Wygląda na to, że dzięki wylosowaniu mnie na ochotnika zostałem wybrany do rozpoczęcia LXXIX edycji #nasonety
Jakoś tak zbliża się letnia pora, więc czas myśleć o wycieczkach: tematem Waszych sonetów winny być góry - ale nie po prostu "góry", ale góry z Waszych doświadczeń: Wasze przeżycia, plany, wspomnienia - albo nawet i niechęć lub decyzje o wyborze innych lokalizacji na wypoczynek lub wycieczkę niż one.
Skoro Owcen przesunął budzik o kilka dni do przodu, to nie będę niczego skracał - czas zabawy trwa do końca kolejnego weekendu, a w poniedziałek (ale niekoniecznie przed południem) zostanie ogłoszony następny wskazywacz: najbardziej piorunowany sonet tym razem w nagrodę dostanie wyłącznie sławę i piorunki, a ochotnikiem zostanie losowo wybrana osoba z miejsc 2-4.
Autorem sonetu #diproposta jest Władysław Tarnowski i jego sonet z serii Sonety Tatrzańskie :
Em, coś się stało i nie było mnie słychać, więc LXXVIII edycja #nasonety nieco mi się wydłużyła... No ale pora podsumować efekty Waszej pracy i zadecydować o zwycięzcy
@RogerThat i O Panie, to ty na mnie , Czarny biały, trochę żółty i Paszko, wróć
@adamszuba i Pieniądze biorą a nie zarybiają
@pingWIN i Dzień jak co dzień
@splash545 i Różana zagadka
@fonfi i Oda do płyty chodnikowej
@Piechur i #polityka.
Zgodnie z przyjętymi zasadami te osoby są wykluczone z wygranej w tejże edycji, co zawęża listę poszkodowanych do następujących osób: @KatieWee , @Wrzoo , @Statyczny_Stefek oraz @moderacja_sie_nie_myje3
W wyniku losowania, co do którego uczciwości nikt nie powinien mieć pretensji, zwycięzcą okazuje się @Statyczny_Stefek - gratulacje!
Nagród dodatkowych nie przewidziano, za to z chęcią, znaczy się przykrością, przyjmę na siebie wszystkie kary, które wymyślicie za to opóźnienie
Poniższy utwór, który jest wytworem #diriposta w bieżącej edycji zabawy #nasonety w Kawiarni #zafirewallem , a z którym za chwilę będziecie Państwo mieli wątpliwą przyjemność się zapoznać, mogę zapowiedzieć jedynie parafrazując klasyka: "A historii tego sonetu i tak nie zrozumiesz". Miłej lektury.
@pingWIN a to akurat przez Paszkę chyba, o ile dobrze pamiętam. W sensie mój rysunek, ale był dialog w kawiarence o tym, że każdy tam już był i że będziesz wystrzelony w dupsko owczego z czołgu - do którego kluczyki wtedy mieli @UmytaPacha , @ErwinoRommelo , @vredo i @DiscoKhan [*]. xD
Ehh nom szukam wszedzie pytam ale nikt nie widzial paszki to wziolem kredki i z jezykiem miedzy zebami narysowalem plakat ale nie bylo odzewu. No juz niewiem no ( ‾ʖ̫‾)
Z ciepłymi wspomnieniami z wczoraj (i tymi ciepłymi mniej – ile komu mam oddać kasy? ), naładowany poetycką energią (choć Wisły akurat nawet na odcinku warszawskim wczoraj nie widziałem), z radością przedstawiam Państwu kolejną odsłonę Cyklu Grudziądzkiego:
***
Wieczne wczasy Marka Nowaka
Jeden w Busóudvarze co rok dunajuje,
drugiego pociąga Rzeka Wawrzyńcowa Święta,
komuś w rzece Pinios zmoczyła się pięta,
inny jeszcze latem nad Nidą wędkuje.
Tylko Marek Nowak w brodę sobie pluje,
choć powód do plucia nie bardzo pamięta,
pamięć w chwili zgonu jego usunięta,
próżno sobie zgon swój przypomnieć próbuje
gdy nad Wisłą spędza swe pośmiertne wczasy,
w Grudziądzu, gdzie – na urlop jadąc – zboczył kiedyś z trasy,
Cóż, mam wątpliwą przyjemność rozpoczęcia LXXVIII edycji #nasonety .
#diproposta : W związku z tym, że na poezji się nie znam, to sięgnąłem w najlepsze źródło poezji i o to co mi wyszło:
Utwór ma potoczny tytuł "Odra-żająca podróż w dół rzeki", zaś autorką jest @UmytaPacha
Gdzie ptactwo się lęgnie, gdzie wicher leśny duje,
Gdzie rzeczny nurt mości się w skalnych zakrętach,
Tam w jego porywach bezwiednie pląsa śnięta
Rybka - a zań się proch złotych łusek snuje.
Marzeń już nie spełni, nic nie podaruje
Z innymi szczątkami w rybim Styksie zmięta.
Łka w sierpniowym słońcu Nowa Sól przejęta
I Głogów utrapion czapki z głów zdejmuje.
Cóżże my możemy - ziemi tej pariasy!
Krzyczymy o pomoc hen w otchłanie prasy,
A świat Wielkich Panów pozostaje bierny...
Niech "wieczne odpocznienie" wyszumią Ci lasy,
Niech kondukt żałobny pociągną matiasy,
A ciało utuli do snu Bałtyk obszerny.
Zasady: żeby się na Was odegrać, urządzę losowanie spośród wszystkich użytkowników LXXVII edycji, którzy w ciągu minionego tygodnia opublikowali swoje sonety, ale w tej edycji napiszą najmniejszą liczbę sonetów (startujemy od liczby 0) - na ten moment mamy 11 uczestników w rywalizacji zgodnie z listą
Skoro miałem zaszczyt rozpocząć, to i teraz mam zaszczyt zakończyć LXXVII edycję #nasonety .
Była to edycja wyjątkowa, polegająca na odbijaniu piłeczki i pomimo tego, że mam teraz sporo roboty związanej z podsumowaniem, to jestem zadowolony, że udało mi się rozruszać poetyckie towarzystwo (11 osób!) bo sonetów było istne zatrzęsienie (17!)!
Gratuluję wszystkim uczestnikom i dziękuję za chęć wzięcia udziału w ping-pongowej zabawie.
Poniżej lista uczestników wraz z ich dziełami:
Zjdałbym gofera - @splash545
Czar miłości - @fonfi
Kawiarenka Pana Jerzego - @moll
Przebudzenie potwora - @George_Stark
Wypróżnienie potwora - @George_Stark
Żeby się bawić naprawdę dobrze, należy zawsze pamiętać o zabezpieczeniu - @George_Stark
Tak mówią - @fonfi
Już witał się z gąską - @fonfi
Książki - @splash545
Proszę ja Ciebie - @George_Stark
Ten pierwszy raz - @fonfi
Wodna pokusa - @KatieWee
Królu Rogerze - @Wrzoo
Czy to samolot? Czy to superman? Nie... - @RogerThat
Mnich - @pingWIN
Ale bym sobie w góry poszedł, Wy też idźcie, jeśli możecie - @Statyczny_Stefek
Polowanie - @Piechur
Oraz ostatni
Zamach na moderatora - @moderacja_sie_nie_myje3
Bez zaskoczenia jednoosobowa moderacja wykazała brak chęci udziału w zabawie. A więc ogłaszam zwycięzcę naszej zabawy, a jest nim:
@pingWIN No właśnie cała zabawa polega na tym, żeby nie skończyć jak Owcen.
W ogóle to każdy wiedział, że na nim się skończy kolejka, więc tak naprawdę (prze/wy)granym powinien być ten, kto z desperacji spróbuje poruszyć poetycką skałę @bojowonastawionaowca
@splash545 musisz wziąć to pod uwagę przy kolejnej edycji pingponga.
@moderacja_sie_nie_myje3 Wiesz, już mały zawał miałem... xD Są też plusy, bo jakimś cudem nie dostałem powiadomienia o sonecie @Piechur , także nadrobiłem przy okazji
Dzięki @Statyczny_Stefek i @splash545 za wywołanie, a piłeczka leci do @moderacja_sie_nie_myje3 - odbijasz? Moja #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety
----------
Polowanie
Twarz w uśmiechu wyszczerzona,
w dłoni mocna, gruba lina.
Niecierpliwie ją napina...
Ach, noc będzie to szalona!
Bat do pasa też przypina,
już pochodnia rozpalona
i sfora w pogoń puszczona -
polowanie się zaczyna!
***
Biada, czarny człeku, biada,
kiedy ściga cię twarz blada:
twój koszmar to jej marzenie.
Skończą wkrótce się twe znoje
i twojego życia boje -
życia zmienionego w mienie.
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem
Ale bym sobie w góry poszedł, Wy też idźcie, jeśli możecie
Burzy się nie lęka, od gromu nie skona
Ojciec stulecia co deszcze zaklina
@Piechur wytrawny, co ścieżki wyrzyna
Wytrwale depcząc aż górę pokona
Tupie z kijami, zbędna mu lina,
Drży przed nim cicho ziemia zlękniona
Z wież widokowych aparatu błona
Kręci się, wije, kolory zaklina
Do swych wędrówek biegi dokłada
Pompując cicho na glebę pada
Cierpliwie opycha od siebie Ziemię
Niech Hejto w trok weźmie siedzenia swoje
Niech ruszą w góry Tomeczków roje
Przykład zeń weźcie, wędrówek brzemię!
#nasonety #zafirewallem #diriposta
Jak widać wyżej - wzywam kol. @Piechur do odbicia piłki do kogoś dalej lub wzięcia na swoje barki odpowiedzialności za wygraną.
Krótka instrukcja tutaj, nie wiem co prawda do kiedy tak można tę piłkę tam i z powrotem przerzucać - ale im szybciej odrzucisz, tym lepiej dla Ciebie. Powodzenia!
Tak więc piłeczka po Twojej stronie @Statyczny_Stefek Pisałeś już sonety, więc mam nadzieję, że się nie pogniewasz i odbijesz (lub zostawisz dla wygranej ) piłeczkę sonetową
Tak szczerze to prześledziłem podsumowania ostatnich edycji, żeby dać piłeczkę komuś niedawno aktywnemu, a który jeszcze nie był w tę edycję wciągnięty i wyszło, że są tylko 2 takie osoby. Ciebie znam bardziej, ciekawe rzeczy robisz to wybrałem Ciebie