Zaloguj się aby komentować

Papugi coraz częściej można spotkać w europejskich miastach, a pojedyncze populacje pojawiły się także w Polsce. Choć obecnie aleksandretta obrożna nie stanowi dużego zagrożenia dla naszej przyrody, w innych krajach Europy zaczęła już wpływać na rodzime gatunki ptaków. Czy tak stanie się i u...
Mały leśny łowca
Kotek rudy preferuje suche i wilgotne lasy liściaste oraz skaliste tereny porośnięte gęstą roślinnością. Niewiele wiadomo o jego zachowaniu w środowisku naturalnym - jest aktywny głównie nocą, a za dnia kryje się na drzewach lub w jaskiniach. Na ogół żywi się gryzoniami, jaszczurkami, żabami, owadami i małymi ptakami. Porusza się bardzo szybko, potrafi błyskawicznie znikać wśród gęstej roślinności i świetnie się wspina na drzewa.
Podobnie jak niektórzy jego kuzyni, kotek rudy żyje czasem w pobliżu siedzib ludzkich i na terenach uprawnych, przyciągany przez obecność gryzoni. Na większości obszarów, na których występuje, jest objęty ochroną, mimo to jednak bywa tępiony przez lokalną ludność jako szkodnik zabijający drób.
https://www.youtube.com/watch?v=wwjnDJ9IznE
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku #azja


Zaloguj się aby komentować
Wczoraj sobie siedzę u rodziców na ranczo, a tu taka wdzięczna modelka mi się przytrafiła 😊 #przyroda

Zaloguj się aby komentować
Kitku w niewoli
Kotki, w szczególności ich kocięta, bywają też odławiane i sprzedawane na azjatyckich targach zwierząt - w niektórych krajach posiadanie egzotycznego drapieżnika, choć nielegalne lub nie do końca legalne, jest uważane za wyznacznik bogactwa i statusu. Niestety, choć małe kotki wyglądają uroczo, kontakt z człowiekiem nie wystarczy, żeby zrobić z nich zwierzęta domowe: w miarę dorastania zaczynają często wykazywać coraz bardziej agresywne zachowania i coraz silniejszy instynkt łowiecki. Zdarza się, że po podrośnięciu właściciele pozbywają się takich "domowych kotków", ponieważ zaczynają atakować inne zwierzęta domowe albo gości, lub po prostu ich trzymanie w domu staje się uciążliwe.
W niektórych przypadkach małe kotki trafiają do ludzkich domów przez pomyłkę - ludzie znajdują samotne kocię i przygarniają je myśląc, że to kot domowy. Najczęściej jednak nie są to osierocone kocięta, a młode, które matka pozostawiła tymczasowo w ukryciu przed wyruszeniem na łowy. Takie przypadki miewają dla kotków przykre konsekwencje: kocię, które za bardzo przyzwyczai się do człowieka, niekiedy nie może już wrócić do środowiska naturalnego i jest skazane na spędzenie reszty życia w ośrodku dla zwierząt lub w ogrodzie zoologicznym.
Jeśli jednak mały kotek odpowiednio szybko trafi do ośrodka opiekującego się dzikimi zwierzętami, ma szansę na życie na wolności. W takich ośrodkach opieka nad takimi kociętami jest ukierunkowana na minimalizowanie ich kontaktu z człowiekiem, nawet kontaktu wizualnego, oraz na wzmacnianie ich naturalnych instynktów - najlepszym sposobem na to jest pozwolić kilku kociętom w zbliżonym wieku dorastać razem. Jeśli po osiągnięciu odpowiedniego wieku młody kotek jest w dostatecznym stopniu "dziki", ma odpowiednio rozwinięte instynkty i reaguje na obecność człowieka negatywnie (czyli tak, jak powinien), zostaje wypuszczony na wolność.
Na filmiku jest widoczny młody kotek bengalski wystawiony na sprzedaż w klatce na jawajskim targu. Dzięki działaniom służb i organizacji pozarządowych, część nielegalnie odłowionych kotków udaje się skonfiskować i przywrócić do środowiska naturalnego – jednak proceder nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami jest wciąż bardzo szeroko rozpowszechniony w Azji i stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych gatunków.
A tutaj historia kilku skonfiskowanych z targu kociąt, którym po pobycie w ośrodku udało się wrócić na wolność.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku #ochronazwierzat #azja
Zaloguj się aby komentować
W ubiegłą niedzielę udało mi się spotkać takiego słodziaka.
#smiesznypiesek #zwierzaczki #przyroda


Zaloguj się aby komentować
Zaczniemy powrotu do szkoły. Gdzieś, kiedyś, podczas waszej edukacji na pewno zetknęliście się z pojęciem obiegu wody w przyrodzie i towarzyszącym mu charakterystycznym obrazkiem. Sprawdzian z geografii był to zapewne również ostatni raz, kiedy przemknął przez wasze głowy jakiś cień przemyśleń dotyczących spraw tak abstrakcyjnych jak możliwość istnienia wody gdzieś pod powierzchnią ziemi, więc przyda się krótka powtórka. Tym razem słuchamy ze zrozumieniem.
Kotek jak mały lampart
Kotek ten wygląda trochę jak miniaturowy lampart: ma cętkowane futro, smukłe ciało, długie nogi i bardzo długi ogon pomagający utrzymywać równowagę podczas wspinaczki. Palce ma częściowo spięte błoną pławną, jednak pływa mniej chętnie niż jego krewniacy, którzy trzymają się bliżej terenów podmokłych i brzegów wód. Przeważnie osiąga wagę zaledwie kilku kilogramów i rozmiary porównywalne do kota domowego.
Kotek bengalski znakomicie się wspina i poluje głównie nocą – jego podstawową zdobyczą są gryzonie i ptaki, ale poluje też na jaszczurki, małe płazy, większe owady, a okazjonalnie również na ryby. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych małych kotów nie „bawi się” ofiarą, ale trzyma ją mocno, dopóki nie przestanie wykazywać oznak życia. Może być to związane z tym, że znaczną część jego diety stanowią ptaki, których wypuszczenie po upolowaniu wiąże się z ryzykiem ich ucieczki. Na terenach, na których występuje, bywa tępiony jako szkodnik polujący na drób, bywa też zabijany dla mięsa, atrakcyjnie wyglądającego futra oraz dla kości, które w tradycyjnej wschodniej medycynie stanowią tańszy zamiennik kości tygrysa i są wykorzystywane w preparatach, które rzekomo leczą choroby stawów.
Choć nazwa tego gatunku może przywodzić na myśl kota bengalskiego, są to różne zwierzęta – kot bengalski to rasa kota domowego (Felis catus), natomiast kotek bengalski to dziki, nieudomowiony kot. Krzyżowanie kotka bengalskiego z kotem domowym, które zaczęło być praktykowane w XX wieku w Stanach Zjednoczonych, zaowocowało powstaniem rasy kotów bengalskich.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku



Wymieniłbym mojego łachudrę na takiego. Bo mój "bawi się" myszami tak bardzo, że czasami nie robi im krzywdy i je... wypuszcza. Ale w domu. I potem przez całą noc i pół dnia ma "kino" - siedzi i gapi się jak sroka w gnat.
Raz mysz wypuścił tak, że mu uciekła pod szafki kuchenne i znalazła drogę do kosza ze śmieciami. I tam sobie chyba tydzień żyła jak pączek w maśle. Aż któregoś dnia ją wyrzuciłem razem ze śmieciami. I nawet wtedy się nie zorientowałem, chociaż moją uwagę zwrócił pogryziony worek.
Dopiero jak za trzy dni wyrzucałem następne śmieci, to po podniesieniu pokrywy kosza znalazłem zdrową, wypasioną myszę biegającą sobie po tym wszystkim. Dopiero wtedy zajarzyłem, że mieszkaliśmy sobie z myszą i te dziwne dźwięki z okolic szafek kuchennych zaczęły "mieć sens".
Zostawiłem klapę otwartą, żeby mogła sobie uciec...
Zaloguj się aby komentować
Wodne kotki
Najbardziej „wodnymi” kotkami są kotek cętkowany (Prionailurus viverrinus), znany też jako taraj, oraz kotek kusy (Prionailurus planiceps), choć inne gatunki kotków również dobrze radzą sobie w środowiskach bagien, mokradeł i stref przybrzeżnych. Ich palce są częściowo spięte błoną pławną, co pomaga im w przemieszczaniu się po błotnistym podłożu, pływaniu w głębszej wodzie oraz w wyławianiu zdobyczy. Niekiedy kotki nurkują podczas polowania, jednak robią to dość rzadko i starają się nie pozostawać całkowicie zanurzone zbyt długo. Najczęściej polują w płytkiej wodzie blisko brzegu.
„Wodne” kotki mają krótkie, gęste i w pewnym stopniu wodoodporne futro, a także lekko wydłużone pyski przydające się podczas chwytania i przytrzymywania śliskich ryb. Po wyciągnięciu zdobyczy z wody często przenoszą ją na odległość co najmniej kilku metrów od brzegu, by uniemożliwić jej ewentualną ucieczkę w przypadku oswobodzenia. Podobno zaobserwowano też, że niekiedy „piorą” swój łup w płytkiej wodzie na takiej samej zasadzie, jak robią to szopy pracze.
W ogrodach zoologicznych i w ośrodkach zajmujących się ochroną zwierząt kotki, które żyją w naturze blisko wody, muszą mieć zapewnioną możliwość polowania w wodzie. Jest to ważne szczególnie dla kociąt, które dość wcześnie zaczynają bawić się w wodzie i próbować łowić ryby .
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku

Zaloguj się aby komentować
Kitku, ale nie takie udomowione
Kotki wyewoluowały kilka-kilkanaście milionów lat temu na kontynencie azjatyckim, a ich rodzaj jest blisko spokrewniony z manulem (Otocolobus manul). Na przestrzeni czasu przystosowały się do życia w różnych środowiskach – od lasów deszczowych i namorzynowych po trudno dostępne, tropikalne bagna i mokradła. Niektóre ich gatunki z czasem wyspecjalizowały się nawet w polowaniu na zwierzęta wodne.
Rodzaj Prionailurus obejmuje obecnie pięć gatunków żyjących współcześnie i jeden gatunek wymarły. Choć większość kotków waży zaledwie kilka kilogramów, są bardzo skutecznymi drapieżnikami – polują głównie na gryzonie, ptaki, małe gady i płazy, a gatunki wyjątkowo blisko związane z wodą potrafią bardzo zręcznie łowić ryby i kraby.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku


@Apaturia nie zapomnijmy o tym słodziaku.
https://m.youtube.com/watch?v=W86cTIoMv2U
Niestety tak jak mówisz, nie do oswojenia. Agresywne małe diebełki, widziałem jeden filmik jakie to zajadłe, ale teraz nie mogę znaleźć.
Zaloguj się aby komentować
Taki oto gagatek za oknem regularnie daje popisy wokalne. Ewidentnie upodobał sobie to miejsce, bo pojawia się tu co kilkanaście–kilkadziesiąt minut. Pierwsze recitale zaczynają się już po 6 rano, a ostarnie są już praktycznie po zmroku, około 20.
#ptaki #fotografia #smiesznypiesek #przyroda

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kłująca pianka
Jeżozwierz, nazwany pieszczotliwie Marshmallow, zaczął być regularnie widywany w okolicy i przyczynił się do wzrostu popularności muzeum, stając się lokalną sensacją. Pozostał jednak dzikim zwierzęciem: zwiedzających przestrzegano, żeby w przypadku obserwacji zawsze zachowywali dystans przynajmniej 15 metrów od jeżozwierza i żeby go nie dokarmiali, zwłaszcza że jedzenie pozostawiane przez ludzi mogłoby przyciągnąć jego naturalnych wrogów. Osobniki albinotyczne są szczególnie narażone na ataki drapieżników - amerykańskie jeżozwierze, zwane właściwie ursonami, potrafią co prawda znakomicie się bronić, ale czasem padają ofiarami takich zwierząt, jak kuna wodna, kojot, ryś czy puchacz.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #gryzonie #jezozwierze #urocze


Zaloguj się aby komentować
Link z wpisu
https://docs.google.com/document/d/1mw-9giRJbguSWiXR14b4QO712T8XzULCT2JU21cKVyU/edit?tab=t.0
#wolnerzeki #przyroda #polityka (niestety muszę dać chociaż obetnie zasięgi) #rezerwatprzyrody #ekologia

Pl2050 jeszcze niedawno chciało uwalic myśliwych a teraz im pomagają? Coś tu nie bangla.
Zaloguj się aby komentować
#przyroda #garmisch #gory #urlop #niemcy
Spacer w górach #alpy w tempie takim że nawet ślimak nas nie przegonił... Piwko bezalko w schronisku i na dół. Pogoda nie rozpieszczała deszcz przez pół trasy, ale człek przygotowany. Szybkie 10 km w niecałe 3h daje endokopa 💪. Jak widać w Garmisch Partenkirchen pod mostami duchy straszą...




Zaloguj się aby komentować
#urlopik #gory #GaPa #przyroda
https://youtube.com/shorts/SqVRPnp3Xw4?is=9qj-Gvh5nePvttS7
Z rozkazu żony, urlop rozpoczęty. Garmisch Partenkirchen to nie tylko skocznia. Alpy niemieckie przy granicy z Austrią są przepiękne. Pogoda trafiona na wycieczkę na Zugspitze 2966m.n.p.m. szczyt niczym strażnik oddziela zimę od wiosny panującej w dolinie, a za nim już biało. Pięknie tu i na pewno tu wrócę!




Zaloguj się aby komentować
Spacer na dwóch łapach. W 2018 roku w Jukonie, nieopodal wodospadu Million Dollar Falls, fotograf Ernst Weiss zaobserwował i uwiecznił na zdjęciu ursona poruszającego się wzdłuż Haines Road w pozycji wyprostowanej. Wiele gryzoni przysiada od czasu do czasu na tylnych łapach, żeby rozejrzeć się, powęszyć dookoła i zbadać otoczenie - jednak wygląda na to, że przynajmniej niektóre jeżozwierze potrafią też chodzić w takiej pozycji .
To zachowanie jest obserwowane dość rzadko i jeszcze rzadziej udaje się je uchwycić na zdjęciu lub na filmie. Wciąż nie bardzo wiadomo, dlaczego niektóre jeżozwierze postanawiają od czasu do czasu pospacerować na dwóch łapach, choć prawdopodobnie jest to w jakimś stopniu powiązane z obserwowaniem i badaniem otoczenia. Chód jeżozwierza jest dość powolny i lekko kołyszący nawet kiedy zwierzę przemieszcza się na czterech łapach. W pozycji wyprostowanej jeżozwierz porusza się jeszcze wolniej.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #gryzonie #jezozwierze #urocze

Zaloguj się aby komentować
A taka koleżanka przessssmykneła tuż przed nami w niedzielę w lesie. Wygrzewało ssssię biedactwo a tu jakieś ludzie jej chodzą. #przyroda

Zaloguj się aby komentować
Ziemniaczane pyszczki
Koendu poruszają się dość powoli, w przypadku zagrożenia zwijają się w kulkę i stroszą kolce, a podekscytowane lub podenerwowane – tupią. Są dość łagodne i łatwe do oswojenia, wydają też urocze odgłosy, podobnie jak inne jeżozwierze. Ich pożywienie składa się głównie z liści, pędów, pąków, owoców i innych części roślin. Zdarza im się odwiedzać uprawy, między innymi plantacje bananów i pola kukurydzy, przez co bywają postrzegane jako szkodniki.
W Polsce koendu można zobaczyć w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Mieszkają tam dwa koendu brazylijskie (Coendou prehensilis), które z uwagi na charakterystyczne dla tego gatunku „ziemniaczane” pyszczki otrzymały imiona Ziemniak i Kartofel: https://www.youtube.com/watch?v=UhEe3Ai74yA
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #gryzonie #jezozwierze #urocze

Zaloguj się aby komentować
Piękna to była niedziela.
Gdyby nie dwa przestrzelone skrzyżowania to udało by się zrealizować plan (czerwony) na 100%, ale szwagier i tak zadowolony (⌐■_■)
Mała pętla po powiecie - 70km ~2h
#las #przyroda #turystyka #offroad #quady #zuchpostuje



@AdelbertVonBimberstein Ja jestem proszę Pana trochę pierdolnięty na punkcie map..
Z geoportalu pobrałem wszystkie nieutwardzone drogi powiatowe i gminne, zaimportowałem sobie do qgisa, i wycieczki krajoznawcze robię na legalu 'bez orania' :D
Jak chcemy pobrodzić na podmokłej łące, albo polatać na żwirowni to jeździmy na prywatne miejscówki, a tak to poza tym, że nie chciałbym dostać mandatu, to sam też jestem użytkownikiem lasów częściej z buta



Zaloguj się aby komentować