#kiedystobylo

2
587

Zaloguj się aby komentować

Nie lubię discorda. Na początku myślałem, że to będzie fajna alternatywa dla for tematycznych [*], jednak po jakimś czasie obcowania z jakimkolwiek kanałem zawsze kończyło się odejściem.


Od grupek na fb lepsze jest jedynie w tym, że ma te pokoje o konkretnych treściach, ale one i tak sprowadzają się w sumie do bycia kolejnym mikroblogiem, strumieniem świadomości. Jakiekolwiek zadane pytanie, uwaga czy zaproszenie do dyskusji na dany temat nieubłaganie, przeważnie w krótkim czasie, przepadnie. No i te wszjędobylskie emotki, Kappy i pogchampy, nawet na qrva medycznych kanałach xd


Ehhh kiedyś to były fora. Teraz to nie ma.


Wybaczcie, że z rana już marudzę, ale znowu przyszło mi coś znaleźć na discordzie i znowu c⁎⁎j mnie strzelił xd


PS jeszcze mi się tagi popsuły przy dodawaniu wpisu (mobile). To nie będzie udanyy dzień <, <


#oswiadczeniezdupy #kiedystobylo #internet #discord #gownowpis

7462834a-6f4b-4bec-b615-f83f22c37cd4

@Legitymacja-Szkolna Dokładnie. Założenie tej aplikacji zupełnie inne ale poszło do w stronę alternatywnego komunikatora. Często z grami nie ma nic wspólnego.

Discord zastąpił raczej IRC niż fora tematyczne. Funkcję forów tematycznych to przejmuje w angielskim internecie Reddit (a w Polsce Hejto?).

na discordzie głównie interesuje mnie prywatny kanał z kumplami; jest wygodniejszy od teamsów/zooma do posiedzenia video w trybie "trochę pogadamy, trochę pogramy"

Zaloguj się aby komentować

https://www.youtube.com/watch?v=VAsBNYGevBc #tvtech #nostalgia #kiedystobylo #gimbynieznajo


Upadłe portale społecznościowe, gdzie spędziliśmy lata


Sytuacja na rynku serwisów społecznościowych zmienia się bardzo dynamiczne. Portale, które dziś znajdują się na szczycie, bardzo szybko mogą trafić na samo dno. Właśnie to spotkało serwisy przedstawione w niniejszym materiale.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Znalazłem stare instalki z linuxa na CD i DVD


KateOS


Slackware


Ubuntu + jego odmiany


Gdzieś jeszcze był Mandrake i opensuse poszukam to wkleje.

e1f379d7-3a83-435a-af85-08218bc94f8f
1c5a69b2-36af-48e7-9243-c5c5c48e97cd
7397e78e-4899-46a3-9d23-16536766b61a

Chyba najbardziej rozbudowane repozytorium może poza ubuntu - czego chcesz.Właśnie fajnie,że inaczej niż inni teoretycznie całe repo udostępniają w wersji płytkowej. Zrobienie sobie kopii zapasowej całego repo w przypadku innych dystrybucji to już nieco trudniejsza zabawa. Na upartego zresztą pierwsza płytka wystarczy jak masz podłaczony net.

@evilonep z tym Ubuntu to był niezły gips xD o mało wypierdolu nie dostałem od ojca za "paczkę z narkotykami z Afryki" a miałem już dobrze ponad dwadzieścia lat xD

Zaloguj się aby komentować

@Quassar super! Zawołaj jak nagrasz filmik!

Jak byłem nastolatkiem kupiłem z kumplem na pół se k750i na handel. Gra piłka nożna była najlepszą grą na świecie

@Quassar wołaj! sam mialem SE K800i ktorego zawiesilem jakims zlosliwym oprogramowaniem i nie chcial mi sie juz pozniej włączyć. Pozostawał format całego telefonu, ale szkoda mi było tracić zawartości. Miałem tam tyle fajnych gierek, ze hoho. Pamietam jak bardzo bylem zawiedzionygdy weszly telefony dotykowe i razem z tą erą skonczyly sie ciekawe pomysly na fajne, wieloplaszczyznowe gry. Wszystko stalo soe jakies takie... jakby dla dzieci - proste ikonki, jednopalcowa obsługa, uproszczone mechaniki - troche teskni mi sie za tymi wszystkimi tytulami.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z takich moich życiowych sukcesów to w wieku od 12 do 16 lat byłem małym werblistą w orkiestrze górniczej.


Miałem mundurek i czako z czerwonym pióropuszem..


I tłukłem w werbelek w rytm takich utworów jak "Szła dzieweczka do laseczka", "Long street", "Rota", "Warszawianka", "Pierwsza brygada".


Tyle fajnych instrumentów tam było.


Był grubas co na tubie grał.


Chuderlak co bęben wielki przed sobą nosił.


A najłatwiej to miał chyba koleś co talerzami tłukł.

Zaloguj się aby komentować

#8 Alien Nations / The Nations


Ósma gra na mojej liście to Alien Nations: strategia czasu rzeczywistego, w której obejmowaliśmy kontrolę nad jedną z frakcji sprowadzonych na dziwaczną planetę przez kosmiczne bociany. Brzmi ciekawie?


Zanim przejdziemy do rzeczy krótkie sprostowanie odnośnie moich wpisów pod tagiem #staregry . Chciałbym, żeby wpisy bardziej skupiały się na moich wspomnieniach i wrażeniach z tego płynących, niż na samej grze i jej opisie. Wobec tego kolejne posty (z tym włącznie) przyjmują formę niezobowiązującego felietonu, niżeli recenzji czy właściwego streszczenia gry.


Wracając... Alien Nations trafiło do mnie jak zdecydowana większość gier w tamtym okresie - na płytce CD Play numer 2/2004. Wcześniej widziałem rozgrywkę u mojego kumpla z sąsiedztwa, więc wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać, ale sam feeling gry w bezpośredniej konfrontacji z tym tytułem był dosyć dziwny?


Do wyboru mieliśmy trzy frakcje: Pimmonów, Amazonki i Sajkisów. Każda z ras różniła się przede wszystkim wyglądem i nazwijmy to talentem. Pimmonowie to niebiesko-skórzy humanoidzi wprawni w obróbce kamienia i wznoszenia budowli z niego właśnie. Amazonki jak się domyślacie to były skąpo ubrane kobiety, które wznosiły budowle z drewna. Sajkisowie natomiast to coś na zasadzie mrówczego gniazda - pamiętam, że byli niesamowicie agresywni.


Zawsze lubiłem grać tymi pierwszymi, bo byli najłatwiejsi do nauczenia się, z paru względów:


  • Przypominali typową rasę ludzi z innych gier RTS

  • Budowle, które wznosili wyglądem sugerowały to, do czego służą (magazyn był magazynem, koszary były koszarami itd.)

  • Wydawali się być najbardziej wyważeni, a poza tym po prostu wyglądali świetnie xD


W grze chodziło pokrótce o to by jak najszybciej rozbudować wioskę, zaklepać okoliczne surowce i zniszczyć innych wrogów. Innego rozwiązania nie było. Gra była - przynajmniej dla mnie w tamtym okresie - okrutnie trudna, ale dlaczego tak się działo to opowiem za chwilę.


Prócz wznoszenia budowli, zbierania surowców, walki z innymi nacjami mieliśmy jeszcze kilka mechanik, których mogłoby nie być, ale twórcy stwierdzili, że jakoś dopełnią rozgrywkę. Każdy z naszych ludzików miał profesję, którą zdobywał w szkole - byli tragarze, którzy zbierali żarcie, kamieniarze, drwale, byli policjanci, którzy łapali przestępców (trzeba było budować komisariaty, więzienia (?)).


Pamiętam, że najbardziej irytowała mnie nacja Amazonek. Jako jedyna mogła w bardzo szybkim tempie szkolić jednostkę zwiadowcy (zwiadowczyń?) które posługiwały się, a jakże, łukiem i w bardzo szybkim tempie przychodziły do naszej wioski i wybijały nas co do nogi. A jak tylko pozbyliśmy się jednej zwiadowczyni, na jej miejsce przychodziły trzy kolejce co strasznie utrudniało grę. Nienawidziłem tych kurew.


W grze istniała jakaś tam szczątkowa dyplomacja. Opierało się to na tym, że budowaliśmy Ambasadę, w której pracował Ambasador (kto by się spodziewał). Jak chcieliśmy zawrzeć zawieszenie broni to ambasador wychodził z budynku, tuptał do sąsiedniej wioski, wchodził do ambasady i dostawaliśmy komunikat dot. rozmów. Było to fajne, pamiętam, że można było wyrżnąć wrogiego ambasadora i uniemożliwić tym samym zawiązywanie pewnych paktów przez naszych wrogów.


Nigdy nie przeszedłem tej gry, chociaż spędziłem w niej spokojnie +200 godzin. Jako dzieciak uwielbiałem początkową fazę gry, w której budowało się powolnie wioskę by chwilę później zobaczyć jak banda Amazonek niszczy cały Twój dobytek. Yikes!


Niedługo potem okazało się, że gra posiada kontynuację o nazwie Alien Nations 2 / The Nations 2, ale był z nią pewien problem - nie chodziła na moim sprzęcie (bądź zwyczajnie się wysypywała w losowym momencie). Dwójka była lepsza, czytelniejsza, rozbudowana o nowe rzeczy, których brakowało w jedynce. Pograłem w nią tyle co u mojego kumpla, który miał trochę lepszy komputer.


W grze nie było muzyki w ogóle (albo wersja z Play jej nie zawierała). Był polski voice narratora, który informował nas o budowie ambasady, ataku na naszą wioskę itd., były jakieś podstawowe dźwięki i tyle. Na screenach z gry w internecie widać, że w grze istnieje również możliwość konstruowania okrętów, ale szczerze - nigdy w tej grze nie widziałem zbiorników wodnych (?). Być może istnieje jakaś nowsza wersja gry, o której istnieniu nie mam pojęcia? Pewnie nigdy się nie dowiem.


Polecam, ale tylko dla najwytrwalszych, którym nie żal poświęcić parę złotych na tę grę. Klasycznie:


https://www.gog.com/game/alien_nations - link do goga


// Ten post jest częścią prowadzonej przeze mnie serii dostępnej pod tagiem #staregry gdzie przywołuję starsze tytuły z przeszłości, w które miałem przyjemność grać i które na zawsze zakorzeniły się w moich growym umyśle.

0fd7ba4d-a803-4f53-bf45-c57bf3252479

@hubby ja pamiętam taką rewolucję, jak Hamachi

W czasach, kiedy mało programów działało i robiło, co reklamowało, to był naprawdę kawał solidnego programu.

Czy ktoś pomoże mi połączyć się z kolegą online? Pobraliśmy hamahi ale chyba robimy coś źle. Chodzi o alien nations 1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobry ten heretic. Stare dobre czasy zero wspomagania, brak autosejwów itp


polecam na steam


pakiet hexen heretic 14 zł


blood fresh 12


blood 2 7zl


System shock każda czesc po 9 zl


painkillery różne części poniżej 10 zl


takze jest w czym wybierać

a9901da9-b938-4e29-b522-dd60f9a926d8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Pumeks mi się nawet nie chce podejmować takich prymitywnych prowokacji, obchodzę idiotów z daleka, szkoda czasu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Oratorka Rozmawiałem parę dni temu z młodym Ukraińcem, który mieszkał też trochę w Stanach Zjednoczonych. Z racji ukończenia 18 lat przyjechał do Ukrainy podjąć studia, a potem wybuchła wojna. Teraz uczy się do sprawdzianu z dwudziestolecia międzywojennego albo dwudziestego wieku, nie jestem pewien. Po zejściu na temat OUN powiedział, że Polacy traktowali Ukraińców tak samo źle, jak ZSRR, że zakazaliśmy używania języka Ukraińskiego, że zdradziliśmy Petlurę, i w zasadzie to rzeź Wołyńska tak trochę nam się należała.


Generalnie mogłem z nim dyskutować i nie reagował jakoś emocjonalnie na argumenty, że (czasem) wcale nie szykanowaliśmy Ukraińców i próbowaliśmy rozwiązać sytuację poprzez kompromisy (np. działalność Henryka Józewskiego), i że Polakom jednak nie udało się zagłodzić kilku milionów Ukraińców, więc podejrzewam, że nie tyle on w to mocno wierzył, co po prostu tak go uczono z ukraińskich podręczników. Tyle dobrego, że uważają Chmielnickiego za debila.


Ciekawe, czy Polsce uda się w jakikolwiek sposób wykorzystać obecną sytuację i ocieplić obraz Polaków w ukraińskiej edukacji. Zgaduję, że nie.

@SCC niszczenie cerkwi i przymusowa polonizacja to wcale nie szykany xD A Petlurę zdradziliśmy i sami sobie wbiliśmy tym nóż w plecy, bo niepodległa Ukraina jest w naszym interesie. Panom endekom to nie pasowało i dzięki temu 17.09.1939 mieliśmy niespodziankę.

@trzydrzwiowypentaptyk Sanacja była pro-ukraińska, a endecja już nie, i dlatego czasem ich szykanowaliśmy, a czasem nie

Zaloguj się aby komentować

Różowe okulary nostalgii z grubymi szkłami -27 dioptrii - tak szukam sobie czegoś starego coby na fali nostalgii popłynąć i na starych dyskach odkopałem tego b-boya i wsiąkłem na parę odcinków


https://youtu.be/a4Pdrz_KxhU


kurde jak się to za młodu oglądało, kurde jakie to było złe i źle się zestarzało, ale i tak ma honorowy gleit "tak złe, że aż dobre" plus kooperacje z TV Australia uroczo wychodziły, jednak te sentymenty są straszną rzeczą, guilty pleasure mocno

Zaloguj się aby komentować

jestem na tym etapie niecnego żywota swojego, a może kto wie, w końcu dojrzałem [taaaa jasne :P] , że o grach częściej się czyta niż faktycznie gra [a kupka wstydu rośnie nieustannie i kurz zbiera] - nie mnie jednak człowiek nadal z chęcią chłonie informacje o danych grach/systemach/seriach z różnych źródeł - z uwagi na osobiste preferencje wyjątkowo cenie sobie książki o wy-wy tematyce i o ile zazwyczaj była to jedna, dwie publikacje tego typu rocznie to ostatnio nie wyrabiam z uzupełnianiem biblioteczki, a niektórych książek już nie idzie kupić, albo ich ceny są z sufitu - co to się owaliło ja się pytam grzecznie - nie żebym narzekał, bo moim zdaniem to bardzo dobry trend


aby nie być gołosłownym - lista znanych mi tytułów wydanych na papierze od straconego roku 2021 do kwietnia Anno Domini 2022:


2022 [A to dopiero kwiecień!]


C64: Polskie Piksele w Grach

Historia Commodore 64 Piksel po Pikselu

Amiga rulez!

Nie każda bajka dobrze się kończy. Wzlot i upadek Sierra On–Line

Historia Amigi Piksel po Pikselu

Wciśnij reset. Triumfy i fakapy w przemyśle gier wideo


2021

Sid Meier przedstawia: Wspomnienia

Narodziny medium. Gry wideo w polskiej prasie hobbystycznej końca XX wieku

Itchy, tasty. Nieoficjalna historia Resident Evil


jest syto!

Zaloguj się aby komentować