#hejto #ciekawostki #muzyka #hejtopytanie #ankieta #lata90 #retro Spice Girls. Która wam najbardziej się podobała? Mowa o spice girls w tamtych czasach.
@Djnx pierwszy raz usłyszałem to na kasecie przytarganej z Niemiec gdzieś koło roku 1999-2000. Już wtedy ten kawałek wydawał mi się stary xD
Co lepsze teraz jestem zapalonym fanem Techno z tego samego okresu ale nie mam przy tym takich samych odczuć.
"Wszyscy skończymy w samochodach
Wszyscy skończymy w garniturach
Wszyscy skończymy w ciepłych domach
Wszyscy skończymy w pięknych biurach
Będziemy bardzo punktualni
Na ból brak czasu i brak siły
I tak staniemy się normalni
Jak doczołgamy się do mogiły
My garbaci bohaterzy
Jednoręcy romantycy,
Nie umiemy w nic uwierzyć
Nie umiemy nic już przeżyć..."
Nie wiedziałem który kawałek Zielonych Żabek wrzucić z tamtych lat, bo cenię wszystkie.
Tak z ciekawości. Mój najlepszy koleżka nie chciał mi więcej przegrywać kaset u siebie. Ja nie miałem jak. Kasprzaka chyba jeszcze wtedy męczyłem, albo jakiegoś "jamnika". I zawsze on mi przegrywał jak coś potrzebowałem.
W każdym razie, żeby przegrać (chyba) trzeba było to odtworzyć z dźwiękiem. I mój przyjaciel wtedy powiedział, że wstyd przed rodzicami. Jak leciał kawałek złodzieje to rodzice pytali co on słucha. Z dobrego domu, miał sprzęt jakiego prawie nikt nie miał wtedy. No i to że się kumplowaliśmy to nie znaczy, że mieliśmy takie same gusta muzyczne
Ostatnio wykoncypowałem taki pomysł (no dobra, teraz to wymyśliłem) żeby zrobić wycieczkę objazdową po okolicznych wiejskich sklepach, po ostatnim spacerze w lesie zatrzymałem się w jakiejś poPGRowskiej wsi wszedłem do sklepu i poczułem jakbym się cofnął w czasie - fala wspomnień i smaków dzieciństwa, choć towary zupełnie współczesne to wystrój i zapach bez zmian od końcówki poprzedniego tysiąclecia.. Chodzi mi to po głowie do dziś.
@zuchtomek W mojej rodzinnej miejscowości nadal funkcjonuje takie sklepik ale przez Dino i inne Lewiatany jego dni są już raczej policzone. Za gówniarza był on naszym pierwszym wyborem bo w zamrażarce obok pałeczek lodowych i frytek zawsze leżało kilka flaszek jakiejś dziwnej, ale taniej, wódy xD
Uff. w końcu skończyłem sklejać film z rave'ów w kościele.
Wydarzenie odbyło się w ramach projektu "PR1VAT3 D4NC3R - project church" mającym na celu zbiórkę pieniędzy na renowacje Ewangelicko-Augsburskiego Negotyckiego kościoła w Mysłowicach.
Moich dwóch ziomków stanęło za deckami i organami kościelnymi (° ͜ʖ °) grając jako intro, klasyczne techniawki z lat 90tych.
@jajkosadzone Łopanie, jak ja syropu z cebuli nienawidziłem. Matka mówiła "Pij Ziomku, zdrowy będziesz", a mi się cofał już na widok słoika z tym gównem.
Kichani, jakie plany na weekend?
Może jakaś prywatka?
Wszyscy chyba znają te klipy z wczesnych lat 90. Ja co prawda wtedy na chleb mówiłam jeszcze beb, ale chętnie bym tam z nimi potańczyła.
@Kari28 W 1992 miałem dziesięć lat i zaliczyłem pierwszą dyskotekę szkolną oraz pierwszy taniec z dziewczyną (taki z przytulaniem). Druga sprawa, że w mojej szkole dyskoteki były dość... specyficzne. Rządziła raczej muzyka rockowa. Puszczano Metallikę, Nirvanę, Pearl Jam, Red Hot Chilli Peppers i podobne. Super się bawiłem. Późniejsze dyskoteki w liceum to już było dicho do porzygania i byłem tylko na jednej.
Na narginesie. Mój syn w szkole miał prawo (jak każdy uczeń) zgłosić wykonawców, których chce posłuchać na szkolnej imprezie. Jego wybory zostały odrzucone - były to Iron Maiden, Kazik i KSU.
@WatluszPierwszy dobre ucho ma ten Twój syn. Kto z kim przestaje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
U mnie na dyskotekach szkolnych leciał niestety głównie pop i kawałki mocno komercyjne.
@Kari28 weekend zapowiada się ciężki. Tzn dzisiaj to lajt, zaraz budzę żonę niech przejmuje little pszema i idę spać. Później siłownia, jakieś zakupy i inne tego typu bzdety. Ale jutro i w niedzielę może być ciężko. Pierwszy raz na tak długo zostaje sam ze szczypiorkiem, żona idzie na studia i sami będziemy urzędować w poniedziałek zaś mam plan działka, sypnąć obornika i przejechać glebogryzarka warzywnik. Wtorek idę na krew i jadę z młodym do logopedy a w środę się zobaczy. No i w czwartek koniec weekendu i do roboty
Gdy byłem we wczesnych latach podstawówki mój ojciec utrzymywał kontakt ze swoim kumplem, który wyemigrował do USA. Mieszkał w Chicago. Spytał mojego tatę, czy może chciałbym coś dostać ze Stanów. Ojciec pomyślał o jakiejś pocztówce, albo drobiazgu. Gość jednak wpadł na inny pomysł. Zamówił prenumeratę Road & Track i przysyłał je do Polski razem z paczkami dla innego swojego kumpla. Wychodziło tak, że dostawałem cały pakiet 5-6 magazynów. Szczerze, to motoryzacja mnie nigdy nie interesowała ale... te amerykańskie gazety. Kolorowe zdjęcia, rozkładówka samochodu (jak dziewczyny w Playboyu) na środku. Wszyscy kumple się zbiegali, gdy przynosiłem to do szkoły. Okładkę z czarnym, pędzącym Lamborghini pamiętam do dziś. Te gazety nawet pachniały inaczej.