Zamowilem se takie oto ładne wydanie Hobbita. Te objaśnienia wyglądają na takie na zasadzie "oto bilbo patrzy na gory" jak dla debila więc chyba to nic ciekawego, ale przynajmniej na zewnątrz ładnie wygląda i na półce będzie się prezentować.
Przyznać się muszę, ze nigdy nie przeczytałem Hobbita, jak była to lektura w gimbazie to też nie, jedynie streszczenie wiadome.
Coś, co zmieści format A4. Chyba jedna z największych skrzynek, jakie do tej pory ozdabiałam - wymiary zewnętrzne to aż 32,5 x 25,5 cm, wysokość 4,5 cm. Na co dzień mam na warsztacie egzemplarze niemal o połowę mniejsze
Skrzynka z grafiką na życzenie zamawiającego, inspirowana Ereborem, z napisami w stylistyce runicznej i z ozdobnymi narożnikami - docelowo prezent dla fanki klimatów #lotr #wladcapierscieni #hobbit . Wnętrze wyklejone filcem, z personalizacją od wewnątrz wieczka.
Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart
Nie jest to co prawda rekordowo mały owad, ale ponieważ przypada dziś rocznica wydania Hobbita, pasuje do klimatu Psylla frodobagginsi to maleńki, dorastający do kilku milimetrów długości pluskwiak zaliczany do miodówek - te niewielkie, uskrzydlone owady odżywiają się sokami roślinnymi, a część z nich żeruje na określonych gatunkach, na przykład na jabłoniach lub gruszach.
Psylla frodobagginsi to gatunek endemiczny Wyspy Południowej Nowej Zelandii - żeruje wyłącznie na miejscowych drzewach kōwhai. Miodówka ta została po raz pierwszy opisana w 2019 roku. Swoją nazwę zawdzięcza między innymi temu, że występuje na terenach, na których realizowano zdjęcia do Władcy Pierścieni Petera Jacksona. Poza tym jest takim trochę hobbitem wśród innych nowozelandzkich miodówek z uwagi na swoje mniejsze rozmiary.
Dziś przypada rocznica wydania Hobbita J. R. R. Tolkiena Opowieść po raz pierwszy ukazała się drukiem 21 września 1937 roku, czyli dokładnie 87 lat temu.
Przyjmuje się, że termin "hobbit" został wymyślony przez Tolkiena, jednak wiele wskazuje na to, że autor podczas jego tworzenia nieświadomie zainspirował się jakimś podobnym słowem, na które natknął się wcześniej w literaturze. Tolkien nie przypominał sobie, skąd dokładnie mogłaby pochodzić ta inspiracja, jednak nie wykluczał także możliwości.
Pod uwagę brano między innymi tytuł powieści Sinclaira Lewisa Babbit z 1922 roku (Tolkien znał powieści tego autora) lub słowo rabbit (czyli "królik" - Tolkien odrzucał taką możliwość, choć na przykład Tom Shippey zwraca uwagę na to, że w Hobbicie Bilbo faktycznie bywa w co najmniej kilku miejscach porównywany do królika).
Słowo hobbit pojawia się również w dziewiętnastowiecznym tekście znanym jako Denham Tracts - znajduje się w nim, oparta na jeszcze starszym źródle z 1584 roku, długa lista czarodziejskich stworzeń z folkloru angielskiego: ...boggleboes, bogies, redmen, portunes, grants,hobbits, hobgoblins, brown-men, cowies, dunnies.
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk. "Hobbit" Johna Ronalda Reuela Tolkiena wróci do księgarń 10 września 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 304 strony, w cenie detalicznej 74,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Bilbo Baggins to hobbit, który lubi wygodne, pozbawione niespodzianek życie, rzadko podróżując dalej niż do swojej piwnicy. Jego błogi spokój zostaje jednak zakłócony, gdy pewnego na jego progu pojawia się czarodziej Gandalf z gromadą krasnoludów, by porwać go na prawdziwą przygodę. Wszyscy wyruszają po wielkie skarby strzeżone przez Smauga Wspaniałego, wielkiego i bardzo niebezpiecznego smoka. Bilbo niechętnie dołącza do ich misji, nie zdając sobie sprawy, że w drodze do Samotnej Góry spotka zarówno magiczny pierścień, jak i przerażające stworzenie zwane Gollumem.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Dawno nie wykonywałam projektu bez zdobień wypukłych, ale kiedy już się trafił, to w moich ukochanych klimatach Kwadratowa kasetka malowana na zielono i ozdobiona motywem drzwi z "Hobbita", malowanym we własnym zakresie na podstawie drzwi z filmu (digital painting i wydruk nałożony metodą decoupage). Motyw runy na drzwiach świeci w ciemności, żeby każdy zainteresowany bez trudu znalazł drogę
Ta konkretna skrzynka ma już właściciela, ale mogę wykonać podobną Jeśli ktoś szuka oryginalnego prezentu lub chciałby zamówić pudełko z własnym motywem, zapraszam do kontaktu! Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart .
@Qsek Są różne metody - są sklepy, gdzie można zamawiać własny wydruk na specjalnym cienkim papierze lub na papierze ryżowym i tak jest w sumie najwygodniej. Można też drukować swoje wzory na papierze ryżowym na domowej drukarce, ale to wymaga trochę kombinowania z podklejaniem pod spodem drugiej kartki itp.
Można też przerzucać grafikę na drewno tzw. żelem do transferu (drukuje się ją w lustrzanym odbiciu, przykłada na odpowiednio przygotowaną i posmarowaną żelem powierzchnię wydrukiem do dołu, a po upłynięciu przepisowego czasu namacza i złuszcza warstwy białego papieru aż na drewnie zostanie sam kolorowy wzór). Metoda transferu jest najbardziej pracochłonna, ale daje efekt gładkiego i ładnie wtopionego motywu.
Klasyka to jednak klasyka. Niby tylko 300 stron, ale dzieje się całkiem dużo (koniec końców 3 filmy z tego zrobili), z drugiej strony nie czuć AŻ takiego rozmiaru całej tej podróży, z trzeciej strony wydaje się, jakby trwała ona kilka lat, z czwartej strony jednak Bilbo wraca do domu po trochę ponad roku. Nie wiem jak określić uczucie sprzeczności, które opisałem w poprzednim zdaniu, ale z pewnością jest to coś niecodziennego.
W przeciwieństwie do Le Guin, nie ma tutaj przynudzania - historia idzie po prostu swoim torem: od ścieżki do traktu, od sojusznika do złodupca; spina się to wszystko w zgrabną całość i nie mogę powiedzieć, że mam jakieś zastrzeżenia. Odrobinkę czuć, że niby jest to książka w pewnym sensie dla dzieci, choć gdybym wcześniej o tym nie usłyszał, to nie wiem czy zwróciłbym na to uwagę. W dialogach znać czasami swoistą teatralność, choć właściwie to nawet to pasuje do nastroju. Na duży plus tłumaczenie Pani Braiter; nie wiem jednak czy zajmowała się też piosenkami, ale ktokolwiek je przełożył odwalił niesamowitą robotę - tak zwinnych i po prostu ładnych utworów jeszcze w książkach nie uświadczyłem.
Nie wiem też ile we mnie stronniczości - w końcu to TOLKIEN - ale podczas czytania faktycznie czuło się pewien pierwiastek archetypicznej wyprawy. Poza tym w ogóle nie czuć po tym 87 lat na karku, niesamowite.
Ta książka poleca się sama z definicji. Kanon dla fana fantasy, dla każdej innej osoby po prostu dopieszczony pod wieloma względami utwór.
Co ciekawe, jest to moja pierwsza świadoma styczność z czymkolwiek od Tolkiena. Nigdy nie obejrzałem żadnego filmu w całości, choć fragmenty któregoś Hobbita widziałem chyba więcej niż 5 razy. Wreszcie nadszedł czas zmian.
Teraz ludzie narzekają na książki w których akcja nie dzieje się co dwie strony, nie ma spisków jak w modzie na sukces i trup nie ścielę się gęsto, że to nudne i naiwne. Na szczęście jak nie dawno odświeżałem sobie na audiobooku WP, dalej byłem zachwycony tą historią a wiele wątków sobie przypomniałem
Narzekać na Tolkiena, że takie proste, czarno-białe i naiwne to jak narzekać na Isaaka Newtona, że jego teorie to rozumie każdy uczeń szkoły średniej i właściwie to nic interesującego. Przecież Tolkien wymyślił cały gatunek fantasy, od niego się to wszystko zaczęło. Jasne, być może ktoś inny też wymyśliłby później fantasy ale on to zrobił pierwszy, tak jak Kopernik pierwszy opisał ruch Ziemii wokół Słońca, a Einstein pierwszy odkrył szczególną i ogólną teorię względności.
Jak znalazłem trylogię Tolkiena na targu z używanymi, a tata nie chciał kupić, to się zbuntowałam jeden jedyny raz w życiu, i tak długo drążyłem, aż się poddał.
Dziś Światowy Dzień Czytania Tolkiena Z tej okazji niektóre biblioteki organizują wydarzenia związane tematycznie z twórczością Tolkiena - jeśli ktoś lubi takie klimaty, warto zorientować się, czy w pobliskiej bibliotece jest podobna inicjatywa.
3 stycznia 1892 roku - a więc dokładnie 132 lata temu - w Bloemfontein w Oranii (dzisiejsze terytorium RPA) przyszedł na świat J. R. R. Tolkien. Zgodnie z tradycją rozpowszechnioną przez członków Tolkien Society, fani Tolkiena na całym świecie upamiętniają w tym dniu urodziny autora, wznosząc toast "za Profesora" o godzinie 21:00 swojego czasu lokalnego
Poniżej list z 4 stycznia 1892 roku, w którym ojciec Tolkiena informuje swoją matkę o narodzinach synka:
Kochana Matko,
mam dla Ciebie w tym tygodniu dobre wiadomości. Zeszłej nocy (3 stycznia) Mabel obdarzyła mnie ślicznym synkiem. Poród był przedwczesny, lecz dziecko jest silne i czuje się dobrze, a Mabel przeszła to wspaniale. Dziecko jest (oczywiście) śliczne. Ma piękne uszy i rączki (bardzo długie palce), bardzo jasne włosy, "Tolkienowskie" oczy i zdecydowanie "Suffieldowskie" usta. Ogólnie wygląda zupełnie jak bardzo ładna wersja swojej ciotki Mabel Mitton. Kiedy sprowadziliśmy wczoraj doktora Stollreithera, powiedział, że to fałszywy alarm, i kazał położnej wrócić do domu jeszcze na dwa tygodnie, ale mylił się. Ponownie sprowadziłem go około ósmej, po czym został do 12:40, kiedy to napiliśmy się whisky za szczęście chłopca. Jego pierwszym imieniem będzie John na cześć jego dziadka, a w całości będzie się chyba nazywał John Ronald Reuel. Mab chce go nazwać Ronaldem, a ja chcę zachować Johna i Reuela...
Witajcie zapaleni gracze, miłośnicy malowania figurek i wszystkie pomysłowe brokuły!
Dziś chciałbym Wam przedstawić jeden z moich najnowszych projektów z gry bitewnej Middle-earth Strategy Battle Game, osadzonej w świecie Hobbita, a jest nim, wykonany na zlecenie, Balin i Flói z Morii.
Z niegasnącą odwagą i lojalnością, Balin i Flói, niezwykły duet władcy i przyjaciela swojego ludu, prowadzą swoich krasnoludzkich braci w każdej walce, nie cofając się przed żadnym zagrożeniem. Królewscy spadkobiercy nie tylko są doskonałymi przywódcami i dowódcami, lecz także posiadają niezrównaną wiedzę i umiejętności, dzięki którym odbudowują chwałę i tradycję krasnoludów. Balin i Flói zawsze dzielnie stają do walki, nie dając za wygraną nawet najgroźniejszym przeciwnikom.
Zapraszam Was gorąco do obejrzenia pełnej galerii zdjęć Balina i Flói z Morii:
@Apaturia Kocham książki i kiedyś miałem trzy rzadkie wydania sprzed 100 lat. Ustawiłem je na regale pod oknem. Na oknie były doniczki z kwiatami. Kiedyś niestety za dużo podlałem i kwiatki wylały.
Nowy film na moim kanale. Jak ktoś ma ochotę to zapraszam do sprawdzenia. Tym razem o miastach z książek fantasy. Trochę Śródziemia, Wiedzmina, Westeros, Malazanu itd. Pozdrawiam.:)
Witam. Kto ma czas i ochotę to zapraszam fanów Tolkiena do obejrzenia i wysłuchania drugiego filmu o Śródziemiu. Tym razem trochę o polityce, rasach i roślinności. Pozdrawiam:))
Witam. Jeśli kogoś fascynuje Tolkienowskie Środziemie, to zapraszam do obejrzenia i wysłuchania paru (mam nadzieję) ciekawych rzeczy na temat inspiracji historycznych przy tworzeniu tego świata i geografii. Pozdrawiam