#rasizm

1
104

TLDR na przykładzie sytuacji społecznej w USA moje luźne spostrzeżenia o tym jak nauka uderza w podstawy społeczeństwa i czemu konserwatyści przegrywają.


Najważniejszy towar eksportowy USA to kultura. Za jego pomocą, trochę przy okazji, docierają do nas echa rasowych tarć, które i w Polsce potrafią zakwitnąć (przypomnę tylko przemarsz w Poznaniu z kładzeniem się na ziemi, na fali protestów po śmierci George'a Floyda, który w naszym folklorze wyglądał dość osobliwie).


Niezależnie jakie są wasze poglądy i na ile zgadzacie się z kierunkiem tych zmian, bądź czy w ogóle was obchodzą - warto zdać sobie sprawę z jakich podstaw one wynikają i czemu dalsze napięcia społeczne, nie tylko rasowe, wydają się nieuniknione. I co to oznacza dla nas, Polaków, wciąż dość jednorodnego etnicznie i rasowo narodu.


O czym właściwie mowa? Tarcia społeczne w USA to temat rzeka, więc zacznę w tym wpisie od względnie mało kontrowersyjnego tematu, tj akcji afirmacyjnej (ang. Affirmative action), inaczej znanej pod wdzięczną nazwą "pozytywna dyskryminacja". Jej przykładem może być priorytetowe przyjmowanie mniejszości etnicznych (przykładowo Afroamerykanów lub Latynosów) na uczelnie wyższe (czyli de facto rasową dyskryminację pozostałych). Warto wspomnieć że wiele uczelni doczekało się pozwów, określając taką dyskryminację jako niekonstytucyjną.


Z czego to wynika i czy jest to sprawiedliwe?


Jasne, po części wynika to z wielu lat opresji, jakie dotykały m.in. czarną społeczność i silnego poczucia krzywdy. Ale jest też inny powód.


Chodzi o postępujące "specjalizacje" ras. Dobrym przykładem jest np sport, gdzie w niektórych dyscyplinach widać wyraźną różnicę w wynikach z podziałem na rasy (żeby wymienić kilka: bieganie, pływanie, koszykówka). Ale na sporcie się nie kończy, bo innym sztandarowym przykładem są wyniki Azjatów w naukach ścisłych, bądź statystyczne różnice w wynikach testow IQ.


Istnieje też ciekawe zjawisko psychologiczne, w którym oczekiwania otoczenia wzmacniają wyniki jednostki (np od murzyna oczekuje się wysportowania, od azjaty umiejętności liczenia, więc w tych dziedzinach będzie im dodatkowo lepiej szło). Ale czy można tłumaczyć te różnice tylko przyczynami pozabiologicznymi? Myślę że nie, choć trwają na ten temat emocjonalne debaty, podsycane przez polityków, popierane z obu stron różnymi badaniami.


I teraz najważniejszy wniosek: jeżeli jednak istnieje biologiczna różnica między rasami (jak wspomniałem, dodatkowo wzmocniona przez różne społeczno-kulturowe mechanizmy) to nie da się tworzyć równego i zdrowego społeczeństwa poprzez równe traktowanie ludzi z różnymi potencjałami w różnych dziedzinach. Upada fundamentalny paradygmat demokracji o równym traktowaniu każdego człowieka, jako przestarzały i nieprzystający - bo wtedy różnice społeczne się pogłębiają zamiast zacierać (przykładowo skazując czarnych na pracę fizyczną i sport, zostawiając azjatom i białym pracę umysłową). Jeżeli natomiast chcemy te różnice niwelować, to musimy "pozytywnie" dyskryminować (więc np właśnie promować murzynow/latynosow w nauce kosztem białych/żółtych. Wypadałoby też mieć jakieś programy sportowe skierowane do białych/Azjatów, ale szczerze nie mam pojęcia czy takie w USA na szerszą skalę istnieją). Stąd też może dość zauważalny odgórny nacisk na mieszanie się ras, niejako atakując problem u podstaw - nie ma różnic rasowych, jeśli same granice ras będą się zacierać.


Co to wszystko znaczy? Że ludzie nie powinni oczekiwać równego traktowania i że przestaje być ono logicznie uzasadnione, przynajmniej dopóki posługujemy się lewicowymi wartościami, gdzie nadrzędnym celem jest równość. Równość szans w tym wypadku nie wystarcza. O ile jesteśmy w stanie jasno stwierdzić przyczyny danych różnic (w opisanym przypadku skupiłem się na rasach, ale przecież to nie jedyna przyczyna - są inne o podłożu genetycznym i srodowiskowym, jak wzrost, wygląd, sytuacja ekonomiczna, miejsce zamieszkania, historia chorób, ...), o tyle jesteśmy w stanie te różnice lepiej mierzyć i kompensować. A chyba nikt się nie łudzi, że z postępującą technika będzie o to trudno.


Oczywiście ktoś słusznie zauważy, że dążenie do równości ponad wszystko nie jest optymalnym rozwiązaniem - dużo lepsza byłaby specjalizacja, ale wtedy wracamy do argumentu marginalizacji i nierównego dostępu do zasobów i atakujemy inny fundament społeczeństwa demokratycznego, tj prawo do samorealizacji.


Czy jest to sprawiedliwe? Odpowiedź zależy chyba od punktu widzenia i przekonań politycznych. Jeśli wolno mi puścić wodze fantazji, to uważam, że lepszym rozwiązaniem byłaby specjalizacja, gdzie różnice z niej wynikające bylyby kompensowane o podatek hamujący rozwarstwianie się społeczeństw. To, jak i normalizowanie różnic (np podkreślanie ich losowego charakteru), zamiast nagradzania "zwycięzców" i wytykania palcami pozostałych.


#rasizm #polityka #spoleczenstwo #filozofia

Na podstawie tylko i wylacznie wlasnych doswiadczen (takze pewnie mozna to sobie o kant d⁎⁎y rozbic) stwierdzam, ze glownie kwestie kulturowe maja znaczenie. Bedac na wakacjach otoczony przez roznych “majfrendow” mam wrazenie, ze to krok cywilizacyjny za Europa, tj. widzisz osobe czarnoskora, to mozesz minimum oczekiwac, ze bedzie sie zachowywal jak przecietny europejski nastolatek, czyli jak zjeb.

Z kolei w pracy mam pewien odsetek czarnoskorych i w wiekszosci to super osoby i pracownicy, od szeregowych po managerow.

Jedyna roznica miedzy nimi to de facto to, gdzie sie wychowali.

@pietrodolan rownosc jest wazna kiedy stawiamy czlowieka przed majestatem prawa albo decydujemy czy dac mu sie szacunek nalezny istocie ludzkiej, ale to co bedzie mial, na jakim poziomie zyl powinno zalezec od tego czy inni ludzie dobrowolnie chca zaplacic za owoc jego pracy albo przekazac swoje zasoby bezinteresownie.

@pietrodolan Byt określa świadomość. Poprawianie warunków materialnych, znoszenie stereotypów rasowych (zwłaszcza w kontekście uczestnictwa w procesie produkcji) i wyrównywanie szans moim zdaniem jest dobrym rozwiązaniem.


"Specjalizowanie ras" czyli rozwarstwianie w jakikolwiek sposób społeczeństwa śmierdzi podziałem kastowym, którego wprowadzenie ponownie w obecnych Stanach jak wciąż poprzedni podział na panów i niewolników jeszcze nie został w pełni posprzątany, to zły pomysł. Indie wciąż też mają problem z dawnym podziałem, na Facebooku można zreportować kogoś za obrażanie za przynależność do kasty, a ją można określać bodaj nawet na podstawie nazwiska.


Oczywiście ktoś słusznie zauważy, że dążenie do równości ponad wszystko nie jest optymalnym rozwiązaniem


Zależy kto ma jaki cel. Jeżeli kierujesz się utylitarnością to może nawet i podbój innych krajów jest optymalny. Powoli, ale to bardzo powoli, zbliżamy się do momentu, że w zasadzie mamy bardzo dobrą wydajność produkcyjną, a teraz trzeba w jakiś sposób dobrze podzielić się tortem, by ci z pustym talerzem nie wywołali wojny atomowej.

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem sobie na kanale Police Activity (bardzo polecam) raw nagranie z zatrzymania Grzegorza Florydy i muszę wam powiedzieć, że nie dziwię się trochę (rozumiem ale nie pochwalam!), że im ludzie pół kraju rozjebali. Oczywiście, całą ta ośmieszająca sytuację otoczka (pomniki, złote trumny- jak ze Smoleńskiem) poszła za daleko.

Rozumiem powód interwencji, rozumiem zatrzymanie. Floyd nie wykonywał poleceń i chociaż w żadnym momencie nie był agresywny wobec funkcjonariuszy (poza oporem biernym stawianym przy próbie załadowania go do radiowozu)- widać było po nim psychozę spowodowaną albo narkotykami, albo upośledzeniem lub chorobą psychiczną. Po obejrzeniu kilku filmów i zobaczeniu jak takie sytuacje mogą przerodzić się w niebezpieczne dla policjantów, powtarzam: rozumiem obezwładnienie go na ziemi i nawet zastosowany chwyt.

Czego absolutnie k⁎⁎wa nie rozumiem, to jak po otrzymaniu od partnera informacji: he passed out, można siedzieć gościowi kolanem na głowie:

Minutę

Dwie

Trzy

Cztery...

Już nie będę wracał do filmu i liczył, bo emocje z obojętności w czasie oglądania przerodziły się we mnie w prawdziwy wkurw.

Po tych kilku minutach byłem pewien: ten funkcjonariusz chciał go zabić. Nie wierzę, że dusząc kogoś kilka minut- gdy już jest nieprzytomny- nie zdajesz sobie sprawy, że właśnie wyduszasz z niego życie.

I ja wiem, że po tej całej szopce, wszedł uzasadniony czarny humor. Sprawa rozbija się o elementarne rzeczy: żaden policjant nie jest sędzią i nieważne jak byłbyś naćpany wódką, speedem czy fentanylem, nie ma prawa on ci odebrać za to życia- zwłaszcza gdy nie jesteś dla niego już zagrożeniem.

#policja #usa #georgefloyd #rasizm

@AdelbertVonBimberstein dam plusika, bo to niepopularna opinia, z którą się w sumie zgadzam. Czy Floyd sam się o to prosił? Tak. Czy gdyby się nie wycpal jak prosiak to dalej by żyl? Pewnie tak. Ala czy zgadzam się z wyrokiem skazującym Chauvina? Pewnie.

Zaloguj się aby komentować

Kiedy walczysz z rasizmem tak zacięcie, że zaczynasz uważać czarnoskórych i Latynosów za gorszych od innych ras


#prawo #wydarzenia #heheszki #usa #rasizm

4643511b-59e2-4bc4-9c78-bfe6b91a717a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłem po odbiór Dowodu Osobistego a gość wydający mi dowód mówi. Ooooo....Ma pan korzenie Białoruskie, chyba nie bedzie z panem kłopotów.?


Jestem urodzony w Polsce i żyło mi się w błogiej nieświadomości dobrze a tu jak by mnie ktoś w pysk strzelił.!


50 lat życia zawaliło mi się w 10 sekund.


To właśnie był pierdolony rasizm.! #rasizm #gorzkiezale #gownowpis #wiadomoscipolska #polska

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jedną z rzeczy, która mnie rozwala na #wykop jest agresja środowiska prawicowego względem różnic kulturowych


Osoby LGBT, czarnoskórzy, Azjaci: ISTNIEJĄ


Netflix: wplata te postaci do swojej fabuły jako naturalną część społeczeństwa (bo przecież nią są!)


Prawactwo: HURR DURR LEWACKI NETFLIX WSZĘDZIE PCHA PEDAUÓW, CZARNUCHÓW!


#netflix #wykop #lgbt #seriale #rasizm

89fca6ea-8dea-422e-9a0a-0a16f05425b0

@czysty_rigcz ja jako gej od zawsze byłem zmuszany do tego by oglądać hetero rzeczy w tv bo nic innego nie było i dziś ludzie tacy jak ja mają lepiej bo maja alternatywę wiec jest lepiej a jak zwykle prawackie płaczki będą płakać bo w filmie/gierce/kreskówce jest gej/czarny/azjata/ktokolwiek

@kondziu96 Ale gejów jest mały procent społeczeństwa i tak byli odzwierciedlani w kinie. Nie boli mnie Netflix, bo go nie oglądam. Seriale im chyba pisze AI. W większości filmów seksualność nawet nie była poruszana, więc nie wiem do czego byłeś zmuszany. Śmieszy mnie ogólnie takie kryterium. Jak jestem białym hetero, to mam unikać filmów z murzynami i gejami?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ciekawe czy firma lego robiła w swej poprawności politycznej jakieś badania w Polsce że przyjęto wersję, że to mama jest czarnoskóra, a tata i dziecko białe. Myślicie, że gdyby tata był czarnoskóry wzbudziło by to więcej kontrowersji?

f481e646-8174-4dc6-9e42-52a9e7942df8

@Nebthtet No nie wiem, ale w jakimś tam badaniach, to dzieci do któregoś roku życia wolały się bawić lalkami swojego koloru skóry. Jak będę miał chwilę, to może znajdę video o tym

@Wolvi666 tak, to pamiętam - ale to pokłosie mechanizmów uczenia się "monkey see monkey do" - gdyby grupa testowa była z mieszanych rodzin, możliwe, że wyniki byłyby inne.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakiś prawicowy czopek od wyłącz tv - włącz myślenie (Od brauna, bakiewicza, jaszczura?) zaczepia amerykańskich żołnierzy w jednej z galerii handlowych w Polsce wykrzykując rasistowskie hasła.


Pozostaje pytanie, czy to jakiś rodak-kumrat deportowany z USA/Kanady, czy to rosyjska prowokacja?


Nitka:


@Pan_Wiesio to Twoja rodzina?


https://twitter.com/Havoc_Six/status/1595481860657889283?t=wTJmmhEpE_Y9bcoPbYrL9w&s=19

Zaloguj się aby komentować

Lewica stara się rozpalać i propagować rasizm wobec białej rasy. Propagują zachowania, które mają na celu niechęć, wrogość oraz wszelkie negatywne emocje powiązać z białą rasą i kulturą którą wytworzyła. Co o tym sądzicie?


https://twitter.com/BostonTea84/status/1585181934736789505

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@lubieplackijohn Nie wiem, nie śledzę. Chcę obejrzeć do końca i tyle. Fajnie rozwiązali świat przedstawiony, trochę przekombinowali, ale wyszedł taki CyberFantasyPunk + ujęcie Krasnoludów (w kwestii ich płci), trochę przekombinowali z Patrycjuszem, ale odważnie poszli w Patrycjusza jako Kobietę. Trochę przeszkadza mi, że Vimes jest takim "wycieruchem", ale w sumie jak pamiętam z skiążek, to w "Straż Straż" był właśnie takim "ulicznym wycieruchem".


Myślę, że problemem ludzi sarkających na tak nieistotne elementy jak rasa aktorów grających dane rasy w świecie przedstawiony, jest powierzchowność tej krytyki. Nauczyłem się, że NIGDY dane dzieło oparte na książce nie będzie wierne 100% książce. Po to jest książka, żeby przeczytać książkę i po to jest serial/film, żeby obejrzeć jakąś formę interpretacji dzieła. Moim zdaniem, opieranie się na kryterium doboru aktorów jest słabym kryterium i nie powoduje skreślenia całej produkcji tylko dlatego że NIE JEST FIERNE ORYGINAŁOWI. Każde dzieło ma dobre elementy, jak i złe elementy i trzeba dobre (które nam się podobają) docenić, a złe ująć, dlaczego to w naszej ocenie jest zły wybór, ale wyzbywając się emocji.

Zaloguj się aby komentować