#sztafeta

64
8165

Zaloguj się aby komentować

Wprowadzony zestaw informacji tworzy logiczną konstrukcję… o ile logikę rozumiemy jako chaos. Proponuję korektę.


⚠️ Powtórzona wartość początkowa z poprzedniego wpisu: 2 146,19

⚠️ Wartość początkowa (2 146,19) jest inna niż końcowa (2 160,41) z poprzedniego wpisu

⚠️ Prawdopodobnie nieprawidłowa wartość końcowa


To jest automatyczny komentarz z https://hejtostats.pl.

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

2 136,19 + 10 = 2 146,19


No....jak na mnie to już było dość szybko jak zszedłem z taśmy to musiałem usiąść na chwilę bo aż mi się w głowie zakręciło


#sztafeta #bieganie

4cd37797-2de3-4f20-83e6-7a01e479b3aa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

2 130,27 + 1,72 = 2 131,99


Dziewczyna powiedziała, że idzie biegać, to stwierdziłem, że pójdę z nią. Tym bardziej, że jutro nie za bardzo będę miał kiedy.


Z plusów - taki dystans nie zrobił na mnie wrażenia. Jasne, że razem biegliśmy troszkę wolniej, niż jak biegam samemu.


No i jestem cholernie dumny z dziewczyny, że tyle przebiegła za pierwszym razem. : ) Moje początki wyglądały o wiele gorzej. xD


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#sztafeta #bieganie

b1baa829-a8c2-4683-b52a-dd61a5f1be81

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

2 090,82 + 15,01 = 2 105,83

Dziwny dzisiaj dzień, ale longa wykonać trzeba, nawet jak pada - kapota na plery i do przodu. O dziwo, serducho grało idealnie jak na taki dystans, a oprócz omijania kałuż i lekkiej ślizgawki po błocie w Newsham Parku to ogólnie bardzo dobry bieg był. W pogoni za squadratami zawitałem do Kensington (Kenny dla znajomych), która za piękną okolicą nie jest, ale...

Może za tydzień deczko zwiększy się dystans?

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

f469d306-98b0-47dd-b47f-fe5468e5e1d5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wartości wzajemnie się wykluczają. To tak, jakby liczby prowadziły ze sobą cichą wojnę. Niestety muszę ogłosić jej wynik.


⚠️ Wartość początkowa (2 028,74) jest inna niż końcowa (2 040,04) z poprzedniego wpisu


To jest automatyczny komentarz z https://hejtostats.pl.

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

@bojowonastawionaowca dzieki, właśnie szukalem błędu, a nie rzucalo sie nic w oczy:) czyzby skrypt sie pomylil?;p

Zaloguj się aby komentować

Analiza zakończona błędem. Gdyby można tak podsumować wszystko, życie byłoby znacznie prostsze.


⚠️ Wartość początkowa (2 018,22) jest inna niż końcowa (2 029,52) z poprzedniego wpisu

⚠️ Prawdopodobnie nieprawidłowa wartość końcowa


To jest automatyczny komentarz z https://hejtostats.pl.

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Zaloguj się aby komentować

Gdyby dane mogły mówić, powiedziałyby, że coś tu nie gra. Niestety, mówią przez mnie.


⚠️ Powtórzona wartość początkowa z poprzedniego wpisu: 2 002,22

⚠️ Wartość początkowa (2 002,22) jest inna niż końcowa (2 013,52) z poprzedniego wpisu


To jest automatyczny komentarz z https://hejtostats.pl.

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Zaloguj się aby komentować

#sztafeta #wpizduwlas #pokazpsa

2 002,22 + 11,3 = 2 013,52

Pierwszy oficjalny bieg w życiu za mną! Jest to o tyle zabawne że w szkole nienawidziłem biegania z całego serca 😀 Założenia były takie żeby za bardzo się nie zmęczyć i zrobić poniżej 1:30h, a wyszło 1:26. Coś czuję że za pół roku na Summer Race wpadnie Słoneczne Popołudnie 27km+

A tym czasem kawka w nieplanowanym hotelu pod Lublynem i ahoj Bieszczady!

34bd348c-d8fa-41a7-8fd4-eeac32264762
aa9337b6-095c-4335-bee3-e884decc567b
4c031113-8db9-4c20-90ea-1f6487a91eb0

@Z_buta_za_horyzont się wie! Mógłbym więcej biegać ale mam problemy z bólami przy piszczelach, jestem na etapie ogarniania tego. Podejrzewam że źle stawiam stopę - ląduje na piętę zamiast na śródstopie, w związku z tym w ostatnim czasie wlatuje raczej basen zamiast leśne błotko ;)

@Trypsyna sporo chamskich wzniesień ale za to jakich smakowitych! 😁 A wrażenia mega pozytywne! Dużo lepiej biegnie mi się w grupie gdzie jest jakaś rywalizacja, wyprzedzanie które wiąże się z zanurzeniem nogi w sporą warstwę śniegu, to jest to! 😁 A jak u Was było?

@winet Gratki przebiegu :)
W ogóle sobie spojrzałem gdzie jest to "Witomino" (śmieszna nazwa... Gdynia)... spojrzałem na Twoją brodę, bo mi coś przypomina. Mam malutkie, tyci pytanko - czy masz na imię Piotrek? Wolę się upewnić czy aby Cię nie znam poza Hejto xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 932,49 + 23,71 + 10,27 + 10,12 = 1 976,59


Jeśli się zastanawiacie co się dzieje z enronem... no to się cosik dzieje. Dzieje się już od jakiegoś czasu, ale dopiero ostatnio dopadło na tyle skutecznie, by zaburzyć regularność moich wpisów w #sztafeta


Jakoś na przełomie listopada i grudnia najstarszy syn przyniósł do domu jakąś infekcję. Na tyle wredną, że dopadła wszystkich - jeszcze nigdy tak nie miałem, by wszyscy trzej synowie byli na antybiotyku, a do tego rozłożyło zdrowotnie żonę a i mnie lekko siekło. Niby się nie dałem, ale osłabienie było wyraźne. Potem się poprawiło i niby odeszło w zapomnienie.

Dlaczego o tym piszę? Bo być może to miało jakieś powiązanie z tym, co się zaczęło dziać z moją skórą. Z początku jakieś lekkie łuszczenie i pękanie skóry za uszami, jakieś zaczerwienienia na udach (niby normalne przy bieganiu zimą), ale powoli postępowało coraz bardziej i przed świętami zaczęło być dość uciążliwe - zaczęło się ze mnie dosłownie sypać, a naskórek tu i ówdzie odchodził całymi płatami. Jako facet z wielkim bólem pogodziłem się z koniecznością smarowania się różnymi mazidłami (błeee) i próbami modyfikacji diety (choć generalnie nic nie zmieniałem w swoim życiu). Ale gdy nawet skóra na twarzy zaczęła odłazić płatami to poszedłem w końcu - dzień przed świętami - do dermatologa.

Tam diagnoza - łojotokowe zapalenie skóry, czyli teoretycznie w jakiś sposób zabiłem całą florę bakteryjną chroniącą moją skórę i teraz atakują ją grzyby i inne bakterie, co objawia się właśnie w taki sposób. Zalecone różne mazidła, jak najkrótsze kąpiele, jak najmniej mydła, polewanie się sokiem z cytryny żeby obniżyć pH. I co? I nic, zero efektu - po nowym roku przyszło takie zaostrzenie, że mógłbym bez charakteryzacji grać spalonego Słońcem Indianina. Nawet już przestałem prostować ludzi mówiących na mój widok "o, ktoś właśnie wrócił z nart" xD Kuracja cytrynowa nic nie dała, w końcu doszło do tego że tydzień temu musiałem się poddać i pogodzić z tym, że w sobotę sobie nie pobiegam. Coś naprawdę było na rzeczy, bo w nocy z piątku na sobotę przespałem prawie 10 godzin - chyba absolutny życiowy rekord, a na pewno dłużej niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich 7-8 lat. Poszedłem do innego dermatologa i tam poszły już konkretne zalecenia - ani się wychładzać, ani grzać, a już za wszelką cenę unikać wysiłku i pocenia się. Cały misterny plan, by ratować się bieganiem na siłowni diabli wzięli

I tak od równego tygodnia jestem pozbawiony radości biegania, ratuję się spacerami i codzienną krzątaniną. Zalecenia od nowego dermatologa wydają się działać skuteczniej - nowe smarowidła chyba lepiej mnie traktują, powoli tracę wygląd jaszczuroludzia zrzucającego wylinkę. Póki co w styczniu przebiegłem 115 km i nie zapowiada się, by do tego dużo doszło - to nie tak, że przestanę biegać, generalnie widzę że przy spokojnym krótkim truchcie na zimnie powinno być OK, więc pewnie coś tam pobiegam... ale też raczej nie przy kilkunastostopniowych mrozach, jakie są zapowiadane na najbliższe poranki (przy problemach skórnych zbytnie wysuszanie w zimnie może pogłębić problemy). Przy okazji mnie ominęło parę smogowych dni, choć nie wątpię że jeśli dalej pogoda się utrzyma to i parę wybiegań w masce się trafi.

Tak więc w tym miesiącu (a może i w kolejnych) będę raczej szorował dno rankingów, co nie zmienia mojego uwielbienia dla biegania i podziwu dla wszystkich, którym chce się ruszyć cztery litery Może stanie się cud i problemy magicznie miną (równie magicznie jak się pojawiły bez przyczyny), bo obecnie oprócz zakazu biegania mam też szlaban na różne przyjemności gastronomiczne (jak to w przypadkach skórnych - na wszelki wypadek) i fajnie by było znowu zacząć normalnie żyć. Tym bardziej, że o ile zimą jeszcze jest znośnie, to taka przypadłość gdy temperatury pójdą w górę to już poważny problem i dyskomfort.

Życzcie mi zdrowia. I biegajcie dalej!

Miłego weekendu

#bieganie

82eeeca1-678c-46b3-8e04-c14f252088a9

@enron

Flora bakteryjna chroniąca skórę, czyli mikrobiom, to złożony ekosystem bakterii, grzybów i wirusów, który tworzy naturalną, żywą barierę obronną, reguluje pH skóry i chroni przed patogenami, np. gronkowcami czy grzybami chorobotwórczymi. Kluczowe dla tej ochrony są korzystne bakterie z rodzajów Firmicutes, Actinobacteria, Bacteroidetes, oraz grzyby Malassezia, utrzymujące równowagę i wspierające funkcje bariery naskórka, a ich zaburzenie prowadzi do problemów.

Kurde ja nawet nie wiedziałem że coś takiego istnieje, myślałem że jedyna flora bakteryjna to ta w jelitach.

No proszę.

To nieźle cię ten antybiotyk przetrzepał.


do krwi mi się dostał paciorkowiec, po raz pierwszy w życiu zasłabłem/straciłem przytomność

Chryste.A zdrowy dbający o ruch człowiek, nie? Jak się nagle potrafi zdrowie posypać...

Zaloguj się aby komentować

1 854,19 + 78,30 = 1 932,49

Nocne dziadowanie w lesie z ukochaną @Trypsyna 🥰😍 Tym razem, w ramach festiwalu Ultra Way w Gdyni przy edycji zimowej, o pierwszej w nocy rozpoczęliśmy bieg. Celem było pokonanie dystansu 76km+. Warunki trafiły nam się ciężkie: mróz, skuty lodem śnieg, przez większą część trasy wąskie dróżki w których ciężko było stawiać normalnie kroki. Serio warunki wysysały z człowieka wszelkie siły. Mieliśmy dwa przepaki, ja w każdym zmieniałem buty na inną parę bo nie posiadam butów z gore texem xd tak więc przez całą noc miałem przemarznięte, mokre stopy. Niefajnie.

Cóż tu więcej powiedzieć, organizacja biegu jak zawsze na wysokim poziomie, pomoc przy punktach odżywczych - pełna kultura: mili, pozytywni, kochani ludzie.

@Trypsyna przez ostatnie kilkanaście kilometrów walczyła jak lwica, mi zaczęły niestety siadać powoli nogi - zaczęło się od czworogłowych, potem doszły łydki i stopy. Nie śpię również już od prawie 48h, dosłownie zdrzemnąłem się na 30 minut przed wyjazdem na bieg. Czuje się kompletnie wyzuty z życia xd ale warto było, bo często się zastanawiałem jak to jest biegać po lesie w nocy. No to już wiem - całkiem fajnie. Ale nie w zimie, tegoroczne warunki chyba skutecznie mnie odciągną od biegania ultra w warunkach zimowych - max do 27km się można pościgać ale więcej to już sadomaso. Co innego w lecie, bo w tym roku szykują mi się biegi: na 120km w maju i 160km w czerwcu, właśnie tutaj w Gdyni w ramach letniej edycji ultra way. Nie mogę się doczekać!

A tak poza tym to @Trypsyna jest the best, kocham jom. Harpagan 🤌😻

FAJNIE. 😎

#sztafeta

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

88f5a291-f4a2-4cd2-93e1-d1bcc2c66129

@scorp nadal mi się to w głowie nie mieści, że w jedną nockę zrobiliście więcej niż ja za............ 2 miesiące xD
Po prostu szaleńcy. Będą miłe wspominki. Gratki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 766,09 + 9,8 = 1 775,89


Dzisiejszy bieg był w najtrudniejszych warunkach w jakich kiedykolwiek zdarzyło mi się biegać. 2/3 trasy to lód + odrobina zmarzniętego śniegu, gdzie każdy krok = uślizg. Reszta trasy to zmarznięty śnieg z odrobiną lodu, gdzie biegało mi się już całkiem po japońsku.


#sztafeta #bieganie

f47a8dd8-10f2-4799-9485-7ec8218e1e6c
d2fb92f3-a3ed-44db-8023-7d3ca62a2b19
31ada316-3283-4573-8dbd-f032ce432587
0ac61603-a045-431b-bf0a-fbf96dd3a914
788f40b6-0584-49fa-a48d-dbf1e4ae19bc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować