#niepoprawnegry

0
14

#gamesmeter 120 + 1 = 121

Wiedźmin II

Developer: CD Projekt Red 

Wydawca: CD Projekt

Rok wydania: 2011

Gatunek: RPG

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10


Znów będzie niepopularna opinia o Wiedźminie, ale pamiętajcie że nie jestem krytykiem i to tylko moje zdanie. Tak wysoka ocena bierze się z mojej specyfiki grania. Lubię maksować gry. Nie do końca lubię otwarty świat, bo za dużo się tam dzieje i ciężko wszystko sprawdzić. M.in. z tych powodów Wiedźmin II trafił w me gusta. Nie miejsce mi też mocno za złe, jak opisałem jedynkę - może faktycznie za mało jej zalet wymieniłem, ale to wciąż fajna gra.


Ale wracając do tematu. Przede wszystkim tempo gry jest dużo szybsze, a przygoda jakby bardziej epicka. No i fabuła zaczyna w końcu zmierzać do wyjaśniania co się w ogóle stało, że Geralt wrócił i jaki los spotkał Yennefer. Powraca dużo z ciekawych postaci z jedynki i książek. Dostajemy też nowe, bardzo udane, jak Ves, Vernon Roche (patriota chociaż c⁎⁎j), Iorweth, Saskia (choć fatalnie zdubbingowana), Letho czy kompanię krasnoludów (z czego część jest nowa). Gra przeszła sporo zmian graficznych pod spodem, bo nie wiem czy wiecie ale przepisano cały silnik i moim zdaniem do dziś jest grywalna. No może poza dialogami czy walkami na pięści. Na uwagę zasługują też lokacje - unikalne i piękne. Las Flotsam, bitwa demonów czy Vergen. No i tajemnicze Loc Muine i jego górskie okolice. W jedynce (poza wsią Odmęty) wszystko było jakby na jedno kopyto. Tutaj mamy duży przekrój unikalnej architektury i otoczenia. Ehh, Vergen by night czy Dwarven Stone Upon Dwarven Stone. Poezja. Zadania poboczne też stoją tutaj co najmniej poziom wyżej od średniej z jedynki. Natomiast watek Seltkirka i Vandergrifta to jest moje ulubione zadanie w całej trylogii. Stawiam je na równo z Panem Lusterko z trójki.


Gra posuwa też fabułę świata. Zmienia się sporo. Magowie popadają w niełaskę, a granice zaczynają się zmieniać, co jest wstępem do kolejnej części. Koronowane głowy spadają. Foltesta to nawet mi było szkoda. Jedynka nic w tej kwestii w zasadzie nie zmieniała, bo miała małą skalę.


Zabieram -1 realizacja dialogów. Nadal sztywno, choć lepiej.


P.S. fani zrobili fajny dodatek - Pożegnanie Białego Wilka na silniku II i nawet obiecują go udźwiękowić, tylko mają obsuwę. Grałem i widać, że to od fanów dla fanów. Fabularnie i graficznie perfekt.


#gry

#niepoprawnegry

#wiedzmin

f6cacede-679e-4048-b664-28df9e7baeb7
PanNiepoprawny userbar
TRPEnjoyer

W przeciwieństwie do pozostałych 2 gier, tutaj wątek główny mamy wagi ciężkiej, a gra (o ile dobrze pamiętam) jest mocno na nim skupiona, przez co ma zawsze dobre tempo. Nie licząc modnych wtedy QTE, gra mechanicznie jest zupełnie współczesna i wygląda nadal ładnie. Wolę ją dużo bardziej od W1, mimo iż silnik Aurora w NWN lubiłem, ale w tamtej grze mi przeszkadzał.

maly_ludek_lego

Spojrzalem sobie na jakis gameplay. Czemu to sie wszystko świeci jak psu jajka xD

1da9d7ce-bdef-421f-89d2-276a7cd7070f
Gustawff

Próbowałem kilka razy zagrać ale zawsze się odbijałem od tej części. Pewnie dlatego że nie cierpię pokracznych cut-scenek na silniku gry, a tam to było co chwila.

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 113 + 1 = 114

Wiedźmin

Developer: CD Projekt Red 

Wydawca: Atari

Rok wydania: 2007

Gatunek: RPG

Użyta platforma: PC

Ocena: 7/10


Na mojej liście nie mogło zabraknąć serii gier Wiedźmin, bo jestem fanem prozy ASa od długiego czasu. Pamiętam jak siadałem z wypiekami na twarzy do tej gierki i była dla mnie absolutnie przezajebista. Tyle nawiązań do książki - postaci, lokacje, wątki. A więc jednak Geralt przeżył!


Ale to było kiedyś, gdy miałem na oczach różowe okulary. Gra nie zestarzała się zbyt dobrze, a prawdę mówiąc to już momencie premiery była przestarzała. Zresztą polecam materiał arhn.eu o powstaniu Wiedźmina 1. Są tutaj ładne elementy jak cały akt IV dziejący się na wsi w iście sielskiej oprawie, czy bagna ze Strzygą, ale bieganie w kółko przez Wyzimę, podgrodzie i bagna bywało nużące.. 


Gra na pewno wprowadza fajne postaci jak Talara, detektywa Raymonda czy Magistra. Powracające też dają radę. Problemem są nagrane sztywno dialogi, które często brzmią jak recytowane bez kontekstu (pewnie tak dokładnie było). Sam wątek główny skupiony dość mocno na kradzieży i zemście za jakiegoś randomowego wiedźmina, którego wprowadzono tylko po to, żeby za chwilę go zabić jest mocno naciągany. W ogóle to gry używają prostej zagrywki fabularnej pod tytułem "można sobie przyjść do Kaer Morhen". Z tego co pamiętam z książek to było ta bardzo trudne, prawie niemożliwe. Tak samo tworzenie mutantów tylko po to żeby byli przeciwnicy w grze. Nieco ciekawszy i bardziej tajemniczy jest wątek Jakuba de Aldersberga oraz powstania w Wyzimie, ale też urwany z d⁎⁎y i bez odniesień w kolejnych częściach. Cała ta gra jest prologiem, ale kompletnie odczepionym od pozostałych dwóch. Nie brak mu ciekawych zdań - to fakt, ale jest mocno hermetyczny i niewiele jest nawiązań w kolejnych częściach, która przywracają fabułę na tor Yennefer i Ciri. System walki bardziej zręcznościowy i dość nużący po pewnym czasie.


-1 dialogi, -1 walka, -1 historia


#gry

#niepoprawnegry

#wiedzmin

4c8e7299-c06e-45c3-bf5b-1bb5588d56c3
PanNiepoprawny userbar
BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

@PanNiepoprawny gra rozpaczliwie woła o remake na silniku choćby z w3, bo się zestarzała strasznie

Pstronk

O ile rozumiem minus za walkę i ewentualnie jeszcze jeden za grafikę/technikalia to za historię i dialogi to absolutnie się nie zgadzam. Pamiętam jak dziś że dialogi to był powiew świeżości na tle patetycznego tonu jaki zazwyczaj występował w grach fantasy. A sama fabuła może i traci trochę tempo pod koniec gry ale ogólnie trzeba zaliczyć na plus.

b0lec

Ja odpalałem po latach to dalej mi się dobrze grało ta topornośc ma swój urok. Problemem tej gry też jest że dezorientujące bylo sterowanie i moim zdaniem niepotrzebnie dodany widok zza pleców, tu tylko chodzilo o to żeby gra wyglądała jak asasin creed czy cos, a gra była od początku projektowana żeby dał się nią grac wyłącznie myszką co uważam za na swój sposób genialne. Dla mnie 10/10 bo gra ma super klimat i chodzi na silniku moich ukochanych star warsów old republic i tez to czuc w tej grze

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 111 + 1 = 112

Transport Tycoon

Developer: Chris Sawyer

Wydawca: MicroProse

Rok wydania: 1994

Gatunek: RTS

Użyta platforma: PC

Ocena: 8/10


Chyba każdy szanujący się gracz zna mniej lub bardziej ten tytuł. Kultowa strategia transportowa z gatunku Tycoon. Opis zrobiłem tutaj do pierwszej wersji, ale tak na prawdę grałem dopiero od wersji Deluxe, która podciągała nieco grafikę, dodawała nowe klimaty. Dla tych o nie wiedzą w grze celem jest stworzenie imperium transportowego, a do dyspozycji (przynajmniej we wspomnianych wersjach) są samochody, pociągi, statki i samoloty. Gierkę pierwszy raz mi pokazał na laptopie kuzyn, Długi czas jej potem szukałem zanim znalazłem. Ogólnie tworzenie zależności transportowych w tej grze sprawia bardzo dużo satysfakcji. Pewne mapy z tej wersji pamiętam do dziś, bo spędziłem w nich grube godziny.


Gra była do tego stopnia popularna, że zaczęto ją modować. Jednym z popularniejszych był TTDPatch - wprowadzał mnóstwo usprawnień, bez których gra byłaby niegrywalna. M.in. obsługę nowych grafik, nowe bardziej zaawansowane semafory, ścieżki/rezerwacje torów dla pociągów, nowe rozkazy, większe stacje, pociągi złożone z więcej niż jednaj lokomotywy, realistyczne model przyspieszania, itp. Lista tego jest na prawdę długa. Ostatnia wersja 2.0 rev 1 ukazała się 19.04.2007 roku. Strona działa do dziś https://www.ttdpatch.net/ Dodatek wymagał do działania oryginalnej gry i modyfikował jej binarki. Tzn ten.. Jakoś mocno nie sprawdzał


Kolejnym modem, który jest rozwijany do dziś to OpenTTD https://www.openttd.org/. W zasadzie to nie jest mod, tylko napisana od postaw gra kompatybilna z grafikami i mapami oryginalnego Transport Tycoon. Projekt powstał w 2003 roku, wiec przez pewien czas rozwijał się równolegle z TTDPatch, ale ostatecznie użytkownicy wybrali właśnie to. Widać mocną inspirację poprzednikiem. Zmian jest tutaj tak dużo, że sam nie wiem dokładnie. Przede wszystkim działa on na wszystkim z dowolną rozdzielczością. Ma tryb multiplayer i wbudowany "sklep" z grafikami, mapami i inną zawartością społeczności. Jest nawet wsparcie i wybór grafik 32 bitowych.


Zdarza mi się sesyjka do dziś


#gry

#niepoprawnegry

3007321f-b536-4823-a78b-cdeca481e6a0
98ae98a6-9003-40fd-bae7-b691f9fbd0df
0eae050b-524e-4979-a3f2-5d78bedf5a97
2ce8260c-2923-4827-b0bf-f68f8d52f12a
PanNiepoprawny userbar
Aksal89

Ostatnio pograłem trochę w różne tycoony i dzisiaj rano mi się przypomniało o TTD i przeglądałem na YT filmiki - wygląda na to, że nie tylko Google śledzi moje ruchy, ale i Hejto ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Aleksandros

A zna ktoś Simutrans? Podobne klimaty i mechanika chyba nawet lepiej pomyślana, bo każdy pasażer i towar ma swój punkt docelowy i nie wystarczy połączyć np. ze sobą obojętnie jakich miast. Projekt był darmowy, tworzony przez pasjonatów, ale z braku czasu dawno już nie sprawdzałem co i jak.

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 109 + 1 = 110

Airfix Dogfighter

Developer: Unique Development Studios, Paradox Entertainment

Wydawca: EON Digital Entertainment

Rok wydania: 2000

Gatunek: symulator lotu bojowego 

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10


Niepozorna gierka o lataniu zdalnie sterowanym samolotem zrobionym z kleju i plastiku, po domu i jego najbliższej okolicy. Ale kurde, ile zabawy. Prześmieszne, niby poważne, a jednak przerysowane kampanie z planszami stylu "Terror w toalecie" czy "Bombardowanie w ogródku" Bardzo dużą frajdę sprawiał lot na pełnej prędkości bez otarć czy zwalniania. A szczególnie dużo celne bombardowanie. W wannie czy zalanej piwnicy możemy spotkać okręty (w tym podwodne). Na basenie możemy nurkować po znajdźki i strącić sterowiec. Spróbują nas dopaść wczesne samoloty odrzutowe lub sami nimi zagramy. Bajka. Gra bardzo grywalna. Klimat jest utrzymany w realiach II wojny światowej ponieważ możemy rozegrać kampanie po stronie Aliantów i Państw Osi. Misje są naprawdę bardzo zróżnicowane, od zatopienia lotniskowca, po eskortę bombowców. Pełno jest smaczków takich jak np. uwolnienie naszego skrzydłowego ze słoika na półce Możemy ulepszać nasz samolot, a co misję dostajemy nową, coraz lepszą bazowo maszynę. Zbieranie gwiazdek może zrobić z nas naprawdę mocnego killera. Gra do dziś jest bardzo grywalna i szczerze polecam tym, którzy nie mieli okazji.


Niestety z tego co wiem gra niedostępna jest na żadnej z legalnych platform, ze względu na niejasności licencyjne, bo była licencjonowana przez firmę Airfix - markę plastikowych modeli samolotów.


-1 bo za krótkie te kampanie


#gry

#niepoprawnegry

5d354bb7-13be-4ba5-8c77-c99ff45042c9
a6bfb25a-0585-4db5-bd90-b3dd75750183
f0e44dcf-c03d-4fbc-8741-ce2796caaee0
fe3ee47c-06fc-4e11-a233-921df6531577
903e18a3-2f32-4a48-8b99-ae8c020fb18b
PanNiepoprawny userbar
Hasti

@PanNiepoprawny Przyniosłem tą grę na kółko informatyczne i graliśmy wszyscy po lanie. Jezu jakie to było cudowne... Do dziś pamiętam jak chłop startował a ja prosto na niego zrzuciłem atomówkę.

Odczuwam_Dysonans

@PanNiepoprawny również do niej wróciłem z rok temu i potwierdzam - dalej jest bardzo grywalna! To ciekawe że lata mijają, a ona dalej jest unikatowa w swoich założeniach.

5tgbnhy6

ostatnio sobie zainstalowalem, ale niestety chyba nie wspierala analogowego inputu z kontrollera

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 106 + 1 = 107

Ignition

Developer: Unique Development Studios

Wydawca: Virgin Interactive

Rok wydania: 1997

Gatunek: wyścigowa, zręcznościowa 

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10


Gra, którą pokazał mi kiedyś kolega, który jako pierwszy miał PC. Świetna i bardzo grywalna do dziś, bo dzięki nglide da się nadal w to zagrać. Sporo śmiechu i zabawy - idealna na odmóżdżenie. Jest sporo skrótów, przepaści, losowości jak np śmieszne miażdżenie aut na krótką chwilą, lawiny, wyrzuty lawy itp. Gra ma kartonową grafikę 3D, tematyczne trasy oraz fajne, unikalne auta. Szkoda tylko, że tras jest tak mało, ale w ramach małej rekompensaty można grać w trybie odwróconym. Do tej pory pamiętam kody na wszystkie trasy i auta, czyli surmule i slasktratt.


Niby fajne, ale dzięki temu, że można grac na podzielonym ekranie ta gierka tak utkwiła na długie lata w moim sercu. Opanowaliśmy ją z siorką do perfekcji grając na jednej klawiaturze. Właściwie to ja częściej dostawałem Oczywiście graliśmy najszybszym, ukrytym w grze autem o nazwie identycznej jak jej nazwa. Wielka szkoda, że nie udało mi się jej nigdy uruchomić po sieci. Mimo tego do tej pory zdarzają się sesyjki. Żadna podobna ścigałka tego typu nigdy już nie zagościła w naszych sercach.


-1 bo jednak mało tras.


P.S. gra jest nadal dostępna na gog czy steam w cenie ~35zł.


#gry

#niepoprawnegry

221cc035-3eec-4af4-9bbf-5dbe1a176f07
e68c8ed5-efee-47b5-a3c9-cad0aba63483
f5d2c42f-e9b5-4484-98dd-771c6877b96a
f9e0ba7a-c470-41ce-8d86-0fbb647fca34
dbd07c71-f7da-4e5f-9c9d-b431b5d3e482
PanNiepoprawny userbar
Piechur

Ile myśmy w to z rodzeństwem przegrali godzin. Mimo tylu lat pamiętam wszystkie trasy i skróty, muzykę i dźwięki po włączeniu turbo. Autobus szkolny to był mój ulubiony pojazd Dzięki OPie za tę piękną przypominajkę

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 106 + 1 = 107

Warcraft III (+dodatek +reforged)

Developer: Blizzard Entertainment

Wydawca: Blizzard Entertainment

Rok wydania: 2002

Gatunek: RTS

Użyta platforma: PC

Ocena: 8/10


Nigdy nie popełniłem wcześniejszych części. Zacząłem i skończyłem na III. Dopiero remake II na silnik Reforged pokazał mi rozgrywkę poprzednich części. Ale po kolei. Gra trafiła w moje ręce ponad 20 lat temu, gdzie ciągnęła ją jeszcze Riva Tnt 2 32MB Ogrywałem ją bardzo długo, ale nie jestem w stanie podać czasu, bo nie było wtedy żadnych programów uruchamiających typu steam, a i gra była rzecz jasna piracka. Zakochałem się w wykreowanym świecie i historii za nim stojącej, jednak nigdy nie zagrałem w World of Warcraft. MMORPG nie jest moim gatunkiem i raczej nie zostanie. Nie mniej bardzo dużo doczytałem o tym w sieci. Miałem nawet w planach zrobić dodatek, co rzecz jasna nie wyszło nawet ze sfery planów Wersję Reforged kupiłem późno w jakiejś promocji, o które u Blizzarda ciężko. Była już wtedy porządnie spatchowana, więc ominęła mnie cała afera o jej jakość. Dla mnie jest ok. Kupiłem ją też, żeby móc zagrać w fanowskiego moda przenoszącego Warcraft II na ten silnik (kampania Orków, w pełni udźwiękowiona jest już dawno dostępna - pracują nad ludźmi oraz Warcraftem I).


Co do samej gry, to stoi ona przede wszystkim historią. Nawet grając w samą III czuć, że coś więcej się tu działo wcześniej. Bardzo odpowiadał mi storytelling i przedstawianie kolejnych jednostek w miarę rozgrywki, bo rzecz jasna grałem głównie w kampanie. Choć raz wybrałem się na drugi koniec Lublina z kompem do kumpla z klasy na lan party. Monitor 17" CRT + PC W grze zagramy 4 głównymi frakcjami (Ludzie, Orkowie, Nieumarli, Nocne Elfy), z czego każda ma po dwie kampanie - z gry podstawowej Reign of Chaos oraz dodatku The Frozen Throne. Ma specyficzny styl graficzny z przerysowanymi atrybutami postaci i budynków, który mi akurat bardzo siedzi. Każda z frakcji ma swoje unikalne jednostki oraz bohaterów - jednostki specjalne mające jakąś tam tożsamość (a w kampaniach nawet nie jakąś tam), atrybuty (w tym wiodący dla klasy) oraz zaklęcia/umiejętności natywne. Regularne jednostki również maja podobne atrybuty i umiejętności ale znacznie ograniczone. No i w sumie chodzi o pranie się po psykach


Zabieram dwa punkty, bo z ceną remaku popłynęli. A i bardzo dobry polski dubbing przepadł


P.S. fajnie się oglądało film znając trochę lore.


#gry

#niepoprawnegry

1e699473-ed33-4f88-93ef-9ca7b38cf0f0
1c914774-3cf9-4aa0-b44f-ab61c11abe2b
PanNiepoprawny userbar
Agannalo

@PanNiepoprawny była teraz(albo jeszcze jest) promka żeby kupić reforged za 65 zł. Ogrywamy i cieszy tak samo jak X lat temu :d mam nadzieję, że starczy też zapału żeby ograć fanowską wersję W2.

Odczuwam_Dysonans

@PanNiepoprawny kurde, jak z reguły dzisiaj gram po angielsku, tak tutaj wielka szkoda że nie ma polskiego. Pamiętam jak wychodził Frozen Throne i z kumplem zostaliśmy w Empiku do zamknięcia, młócąc na wystawowym komputerze obudowanym tekturami z logiem gry, oczywiście dwumetrowy ork też był

Później jego starzy się trochę na nas wkurwili, bo kawałek był do przejścia na pętle, z której jechaliśmy do niego więc to była mała wycieczka - było już ciemno zanim tam doszliśmy a jeszcze trzeba czekać na autobus - no i się martwili. Zadzwonili do moich rodziców, żeby dali im numer do mnie, na komórkę, żeby zadzwonić, bo ich syn jeszcze nie miał swojego telefonu. Heh, świat którego dzisiaj już nie ma. Podobnie jak Empika Megastore. Ale W3 super gierka, no i spolszczenie też było mega dobre.

Hoszin

a to nie ludzie narzekali na tą wersję że w zapowiedziach wyglądała lepiej a wyszło trochę takie guano ze zrąbanymi filmikami?

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 105 + 1 = 106

Age of Empires 2: Definitive Edition

Developer: World's Edge, Forgotten Empires

Wydawca: Xbox Game Studios

Rok wydania: 2019

Gatunek: RTS

Użyta platforma: PC

Ocena: 8/10

Łączny czas gry: +1460,5h (HD + DE podliczone przez Steam)


Jeśli przy poprzednich wpisach mówiłem, że spędziłem w nich dużo czasu to jest to nic w stosunku do AoE 2. Uważam, że gra jest perfekcyjnie odświeżona. Zachowano duch oryginału dodając sporo, ale nie psując odbioru. Nigdy nie spotkałem innego takiego RTS osadzonego w czasach średniowiecza/starożytnych. Powiem więcej - bardzo dużo potem sam doczytywałem, chcąc się dowiedzieć o czym właściwie jest kampania. Bo muszę dodać, że gram tylko w nie i dla nich. Mam też taki zwyczaj, ze maksuję gry - jeśli są jakieś osiągnięcia, muszę je wbić, dlatego AoE mam wbite wszystko do dodatku The Mountain Royals włącznie, na najwyższym poziomie trudności. Niektóre misje były na prawdę upierdliwe i wymagające jak na przykład ocalenie jednej wioski przed hiszpańskimi galeonami grając Aztekami czy zdybcie Rzymu w określonym czasie, ale satysfakcja z tego płynąca jest spora.


Gra jest klasycznym RTS z pełną kontrolą jednostek i budowania, ale to pewnie każdy wie. W wersji DE jest mocniej rozbudowana a samej zawartości jest znacznie więcej niż w jej pierwszej wersji sprzed lat. Wciąż niezwykle grywalna i wymagająca myślenia. Są misje, które lubię sobie wyrywkowo powtarzać a złożyło się też, że byłem na świeżo po Trylogii Husyckiej Sapkowskiego, a tam kampania Jana Žižki wyskoczyła


Zbieram dwa punkty z oceny za Victors and Vanquished oraz The Three Kingdoms, bo developerzy zaczynają iść mocno na łatwiznę. W pierwszym przypadku wzięli misje, które już istniały jako darmowe od społeczności i zrobili z tego dodatek. W drugim przypadku też niewiele dodali i nawet im się audio dograć nie chciało.


#gry

#niepoprawnegry

54dba834-7be2-43f5-a93b-5b80dedfecc8
PanNiepoprawny userbar
ZohanTSW

A tak z innej beczki, co sądzisz o AoE 3 jako z tego co widzę, wielki fan dwójki?

wielkaberta

@PanNiepoprawny

  • Ale szkoda, że multi jest miodne, o ile nie osiągnie poziomu Starcrafta, to ma swoją dedykowaną niszę do tego stopnia, że jest masa turniejów, gdzie wisienką na torcie były turnieje od Redbulla robiona w zamkach z gażą popularnych casterów w średniowiecznych strojach.

  • Albo jak Microsoft zareagował totalnie w przeciwieństwie do Nintendo do Forgotten Empires.


>Three Kingdoms

To było okropne, bo to brzmiało jak materiał na chronicles, aniżeli integralna część.


BTW, ceny DLCków są takie, ehhh, że tylko czekać na wyprzedaże w Steamie jak coś.

Od siebie dodam, że jako fan jedynki zrobili AoE2 z "rulesetem" od AoE1 co jest absolutnie miłe. Szkoda w takim razie tego oryginalnego remastera, że odszedł w niepamięć.

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 104 + 1 = 105

The Elder Scrols: Skyrim

Developer: Bethesda Game Studios

Wydawca: Bethesda Softworks

Rok wydania: 2011

Gatunek: RPG

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10

Łączny czas gry: +200h (wszystkie wersje, podliczone przez Steam)


Gra przy, której spędziłem grube godziny i przechodziłem wielokrotnie. To był mój pierwszy kontakt z tym uniwersum. Pewnie bym się odbił gdyby to były inne części, ale nordyckie klimaty nie dały. Gra rozpoczyna się epicko i w zasadzie nie zwalnia tempa. Piękne lokacje i otwarty świat a także pojawiające się z d⁎⁎y smoki tylko mocniej pchały do odkrywania. Najlepsze były chyba krasnoludzkie (Dwemerskie) ruiny. Ileż ja potem doczytywałem historii o tym.


Ale prawda jest taka, że na serio to wciągnęły mnie dodatki. Pierwszy z nich to Dawnguard o odwiecznej walce frakcji wampirów i Obrońców Świtu z epickimi lokacjami takimi jak zamek Volkihar, twierdza Obrońców Świtu czy zupełnie oderwany Kopiec Dusz(!). Cały ten wątek jest po prostu epicki. Od kapłana Ćmy, przez Ukrytą Dolinę i wyjaśnienie pochodzenia falmerów, po Seranę


Drugi, nie gorszy od poprzednika to Dragonborn - rozwija wątek smoczego dziecięcia i wyprawia nas na wyspę Solstheim za Miraakiem, pierwszym smoczym dzieciem. Z całego tego wątku najbardziej mi się wrył w pamięć Hermaeus Mora, który był wręcz przerażający. Razem z jego wykreowanym światem zakazanej wiedzy.


Może i mechanika tej gry nie powala, ale nadrabia to epickością questów i klimatem. Daję 9 bo jednak trzeba jakąś hierarchię zachować, ale prawda jest taka że mam ogromną ochotę po raz kolejny powtórzyć tę grę. Tylko czas nie pozwala


#gry

#niepoprawnegry

d1329f11-128d-47ce-ada3-9557d5399df3
953dd3e8-bd82-455b-9726-b968d93e8c1f
343c16d4-157e-4961-b32f-f3410b7d81df
PanNiepoprawny userbar
Krzysztof_M

Szczerze polecam spróbować Skyrim VR, jest po prostu fajny, jak nie bardzo lubię ogrywać drugi raz tej samej gry to jest naprawdę wciągający. Jeden minus jak na dość wiekową grę to strasznie drogi jest. Na szczęście torrent wiecznie żywy, później i tak kupiłem oryginał ale na jakiejś promocji za grosze.

Kaligula_Minus

Cisne w Obliviona, nie robi na mnie takiego wrażenia jak Skyrim, ale i tak jest moc

notak

@PanNiepoprawny Kurde ja grałem setki godzin i nigdy nie skończyłem. Mam nerwicę natręctw, że muszę zajrzeć pod każdy kamień i zebrać każdy kwiatek.

Potem ide przeładowany godzine do miasta, sprzedaję to za grosze. Nastepnie u kupca biore questa i lecę pół świata go ukończyć i co się ukazuje? Ja lvl 48 dostaję 10 expa, 20 golda i starą patelnię w nagrodę. Strasznie mnie to frustrowało i odpychało od gry. Nigdy nie ukończyłem. W Wieśku przynajmniej wiem na jaki lvl quest jest dedykowany, czy jest overkillem czy też nie.


Zawsze też mówiłem przed startem jakie drzewka rozwijam i np ustalam sobie ze będę 2h nordem. Bezlitosnym, prymitywnym barbarzyńcą zabijaką. Po 15h kończę jako barbarzyńco-łotrzykowo-magowy-wilkołak strzelający z łuku, rzucający spellami i zaklinającym bronie. Ehhh a miało wyjść inaczej.jpg.

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 102 + 1 = 103

Half-Life 2 + episody 1 i 2

Developer: Valve

Wydawca: Valve

Rok wydania: 2004

Gatunek: FPS

Użyta platforma: PC

Ocena: 10/10


Kolejny klasyk z mojej listy. Gra, którą przeszedłem nieskończoną liczbę razy i minimum raz rocznie powtarzam wszystko od A-Z. Grałem chyba we wszystkie popularniejsze mody jakie do niego wyszły, łącznie z cinematic modem (tfu), entropy zero czy remakami takimi jak Black Mesa czy Blue Shift. Dla mnie gra jest kompletna i doskonała w każdym calu. Zarówno sposób wprowadzania w świat, milczący bohater, mroczny klimat, prowadzenie akcji jak i sam wykreowany postapokaliptyczny i zniewolony przez Kombinat świat. Niby kolejna część gry a zupełnie inne realia. Fajne są zagadki, choć po takim przebiegu zna się to na pamięć. Gra w momencie premiery była unikalna pod kątem fizyki otoczenia, dzięki silnikowi Havok. Dodano do niej Gravity Gun, pozwalającego na miotanie tym, co się akurat nawinie, w przeciwników. Choć największą frajdę sprawiała rozwalanie zombiaków. Ahh, Zombie z Half-Life. Los gorszy niż śmierć. Zresztą, co ja Wam będę pi⁎⁎⁎⁎lił - na pewno każdy grał.


Na dodatkowe słowo zasługują dwa kolejne epizody, czyli dodatki. Pierwszy przedstawia ucieczkę z City 17, w tym bardzo klimatyczne poziomy jak Podziemia czy Szpital a w nich nowy typ zombie - Zombine. A Combine zombie. That's, that's like a...a.. Zombine! Right? Heh... Zombine, get it? Heh heh. Okay.

Drugi z kolei przedstawia walkę o życie naszej partnerki oraz przedzieranie się do bazy White Forrest, gdzie dowiadujemy się, że.. uniwersa Portalu i Half-Life to jedno i to samo uniwersum. Dodatek wprowadza sporo nowości i znacznie podciąga grafikę. Zresztą po tym co teamy tworzące Black Mesę i Black Mesę: Blue Shift wyciskają z silnika Source wnoszę, że twórcy oryginału mogli zrobić lepiej.


#gry

#niepoprawnegry

59419702-6167-4975-9606-7599050dd82e
265b2b7d-de98-4fdd-8cfc-ff18848c472d
f61aac2c-4f76-4734-b7c0-cb52ba78ea6b
PanNiepoprawny userbar
Hospodar

@PanNiepoprawny siema! czym jest blue shift? I dlaczego uniwersa hl i portal się łączą?

koszotorobur

@Hospodar - AI służy pomocą

Uniwersa gier **Half-Life** i **Portal** łączą się w ramach fikcyjnego świata stworzonego przez firmę Valve. Obie serie gier osadzone są w tym samym uniwersum, które jest znane jako **"Half-Life Universe"**.


### Kluczowe punkty łączące te uniwersa:


1. **Aperture Science**: W serii **Portal** głównym miejscem akcji jest laboratorium Aperture Science, które jest konkurencją dla Black Mesa, instytucji z serii **Half-Life**. Obie organizacje prowadzą eksperymenty związane z technologią i nauką, co prowadzi do wielu nieprzewidzianych konsekwencji.


2. **Technologia portali**: W **Portal** gracze używają urządzenia do tworzenia portali, co jest jednym z kluczowych elementów rozgrywki. Technologia ta jest w pewnym sensie powiązana z eksperymentami prowadzonymi przez Black Mesa, które również badały zaawansowane technologie.


3. **Postacie i odniesienia**: W grze **Portal 2** pojawiają się odniesienia do wydarzeń i postaci z serii **Half-Life**, co sugeruje, że obie gry istnieją w tym samym świecie. Na przykład, w grze można znaleźć odniesienia do G-Man, tajemniczej postaci z **Half-Life**.


4. **Kontekst fabularny**: W obu seriach występują motywy związane z eksperymentami naukowymi, które prowadzą do katastrofalnych skutków, co łączy narracje obu gier.


Te elementy tworzą spójną sieć powiązań między uniwersami **Half-Life** i **Portal**, co sprawia, że fani obu serii mogą dostrzegać wspólne wątki i tematy.

A po odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie zapraszam na https://duck.ai.

TRPEnjoyer

Nie dość, że trochę przereklamowana, to jeszcze niedokończona historia. No ale w 2004 fizyka czy grafika robiły spore wrażenie.

PanNiepoprawny

@TRPEnjoyer chuja prawda.

deafone

Przegoniła swoje czasy. Już jedynka masakrowała, bo miała jakąś fabułę, a dwójka to już kultowa jest. Piszę to z perspektywy człowieka, który ogrywał te gry gdy wychodziły.

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 99 + 1 = 100

Majesty 2: The Fantasy Kingdom Sim

Developer: 1C:Ino-Co

Wydawca: Paradox Interactive

Rok wydania: 2009

Gatunek: RTS

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10


Kolejna gra z mojej biblioteki, którą katowałem bez zapomnienia. Licznik przejść jest raczej dwucyfrowy. Co ciekawe do jedynki nigdy nie podszedłem, bo odrzuciła mnie leciwa już grafika.


Gra zasługuje na wyróżnienie ze względu na nietypową mechanikę rozgrywki, w której nie wydajemy bezpośrednich poleceń naszym "żołnierzom" oraz innym poddanym. Zamiast tego stawiamy odpowiednie flagi - eksploracji, ataku, ochrony czy ostrzeżenia. W zależności od szeregu czynników jak bogactwa, rodzaju bohatera czy trudności zadania (poziom przeciwnika, odległość do eksploracji) nasi bohaterowie "może się tego podejmą". Nie są też nieustraszonymi siepaczami, więc jeśli walka ich przestraszy lub uznają, że jej nie wygrają to uciekną do swojej gildii lub najbliższej knajpy. Dobrze zgrupować ich w drużyny, ale wtedy trudniej ich zachęcić do akcji. Jest to zależne od tego jakiej klasy bohater jest liderem. Musimy też dbać o ochronę własnego miasta, bo jeśli zabiją nam np poborcę podatków, który je automatycznie zbiera, to kasy nie będzie. Podobnie jest z faktoriami handlowymi rozsianymi po mapie czy chociażby domami zwykłych chłopów. Nie mamy też kontroli nad tym co zostanie pierwsze zbudowane więc musimy rozważnie planować kolejne kroki. Dodam, że jesteśmy władcą i w zależności od kampanii mamy różne cele do wykonania a zadania są na prawdę zróżnicowane, podszyte humorem oraz z ciekawymi i różnorodnymi przeciwnikami. Nie brakuje odniesień do kultury masowej. No klimat nie do podjebania. Nasz doradca zawsze dodaje coś od siebie i posuwa fabułę do przodu. Polski dubbing tez daje radę.


Dla wielu gra jest zbyt trudna, zwłaszcza że balans ma mocno zaburzony. Głównie w początkowej fazie misji. Dla mnie o dziwo to duży plus, bo trzeba się czasem na prawdę postarać, żeby nie przegrać po 5 min od startu. Jeden punkt zabieram za notoryczne crashe gry, bo wydawca ją olał.


Gra ma wersję podstawową oraz 3 duże DLC. Dla mnie warte pieniędzy.

Dostępny jest też fanowski dodatek Cold Sunrise, ale nawet dla mnie jest zbyt trudny, chociaż parę misji przeszedłem.


#gry

#niepoprawnegry

0b856c5d-71ea-4587-bff9-c8e67ed92c8d
PanNiepoprawny userbar
Hilalum

@PanNiepoprawny o, najlepsza strategia, w której faktycznie rządzimy, a nie mikrozarządzamy każdym jednym chłopkiem i każdą chałupą, jak w reszcie tego gatunku

Eliasz_Oderman

@Hilalum Twierdzą też się w to wpisuje

Vinzenty

@PanNiepoprawny Pierwsza część była dużo lepsza od drugiej. A w warstwie graficznej właśnie bardzo szlachetnie się zastarzała. W tym roku odświeżyłem, dochodząc do finałowej misji. Przeszedłby, gdyby nie miałkość finału, który jest w sumie powtórzeniem bossów z poprzednich misji, tyle że w morderczych falach.

Yes_Man

@PanNiepoprawny ja dla odmiany katowałem jedynkę, do dwójki jeszcze nie siadłem. Zresztą mam stale zainstalowaną na kompie xD

Da się to jeszcze kupić?

PanNiepoprawny

@Yes_Man na Steam jest na pewno. Nie wiem jak na GOG

PanNiepoprawny

@Yes_Man sprawdziłem - są obie na gog

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 98 + 1 = 99

Ori and the Will of the Wisps

Developer: Moon Studios

Wydawca: Xbox Game Studios

Rok wydania: 2020

Gatunek: platformowa, metroidvania

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10


Wszystkiego więcej i lepiej. Większy świat, lepsza grafika (choć po jedynce myślałem, że to niemożliwe). Więcej sów Dużo więcej przeróżnych zdolności i znajdziek. Fajne poboczne questy jak odbudowa polany, zbieranie ziaren czy pomaganie mokkim. Różnorodne plansze z unikatowymi przeciwnikami i środowiskiem. No i główny boss, czyli Wrzask, którego trochę żal. Zakończenie podobnie jak w jedynce chwyta za serce.

Z minusów to konieczność wyboru aktywnych zdolności, bo jest ich za dużo żeby pomieścić wszystkie mając limit przycisków na padzie. Nie wiem czy dało się to inaczej rozwiązać.


Gra którą powtarzam regularnie w oczekiwaniu na kolejną część. Dzięki zakończeniu mamy reset i otwartą ścieżkę do nowych przygód.


#gry

#niepoprawnegry

71b50182-1d40-4ad4-8dee-dd8f3462a328
PanNiepoprawny userbar
lokurva

Studio ciągle pracuje nad No rest for the wicked, więc nie wiem kiedy kolejne Ori

PanNiepoprawny

@lokurva wiem. Poza tym źle się ponoć tam wewnątrz działo

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 97 + 1 = 98

Ori and the Blind Forest

Developer: Moon Studios

Wydawca: Microsoft Studios

Rok wydania: 2015

Gatunek: Metroidvania, Przygodowa gra akcji, Bijatyka

Użyta platforma: PC

Ocena: 8/10


Przeszedłem parę razy i nadal nie mam dość. Szkoda, że wygląda jakby trochę było wycięte, ale pewnie budżet był okrojony. Historia może nie jest zbyt skomplikowana ale w jakiś sposób ujmuje za serce. Graficznie jest pięknie, choć nieco pusto. Dla mnie jest wymagająca i to lubię. Po przejściu obu serii szukałem czegoś podobnego, ale nie znalazłem.


#gry

#niepoprawnegry

ee879e06-227f-4579-ad7e-341aa3fa2c81
PanNiepoprawny userbar
DM_

Z podobnych masz np Hollow Knight, Night in the Woods

PanNiepoprawny

@DM_ hollow knight nie jest podobny

Quassar

@PanNiepoprawny Zgadzam sie hollow nie jest podobny...

Co najwyżej można powiedzieć że to też platformowa, ale gra sama w sobie nie ma tego samego stylu..


Z innych platformówek to limbo mi sie podobał ale też nie jest podobny i Feist który już jest podobny ale do Limbo.

mtriciak33

Ori and the will of the wisps też dobre jest! Polecaned

PanNiepoprawny

@mtriciak33 też wrzucę ocenę tej części

Zaloguj się aby komentować

#gamesmeter 96 + 1 = 97

Prince of Persia: Warrior Within

Developer: Ubisoft Montreal

Wydawca: Ubisoft

Rok wydania: 2004

Gatunek: zręcznościowa

Użyta platforma: PC

Ocena: 10/10


Dla mnie najlepsza część trylogii. Wszystko na najwyższym poziomie - storytelling, udźwiękowienie - ciężkie rockowe kawałki, rozwój postaci względem poprzedniej części, cesarzowa czasu, ukryte zakończenie, nieoczywista fabuła z świetnie wplecionym motywem czasu, mroczny klimat grozy. Na prawdę nie znajduję w tej grze minusów.


#gry

#niepoprawnegry

35f4785c-66d1-4658-a2d8-0b5d2c0715cc
c6ad1524-3558-42f9-8e69-77e66d5f167c
307393ae-4675-4bab-abb0-79b311aa434a
PanNiepoprawny userbar
sawa12721

@PanNiepoprawny ooo, a do tego ten kawałek https://m.youtube.com/watch?v=OYjZK_6i37M


Gra ideał dla niewyzytego gimnazjalisty, jakim byłem, gdy ogrywałem ten tytuł , następna część była dla mnie lepą na ryj, bo i klimat wyparował, i przemoc znikła, a wróciła pierwotna atmosfera Prince of Persia.


Uciekanie przed Dahaką, czy jak się to myślę nazywało, mi się przypomniało.

PanNiepoprawny

@sawa12721 oj tak. Zgadzam się w całej rozciągłości. Chociaż zastanawiam się jakby się dziś w to grało. Może niedługo sprawdzę

sawa12721

@PanNiepoprawny Jak będziesz próbował, ta daj info jak to chodzi na dzisiejszym sprzęcie, bo gdyby nie twój wpis, to bym kompletnie o tej grze nie pamiętał, a tak wspomnienia wróciły i tez myślę o tym, żeby spróbować

SuperSzturmowiec

Próbowałem grać w te starsze i niestety odrzuciły mnie

PanNiepoprawny

@SuperSzturmowiec ja przy tej grze nawet przez sekundę się nie nudziłem. Chyba zbiera mi się na kolejne przejście.

ZohanTSW

Kurde grałem tylko raz i nie ukończyłem. Ta część była najtrudnijsza z trylogii z tego co pamiętam i jako gówniak nie poradziłem sobie z walką. Obecnie mam na PS3 z zamiarem ogrania, ale zacząłem od Sands of Time, która gnije w czyśćcu xD

Znaczy się zacząłem, mam jakieś 40% ukończone.

PanNiepoprawny

@ZohanTSW nom, nie jest łatwa

Zaloguj się aby komentować