Trochę biegam po lasach i gnoje się potrafią przyczepić i tak jak boreliozy się nie boję (po prostu czeba obserwować, czy się rumień nie robi i elo, a panika jest mocno przesadzona) l- tak odkleszczowe może zmieść z planszy.
Do żadnej przychodni nie będę się umawiał, zaraz leci domięśniowo w ramie igły mam swoje.
@Rzeznik robiłem research, czytałem o fałszywie pozytywnych testach, o antybiotykoterapii i stwierdziłem co stwierdziłem. Dużo szarlatanów się pod to podczepia, wszystkim się nie można stresować, rumień w większości przypadków jest dobrym wyznacznikiem, szczepionki na boreliozę nie ma.
@AdelbertVonBimberstein no waśnie, nie ma szczepionki, a również może mocno dać w kość. Ja osobiście nie spotkałem sie z paniką dotyczącą boreliozy, częściej z brakiem świadomości no bo przecież ludzie kiedyś ze względu na styl zycia częściej łapali kleszcze a nie chorowali.
Co do rumienia - tak w większości przypadków ale kleszcza można spokojnie złapać w mieście, a chyba mało kto ogląda się po pobycie w parku czy miejskich terenach zielonych. No i jak po kilku dniach pojawia sie rumień to nie wiem czy dużo osób w takim przypadku połączy kropki. Jeszcze pal licho jak to typowy rumień a nie wyglądający jak reakcja alergiczna na cokolwiek innego.
@Bjordhallen za 3 miesiące druga dawka i znowu 150 trzeba położyć, a po roku przypomnienie i potem chyba co 3 albo 5 lat jeszcze muszę sprawdzić w ulotce
Ja też zaszczepiony. Nie wiedziałem, że takie cholerstwo istnieje dopóki kolega mojej siostry nie zachorował i prawie wylądował na wózku inwalidzkim (tzn wylądował ale udało się go wyciągnąć...). Po prostu długo miał to nie rozpoznane i lekarze myśleli, że to co innego. Najpierw stracił widzenie w lewym oku, potem zaczęło mu paraliżować prawą rękę a na końcu prawą nogę. Jakoś się tam ostatecznie wykaraskał ale nie powiem, że chodzi tak samo jak dawniej Ja się dowiedziałem co to i , że jest szczepionka to razem z córką wylądowaliśmy od razu w przychodni. Córka spoko a ja miałem niestety odczyn poszczepienny - ręka nawalała mnie przez 4 czy 5 dni jakbym młotkiem dostał. Druga dawka już była spoko - ani mi ani córce nic nie było.
Za pierwszym razem kiedy zobaczyłem te pojemniczki w Lidlu to się śmiałem: "ha ha kolejna zabawka do wyciągania pieniędzy z pozerów i geardosów, jak ten cały stick snapper!".
Ale po ostatnim ognisku, na którym ktoś sobie wziął patelnię, boczuś, i jajka zrobił, "zostałem sprzedany" i postanowiłem sam spróbować.
@dradrian_zwierachs akurat noży ze stałą główną nie kupowałem, ale mam kilka składanych i są zajebiste, bardzo porządne, mam od wielu wielu lat, noszę jako edc. Myślę że te podróbki mory i gerbera będą spoko ale już mam takie więc nie potrzebuję.
@Opornik u mnie noże na niewiele się zdadzą. Saperka by się przydała, ale te marketowe to szajsik (miałem na test, ze śmietnika). Micia mi kupiła multitool z młotkiem to się poddało na byle kabelku, noże się wytępiły i zaraz się pewnie do reszty rozpadnie;D ale kompas będę chwalił!
@AdelbertVonBimberstein używałeś tej od zippo albo innej dedykowanej do zapalniczek benzynowych? No trochę czuć, ale gra warta świeczki gdy jest naprawdę zimno.
@Aramil oglądałem na yt film smartgasm w którym opisywał jak ktoś się ogrzewał taka bateria gdzieś w Kazachstanie chyba. Ale nie pamiętałem co tam było możliwe że coś innego niż polon, może tryt
@FriendGatherArena pali się normalnie, "tlenowo". Tylko tak że słabo widać płomień albo wcale. Żadne czary - nie można trzymać na zimnie, rozpalać trzeba w ciepłym pomieszczeniu, i nie można zupełnie odciąć od dostępu do powietrza. No i trochę śmierdzi.
Sorry że zaśmiecam wam tagi ale potrzebuję rady, bo mam (znowu) już dosyć.
Pewnie skończy się tak jak poprzednio, i poprzednio - ponarzekam a potem znowu kupię to samo.
No więc od ponad 20 lat moim głównym koniem stopo-roboczym są buty Grom firmy Protektor.
Mają dwie zasadnicze zalety: Są lekkie, i świetnie oddychają, nadają się do noszenia latem.
Niestety, nie są trwałe. Przy "lekkim" używaniu starczają na 3+ lata, przy intensywnym po półtora roku się rozwalają, jak te na zdjęciu.
Do tego poodklejały się noski, interwencja szewca nie pomogła na długo.
Dopóki kosztowały 150-200zł, nie było problemu, ale w 2024 kosztowały ponad 300, a teraz już 400.
Jak na mnie, za drogo na buty które rozwalą się tak szybko.
Więc, wzdech po raz kolejny rozglądam się za alternatywą. Coś co będzie również lekkie i świetnie oddychające, nadające się na cały rok, i oczywiście wysoko nad kostkę.
Chodziły za mną 939/MON, bo mi się podobają i są trwałe, ale gadałem z żołnierzami, mówią że w porównaniu do Gromów mają gorszą wentylację, i generalnie nie są o nich zbyt pochlebni.
Podobają mi się też, oczywiście, Lowa, ale za mało chodzę by tyle na buty wydawać - gdybym robił częstsze wypady do lasu/ na "łono" to by było co innego.
Macie jakieś pomysły godne polecenia?
Osobiście nie jestem wielkim fanów butów "trekingowych", wiem że ta sztywność dobrze chroni nogi w górach, ale to trochę nie moje klimaty.
@Opornik trzewiki grom u mnie dają radę, ale nie chodzę dużo, dodać wkładkę i ok, zawsze sucho, swoje nabyłem jak jeszcze kosztowały 180pln a za 400zl to nie wiem czy bym kupił ponownie. Sam jestem ciekaw co ludzie napiszą
@Opornik polecam trekkingowe buty, nie rozumiem jak ludzie mogą w tym badziewiu "taktycznym" chodzić xD
Trekkingowe nie znaczy sztywne i twarde, są najróżniejsze. Moje są elastyczne i dość miękkie, ale zapewniają dobrą stabilność. Model to Mammut Atlas gtx i mam już je ze 12 lat i wprawdzie są zorane i chyba raz mi przeciekły (chyba, bo nie jestem pewien już), ale ciągle je używam czasami i nie były oszczędzane. Nie będę oryginalny gdy polecę vibram na dole i gore-tex u góry.
@Budo Dzięki, obczajam, i z góry przepraszam za nie wspomnienie i innej zalecie: Błyskawicznie wysychają podczas używania. Nawet przy -20c.
Ale obczaję, tu nie chodzi o "taktyczność".
16 godzin na nogach w stópkawiczkach od @AdelbertVonBimberstein
Są faktycznie świetne, nie za grube, nie za cienkie, w sam raz by dobrze amortyzowały, i nie grzały za bardzo, stopa się w nich nie poci, ani lewa ani prawa.
Nie mam metki, więc nie powiem dokładnie składu, (wełna z czymś) najwyżej jak wrócę do domu, ale na pewno dokupię sobie więcej, jeszcze raz dzieki!
co ciekawe mam rozmiar 43 a te (44-46) pasują idealnie.
#skarpety #skarpetki #turystyka #outdoor #recenzje #pracbaza #vikafjell #bushcraft (nie mamy tagu do rozmów o szpeju)
To co, robimy #hejtoskarpety ? Zasady: wybieramy kolejnego noszącego z pośród piorunujących, skarpety wysyłamy, a odbiorca ma nosić cały dzień i napisać swoją opinię, po czym cykl się powtarza. Kwestię prania/nie prania ustalamy indywidualnie na podstawie preferencji odbiorcy