Dla nie umiejących w angielski:
-
20 lat budowania metodą prób i błędów oraz kilka zgubionych części , ale w końcu skończyłem te puzzle 3d Manhattanu.
-
Mam dla ciebie złe wieści.
#heheszki #puzzle3d #nowyjork #manhattan #czarnyhumor

Dla nie umiejących w angielski:
20 lat budowania metodą prób i błędów oraz kilka zgubionych części , ale w końcu skończyłem te puzzle 3d Manhattanu.
Mam dla ciebie złe wieści.
#heheszki #puzzle3d #nowyjork #manhattan #czarnyhumor

Zaloguj się aby komentować
Nowy Jork w godzinach szczytu. 1909 rok
#ciekawostki #fotografia #usa #nowyjork

@alicja_po_zlej_stronie_lustra przynajmniej nie było tyle aut na ulicach i ludzie byli zdrowsi bo więcej chodzili ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Klimatyczne zdjęcia nowojorskiej dzielnicy Chinatown Ludwiga Favre'a
#fotografia #nowyjork #usa



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
cześć
Może jestem szalony, albo mam fantazję, ale postanowiłem polecieć na weekend do Nowego Jorku . To nie był planowany wyjazd z wyprzedzeniem, jak większość moich podróży. Bilety kupiłem zaledwie tydzień przed wylotem, a impulsem była promocja LOT w "Najmilszym poniedziałku", czyli programie lojalnościowym "Miles and more", w ramach którego zbiera się mile lotnicze. Pojawiła się możliwość lotu do Nowego Jorku, więc postanowiłem, że trzeba wreszcie zrealizować zgromadzone mile lotnicze. W ten oto sposób spędziłem najprawdopodobniej najbardziej spontaniczny weekend ze wszystkich dotychczasowych podróży. Swoją drogą miałem wiele szczęścia, gdyż dzień później ta sama maszyna została zawrócona nad Bałtykiem, również w locie z Warszawy do Nowego Jorku.
W Nowym Jorku miałem do dyspozycji 2 pełne dni (sobota i niedziela), więc udało mi się zobaczyć całkiem sporo. Spacerując po Manhattanie przeszedłem około 40 kilometrów i udało mi się zobaczyć najważniejsze miejscówki w Nowym Jorku. Cały wyjazd miał miejsce na początku lutego.
Zapraszam do artykułu (tam znajdują się koszta, formalności itp).
Piątkowy wieczór powitał mnie dużym mrozem (-10 stopni) i silnym wiatrem. Sobota była jeszcze chłodniejsza, gdyż rano temperatura wynosiła - 13 stopni i wiał bardzo silny wiatr. Z drugiej strony było bardzo słonecznie . Niedziela dla odmiany była ciepła (+8 stopni) i można było chodzić bez kurtki .
Co udało mi się zobaczyć i zwiedzić?
Słynny Flatiron, czyli jeden z pierwszych nowojorskich drapaczy chmur. W sumie miałem do niego zaledwie kilka przecznic z hotelu.
Empire State Bulding, czyli charyzmatyczny wieżowiec o wysokości 443 metrów, który zbudowano w 1931 roku. Nie wjeżdżałem na znajdujący się u góry taras widokowy, gdyż byłem tam już 4 lata temu.
Odwiedziłem słynną Nowojorską Bibliotekę Publiczną, do której nie udało mi się wejść podczas wcześniejszego pobytu.
Zobaczyłem dworzec kolejowy Grand Central, którego charakterystyczne zielone wnętrze jest niekwestionowanym symbolem miasta.
Zobaczyłem majestatyczny Chrysler Building.
Przespacerowałem się po Central Parku.
Zjadłem nowojorskiego hot doga .
Odwiedziłem taras widokowy w The Edge, czyli punkt widokowy położony na wysokości 335 metrów, z którego podziwiałem przepiękny zachód słońca.
Wpadłem do Madison Square Garden na mecz NBA między New York Knicks oraz Los Angeles Clippers (gospodarze niestety przegrali).
Odwiedziłem modną dzielnicę Dumbo na Brooklynie, w której znajduje się niesamowity punkt widokowy na Most Manhattański.
Przeszedłem się Mostem Brooklińskim, który jest jednym z najstarszych wiszących mostów na świecie.
Zajrzałem do Battery Park, skąd wypływają promy pod Statuę Wolności.
Przespacerowałem się słynną Wall Street.
i zobaczyłem słynnego galopującego byka
Zwiedziłem kościół św. Trójcy z połowy XIX wieku, który znany jest z filmu "Skarb Narodów" z Nicolasem Cagem.
Odwiedziłem Ground Zero, czyli miejsce, w którym znajdowały się wieże World Trade Center.
Zobaczyłem również Times Square po zmroku, czyli miejsce słynące ze świetlnych reklam.
#antekpodrozuje #usa #nowyjork #podroze #podrozujzhejto #stanyzjednoczone #ciekawostki #zainteresowania #turystyka
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej





@antekwpodrozy
Byłem niedawno w NY
legendarne kluby jazzowe (Village Vanguard, Blue Note, Birdland)
lot helikopterem (super widoki)
musicale na Broadwayu
SUMMIT One Vanderbilt (koniecznie nocą)
pyszne jedzenie (Katz's Delicatessen, Joe's Pizza, Los Tacos)
przejażdżka kolejką linową na Roosevelt Island
@rubber_plant zapisuję, tą kolejką jechałem kiedyś, ale o helikopterze myslałem, niemniej troche koszty by mnei dobiły już no i za mało czasu
Zaloguj się aby komentować
Trochę fotek z klimatycznego nowojorskiego metra
#nyc #newyork #nowyjork #usa #podroze





Zaloguj się aby komentować
Lecę na tydzień do Nowego Jorku - poddajcie obowiązkowe miejsca do zobaczenia / zwiedzenia.
#podrozujzhejto #podroze #nowyjork
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Nowy Jork w 1999 roku. Nagrane kamerą "high definition".

Zaloguj się aby komentować
Niedawno próbowałem przejść cały nowojorski Central Park z kamerą. Po godzinie potrzebowałem odpoczynku, a jako że dzień się kończył, to skierowałem się ku wyjściu, nagrywając część drugą (która będzie na kanale wkrótce).
Zapraszam do filmu i relaksującego spacerku po tym wyjątkowym miejscu, w którym nie czuć iż jest się otoczonym jakże ogromnym miastem, którym jest Nowy Jork. Słuchawki lub kino domowe wskazane, dla lepszego efektu
Zaloguj się aby komentować
Odrobina historii z nowego jorku. Kiedyś w zachodniej części Manhattanu przebiegała linia pociągów na wysokości ulicy co sprawiło, że dziesiąta i jedenasta przecznica zyskały przydomek przecznicy śmierci. Postanowiono to zmienić i uniesiono tory na wysokość drugiego piętra i tak oto przez kilkadziesiąt lat operowała ta oto linia transportując materiały i dobra w zachodniej części Manhattanu. Popularyzacja użytku ciężarówek sprawiła iż linia ta w roku 1980 przetransportowała ostatni ładunek (mrożonych indyków) odtąd to powoli niszczała nieużywana. Na początku lat dwutysięcznych postanowiono przekształcić ją w przestrzeń użyteczną i tak oto powstał park High Line, który to niedawno przeszedłem z kamerą. Widoki w dół i na boki są wspaniałe (w komentarzach kilka fotek). Widoczne są nadal stare tory, obecnie już porośnięte drzewami, a na boki ikoniczne dawne budynki tak typowe dla nowego jorku. Fani serialu WestWorld zapewne rozpoznają to miejsce
Poniżej przejście całej długości tego parku.





@regisek Yeah! Też katowałem. Był klimat, szczególnie po ciemnej stronie.
No i ko fan WestWorld też mokro w majtach było tam chodzić https://www.youtube.com/watch?v=iBAfaYYQ9Cs
Zaloguj się aby komentować
Nie wszystkie miejsca na nowojorskim Manhattanie są wypełnione ludźmi. Przeszedłem po Chelsea Market - rynku/galerii w kuluarach jednego z wieżowców o godzinie 18 i jak widać, nie jest ono gęsto uczęszczane. Daje to fajny klimat do spotkań przy jedzeniu i pozwala pogapić się na lokalsów, co robimy też w tym filmie. Zapraszam na przechadzkę po historycznym Chelsea Market i jesli możecie to najlepiej w słuchawkach lub na kinie domowym.
Zaloguj się aby komentować
Niedawno łaziłem z kamerą po Nowym Jorku. Byłem pełen podziwu jak tętnią życiem małe parki w centrum miasta. Oto jeden z nich, fantastyczny przykład gdzie z gustem stoi sobie lokalny biznes (Shake Shack) ale ma napisy w stylu lat pięćdziesiątych, a w parku jest fontanna, kilka statui historycznych osobistości, park dla piesełów i dużo trawy na której nie ma zakazu deptania
Wszystko okraszone muzyką mniej lub bardziej znanych muzyków, udzielających się pośrodku parku.
Film, w przeciwieństwie do większości mych nagrań, ma zaledwie 15 minut. Zapraszam i polecam słuchawki dla pełni doznań
@FoxtrotLima tego samego dnia poszliśmy jeszcze 5th ave do Bryan Park i ten był a na a wypchany w przeciwieństwie do tego. Szok.
@ultimusinterpares jak wejdą okulary z projektorem na źrenicę to znikną telefony, no ale rozmowa twarzą w twarz będzie jak z kimś z ADHD na zejściu po K.
Zaloguj się aby komentować
Jak wygląda (i brzmi) słynna nowojorska piąta aleja (5th Avenue)?
Poniżej spacerek 4K z rozglądaniem się i dźwiękiem nagranym mikrofonem surround*. Polecam gorąco w słuchawkach lub z dobrym kinem domowym. W opisie filmu timestampy i opis lokacji.
https://www.youtube.com/watch?v=yGr9p0L9mg4
*-choć youtube poza VOD nie udostępnia 5.1 to dźwięk nagrany w surround i obrobiony poprzez poszerzenie jest zwany Binauralnym. Jest to najbliższe co można osiągnąć do 5.1 nie opuszczając darmowego youtube.

Zaloguj się aby komentować
![[EN] Robert Moses - o człowieku, który zbudował Nowy Jork](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/d4b448e1bb64131fd72f756077541b1e.jpg)
Materiał po angielsku, ale i tak chciałem się podzielić i zachęcić do poznania czegoś o tej osobie.
Kim on jest? Dla jednych, człowiekiem, który uratował Nowy Jork, jego prawdziwym twórcą. Dla innych, kimś, kto zniszczył to miasto, będąc przykładem niewybranej władzy - mimo jego długiej, około...
O tym co się stało 11 września 2001 roku myślę że nie musze przypominać. Seria zamachów przeprowadzonych na USA w tym dniu kosztowała życie ponad 3000 ludzi.
Dziś opowiem wam jednak nie o zamachach, lecz o "ostatniej ofierze 11 września". Którą był Polak. Nie zginął on w zamachu, mimo że podjęte w ich skutek decyzje zapoczątkowały ciąg zdarzeń prowadzących do tragicznego finału. Jego nazwisko nie jest wymieniane podczas odczytywania listy. Po dziś dzień jego śmierć jest nierozwiązana.
Henryk Siwiak był polskim imigrantem, który pracował w PKP jako kontroler biletów. Utracił on jednak tą pracę w 2000 roku, po czym wyjechał do siostry mieszkającej w okręgu Queens w Nowym Jorku pogoni za swoim "American Dream". Większość czasu pracował na budowie na dolnym Manhattanie. Planował on popracować kilka lat, po czym wrócić do Polski i zbudować dom dla swojej żony i dzieci.
Życie przebiegało w miarę spokojnie do feralnego dnia. Po zamachach budowę zamknięto, zaś dzielnicę ewakuowano. Nie chcąc czekać biernie na rozwój sytuacji Siwiak postanowił poszukać innego zatrudnienia. Wybór padł na supermarket Pathmark znajdujący się na Brooklynie, ponieważ mógł zacząć pracę tej samej nocy.
Około godziny 23:00 Siwiak wysiadł z metra. Zaczął iść na zachód wzdłuż Fulton Street w stronę Albany Avenue, kilka przecznic dalej. Świadek wspominał później, jak mijał go w tamtej okolicy. Na skrzyżowaniu w Albany Siwiak skręcił w prawo, kierując się błędnie na północ, zamiast na południe, zgodnie z ustaloną wcześniej trasą. Ten obszar dzielnicy Bedford-Stuyvesant od dawna był postrzegany przez mieszkańców i Departament Policji Nowego Jorku jako jeden z najbardziej niebezpiecznych w mieście.
40 minut później mieszkańcy usłyszeli kłótnię, a następnie strzały. Kobieta mieszkająca na pobliskiej Decatur Street, zeznała, że co prawda słyszała zdarzenie, ale za bardzo bała się, by wyjrzeć przez okno, tego dnia bowiem w Nowym Jorku panowała psychoza strachu, spodziewano się kolejnych zamachów.
Siwiak, postrzelony raz w płuco, zostawił ślad krwi, który wskazywał, że zataczał się z miejsca, w którym został postrzelony, w pobliżu północnego krańca Albany Av. , do przedproża w domku szeregowym pod adresem 119 Decatur, gdzie zadzwonił do drzwi w poszukiwaniu pomocy. Mieszkanka tego budynku powiedziała policji, że słyszała dzwonek do drzwi, ale podobnie jak jej sąsiadka, była zbyt przestraszona, by otworzyć drzwi po wcześniejszej strzelaninie. Siwiak zszedł z werandy i upadł twarzą w dół na ulicę. O 23:42 zadzwoniono pod numer 911, a policja i pogotowie ratunkowe przyjechały w ciągu kilku minut. Siwiak został uznany za zmarłego na miejscu zdarzenia.
Z uwagi na chaos który panował po wydarzeniach z rana, policja nie mogła zagospodarować pełni sił i środków do zabezpieczenia dowodów. Sprawcy nigdy nie odnaleziono.
Prawdopodobnym motywem zabójstwa według siostry ofiary była możliwość pomylenia go przez lokalnego mieszkańca z jednym z zamachowców. Siwiak był ubrany tego dnia w strój maskujący, oraz bardzo słabo władał językiem angielskim, co gorsze dla niego z charakterystycznym dla mieszkańców naszego regionu świata akcentem. Dzielnica zaś była uznawana za jedno z najbardziej niebezpiecznych i nieprzyjaznych imigrantom miejsc.
Policjant NYPD zgadza się, że przyczyna mogła leżeć w słabej znajomości języka angielskiego, lecz wskazuje on inny motyw. Zwraca on uwagę, że ta okolica ta jest znana z częstych napadów i handlu narkotykami. Być może Siwiak zaczepiając ludzi pytając o drogę, trafił na osobę która go chciała napaść i okraść, a kiedy ten nie spełnił żądania został postrzelony. Najbliżsi są zgodni, że z dużym prawdopodobieństwem nie zrozumiałby on gdyby został napadnięty.
Śledztwo zostało zamknięte w 2011 roku, i nic nie wskazuje na to że kiedykolwiek dowiemy się co się wydarzyło tego tragicznego dnia. Zresztą, nawet najbliżsi nie wierzą że sprawa zostanie kiedykolwiek wyjaśniona. Pewna jest jedna rzecz. Henryk Siwiak jest ostatnią ofiarą 11 września, oraz jedyną ofiarą morderstwa zarejestrowaną tego dnia w mieście. Wszystko przez fakt, że ofiary zamachów terrorystycznych nie są wliczane do statystyk przestępczości Nowego Jorku.
Foto: Zdjęcie Henryka Siwiaka na krótko przed śmiercią, w płaszczu w którym został później zabity.

Zaloguj się aby komentować