#ksiazki #fantastyka #scifi
Trochę chyba przeszło pod radarami ale wydawnictwo Czarna Owca zapowiedziało na ten rok rozpoczęcie wydawania serii Dungeon Crawler Carl. Rozchwytywanej na zachodzie sci-fi litrpg z dużą dozą humoru.

#ksiazki #fantastyka #scifi
Trochę chyba przeszło pod radarami ale wydawnictwo Czarna Owca zapowiedziało na ten rok rozpoczęcie wydawania serii Dungeon Crawler Carl. Rozchwytywanej na zachodzie sci-fi litrpg z dużą dozą humoru.

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 05.01.2026
Wydawnictwo MAG przygotowuje czterdziesty drugi tom serii Artefakty. "Dzikie nasienie" Octavii E. Butler w księgarniach od 23 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 384 strony, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
W świecie, gdzie władza nad życiem i śmiercią to tylko początek, spotyka się dwoje nieśmiertelnych.
Anyanwu – kobieta, która potrafi leczyć, zmieniać kształty i dostosowywać się do każdego świata.
Doro – pradawny duch, dla którego życie innych to jedynie narzędzie przetrwania.
Przez stulecia łączy ich niepokojąca więź – miłość, lęk i wzajemna zależność, w której rodzi się pytanie: czy można stworzyć nową rasę, nie niszcząc tego, co ludzkie?
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #scifi #sciencefiction #artefakty #octaviaebutler

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo ArtRage obwieszcza nowy tom serii Cymelia. "Riddley Walker" Russella Hobana ukaże się 16 marca 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Akcja powieści rozgrywa się w postapokaliptycznej Anglii dwa milenia po naszej epoce. Opowiada ona językiem rozbitym jak świat, który przedstawia, historię dwunastoletniego chłopca i jego podróży przez ruiny cywilizacji. Po śmierci ojca w wypadku Riddley musi szybko stać się mężczyzną. Jednak jego dociekliwy umysł i dziwne zachowanie – na przykład dar proroctwa czy przyjaźń ze sforą krwiożerczych psów – odróżniają go od innych ludzi, a kiedy odkrywa relikt dawnych cyfrowych czasów, bezwiednie uruchamia ciąg wydarzeń, które mogą doprowadzić do ponownego końca świata.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #artrage #cymelia #sciencefiction #scifi #russellhoban

Zaloguj się aby komentować
Beka ze Stranger Things.
Ta scena "comming outu" była tak żenująca, sztuczna, i na siłę wmuszona, że gęsiej skórki dostałem.
Jak widać nie tylko ja.
#seriale #strangerthings #aiart #ai #heheszki #bekazlewactwa #scifi #bekazlgbt

Zaloguj się aby komentować
Dobra, zbierałem się do spamowania # bookmeter na koniec roku, ale oczywiście się nie zebrałem, w tym mam postanowienie dodawania na bieżąco.
Zamiast tego wrzucę sobie okładki tego co przeczytałem i podsumowanie bardziej dla siebie. xD
60 okładek, ale "Sześć światów Hain" i "Trylogia ciągu" to po kilka książek w jednym tomie. A ze zbiorów "Gateway" i Swanwicka czytałem po jednej. Głównie serie sf/fantasy albo pojedyncze książki nagradzanych bądź uznanych autorów. W tym roku chciałbym kontynuować czytanie książek nagrodzonych Hugo, Nebulą i Locusem, ale też przeplatać większą ilością literatury faktu, pięknej, azjatyckiej i walnąć jakieś bydlaki-klasyki (w planach "Anna Karenina" i "Grona gniewu").
Serie które skończyłem/jestem na bieżąco:
Ekspansja - złoto, bardzo mi się ta ostatnia trylogia o marsjańskich faszystach na dalekiej Lakonii podobała, tak samo jak opowiadania, każde coś wnosi, każde ma świeżą, fajną perspektywę
Pierwsze Prawo - jeszcze większe złoto i najlepsze co w tamtym roku czytałem, to jak pan Abercrombie pchnął ten swój świat ku zmianie i jaki rollecoaster zapewnił w drugiej trylogii jest wspaniałe. Pojedyncza "Czerwona kraina" w klimatach westernowych, zadedykowana Clintowi Eastwoodowi, też świetna. Natomiast z opowiadań nic nie pamiętam. xd
Trylogia Ciągu - kolejne złoto xD mieszanka brudnych, gangsterskich klimatów noir z tym jak autor wyobrażał sobie cyberprzestrzeń oraz z bardzo zaawansowaną biologią, styl jak u Dukaja - wrzucenie nas w obcy świat, zasypanie neologizmami i radźcie sobie - ja to bardzo lubię
Natomiast po trylogii czytałem "Wypalić chrom" i opowiadania z tego świata wypadają blado w porównaniu do powieści, natomiast ciekawe były opowiadania niepowiązane z trylogią
Trylogia husycka - zabili go i uciekł uganiać się za babą. Lorem ipsum dolor sit amet. Nie lubię.
Nowy Wiedźmin - bardzo przyjemne zaskoczenie, świetnie się czytało i nawet zakończenie porządne
Bobiverse - tom 5. średni i nic nie wnosi do serii
Diuna - tom 5. to znowu prawdziwa, niezła powieść, a 6. to znowu losowo wrzucane pseudofilozoficzne pierdolety. Jak ktoś zaczyna to radzę zakończyć na części numer 3.
Martwy Dżinn w Kairze + opowiadania - świetne pomysły na świat, słabe fabuły
Mnich i Robot - drugie opowiadanko mieszające sf z buddyjską filozofią równie fajne jak pierwsze
Serie zaczęte/w trakcie:
Saga Vorkosiganów - zacząłem w zeszłym roku i przeczytałem 11 części, więc chyba mi się podoba xd Seria stoi głównie (ale nie tylko) świetnie wykreowanymi bohaterami z Milesem Vorkosiganem na czele. Syn gościa rządzącego feudalną planetą, która od niedawna się dość mocno modernizuje. Poznajemy go jako nastolatka, który chce wstąpić do armii i kontynuować rodzinne żołnierskie tradycje. Niestety 1,40 wzrostu, łamliwość kości i inne defekty skutecznie mu to uniemożliwiają. Za to nadrabia innymi atutami.
Oxford Time Travel - o historykach podróżujących w czasie. "Nie licząc psa" dziejąca się głównie w wiktoriańskiej Anglii świetna. "Księga sądu ostatecznego" - dwa wątki o dwóch epidemiach - jeden w średniowieczu, który był super, drugi w Oxfordzie przyszłości, który był męczący.
Dzieci czasu - część pierwsza o cywilizacji pająków super, część druga o ośmiornicach, którą czytam obecnie, jeszcze lepsza
Hain/Ekumena - "Sześć światów Hain" świetna, w tym roku planuję "Rybaka znad morza wewnętrznego" gdzie są opowiadania i jeszcze jedna powieść z tego świata
Świat Dysku - drugie moje podejście do serii to "Piekło pocztowe". Niestety było to słabe, dziecinne, naiwne i mało śmieszne. Jedynie wątek Golemów dawał radę. W tym roku może zabiorę się za cykl o Straży, bo kiedyś czytałem "Straż straż", która mi się podobała.
Wieczna wojna - świetna pacyfistyczna powieść antywojenna. Ktoś tu mi dwójkę polecał więc i ją przeczytam.
Gateway - pierwsza część to największe rozczarowanie roku, raczej nie będę kontynuował
Pojedyncze sf/fantasy:
W dół do ziemi - jedna z lepszych rzeczy w tamtym roku, o chłopie co zarządzał obcą planetą zamieszkaną przez inteligentne gatunki, które ludzie traktowali jak zwierzęta. A teraz wraca na nią po latach targany wyrzutami sumienia szukać odkupienia. Wariacja na temat Jądra ciemności w klimatach sf i hipisowskich, podlana dziwnymi wizjami, obrzydliwymi scenami body horroru, z ciekawym zakończeniem. W tym roku na pewno więcej Silverberga.
Równi bogom - świetne hard sf o tym jak to ludzkość odkryła źródło darmowej energii, ale okazuje się że wiąże się z nim wielkie niebezpieczeństwo. Podzielona na trzy części, każda ciekawa, a najbardziej środkowa dziejąca się w równoległym wszechświecie wśród mieszkających tam przedziwnych istot. W tym roku na pewno więcej Asimova
Stacja pośrednia - o weteranie wojny secesyjnej, który od 100 lat prowadzi tajną placówkę przesiadkową dla kosmitów teleportujących się po galaktyce. Bardzo dobra rozrywka w klimatach, które dzisiaj by można opisać jako cozy sf, z pacyfistycznym przesłaniem.
Nauka chodzenia - świetne, poryte gówno o zmiennokształtnym kosmicie, który rozbił się na Ziemi, bardzo ciężko mu się żyje w naszej grawitacji, a żeby przeżyć musi pożerać ludzi
Pokrzywa i kość - bardzo fajna mroczna baśń o księżniczce planującej zabić księcia aby pomścić śmierć jednej siostry i uratować drugą, nad którą ten się znęca. W tym celu zbiera bardzo specyficzną ekipę.
Stacje przypływu - dziwne, intrygujące, dające do myślenia, świetnie napisane
Frankenstein - klasyk, który się mało zestarzał, nadal się świetnie czyta i porusza nadal aktualne tematy
Żołnierze kosmosu - straszna nuda
Alien Clay - fajny pomysł na obcą biologię, męcząca narracja, sporo nudy i powtarzalności
Pan Światła - bardzo dobry pomysł, pięknie napisane (i przetłumaczone), świetne sceny akcji, prosta fabuła
Of monsters and mainframes - niezła rozrywka, ale to miało być sf, a nic tu nie było wytłumaczone. W końcówce dryfuje w dziwne klimaty romantasy i innych bzdetów.
Ptaki, które zniknęły - zaczyna się od intrygującej mieszanki znanych i lubianych motywów sf, a potem okazuje się, że to książka głównie o jednej bardzo słabo wykreowanej relacji
Dawno temu blask - książka jest opisywana jako fantasy, ale całe światotwórstwo chłopa to wzięcie naszego świata i pozmienianie nazw miejsc, państw czy religii xD Fabuła zaczyna się bardzo ciekawie i przez jakiś czas mocno trzyma w napięciu i ciekawości co będzie dalej, dokąd to prowadzi. Im dalej w las tym bardziej okazuje się że donikąd.
Pieśń dla Lyanny - piękne opowiadanko Georga R.R. Martina
Inne:
Null - mocna, brutalna rzecz o wojnie na Ukrainie. Największe wrażenie robi wnikanie w psychikę i różne motywacje walczących, podejście do moralnych dylematów, a także brudny wojskowy slang jakim to jest napisane. Śmieszy natomiast podniecanie się co niektórych w jakim to złym świetle są tu pokazani Ukraińcy, bo autor opisuje tak straszne rzeczy jak zabijanie rannych kacapów dronem czy przesłuchania rosyjskich żołnierzy siedzących z butelką w d⁎⁎ie. Gdzie parę stron dalej mamy opisy kacapskich gwałtów i tortur na cywilach, w tym dzieciach.
Cyganie. Spotkania z nielubianym narodem - niezła książka, zarówno o cygańskich patologiach jak i o przemianach, do których nie potrafili się dostosować. Sporo też narzekania na niemiecką poprawność polityczną, bo autor to Niemiec, co po jakimś czasie nudziło.
Jak przestać się bać - bardzo porządny poradnik pisany przez psycholożkę kliniczną, z sensownym podejściem do tematu, bez motywacyjnych bzdur
Podejrzany X - GÓWNO
Pokonać mur. Wspomnienia - autobiografia Mariny Abramović, kontrowersyjnej artystki od performensów. Bardzo mi się podobała jej historia, chociaż żadnym fanem takiej sztuki nie jestem, a autorkę uważam za jeszcze większą wariatkę niż przed lekturą. xd
Maus. Wydanie zbiorcze - to ten komiks o Holokauście gdzie Polacy są świniami, Niemcy kotami, a Żydzi myszami. Łączy dwie warstwy - przejmującą historię wojny, getta i obozów z masą mocnych kadrów, oraz trudną relację ocalałego z zagłady ojca z synem - autorem komiksu. Ojciec, Władek, jest tu pokazany szczerze jako irytujący i pełen wad człowiek, z którym nie da się wytrzymać.
Inne umysły - książka popularnonaukowo-filozoficzna o ośmiornicach i innych głowonogach, o ich ewolucji i rozważaniach autora na temat możliwości posiadania przez te zwierzęta świadomości. Bardzo ciekawe i dobrze wchodzą po tym "Dzieciu ruiny".
Nie ma co - książka o trzęsieniu ziemi w Teheranie z perspektywy młodej naćpanej dziewczyny z dobrego domu. Ciekawie napisane, ale raczej nie byłem targetem kolejnych narzekań na irańskie społeczeństwo i jego wady i patologie, więc średnio mnie to obeszło.
#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #scifi #fantasy #fantastyka

Zaloguj się aby komentować
1856 + 1 = 1857
Tytuł: Stacje przypływu
Autor: Michael Swanwick
Tłumacz: Piotr W. Cholewa
Kategoria: science fiction
Format: ebook
Ocena: 8/10
Przeczytałem to w cegle MAG-a z okładki poniżej, ale oceniam tylko tę jedną powieść, która jest zupełnie samodzielna.
Przedziwna przygoda opowiadająca o bezimiennym Biurokracie z wydziału Transferu Technologii wysłanym na Mirandę - planetę objętą technologicznym embargiem, w celu odnalezienia tajemniczego czarownika Gregoriana. Na planecie zbliża się czas Przypływu - mającego miejsce raz na 200 lat wydarzenia, podczas którego większość lądów zostaje zalana. A Gregorian ukradł i przemycił na nią zakazany artefakt i obiecuje ludziom, że potrafi przekształcić ich tak żeby żyli w wodzie.
Książka łączy koncepty sf jak transfery osobowości, wirtualne rzeczywistości, potężne sztuczne inteligencje, klonowanie czy wymarła rasa zmiennokształtnych hauntów zamieszkujących dawniej planetę, z coraz bardziej surrealistycznymi klimatami okultyzmu, psychodelii, halucynacji i dziwnych scen seksu, których nasz bohater doświadcza podczas swojego śledztwa, odkrywając przy tym że świat wygląda inaczej niż myślał do tej pory.
Jest to taka historia gdzie czasem ciężko ogarnąć co się dzieje, a końcówka dość mocno wywraca ją do góry nogami, ale po lekturze ciężko wyrzucić z głowy i ciągle się do niej wraca myślami i podczytuje po raz kolejny wiele fragmentów.
#ksiazki #bookmeter #scifi #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1846 + 1 = 1847
Tytuł: Pieśń dla Lyanny
Autor: George R. R. Martin
Tłumacze: M.K. i E.S.
Kategoria: science fiction
Format: ebook
Ocena: 8/10
Było sześć książek w jednej to teraz jedno opowiadanko. Piękne opowiadanko autora "Gry o tron" o miłości i potrzebie bliskości, a także o lęku przed samotnością i śmiercią.
A także o telepatach i umysłach zbiorowych. O kosmitach i ich wielkim, starożytnym mieście i dziwnej religii. O obrzydliwych, rozrastających się pasożytach zakładanych w wieku 40. lat na głowę dobrowolnie przez każdego mieszkańca planety, którzy potem przed 50. idą popełnić samobójstwo do jaskiń.
Przypomniałem sobie jak chłop świetnie pisze, jak bardzo chciałbym już "Wichry zimy" i że muszę poczytać więcej jego starszych tekstów.
#ksiazki #bookmeter #czytajzhejto #scifi

Zaloguj się aby komentować
1833 + 1 = 1834
Tytuł: Sześć światów Hain
Autor: Ursula K. Le Guin
Tłumacze: Danuta Górska, Lech Jęczmyk, Juliusz P. Szeniawski, Jacek Kozerski, Agnieszka Sylwanowicz, Łukasz Nicpan
Kategoria: science fiction
Format: ebook
Ocena: 9/10
Sześć książek upchali w jedną, więc ta moja hipsterska sekcja z tłumaczami trochę długa. xD
Dawno, dawno temu ludzie wywodzący się z planety Hain skolonizowali wiele światów, ale przez brak szybkiej komunikacji rozwinęły się tam bardzo różne społeczeństwa. No i ta książka to sześć opowieści z takich właśnie światów. Można je czytać w dowolnej kolejności i traktować jako osobne teksty.
Pani Le Guin miała i wspaniałą wyobraźnię i wspaniałe pióro. Zafascynowana antropologią porusza tu masę ciekawych i ważnych tematów dotyczących przeróżnych aspektów bycia człowiekiem, ale ani przez chwilę nie robi tego w nudny i smętny sposób. Wrzuca swoich bohaterów do fascynujących światów i okoliczności, miesza przeróżne klimaty i we wszystkich potrafi się odnaleźć.
Mamy tu i kosmicznego etnografa wykonującego questa z rycerstwem z epoki brązu na planecie zamieszkanej przez wiele inteligentnych gatunków i ciekawe zwierzęta, np. skrzydlate wielkie koty służące im za środek transportu. Psychodelę jak u Dicka o postapokaliptycznej Ziemi, gdzie ludzie żyją w małych społecznościach, planetą rządzą tajemniczy Shinga z kosmosu, a nasz główny bohater wychodzi z lasu z wymazaną tożsamością i pamięcią. Małych zielonych ludków z lasu walczących z kolonizatorami traktującymi ich jak zwierzęta (pan Cameron chyba sporo stąd zerżnął do swojej serii o dużych niebieskich ludkach xd). Planetę hermafrodytów będących aseksualistami poza okresem godowym, którą konserwa z Ziemi chce dołączyć do kosmicznej federacji, ale nie idzie mu to za dobrze z powodu różnic kulturowych. Mamy też system dwóch planet, gdzie jedna jest jak Ziemia - dużo zasobów, różne państwa, różne systemy, wojny, kapitalizm i socjalizm, a druga to anarchosyndykalistyczna utopia założona na jałowym księżycu 200 lat wcześniej. U pani Le Guin serduszko bije po tej drugiej stronie, ale zdecydowanie nie jest bezkrytyczna.
Podsumowując - bałem się że to będą nadęte pierdolety, a to jest tak napisane że się przez to płynie, nawet jak poruszane są ciężkie tematy. A o każdej książce można by napisać esej, a nie jedno czy dwa zdania. Do tego z powodu poruszanej tematyki teksty w ogóle się nie zestarzały, a niektóre nawet zyskały na aktualności.
#ksiazki #scifi #czytajzhejto #bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk ze świata Diuny. "Bitwa pod Corrinem" Briana Herberta i Kevina J. Andersona wróci do sprzedaży 3 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 736 stron, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Blisko sto lat dżihadu, świętej wojny Sereny Butler, było pasmem heroicznych zmagań ludzi z myślącymi maszynami. Pasmem naznaczonym również tarciami w szeregach obrońców, politycznymi intrygami, historyczną niesprawiedliwością, zdradą i bezbrzeżnym okrucieństwem najbardziej zaufanych członków Ligi Szlachetnych.
Po latach walk imperium demonicznego Omniusa skurczyło się do jednego zaledwie Zsynchronizowanego Świata – Corrina. Ten, choć otoczony, wydaje się wciąż niezdobytą twierdzą. Dopóki zaś istnieje choćby jeden komputerowy wszechumysł, ludzkość nie może czuć się bezpieczna. To pod Corrinem, w ogromnej bitwie, rozstrzygną się ostatecznie jej losy…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #brianherbert #kevinjanderson #diuna #dune

Zaloguj się aby komentować
1803 + 1 = 1804
Tytuł: Wieczna wojna
Autor: Joe Haldeman
Tłumacz: Zbigniew A. Królicki
Kategoria: science fiction
Format: ebook
Ocena: 8/10
W 1997 roku William Mandella zostaje powołany na wojnę z kosmitami, w której z powodu dylatacji czasu walczy ponad 1000 lat. Oprócz kolejnych misji wojskowych obserwuje też zachodzące zmiany społeczne.
Książka mocno antywojenna i pacyfistyczna, odzwierciedlająca doświadczenia autora z wojny w Wietnamie. Bardzo ciekawie pokazuje bezsens i głupotę wojny, pranie mózgu jakiemu poddawani są żołnierze, a także problemy z odnalezieniem się w zmienionym społeczeństwie po powrocie do domu. Mandella po swojej pierwszej misji, która trwała dwa lata wraca na Ziemię, gdzie jest już rok 2024. I to co zastaje jest dla niego tak obce i szokujące, że niedługo później zapisuje się znowu do wojska. Autor porusza też różne tematy społeczne, które nadal grzeją, nawet takie jak używanie dziwnych zaimków (a to gdzieś w latach 70. pisane).
A oprócz tego że jest niegłupia to jest też bardzo dobrą, napisaną w angażujący sposób rozrywką z porządnymi scenami bitew i innych akcji.
Mały minus to naciągane zakończenie.
#ksiazki #bookmeter #scifi #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1801 + 1 = 1802
Tytuł: Alien Clay
Autor: Adrian Tchaikovsky
Kategoria: science fiction
Format: ebook
Ocena: 4/10
Książka o rewolucji politycznej i rewolucji biologicznej.
Całą ziemią rządzi faszystowski Mandat, a rewolucjoniści są zsyłani do obozów pracy na odkrytych obcych planetach. Tak właśnie profesor biologii Arton Daghdev trafia na Kiln. Planetę, gdzie odkryto tajemnicze ruiny obcych, a miejscowa biologia działa w bardzo dziwny i ciekawy sposób.
Co w tej książce było spoko - to jak autor umiejętnie użył elementów sf do zbudowania metafor, którymi pokazał co myśli i o rewolucji i o różnych skrajnych ideologiach. Co nie było spoko - reszta.
Historię opowiada nam główny bohater, który jest męczący i irytujący jak cholera. Mieszanka zdziecinniałego naukowca rodem z powieści Andiego Weira, tyle że nieśmiesznego, z marudnym dziadem. Smęci w kółko to samo przez całą książkę, jak nie ciągnące się te same przemyślenia na te same tematy co parę stron, to te same wspominki z ziemskich czasów.
Jeśli chodzi o fabułę to cała część w obozie, gdzie jak nietrudno się domyślić, rewolucjoniści robią kolejną rewolucję, była zbędna. Nic to nie wniosło, nic mnie nie obchodziło tym bardziej, że oprócz głównego reszta była nijaka jak cholera. A część poza obozem, gdzie badają planetę, która powinna być ciekawa, klimatyczna, a przez sporą część straszna jak horror, była psuta przez tę głupkowatą narrację.
Ciężko mi uwierzyć że to napisał ten sam chłop co "Dzieci czasu". Może miał jakiś termin na oddanie kolejnej książki i normę stron do wyrobienia. xd
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #scifi

Zaloguj się aby komentować
#seriale #scifi na prime wrzucili FRINGE ale się jasnamariowniebowzięta jaram! Normalnie z napisami i jakością lepszą niż 10 lat temu przez firefoxa na laptopie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1757 + 1 = 1758
Tytuł: Pan światła
Autor: Roger Zelazny
Tłumacze: Piotr W. Cholewa
Kategoria: science fiction
Format: ebook
Ocena: 7/10
Na skolonizowanej obcej planecie mała grupka przejęła kontrolę nad zaawansowaną technologią, zapewniła sobie nieśmiertelność i larpuje hinduskich bogów, całą resztę ludzkości trzymając od pokoleń za mordę i sztucznie ograniczając jej rozwój. A nasz główny bohater Sam, który kiedyś też był bogiem, nie zgadza się z tym i rzuca swoim byłym ziomkom wyzwanie.
Bardzo ciekawe i pomysłowe połączenie klimatów sf z mistycznymi i religijnymi, z licznymi nawiązaniami do hinduizmu, buddyzmu ale też chrześcijaństwa. Napisane bardzo ładnym, poetyckim stylem. Podobało mi się że wszelkie opisy techniki wyglądały jakbyśmy czytali jakiś mit. Na przykład już na początku jeden z bohaterów obsługuje machinę modlitewną i za pomocą ogromnego metalowego lotosu na dachu wznosi modły o mocy wielu kilowatów. xD Świetne są też widowiskowe sceny walk i bitew, w których nasi bogowie dysponują zarówno potężnym orężem jak i różnymi mocami swoich zmutowanych ciał
mogą skupić na chwilę swój umysł i przemienić się w bogów, przybierając Aspekt wzmacniający ich ciała i intensyfikujący wolę oraz rozszerzając moc swoich pragnień w Atrybuty, które spadały z siłą podobną do magii na tych, przeciw którym je zwrócili
Z wad to główny rdzeń fabularny jest prosty jak budowa cepa, a bohaterowie jednowymiarowi i średnio interesujący.
#ksiazki #bookmeter #czytajzhejto #scifi

Zaloguj się aby komentować
Abundance Engine
03 Abundance Engine (Lost Cycles of Humanity)
Fajne. Inne filmiki też niezłe.
https://youtube.com/shorts/gYXFrbFp2jA
#aiart #aivideo #apokalipsa #scifi #postapo #horror


Zaloguj się aby komentować
Venom 3: Ostatni taniec (2024)
Eddie i Venom uciekają, ścigani przez siły z ich obu światów. Zacieśniająca się sieć niebezpieczeństw zmusza ich do podjęcia druzgocącej decyzji, która zakończy ich wspólną podróży.
#bezbiletu #scifi
Zaloguj się aby komentować

Wyobraź sobie rok 2026… ale nigdy nie odkryliśmy elektryczności.
Nie ma prądu.
Nie ma gniazdek.
Nie ma „podłącz i działa”.
I teraz pytanie:
czy to oznacza cywilizacyjną katastrofę - czy po prostu inną nowoczesność?
Może zamiast prądu doprowadzilibyśmy parę, gaz i ciśnienie do perfekcji.
Miasta...
Po ostatnim sUpermenie, zostaje dopuszczona do produkcji sUperWomen. sUpermana "zmęczyłem" pierwsze 18 min i już o tej produkcji zapomniałem. Teraz WB szykuje kolejny klasyk xd
#kino #supergirl #filmy #scifi
Zaloguj się aby komentować
1659 + 1 = 1660
Tytuł: **Gone. Faza szósta: światło** Autor: **Michael Grant** Kategoria: fantasy, science fiction Wydawnictwo: Jaguar Format: e-book Liczba stron: 376 Ocena: **9/10** ___
Wspaniała to była seria książek. Mówisz, że Harry Potter jest coraz bardziej mroczny z każdą częścią... hehe.
Poziom tych sześciu tomów jest bardzo wyrównany, a wręcz rośnie. Proszę się nie kierować tym, że bohaterami są dzieci, kurs dojrzewania jest tam ekspresowy i nie zauważa się tego. Gone, to taki "Władca much" na sterydach. Proszę się nie kierować wyglądem okładek - to nie jest żaden młodzieżowy romans, wręcz przeciwnie, wątki miłosne są trzecioplanowe i subtelne. I proszę się nie kierować, tym że to young adult, bo autor przekracza te granice często. To jest momentami horror sci-fi 18+, a nie brakuje też miejsca na wątki, gdzie twórca przedstawia głębsze refleksje wokół spraw społecznych i obyczajowych.
Nie jestem obiektywny, bo łączy mnie z tą historią nostalgia, ale ostatnie 3 tygodnie z tymi książkami, to zdecydowanie mój najbardziej intensywny okres czytelniczy w tym roku. Tak się zżyłem z bohaterami, a autor cały czas trzymał mnie w zaciekawieniu, że nie mogłem się oderwać.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #scifi

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy Rebis przedstawia nowy tom serii Wehikuł Czasu. "Podniebna krucjata" Poula Andresona ma zaplanowaną premierę na 27 stycznia 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, zawiera 192 strony. Poniżej okładka i krótko o treści.
Gdy w 1345 roku sir Roger de Tourneville zbiera rycerstwo, aby wesprzeć króla Edwarda III w wojnie z Francuzami, niespodziewanie w jego włościach ląduje statek obcych. Wersgorowie upatrzyli sobie Ziemię i Ansby w Lincolnshire jako kolejne miejsce do skolonizowania. Zaskoczeni, lecz nieustraszeni rycerze barona, wspierani duchowo przez brata Parvusa, niweczą te plany. Kiedy na pokładzie ostaje się jeden żywy Wersgor, w głowie sir Rogera rodzi się śmiały plan: przejąć statek, polecieć do Francji, a potem do samej Ziemi Świętej, by rozgromić niewiernych. Na pokład Krzyżowca wsiada całe Ansby i nawet zdrada Wersgora nie potrafi złamać męstwa, sprytu i humoru Anglików, którzy nie mają zwyczaju ulegać żadnym przeciwnościom. I tak z serii niewiarygodnych zdarzeń rodzi się zuchwała krucjata sir Rogera i kwiatu angielskiego rycerstwa.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #poulanderson

Cena detaliczna wyniesie 49,99 zł.
Wołam grzmocących newsa:
@A_a @Astro @matoishi @Giban @zachlapany_szczypior @Taxidriver @eloyard @owczareknietrzymryjski @Cybulion @TyGrySSek @Hilalum @pepe_delfin @odyshon @Shagot @ciszej @heniu991 @Schecterro @Fly_agaric @WujekAlien @fonfi @bori @SpokoZiomek @Siejek @bojowonastawionaowca @l__p @KatieWee @Opornik @trixx.420 @HerrJacuch @Yes_Man @Mr.Mars @sireplama @Jarosuaf @suseu @GEKONIK @BJXSTR
Zaloguj się aby komentować