#statsbymarvin

0
1719

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie mam wyboru — z przykrością muszę potwierdzić zdobycie osiągnięcia

  • Nie mogę rozmawiać bo biegnę! (8 000 km)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

48d27754-4683-4a4a-9c0f-da16df46d122

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

250 232 + 202 + 154 = 250 588


Wypad w Beskid Sądecki i Beskid Niski z noclegiem w Schronisku PTTK Przehyba.

Start i meta w Sędziszowie Małopolskim kilkanaście kilometrów na zachód od Rzeszowa.
Miałem trochę obawy co do warunków które na mnie czekają, więc trasa głównie asfaltowa(~90%). O dziwo na miejscu okazało się, że jest mniej śniegu niż w Lublinie z którego wyjeżdżałem samochodem.


Pierwsze 140km jechało się w sumie gładko, schody rozpoczęły się wraz z podjazdem do schroniska. Cytując:

"Dla wprawionych miłośników „graveli” i „szos” polecamy dojazd do Schroniska trasą asfaltową z Gabonia, to będzie dla Was doskonały trening Czeka Was 11,8 km podjazdu o nachyleniu 6,9% (max 16%) w sumie 811 m przewyższenia. Jak sami widzicie, są to niewątpliwie cyfry alpejskie."

Wraz z podjazdem zaczął padać intensywny śnieg. Udało się podjechać jakieś 7-8km a później nie byłem w stanie zbytnio ruszyć ani utrzymać prostego toru jazdy w wąskiej koleinie, więc ostatnie ~4km rower pchałem co zajęło mi około półtorej godziny.

Miałem zarezerwowany pokój jedynkę i był to mój pierwszy w życiu nocleg w schronisku. Oprócz mnie i obsługi były chyba tylko dwie osoby i słodki kociak chętnie wchodzący do mojego pokoju. Trudniej było go wyprosić.

W planach miałem ruszać dalej Głównym Szlakiem Beskidzkim w kierunku Radziejowej, a jakby były dobre warunki to jeszcze na Pisaną Halę i Jaworzynę Krynicką.

Nie byłem tam wcześniej, więc nie wiem czy było to realne.

Niestety po świeżym nieubitym puchu raczej nie byłbym w stanie jechać a kilkadziesiąt kilometrów roweru prowadzić nie chciałem, więc zdecydowałem się na zjazd tą samą trasą którą podjechałem. Miałem obawy czy nie będę musiał sprowadzać roweru, ale udało się bezproblemowo zjechać i obrać kierunek Beskid Niski.

Niestety na Łemkowszczyźnie śniegu brakowało, ale za to było piękne błoto.

Finalnie udało się ani razu nie wywrócić, czego się nie spodziewałem.

Minimalna temperatura pierwszego dnia: -4°C, średnia: +1°C.

Minimalna temperatura drugiego dnia: -4°C, średnia: 0°C.

Szkoda, że nie było więcej śniegu. Zmarzłem właściwie tylko raz podczas zjazdu ze schroniska, bo nie było kiedy się rozgrzać.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

9bcfabfb-560a-4d9f-bc3f-1764cc328f23
5b9fcee4-0145-4e24-b86b-9e949d291cc4
bf5a2ee9-4f36-465f-98dd-998b723cee3b
5dc63016-930b-44c7-8c4c-37bc30773f92

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie

  • W sumie... (125 km)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

ee34779a-d52b-4bbb-a9ca-f14269954e0d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować