Uwielbiam w soboty robić zakupy. Totalni przeciętniacy i osoby, które o siebie nie dbają, z nadwagą, zapuszczonymi włosami czy nieogarniętą brodą, chodzą na zakupy w jakimś ubiorze, gdzie normalny człowiek w czymś takim pójdzie ci co najwyżej wyrzucić śmieci czy z psem za blok, bo wstyd, normalnie kogoś mają. Osoby jeżdżące gruzem za kilka tysięcy są zwiazkach. Jakaś młoda, atracyjna kasjerka w małym sklepiku już zaobrączkowana, a ty k⁎⁎wa nadal sam. Gdzie do cholery poznać taką normalną przeciętną osobę jak te które widzę?
Chyba naprawdę jeżeli do czasów szkolnych/studiów nikogo nie się nie znalazło, a twoi znajomi nie mają z kim ciebie zapoznać, to już jest koniec.
Teraz jeszcze znowu kilka dziewczyn same do mnie pisało na tinderze. Dzień rozmów i ghosting. Czuję się już z tym wszystkim naprawdę jak w jakimś matrixie xD To jest nieprawdopodobne jakiego człowiek może mieć pecha. Chociaż tyle dobrze, że psychicznie ostatnio jest git.
> Gdzie do cholery poznać taką normalną przeciętną osobę jak te które widzę?
Have you ever tried impreza in remiza? A tak serio to tak, wiek 15-25 to najlepszy czas na znalezienie stałego związku - jak w tym wieku coś spierdolisz to jeszcze idzie wejść w inny związek. Później to już kosmos, mistyczne doznanie, matematyka wyższa - ni c⁎⁎ja nikogo normalnego nie poznasz xD
Jak na tinderze do Ciebie same napisały, to czemu nie pociągnąłeś jakoś szybciutko tematu?
Mnie to zawsze dziwi, że ludzie niby chcieliby kogoś znaleźć, ale zamiast wyjść ze strefy komfortu, wybierają kopiowanie tysiąca innych osób i najprostsze środki, jak Tinder. Trzeba szukać swojej niszy, a nie konfrontacji z tysiącami innych facetów.
Z innej strony, jak ktoś wrzuca takie żale o nie zadbanych ludziach i ich ubiorze, to może problem leży w percepcji priorytetów i tego w jaki sposób powstają trwałe związki.
Nie wiem czy dziewczyny z tindera są jakieś ograniczone intelektualnie czy to są boty, ale to jest po prostu szczyt wszystkiego. Same do ciebie piszą, piszesz z nimi po dzień - trzy dni, z niektórymi rozmawiasz przez telefon, umawiasz się z nimi na co się zgadzaja, a potem koniec. Zero wiadomości czy napisanie, ze się nie mogą spotkać i kontakt się urywa.
5 dziewczyna i znowu to samo. Po co one się zgadzają, zamiast napisać po prostu ,,nie, dzięki"?. Pi⁎⁎⁎⁎lę tą błazenadę.
Jeszcze rozumiem, jakbym nic w tym kierunku nie robił, nie miał nic par, ale tak nie jest.
Codziennie kilka lajków i matchy, a i tak nic z tego nie ma. Poziom mojej flustracji i wkurwienia jeszcze dawno nie był na takim poziomie. Nie wiem co ja mam już robić.
A potem widzisz znajomych, czy innych, którzy w polowie tak jak Ty nie wyglądają czy nie mają takiego statusu jak Ty, a kogoś mają. To zabija w was dosłownie wszystko. W radiu w pracy co chwila utwory o miłości, w serialach czy filmach co chwila seks czy miłość. Na siłowni, basenie czy gdziekolwiek indziej pary. Ciągle jestem bombardowany związkami i miłością.
Powiecie "znajdź hobby". To są takie bzdury jak napisanie dla osoby z depresją aby poszła pobiegać, czy jest to poziom tych bzdur odnośnie tindera, ktore już obalilem we wcześniejszych postach.
Gdyby nie moje hobby, to ja bym dawno w wariatkowie czy już po samobóju był. Tak się nie da funkcjonować. Co ja mam robić? Fikołki napierdalać jeszcze?
Co z tego, że dbam o siebie, jak stres i flustracja wyniszczają mnie od środka? Ja pewnie mam ogranizm bardziej wyniszczony niż jakiś alkoholik czy ćpun. Brat niski, skinny fat spaślak, w moim wieku, który o siebie nie dba ma szczupłą żonę i wy mi teraz wytlumaczcie jak ja mam się z tym czuć widząc go?. Co ja robię źle? Inne skarpety noszę? Nie taką herbatę piję?
Moi znajomi już planują dzieci czy wspólne wczasy na następny rok, a ja jedyne co planuje, to to, aby się nie za⁎⁎⁎ać czy jaki skład w fifie ustawić.
Ja naprawdę boję się co będzie w przyszłości, bo ja wiem, że sobie nie poradzę
@azovek akurat rada żeby iść pobiegać jak masz depresję jest w pełni legitna. Cardio / endurance jest ma potwierdzone działanie antydepresyjne i mówimy tu naprawdę o solidnym dzialaniu.
Zreszta spójrz na swoja wiadomość, brzmisz jak pretensjonalny buc, nie dziwne, że po paru dniach obcowania z tobą nie chcą utrzymywać kontaktu.
@azovek ja jak sie konkretnie umowilam to prawie zawsze sie spotkalam - mialam np. Ostatnio historie, ze mialam wyjsc z gosciem na kawe na nastepny dzien (po kolezensku), ale na nastepny dzien padalo, popisalismy chwile. Mielismy isc nastepnego dnia. Nastepnego dnia juz sie nie odezwal no ale mysle, ze tu role gralo to, ze nie bylam nim zainteresowana. Gadalam z nim bo mial smieszny opis.
Ale tak ogolnie - jak ludzie sie malo angazuja, nie odpisuja, nie inicjuja rozmow - to raczej pewne, ze z toba nie wyjda/odwolaja.
Ja tez mam cos takiego - jako kobieta- ze wole dlugo popisac z kims, zanim sie spotkam. Zbudowac jakas wiez emocjonalna wczesniej. W kilku przypadkach uratowalo mi to d⁎⁎e, bo wychodzilo ze z gosciem jest cos nie tak i dobrze, ze sie nie spotkalam.
Proponuj spotkania tylko dziewczynom z ktorymi masz mega dobry flow. Jak gosciu byl np. Mega zabwny to chetniej z nim wychodzilam, dla czystego funu.
Problem z tinderem jest tez taki, ze za chwile moze sie pojawic lepsza opcja. I tak w nieskonczonosc. W realu nie podbija do Ciebie nagle 5-10 kolesi. W tinderze mozliwe i wykonalne.
Nie wiem co na pisać takiej fajnej dziewczynie. Kiedyś trochę pisaliśmy, potem się spotkaliśmy, fanie było teraz odnowiliśmy kontakt po długim czasie...
Ps.
To nie ta o której kiedyś tu pisałem, stara znajomość jeszcze zanim założyłem konto na Hejto
Zaproś ją do Zoo. Jak się zgodzi to spotkajcie się i zawieś ją do swojego domu. Jak się spyta ale gdzie są zwierzęta?!, weź ją za rękę i powiedz, że pokażesz jej Pythona z Guatemali.
Brakuje mi kogoś z kim można by pogadać, spędzić czas. Mieszkanie samemu i jeszcze praca samem ryje psychikę. Jeszcze jak robiłem w korpo na home office to usiałem być dwa dni w biurze więc jakiś kontakt z ludźmi był.
poznaj ją trochę lepiej i sam oceń jakie są szanse - jak jest leniwa, zdemotywowana i zakompleksiona, to sobie odpusc, jak chetnie da sie wyciagnac na jakas aktywnosc, chociaz na spacer, to moze warto, ale polecam sie nie kierowac mordką czy ciałem, tylko tym co ma w głowie generalnie
- dziewczyna dzień przed spotkaniem napisała, że nie nie wie czy jutro będzie miała czas się spotkać, po wiadomości przestała do mnie pisać.
- druga po pisaniu kilku dni i zaproponowaniu przeze mnie spotkania, odmówiła zasłaniając się ,,słabym poznaniem" i że przed spotkaniem, chce się lepiej poznać, a następnie przestała do mnie pisać.
- trzecia po kilku dniach pisania i umówienia się, wczoraj napisała mi, że nie wie czy się dzisiaj ze mną spotka. Przed chwilą napisala mi, że się nie spotka. Czyli mogę uznać kolejny kontakt za zakończony, bo nie napisala nic o innym dniu.
Skoro nie chcesz się spotkać, to po co piszesz kilka dni z daną osobą i umawiasz się? Po prostu napisz to od razu. Dlaczego dla kogoś to coś trudnego?
2 dziewczyny napisały do mnie same, jedna pierwsza mnie polubiła.
Czy żałuję, że założyłem tindera? Nie. Czy pogodzilem się, że nigdy nikogo nie znajdę i będę sam do końca życia? Nie i nigdy się z tym nie pogodzę, ale żyć trzeba dalej.
Nie znajdziesz w wieku szkolnym/studiach partnerki, to jesteś w d⁎⁎ie. Nie chciałem w to wierzyć, ale teraz wiem że to prawda. Prawie każda para jest ze sobą albo od czasów szkolnych, albo studiów.
@azovek niektórzy mówią, że żeby znaleźć to trzeba przestać szukać. Warto się spotykać z ludźmi, ale przy tym nie być zafiksowanym na konieczności znalezienia sobie pary bo "o borze jestem już stary, 23 lata".
@azovek jak juz ktoś wspomniał, znajdź sobie nowe hobby, wolontariat jak ktos wspomnial, jak z wiekszego miasta to jakis Toastmaster, może odwiedź na próbę inną siłownię, co lubisz robic poza silka i basenem?
@azovek ziomuś nie umawiaj się na randki (tj. z góry założonym celem) tylko na zwykłe spotkania. W ten sposób zmniejszasz presję po obu stronach i prędzej coś znajdziesz, a przy okazji możesz poznać trochę fajnych osób.
Dziewczyna dała mi lajka blisko mnie, wymieniliśmy wiadomość i piszę jej więc w drugiej wiadomości czy chce się spotkać, a ta nie odpisuje pól dnia xDDDDDDD
@azovek no i co z tego? Wyobraz sobie, ze ludzie maja zycie poza netem/telefonem. Raz poznalam kolesia, ktory nigdy nie odpisywal, na szczescie jak go poznalam to ogladalam jego telefon i widzialam, ze on nigdy nikomu nie odpisuje i ma po 50 wiadomosci nieodczytanych. Inaczej pewnie bym sie obrazila xD ludzie sa rozni. Laska Cie nie zna, ma swoje zycie, nie jestes jego centralna czescia. Spasuj troche i czekaj na odpowiedz.
- absolutnie większość dziewczyn nie ma opisu. Może 1 na 10 kobiet ma opis, a część nawet nie ma kompletnie nic zaznaczonych na profilu.
- zebrałem ponad 30 polubień z czego wybrałem 25 matchy. Nie używałem jeszcze boosta
- oczywiście każda, które mnie polubiła, nie napisała pierwsza, pytanie więc po co lajkują? Dlaczego tyle kobiet oczekuje pierwszego kroku od faceta?
- na duży plus to to, że większość osób lajkujacych szuka stalego partnera, czego sam poszukuję
- osoba, która dała mi superlajka, oczywiście nie napisala pierwsza, 0 opisu, czy czegokolwiek. Jak normalny człowiek się z nia przywitalem i spytalem co slychac, rezultat? Usunieta para xD
- jedna dziewczyna mnie polubiła, match, oczywiście zero opisu, ale miała zainteresowania takie jak moje, no to nawiązałem do tego. Rezultat? Rozmowa jak z botem, albo jak na rekrutacji. Odpowiedzi jednym/dwoma slowami, max 1 zdaniem. Jak przestalem pisać, sama nie pisala, no kto by sie spodziewal xDDD
Ogólnie śmieszna sprawa ten portal. Nie wyobrażam sobie bez nawet krótkiej wymiany zdań umawiać sie w ciemno na randkę w pierwszej wiadomosci i to z osobami 30-70km ode mnie. Podziwiam, jezeli ktoś tam błaznuje i pisze jakieś żałosne teksty aby księżniczki zadowolić.
Prawdziwy ALVARO nie zaczyna od "co słychać" tylko "za pół godziny wypadam na kawę moim bymywy, może chcesz wyskoczyć za miasto" i takie tam pierdoły (´・ᴗ・ ` )
Zakładam tindera. Mam kilka naprawdę fajnych zdjęć z wczasów, gdzie widać mnie całego w ubraniach, mam też kilka dobrych selfie, ale chciałbym pokazać też swoje wyrzeźbione ciało, bo niestety na innych zdjęciach nie widać mojej sylwetki. Jak to zrobić, aby nie wyjść na jakiegoś pajaca? Nie mam niestety zdjęcia z nad jakiegoś morza czy jeziora.
Czy dobrym pomysłem będzie zdjęcie z basenu?
Dlaczego przyjęło się, że jak facet sobie zrobi zdjęcie przed lustrem z ,,gołą klatą'', to jest to postrzegane jako coś żałosnego, tymczasem masa kobiet robi takie same zdjęcia w bieliźnie czy wprost wstawia jakieś softy sprzed lustra.
Odpowiedz sobie na pytanie "czy wrzucenie zdjęcia na Tindera z gołą klatą jest męskie?". Ponadto, kobiety to nie faceci, większość z nich nie ślini się na widok gołej klaty, tak jak my to robimy. Według mnie nie warto, ale sam zdecyduj. Zawsze możesz usunąć fotki.
Dlaczego przyjęło się, że jak facet sobie zrobi zdjęcie przed lustrem z ,,gołą klatą'', to jest to postrzegane jako coś żałosnego, tymczasem masa kobiet robi takie same zdjęcia w bieliźnie czy wprost wstawia jakieś softy sprzed lustra.
@azovek i w wypadku kobiet również jest to żalosne i żalosni faceci do takich kobiet piszą
Pisze w końcu z jakąś laską na tinderze i to jest tylko pisanie z mojej strony, ona odpisuje zdawkowo i nie porusza z siebie żadnego tematu. To tak zawsze wygląda czy tylko #przegryw tak odpisują.
Tylko prawdzie pierwsze randki nie jakieś wyjścia na spacer pogadać z koleżanką/kolegą.
*Prawdziwa pierwsza randka jest wtedy kiedy dwie strony są same, szukają partnera, słabo albo bardzo słabo się znają (ewentualnie wcale), wychodzą razem się spotkać w celu poznania się i spędzenia razem czasu i traktują się nawzajem jako potencjalni partnerzy w przyszłości.
Tylko prawdzie randki nie jakieś wyjścia na spacer pogadać z koleżanką.
*Prawdziwa randka jest wtedy kiedy dwie strony są same, szukają partnera, słabo albo bardzo słabo się znają (ewentualnie wcale) wychodzą razem się spotkać w celu poznania się i spędzenia razem czasu i traktują się nawzajem jako potencjalni partnerzy w przyszłości.
zanim poznałem swoją różową, to może z 3-5, od 4 lat jestem w stałym związku, więc conajmniej raz w miesiącu gdzieś wychodzimy i raczej można nazwać to randką
Nie będę cykał fotek jedzenia wybaczcie nie chce sobie narobić siary, będzie pierś z kaczki z sosem z czerwonego wina i zielonego pieprzu, na przystawki kupiłem gotowe antipasti a na deser kupiłem w Auchan tort lodowy.
nigdy nie kupowałem tortu ani lodowego ani innego myślicie że dobry kupiłem?
Tradycyjny okuratny sobotni grill chłopski - edycja poniedziałkowa.
Gdyż chłop był przez weekend zarobiony sprawami różnymi, sobotni grill odbył się dziś, jako posiłek potreningowy po najdłuższym i jednym z najcięższych w życiu 2,5 godzinnym treningu. Dziś miał ochotę do życia i na ciężki trening.
Steak to antrykot ze sklepu specjalistycznego, szkocka jałówka rasy Heretford 345g, o niebo smaczniejsze i delikatniejsze mięso niż biedronkowe.
Ps.
Chop napisał do swojej byłej dziewczyny i chyba się na randkę umówi na przyszły tydzień bo już nie wytrzymuje tej samotności. Dziewczyna o dziwo się zgodziła od razu przyjechać do chłopa na obiad tylko jeszcze termin nieustalony.