Leśne tuptanko o poranku. Było bardzo przyjemnie. Oj grzeje, upociłam się 😃 Doznałam również biegowego błogosławieństwa - minęłam i pozdrowiłam się z dyrektorem zawodów w których startuję za tydzień.
Tydzień zamknięty w 64 km. Nóżki coraz bardziej świeże. W przyszłym tygodniu będą tylko dwa mniejsze rozruchy. Trzeba nabierać sił na piątek. 😎
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Słowem wstępu, abyśmy formalności mieli za sobą: K⁎⁎WA, ALEEE LAMPAAAAAA
Skoro ostatnio wszyscy jeżdżą do Gdańska, stwierdziłem że też się tam udam. Pierwotny plan zakładał wyprawę w sierpniu, ale wskutek ubiegłoweekendowego, meteorologicznego fakapu, musiałem przełożyć jazdę, a na ten weekend biletów już nie było.
Poszczęściło się w relacji GDA-WRO, biletów z rowerem nie brakowało.
Podkurwiony konkretnie, nawet nie myślałem o kolejnym przekładaniu, tym bardziej że musiałbym to zrobić na sierpień. Prognozy od tygodnia były dobre, a nawet zbyt dobre, ale wydawało mi się, że się nie sprawdzą. Hehe. No nie sprawdziły się, bo temperatura 35 stopni, która miała być na Dolnym Śląsku, zostawionym daleko za plecami, bo wyjeżdżałem przed 8, doskwierała mi aż do granicy Wielkopolski z Kujawsko-Pomorskim. O dziwo całkiem sobie z tym radziłem, pieczołowicie pilnując spożywania jedzenia i picia napojów. Z tym pierwszym aż przesadziłem, bo zostało mi kilkanaście żeli/galaretek/musów/batonów, a z piciem poszedłem zupełnie po bandzie. Wypiłem jakieś 15 litrów napojów, będąc za potrzebą całe 3 razy, w tym raz w pociągu 😂 Pierwszy raz zabrałem ze sobą bukłak i już wiem, że nie wyobrażam sobie tras 300+ bez niego. Nie dość, że redukuje liczbę przerw na uzupełnianie braków, to jeszcze, za wyłączeniem rurki, woda w nim utrzymuje się w dobrej temperaturze o wiele dłużej.
Nieoczekiwane problemy (w takiej skali) przyniosły stopy. Zdarza mi się, że bolą i muszę ściągnąć na chwilę buty, ale dzisiaj to było przegięcie. Lekko licząc, zatrzymywałem się specjalnie ok. 8 razy i wskutek tego straciłem z dobre 1,5 godziny. Dobrze, że w tygodniu mam fizjo, trzeba będzie mocno podumać.
Gdy pogoda zaczęła wracać do normalnych w naszej strefie klimatycznej temperatur, wstąpił we mnie diabeł #pdk.
Nie chodzi nawet o wyraźnie podkręcone tempo, ale o feeling z jazdy. Średnia po prawie 300 km, z czego 240 z temperaturami 28+, wynosiła 28,3. Skończyło się to jednak w rejonie Bydgoszczy, gdzie pierw komoot wrzucił mnie na dobre kilka kilometrów na gruby szuterek, a potem przeczołgał po remontach w mieście nad Brdą. Pomimo 29 stopni, które utrzymywało się stosunkowo długo, jechało mi się elegancko i nie licząc lekkiego znużenia nocną jazdą, jeszcze przed Starogardem, do końca nie uległo to już zmianie. Na ostatnie 50 km zaczęły mi doskwierać otarcia, ale bez dramatów jak w poprzednich latach.
Wjeżdżając do Gdańska miałem spory zapas czasu, więc zajechałem na stare miasto (nie wiem czy nie jest dla mnie nr 1 w PL) a także na plażę w dzielnicy Stegna, na której ostatnio był też @Gilgamesh. Przypadek akurat to nie był, bowiem niedaleko niej znajduje się Paczkomat, do którego nadałem paczkę z ciuchami i niezbędnymi akcesoriami, by ogarnąć się na pobliskim campingu. Skończyłem to robić praktycznie punkt 6:00, a do dworca miałem 8,5 km, przy 26 minutach do odjazdu. Dałem z siebie dużo i całe szczęście, bo nie dość że pomyliłem drogi, to jeszcze zajechałem na dworzec dla SKM xD Miła Pani poinformowała mnie, że Główny jest 2 przystanki tramwajowe dalej, "rowerem to będzie z 7 minut". Fajnie, bo miałem 5 do odjazdu pociągu xDD
Dokręciłem ile mogłem i po bieganiu po schodach dworca, znalazłem się ze spokojnym, 40 sekundowym zapasem do odjazdu. Izi pizi. Wspaniały to był wyjazd, być może za rok powtórka.
PS. Bonus w komentarzu.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@mirek1512 Panie, tutaj nie ma napinaczy, ważne by się ruszać, a ile i jak szybko, nie ma żadnego znaczenia Ostatecznie zawsze się znajdzie bigger fish (chyba że się jest pogacarem).
@Furto zostawiłem sobie specjalnie otwartą zakładkę z lekturą na dzisiaj do kawci. Szoska do albo z Gdańska to moje marzenie od kilku lat, tylko ciągle coś się nie składa. No zazdroszczę jak nie wiem co! Jednak turlanie się szoską a przedzieranie przez krzaki i piachy to zupełnie inny komfort fizyczny i psychiczny. Ja na razie dalej gonię tego zajączka. Gratki, bo ta pogoda to był dramat. Na gravelu to jeszcze od czasu do czasu w lesie można się schować, to nawet jak nie ma głębokiego cienia to i tak chłodniej niż na rozgrzanym asfalcie.
@fonfi Trasa z Wrocka siadła mi naprawdę dobrze, myślę że ten Gdańsk może trafić do stałej ramówki. Może 2 fragmenty są do zmiany, a tak droga elegancka. Jadąc po tej wielkopolskiej patelni, nawet myślałem o Tobie, że pewnie masz chociaż jakiś cień, bo mi po głowie latała tylko nuta Ostrego, z przerobionym tekstem na "ile cienia może dać jedno drzewo przy drodze"
W ogóle miałeś awarię z tymi bidonami, a u mnie też było blisko. Po jednym z pitstopów (chyba nawet tym z kratą piw), parę razy lekko zawadziłem łydką o bidon na rurze podsiodłowej. Myślałem, że to przypadek, spróbowałem poruszyć bidon, a tu hops, przekręcił się o 45 stopni i poleciała jakaś śrubka na drogę. 10 minut szukania na rozgrzanym betonie i tyle szczęścia, że była srebrna, bo czarnej anody za cholerę bym nie znalazł.
Tak mnie to szukanie dobiło, że 5 minut zajęło mi jej wkręcanie, aby koszyk się trzymał.
Jestem dziś turbo dumnym tatą :3 młody dziś zrobił swój pierwszy rajd rowerowy, i fakt że 3/4 drogi to było typowe leśne podeszczowe błoto go nie złamał. Gość ledwie 4 lata skończył, a z rowera nie schodzi. Niby te 10km to dla niego taki spokojny dystans, bo robiliśmy już objazdówki po wioskach obok, ale trochę wątpiłem że da radę przez typ trasy. No ale w grupie raźniej, i po wszystkim zaczął marudzic że tak krótko xD
#rodzicielstwo
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dojazdy do pracy (czasem trzeba było trochę powietrza złapać po i sobie je sztucznie wydłużałem), ale też start w triathlonie i powiem wam, że cyfry dla części z was może nie są powalające, ale ja jestem z siebie dumny - jedyna część zawodów gdzie wyprzedzałem ludzi i ich ostatecznie gubiłem ^^ mój najmocniejszy punkt ^^
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dzisiejszy start w triathlonie - z biegania akurat nie jestem zadowolony, ale też nie oczekiwałem wiele, bo niewiele trenowałem. Po drodze była jeszcze toaleta oraz 2 odcięcia po wybiegnięciu z cienia na pełne słońce ^^
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Największe to basen, najmniejsze to rozgrzewka przed startem, a środkowe to start właściwy - pierwszy raz cały dystans open water kraulem (nie licząc pojedynczych machnięć żabą, jak dostałem z kopa i musiałem potwierdzić kierunek). Powiem wam, że jestem z siebie dumny ^^
#plyniemydojadraziemi #plywanie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin