#nasonety

15
1315

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jako że w poprzedniej edycji #nasonety zostałem przez kolegę @George_Stark skazany na zwycięstwo (co w sumie nie powinno dziwić skoro uczestników można było policzyć na palcach jednej dłoni pracownika tartaku), a najbliższe dwa dni spędzę za kierownicą auta, to nie pozostaje mi nic innego jak szybko otworzyć edycję kolejną. Edycję oznaczoną numerem CXI (słownie: 111).


Odnoszę również wrażenie, że ostatnio zdecydowanie lepiej się Państwo bawicie, kiedy narzucone w zabawie ramy - zwłaszcza te dotyczące rymów - są luźniejsze. Dlatego też, w bieżącej edycji zaproponuję pełne rozluźnienie. Obowiązywać będą tylko dwie zasady:

  • zgłoszony do konkursu utwór musi w jakiś sposób traktować o zimowych atrakcjach. Atrakcjach takich jak kulig, bitwa na śnieżki, lepienie bałwana, jazda na łyżwach/nartach, spacer po chrupiącym śniegu, łowienie w przeręblu czy cokolwiek innego co podpowie Wam wasza fantazja.

  • utwór musi składać się przynajmniej z sześciu wersów (żeby było ciut więcej niż w #naczteryrymy )


Mam szczerą nadzieję, że zaskoczycie mnie tak ilością jak i różnorodnością pomysłów w tym zakresie, a przy okazji może tak liberalne zasady przyciągną do zabawy nowe osoby.


Kwestie formalne:

Edycja trwa do kolejnego piątku, czyli do 30.01.2026, a zasady wyłaniania zwycięzcy wymyślę za kierownicą i podzielę się nimi najpóźniej w poniedziałek.


Powodzenia, udanego rymowania i najważniejsze - bawcie się dobrze!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!


Dobrze, że wstrzymałem się z tym podsumowaniem i postanowiłem się zdrzemnąć (drzemka, jak się kolejny raz okazuje, to jest wspaniała sprawa, która rozwiązuje wiele problemów!), bo jeszcze do 18.08 byłem sam. Ale od 18.08 jest nas dwóch, dwóch autorów wytworów w CX edycji zabawy #nasonety. Nie będę trzymał Państwa w niepewności, od razu obwieszczę, że zwycięzcą CX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje kolega @fonfi – gratulacje!



Uzasadnieniem werdyktu (czy tam wyroku), jest to, że kolega nie jest mną (co nie jest w zasadzie takie trudne), ale też nie umniejsza to jego zasługom na niwie poetyckiej i muszę przyznać, że napisał najlepszy wytwór tej kończącej się właśnie edycji, wygrana zasłużona jest więc podwójnie.


I jeszcze formalności:

- rymowaliśmy do fragmentu tekstu Leszuk, synu Kazimierza autorstwa pana Artura Andrusa;

- ja napisałem wierszydła takie: W kinie w Gorzowie, a nawet jeszcze przed kinem, Butcher punisher i Po koncercie czyli Jak zdobyć autograf pana Andrzeja Poniedzielskiego;

- kolega zwycięzca za to napisał tylko raz, ale za to porządnie, a napisał wiersz Spóźniony Fonfi.



I to by było na tyle. Do następnego (mam nadzieję)!



#podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dawno, dawno temu, bo jeszcze w latach 30 ubiegłego stulecia, nasz kawiarenkowy patron Julian Tuwim napisał jeden ze swoich najpopularniejszych wierszyków dla dzieci. Wierszykiem tym jest Spóźniony Słowik. Całkiem przypadkiem wierszyk ten ma dokładnie tyle samo wersów - szesnaście (słownie: 16) - co zaproponowany przez kolegę @George_Stark utwór diproposta. No obok takiego szczęśliwego zbiegu okoliczności nie mogłem przejść obojętnie. Dlatego też, dopasowując się do rymów pana Andrusa i mając nadzieję, że tym razem nie spóźnię się jednak z publikacją, postanowiłem napisać swoją własną wersję Spóźnionego Słowika. Wersję uwspółcześnioną i "fonfinizowaną". Zapraszam.


Spóźniony Fonfi


Płacze pani Fonfikowa, aż ma oczy sine,

Bo gdy Fonfi dziś do pracy wyszedł wcześnie rano,

To na szóstą zapowiedział w domu się godzinę,

A już ósmą wybił zegar w pokoju za ścianą.


A tu już stygnie podana na stole wieczerza,

Pomidorowej z rosołu rozprzestrzenia się woń,

W piecyku kaczka z nadzieniem skwierczy w jabłkach świeża,

A na deser - jabłecznika kawał wielki jak dłoń.


Może wjechał pod samochód i leży gdzieś w rowie?

Albo łańcuchem zerwanym się w nogę skaleczył?

A jeśli zleciał z roweru bez kasku na głowie?

Rozbity rower - tragedia, rany - się wyleczy.


Nagle Fonfi uśmiechnięty jedzie na rowerze...

"Gdzieś się szlajał?! Gdzieś się włóczył?! Z nerwów boli mnie skroń!"

Na co Fonfi słodko rzecze: "Przepraszam Cię szczerze,

Ale Wisła taka piękna - zapatrzyłem się toń."


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Wczorajsza wymiana komentarzy uświadomiła mi, że dawno nie okazałem naszej Koleżance sympatii poprzez nabijanie się z jej porażek, co wierszydłem poniższym staram się nadrobić:


***

Po koncercie

czyli Jak zdobyć autograf pana Andrzeja Poniedzielskiego

Wielki artysta odwiedził jej gminę,

w kolejce później niejeden doń stanął;

ja w tej kolejce widziałem Ptaszynę,

która stanęła za pewną panią


i autograf zdobyć zamierza,

na samą myśl rży, tak jak koń;

lecz co się dzieje? – Nie, nie dowierza:

- „No! Głupia babo! Weźże już kończ!”


Bo pewna pani, zwyczajem kobiet,

przyniosła torbę ciastek i pieczyw –

całego artystę zawłaszcza sobie,

co plan Ptaszyny sprytny niweczy.


W dłoni Ptaszyny jest płyta świeża,

ze złości żyłka jej wyszła na skroń,

lecz poddać Ptaszyna się nie zamierza,

więc sama marker chwyta w drugą swą dłoń.

***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Marvel ze swoim Punisherem kosi niesamowitą kasę. W Diablo, które sprzedało się bardzo dobrze, był do pokonania Buthcher. Hrabia Monte Christo, uważany za jedną z największych powieści w historii, oparty jest na motywie zemsty. To może i u mnie któraś z tych dróg się sprawdzi?


***


Butcher punisher


Toć zakrawa to na kpinę

i w dodatku jeszcze tanią,

że kupiłem wołowinę,

tylko że baranią.


Chłop, co mi to mięso sprzedał

albo oszust, albo głąb –

żeby tak pomylić zwierza?

Hańba to i srom!


Myślałem – „Burgery zrobię!”

syn mój już się cieszył,

ślinka ciekła mu po brodzie,

a jak baran beczy.


Syna mi zrobiło się żal,

wzruszyłem się jego łzą,

i podniosłem nóż z talerza –

rzeźników zarzynam, za syna się mszcząc.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark podoba mi się to wyhamowanie rytmu poprzez mniejszą ilość sylab w ostatnich wersach strof. Ciekawie wyszedł ten zabieg.

Zaloguj się aby komentować

Ksiądz też człowiek, więc nic co ludzkie nie jest mu obce. Czasami taki ksiądz ma ochotę wybrać się na przykład do kina, w towarzystwie oczywiście, żeby mieć z kim po seansie przeprowadzić interesującą konwersację na temat właśnie obejrzanego filmu. Czy jakoś tak:


***

W kinie w Gorzowie, a nawet jeszcze przed kinem


Z sześćdziesięciu krzeseł kinem

i dość urodziwą panią

zaplanował już godzinę

choć nie wyszło wcale tanio.


Dziarskim jednak krokiem zmierzał

spryskał się Eau de Cologne,

pomodlił się do papieża…

naraz dziwną poczuł woń.


Spalenizny zapach dobiegł,

on sam nagle zaczął świecić,

później biegał po Gorzowie

i pożar rozniecił.


To historia duszpasterza,

który chciał z przeciwną płcią…

co z przeciwną płcią zamierzał…

Płoń w Gorzowie, księże płoń!


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!


W CX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem oprócz tego, że zajmiemy się układaniem wierszy, to zajmiemy się jeszcze ważnym problemem społecznym. Problem społeczny jest mianowicie taki, że, jako społeczeństwo, jesteśmy coraz bardziej skłóceni. Żeby rozwiązać problem, należy wyeliminować jego przyczyny a nie objawy (czego uczą nas reklamy leków), a żeby wyeliminować przyczyny, to należy je najpierw ustalić. Ta robota z ustaleniem przyczyn została już na szczęście wcześniej wykonana i wiemy, że przyczyną skłócenia społeczeństwa są anioły (o czym uczy nas pan Artur Andrus), a są te anioły tak wredne, że nie odpuszczają nawet mechanikom samochodowym (o czym informuje nas podmiot liryczny w wersie leżę sobie pod Lublinem).


***


Artur Andrus

Leszku, synu Kazimierza

(fragment)


Odurzony tanim winem

i rozrywką równie tanią

leżę sobie pod Lublinem,

a tu nagle anioł


identyczny jak z pacierza,

skrzydło kładzie mi na skroń

Leszku, synu Kazimierza,

goń za wrogiem goń!


Ledwo co przysnąłem sobie,

a ten mi do ucha skrzeczy

Śniło mi się siedem kobiet,

z tego trzy do rzeczy


A tu anioł do mnie zmierza,

miecz mi wciska w prawą dłoń

Leszku, synu Kazimierza,

goń za wrogiem goń!


***


Zasady są takie, że układamy swoje wiersze do minimum trzech (lub czterech, jeśli ktoś chciałby zastosować refren) pierwszych strof wyżej podanego tekstu di proposta, a ja w najbliższy piątek według zasad nawet mnie jeszcze w tej chwili nieznanych wyłonię zwycięzcę.


Proszę się bawić dobrze i uczestniczyć, w miarę możliwości, licznie.




A ponieważ powyższy tekst to jedynie fragment tekstu całego, podaję również link do miejsca, gdzie tekst w całości (i przyjemniej bardzo aranżacji muzycznej) można sobie odsłuchać.

@Piechur A my w tej edycji mamy szansę być od niego lepsi! Specjalnie, z zazdrości, właśnie jego tekst wybrałem żebyśmy mogli mu pokazać! A co!

"wesoło" dr Zwierachs


Rzeczywistość poza naszymi objęciami

Starta na proch przyszłość pomiędzy butami

Dookoła świat szalony nikt w niego już nie wierzy

System moralności padł, więc na czym nam zależy?


A wokoło szarych ścian

Wiszą portrety samych znanych gości

Jakie miejsce i jaki czas?

Byś nie musiał mieć już wątpliwości

Na plakatach miejskich bram

Wciąż te same osobistości

Jakie miejsce i jaki czas?

Już nie musisz ich mieć!


Wesoło ręce w górę!

Wszak Tyś jest wybranym!

A tamci co pod murem

Też mogą mieć własne zdanie!

Jak szczur tu egzystyuję

Na WŁASNE rządanie!

Uśmiechem promieniując

Psychiatrom darowanym

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,


Chciałem napisać, że godzina jest późna ale to nie jest już piątek a sobota. A to diametralnie zmienia optykę, w związku z czym pozwolę sobie jednak napisać, że godzina jest wczesna. Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo tej wczesnej godziny i tak jestem spóźniony. Ale otwierając kończącą się właśnie CIX (słownie: 109) edycję zabawy #nasonety i wyznaczając jej koniec na piątek, w ogóle nie wziąłem pod uwagę faktu, że ja tego (i następnego) dnia będę cały dzień w trasie. No więc korzystając z krótkiej chwili przerwy postaram się szybko i zwięźle podsumować wydarzenia z ostatniego 1,5 tygodnia.


Przypomnę, że chociaż rymowaliśmy do Sonetu CIX Williama Shakespeare’a, to do wyboru mieliśmy aż dwa zestawy rymów, wynikające wprost z dwóch tego sonetu tłumaczeń.


I tak, do konkursu przystąpiła zawrotna liczba czterech (słownie: 4) poetów, którzy w sumie napisali sześć (słownie: 6) utworów. A to dlatego, że kolega @georgestark jak zwykle napisał ich mnóstwo. Czyli trzy. Słownie 3.


A prezentują się one następująco, w kolejności chronologicznej:

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie George Stark) by @george_stark_ ️9

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie Jerzy Ostrowski) by @george_stark_ ️9

  • Lokomotywa z ogłoszenia – ciąg dalszy by @george_stark_ ️9

  • To nie jest majonez dla starych ludzi by @Atexor ️34

  • Bramka numer 1½ by @Piechur ️10

  • Zima w (wielkim) mieście by @fonfi ️6


Chociaż bardzo chciałbym rozpisać się na temat każdego z tych utworów, to resztki zdrowego rozsądku podpowiadają mi jednak, że powinienem chociaż spróbować trochę się wyspać przed kolejnym dniem za kierownicą. Dlatego wybaczcie mi drodzy Państwo, ale dzisiaj przejdziemy od razu do wyłonienia zwycięzcy, którym zgodnie z tym co napisałem otwierając edycję, zostanie autor sonetu z najmniejszą liczbą głosów.


Tak się stało, że w momencie pisania tego podsumowania najmniej piorunów widnieje przy moim wytworze (i fakt, że opublikowałem go chwilę wcześniej na pewno nie ma żadnego znaczenia), ale jako że już raz zrobiłem ten numer przyznając laur zwycięstwa samemu sobie, to nie będę się powtarzał, bo to mało oryginalne by było.


Dlatego zwycięzcą ogłoszę tym razem kolegę @George_Stark, którego każdy z sonetów dostał piorunów dziewięć (słownie: 9).


Tym sposobem nie pozostaje mi już nic innego jak wszystkim uczestnikom pogratulować wspaniałych utworów (naprawdę żałuję, że nie mogę ich sobie dzisiaj poddać głębokiej analizie), koledze zwycięzcy złożyć wyrazy współczucia a wszystkim życzyć dobrej nocy.


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jak zwykle przybiegam do Państwa z wytworem na ostatnią chwilę. Nie dość, że ostatnio zabiegany jestem, a edycja miała miejsce w tygodniu przed moim urlopem, to jeszcze organizator dobrał jakieś takie niewdzięczne rymy... A nie, moment - to chyba ja! W takim razie, wspaniałe to były rymy, do których wspaniale układało się poniższy sonet.

Zima w (wielkim) mieście


Budzi się miasto spod śnieżnej pokrywy,

Zdumione chodników i ulic białością,

Jak mrozem zdumieni są uporczywym,

Mieszkańcy zmarźnięci do szpiku kości.


I ja na przystanku stoję zdumiony,

Że skoro na mróz już wyszedłem z domu,

To zamiast na sobie mieć kalesony,

One w szufladzie nie wadzą nikomu.


Bo stopy zmarznięte się zaraz rozchodzą,

Na twarzy szalik zacisnę pętelką,

Dłonie w kieszeniach się nie wychłodzą,

A warstw - mam na sobie ze trzy! Z kamizelką.


Lecz na autobus to w nerwach już liczę,

Bo w jajka mi zimno, że ja pierniczę!


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Piękne!


Pozwolę sobie się odnieść:


Z wiekiem przychodzi na chłopa wiek taki,

że się na starość czuje dość staro

i w szatni nie będą się śmiać już chłopaki,

a stać przyjemniej z ciepłą fujarą.

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w konkursie #nasonety


Bramka numer 1½


Wybór dał autor parszywy

W warszawskiej swej złośliwości

Wybór nie prosty, a krzywy

Dla mojej decyzyjności


Bo, że tak się tu pożalę

Wolę reguły przejrzyste

Jedną propostę sobie chwalę

Dwie to zagranie nieczyste


Ja nie z tych, co wiersze płodzą

Szybko, z trudnością niewielką

Rymy mi z męką przychodzą

Konkurs zakończę więc klęską


Proposty zmieszam starannie

Bo wybrać nie jestem w stanie


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna #konkurs

Zaloguj się aby komentować

Wywołany zostałem przez @fonfi, więc mój sonecik poniżej. Poprzeglądałem trochę tag, nie wiem czy wszystko zgodnie, bo i wierszy raczej nie czytam... no ale raz się żyje. Może nie będę aż tak żałował xD

Postanowiłem sobie podnieść jednak poprzeczkę i dodałem dwa dodatkowe utrudnienia:
- każdy wers zaczyna się od rymu z końca wersu z tłumaczenia wiersza z "bramki numer jeden"

- każdy wers kończy rymem do tłumaczenia wiersza z "bramki numer dwa"

- w każdej linijce wspominam kogoś z Hejto.


Czyt. biorę wiersz na dwa baty z Hejtuchami. Może nie jest pięknie, ale za to (bardzo) średnio. Przed państwem:

***
To nie jest majonez dla starych ludzi


Parszywy kielecki, co @bori cię wychwala, ten (nie)pominięty przebrzydły bluźnierca,

Zazdrości Winiarego pięknego, delikatnego... potwierdzi to mój @TyGrySSek-koleżka.

Fałszywy majonezie, czemu cię wielbią, jak admin @AdelbertVonBimberstein twarogożerca.
Mdłości mnie biorą na twój widok, dajcie mi mema od @Dziwena śmieszka!


Czczony occie, won od mej @UmyPaszki, bo cię żywcem śmieciu zapierd.. podpalę!

Sromu i st00pek woni ty gnijący ochłapie, że @ErwinoRommelo ma myśli nieczyste.

Zniszczony bądź jak @Plebana multikonta przez @bojowonastawionoowcę chwałę!

Dronu potrzeba na twą fabrykę. Hej, @myoniwy, jak tam Twa rakieta? Chętnie przyjmę!


Błądzą me myśli, nienawiści pełne. Pomóż @splash545 stoiku mój drogi, bardzo zajadły!

Wyzwolicielką mą bądź @Wrzoo, wody daj, oczy przemyję, niech ukojenie spostrzegą...

I połączą mnie z Nirvaną… @lechaim ’ie, Czyngisa pokażesz, aby me żądze wygasły?

Belką mnie ktoś walnij. @vredo, może Ty, wiem że chcesz, widzisz we mnie lebiego!


Kiczem tyś, kielecki szatanie, mam cię dość, @Felonious.Gru nie chce cię i bezpłatnie,

Ćwiczę więc aby cię zgładzić, wtedy też serduszko @Umypaszki tylko dla mnie zapachnie.


***
#nasonety #zafirewallem #wojnymajonezowe #majonezkielecki #majonezwiniary

e9a5026a-9cff-4900-9948-c24461446602

Zaloguj się aby komentować

Jest taka piosenka zespołu Perfect, nazywa się Lokomotywa z ogłoszenia. Dalszy ciąg tej historii brzmi następująco:


Lokomotywa z ogłoszenia – ciąg dalszy


Był posiadaczem lokomotywy,

stąd transport morski mocno go złościł,

tor żaden nie był dla niego krzywy,

szant czasem słuchał, lecz bez przyjemności.


Przewoził różne czipsy, batony,

trafiał się czasem mu wywóz złomu,

a mocno zrobił się raz rozdrażniony

gdy mu kotwicę wieźć przyszło promu.


Lecz nie dał się skusić żadnym pieniądzom,

ale nie myślał machać szabelką:

– „Że wszystko dobrze, niech sobie sądzą”

– myślał, wrzucając węgiel szufelką.


Później w Koluszkach przestawił zwrotnicę,

do czeskiej stoczni zawiózł kotwicę.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Mroczne to byli czasy, kiedy w Landsbergu nie tylko mówiono, ale i sonety pisano w języku niemieckim. Jest taki jeden, a raczej był, bo zaginął (mówią, że spłonął) i dziś sonetu nie ma, ale za to ciągle żywa jest jego legenda. Całe szczęście, że zanim sonet zaginął, doczekał się dwóch tłumaczeń. One poniżej:


***


Sonet 66-400

tłumaczenie George Stark:


I w Parku Róż nawet spłonęły pokrzywy,

nic nie zostało tam z roślinności;

płomienie szalały, jak końskie grzywy,

a teraz ostał się tylko chwościk.


Nie ma co płonąć – Gorzów spalony

i jeśli nawet żal było by komuś,

to przecież on też spopielony

został, gdy nocą spał sobie w domu.


Lecz to nie koniec, jak niektórzy sądzą –

bo choćbyś poszedł z wody butelką

ognie zobaczysz, ognie, co błądzą;

być może spotkasz się też z Niszczycielką


która wśród mogił i zgliszcz kapliczek

rozpala jeszcze w Gorzowie znicze.


***


Sonet 66-400

tłumaczenie Jerzy Ostrowski:


Kaczuszek w parku nie biją już serca,

kaczuszka już żadna w parku nie mieszka

bo przeszedł przez miasto pożar-morderca,

kaczuszki spalił. I spalił pieska.


Administracyjnie – to Gorzów jest dalej,

choć nie Wielkopolski, a Popielisty,

można by nawet nazwać go Salem,

choć tu spalono wszystkich. Bez listy.


I choć już wszystkie remizy padły,

i już podpalić się zda – nie ma czego,

mówią, że ciągle grasują tam diabły

a jako dowód podają tego


nocą świecące, niczym latarnie,

tam gdzie był cmentarz, ognie cmentarne.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark tak mnie urzekło to zachowanie konwencji różnych tłumaczeń, że tak jak @splash545 odpowiem wierszykiem :P

Chociaż zadanie było dość trudne,
To radę dali panowie tłumacze,
Bo tłumaczenia tak są przecudne,

Że mnie z wrażenia puściły zwieracze.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Jako że poprzednia edycja nam się troszkę przeciągnęła, a ja wczoraj też dałem d⁎⁎y ciała i nie ogarnąłem otwarcia kolejnej, CIX (słownie: 109) edycji #nasonety - za co serdecznie Szanownych Państwa przepraszam - to pozwolą Państwo, że otworzę ją teraz.


W tej - CIX (słownie: 109) edycji - wrócimy na chwilę do klasycznej formy zabawy. No prawie. "Klasycznej" dlatego, że zadaniem tradycyjnie będzie ułożenie sonetu z rymami zgodnymi do utworu "dawcy", którym to utworem będzie tym razem sonet CIX Williama Shakespeare'a. A "prawie" dlatego, że proponuję Państwu dwa jego tłumaczenia, a więc jak łatwo się domyślić - dwa zestawy wzorcowych rymów.


Swój utwór można ułożyć do:

  • tłumaczenia z bramki nr 1,

  • tłumaczenia z bramki nr 2,

  • albo jak ktoś poczuje niedosyt do tłumaczeń obu. Do czego zachęcam szczególnie.


CIX (tłumaczenie: Maria Sułkowska)


O, nie mów nigdy, żem sercem fałszywy,

Choć zdał się gasnąć żar mojej miłości;

Od siebie łacniej oderwę się żywy,

Niż od mej duszy, co w piersi Twej gości.


Tam dom miłości: biegłem w różne strony,

Lecz jak podróżnik, by wrócić do domu,

O dobrym czasie, czasem nie zmieniony;

Sam wodę niosę, by obmyć się z sromu.


I nie wierz nigdy, choć ciałem mym rządzą

Słabości wszystkie, co kuszą krew wszelką,

Abym się splamił tak obłędną żądzą,

I za nic przedał dobroć Twoją wielką.


Jest mnie, prócz Ciebie, świat szeroki niczem

Mym wszystkim Ciebie, różokrasy, liczę.




CIX (tłumaczenie: Władysław Tarnawski)


O, nigdy tego nie mów, żem ja przeniewierca,

Choć żar przygasł, gdy nasza rozeszła się ścieżka;

Równie łatwo mi odejść od własnego serca,

Od własnej duszy, która w twojej piersi mieszka;


Tam jest dom mej miłości; odszedłem gdzieś w dale;

Tak, jak podróżnik wraca w swe strony ojczyste,

Wracam na czas i czas mnie nie odmienił wcale,

By z wszelkich plam się obmyć, przynoszę łzy czyste.


Lecz nie wierz, choćby moją istnością owładły,

Wszelakie błędy, które w ślad człowieka biegą,

Abym był za jakimiś pogonił widziadły,

A tak wspaniałe skarby rzucił — dla niczego.


Lekceważę świat cały — wyznam to niekłamnie,

Ty, wonna różo moja, wszystkim jesteś dla mnie.


Na koniec, jak zawsze kwestie formalne.


Przez to, że mamy połowę tygodnia to bieżąca zabawa trwa do kolejnego piątku, czyli do 16.01.2026, przez co może uda nam się wrócić do cykli "piątkowych". Zwycięzcą zostanie tym razem autor sonetu z najmniejszą liczbą głosów, ponieważ... bo tak


Zasady: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższych utworach "dawcach".


Powodzenia i udanego rymowania!


#zafirewallem #nasonety #diproposta

Od razu wołam naszego debiutanta kolegę @Atexor, żeby spróbował swoich sił z sonetem. Zwłaszcza, że dwa zestawy do wyboru i czasu sporo. No i zaraz będzie pięć dni jak nikt @boriego w żadnym wierszu nie pominął...

Zaloguj się aby komentować

Hejka rymujące świry.

Zamykam obecną edycję #nasonety


Miałem to zrobić wcześniej, ale chcialem to zrobić ładnie (mój debiut, w końcu), a potem życie środkowym palcem wskazało mi inne zajęcia, and here we are...

Już nową tradycją staje się niska frekwencja pod tagiem konkursowym, więc mało jest do podsumowywania.

W walce udział wzięło ok.4 utworów:

1. @George_Stark

Nic nie uczy tak jak życie


2. @RogerThat

Tajemnica Schneekoppe Mountain


3. @fonfi

Podziękowanie dla Atexora


Bonusowe, po 0,25 utworu, bo nie w formie sonetu, ale bardzo ładne i nastarane:

@Atexor np. tu:

https://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-wieczor-sie-z-panstwem-kolega-plemnik-w-piwie-otwierajac-biezaca-edy?commentId=2669935d-18f8-47ef-ad15-e18f464c16b6


@Sweet_acc_pr0sa

all i can do


@fonfi

Powitanie Atexora


Celem tej edycji było sprowokowanie hejtowiczów spoza kawiarni do interakcji w jej obrębie.

@RogerThat ślicznie podjął tekawicę, ale to

@fonfi odjebał perfekcyjnie, tak, że obudził uśpionego demona w zewnętrzniaku, gdy @Atexor przebił wszelkie oczekiwania. Aż mi się mokro zrobiło. Pod oczami.


I moim obiektywnym zdaniem to @fonfi jest zwycięzcą i może mianować do rozpoczęcia kolejnej (CIX) edycji kogo tylko chce. I c⁎⁎j, tako rzecze plemnik.


Bardzo dziękuję wszystkim za uwagę. Z fartem!


#podsumowanienasonety #zafirewallem

@plemnik_w_piwie

Bonusowe, po 0,25 utworu

Ćwiartka też dobra (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Aż mi się mokro zrobiło.

Miło mi się zrobiło, choć jakby to napisała dziewczyna to byłoby jeszcze milej xDDD. Dziękuję mocno za docenienie, choć z tym pobijaniem oczekiwań to kto to widział, dajcie spokój

A, i też gratulacje @fonfi! Ładnie wyjaśnione

Zwycięzcy gratuluję A ja mam nadzieję być aktywniejszy jak wrócę do roboty, 2 tygodnie z dzieciakami na głowie nie sprzyja pracy twórczej

@Piechur no ja chciałem dziś poszukać do jakiego nowego sonetu rymujemy i coś sklecić, ale w końcu nie poszukałem. A tu się okazuje, że dalej stara edycja była.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z... @Atexorem,

Przy okazji Podziękowania dla Atexora okazało się, że kolega @Atexor to ukryty poetycki talent. Wpadł z przytupem do Kawiarni, ostrzelał od razu wszystkich rymami, ale najwyraźniej jeszcze się kryguje i ma różne wątpliwości i pytania. To ja pozwolę sobie go oficjalnie przywitać i na te pytanie odpowiedzieć.


Powitanie Atexora


Umysłem ścisłym nie przejmuj się wcale,

On nic nie wadzi ani nie szkodzi,

Ja widzę, że w rymów już jesteś szale,

I jak karabin wersy tu płodzisz.


Zasady? Proste - po prostu ich nie ma,

Rymujesz co tylko podpowie Ci głowa,

Choć humor kloaczny ceni bohema,

I owcy dymanie - co bywa bojowa.


Przez tydzień płodzimy tu #nasonety ,

Co rymem się zgadzać mają z propostą,

Czternaście wersów mieć muszą niestety

Co rzeczą czasem nie jest zbyt prostą.


Jak wygrasz będziemy Ci wszyscy współczuli,

Bo biedny edycję musisz otworzyć,

I czytać wytwory aż będzie Cię mulić,

By podsumowanie póżniej z nich stworzyć.


Są również codzienne #naczteryrymy ,

Gdzie na wyścigi swe wersy wrzucamy,

Im bardziej prostackie tym głośniej rżymy -

O ósmej wieczorem na nie czekamy.


A jeśli cię wena znienacka zaskoczy,

W pracy, po drodze, czy nawet na klopie,

Łapiesz za pióro, zamykasz oczy,

Bo tak #wolnewiersze się pisze chłopie.


A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.


Zapomniałbym jeszcze o ważnej sprawie,

Że razy kilka każdego roku,

Kawiarnia spotyka się gdzieś na “kawie”

Dyskusje zażarte prowadząc po zmroku.


#zafirewallem #wolnewiersze

A w kwestii poety co zwą go Jerzy,

@George_Stark się za nim po prostu chowa,

To on z pomysłem Kawiarni przybieżył,

A z nas tu największym jest mistrzem słowa.


Nikt chyba nie wątpi,

że przewodzi @fonfi

(a masz inne zdanie? -

no to w ryj dostaniesz!)


i na tym dziś chyba poezji mej koniec,

i tylko jeszcze proszę pozdrowić Żonę.

@George_Stark

Gdzie do rządzenia ja się nadaję,
Ja tylko robię dobre wrażenie,
A Tobie to nawet do pięt nie dostaję.
A żona dziękuje, pozdrawia wzajemnie.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Kolega @plemnik_w_piwie otwierając bieżącą edycję #nasonety napisał, że tematem wytworu ma być "pochwała lub zaczepka hejtowicza spoza grona kawierenkowiczów". I do tej zasady postanowiłem się dostosować.


Napisał też, że termin nadsyłania sonetów to "sobota 23:59". I ten z kolei punkt regulaminu postanowiłem bezczelnie olać.


Niemniej, nawiązując do tego wpisu kolegi @Atexor postanowiłem złożyć mu od nas wszystkich podziękowania.

W kawiarenkowym stylu.

Podziękowanie dla Atexora


Wstał z łóżka @Atexor i rzekł sobie: Dość!

Od tego #hejtobry moje morale,

Codziennie, z dnia na dzień, maleje stale.

Nie mogę już dłużej dostawać tak w kość!


Na wieść tę niektórzy z nas osiwieli!

Inni prosili, grozili, błagali!

Lecz w końcuśmy racje kolegi uznali,

I żyć z tą decyzją będziemy musieli.


Więc pozwól mi drogi nasz @Atexorze,

(podejrzewając, że nie chcesz "odznaki")

Że proste: "dziękuję" od nas tu złożę.


Lecz wiedz, że smutna to jest sytuacja,

Bo po przebudzeniu (to fakt jest taki),

Ciut milsza z #hejtobry jest defekacja.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

@fonfi trudno! @Atexor będzie mnie miał na sumieniu! Już ja mu powiem w Łodzi!


  • Patrz @Atexor ! Patrz na moje odleżyny!

Tak mu powiem...

Co to się dzieje, woda w mych oczach?

Psiakrew, a może to z dachu coś przecieka?

Nikt mi nie mówił o tego skutku uboczach!

Czy to moment kiedy mam się wściekać?

Dziękuję Ci bardzo mój Internetowy Przyjacielu,

Twe słowa czytane tą nocą są są jak ukojenie.

Odmętów mej duszy, niespodziewany Wybawicielu.

Chwila... to ninjy @cebulaZrosolu odgłosów krojenie?


Nie... powtórzę - to @fonfiego wiersz pochwalny,

Ale dlaczego... co to się stało na niebiosa?

Sonet triumfalny, medialny, ważne że NIE analny.

Szczęściem grubą rybką, więc precz gejuroza.

#hejtobry dla mnie było świetnym zajęciem,

Wzruszony ja wielce, że ktoś to miło wspomina.

Choć ja skromnym internetowym wieszczem,

Więc skąd w mej chorej głowie teraz dopamina?

Dziwne te uczucie, nieznane mi od lat wielu,

Ciepłe rymy, od serca dla mnie stworzone,

Mówią: tyś w mej głowie siedział, smoczy kusicielu.

A myśli me? Zaskoczone? Wyśnione? Speszone?

Nie wiem co powiedzieć, rad jestem wielce,

Że te kilka informacji, świąt oraz memiki

Wywołały na Waszych licach wesołe rumieńce,

Traktując me słowa, jak codzienne dzienniki.


Więc trzymam kciuki, za Twe @fonfi wypróżnienie,
Lżej będzie jak o twarogu i lnie z mlekiem nie zapomnisz,
Wtedy, z lekturą Domestosu łatwiej o twe wykupienie.

Jeszcze te słowa na ważnym posiedzeniu wspomnisz.


Teraz mogę spokojniej odpocząć, mając czasu...

Więcej! Wrócić do łóżka, jak to @sireplama przykazuje.

Stąd chcę to oznajmić, choć może nie całemu światu,

Ale najpierw raz jeszcze: za to że jesteście dziękuję.


Więc super, iż Hejto napotkałem na swej ścieżce,

jakbym doznał pewnego ukojenia nerwów boskiego.

Nie muszę już tak myśleć o żadnej dziewce,

Wystarczy mi na razie jedno - pomijanie @boriego.

b7e418b1-d70f-42d6-907a-837bd6594309

@Atexor Piękne to jest . Rozumiem, że aby wypełnić lukę po #hejtobry na stałe dołączasz do Kawiarni #zafirewallem ?

Zaloguj się aby komentować

Tajemnica Schneekoppe Mountain


Nie mogę spać, nie mogę wpaść w radość

Nie potrafię już opamiętać się w szale

Nie wiem jak sobie pomóc wcale

Gdy czytam o tych ciziach to czuję swoją marność


Chciałbym z nim hasać w dzikości kniei

Chciałbym żebyśmy bez końca się śmiali

Nasze szaleństwa - nikt ich nie pochwali

Lecz to właśnie nas łączy, nie dzieli


Wiem, że jeszcze zobaczę z nim zorzę

Przetrzemy na górę Brokeback nowe szlaki

Schowamy się przed światem w oborze


Marzenia me to nie żadna ekstrawagancja

Gdy barber odbyty to mam ściśnięte flaki

@Sweet_acc_pr0sa - jesteśmy jak Niemcy i Francja


#nasonety #diriposta #zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.


Eh, te zasady wyzwalają w człowieku żądze. Łobrzydliwe żądze.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.

Ja tych zasad obecnej edycji to nawet nie będę komentował. Przestrzegał nie będę tym bardziej.




Nic nie uczy tak jak życie


Gdyby tak może leżał nad Wartą

nie doszłoby wtedy do tylu spaleń?

I nie musieliby na sygnale

strażacy pędzić? Gdyby nad Wartą...


Warta i koc gaśniczy może rozścielić,

a ci nad Odrą się zwodowali!

i teraz jeszcze próbują się żalić,

że dym i ogień. I brak nadziei.


I tak nad Odrą Gorzów wciąż gorze,

i dym, i ogień, i iskier trzaski,

i nikt niestety, poradzić nie może


bo to jest magia: to piromancja!

Więc, nauczone życiem strażaki,

leżą i drapią się tylko po jajcach.




#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark o ty gnoju, to chociaż powiedz co ci się nie podoba w zasadach, bo to było moje pierwsze otwarcie w zabawie, w której nigdy na powazniennie uczestniczyłem.

@plemnik_w_piwie Wszystko mi się podoba, tylko nie będę ani komentował, ani przestrzegał. Przecież nigdzie nie napisałem, że mi się nie podoba.

Zaloguj się aby komentować

Dzięki nie samemu sonetowi, ale z powodu samego

uczestnictwa we wcześniejszej edycji,

przypadło mi zwycięstwo,

a z nim zaszczyt otwarcia CVIII edycji bitwy #nasonety


temat: pochwała lub zaczepka Hejtowicza spoza grona kawierenkowiczów.


Zasady liczę, że są znane. Proszę o pilnowanie rymów i tematu, to jedyne świętości o jakie proszę. Poza nimi, czujcie się spuszczeni ze smyczy

Sonet "wyjściowy":


Sonet z zagadką - z kim i za co


tych ludzi lubię za otwartość

nie boją się krytyki wcale

i wszystkim rozdają medale

cechuje ich także upartość


w Antwerpii w Leuven posmutnieli

gdy inni serdecznie klaskali

to oni wciąż protestowali

aż palić moje wiersze chcieli


wspominam Warnę ciepłe morze

co przeżył Japończyk Masaki

gdy rankiem chciał podziwiać zorze


niewdzięczne słowo „tolerancja”

imiona zmieniano dla draki

„być może” to nie arogancja


Jan Stanisław Skorupski


Jeśli zaś chodzi o kryteria oceniania, to jakiś plan w głowie mam, ale znając tutejsze zwyczaje, nie czuję wyrzutów sumienia odwlekając decyzję o ich ogłoszeniu. Termin nadsyłania sonetów zaczepnych - sobota 23:59.

Proszę się udzielać mnogo, żebym miał problem z oceną wyników.

GL;HF

Wasz ukochany,

Plemnik


W waszym ukochanym

Piwie.


#zafirewallem #diproposta #nasonety

@plemnik_w_piwie a to teraz chyba musisz wytłumaczyć koledze @George_Stark , że istnieje hejto poza kawiarenką.

Nie wiem czy Ci uwierzy xd

Zaloguj się aby komentować