#steam

30
634

#steam #gry #komputery #steamdeck #intel

Wyciekła specyfikacja najnowszego konkurenta SteamDecka i innych podobnych przenośnych komputerów. MSI Claw będzie chyba pierwszym który użyje komponentów od Intela a nie od AMD, a przynajmniej od czasu kiedy ten format komputerków jest popularny bo widziałem już wcześniej jakieś chińskie konstrukcje na Intelu ale to było dawno i od jakiś mało znanych producentów.


16 rdzeni oraz 32gb ramu brzmi na papierze fajnie, ale pytanie ile to na baterii wytrzyma skoro według specyfikacji ten procek ma działać przy poborze mocy od 28W do nawet 115W (choć nie ma szans żeby dobił do tej granicy w tym urządzeniu) ale nadal ciekawe jaką będzie mieć sekcje zasilania ten sprzęt i pojemność baterii.


Zastanawia też jaka będzie cena. Zgaduje, że będzie to jak dotąd najdroższa z tych konsolek, ale pewnie nie odejdzie cenowo od reszty jakoś aż tak bardzo. Domyślam się, że Intel musiał dać tajwańczykom jakiś bardzo dobry deal na te procki byleby tylko użyli ich zamiast popularnych i sprawdzonych już w tym formacie procków od AMD.


Oraz od siebie jeszcze dodam, że tych wszystkich nowych konstrukcji to ta wyglądem podoba mi się chyba najmniej. Nie wiem ale wygląda jakoś tak bardzo "chińsko" i tandetnie ale to może wina słabego rendera i na żywo będzie prezentować się lepiej.


Czy jest tu ktoś zainteresowany kupnem takiej konsolki? A może posiadacie jednego z innych konkurentów SteamDecka od firm takich jak Lenovo czy Asus i chcielibyście się wypowiedzieć czy jesteście zadowoleni czy może jednak żałujecie, że nie wybraliście tańszego i popularniejszego sprzętu od Valve?


https://lowcygier.pl/aktualnosci/msi-claw-bedzie-potezny-rywal-steam-decka-zaoferuje-16-rdzeniowy-procesor-i-32-gb-pamieci-ram/

6c952c8e-9701-4cde-9f56-3ba8090d76fe
1642e6dd-640a-4367-b8bf-57cfd1b96e2d

@Catharsis 

wygląda jakoś tak bardzo "chińsko" i tandetnie

Tak jak piszesz - póki co tylko render. Ale chyba bym nie odróżnił od rog ally nie mając obu zdjęć jednocześnie

Zaloguj się aby komentować

#gry #grykomputerowe #steam #steamdeck

Steam: lata przygotowań, własny sklep, własny system bazujący na unixie, miliony poprawek, ciągłe wsparcie, super design urządzenia, balans w mocy/baterii urządzenia żeby było można sobie pograć


Każdy: HURR ZRUPMY SWUJ PC-HANDHELD ALE NA INTEL KORE 2137 5 MILIARDUW RAM WRZUĆMY WINDOWSA I HEJA BANANA, MUWIE WAM W TYM SO PIENIONDZE

Jak wychodził rog Ally to uważałem że to już jest przerost formy nad tresciom ale przy tym co wypuszczają inni to wydaje się być nawet całkiem dopracowanym produktem. Tak czy siak valve ze swoim steam deckiem może spać spokojnie, prawdopodobnie do czasu switcha 2 albo Decka 2, jedynka nie będzie miała żadnej godnej konkurencji.

@Voltage A co ma Steam do przenośnych konsol?

Bo na tym polu Valve ma podobne doświadczenie jak reszta bandy czyli nie za wielkie.

Zaloguj się aby komentować

Jeśli lubicie oglądać filmy, ale też lubicie zagrać czasem w jakąś grę to serdecznie polecam "Detroit: Become Human".


Dawno nie gralem już w coś tak emocjonującego. Ta produkcja to majstersztyk pod względem historii, klimatu i samej rozgrywki.


Historia opowiada o naszej bliskiej przyszłości, w którym ludzie używają androidów traktując je jak zwykle rzeczy nie posiadające wolnej woli. Jednakże coś z androidamk zaczyna się dziać.. Zaczynają czuć.


Sama gra polega na podejmowaniu decyzji, a ich ciężar prawie mnie zniszczył emocjonalnie. Mnogosc ścieżek i przeszłość decyzji ma wpływ na to co się wydarzy i jakie może być zakończenie.


Co do długości to wystarczyły mi 3 noce na ogranie całości.

3 długie dla mnie noce podczas których czułem smutek, lęk, gniew, współczucie, empatię, radość, żal oraz szczęście i rozpacz.


Serdecznie polecam.


https://store.steampowered.com/app/1222140/Detroit\_Become\_Human/


#gry

#ps4

#steam

#detroitbecomehuman

53d66644-50c6-4b7d-a1eb-9c4c4c3db06c

Osobiście to byłem zachwycony Fahrenheit. Potem jakoś tak średnio mi wszystko wchodziło, Heavy Rain nie ukończyłem, aż do Detroit właśnie. Jak dla mnie pierwsza i ostatnia (aktualnie) gra od Quantic są najlepsze. Także polecam.

@Usyrak Mam zamiar przejść, niestety w mojej liscie gierek do przejscia zajmuje dopiero 26 miejsce. Czyli przejde za 4 lata

Zaloguj się aby komentować

Linux na steamie dobija do 2%. Oczywiście głównie dzięki steam deckowi ale to też może spowoduje zainteresowanie linuxem u posiadaczy steam decka, którzy będą chcieli spróbować go na swoich desktopach. Oby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#linux #gry #steam #steamdeck

https://www.gamingonlinux.com/2024/01/linux-use-on-steam-ends-2023-with-a-multi-year-high-thanks-steam-deck/

f9af69b7-c230-4da3-a019-fda7d8a40e66

Znam całych dwóch ludzi co mają Steam Decka i żaden z nich nie używa samego linuxa tylko odpalają gry na nakładce valve'a cały czas.


Technicznie to niby dalej linux, ale jednak nie bardzo...

Wspaniały system bulwo.... Dla jakichś przegrywów, albo do lurkowania na przedpotopowym sprzęcie (więc też dla przegrywów, a do lurku i tak lepszy będzie Chromium).

System do serwera, czy customowego routera, ale nie do casualowego używania. Na nowym kompie zero zalet nad windowsem.

@pawcio__ niech tylko naprawią skalowanie i obsługę wielu monitorów (szczególnie, gdy mają różne rozdzielczości), a Wayland zagości defaultowo, to może będzie w końcu ten rok Linuxa.


Microsoft jest tak ułomny ze swoim produktem od kilku lat, że aż dziwne, że Linux więcej nie wyszarpał. Ale w sumie dopiero Valve pchnęło do przodu wine/protona, więc wszystko przed nami.


Edit: i żeby gierki na multi działały...

Zaloguj się aby komentować

@pawcio__ Przecież te nagrody Steam to jeden wielki żart. Dają karty, naklejki czy inne gówna za zagłosowanie na cokolwiek to wątpię żeby ktoś się do wyboru przyłożył ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na #steam kupilem dwie gry.

Portal i Portal 2.

Bylo to ... 4 lata temu.


Fajnie wygląda, grywialne więc - będe uczciwy zapłacę.


I teraz te k....y mówią mi że nie pogram bo mam ... stary system.


Wy gnoje - nigdy więcej legalnych gier.

I niby są moje?


Albo ja czegoś nie ogarniam (stary jestem)* albo właśnie po du.ie dostaĵą frajerzy wydający pieniadze na gry.


Kupiłem gre - nie obowiązek aktualizacji sustemu, później kompa i tak w kółko. Po wuja mam zmieniać system jak wszystko potrzebuje śmiga? Nooo nie wszystko... .


)* - pamiętam i gram w gry z 1994 roku.

I są za⁎⁎⁎⁎ste. Bez obowiązku aktualizacji systemu.

Wy k...y.


#zalesie #steam #tylkopirat

@w0jmar

Windows 7 ma już 10 lat na karku, nie jest aktualizowany od 4 lat i jest postrzegany jako przeżytek. Z biegiem czasu inne programy z kolejnymi wersjami również nie będą wspierać tego systemu. Nie wspominając o bezpieczeństwie, to wcześniej czy później narastające problemy pewnie wygonią Cię na nowszy system operacyjny. Wystarczy, że przeglądarka internetowa straci wsparcie, a biblioteki/frameworki często są zależne od wersji przeglądarki i z biegiem czasu strony mogą nie działać jak powinny, a jakiś bank jeszcze zarzuci ci komunikat, że masz starą przeglądarkę i aby bezpiecznie korzystać (móc się zalogować), zaktualizuj przeglądarkę.


Oczywiście rozumiem Twój punkt widzenia i pewnie trochę masz rację, ale nie dziwię się, że Steam podejmuje taką decyzję. Oferują dostęp do gry i wspierają aktualne systemy.

Może znajdą się jakieś obejścia tego problemu, żeby mimo wszystko odpalić steama na starym systemie.


Sam jestem team Steam, mam tam ponad tysiąc gier, listę życzeń, listę ignorowanych gier... Gog na pewno ma lepszą politykę, ale nierealne wydaje mi się teraz przenieść na inną platformę.

@w0jmar możesz spróbować przejść na linuxa (darmowy) a większość gier działa przy użyciu protona nawet czasami lepiej niż na windzie ;)

@w0jmar jak się nie będziesz mógł zalogować do banku czy gdzieś na nie wspieranej wersji przeglądarki to będziesz microsoft wyzywał? No beke mam z ciebie xD Miej sobie tego win7 i zachowuj się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał, pozdro

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sposób na najmniejszy wydatek podczas wyprzedaży Steamowych dla kogoś kto nie ma czasu, ochoty na gry, ale może kiedyś zagra


1. Wchodzisz na Isthereanydeal.com i podpinasz swoją bibliotekę steamową.


2. Korzystasz z filtra

https://isthereanydeal.com/#/filter:steam,&cut/75/100,&historylow,&steamperc/80/100,&steamcnt/5000/max


- sklep Steam lub GOG

- min. 75% off

- najniższa historycznie cena

- pow. 80% pozytywnych recenzji

- pow. 5000 recenzji


3. Po wybraniu gry z listy, sprawdzić dodatkowo ostatnie recenzje (czy są co najmniej bardzo pozytywne i brak negatywów)


4. Jeśli jest ta gra na GOGu sprawdzić rating gry (u mnie musi być powyżej 4 gwiazdek)


5. Sprawdzić gdzie taniej dostaniesz czy GOG czy Steam i podjąć ostateczny wybór.


6. Dodajesz pozycje do koszyku do określonego budżetu


W ten sposób lista gier do zakupu zawęża się znacznie, a fortuny na to nie wydajesz.


#gry #lifehack #steam #gog #wyprzedaz

@mejwen tylko GOG!


Valve niech się wali na cyce. Po wstrząsie mózgu haseł pozapominałem do wszystkiego w zasadzie. Fart jednak chciał, że gry kupowałem tak, że dawałem gotówkę kumplowi i on dawał mi gifty, tak wszystkoe gry na koncie miałem ogarnięte.


Support Valve w ogóle na moje zapytania nie odpowiedział, a w dwóch językach się dobijałem. Sprawa absolutnie do ogarnięcia, 1000 złotych poszło się... Tamte tytuły gram spiracone, nie będę złodziejom drugi raz płacić co nawet nie mają supportu, to za cholerę się tam płaci niby?


Na GOGu posiada się gry, u Valve się wypożycza za łaską grubasa. Już pomijam, że kiedyś przez miesiąc nie miałem neta z różnych powodów. Bez neta można grać tylko przez tydzień, bo jak nie to Valve się obraża i blokuje. Porażka totalna, w podróż nie można laptopa wziąć i grać jak nie ma neta. Nijak się tego nie da usprawiedliwić, że blokują dostęp do gry którą mam na dysku.


Wiem, że sytuacje nietypowe ale właśnie wszystko fajnie dopóki żyjesz jak ci Gaben przykaże, gdzie ja ogólnie nie jestem fanem wysysania moich danych gdzie jeszcze ja za to placę. Jak bierze moje dane to niech gry będą za darmo, trzeba się cenić.

@mejwen O widzisz, luknąłem tak z ciekawości a tam Black Mesa za piętnastaka.

No to chyba trzeba sobie będzie przypomnieć Half-Life po tych 20 latach

Zaloguj się aby komentować

Nie jestem płodnym twórcą, co też widać, ponieważ poprzedni wpis na bloga wrzuciłem... prawie rok temu. :')


Dzisiaj nareszcie kończę z pisaniem o „Ghostrunnerze”. Przynajmniej na bliżej nieokreślony czas, ponieważ mam w planach rozprawić się z sequelem, jak twórcy zakończą prace nad nim. Mam na myśli popremierowe wsparcie, bo sama gierka już się ukazała, miesiąc temu.


#cyberpunkstories - piszę o rzeczach związanych z cyberpunkiem


Oczywiście zachęcam do przeczytania wpisu na moim blogasku:


https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2023/10/ghostrunner-project-hel.html


„Project Hel” to pierwszy i jedyny fabularny dodatek do gry „Ghostrunner”. Ukazał się 3 marca 2022 roku i stanowi wstęp do wydarzeń znanych z podstawki. 

Fabuła:


Mara, główna antagonistka, chce stłumić bunt Wspinaczy. Przeciwny temu jest jeden z podległych jej dowódców – Bakunin – który sprzeciwia się Marze, argumentując, że zaatakowanie buntowników może przemienić się w regularną wojnę, co z kolei przyniesie ogromne straty w ludności cywilnej. Oczywiście Marze to się nie podoba, więc spuszcza ogara ze smyczy – w tej roli tytułową Hel, która była jednym z bossów w podstawce. 


Muszę dodać, że Hel jest o wiele ciekawszą „bohaterką” niż Jack.* Dialogi z nią zabarwione są niewymuszonym humorem, wynikającym z logicznego i trochę niepokojącego (w końcu to maszyna do zabijania) rozumowania Hel. Przykładem niech będzie jej odpowiedź na pierwszy „problem”. Ojciec ma dwójkę dzieci, syna i córkę. Jednak bardziej kocha dziewczynkę. Doszło do katastrofy i nie mają wystarczająco dużo jedzenia, by nakarmić oboje. Które z dzieci poświęci ojciec? Odpowiedź Hel: grubsze. 


Nie ukrywam, że niezmiernie mnie to rozbawiło. :’) 


Ponownie do znalezienia są dwa rodzaje znajdziek – fabularne, rozszerzające trochę uniwersum gry, czyli różnego rodzaju przedmioty z krótkimi opisami oraz nagrania ludzi z otoczenia Mary; i kosmetyczne, czyli skórki mieczy. 


Niestety, dialogi wciąż nie zatrzymują/resetują się w momencie powrotu do poprzedniego checkpointu. Z jednej strony jesteśmy zachęcani do pędzenia do przodu, co jest o wiele fajniejsze, zważywszy na większą mobilność Hel; z drugiej postacie rozmawiające w tle zmuszają do zatrzymania się w miejscu, w celu skupienia się na dialogach. Ponownie utrudnia to śledzenie fabuły i zaburza płynność rozgrywki.


Za to podobała mi się historia, która rozjaśniła niektóre kwestie i niejako zapowiedziała niektóre z wydarzeń w podstawce (chociażby sabotaż wentylatorów, które naprawiamy jako Jack). W szczególności polubiłem jedno odniesienie – jeden z poziomów zaczyna się w tym samym miejscu, w którym zaczyna się przygoda Jacka. Niby nic wielkiego, ale jednak.

Gameplay:


Zaszły zmiany drobne, ale mające spory wpływ na rozgrywkę.


Przede wszystkim Hel jest bardziej skoczna – skacze wyżej i dalej. Dodatkowo jej pasek Szału zapełnia się jedynie poprzez zabijanie przeciwników i odbijanie pocisków mieczem, a Furia z czasem spada. Te dwie zmiany sprawiają, że rozgrywka jest o wiele szybsza – Hel skacze jak głupia od przeciwnika do przeciwnika i tnie niemilców bez litości. Im więcej wrogów zabitych w krótkim czasie, tym więcej wygenerowanego Szału, który można wykorzystać do aktywowania dwóch umiejętności: 


Pierwszą jest klasyczna Fala, czyli strumień energii przecinający przeciwników. Najlepsze jest to, że nie ma cooldownu – ogranicza nas wyłącznie ilość pozostałego Szału. Gdy mamy go sporo, można wysyłać Fale jedna po drugiej.


Drugą jest tarcza. Wymaga posiadania ponad połowy paska Szału, jednak powstrzymuje pojedynczy atak wroga, co czasami ratowało mi życie.  


Za umiejętnościami pojawił się także przemodelowany system ich ulepszeń, który już nie przypomina Tetrisa, a… cóż, najlepiej to zobrazować screenem. Odpowiednie ułożenie ulepszeń wokół trzech kafelków skutkuje odblokowaniem bonusów, czyli tak samo, jak w podstawce. 


Wachlarz przeciwników również został rozszerzony, choć nie jakoś znacząco.


Pojawili się wrogowie z jetpackami, którzy wiszą nad arenami i wypuszczają gromady granatów, przyklejających się do podłoża. Na szczęście nigdy nie są zbyt wysoko, żeby Hel nie mogła do nich doskoczyć. Przypominają mi trochę latające drony, bo też można się nimi „przelecieć” przez chwilę. 


Są też tacy przyziemni, z młotami, które po uderzeniu w podłoże wywołują energetyczną falę. 


O typowym mięsie armatnim chyba nie ma co wspominać, bo to najczęściej grupki buntowników z niewyróżniającą się niczym bronią. Bezrefleksyjnie rzucają się na Hel i nie stanowią żadnego zagrożenia. Tak po prawdzie, to są wyłącznie źródłem generowania Furii. 


Skoczność Hel wpłynęła także na projekt poziomów. Areny są bardziej rozległe i otwarte, żeby Hel miała wystarczająco dużo miejsca na swoje susy. Fragmenty stricte zręcznościowe również mają większy „rozmach”. 


Jednocześnie sam dodatek wydał mi się o wiele łatwiejszy od podstawki. Może to kwestia mojego „doświadczenia”, a może zamierzona decyzja twórców. W końcu wiele osób narzekało na wysoki poziom trudności podstawki, o trybie hardcore już nie wspominając. 

Bossowie


Obowiązkowy punkt programu, także z mojej strony, ponieważ bardzo narzekałem na projekt bossów w podstawowej kampanii i trybie hardcore. W przypadku „Project Hel” nie jest inaczej. 


Pierwszy z bossów, Bakunin, jest banalny. Walka z nim to dwa quick time eventy (mam przebłyski z walki z Hel z podstawki, jak ironicznie…) i radosne skakanie od wroga do wroga, żeby podbić pasek szału, wykorzystywanego do atakowania Bakunina Falą, z jednoczesnym unikaniem granatów przeciwnika, które wybuchają w narysowanym okręgu na podłodze. Przy powtórnym przejściu dodatku, w ramach przypomnienia, nie zauważyłem, kiedy pokonałem tego bossa. Nuda.  


Drugi i zarazem ostatni również nie należy do trudnych. Unikanie poziomego lasera wystrzeliwanego przez Golema, mecha, w którym siedzi jeden ze Wspinaczy, bardzo przypomina walkę z Marą. Tak samo, jak przeskakiwanie z platformy na platformę, gdy te rażone są prądem. Twórcy też na chwilę przed walką dodali nową mechanikę… uderzanie w „przekaźnik” w celu wygenerowania Szału. Zrobili to chyba tylko po to, żeby gracz wiedział, że musi to samo zrobić także podczas walki z bossem.  


Podczas tej walki pojawił się także plot twist – Golem okazał się na tyle trudnym przeciwnikiem (dla protagonistki), że Hel ponowiła prośbę o uwolnienie jej potencjału, na co Mara niechętnie, ale jednak się zgodziła. Od tego momentu Hel mogła bez przerwy atakować przeciwnika Falą, co zdecydowanie ułatwiło i tak już prostą walkę. 


Drugi raz z rzędu twórcy nie wykazali się pomysłowością przy projektowaniu walk z bossami, za co ogromny minus. Na ich obronę mogę powiedzieć, że w sumie sam nie wiem, jak zaprojektowałbym swoją własną walkę… ale to nie moje zmartwienie. :P 

Muzyka:


Tak samo jak w podstawce, także tutaj za soundtrack odpowiada Daniel Deluxe. Co tu się więcej rozpisywać: ponownie wykonał bardzo dobrą pracę. Poniżej link: 


https://youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_n7SeYATnsnlJ18ezNu6ncinsRqgMp6BcY&si=0POngMIiYug4PPEe


Osiągnięcia


Dodane zostały także nowe osiągnięcia, z czego niektóre skłaniają do powtórnego przejścia poziomu w określony sposób. 


Chociażby moje ulubione, które wymaga od gracza… niezabijania nikogo/niczego oprócz generatorów tarcz. Bardzo logiczne, jako że w trakcie misji mamy do czynienia z co prawda wrogo nastawionymi jegomościami, którzy jednocześnie teoretycznie wciąż są naszymi sprzymierzeńcami (trochę zawiłe, ale to wynika z fabuły). Takie jest też nasze zadanie: „spróbuj uniknąć strat w ludziach”, nieprzypadkowo sformułowane w taki właśnie sposób. Gdy gracz zawiedzie (czytaj: nie powstrzyma się od zabijania), Mara po pewnym czasie zapyta Hel o status, na co Hel odpowie, że liczba zlikwidowanych do tej pory rebeliantów wynosi na przykład siedemnastu. Gdy Mara zapyta, czy tak właśnie wygląda unikanie strat w ludziach, Hel odpowie, że rozkaz brzmiał „spróbuj”, a ona zawiodła.


Oprócz tego były też takie jak „nie zgiń w pierwszym poziomie”, „nie korzystaj z ulepszeń/Fali” czy „pozostań w trybie Szału przez 20 sekund”. Nie należały do trudnych, chociaż nie ukrywam, że przy nieginięciu potrzebowałem kilku czy nawet kilkunastu podejść. Jednakże na Steamie zaledwie 3% graczy pokonało finałowego bossa, co jest kiepskim wynikiem. Analogicznie podstawkę ukończyło 25% graczy. 

Stosunek ceny do oferowanej zawartości


Prawdopodobnie powodem**, dlaczego dodatek nie cieszy się równie dużym zainteresowaniem (40 tysięcy recenzji na Steamie vs… 428) jest jego zaporowa cena***. Za 59,99 złotych dostajemy zawartości na 2-3 godziny – i mam tu na myśli przejście dodatku na 100% (znalezienie znajdziek i zrobienie osiągnięć). Tymczasem podstawka wraz ze wszystkimi trybami dodanymi po premierze wystarcza na luźno dwadzieścia kilka godzin, a na początku kosztowała zaledwie dwa razy więcej. 

Podsumowanie


Mimo że dodatek wniósł trochę świeżości i bawiłem się świetnie, to nie jestem w stanie go polecić z czystym sercem, głównie przez wysoką cenę, jak na oferowaną zawartość. W przecenie na 20-30 złotych jeszcze ujdzie****, ale nie radziłbym kupować go po wyższej cenie. 

*OGROMNY SPOILER


Pod koniec dodatku Hel trafia do kryjówki Wspinaczy, w której znajduje się jeszcze nieuruchomiony Jack. Myślę, że wiedziała, do kogo należy ciało, jednakże nie zniszczyła go, ani tym bardziej nie poinformowała swojej przełożonej o tym. Prawdopodobnie dlatego, że była już zdecydowana zdradzić Marę.


Co lepsze, po finałowej walce Hel zostaje zabita przez… drugą Hel, swoją bardziej posłuszną kopię. Chwilę po tym, jak główna bohaterka wyłącza się po wskoczeniu do lawy, słychać charakterystyczne „you’re… alive”, znane z początku podstawowej kampanii. Czyżby program zbuntowanej Hel trafił potem do ciała Jacka? Albo to po prostu zabieg twórców mających na celu pokazanie ciągłości wydarzeń. 


**drugim może być to, że dodatek wyszedł półtora roku po premierze podstawki. I mimo że gra była wspierana przez ten czas (przez dodawanie nowych trybów gry), to gracze mogli stracić zainteresowanie tym tytułem.


    ***muszę dodać, że podstawka często była dostępna w bardzo niskiej cenie i trafiła chociażby do Humble Choice


****przy kupowaniu rzeczy stosuję przelicznik „10 złotych za 1 godzinę spędzonego czasu”. Jeśli dany tytuł spełnia tę prostą zależność, wtedy uważam, że „się opłaca”


Za pomoc przy tekście bardzo dziękuję Althorionowi


#gry #steam #gog #tworczoscwlasna

8238becc-da4a-4105-9518-1018baf31800

Zaloguj się aby komentować

#steam #oculus Szukam czegoś nowego do pogrania polecicie coś ciekawego ? Aktualnie msfs2020 na pmdg737 , f123 oraz parę gierek ze storu oculusa.

@Huxley Nie grałem nigdy w nic VR, ale wpisałem na steamie 'VR' i podpowiada dużo gierek typu 'VR Hentai Simulator', 'BDSM VR', 'VR Hentai', 'Hentai VR', 'VR Sex', 'Boobs VR'.


A tak serio to mogę polecić gry, w które nie grałem na VR, ale są dostępne na VR: 'The Vanishing of Ethan Carter VR', 'The Room VR', 'Assetto Corsa Competizione'

Zaloguj się aby komentować

Jeśli posiadam już Hitmana 1 i 2, to które kupić, żeby mieć pełną 3? #gry  #pytanie  #hitman  #steam #hitman3

d1d5e170-df09-46cb-8823-e60460c7dfb6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Komuś mocno d⁎⁎a pękła w dyskusjach #citiesskylines2 co do moich wpisów, bo mi wlazł na profil i wszędzie gdzie dawałem recenzje, komentarze, dał mi clowna

4900 punktów dostałem

Czyli ktoś wydał prawie 15000 punktów tylko po to żeby mi wszędzie dać nagrodę clowna xD


#steam

4837486f-fe77-49fb-a87d-c4449db5e80d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować