#outdoor

0
26

Hej, zastanawiam się nad sensem istnienia czegoś takiego jak pole namiotowe. Jak to wygląda? Tam się wchodzi, rozkłada namiot, dookoła jest masa innych, obcych ludzi ze swoimi namiotami i tak się tam siedzi? Co się robi na takim polu namiotowym przez cały dzień? Nie krytykuję tylko chcę zapytać jak to w ogóle wygląda i co tam robić bo ja zawsze pod namiot to idę do lasu, nad jezioro i się zastanawiam jak to wygląda na polu namiotowym.


#namiot #las #camping #outdoor

@Fanatyk_Wedkarstwa jak wyjeżdżasz gdzieś na wakacje to musisz gdzieś mieszkać hotel pensjonat czy coś i namiot jest tańszą wersją takiego hotelu właśnie XD o co ty pytasz opie XD

@Legitymacja-Szkolna @Nemrod pytam bo podołączałem do grupek o namiotach na Facebooku i widzę ciągle posty gdzie ktoś pisze, że idzie pod namiot na "biwak" i pyta o pole namiotowe... Nie rozumiem po co to istnieje bo co to za przyjemność "biwakować" na polu namiotowym? A jeśli chodzi o nocleg to chyba lepiej po prostu wziąć hotel czy pensjonat i mieć swój pokój a nie spać w namiocie obok innych ludzi...

@Fanatyk_Wedkarstwa Namiot wychodzi taniej, w popularnych miejscach często w sezonie nie ma wolnych noclegów, są ludzie, którzy to lubią (nie wiem jak w takich miejscach z grillem czy ogniskiem, ale pewnie łatwiej niż w hotelu). A pole namiotowe daje udogodnienia: toalety i łazienki, prąd i reszta. Nie korzystam, ale rozumiem.

I będąc w tym lesie czy nad jeziorem "na dziko" to srasz w lesie i myjesz siebie oraz brudne gary po jedzeniu w jeziorze? To gratuluję podejścia 😁 Pola namiotowe są właśnie po to, żeby tego nie robić, a to jak spędzasz czas zależy od ciebie. W młodości poznałem wielu fajnych ludzi w takich miejscach. Wspólnie ogniska, wypady po okolicy, kilka przelotnych kontaktów innej natury... Teraz już człowiek za wygodny, tylko hotel lub jakiś pensjonat 🙂

@JackDaniels ej to jak przerasta cie biwak to po chuj udawac biwak i siedziec na polu namiotowym z obcymi ludzmi dookola? To juz lepiej idz do hotelu xD

gratuluje podejscia

@Fanatyk_Wedkarstwa jak byłem młody to co roku jeździliśmy pod namioty. Ciocia miała taki wielki że oprocz sypialni mial jeszcze dużą komorę która byla otwarta i wysoko, moglem w niej normalnie chodzić. Tam gotowaliśmy na butli bo nie wiało i siedzieliśmy jak padało (np te deszcze w 1997r).


Rozstawialiśmy się u chłopa za domem. Do jeziora 400m i lasy mazurskie. Chłop dostał z 500zl a namiotow tam było ze 6. Czytaliśmy książki, chodziliśmy na poziomki do lasu, całe dnie nad wodą. Grało radio i graliśmy w tysiąca. Potem ośrodek nad jeziorem. 1.5km z buta. Na ośrodku wypożyczalnia kajakow itp. Gofry, pizza, piwko, dyskoteka.

I to bite dwa tygodnie.


My mieliśmy z kumpel taki maly namiot 4 osobowy (takie ala iglo okrągłe) ale tylko tam spaliśmy.


Samo to, że byliśmy poza domem było fajne. Świerże powietrze, Mazury i kąpanie /opalanie się cały dzień.


Wtedy nie było mnie stać na coś innego (w sensie moich rodziców).


W tamtym roku byliśmy na tzw glampingu. Namioty już stały, kuchnia z wyposażeniem itp. Niby spoko ale już chyba za stary jestem. Wolę wynająć domek lub apartament. Musi być kuchnia bo na żadne all inclusive od lat mie jezdze. Żarcie kiepskie i nie masz wyboru co zjesz. A tak gotujesz sam, pijesz lokalne winka itp. Np 4 lata temu mieszkanie pod Sevillą kosztowało 1500zl za 10 dni (był dostęp do osiedlowego basenu z lokalsami). Takie wyjazdy lubię. Wolność.

Zaloguj się aby komentować

był niedawni o wpis gościa z Ukrainy, pochodzili trochę po górach tamtejszych i wrócili, teraz nie mogę znaleźć...


Kojarzy ktoś?


#ukraina #gory #outdoor

Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować