@Rzeznik @AdelbertVonBimberstein
Niestety jest panika, czy raczej scamowa pseudomedycyna zbudowana wokół trudności diagnostycznych boreliozy. Więc jest mnóstwo naciągaczy oferujących leczenie w zasadzie dowolnych objawów "bo to straszna borelioza, musisz przyjmować antybiotyk i nasze osłonowe ziółka za jedyne 999/msc przez najbliższe 5 lat".
Problem jest taki, że rumień wędrujący występuje tylko w części przypadków (różne źródła podają od 30 do 80%). A jak już pojawią się mocno zauważalne objawy to choroba rzeczywiście ma tendencje do siania spustoszenia i sporej odporności na terapię.
Więc jeśli ktoś miewa kleszcze to naprawdę warto robić sobie przesiewowy (czuły) test Elisa co pewien czas (do fazy przewlekłej są dwa lata więc jest margines). Jak będzie dodatni to potwierdzamy WB, który ma już dużą swoistość. No i wtedy nie wyciągamy największych dział, tylko terapia na 2-3 tygodnie zgodnie ze standardowymi zaleceniami medycznymi. W żadnym wypadku szukanie szamanów od wybijania całej flory bakteryjnej.
Są pewne przesłanki że taka terapia nie zawsze pomoże, ale są właśnie tym - przesłankami. Na 99% po tym będzie ok, z mojego doświadczenia organizm nieźle pamięta ten patogen, wynik igG mam wysoko nawet te 20 lat po terapii