#nasonety

16
1416

Dzień dobry, miłej niedzieli, et caetera, et caetera. Ja tylko tak na momencik, bo podobno jest jakieś zapotrzebowanie na biorących udział w konkursie, by spełnić warunki regulaminu, żeby Owcen nie mógł się wymigać w żaden sposób.

Natchnieniem był wczorajszy leśny spacer, zaliczanie kwadratów w lasach, przez które biegną tory kolejowe.


Sobotni, leśny spacer

Czy wiosnennym słońcem kwitnie las?

Zapach to wilgoci wiatr nam niesie?

W tle pociągu biegu słychać bas

Mapy ślad mnie przez kwadraty niesie.


Główny dukt i prosto w oczy: chlust!

Jakie bydlę to zrobiło, ktore winne!?

Zieleń lasu pełna śmieci bruzd,

Zwykłe chamstwo w całej Polsce słynne.


Wierzę, że nie zanudziłem Was,

W miernym tym sonetu nie-przykładzie

Bzdury to, by wygrał ten wśród nas -

- najpuchowsza Owca w naszym stadzie.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Państwa zachęcić do pisania wymyśliłem sobie, że naczelną zasadą edycji bieżącej będzie: jeśli powstanie w niej więcej niż 10 wierszy oraz weźmie w niej udział więcej niż 7 osób zwycięzcą zostanie kolega @bojowonastawionaowca.

Hm. xD



Pomysł na wiersz


Podejmę wysiłek ten ostatni raz,

Niech Owcy zwycięstwo w świat się poniesie,

Bo on formalnością pozbawić chciał nas

Radości - lecz Kawiarenka doniesie!


Na pomoc znów liczę poezji mej muz,

(poezji?! - zaiste dowcip wybitny)

Ja wenę chcę spijać z antycznych ich ust,

I w słowa ubierać ją aksamitne.


Choć niemoc mnie toczy jak Syzyf swój głaz,

To wtem, w inspiracji nagłym napadzie,

Wpadł mi do głowy taki pomysł "w sam raz":

Wiersz o @pingWINie, co w Owczym utknął zadzie!



#zafirewallem #nasonety #diriposta

2f824a11-f281-45a4-9711-4e946c690be1

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Chociaż wczoraj położyłem się spać grubo po północy (parafrazując klasyka: nie mogę spać, bo piszę sonet), to dzisiaj obudziłem się wcześnie rano. Wcześnie jak na niedzielny poranek. A obudziłem się wcześnie, ponieważ jakaś niespokojna myśl nie dawała mi spać. Dręczony tą natrętną myślą wstałem i policzyłem. Ale nie owce, a sonety. No i wyszło mi z tych obliczeń, że do tego, żeby kolega @bojowonastawionaowca zwyciężył w obecnej edycji #nasonety brakuje nam jednego (słownie: 1) wytworu. Pomyślałem sobie, że przykro by było wszystkim - z w/w kolegą na czele - gdyby tak duży wysiłek, tak wielu zaangażowanych w to zwycięstwo osób, po prostu się zmarnował. No tak być nie będzie. Dlatego przychodzę do Państwa z ostatnim, dziesiątym utworem, za który z góry Państwa przepraszam


Niedzielny poranek


I może to nie jest najlepszy czas,

Bo mówią, że nie wypada tak w lesie,

To właśnie przez cały ten spacer w las,

Chętka mnie naszła miłosnych uniesień.


Pęcznieje mi w spodniach coś niczym guz,

W myślach obracam już chwile intymne,

Aż ślinka mi cieknie z kącika ust,

(nie mówiąc już o tym, że cieknę gdzie indziej)


I kiedy rozpięty już miałem pas,

I rękę pod bluzkę chciałem jej wsadzić,

To wściekłej żony rozległ się wrzask:

Obudź się @fonfi, ty stary dziadzie!


Nie pozostaje mi nic innego, jak pogratulować koledze @bojowonastawionaowca zwycięstwa - @George_Stark czyń swoją powinność. No chyba, że te zasady to tak jak zawsze...


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Skoro spełniliśmy warunki, to nie muszę się spieszyć z podsumowaniem, co w sumie mi odpowiada, bo przeszacowałem swoje poranno-niedzielne możliwości czasowe (no ok, wyjątkowo dobrze i długo mi się dzisiaj spało). Podsumowanie będzie dzisiaj, ale jednak wieczorem.


EDIT: A nie, nie spełniliśmy jeszcze, jak sam główny zainteresowany zwraca uwagę. No to tym bardziej termin przedłużony do wieczora.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Nie ma już nas


Jeszcze wczoraj byliśmy, a dziś nie ma nas,

Bo "my", dzisiaj pustym wybrzmiewa frazesem,

I choć było nam dobrze przez tak długi czas,

To dla "nas" już miejsca jest brak na tym świecie.


Bo miłość kurz przykrył, wkradł w słowa się brud,

Zbutwiały uczucia tak kiedyś niewinne,

Cierpienie z odrazą i nienawiści smród,

Całunem leżą na wspomnieniach intymnych.


A gdy patrzę na ciebie ten ostatni raz,

To smutek na sercu mi się jednak kładzie,

Bo wczoraj byliśmy, a dziś nie ma nas,

I żadne z nas nie wie dlaczego w zasadzie...


#zafirewallem #nasonety #diriposta



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo


#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim

ID: #HA_aebf8118536eef2b

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl . Zaakceptowany przez @mles

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Skończyła się jesień, minęła zima i nastała długo wyczekiwana przez wszystkich wiosna. Jesienią mieliśmy #jesiennewyzwania, zimą - #zimowewyzwania i pewnie zaraz Jejekscelencjajaśnienampanująca @bojowonastawionaowca ogłosi kolejną edycję pod hasłem #wiosennewyzwania.


To ja pozwolę sobie - bardzo subtelnie i delikatnie - przypomnieć, że jeszcze nie dostaliśmy nagród za tę zabawę jesienią. No chyba, że to tylko ja nie dostałem...


@bojowonastawionaowca - Ty już wiesz co...


Choć władzę dzierży będąc jednym z nas,

I strzeże porządku w postów bezkresie,

To wyzwań jesiennych już minął czas,

A nagród wysyłka jest w ciemnym lesie.


Już tyle obietnic padło z jego ust,

Daty przesuwa, podaje wciąż inne,

Minęła zima i mamy wiosnę już,

A on się w ogóle nie czuje winny.


Owieczko, ten jeden ogarnij się raz,

Bo cieniem zwłoka tak długa się kładzie

Na Twoim imieniu, i byłby to kwas

Nie dostać tych nagród w obecnej dekadzie


#zafirewallem #nasonety #diriposta i trochę #jesiennewyzwania

Zaloguj się aby komentować

Raz kot na płot wlazł,

tak wieść gminna niesie,

to przez wiosenny czas -

wiosenny czas koty cieszy


a był to straszny drapichrust,

arie snuł wielogodzinne,

o słodkich oczach oszust,

bałamucił kotki niewinne.


zebraliśmy się wszyscy wraz,

zaraz za płotem w sadzie,

chwyciliśmy kotka za wszarz,

wytrzepaliśmy futro zarazie


#zafirewallem #nasonety

Już niewiele brakuje

@KatieWee 

wiosenny czas koty cieszy

A weź nawet mi nie mów. Ostatnio mam ochotę zamordować te moje futrzaki xD

A wiersz cudny

Zaloguj się aby komentować

Jest wyzwnie, trza rymować! Owcę w sonet wmanewrować xD

W tym sonecie postanowiłam wcielić się w młodego mężczyznę, rozważającego miłość i związki. Tym razem zero heheszków. Tylko poważne przemyślenia.

#nasonety #diproposta #tworczoscwlasna


Krótkie rozważania o pierwszej miłości i perturbacjach z nią związanych


Ileż to trzeba przeżyć nocnych zmaz 

Bo fantazja senna zbyt daleko poniesie 

Ile jeszcze jeszcze trzeba zaliczyć baz

By nie skończyć jak przegryw z rekami w dresie?


Kiedy trafi ktoś w końcu w wyszukany gust

I nie będzie tandetny jak dożynki gminne 

I przyjdzie ta miłość, jak na lico chlust 

I da dojrzeć temu, co ciągle dziecinne? 


Dane będzie mi poczuć i słodycz i kwas 

A nie raz pewnie przyjdzie też taplać się w jadzie 

Fraszka mówi, że wszak cały w tym ambaras 

By dwoje chciało być i nie myśleć o zdradzie

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór,
Dołączam do bieżącej edycji zabawy #nasonety, bo zgodnie z zasadami ogłoszonymi przez @George_Stark im większa frekwencja, tym pewniejsze zwycięstwo pana @bojowonastawionaowca — a ja, jak widać, zostałem sprowadzony do roli statystycznego wsparcia. To nawet zabawne, w tym moim cichym, egzystencjalnie przygnębiającym sensie. Jeśli moja obecność przechyli szalę, to przynajmniej wszechświat będzie miał jeden drobny powód, by toczyć się dalej.


Erotyk


Gdy głaszczesz go czule, dotykasz pierwszy raz,

W salonie, w sypialni, czy pod chmurką w lesie,

Wszystko cichnie dokoła i spowalnia czas,

W rytmie serca słychać zapowiedź uniesień.


Wyrywa się serce z tej namiętności już,

Dłonie, z podniecenia, spocone i zimne,

A na licach pąsowy wykwita ci róż,

Gdy siadasz na niego - nieśmiało, niewinnie.


I czujesz pod sobą, że ma rozmiar w sam raz,

Odważnie więc teraz na nim dłonie kładziesz,

Zaciskasz kurczowo - nie zatrzyma nic was,

Gdy w dal pedałujesz na swym jednośladzie.


#zafirewallem #nasonety #diriposta i chyba odrobinę #rower, a nawet, skoro zostałem użyty do podbicia statystyk, to #statsbymarvin

787f90aa-5d0b-46bf-b698-904ac0a5f6f3

Ale ładne, rytmiczne. Jak pedałowanie.


A ten robot na zdjęciu, to lepszy niż da Vinci. Da Vinci potrafił pisać lustrzanie, ale do góry nogami to chyba nie?

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Tym razem bez wstępniaka


Tęsknota


Było w Kawiarni kiedyś wiele nas,

Ten czas świetności się echem niesie,

Gdy rymy były pisane dla mas,

O seksie z Owcą i kupie w sedesie.


I choć w zasadach panuje wciąż luz,

W procesach twórczych udziału czynnie

Brać nie chce pan Khan, ni Wrzoo, ani Moose,

A pani Katie - czasem, gościnnie.


Ale ja wierzę, że jeszcze nie raz,

(bo czemu miałbym nie wierzyć w zasadzie)

Swoją poezją zaszczycą znów nas:

O Owcy, kupie czy innej żenadzie.


@Wrzoo @KatieWee @DiscoKhan @Moose @anonymoose

#zafirewallem #nasonety #diriposta

@fonfi

Hej poeci moi z dawnych lat, obrastacie w tłuszcz. Już Was w swoje szpony dopadł czas Proza płynie z ust

Ale ja wierzę, że jeszcze nie raz,

(bo czemu miałbym nie wierzyć w zasadzie)


Poza samą wymową wiersza, bo raczej to se nevrátíI, niestety, to pochwalę jeszcze jedną rzecz - bardzo lubię takie spostrzeżenia nawiasowe.

Zaloguj się aby komentować

Interes życia


Gadali zjarani, a w tle huczał bas.

Weźmy się za handel! – do ziomka tak drę się.

Miejmy też coś z tego, dziś nastał nasz czas!

Będziemy mistrzami w tym interesie!


Słowa poszły w czyny i dobrze, na plus.

Stówa w dobrej cenie – to było wyczynem.

Wpakowali skuna w kieszenie swych bluz

i za kilka godzin raczyli się dymem.


Lecz kiedy sprzedaży miał nastać już czas,

to zjarani byli od dawna, po prawdzie

nie było co dzielić, a w tle huczał bas.

Chłopaki spalili do końca tę gandzię...


#nasonety #zafirewallem

@5tgbnhy6 o kurde, nie wiem. Jedyne co mi przychodzi do głowy to Avi - Leśmian, bo ten wiersz Leśmiana, do którego rymuje się mój wiersz, jest wpleciony w tamtą piosenkę.

Kurde, motyw tak przeciorany wszędzie, ale to samo życie.

Dobrze że sam kiedyś, kiedy jeszcze miałem genialny pomysł otwierać knajpę, zorientowałem się w porę, że bar to znam dobrze, ale z tej drugiej strony.

@George_Stark no samo życie, bo historia z mego życia wzięta.

¯\_(ツ)_/¯ A knajpę też mi się kiedyś marzyło otworzyć, z podobnych pobudek. Dobrze, że zostało to w sferze marzeń.

Zaloguj się aby komentować

O sonecie


Pisanie sonetów, to rozrywka nie dla mas.

Trzeba się ładnie ubrać, a nie siedzieć w dresie.

Trzeba być bezrobotnym, żeby mieć na to czas.

Pisać je pięknym piórem w stylowym notesie.


Wysublimowany należy mieć też gust.

Jeśli chodzi o żarty omijać bezwstydne.

Nie pisać: "Ale cyce!"; lecz: "Masz jędrny biust!

Twe piersi jak góry, ogromne, masywne!"


Napisałbym sonet, gdybym tylko miał czas,

lub pomyślałbym chociaż o jakiejś balladzie.

Gdybym się czymś wyróżniał z tych ludzi mas,

lecz się zatraciłem w ich wielkim stadzie.


#nasonety #zafirewallem

Jeśli chodzi o żarty omijać bezwstydne.


@splash545 a nie prawda! Znam taka jedną w Kawiarence, która fizycznie nie potrafi pisać nie bezwstydnie

i może jeszcze powiesz, że znasz kogoś kto się nie przebiera w gajer do ich pisania, lecz pisze w dresie?

@splash545 w dresie? w gajer?! - pomyślał @fonfi siedząc w samych gaciach.

Nie pisać: "Ale cyce!"; lecz: "Masz jędrny biust!

Twe piersi jak góry, ogromne, masywne!"


Ale cyce, proszę panią!

Aż mi, proszę pani, stanął!

Przyrodzenie moje - ogromne, masywne!

Jeśli będzie trzeba - nasmaruję mydłem!


Proszę mnie wykreślić z grona poetów!

Zaloguj się aby komentować

Skoro otworzyłem, no to trzeba dołączyć. Być może dając innym zachętę do pisania?



*** (Może gdyby wtedy zakręcili gaz)


Może gdyby wtedy zakręcili gaz

miasto by minęła jesień średniowiecza?

Może gdyby zawór zamknęli na czas

o innych byśmy teraz rozprawiali rzeczach?


Lecz schody donikąd obrócone w gruz,

choć były, co prawda, od zawsze nieczynne;

Spichlerz i katedra też zniszczone już,

tak jak i sąsiednie miejscowości gminne.


Może gdyby zawór zamknęli na czas,

może gdyby pamiętali o nieszczęsnym gazie,

może wśród stołeczno-wojewódzkich miast

byłby ciągle Gorzów? Przynajmniej na razie.




#nasonety

#zafirewallem



Zaloguj się aby komentować

Skoro przypadł mi już ten zaszczyt i obowiązek, a także związana z nimi przyjemność otwarcia kolejnej edycji naszej zabawy, no to ją otwieram.


Otwieram więc CXXII edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem!


Nie będę szukał inspiracji jakoś szczególnie daleko. Od jakiegoś czasu zachwycam się wspaniałymi muzycznymi aranżacjami wierszy pana Bolesława Leśmiana , więc wybrałem jeden z nich, zaaranżowany moim zdaniem najweselej . Takim to sposobem wyszło mi, że tym tygodniu utworem di proposta będzie wiersz:




*** (Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz)

Bolesław Leśmian


Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

Ale w innym sadzie, w innym lesie -

Może by inaczej zaszumiał nam las

Wydłużony mgłami na bezkresie....


Może innych kwiatów wśród zieleni bruzd

Jęłyby się dłonie dreszczem czynne -

Może by upadły z niedomyślnych ust

Jakieś inne słowa - jakieś inne...


Może by i słońce zniewoliło nas

Do spłynięcia duchem w róż kaskadzie,

Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

Ale w innym lesie, w innym sadzie…




Po niebywałym sukcesie frekwencyjnym poprzedniej, CXXI edycji zastanawiałem się jak zwiększyć frekwencję w edycji obecnej. Żeby Państwa zachęcić do pisania wymyśliłem sobie, że naczelną zasadą edycji bieżącej będzie: jeśli powstanie w niej więcej niż 10 wierszy oraz weźmie w niej udział więcej niż 7 osób zwycięzcą zostanie kolega @bojowonastawionaowca. W przeciwnym wypadku zwycięzcę wybiorę jakoś inaczej.


Jeśli zaś chodzi o same wiersze, no to można rymować do wiersza pana Leśmiana, można się nim inspirować albo pisać jakoś inaczej. Jeśli ktoś bardzo się uprze, że chciałby sonet i okaże się, że w wierszy di proposta brakuje mu dwóch wersów, to można je sobie dopisać.


Miłej zabawy, wysokiej frekwencji i widzimy się na ogłoszeniu wyników za tydzień w niedzielę. Jakoś raczej rano.


#diproposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Teraz, kiedy już kolega @sireplama zakończył był CXXI (słownie: 121) edycję zabawy #nasonety to mogę, całkiem bez ryzyka wygranej, przystąpić do konkursu. A więc, poniższym swoim utworem zgłaszam swój akces.


Twarze


Cichy gwar w kawiarni, w radiu jakieś hity,

Ledwie dałem radę w kącie się umościć,

Chociaż na widoku, jednak w tłumie skryty,

Z ciepłą kawą w ręku czytam sobie gości.


Tam ktoś smutny siedzi, wygląd jak pies zbity,

Oczy w słońcu mruży inny ktoś z błogością,

Tu się dziewczę śmieje, w ekran wzrok ma wbity,

Ten - zaciska usta, epatując złością.


Ci są sympatyczni, ci chyba niemili,

Twarz ma zatroskaną pani, co wychodzi,

Chcę przeczytać wszystkich - starzy są, czy młodzi…


I tak sącząc kawę, i pod wpływem chwili,

Wśród emocji tylu, smutnych i wesołych,

Na serwetce, w rymach, o życiu gryzmolę...


#zafirewallem #nasonety #diriposta #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Co ma wisieć, kiedyś w końcu spadnie. Zamykam więc CXXI (słownie: sto dwudziestą pierwszą) edycję #nasonety !


Udział w niej wzięli, poprzez użycie tagu:

@George_Stark z Bogowie też mają poczucie humoru

oraz

@George_Stark z Niedziela wielkanocna


Po długiej i pełnej przemocy dyskusji, komisja postanowiła uhonorować (niespodzianka) @George_Stark !


Gratulacje!

sireplama userbar

Gratki @George_Stark . Musimy się kiedyś zgadać. Bd w ck na majówkę- reflektujesz na małą bibkę w okolicznym skansenie? @Endrevoir i @Evivalarte także czujcie się zaproszeni.

@sireplama No i nie poczekał... Ale i tak sobie wrzucę.

A koledze @George_Stark składam najszczersze kondolencje gratulacje.

Zaloguj się aby komentować

Nie będę ukrywał, że Złota gałąź pana Frazera zrobiła na mnie ogromne wrażenie i mocno zapadł mi w pamięć ten z niej cytat: Mit bowiem się zmienia, natomiast niezmienny pozostaje obyczaj; ludzie czynią nadal to, co czynili ich ojcowie, chociaż powody, którymi kierowali się ojcowie, dawno już uległy zapomnieniu. No i tak mi się to jakoś z dzisiejszym świętem połączyło:


***

Niedziela wielkanocna


Stół już zastawiony, a stół to obfity,

stoi na tym stole w bród rozmaitości;

dni czterdzieści człowiek tradycyjnie pościł,

ale koniec tego! – czas by się nasycić.


Kiełbasy na stole, flaszki okowity,

sałatka z Kieleckim i jakieś słodkości;

jest wszak co świętować – jest powód radości! –

bo ktoś tam zmartwychwstał. Czy został zabity?


Tak się biesiadnicy posprzeczali byli,

ojciec tam przemawiał, jak adwokat w todze,

dziadek przeciwnego obozu był wodzem

dojść próbując prawdy, w końcu się pobili:


czemu w tę niedzielę zastawia się stoły

i czemu tak wcześnie dzwonią dziś kościoły?


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

No taki cross-over mi wyszedł:


***

Bogowie też mają poczucie humoru

Chybam wodą z rzeki którejś był opity,

bo przecież nie wskutek mej nieudolności

kiedym został kiedyś zaproszony w gości

jedno z drugim na „gie” pomyliłem city.

Gdym wreszcie dojechał, stanąłem jak wryty,

nie doznałem bowiem oznak gościnności;

wejście miałem ciche – w stylu angielskości,

czułem się divided raczej niż unity.


To nie moja wina – pojąłem po chwili,

ani pociąg z trasy też nie zboczył w drodze,

ni gospodarz nie próbował uniknąć mnie zwodem,


to wodni bogowie żart sobie zrobili

i śmiali się ze mnie wykrzywiając mordy

bo w Gorzowie nagle Wisłę umieścili

do Grudziądza zaś koryto przesunęli Odry.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Pomówiony i niesprawiedliwie skazany przez oskarżyciela i kata w jednej osobie - @fonfi , wykonuję swoje wyrok, pretendując do roli męczennika Kawiarenki! Z wielkim jękiem i ojojojem otwieram CXXI (słownie: sto dwudziestą pierwszą) edycję #nasonety !


Natchnieniem niech będzie Wam wiersz Pana Jana Andrzeja Morsztyna:


Do trupa


Leżysz zabity i jam też zabity,

Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości,

Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości,

Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,


Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty,

Jam zawarł zmysły w okropnej ciemności,

Ty masz związane ręce, ja wolności

Zbywszy, mam rozum łańcuchem powity.


Ty jednak milczysz, a mój język kwili,

Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze,

Tyś jak lód, a jam w piekielnej śreżodze.


Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili,

Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem

Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem.


Zasady:

Układamy sonet albo coś co się rymuje, albo nawet nie (jak kto woli), w którym rymy (lub ich brak) w poszczególnych wersach zgadzają się (ale niekoniecznie) z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta .


Ofiarę tfu! Zwycięzcę wskażę w niedzielę 12 kwietnia.


Bawcie się dobrze!


#zafirewallem

sireplama userbar

Zaloguj się aby komentować

Korzystając z czasowej luki międzyedycyjnej w naszej zabawie #nasonety, co pozwoli mi (mam nadzieję) uniknąć ryzyka zwycięstwa, przedstawiam Państwu wiersz napisany w pośpiechu. Żeby zdążyć przed rozpoczęciem edycji kolejnej:


***


Mach


Tyle się dzieje, a musisz być wszędzie –

żyjesz więc szybko, żyjesz więc w pędzie.

By wszystkich (w tym siebie) móc zadowolić

czujesz, że chciałbyś się nieraz rozdwoić.

(Roztroić?)

Bo tyle się dzieje spraw równolegle!

Znów nie zdążyłeś! – choć przecież biegłeś,

więc, chociaż biegłeś, znów jesteś spóźniony

i mocno się czujesz tym rozdrażniony

(rozstrojony?)


lecz dalej pędzisz – nie myślisz o wnioskach,

w tym ciągłym pędzie śrubujesz swój rozkład,

aż w końcu pędzisz już szybciej od dźwięku.

Przed głosem uciekasz, że to bez sensu.


***


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Mamy piąty dzień kwietnia, chwilę po północy, a więc najwyższa pora żeby zakończyć trwającą, CXX (słownie: 120), edycję konkursu #nasonety.


Dla formalności przypomnę tylko, że rymowaliśmy do wiersza pana Adama Asnyka pod tytułem Stokrotki.


Z utworem, a konkretnie z jego rymami, zmierzyło się pięć osób. Pięć osób, które opublikowały w sumie siedem utworów. Jak nietrudno policzyć, wszyscy opublikowali po jednym, a @George_Stark - który łamiąc wszelkie zasady usilnie próbował zostać zdyskwalifikowany - opublikował utworów trzy.


Niestety pomimo moich najszczerszych chęci, chwilowo nie bardzo mam możliwość na przeprowadzenie dogłębnej analizy konkursowych utworów, ograniczę się więc do ich wylistowania i wyłonienia zwycięzcy.


Utwory w kolejności chronologicznej:


  • Dziewczynka z zapałkami by @George_Stark ️7

  • Życie by @splash545 14

  • Niedzielny poranek by @George_Stark 9

  • Pleśń by @Kaligula_Minus 10

  • Owoc chorego drzewa by @George_Stark 8

  • Dzień dobry, szanowny panie doktorze! Wsparcia potrzebuję, niech mi pan pomoże! by @sireplama 18
    Tu należy się słowo komentarza, bo autor nie dość, że próbował się prześlizgnąć niezauważony unikając tagów takich jak #zafirewallem, #nasonety i #diriposta, to jeszcze próbował udowodnić, że rzeczony wytwór nie jest sonetem. Jednak przez to, że utworu nie zatytułował, nie zostawił mi innego wyboru, jak potraktować jako tytuł dwa pierwsze wersy, po odjęciu których okazało się, że pozostałych wersów jest 14. Czyli sonet jak w mordę strzelił - co kończy dowód.

  • Znów nam ubyło lat by @fonfi (dyskwalifikacja -> zgłoszone po czasie)


Jako że tydzień temu zupełnie jeszcze nie wiedziałem jak wyłonię zwycięzcę, a po tygodniu dalej tego nie wiem, ale zostawiłem sobie na szczęście furtkę pisząc, że jest taka możliwość, że odbędzie się to na podstawie liczby zdobytych piorunów, to pozwolę sobie z tej furtki teraz skorzystać.


Jest mi zatem niezmiernie miło ogłosić, że zwycięzcą CXX (słownie: 120) edycji #nasonety zostaje kolega @sireplama zdobywając najwięcej, bo 18 piorunów.


Gratulacje!


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

@fonfi: zabieg ze sformalizowaniem wiersza kolegi @sireplama kapitalny! Gdybym nosił kapelusz, to bym go uchylił - w stronę obu panów!


@sireplama - gratulacje! Pasmo sukcesów ostatnio tutaj uskuteczniasz!

Zaloguj się aby komentować