Trochę biegam po lasach i gnoje się potrafią przyczepić i tak jak boreliozy się nie boję (po prostu czeba obserwować, czy się rumień nie robi i elo, a panika jest mocno przesadzona) l- tak odkleszczowe może zmieść z planszy.
Do żadnej przychodni nie będę się umawiał, zaraz leci domięśniowo w ramie igły mam swoje.
Ja też zaszczepiony. Nie wiedziałem, że takie cholerstwo istnieje dopóki kolega mojej siostry nie zachorował i prawie wylądował na wózku inwalidzkim (tzn wylądował ale udało się go wyciągnąć...). Po prostu długo miał to nie rozpoznane i lekarze myśleli, że to co innego. Najpierw stracił widzenie w lewym oku, potem zaczęło mu paraliżować prawą rękę a na końcu prawą nogę. Jakoś się tam ostatecznie wykaraskał ale nie powiem, że chodzi tak samo jak dawniej Ja się dowiedziałem co to i , że jest szczepionka to razem z córką wylądowaliśmy od razu w przychodni. Córka spoko a ja miałem niestety odczyn poszczepienny - ręka nawalała mnie przez 4 czy 5 dni jakbym młotkiem dostał. Druga dawka już była spoko - ani mi ani córce nic nie było.
Za pierwszym razem kiedy zobaczyłem te pojemniczki w Lidlu to się śmiałem: "ha ha kolejna zabawka do wyciągania pieniędzy z pozerów i geardosów, jak ten cały stick snapper!".
Ale po ostatnim ognisku, na którym ktoś sobie wziął patelnię, boczuś, i jajka zrobił, "zostałem sprzedany" i postanowiłem sam spróbować.
Sorry że zaśmiecam wam tagi ale potrzebuję rady, bo mam (znowu) już dosyć.
Pewnie skończy się tak jak poprzednio, i poprzednio - ponarzekam a potem znowu kupię to samo.
No więc od ponad 20 lat moim głównym koniem stopo-roboczym są buty Grom firmy Protektor.
Mają dwie zasadnicze zalety: Są lekkie, i świetnie oddychają, nadają się do noszenia latem.
Niestety, nie są trwałe. Przy "lekkim" używaniu starczają na 3+ lata, przy intensywnym po półtora roku się rozwalają, jak te na zdjęciu.
Do tego poodklejały się noski, interwencja szewca nie pomogła na długo.
Dopóki kosztowały 150-200zł, nie było problemu, ale w 2024 kosztowały ponad 300, a teraz już 400.
Jak na mnie, za drogo na buty które rozwalą się tak szybko.
Więc, wzdech po raz kolejny rozglądam się za alternatywą. Coś co będzie również lekkie i świetnie oddychające, nadające się na cały rok, i oczywiście wysoko nad kostkę.
Chodziły za mną 939/MON, bo mi się podobają i są trwałe, ale gadałem z żołnierzami, mówią że w porównaniu do Gromów mają gorszą wentylację, i generalnie nie są o nich zbyt pochlebni.
Podobają mi się też, oczywiście, Lowa, ale za mało chodzę by tyle na buty wydawać - gdybym robił częstsze wypady do lasu/ na "łono" to by było co innego.
Macie jakieś pomysły godne polecenia?
Osobiście nie jestem wielkim fanów butów "trekingowych", wiem że ta sztywność dobrze chroni nogi w górach, ale to trochę nie moje klimaty.
@Opornik trzewiki grom u mnie dają radę, ale nie chodzę dużo, dodać wkładkę i ok, zawsze sucho, swoje nabyłem jak jeszcze kosztowały 180pln a za 400zl to nie wiem czy bym kupił ponownie. Sam jestem ciekaw co ludzie napiszą
@Opornik polecam trekkingowe buty, nie rozumiem jak ludzie mogą w tym badziewiu "taktycznym" chodzić xD
Trekkingowe nie znaczy sztywne i twarde, są najróżniejsze. Moje są elastyczne i dość miękkie, ale zapewniają dobrą stabilność. Model to Mammut Atlas gtx i mam już je ze 12 lat i wprawdzie są zorane i chyba raz mi przeciekły (chyba, bo nie jestem pewien już), ale ciągle je używam czasami i nie były oszczędzane. Nie będę oryginalny gdy polecę vibram na dole i gore-tex u góry.
16 godzin na nogach w stópkawiczkach od @AdelbertVonBimberstein
Są faktycznie świetne, nie za grube, nie za cienkie, w sam raz by dobrze amortyzowały, i nie grzały za bardzo, stopa się w nich nie poci, ani lewa ani prawa.
Nie mam metki, więc nie powiem dokładnie składu, (wełna z czymś) najwyżej jak wrócę do domu, ale na pewno dokupię sobie więcej, jeszcze raz dzieki!
co ciekawe mam rozmiar 43 a te (44-46) pasują idealnie.
#skarpety #skarpetki #turystyka #outdoor #recenzje #pracbaza #vikafjell #bushcraft (nie mamy tagu do rozmów o szpeju)
To co, robimy #hejtoskarpety ? Zasady: wybieramy kolejnego noszącego z pośród piorunujących, skarpety wysyłamy, a odbiorca ma nosić cały dzień i napisać swoją opinię, po czym cykl się powtarza. Kwestię prania/nie prania ustalamy indywidualnie na podstawie preferencji odbiorcy
Polecam, jako wielki fan hamaków, ten dwuosobowy z Decathlona.
Rozsypał się właśnie po 5 latach (!) co sezonowego użytkowania na balkonie przeze mnie, dzieci (wygryzły w nim dwie dziury), letnie ulewy, szarpanie przez wiatr.
Cena od 2020r wzrosła tylko o 30 zł i o ile jakość się nie zmieniła, to mam nadzieję, że następny posłuży podobnie.
Jeżeli ktoś ciekawy to na wyjazd wczoraj zabrałem hamak Ticket To The Moon Compact oraz moskitierę do hamaka Ticket to the Moon Convertible Bug Net 360- ceny w polskich sklepach to żart bo chcą 200 zł w militaria pl a w Norwegii zapłaciłem 350 koron , czyli około 130 zł. Xd
I te 130 to absolutnie dobra cena, robi robotę lepiej niż wszystkie hamaki ze zintegrowaną moskitierą (a mam jeden taki chiński tani badziewny dla dzieci bo nie szkoda i jeden trochę lepszy Bøyekøye, ale ze względu na rozmiar po złożeniu to raczej stacjonarny/do przewożenia samochodem).
Teraz tylko słuchać lasu, odpocząć i zrelaksować się.
Wiem, że rano będę pakował się w deszczu i ze względu na pogodę pojechałem tylko 17 km (a nie prawie 100 jak planowałem) od domu, ale to nie dystans jest ważny a czas samo na sam ze sobą, a tamtą wycieczkę też kiedyś zrobię i przy okazję teraz sprzęt sprawdzę.
Skorzystałem z programu "Zanocuj w lesie" i naprawdę bardzo ładny kawałek przyrody.
Jednak czy jadę na tydzień, czy na jeden dzień to i tak podobną ilość sakw muszę spakować bo coś do spania musi być.
Pięknie! Też uwielbiam takie klimaty. Sam jestem ciepłolubem - więc zapytam praktycznie: mocną miałeś podpinkę? Jaki śpiwór i czy dał radę bez pobudek z chłodu? Czy i jeśli tak, to jak zabezpieczasz rower i resztę tobołków na nockę?
@Tino miałem najtańszą podpinkę z Aliexpress dokładnie tę, dałem za nią z kuponem 85 zł ale normalnie chodzą po 100 zł, więc te 130 teraz to śmiech, są taniej podobne.
I było mi w tym nawet za ciepło. Sprawdza się na te 9-10 stopni a myślę, że i przy 5 byłoby ok.
Śpiwór mam też jakiś nie rewelacyjny, budżetowy na komfort chyba koło 8 stopni, porównywalny do tych z Ali po 70-80 zł ale lekko lżejszy (mój 680g chyba) więc nie kupowałem xd bo po co jak mam (przywiozłem z wystawki w Norwegii sobie).
Generalnie było ciepło ale myślę, że to tarp i moskitiera zrobiły też robotę bo nie miałem żadnych podmuchów wiatru.
Rower zmieścił się ze mną pod tarpa. Myślę, że latem bym nie brał dachu i spał tylko pod moskitierą (oczywiście jeśli pogoda byłaby ok) a roweru nie zabezpieczam bo po co. Jakbym był gdzieś, gdzie mi go mogą odprowadzić to mam takie lekkie zabezpieczenie na kod, taka stalowa linka wyciągana a dokładnie to:
W sumie spałem w skarpetkach, krótkich rowerowych spodenkach i koszulce ale z długim rękawem. Jakby było trochę chłodniej to ubrałbym komplet termo odzieży merino.