#masseffect

7
62

17 + 1 = 18

Tytuł: Mass Effect 3
Developer: BioWare
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2012
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 36h
Ocena: 8/10
Wersja z pakietu Legendary Edition, choć 1 i 2 kończyłem w "oryginalnych" wydaniach. Ocena 8/10 dotyczy tylko 3 części w wydaniu LE, choć opiszę też swoje wrażenia z poprzednich. Będzie długo.

No i ukończyłem trylogię po raz pierwszy, po ponad 15 latach odbijania się od niej. Ale po kolei.

Z pierwszą i drugą częścią nie miałem do czynienia przez pierwsze lata po premierze. Wiedziałem, że istnieją, że są dobrze oceniane, znałem inne gry Bioware (jak chociazby KotOR) lecz nie było mi z ME po drodze. W końcu jednak jedynka pojawiła się jako dodatek do któregoś numeru CD-Action w 2011r (czyli tuż przed premierą 3). Dałem grze szanse i była... średnia. Podobały mi się dialogi, postacie, fabuła zapowiadała się ciekawie. Natomiast strasznie irytowały mnie powtarzalne lokacje (mamy grę dziejącą się w całej galaktyce, a wszystkie lokacje wyglądają jak magazyny firmy kurierskiej) w dodatku bardzo liniowe (kazde pomieszczenie ma dokladnie jedno wejscie i wyjscie, zapomnij o zbaczaniu z wyznaczonej sciezki), średni gunplay (wybrałem żołnierza) któremu bardzo daleko do naprawdę dobrych strzelanek TPP/FPP, nużące zwiedzanie pustych planet w pojazdach... Przyznam, że męczyłem się z tą grą, w oryginalnym wydaniu (nie sprawdziłem LE) dałbym jej obecnie 6/10

Gdy wyszła część 3 opinie były dosyć podzielone - gracze narzekali, że zakończenia są nie tylko "bezsensowne", ale też sprowadzają sie zaledwie do wyboru koloru ostatniej animacji. Nie chciałem natknąć się na spoilery, omijałem więc filmy i szczegółowe opisy - tak więc w mojej głowie zapisała się tylko taka ogólnikowa opinia o zakończeniu, oraz duży szum medialny z tym związany (np. artykuły czy artyści powinni zmieniać swoje dzieła po krytyce odbiorców). Z tego też powodu przez dłuższy czas darowałem sobie kolejne części.

Część 2 kupiłem wiele lat później, na jakiejś wyprzedaży. Byłem już wtedy pod dużym wrażeniem gier RPG takich jak Wiedźmin 3, Fallout NV, Skyrim, więc szczerze mówiąc starsza gra, jaką jest ME2, była na trochę straconej pozycji. Ponownie podobały mi się postacie (których też pojawiło się znacznie więcej), uniwersum, dialogi już ciut mniej (bo W3 podniósł poprzeczkę moich oczekiwań), lecz to co mi się nie podobało w 1, nie zostało też drastycznie poprawione w 2 Generalnie krok w dobrą stronę, dałbym 8+ /10

No i nadchodzi część 3. Kupiłem cały pakiet LE w groszowej wyprzedaży, bo wychodziło taniej niż próba upolowania samej 3. Rozpocząłem grę z raczej negatywnym nastawieniem, pamiętając opinie o zakończeniu trylogii. I niestety trzeci raz te same problemy, zwiedzanie galaktyki prawie jak zwiedzanie magazynu amazonu, strzelanie jak z budżetowej gierki. Jeszcze niedawno we wpisie https://www.hejto.pl/wpis/tytul-mass-effect-legendary-edition-developer-bioware-wydawca-electronic-arts-ro skarżyłem się, że nie rozumiem "geniuszu" tej marki i zmuszałem się co kilka tygodni, aby ruszać fabułę do przodu.

No więc skąd ocena "aż" 8/10?

Gdzieś w połowie gry zacząłem sobie zdawać sprawę, że to może być historia bez happy endu. Mimo, że od pierwszej godziny pierwszej części gry bronimy galaktyki przed zagładą, tak po raz pierwszy w grze komputerowej poczułem prawdziwe zagrożenie. Pomimo drobnych sukcesów naszej ekipy, sytuacja strategiczna pogarszała się z każdą chwilą, a im więcej dowiadywałem się o Żniwiarzach (bardzo fajny dodatek "Lewiatan") tym miałem większe wątpliwości w powodzenie całej misji. Dużo na plus dodał także dodatek "Cytadela", który wprowadził ciekawego antagonistę, oraz bardzo fajne dialogi i humor, których brakowało mi wcześniej. Bo kiedy nasze myśli wciąż krążą wokół zagłady i śmierci, miło czasem wypić drinka i rzucić kilka żartów z towarzyszem, którego zabieraliśmy ze sobą na setki misji. W skrócie gra błyszczała jeszcze bardziej w kwestiach, w których była już wcześniej bardzo dobra. Pozwoliła mi przymykać oko na męczące elementy akcji i eksploracji.

I w ten sposób docieramy do legendarnego zakończenia, które to zostało trochę usprawnione w ramach darmowego DLC do oryginalnej 3. O ile nie rozwiązywało ono problemu "3 kolorów do wyboru" tak dodawało im więcej kontekstu, pokazywało w epilogu losy uniwersum i bohaterów. Na pewno jest to lepsze zakończenie niż pierwotnie, lecz wciąż o klasę niżej niż by się można spodziewać. No i same motywy działania Żniwiarzy były jakieś takie... z d00py, kto grał ten wie o co chodzi.

Znając już zakończenie zacząłem przeglądać więcej informacji o fabule. I tutaj dopiero odkryłem magię tej trylogii. Moja historia i moje zakończenie okazały się wyjątkowo pozytywne. Wiele postaci, z którymi jeszcze w ostatnich minutach gry zbijałem piątki, mogło już dawno gryźć piach. Wiele wątków mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Szkoda jedynie, że zakończenie "3 kolorów" w zasadzie olewa te wszystkie wątki ciepłym moczem i nie mają one w tym kulminacyjnym momencie żadnego znaczenia. Po raz kolejny - karny k...s i ocena o przynajmniej jeden punkt w dół.

I wiecie co? Siedząc i słuchając w tle "Leaving Earth" już rozmyślam o tym, by przejść trylogię od początku, sprawdzając inne warianty tej epickiej historii. Oby tym razem zajęło mi to mniej niż 15 lat chyba po prostu uruchomię sobie "easy" mode lub tryb fabularny, aby etapy zwiedzania magazynów i ostrzeliwania się z botami przeskakiwać jak najszybciej.


Cieszę się, że dałem tym grom jednak szansę, bo fabularnie/lore/postaciami ta seria jest wybitna.

SPOILER Poniżej garść informacji dla ciekawskich, którzy fabułę znają.

Grałem męskim Shepardem, wielu decyzji z 1/2 już nie pamiętam, ale kontynuując save wiem, że oszczędziłem królową Rachni, chyba wszystkie postacie przeżyły pierwsze dwie części (z wyjątkiem Kaidana, wybrałem Ashley). W trójce ponownie oszczędziłem Rachni, wyleczyłem Krogan, doprowadziłem do pokoju pomiędzy Gethami i Quarianami, wybrałem zakończenie "destroy" lecz posiadałem wystarczającą ilość zasobów by otrzymać cutscenkę z "oddechem". Jeśli się nie mylę, w moim zakończeniu gry martwi zostali Kaidan, Anderson, EDI, Legion, Thane.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #masseffect

@mnie_tu_nie_ma No i namówiłeś na chyba 20 przejście trylogii.

Ech, niecały rok temu ograłem całość. Chyba w końcu czas na mody.

PS. Z tego co piszesz to Andromeda powinna Ci przypaść do gustu. Ostrzegam tylko, że główne złole są tragiczni.

@mnie_tu_nie_ma bo ME najwięcej zyskuje jako film w przerwach którego grasz w sensie mi też się nie podobał system walki (ja grałem "magiem", nie pamiętam jak się ta klasa od telekinezy nazywała) i na najwyższym poziomie (bo achievmenty), więc większość mojej gry wyglądała tak, że wychylałem się, rzucałem spella, chowałem się i tak aż wyginą wróg bardzo rzadko próbował mnie wykurzyć zza osłony, a lokacje zapewnialy zawsze kryjówkę, którą należało co najwyżej zabezpieczyć z dwoch stron


Ale fabuła, pomimo iż wątek żniwiarzy wraz z coraz większą wiedzą stawał się coraz gorszy, była świetna. A DLCki do 3jki to w ogole mistrzostwo ze wspomnianym przez Ciebie Lewiatanem, ale też "From Ashes" i możliwość przyłączenia Javika, który ujawniał więcej sekretów tego świata (polecam go zabrać na Priorytet: Thessia) było super


Jak dla mnie to jest świetny świat z fatalnym (nie boje się tego słowa) zakończeniem ^^ i mimo iż twórcy zaprzeczyli to ja jednak wole wierzyć w fanowską teorie indoktrynacji Shepparda ^^

Zaloguj się aby komentować

Mamy wsparcie z samego kosmosu!

Dziękujemy Komandorze... oczywiście wcale nie chodziło o zniżkę na te kosteczki, prawda?


https://rgfk.pl/kostki-rpg-kosmiczny-wojownik-zestaw-7-perlowych-kosci/47087.html


#rgfk #mem #memnaniedzielę #shepard #cytadela #masseffect #kostki #rpg #spaceopera #kosmos #scifi

ed84d016-7051-4cab-8ba3-0deb60219fd1

Zaloguj się aby komentować

Na tegorocznym The Games Award zaprezentowano nowy zwiastun "Exodus", gry studia Archetype Entertainment, studia założonego między innymi przez weteranów BioWare. Dokładniej daty premiery jeszcze nie ma, ale mamy się jej spodziewać na poczatku 2027 roku. https://m.youtube.com/watch?v=c3NeHmoxnrc

#exodus #gry #xbox #playstation #pcmasterrace #masseffect #archetypeentertainment

Zaloguj się aby komentować

Choć piąta odsłona Mass Effecta wciąż owiana jest tajemnicą, BioWare może nas jeszcze zaskoczyć. Nowa oferta pracy w studiu sugeruje, że trwają prace nad więcej niż jednym tytułem osadzonym w tym uniwersum.


https://www.gry-online.pl/newsroom/nie-tylko-mass-effect-5-bioware-delikatnie-sugeruje-ze-moze-powst/z42e5ec


Trochę nowych plotek, cudów się nie spodziewam, ale dobrze słyszeć, że znowu poszerzają szeregi po ostatnich zawirowaniach xP


#masseffect #bioware #masseffect5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jako ultrafan wersji wideo nie pozostało mi nic innego jak zamówić również Mass Effect: Priorytet - Hagalaz


To jedyny preorder w jakim wziałem udział


#gryplanszowe #masseffect #gry

ef4aac9d-588a-424e-a701-0f257c149560

@Zielczan ale mnie zbaitowałeś.


Widzę w miniaturce Mass Effect, czytam przed wejściem w wątek i widzę „preorder”, no to zacieram rączki, łączę punch lane w myślach, obliczam, ilu klepek Ci brakuje, a ile chromosomów jest w nadmiarze…


Potem wchodzę i widzę że to planszówka. 🫣

Zaloguj się aby komentować

41 + 1 = 42


Tytuł: Mass Effect: Legendary Edition

Developer: Bioware

Wydawca: Electronic Arts

Rok wydania: 2021 (LE), 2007 (ME1), 2010(ME2), 2012 (ME3)

Gatunek: RPG/akcja/shooter

Użyta platforma: Steam Deck, PC

Ocena: 10/10

Czas do ukończenia: 109h


Każdą z części przeszedłem do tego momentu minimum 3 razy, ale w LE grałem po raz pierwszy, pierwszy raz miałem okazję zagrać w Citadel DLC, które jest genialne (spędziłem w nim prawie 15% całego czasu rozgrywki ME3). Pierwszy raz grałem FemShepem, wyszło świetnie, właściwie teraz defaultowo Shepard jest dla mnie kobietą (chociaż pewnie przejdę jeszcze nieraz MaleShepem).


Są pewne problemy - choćby to, że mimo extended cut zakończenie całej trylogii dalej jest jakieś takie nie wiem. Za dużo wątpliwości, trochę absurdu, ale w ostatecznym rozrachunku to nic nie znaczy - trylogia jest wybitna, po tym runie jest to gra, w której spędziłem najwięcej czasu (wcześniej była to trylogia wieśka). Na pewno jeszcze nie raz wrócę, właściwie już teraz mam ochotę odpalić jedynkę.


Dyszka i seal of approval, genialna seria.


#gamesmeter #masseffect

35852587-8797-4adc-894b-a56a5fadbf07

Ogrywam pierwszy raz, jestem w połowie drugiej części. Fabuła miejscami naciągana, ale generalnie wrażenia dobre. Gameplay gorzej, liniowość i powtarzalność przeogromna, tempa nie ma. Spojlerów staram się unikać, na ile to możliwe w 18/15/13-letnich grach (matkobosko, szmat czasu)

@serel Mam podobnie. Za trylogię zabralem się kilka lat temu gdy juz wszystkie części były na rynku i byly stawiane na równi z trylogią wiedzminską.


Do tej pory jednak ich nie ukonczylem (wiszę na części trzeciej, którą przechodzę juz ze dwa lata). Puste, liniowe lokacje, składające sie z powtarzalnych sal i korytarzy. Huby (niby-miasta) w ktorych zupelnie nic sie nie dzieje, zawsze te same npc stojące w tych samych miejscach i nawet nie udają, że mają jakiś harmonogram. Broni niewiele a i gunplay słaby. Niby wiele klas postaci ale różnice między nimi też znacznie mniejsze niz w innych rpg do ktorych przywykłem. Skille nieciekawe. Fabuła i dialogi poki co ok, ale nie rozumiem zachwytow, moze dopiero wielokrotne ukonczenie pozwala dostrzec ciekawe niuanse?


Nie hejtuje, kazdemu podoba się co innego, ale osobiscie nie rozumiem co takiego ludzie w niej widzą, u mnie nie zalapalaby sie nawet do listy top 10 (a)RPG. A podobno zakonczenie trylogii to najgorsze, co mnie czeka (unikam spoilerów)

@Zielczan mam wersję na xboxa, postanowiłem spróbować, tak wiele osób chwaliło i polecało serię.

Gra się niby spoko, ale jakoś nie jestem wciąż do niej przekonany. Zazwyczaj staram się dużo zwiedzać, w każdej grze włącza mi się szwędacz. W ME polatałem po kilkunastu planetach, na każdej ze 3-4 znaczniki do odwiedzenia. Trochę mnie znużyło. Do tego te &@#%!!# piaskowe robaki, z którymi walka jest cholerną udręką.

Podoba mi się klimat cytadeli, ścieżka dźwiękowa robi fajny klimat. Z jednej strony jestem ciekaw, jak gra się rozwinie. A z drugiej strony ostatni raz grałem z 2 m-ce temu i jakoś nie mam ochoty jej odpalać póki co.

Mowa oczywiście ciągle o pierwszej części trylogii, do kolejnych jeszcze nie doszedłem.

@Zielczan jak długo zajmuje przejście pierwszej części? Bo z jednej strony trochę się męczę, a z drugiej być może kolejne części by mi to wynagrodziły?

Tak wiele osób uważa serię za kultową, nie chce jej skreślać.

Zaloguj się aby komentować

@IronFist jeden z tych, do których leciałem od razu po każdej misji, żeby sprawdzić, czy ma coś nowego do powiedzenia. xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Właściciel Archetype Entertainment, producenta Exodus, firma Hasbro, podała rok premiery. Exodus ma być pierwszym tytułem którym Hasbro wejdzie w swiat gamingu.


Inwestujemy w gry przez ponad 7 lat za sprawą portfolio ponad dziesięciu projektów w różnych fazach dewelopingu, łącząc siły z ponad 100 partnerów licencyjnych. Jestem podekscytowany mogąc pokazać nasz pierwszy projekt, Exodus, światu, kiedy zadebiutuje on w 2026 roku".


#masseffect #exodus #archetypeentertainment

@IronFist Istnieje taka szansa, że wyciągną wnioski z błędów takie np Amazona, ale jednak patrząc na to, co wyprawia Wizard of the Coast, będący własnością Hasbro, to jednak troszkę się boje.

Zaloguj się aby komentować

NASA się sprzedała, Astrobin się powtarza, @Oczk nie wrzuca zdjęć


Pora to zmienić i wrócić do pięknej tradycji dzielenia się urokami kosmosu.


Problem w tym, że apod na astrobin to ten sam obszar co 5 wpisów (i 3 miesiące) temu wrzucałem. Apod na stronie NASA to filmik jakiejś asteroidy XD Więc od dziś będzie jeszcze trzecie źródło apodów, subiektywnie nieobiektywnie będę wybierał najciekawsze zdjęcie spośród tych 3 i się nim z wami dzielił. Mowa o 'Amateurs Astronomy Photo of the Day', aapod2.


Tak więc, TA DA

Fornax A, soczewkowata galaktyka albo nazwa kosmicznej porno gazetki z serii #masseffect


#apod na dziś

https://www.aapod2.com/blog/fornax-a

(nie powiem, natrudzili się żeby się nie dało tak po prostu skopiować tego obrazka) XD


Fornax A (NGC 1316) to soczewkowata galaktyka w gwiazdozbiorze Pieca, oddalona o około 60 milionów lat świetlnych. Jest jednym z najsilniejszych źródeł promieniowania radiowego na niebie, zasilanym przez supermasywną czarną dziurę. W zakresie optycznym widoczna jako zdeformowana galaktyka eliptyczna.

Widać w niej ślady dawnych zderzeń galaktycznych, pod postaciami pasm pyłu i złożonych struktur przypominających muszle. Te pozostałości wskazują na przeszłe interakcje z mniejszymi galaktykami, które przyczyniły się do jej nieregularnej morfologii.


Na zdjęciu widać słabo świecące zewnętrzne struktury galaktyki oraz gęsty obszar centralny, gdzie wciąż zachodzą procesy formowania się gwiazd. W zakresie fal radiowych, potężne 'płaty' Fornaxa rozciągające się na niemal milion lat świetlnych, napędzane przez dżety wyrzucane z jej centralnej czarnej dziury. Ta galaktyka jest kluczowym obiektem do badań nad ewolucją galaktyk, dynamiką zderzeń oraz wpływem aktywnych jąder galaktycznych na ich otoczenie.


Tytuł zdjęcia: Fornax A

Copyright: ShaRA Team

Data wykonania: December 06, 2024

Lokalizacja: Rio Hurtado (Chile)

Metoda zbierania danych: Obserwatorium zdalne (komercyjne)

Opis autora:

Zdjęcie Fornax A zostało wykonane za pomocą 50-centymetrowego teleskopu Newtona f/3.8 (T2) w obserwatorium Chilescope. Jest to wynik 31 godzin integracji danych zebranych w trakcie 13 różnych nocy. Staranna obróbka pozwoliła ujawnić skomplikowane ogony pływowe i słabe struktury galaktyki, jednocześnie zwiększając kontrast między jej jasnym jądrem a otaczającymi je, przesłoniętymi przez pył obszarami.

Zdjęcie powstało w ramach współpracy w projekcie ShaRA, łącząc wkład wielu uczestników przy użyciu specjalnie opracowanej formuły, która pozwoliła uzyskać optymalną równowagę między szczegółowością a głębią obrazu, dzięki zastosowaniu technologii Superstack. Co warte podkreślenia, ta praca pozwoliła nam – być może po raz pierwszy wśród astronomów amatorów – uwydatnić niewielką galaktykę LEDA 625223, nieregularną gromadę młodych gwiazd, która powstała w wyniku oddziaływań Fornax A z otaczającym ją ośrodkiem.

Więcej informacji można znaleźć pod adresami:

https://astrotrex.wordpress.com/2025/01/16/shara11-leda-625223/

https://astrotrex.wordpress.com/2024/12/16/shara11-fornax-a-and-a-potential-discovery/


#astronomia #astrofotografia

80b94b42-2132-4787-a5b0-e10c92c9dd67

Zaloguj się aby komentować

Trudno przypusczac?. Przecież to było oczywiste. Robili gre 10 lat. Miała się sprzedać przynajmniej w 10mln egzemplarzy. Sprzedała się w 1,5 mln. Wydano przez ten czas 250 mln. To bylo oczywiste w c⁎⁎j. Tak to wygląda na front office.

Zaloguj się aby komentować

No, zmęczyłem w końcu pierwszego #masseffect. Podtrzymuję opinię, że gra okropnie źle się zestarzała.


Pomijając oczywiste oczywistości, to właściwie zaskoczyło mnie, że jest to tak krótka gra. Dzisiaj rpg musi mieć fabułę na 50 godzin, a misji pobocznych na kolejnych 150. A później zdziwko, że dziś grę robią 10 lat i wydają na nią 250 milionów. Pod tym względem wolę akurat czasy ME.


Odpaliłem na chwilę dwójeczkę i już jest dużo przyjemniej. Choć pamiętam, że kiedyś oburzyłem się na uproszczenia rozwoju i ekwipunku - teraz te elementy uważam za najgorsze w jedynce


#gry

c7cd699b-d0ce-4421-bd96-9db338f8419d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ależ pierwszy Mass Effect strasznie źle się zestarzał


Próbuję się wciągnąć na nowo w zremastrowaną trylogię, ale opornie mi to idzie. W mojej pamięci gra nie miała tak koszmarnie drętwych dialogów, a teraz umieram w środku przy praktycznie każdej wymianie zdań. I jeszcze bardziej niż kiedyś boli to, jakiego patusa z Wrexa zrobili polscy tłumacze.


Co zabawne, kiedyś tez za pierwszym razem się od tej gry mocno odbiłem. Byłem świeżo po wybitnych Kotorach i zbliżając się do końca dwójki już przebierałem nogami na samą myśl, że zaraz odpalę jeszcze lepszego erpega w kosmosie. Odpaliłem, a ten okazał się średnią strzelanką


Jakieś pół roku później podszedłem do niego jeszcze raz, już bez żadnych oczekiwa i wtedy zażarło. No nic, idę szczelać w Gethy.


#gry #masseffect

5671fdf9-afce-4306-bc8a-4f81a626af5e

@Shagwest dialogi po polsku, czy angielsku? Ja kończyłem tę grę na premierę remastera i dla mnie nadal trzyma poziom. Ulepszenia, jakie wprowadzili w 100% mi odpowiadają. Nigdy nie grałem z polskim dubbingiem i tłumaczeniem, bo zawsze wydawały mi się tragiczne. Niedawno też grałem w KOTOR'a i mam zupełnie odwrotne wrażenia. Spoko gra, ale do ME1 to nie ma podjazdu na żadnej płaszczyźnie.

@Dziwen Pytasz o dialogi w sensie dialogi czy dubbing? Zakładam, że o dubbing - o ile jest mozliwość, nigdy nie gram z polskim dubbingiem, bo dostaję skrętu kiszek, gdy słyszę robotę polskich aktorów głosowych. No chyba, że gram w Wiedzmina.


W każdym razie w polskiej wersji Wrex rzuca bluzgami na lewo i prawo.


Kotory, jak się domyślam, jeszcze bardziej się zestarzały pod względem mechaniki. To jednak już gry z zupełnie innej ery.

@Shagwest a no to trochę wyjaśnia. Ta gra miała zmienione dialogi w polskiej wersji i napisy były robione z tego samego tekstu, co dubbing. Problem jest taki, że Wrex w angielskiej wersji mimo swojego mocnego charakteru nie jest aż tak wulgarny, jak po polsku. Dlatego się trochę zdziwiłem, jak to napisałeś, bo dosłownie pamiętam tylko 3 sceny, kiedy Wrex powiedział coś w stylu [Fuck off - odwal się, spieprzaj]. W polskiej wersji on potrafi w co 2 zdaniu mieć przekleństwa, co kompletnie się różni od oryginału. Dlatego możliwe, że angielskie dialogi zestarzały się lepiej, bo te polskie były infantylne.

Nie tak dawno skończyłem edycję legandarną, moje pierwsze podejście do Mass Effect. Jedynka jest bardzo słaba, kompletnie nie rozumiem zachwytów nad nią. Można ją jedynie traktować jako wstęp do pozostałych części. Część 2 i 3 super, bardzo mi się podobały.

Zaloguj się aby komentować

@starszy_mechanik z garrusem, robię pierwsze przejście FemShepem + tym razem Kaidan przeżył. Jak MaleShep to oczywiście tylko Tali.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować