#kiedystobylo
Zaloguj się aby komentować
Nie lubię discorda. Na początku myślałem, że to będzie fajna alternatywa dla for tematycznych [*], jednak po jakimś czasie obcowania z jakimkolwiek kanałem zawsze kończyło się odejściem.
Od grupek na fb lepsze jest jedynie w tym, że ma te pokoje o konkretnych treściach, ale one i tak sprowadzają się w sumie do bycia kolejnym mikroblogiem, strumieniem świadomości. Jakiekolwiek zadane pytanie, uwaga czy zaproszenie do dyskusji na dany temat nieubłaganie, przeważnie w krótkim czasie, przepadnie. No i te wszjędobylskie emotki, Kappy i pogchampy, nawet na qrva medycznych kanałach xd
Ehhh kiedyś to były fora. Teraz to nie ma.
Wybaczcie, że z rana już marudzę, ale znowu przyszło mi coś znaleźć na discordzie i znowu c⁎⁎j mnie strzelił xd
PS jeszcze mi się tagi popsuły przy dodawaniu wpisu (mobile). To nie będzie udanyy dzień <, <
#oswiadczeniezdupy #kiedystobylo #internet #discord #gownowpis

@Legitymacja-Szkolna Dokładnie. Założenie tej aplikacji zupełnie inne ale poszło do w stronę alternatywnego komunikatora. Często z grami nie ma nic wspólnego.
Discord zastąpił raczej IRC niż fora tematyczne. Funkcję forów tematycznych to przejmuje w angielskim internecie Reddit (a w Polsce Hejto?).
na discordzie głównie interesuje mnie prywatny kanał z kumplami; jest wygodniejszy od teamsów/zooma do posiedzenia video w trybie "trochę pogadamy, trochę pogramy"
Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=VAsBNYGevBc #tvtech #nostalgia #kiedystobylo #gimbynieznajo
Upadłe portale społecznościowe, gdzie spędziliśmy lata
Sytuacja na rynku serwisów społecznościowych zmienia się bardzo dynamiczne. Portale, które dziś znajdują się na szczycie, bardzo szybko mogą trafić na samo dno. Właśnie to spotkało serwisy przedstawione w niniejszym materiale.
Zaloguj się aby komentować
Tudududududu Nowy Rok. Siódma rano a ja trzeźwiutki jak pan Jeżusek przykazał. Dziwne uczucie. Tudududududu.
https://m.youtube.com/watch?v=\_ZgVBmjzM1U
#heheszki #wielkicyc #muzyka #kiedystobylo
Zaloguj się aby komentować
31 grudnia 1879 r. – Thomas Edison po raz pierwszy demonstruje publiczności oświetlenie żarowe w Menlo Park w stanie New Jersey.

Zaloguj się aby komentować
Znalazłem stare instalki z linuxa na CD i DVD
KateOS
Slackware
Ubuntu + jego odmiany
Gdzieś jeszcze był Mandrake i opensuse poszukam to wkleje.



@dsol17 ta większość pingwinów miało paczki bibliotek na 1-2cd debian na 8 xD
Obecna wersją 17DVD
https://cdimage.debian.org/debian-cd/current/source/iso-dvd/
Chyba najbardziej rozbudowane repozytorium może poza ubuntu - czego chcesz.Właśnie fajnie,że inaczej niż inni teoretycznie całe repo udostępniają w wersji płytkowej. Zrobienie sobie kopii zapasowej całego repo w przypadku innych dystrybucji to już nieco trudniejsza zabawa. Na upartego zresztą pierwsza płytka wystarczy jak masz podłaczony net.
@evilonep z tym Ubuntu to był niezły gips xD o mało wypierdolu nie dostałem od ojca za "paczkę z narkotykami z Afryki" a miałem już dobrze ponad dwadzieścia lat xD
Zaloguj się aby komentować
Ładuję baterie w Sony Ericsson w610i aby nagrać kontent z grami.
Ciąg dalszy już wkrótce...

@Quassar super! Zawołaj jak nagrasz filmik!
Jak byłem nastolatkiem kupiłem z kumplem na pół se k750i na handel. Gra piłka nożna była najlepszą grą na świecie
@Quassar wołaj! sam mialem SE K800i ktorego zawiesilem jakims zlosliwym oprogramowaniem i nie chcial mi sie juz pozniej włączyć. Pozostawał format całego telefonu, ale szkoda mi było tracić zawartości. Miałem tam tyle fajnych gierek, ze hoho. Pamietam jak bardzo bylem zawiedzionygdy weszly telefony dotykowe i razem z tą erą skonczyly sie ciekawe pomysly na fajne, wieloplaszczyznowe gry. Wszystko stalo soe jakies takie... jakby dla dzieci - proste ikonki, jednopalcowa obsługa, uproszczone mechaniki - troche teskni mi sie za tymi wszystkimi tytulami.
Zaloguj się aby komentować
Czy stare telefony nadal potrafią w internety?
Witam w dzisiejszym artykule opiszę sytuację czy stare telefony wciąż nadają się do użytku i czy można nimi przeglądać Internet.
Ja to zjawisko miałem okazję sprawdzić na moim starym wysłużonym w610i z firmy Sony Ericsson.
Oczywiście nie obyło bez wstępnych komplikacji.
Pierwszą była domyślną przeglądarka która nie wspierała aktualne protokoły na google dało się wejść ale niemal wszystkie zaraz się zawieszały przed wejściem z komunikatem braku wsparcia.
Z pomocą przyszło google, które akurat działało.
Z poradników udało mi się wydumać że opera mini wspiera najnowszej protokoły podobnie jak przeglądarka UC browser co ciekawe opera była...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Z takich moich życiowych sukcesów to w wieku od 12 do 16 lat byłem małym werblistą w orkiestrze górniczej.
Miałem mundurek i czako z czerwonym pióropuszem..
I tłukłem w werbelek w rytm takich utworów jak "Szła dzieweczka do laseczka", "Long street", "Rota", "Warszawianka", "Pierwsza brygada".
Tyle fajnych instrumentów tam było.
Był grubas co na tubie grał.
Chuderlak co bęben wielki przed sobą nosił.
A najłatwiej to miał chyba koleś co talerzami tłukł.
Zaloguj się aby komentować
#8 Alien Nations / The Nations
Ósma gra na mojej liście to Alien Nations: strategia czasu rzeczywistego, w której obejmowaliśmy kontrolę nad jedną z frakcji sprowadzonych na dziwaczną planetę przez kosmiczne bociany. Brzmi ciekawie?
Zanim przejdziemy do rzeczy krótkie sprostowanie odnośnie moich wpisów pod tagiem #staregry . Chciałbym, żeby wpisy bardziej skupiały się na moich wspomnieniach i wrażeniach z tego płynących, niż na samej grze i jej opisie. Wobec tego kolejne posty (z tym włącznie) przyjmują formę niezobowiązującego felietonu, niżeli recenzji czy właściwego streszczenia gry.
Wracając... Alien Nations trafiło do mnie jak zdecydowana większość gier w tamtym okresie - na płytce CD Play numer 2/2004. Wcześniej widziałem rozgrywkę u mojego kumpla z sąsiedztwa, więc wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać, ale sam feeling gry w bezpośredniej konfrontacji z tym tytułem był dosyć dziwny?
Do wyboru mieliśmy trzy frakcje: Pimmonów, Amazonki i Sajkisów. Każda z ras różniła się przede wszystkim wyglądem i nazwijmy to talentem. Pimmonowie to niebiesko-skórzy humanoidzi wprawni w obróbce kamienia i wznoszenia budowli z niego właśnie. Amazonki jak się domyślacie to były skąpo ubrane kobiety, które wznosiły budowle z drewna. Sajkisowie natomiast to coś na zasadzie mrówczego gniazda - pamiętam, że byli niesamowicie agresywni.
Zawsze lubiłem grać tymi pierwszymi, bo byli najłatwiejsi do nauczenia się, z paru względów:
-
Przypominali typową rasę ludzi z innych gier RTS
-
Budowle, które wznosili wyglądem sugerowały to, do czego służą (magazyn był magazynem, koszary były koszarami itd.)
-
Wydawali się być najbardziej wyważeni, a poza tym po prostu wyglądali świetnie xD
W grze chodziło pokrótce o to by jak najszybciej rozbudować wioskę, zaklepać okoliczne surowce i zniszczyć innych wrogów. Innego rozwiązania nie było. Gra była - przynajmniej dla mnie w tamtym okresie - okrutnie trudna, ale dlaczego tak się działo to opowiem za chwilę.
Prócz wznoszenia budowli, zbierania surowców, walki z innymi nacjami mieliśmy jeszcze kilka mechanik, których mogłoby nie być, ale twórcy stwierdzili, że jakoś dopełnią rozgrywkę. Każdy z naszych ludzików miał profesję, którą zdobywał w szkole - byli tragarze, którzy zbierali żarcie, kamieniarze, drwale, byli policjanci, którzy łapali przestępców (trzeba było budować komisariaty, więzienia (?)).
Pamiętam, że najbardziej irytowała mnie nacja Amazonek. Jako jedyna mogła w bardzo szybkim tempie szkolić jednostkę zwiadowcy (zwiadowczyń?) które posługiwały się, a jakże, łukiem i w bardzo szybkim tempie przychodziły do naszej wioski i wybijały nas co do nogi. A jak tylko pozbyliśmy się jednej zwiadowczyni, na jej miejsce przychodziły trzy kolejce co strasznie utrudniało grę. Nienawidziłem tych kurew.
W grze istniała jakaś tam szczątkowa dyplomacja. Opierało się to na tym, że budowaliśmy Ambasadę, w której pracował Ambasador (kto by się spodziewał). Jak chcieliśmy zawrzeć zawieszenie broni to ambasador wychodził z budynku, tuptał do sąsiedniej wioski, wchodził do ambasady i dostawaliśmy komunikat dot. rozmów. Było to fajne, pamiętam, że można było wyrżnąć wrogiego ambasadora i uniemożliwić tym samym zawiązywanie pewnych paktów przez naszych wrogów.
Nigdy nie przeszedłem tej gry, chociaż spędziłem w niej spokojnie +200 godzin. Jako dzieciak uwielbiałem początkową fazę gry, w której budowało się powolnie wioskę by chwilę później zobaczyć jak banda Amazonek niszczy cały Twój dobytek. Yikes!
Niedługo potem okazało się, że gra posiada kontynuację o nazwie Alien Nations 2 / The Nations 2, ale był z nią pewien problem - nie chodziła na moim sprzęcie (bądź zwyczajnie się wysypywała w losowym momencie). Dwójka była lepsza, czytelniejsza, rozbudowana o nowe rzeczy, których brakowało w jedynce. Pograłem w nią tyle co u mojego kumpla, który miał trochę lepszy komputer.
W grze nie było muzyki w ogóle (albo wersja z Play jej nie zawierała). Był polski voice narratora, który informował nas o budowie ambasady, ataku na naszą wioskę itd., były jakieś podstawowe dźwięki i tyle. Na screenach z gry w internecie widać, że w grze istnieje również możliwość konstruowania okrętów, ale szczerze - nigdy w tej grze nie widziałem zbiorników wodnych (?). Być może istnieje jakaś nowsza wersja gry, o której istnieniu nie mam pojęcia? Pewnie nigdy się nie dowiem.
Polecam, ale tylko dla najwytrwalszych, którym nie żal poświęcić parę złotych na tę grę. Klasycznie:
https://www.gog.com/game/alien_nations - link do goga
// Ten post jest częścią prowadzonej przeze mnie serii dostępnej pod tagiem #staregry gdzie przywołuję starsze tytuły z przeszłości, w które miałem przyjemność grać i które na zawsze zakorzeniły się w moich growym umyśle.

@hubby ja pamiętam taką rewolucję, jak Hamachi
W czasach, kiedy mało programów działało i robiło, co reklamowało, to był naprawdę kawał solidnego programu.
Czy ktoś pomoże mi połączyć się z kolegą online? Pobraliśmy hamahi ale chyba robimy coś źle. Chodzi o alien nations 1
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dobry ten heretic. Stare dobre czasy zero wspomagania, brak autosejwów itp
polecam na steam
pakiet hexen heretic 14 zł
blood fresh 12
blood 2 7zl
System shock każda czesc po 9 zl
painkillery różne części poniżej 10 zl
takze jest w czym wybierać

Zaloguj się aby komentować
Kto wie o co chodzi niech dupnie piorunkiem

Zaloguj się aby komentować
Kiedyś to były filmy, teraz politpoprawność blokuje wszystko, a niby w sieci sama mowa nienawiści, a zachowujemy sie jak małe grzeczne p⁎⁎dy bo zaraz ktoś sie poczuje obrażony
Zaloguj się aby komentować
I pomyslec że rok temu konkurs ktorego warunkiem było zapiorunowanie, zebrał tych piorunow raptem 24.

Zaloguj się aby komentować
Mój wykop sprzed 5 ledwo lat, zobaczcie jak TVP sformatowało nastawienie społeczeństwa przez ten czas, jak wyglądało wtedy nastawienie Polaków do Ukraińców (wyobrażacie sobie takie komentarze obecnie?!)
a tu rzeczona sonda uliczna

@Oratorka Rozmawiałem parę dni temu z młodym Ukraińcem, który mieszkał też trochę w Stanach Zjednoczonych. Z racji ukończenia 18 lat przyjechał do Ukrainy podjąć studia, a potem wybuchła wojna. Teraz uczy się do sprawdzianu z dwudziestolecia międzywojennego albo dwudziestego wieku, nie jestem pewien. Po zejściu na temat OUN powiedział, że Polacy traktowali Ukraińców tak samo źle, jak ZSRR, że zakazaliśmy używania języka Ukraińskiego, że zdradziliśmy Petlurę, i w zasadzie to rzeź Wołyńska tak trochę nam się należała.
Generalnie mogłem z nim dyskutować i nie reagował jakoś emocjonalnie na argumenty, że (czasem) wcale nie szykanowaliśmy Ukraińców i próbowaliśmy rozwiązać sytuację poprzez kompromisy (np. działalność Henryka Józewskiego), i że Polakom jednak nie udało się zagłodzić kilku milionów Ukraińców, więc podejrzewam, że nie tyle on w to mocno wierzył, co po prostu tak go uczono z ukraińskich podręczników. Tyle dobrego, że uważają Chmielnickiego za debila.
Ciekawe, czy Polsce uda się w jakikolwiek sposób wykorzystać obecną sytuację i ocieplić obraz Polaków w ukraińskiej edukacji. Zgaduję, że nie.
@SCC niszczenie cerkwi i przymusowa polonizacja to wcale nie szykany xD A Petlurę zdradziliśmy i sami sobie wbiliśmy tym nóż w plecy, bo niepodległa Ukraina jest w naszym interesie. Panom endekom to nie pasowało i dzięki temu 17.09.1939 mieliśmy niespodziankę.
@trzydrzwiowypentaptyk Sanacja była pro-ukraińska, a endecja już nie, i dlatego czasem ich szykanowaliśmy, a czasem nie
Zaloguj się aby komentować
Różowe okulary nostalgii z grubymi szkłami -27 dioptrii - tak szukam sobie czegoś starego coby na fali nostalgii popłynąć i na starych dyskach odkopałem tego b-boya i wsiąkłem na parę odcinków
kurde jak się to za młodu oglądało, kurde jakie to było złe i źle się zestarzało, ale i tak ma honorowy gleit "tak złe, że aż dobre" plus kooperacje z TV Australia uroczo wychodziły, jednak te sentymenty są straszną rzeczą, guilty pleasure mocno
Zaloguj się aby komentować
jestem na tym etapie niecnego żywota swojego, a może kto wie, w końcu dojrzałem [taaaa jasne :P] , że o grach częściej się czyta niż faktycznie gra [a kupka wstydu rośnie nieustannie i kurz zbiera] - nie mnie jednak człowiek nadal z chęcią chłonie informacje o danych grach/systemach/seriach z różnych źródeł - z uwagi na osobiste preferencje wyjątkowo cenie sobie książki o wy-wy tematyce i o ile zazwyczaj była to jedna, dwie publikacje tego typu rocznie to ostatnio nie wyrabiam z uzupełnianiem biblioteczki, a niektórych książek już nie idzie kupić, albo ich ceny są z sufitu - co to się owaliło ja się pytam grzecznie - nie żebym narzekał, bo moim zdaniem to bardzo dobry trend
aby nie być gołosłownym - lista znanych mi tytułów wydanych na papierze od straconego roku 2021 do kwietnia Anno Domini 2022:
2022 [A to dopiero kwiecień!]
C64: Polskie Piksele w Grach
Historia Commodore 64 Piksel po Pikselu
Amiga rulez!
Nie każda bajka dobrze się kończy. Wzlot i upadek Sierra On–Line
Historia Amigi Piksel po Pikselu
Wciśnij reset. Triumfy i fakapy w przemyśle gier wideo
2021
Sid Meier przedstawia: Wspomnienia
Narodziny medium. Gry wideo w polskiej prasie hobbystycznej końca XX wieku
Itchy, tasty. Nieoficjalna historia Resident Evil
jest syto!
Zaloguj się aby komentować






