Ponieważ jestem nosicielem bardzo nienachalnego optymizmu, to uważam, że na świecie dzieje się coraz gorzej (i jest to bardzo niepokojące). Szukałem rozwiązań, ale ich nie znalazłem, znalazłem za to przyczynę. Otóż, proszę Państwa przyczyna jest metafizyczna, a na świecie dzieje się źle przez:
***
Lenistwo aniołów
Diabeł się ponoć ubiera u Prady,
co gust całkiem niezły u niego zdradza;
to nie to co te anielskie dziady,
w jakichś tunikach zwyczajne chadzać.
Diabeł wykwintny – wybiera Paryż:
to Luwr odwiedzi, to siądzie przy wieży,
i jeszcze przejdzie Wielkie Bulwary.
Później Watykan wpadnie odwiedzić.
Aniołom chyba jest za to bliżej
do jakiejś biednej – ja wiem? – Portugalii?
I kiedy diabeł się pachni w mirze,
oni na plażach pozalegali.
***
#nasonety
#zafirewallem
I tak, ja wiem, że w Portugalii jest Fatima i to sanktuarium tam to, no co tu dużo ukrywać: złote, a skrome, ale mi się ładnie rymowało.