Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk czwartego tomu Koła Czasu. "Wschodzący cień" Roberta Jordana wróci do sprzedaży 28 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 1282 strony, w cenie detalicznej 114,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Kamień Łzy, legendarna forteca, zostaje zdobyty. Callandor trafia do rąk tego, który jest godny nim władać. To zaledwie początek dla Randa al'Thora, pasterza, który stał się Smokiem Odrodzonym. Przyjaciele i wrogowie mobilizują się, sporządzają plany działania, knują spiski, podczas gdy Smok studiuje teksty proroctw i z największym wysiłkiem stara się kontrolować przepełniającą go Moc. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że niebawem musi wybuchnąć wojna...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Idzie nowy Uncle Acid and the Deadbeats. Pierwszy singiel mi nie podszedł, jakiś taki jak z generatora. Tu już się dużo więcej dzieje, naprawdę fajny kawałek. Choć słychać, że zrobili kilka kroków wstecz w rozwoju, ale po ostatniej "eksperymentalnej" płycie nie ma co się dziwić.
Też mam, rehabilitacja pomogła na chwile, w sumie wróćiło i się przyzwyczaiłam XD
Po skręceniu kolana jak ręką odjął, widocznie ciało stwierdzilo, że możemy mieć jeden problem naraz. To miło z jego strony.
Jak rozmowa albo lektura, albo intensywne rozmyślanie wprowadza w błąd podróżnych, bo wcześniej stwierdzają przybycie do celu niźli zbliżanie się do niego, tak samo jest z tą ciągłą i bardzo pospieszną podróżą życia, którą odbywamy jednakowym krokiem, czuwając i śpiąc: ci, którzy są nią zajęci, zdają sobie z niej sprawę dopiero na samym końcu.
Jeśli skupiamy się na drodze to cel sam przyjdzie. Jeśli zajęci jesteśmy tą drogą możemy zatracić cel do jakiego dążymy i odkryjemy go dopiero jak go znajdziemy.
Nie jestem pewny interpretacji tego tekstu.
Ale jest dobry, bo skłania do myślenia. Chociaż dzisiaj mi nie wychodzi myślenie xD
Dla mnie ten tekst ma znaczenie takie, że ludzie są zajęci ciągłym dążeniem do czegoś, przez co nie mają czasu, żeby żyć. Chwila obecna nam umyka, bo myślami wybiegamy a to w tył, a to w przód. Może zdarzyć się tak, że pod koniec życia człowiek sobie uświadomi, że ciągle za czymś gonił, bądź się przejmował, zamiast żyć w chwili obecnej i to życie zleciało nie wiadomo kiedy.
• 230 n.e. - Poncjan został 18 papieżem w historii.
• 285 n.e. - cesarz rzymski Dioklecjan powołał Maksymiana na współcesarza.
• 365 n.e. - potężne trzęsienie ziemi z epicentrum w okolicy Krety i wywołane nim tsunami zniszczyły wschodnie wybrzeże Morza Śródziemnego. Trzęsienie podobno miało siłę 8 w skali Richtera. W wyniku tego kataklizmu życie straciło 5000 mieszkańców Aleksandrii i 45 tysięcy ludzi spoza miasta.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Już w starożytności musiano sobie radzić z chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jedną z nich była np. opryszczka, na którą Rzymianie wymyślili dwie, niezbyt popularne metody leczenia. Pierwsza większa epidemia opryszki pojawiła się za panowania cesarza Tyberiusza, na początku I wieku n.e.
Jak wspominano opryszczka objawiała się pojawiającymi się i znikającymi bolącymi pęcherzami na ustach. Władze rzymskie, aby zapobiec rozszerzaniu się opryszczki zakazały publicznego całowania się, zwłaszcza w czasie państwowych świąt. Z kolei Celsus, rzymski uczony z I wieku n.e., zaproponował przyżeganie ran gorącym żelazem. Obie metody nie przyjęły się z oczywistych względów. Inną chorobą przenoszoną drogą płciową była rzeżączka, która występowała zarówno u Rzymian i Greków jak i Arabów. Rzymianie zwalczali ją przy pomocy wyciągu z rośliny bubonium, który miał działanie przeciwgrzybiczne. Miejsce dotknięte chorobą polewano tym właśnie wyciągiem.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Poddałem się. Oglądam stare seriale co widziałem kilka odcinków za dzieciaka w TV.
Inne, bardziej przyziemne problemy są poruszane tam niż to czy jak uwalisz se siusiaka to możesz nazywać dziewczynka itd. Czarni też są ale nie jako podmiana białych. Ogólnie kiedyś to było