#nasonety

15
1361

Widząc ostatnio coraz więcej gorzkich słów kierowanych w stronę @UmytaPacha postanowiłem wziąć ją w obronę. Chciałem tym wierszem pokazać jak bardzo doceniam, że napisała w ciągu ostatniego miesiąca aż 2 sonety.


Odpachajcie się


Może weź pokaż jak Paszke doceniasz

A nie znów nad nią stoisz jak kat

Może i Paszka się wolno zbiera

Lecz zamiast batu to rzuć jej gnat


Może więc nie rób jej więcej aluzji

Się składających z raniących ją fraz

Może ją pochwal to dozna olśnienia

Wnet tego pragnie jak złota Midas


Ona jest jak w śmietniku ten kwiat

Kawał lesera - niebieski ptak

Dzień wciąż przesypia, żyje wręcz wspak


Już sonet oddała z tego się ciesz

Drugi jest dla niej już niemożnością

Więc miast ją ganić to lepiej ją kwieć


#zafirewallem #tworczoscwlasna #nasonety

d7dc9103-1747-4add-bca8-9ebff57da534

Kto szkaluje Paszke co zawsze czysta?

Jej dużo kieleckiego i płatków róży szczypta!

Ta piękna fryzura grzywa jak u lwa !

A w pompkach i sonetach bije ( pewnego) moderatora!

Zaloguj się aby komentować

Takie tam melancholijne pozakonkursowe #nasonety w kawiarence #zafirewallem.


Martwota


Życia powoli niesmak odczuwam

Lecz nie spoczynek w głowie mam

Życia co teraz dzieje się tu i teraz

To jak go prowadzę. Że błądzę nieraz


Pewnie powiedziecie, że każdy błądzi

Lecz co powiecie, jeśli swe błędy znam?

Człowiek uczy się na błędach? E tam

Gdyby tak było nie byłbym wciąż sam


Choć myśli w głowie drogę znają

Teorię wszystkiego już chyba znam

W praktyce jednak ciągle ten sam


Czym dalej w las, tym ciemniej tam

Zadaję pytanie - Ile jeszcze wytrwam?

Czy umarłem za życia? Pojęcia nie mam.

64febf6c-1f74-40f8-8138-dbde63d30070

Zaloguj się aby komentować

Temu siedzącemu biurko obok


Uśmiecham się, gdy cicho śpiewasz

myśląc, że nie słyszę; i gdy z siat

pełnych zakupów wyciągasz wraz

zerwany po drodze groszkowy kwiat


Ty wiesz, że nie lubię zasłaniać żaluzji

Że śmieszy mnie litewski "jogurtas"

A pies doprowadza mnie do wzruszenia

i zasłaniam uszy, gdy wokół hałas


Czy kiedyś też będziesz na mój widok rad?

Czy będzie nas cieszył na czereśni szpak

I pączkujący w mieście czerwony mak?


I wiem, że Ty wiesz, że ja wiem, że wiesz

Że wodę podajemy sobie z miłością

Bez słów przecież wszystko rozumiesz


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Wrzoo userbar

I wiem, że Ty wiesz, że ja wiem, że wiesz

To kto jest matką kogo? A tak serio to fajny sonet a ten wers w szczególności przypadł mi do gustu

Zaloguj się aby komentować

Do byłej pani menadżer


Niby umyta, a brudna cholera!

A wszystko to z powodu jej kłamstw:

najpierw, chłodnym sposobem jesieniar,

pisze: – Sonet jesienny chcę napisać!


A później – może Ci trzeba transfuzji? –

twierdzi, że poetyckiej energii jej brak;

sposobem kobiecym swe zdanie zmienia

i sprawia, że ten jesienny czas


jest jeszcze smutniejszy. Ten smutek, jak mgła,

wilgotny, zimny – jesienna to łza –

i nie że mnie, ale kawiarnię nam otula.


Zawiodłem się, Pacha, na Tobie, wiesz?

Zdymisjonowałby Cię z przyjemnością,

no ale sama kliknęłaś gdzieś źle.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

W modelowym podejściu wolnorynkowym to popyt określa podaż. Czasami jednak zdarza się i tak, że złośliwa rzeczywistość nie pokrywa się z założeniami modelu i podaż wyprzedza popyt. Cóż wówczas pozostaje innego niż ten popyt sztucznie wytworzyć? Tak właśnie działali strażacy ochotnicy, którzy to okazywali się sprawcami podpaleń, tak zrobił też i bohater poniższej historii:


***


Kuba Otwieracz


Ksywkę miał na osiedlu „Otwieracz”,

pogromcą był kłódek, zamków i krat,

ale tej swojej się sławy wypierał.

Mówił, że na chrzcie mu dali Kuba.


Był wśród mieszkańców przyczyną konfuzji,

bo chociaż z zamka zostawiał wrak

to nie posuwał się do okradzenia.

Skupiał się tylko na otwartych drzwiach.


Sąsiedzi w końcu zaczęli się bać

że ktoś mógłby ich jednak okraść,

a bieda była, brak pracy... Był krach.


„Po siódme” – powtarzał – „kradzieżą nie grzesz”;

i odtąd na życie pracowitością

zarabiał, bo znalazł posadę. Jest z niego cieć.


***


#nasonety

#zafirewallem


No i di proposta.

Zaloguj się aby komentować

Wiać za oknem wcale nie przestało, pozostając więc w nastroju sentymentalnym:


***


Jabłuszko z Sandomierza


Słuchało się Armii i Dezertera,

czasami też Włochaty nam grał;

i KSU było, i była Siekiera –

Skąd człowiek te wszystkie nagrania miał?


I ferwor całonocnych dyskusji,

które podlewał tanich win kwas;

a później butelki się szło wymieniać –

na flaszkę więcej było nas stać.


A słodki pierwszych zalotów smak?

Choć prowadziły nieraz do drak

i zamiast róży był tulipan.


Czasami tęsknię za tym. No wiesz,

nie że za biedą, lecz za młodością –

barwniejszą niż z szarych wynika zdjęć.


***


#nasonety

#zafirewallem


No i tekst di proposta.


I zdjęcie znowu nie moje. Znowu ukradzione. Ja je tylko poszarzyłem.

b0a61634-2c8e-403d-907a-9cebd5b0a301

No i nostalgłem po raz drugi. Tym razem tęskniąc za tanim winem i klimatem tamtych lat.

Dziś ma gitara się tylko kurzy a irlandzkiej w gardle tuli mnie smak.

Zaloguj się aby komentować

A ten wrześniowy za oknem wiatr

sentymentalne mi nuty gra.

Wrzesień – czas powrotu do nauki.

Lecz wcześniej robiło się jeszcze zakupy:


***


Dżinsy z USA


Się na kartonach człowiek przebierał,

gdzieś pośród różnych straganów i wiat,

a mama, wyjmując pieniądze z portfela,

z czułością mówiła: „Mój przystojniak”.


Swetry i dżinsy z importu, z Turcji,

choć się marzyły nam z USA,

a spełnialiśmy te swoje marzenia

wmawiając kolegom, że „to Levi Strauss”.


Później, gdzieś w grudniu, już pierwsze z łat

tata przyszywał na kolanach,

bo święta za pasem, więc forsy brak.


Czasami tęsknię za tym. No wiesz,

nie że za biedą, lecz za młodością –

barwniejszą niż z szarych wynika zdjęć.


***


#nasonety

#zafirewallem


I jeszcze tekst di proposta.


A zdjęcie nie moje, ukradzione z Internetu. Aż tak wysoki to w podstawówce nie byłem.

098919f5-a95f-481d-b6d8-d5bf879ec007

Zaloguj się aby komentować

Siema,

I nie gniewaj się @George_Stark , że Ci te rymy jebnąłem, ale ja sam nie potrafiłbym tak napisać...

Jeszcze jedna #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety

----------


Kradzione nie tuczy


George późną godziną hurtownię otwiera

Podkrążone ślepie, pod powieką piach

Wtem staje jak wryty i wkoło spoziera

"Ktoś cieplutkich rymów zajumał mi skład!"


Ach, czegóż tam nie miał: wspaniałych aluzji

Wytwornych porównań oraz barwnych fraz

Lecz wszedł podły złodziej, hiena bez natchnienia

I wszystko to capnął i wyniósł na raz


Jedyne co łajdak zostawił to nieład

Z uczynku swojego z pewnością jest rad

Przeklęty niech będzie ten złodziejski fach!


"A żebyś tak spierdział się z farszem jak wstaniesz!"

Klnie Stark, co się szczyci swą pracowitością

"Poeta przeżyje by zadać ci śmierć!"


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Wspaniały sonet! Co do treści i zastosowanego zabiegu artystycznego, to rozumiem - sam tak kiedyś zrobiłem. No, tylko okradłem poetę z wyższej półki. Wiesz: jak kraść to od księżniczek, jak gwałcić to Puszkina. Moglibyśmy tutaj więc poruszyć znany problem etyczny - czy moralnym jest okraść złodzieja?


No ale go nie poruszymy, bo nie o tym chciałem, a o czym innym. Kurde, panie! Ale żeś pan tym początkiem wpisu wspomnienia wywołał! W liceum byłem, kiedy ta płyta wyszła i w kręgach, w których się wtedy obracałem, ta piosenka była hitem! - widać już wtedy kontestowaliśmy świat (to, że później ten świat skontestował nas to taka trochę ironia losu;) ). I tak przeczytałem ten Twój wpis wracając sobie piechotą z teatru i się okazało, że po tych -nastu latach, które od liceum minęły, dalej cały tekst pamiętam i sobie tak podśpiewywałem. A teraz słucham w kółko. No i się cieszę!

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety . Jeśli komuś z czytających wyda się, że ostatnia strofa jest na odpierdol, to będzie mieć rację, bo tak jest.

----------


Do Samotności


Choć znamy się dobrze, to wciąż mi doskwierasz

Pomimo, że przeszliśmy już życia szmat

I przyznam, że miałem cię dosyć już nie raz

Ciągle odkrywając mnogość twoich wad


Wysłuchiwać zmuszony jestem aluzji

Że źle na mnie wpływasz, że marnuję czas

I zwykle je wszystkie zbywam od niechcenia

Chociaż coraz częściej powiedzieć chcę: pas


Czuję jak me wnętrze wypełnia twój jad

Umysł się poddaje, serce boli tak

Kiedy jednej duszy tej drugiej jest brak


Jak trudno być z tobą, jak ciężko, czy wiesz?

Dlaczego trwasz przy mnie więc z taką łatwością?

By móc cię zostawić nie wystarczy chcieć


----------


Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

#diriposta #nasonety


Wogle weź


Tak ogólnie nieszczególnie, gdy nie zbierasz

A w szczególe to w ogóle, tyle lat

Tracisz wszystko i nie dwa no i nie raz

Nie nadążasz spisywać tych wszystkich dat


Niech se patrzą, ty nie spuszczasz już żaluzji

Się nie wstydzisz, a zwyczajnie mówisz pas

Tylko palca pokazujesz od niechcenia

I coś szepczesz, że pierdolisz wszystkich was


Wychodzisz wsiadasz, klniesz, że stary grat

Za wycieraczką zaczął rosnąć mak

Jak to tak?


Ze starych nauk pamiętasz "synu, dużo grzesz"

"I nigdy się nie unoś złością"

"I gdzie mi świecisz? Tutaj k⁎⁎wa świeć"


di proposta:

https://www.hejto.pl/wpis/niespodziewane-zwyciestwo-mi-sie-trafilo-otworzyc-xlii-edycje-nasonety-jest-mi-m

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ nic tak nie motywuje jak komplement – no, chyba że pieniądze – to w przypływie natchnienia trzeci już dziś ostatni sonet napisałem.


Całe szczęście, że zaraz północ no i niedługo będzie już jutro.


***


Hurtownia bez zysków


Kwitnie nam Jerzy, hurtownię otwiera,

sonety się sypią jak z wywrotki piach;

miał spać już się kłaść, no ale spoziera

wzrokiem swym wieszczym na wieszczy swój skład:


regały metafor, skrzynie aluzji,

kartony rymów, palety fraz –

jakiegoś dziwnego doznał natchnienia:

– „A skrobnę se jeszcze dzisiaj coś raz”.


I wzrokiem omiótł ten cały nieład

i sam już nie wie – jest rad czy nie-rad;

sonety składać – ciężki to fach.


Bo do roboty ty rano wstaniesz,

coś tam zarobisz pracowitością,

a co poecie? A z głodu śmierć!


***


#nasonety

#zafirewallem


No i znowu – wpis z tekstem di proposta.

@George_Stark Kolejny dobry sonet To poniżej bez złośliwości, proszę pisać dalej!


Kiedy minęła dopiero doba, a już masz 9 sonetów do podsumowania, w tym 6 dżordża, ale on dopiero się rozgrzewa:

8fb8d1c0-e9ab-475f-abaf-92fb328945c9

Zaloguj się aby komentować

Ten poprzedni miał być ostatni, ale włączył mi się przypadkowo taki stary kawałek – wiedzieliście w ogóle, że jest polska wersja Sweet home Alabama?


Zawsze mnie w tym polskim tekście – bo bardzo lubię takie obrazki – zachwycały wersy:


Co noc do ciebie list układam

bo spytać o to stary muszę

co się na spód walizki wkłada

gdy na zawsze w świat wyruszasz?

Kwiaty zostawiasz u sąsiada

wyłączasz światło i wychodzisz


No i w związku z tym tak mi się napisało:


***


Nie byłeś nigdy


Jak sójka za morze w świat się wybierasz:

i palcem miliony zwiedziłeś już map,

i przygotowałeś sobie bagaż

i coś do tego świata cię gna.


Lecz boisz się, że tam ludzie mogą być różni,

że może języków za dobrze nie znasz,

że to, że tamto – długo wymieniać.

I plan swój odkładasz. Znów na „za jakiś czas”.


I znowu ta myśl, że inni – nie ja;

i znowu ta myśl, że „może by tak?”;

i znowu, jak sójce – to przecież ptak –

skrzydła ci rosną. Znów lotki rwiesz.


A może im i marzeniom pozwól urosnąć?

Daj sąsiadowi kwiaty. I leć.


***


#nasonety

#zafirewallem


No i tekst di proposta.

@George_Stark Ładny sonet.


Nie myślicie realnie czasem o powrocie? Zostawiliście rodzinę i wszystko czy raczej wyjechaliście na zasadzie "nic mnie tu nie trzyma, lecę w świat!"? Głównie pytanie do Ciebie i @UmytaPacha, bo wiem, że jesteście na emigracji. Czasem tak myślałem o wyjeździe, raz 2 miesiące spędziłem na drugim końcu Polski, ale jakaś taka pustka była trochę, ale może to kwestia miejsca akurat też, nie wiem. Dobrych wyborów przyszłych podróży, bo widziałem, że szykuje się zmiana!

Zaloguj się aby komentować

To prawdopodobnie ostatni, przynajmniej na dziś.

No chyba że Pacha napisze coś o jesieni, to stanę w opozycji, jakkolwiek by do tematu nie podeszła. Przynajmniej jeśli nie usnę.


***


Parówkowym skrytożercom mówimy: współczuję


To był parówek skryty pożeracz:

cały kuchenny wyczyścił blat,

później od razu lodówkę otwierał –

nie straszny był mu parówek tych skład.


A tam w fabryce doszło do fuzji:

benzoesany, siarkowy kwas;

na wszelkie zasady zdrowego żywienia

producent parówek zdawał się plwać.


Teraz tu leży, biedny, na wznak

i żali się, że coś boli go flak,

a tego flaka to trawi mu rak.


Tak to już bywa gdy za dużo zjesz

parówek, co nie są zdrową żywnością:

po chemii teraz chemią się lecz.


***


#nasonety

#zafirewallem


I jeszcze tekst di proposta.

Na szczęście skład większości parówek poza tymi popularnymi berlinkami uległ znaczącej poprawie. No ale Ci parówkożercy sprzed choćby 10 lat to pewnie już gryzą piach

Zaloguj się aby komentować

Miało być o alkoholu... i jest! Przeziębienie przecież najlepiej leczyć jakąś Becherovką czy innym Jägermeistrem, prawda? Można też stosować zapobiegawczo. No bo co tu robić, jak pada?


***


Dla chorych – z życzeniami wyzdrowienia


I przyszła pieprzona jesień! Cholera!

Za oknem nic, deszcz tylko i wiatr.

Szlag jasny mnie od tej pogody strzela;

pogoda jest jak w jakimś U-Ka!


Tęsknię do jakiejś – ja wiem? – Andaluzji?

Do ciepłych Wysp Kanaryjskich plaż?

Do miejsca gdzie, jeśli pogoda się zmienia,

to amplituda rozsądnych trzyma się pasm.


No ale Londyn tu zrobił się nam:

deszcz, zimno, smog czasem – no fuck!

Się przeziębiłem – sick jestem. Bad luck.


A zadedykować chciałem ten wiersz

tym, co do jesieni pałają miłością –

trzeba być chorym, by tego chcieć.


***


#nasonety

#zafirewallem


I tekst di proposta.

Zaloguj się aby komentować

Obiecany erosomański proszę:


***


Epidemia osiedlowa


Groźnie jej imię brzmiało: Wenera;

a jednak bogini miłości był rad,

gdy pod nieobecność swej westalki nieraz

to z nią się w pokoju na wersalce kładł.


Choć dokonywał po wszystkim ablucji,

(mydło zawiera laurynowy kwas)

to doszło u niego do owrzodzenia

i lekarz powiedział mu: – Syfa pan masz!


A było też przecież z żoną rach-ciach:

różnie: bo raz był pod nią, a raz był nad.

… a później jeszcze z tyłu, jak psiak –


przypomniał sobie, a myśli tej nie potrafił znieść,

bo zastanawiał się: co z jej wiernością?

Bo sąsiad podobno też złapał coś gdzieś.


***


#nasonety

#zafirewallem


I tekst di proposta.

Zaloguj się aby komentować

Dobrze, kochani, wracamy do źródeł inspiracyjnych! Zara jeszcze jakiś erosomański się walnie, a później to może coś o alkoholu?


***


Gdzieś


Czuję ogromny ucisk na zwieracz:

o wolność woła wczorajszy kebab;

ale jest problem, bo czym się podcierać

gdy po papierze pusty jest hak?


A gruz olbrzymi, jak góry Gruzji,

jak Elbrus, jak cały Wielki Kaukaz,

i nie wytrzymam tego ciśnienia;

co mogę zrobić, gdy nadszedł już czas?


Ulgę ogromną poczuł mój zad,

i pocałunek Neptuna był – chlap!,

a ja jestem lżejszy o pięćset dag.


A teraz posrany zjada mnie stres,

lecz zastępuję go silną złością:

a, nie podetrę się – i mam to gdzieś.


***


#nasonety

#zafirewallem


I tekst di proposta .

@George_Stark

Pięćset dag

Chryste panie, matko przenajświętsza... pełnoprawny poród.

Zalecam odstawić opioidy. Takie balasy kończą się cesarką bo potrafią zabić

Zaloguj się aby komentować

Odpowiedź #diriposta na diss Sonetowy od @UmytaPacha, a co by się nie czuła, że może od tak napisać w bitwie #nasonety bez konsekwencji w kawiarence #zafirewallem!


"Młody ptak pokazuje, że stara jest w błędzie"


Czemuż się to na mnie wydzierasz?

Czyżby doskwierał Ci celibat?

Od wielkiego dzwonu sonet wrzuci nieraz

Jedyne co w nim widać to ten Twój jad


Jesieniaro co nie podnosi nigdy żaluzji

Obrażasz lato, bo jest z Ciebie białas

Twe białe pióra takie same od urodzenia

Twym miejscem wypoczynku jest Czarnolas


Trzydziestka za rogiem, takiś młody kwiat,

Co poucza kolegę młodszego co robić i jak

Nie jestem stary, ale też nie dzieciak


Napisałaś sonet, bo zwyczajnie się boisz

Tak jak pies, też i Ty reagujesz złością

Toż tradycją jest umytejPaszce przypiec!

a961ece2-40eb-4347-a510-ce0302b03d62

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj @pingWIN oraz @bojowonastawionaowca mi podpadli i za nic mieli sobie groźby o sonecie, to niech majo.


MONGOLSKIE WYKONANIE RECYTATORSKIE TUTAJ : Jaśnie Wielmożny @DiscoKhan


"Stary ptak (w sensie doświadczeniem, nie wiekiem) młodemu ptakowi zasady rządzące tym Światem objaśnia"


Czemuż to, pingWINie, lękliwie spozierasz?

Czyżby cię wypięty zmieszał owcy zad?

Chcesz być w Kawiarence? No to jeszcze nie raz

w czteryrymach zrobisz do jej kosza wsad.


...Piórka zrumieniły ci się od konfuzji!

Splasz no weź mnie trzymaj, kto ma na to czas!

Przecież to podstawa jest wtajemniczenia:

cimcirimci z owcą - będziesz jednym z nas!


Kawiarenkowiczów krąg już wokół siadł.

Inicjację zacząć! Wpierw do Dżordża Stark

idź ucałuj stopy - toć nasz Ojciec wszak!


A następnie to już chyba dobrze wiesz -

z należnym szacunkiem, należną czułością

udaj się na środek owcy wełnę gnieść.


#nasonety #zafirewallem #diriposta

33b833ae-3415-41e0-ae9a-ab29e45fd7e6

Zaloguj się aby komentować

Ludzie mówią, że nie można napisać #diriposta na swoją dipropostę i to jako pierwszy, ale to nie prawda. Można, tylko trzeba wstać rano i napisać zanim zrobią to inni (ale spokojnie, przed @UmytaPacha każdy zdąży napisać). Na tym polega bitwa #nasonety. Zapraszam do lektury w ten jakże ponury i leniwy dzień..


Dobrze już było


Wstajesz, jesz śniadanie, ubierasz

W letnie ciuchy na które był rabat

Widzisz przez okno ponury krajobraz

Już wiesz, nie ubierzesz się jak małolat


Dochodzisz do smutnej konkluzji

Na twarzy twej pojawia się grymas

Ciepłe lato przechodzi do zapomnienia

Zaczyna się ciemności i smutku czas


Niby co roku ten sam jest klimat

Niby co jesień czujesz się nijak

Jak bez alkoholu pod sklepem pijak


Jesteś bezsilny, czasu nie cofniesz

Powoli się godzisz z tą brutalnością

Że do wiosny będziesz czuć się jak śmieć


#tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem

@pingWIN powinieneś zapoznać się z twórczością Dżordża, zanim zaczniesz twierdzić, że nie można pisać pod swoją propostę xD

@pingWIN fajny sonecik Ale można i jesień i zimę polubić, ja od zeszłego roku nad tym pracuję. Co prawda nigdy nie będzie tak fajna jak wiosna i lato Ale co zrobić, trzeba zaakceptować i skupić się na plusach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Niespodziewane zwycięstwo mi się trafiło

Otworzyć XLII edycję #nasonety jest mi miło

#diproposta poniżej czeka na poetę wybitnego

Nie bój się skromny twórco wrzucić też i coś złego


Pamiętajcie, lepiej wrzucić coś niż nic, prawda @UmytaPacha ?


Do tej edycji posłuży fragmenty wybrane przeze mnie z piosenki , która moim zdaniem należy do ciekawszych premier tego roku. W oryginale wykonuje ją Piotr Fronczewski, także polecam posłuchać z uwagi na klimat.


Dobrej zabawy i powodzenia!


***


Powiedz mi jak?


Na początku zrozum, że umierasz

Kolejna godzina strzela jak bat

Pojmij, że młodość jest tu i teraz

W tej jednej sekundzie mija 5 lat


Nie ulegaj cyfrowej iluzji

Algorytmy to opium dla mas

Zamiast postów, miej wspomnienia

Zamiast lajków, wybierz las


Żyj, jakby właśnie kończył się świat

Gdy dokonasz tego, powiedz mi jak?

Powiedz mi jak?


Masz prawo nie wiedzieć czego chcesz

Niepewność jest codziennością

Rzuć monetą. Być czy mieć?


***


Zasady sonetowej zabawy.

Koniec konkursu: 20.09.24

Kryteria oceniania: *tajemnica*


#zafirewallem

6d7c7a06-1e06-47bb-a51e-1b1ba70791a7

@pingWIN o Panie no mi mocno siadła ta piosenka i ją na wczasach męczyłem Ta pierwsza zwrotka i pierwszy wers w szczególności

Zaloguj się aby komentować