#sztafeta

63
8232

32 972,53 + 5,11 = 32 977,64

Wstałem przed 6, odpaliłem hejto i trafiłem na wpis @bacteria   który chciał zmotywować kogoś do wstania z ciepłego łóżka. Wyłaczyłem myślenie żeby nic mnie nie zniechęciło i stwierdziłem że idę! Tym sposobem strzeliłem piątkę. Dzięki 😀

#sztafeta #bieganie

@K44 zrobiłeś mi tym wpisem dzień! Dzięki! Gratulacje, mega się ciesze, że udało się zmotywowac. Trzymam kciuki za więcej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@BoguslawLecina samych smaczności życzę! Niech idzie w hiper zapasy glikogenu( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) Ja od piątku zaczynam swój carbloading

@Trypsyna dziekuwa nwazajem co tak zazwyczaj jesz w trakcie? bo tak myslalem glownie biale pieczywo/makaron, bialy ryz, jakies dzemy, miod, platki kukurydziane jakis kisiel soki

@BoguslawLecina łap jakąś jedną z lepszych grafik z przykładami. Ja np bardzo lubię biały makaron z sosem pomidorowym z biedry i do tego posypać delikatnie tartą mozzarellą. Łatwo wchodzi, smaczne. Jak będzie Ci za słodko w skali dnia to pamiętaj o przekąskach typu paluszki, precelki lub wafle ryżowe/kukurydziane. No i soki owocowe mogą Ci sporo ułatwić, bo jednak to płyn a węglowodanów tam nie brakuje, np sok pomarańczowy 😃

33e57de7-ea38-4be1-bb09-7863e6ac68f1

@BoguslawLecina oho, nadszedł wielki dzień na który tak długo całą #sztafeta czekała. Powodzenia ziomku, dasz radę (ale nie staraj się poniżej 3:30 ), wszyscy trzymamy kciuki wierzymy w ciebie , dasz radę!

Zaloguj się aby komentować

@RogerThat dlatego że ja jestem babą i ważę 57 kg a @scorp to chłop 76 kg. Fizyka, jak przenosisz większą masę, to wkładasz w to więcej energii.

@Trypsyna to wiem, ale nie spodziewałem się, że aż tyle więcej. Ale ok, sprawdziłem i wasza różnica masy jest większa niż różnica kalorii.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

32 906,81 + 5,01 = 32 911,82

#sztafeta #bieganie

Nie chciało mi się biec, ale jednocześnie chciało.

Więc zrobiłem kolejną życiówkę na 5km.

Adelbert, gonię cię.

09067bd3-ac89-4e4b-ab5d-3363a1746df1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

32 873,47 + 15,07 = 32 888,54


Powtórka trasy z wczoraj tylko nieco szybciej ponownie idealne warunki


Ps. Wreszcie wjechało VO2max na 52


#sztafeta #bieganie

8ed56660-bd19-4af8-85c3-015d9f6428b2
8824b0f0-af33-413b-b33f-097aa9ef5011

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

32 685,23 + 12,37 + 21,37 + 10,77 + 3,34 + 21,37 + 15,72 + 15,52 + 6,37 + 5,31 + 1,07 + 13,83 + 5,77 + 16,25 = 32 834,29

No minęło trochę czasu. Jakiś zabiegany byłem z jednej strony, z drugiej zaś jak po grudzie mi szło bieganie - często zbyt długo spałem albo miałem ultralenia. Trafił się nawet dzień bez biegania - już drugi w tym roku, i tym razem z totalnie czystego lenistwa 🙄 Coś czuję, że może być nawet problem z dobiciem do 500 km we wrześniu. No leń na całego. Leń też się odbił na siłowni - co chciałem iść to była jakaś wymówka, normalnie dramat. Muszę coś z tym zrobić, bo kto to widzioł takim śmierdzącym leniem być!

Tak marudzę sobie, a w sumie jak podsumować to coś tam się dzieje 😉 W zeszłą niedzielę był Bieg Proszowicki, w tę Bieg Trzech Kopców, za tydzień piątka norwidowska, a dwa tygodnie później Cracovia Półmaraton 😅

Co mogę napisać? Że not bad, not terrible xD Na obu biegach czułem, że nie jest to szczyt formy i w sumie to coś mnie pobolewa - więc na wiele nie liczyłem. Bieg Proszowicki wyszedł zabawnie - pacemaker na 45 minut poleciał za zaufaną osobą, która pomyliła trasę i skutkiem tego dycha zamieniła się w niemalże jedenastkę 🤪 Nie wiem nawet, czy nasz balonik dogonił tego od 50 minut xD Nic to, biegam żeby się dobrze bawić i w sumie się nieźle uśmiałem 😄 Tempo wyszło 4:44/km, nic rewelacyjnego choć przewyższenia na tym biegu są konkretne.

Wczorajszy Bieg Trzech Kopców to już inna para kaloszy. Tym razem zamiast dżdżu był skwar lejący się z nieba 😃 i już praktycznie na starcie myśli "a w sumie to co ja tu robię, na cholerę mi to w ogóle było" xD Na szczęście po chwili już nie było czasu na głupie myśli, bo trzeba było zapiedralać xDBieg był dość ciężki - aż do Kopca Kościuszki biegło się w pełnym Słońcu, a i forma jakaś topowa nie była. O łamaniu godziny nawet nie śmiałem myśleć, na życiówkę na trasie też nie liczyłem (zresztą trasa się zmieniła, więc i tak to bez znaczenia).

Ostatnim bastionem było zmieszczenie się w deklarowanym czasie i utrzymanie biegu bez przejścia do marszu. I co? I d⁎⁎a xD Niestety w słynnym wąwoziku w Lasku Wolskim zrobiło się tłoczno, wszyscy przede mną przeszli do marszu i po prostu nie było sensu walczyć. Na upartego mógłbym wyskoczyć wyżej i z homeopatycznie większym tempem udawać że biegnę, ale już lecieli za mną wytrwalsi i nie chciałem być ujem blokerem. A koniec końców skończyłem z czasem o minutę dłuższym niż deklarowanym.

I co? I LUZ! Bo liczy się fajny bieg i radość po finiszu 😁 Cieszę się, że na podbiegach praktycznie tylko wyprzedzałem, że do marszu przeszedłem tylko raz i że - jak nigdy - na mecie dałem ogień z d⁎⁎y i wyprzedziłem jeszcze z 5 osób 😎No i open 367/3100 to nie powód do wstydu 😄

Z biegu zapamiętałemjeszcze gościa, który przed 10. kilometrem wyrywał się ratownikom krzycząc "ale już słychać metę!" podczas gdy jechał po niego quad z noszami...

Na mecie trochę zabawiłem czekając na parę osób (które, jak się okazało, już dawno dobiegły xD) i żal mi było gościa, który blokował biegaczom powrót do strefy finiszowej "bo ja nie wziąłem wody/piwa/izotonika!!!". Jezu, ile ludzie potrafili się burzyć o głupie piwo bezalkoholowe 🙄

Na koniec sobie wlazłem na Kopiec Piłsudskiego - dla widoków... i złapania zasięgu komórki xD Okazało się, że znajomi już lecą do auta, więc się pozbierałem i potruchtałem w dół. Pomyliłem azymut, ciut nadłożyłem i doszło jeszcze 5 km z hakiem 😅

A dzisiaj udało się wstać tuż przed piątą i polecieć spokojne 16 km. Takie czasy, że szelki odblaskowe z reflektorem to już konieczność - szybko przyszło... Za to jakie widoki o świcie! 😍

Aha, w komentarzach parę bonusów, w tym koleżanki 😁 Miłego wieczoru! ❤️

#sztafeta #bieganie

c4e5320a-f6a2-4a53-862d-69ea288cff5b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

32 655,87 + 6,00 + 8,20 = 32 670,07

6 km zaległe ze środy i dzisiejsze 8,20 km. Zrobiłem korektę wyniku zbiorczego. Mam nadzieję, że nic nie pominąłem.

Błąd prawdopodobnie spowodowany dodatkowym przecinkiem we wpisie @K44 , co spowodowało złe naliczenie przez skrypt we wpisie @notak

Musiałem edytować, bo tam po drodze jeszcze więcej błędów było. A to 1000 km zbrakło, a to jakieś przestawienie cyfr. Pilnujmy lepiej tego sumowania 😉

#sztafeta #bieganie

abf76f2f-5179-44bd-b385-5cfed6fc5772

@K44 Ja dodaje manualnie (bez skryptu). Też mialem jakiś problem z logowaniem. Informacja o przecinku to tylko moje domysły.

Zaloguj się aby komentować

U mnie przy 150 Huawei sam dzwoni pa pogotowie. I nie da się tego wyłączyć.... Coś źle kliknąłem przy pierwszym uruchomieniu - no i przez to nie biegam :/

@Heheszki Kolega miał jakiegoś flagowca Huawei i też miał z nim przeboje, pogonił go na olx jak wspólnie ekipą wybraliśmy się na rowery i jego wskazania gps okazały się najbardziej błędne. Wszyscy w okolicach 30km trasy mieli z odchyłką do 200-300m a on już 33km miał.
Jak to mówią miarka się przebrała.

Zaloguj się aby komentować

31 631,31 + 3,38 = 31,364,69

Bieda u mnie z bieganiem! Dzisiaj dopiero drugie krótkie w tym roku! Co prawda miałem skręconą kostkę, ale strefa komfortu i lenistwo weszło za mocno! Padł pomysł z żoną żeby kupić bieżnie stacjonarną. Jakieś propozycje? Budżet 1-3k #sztafeta #bieganie #biegajzhejto #garmin #bieznia

Zaloguj się aby komentować