Hejto.pl

Ale będzie zaraz kute, hehehe.


Trochę biegam po lasach i gnoje się potrafią przyczepić i tak jak boreliozy się nie boję (po prostu czeba obserwować, czy się rumień nie robi i elo, a panika jest mocno przesadzona) l- tak odkleszczowe może zmieść z planszy.


Do żadnej przychodni nie będę się umawiał, zaraz leci domięśniowo w ramie igły mam swoje.


Szczepionka 150 zł (grosika może być pani winna).


#zdrowie #kleszcze #outdoor #lasy #bieganie

c9d2d271-dbc7-4f65-b5ba-c8392735c615

Komentarze (13)

@AdelbertVonBimberstein

po prostu czeba obserwować, czy się rumień nie robi i elo, a panika jest mocno przesadzona

śmiem twierdzić że nie wiesz co piszesz

@Rzeznik robiłem research, czytałem o fałszywie pozytywnych testach, o antybiotykoterapii i stwierdziłem co stwierdziłem. Dużo szarlatanów się pod to podczepia, wszystkim się nie można stresować, rumień w większości przypadków jest dobrym wyznacznikiem, szczepionki na boreliozę nie ma.

@AdelbertVonBimberstein no waśnie, nie ma szczepionki, a również może mocno dać w kość. Ja osobiście nie spotkałem sie z paniką dotyczącą boreliozy, częściej z brakiem świadomości no bo przecież ludzie kiedyś ze względu na styl zycia częściej łapali kleszcze a nie chorowali.

Co do rumienia - tak w większości przypadków ale kleszcza można spokojnie złapać w mieście, a chyba mało kto ogląda się po pobycie w parku czy miejskich terenach zielonych. No i jak po kilku dniach pojawia sie rumień to nie wiem czy dużo osób w takim przypadku połączy kropki. Jeszcze pal licho jak to typowy rumień a nie wyglądający jak reakcja alergiczna na cokolwiek innego.

@Rzeznik @AdelbertVonBimberstein

Niestety jest panika, czy raczej scamowa pseudomedycyna zbudowana wokół trudności diagnostycznych boreliozy. Więc jest mnóstwo naciągaczy oferujących leczenie w zasadzie dowolnych objawów "bo to straszna borelioza, musisz przyjmować antybiotyk i nasze osłonowe ziółka za jedyne 999/msc przez najbliższe 5 lat".


Problem jest taki, że rumień wędrujący występuje tylko w części przypadków (różne źródła podają od 30 do 80%). A jak już pojawią się mocno zauważalne objawy to choroba rzeczywiście ma tendencje do siania spustoszenia i sporej odporności na terapię.


Więc jeśli ktoś miewa kleszcze to naprawdę warto robić sobie przesiewowy (czuły) test Elisa co pewien czas (do fazy przewlekłej są dwa lata więc jest margines). Jak będzie dodatni to potwierdzamy WB, który ma już dużą swoistość. No i wtedy nie wyciągamy największych dział, tylko terapia na 2-3 tygodnie zgodnie ze standardowymi zaleceniami medycznymi. W żadnym wypadku szukanie szamanów od wybijania całej flory bakteryjnej.

Są pewne przesłanki że taka terapia nie zawsze pomoże, ale są właśnie tym - przesłankami. Na 99% po tym będzie ok, z mojego doświadczenia organizm nieźle pamięta ten patogen, wynik igG mam wysoko nawet te 20 lat po terapii

Ja też zaszczepiony. Nie wiedziałem, że takie cholerstwo istnieje dopóki kolega mojej siostry nie zachorował i prawie wylądował na wózku inwalidzkim (tzn wylądował ale udało się go wyciągnąć...). Po prostu długo miał to nie rozpoznane i lekarze myśleli, że to co innego. Najpierw stracił widzenie w lewym oku, potem zaczęło mu paraliżować prawą rękę a na końcu prawą nogę. Jakoś się tam ostatecznie wykaraskał ale nie powiem, że chodzi tak samo jak dawniej Ja się dowiedziałem co to i , że jest szczepionka to razem z córką wylądowaliśmy od razu w przychodni. Córka spoko a ja miałem niestety odczyn poszczepienny - ręka nawalała mnie przez 4 czy 5 dni jakbym młotkiem dostał. Druga dawka już była spoko - ani mi ani córce nic nie było.

Zaloguj się aby komentować