#hejtojointclub

41
221

Czaimy, a ty czaisz że nie warto jarać codziennie?

Nie warto z wielu powodów, ale nie ma sensu się rozpisywać, bo Ty już pewnie o tym wiesz i zrobisz jak uważasz, ale nie warto k⁎⁎wa mówię ci, robiłem tak i wiem co mówię

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#hejtojointclub

w nowym mieszkaniu nie moge palić

przy sąsiadach i dzieciach nie będe palił

muszę więc chodzić do lasu


no więc podsumowanie miesiąca:

201k kroków, 100km, 5500kcal spalone, i z lasu zabrana puszka harnasia i izolacja z kabli

Takie przyjemne z pożytecznym. I dodatkowo uroki mieszkania przy lesie, a na Murckach to w sumie sam las więc jest gdzie chodzić 😁

@redve Nie dziwię się, jak wracałem z 3 stawów to też bym zawału dostał jak biegały w krzakach przy komunalnym xD U mie jakieś 2 miesiące temu, jeden zasnął pod choinką na osiedlu. I potem strażnicy miejscy go z gazem gonili xD

Zaloguj się aby komentować

#heheszki #dowcipy #hejtojointclub


- U pana syna znaleziono marihuanę!

- Mówił skąd ją ma?

- Powiedział, że od swojego najlepszego przyjaciela.

Ojciec powstrzymując łzy:

- Naprawdę tak powiedział?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z całego serca dziękuję wszystkim Wam, którzy pod moimi ziołowymi postami powtarzali prawdy o zajebistości waporyzatora, i jego przewadze w wydajności. Bo ja, jak uparty osioł, mając w szufladzie za⁎⁎⁎⁎sty waporyzator, wciąż paliłem z lufy albo kręciłem spliffy.


I ja już wspominałem, od palenia dżoszy/spliffów nie odejdę, bo czasem po prostu lubię, ale głównym sprzętem do konsumpcji ziela będzie dla mnie waporyzator.


Miałem dziś kilka przemyśleń w kontekście wydajności, i doszedłem do wniosku, że ciężko osiągnąć domowymi sposobami wydajność większą niż przy wapory zatorze. Ze względu na to, że materiał jest podgrzewany, a nie spalany, mamy dużo większą kontrolę nad dymem, i pojawia się on przede wszystkim, gdy bierzemy wdech. Ale to nie jest wszystko.


Zakładam że większość z Was (co mnie kompletnie nie dziwi) wyrzuca zwaporyzowany susz. Błąd! Zwaporyzowany susz należy kolekcjonować, a gdy uzbiera się go jakiś gram (choć ja z reguły czekam aż zbiorę jakieś 3-4 gramy). Tu trzeba się trochę przemóc, ale nagrodą za to mogą potrafią być naprawdę spektakularne efekty (poziom spektakularności zależy od 1. ilości 2. ilości 4. ilości 5. nie było punktu 3).


Gdy już zbierzecie odpowiednią ilość zwaporyzowanego suszu, macie wiele opcji jego wykorzystania. Absolutnie najprostszą jest jogurcik. Zaopatrujecie się w jogurt grecki (gdyż ma dużo tłuszczu, a THC rozpuszcza się najlepiej w tłuszczu/alkoholu właśnie). Wsypujecie zwaporyzowany susz do jogurtu, porządnie mieszacie, jecie. Czekacie ~45-60 minut na pierwsze efekty (chyba że użytkujecie THC od niedawna, to efekt przyjdzie szybciej), następnie odlatujecie na kilka godzin. Jogurt możecie zastąpić śmietaną 12-18%.


Kolejną opcją jest jajecznica. Zanim na rozgrzaną oliwę/olej/masło wlejecie jajka, wsypujecie tam zwaporyzowany susz, mieszacie ze 3 minuty na średnim ogniu, i dopiero dodajecie jajka.


Uwaga nr 1: zwaporyzowany susz ma zbyt małą moc, by używać go do robienia brownie. Potrzeba zbyt dużo suszu, który może popsuć smak ciasta. Niby da się wrzucić miseczkę z olejem do kąpieli wodnej, a do oleju dodać zwaporyzowany susz i w ten sposób wyciągnąć THC do oleju, ale taki zwaporyzowany susz ciężko potem odfiltrować. A ciasto i tak będzie gorzkie. Lepiej zaopatrzeć się w kawałek haszyszu. Wyjdzie duuuużo wydajniej i smaczniej


Uwaga nr 2: W ziole które waporyzujemy/palimy, głównym kannabinoidem który nam pomaga na problemy zdrowotne lub po prostu ten, który nas klepie żeby się zjarać jak świnia jest Delta-9-THC. W naszym zwaporyzowanym suszu znajduje się ono w formie aktywnej, a forma aktywna Delta-9-THC zmienia się w środowisku naszego żołądka w Delta-11-THC, ktorego działanie jest praktycznie takie samo jak Delta-9-THC, ale jest za to mocniejsze, więc jak zeżresz 5g takiego suszu mając niską tolerkę - szykuj się na spotkanie z najwyższym. No chyba że o to Ci właśnie chodzi Nie, nie umrzesz. Ale będziesz mieć takie wrażenie xD


Uwaga nr 3: Zbieraj zwaporyzowany susz powoli i metodycznie, dawkuj sensownie. Wiesz, łatwo zjeść jogurt z 5 g wsadu z suszu i za⁎⁎⁎ać się tak, że audiencji udzieli Ci sam Zeus, a po takim wyczynie będziesz mieć tolerkę na poziomie Snoop Doga (przez parę tygodni). Jeśli na codzień stosujesz zioło w ilościach ktore przepisał lekarz (albo po prostu palisz z pominięciem lekarza, ale w ilościach rozsądnych #pdk), a sobie raz na dwa tygodnie wciągniesz jogurt z dwoma-trzema gramami zwaporyzowanego suszu, to nic szczególnego się nie stanie, a Ty będziesz miał piękny dzień z długą, miękką, głęboką fazą.


To tyle na dziś, idę ćpać, eeee, przepraszam, spać.


#narkotykizawszespoko #hejtojointclub #marihuana

Zaloguj się aby komentować

Wapo się grzeje. 0,25 Critical Kush zapakowane do komory, spodziewam się przyjemnych efektów. Splify i jointy są fajne, I z nich nie zrezygnuje, ale bardzo ograniczę. Jednak wydajność wapowania to inna bajka.


#marihuana #hejtojointclub #narkotykizawszespoko

83724019-3d66-4738-8456-7f82df1c0310
c615114a-9642-466e-8ad5-27c53a0ff23b

Zaloguj się aby komentować

Zbieram się do spisania tajemnej wiedzy na temat mieszanek ziołowych do spliffów. Otóż spliff to nie tylko mieszanka zioła z tytoniem. Jest ogrom materii roślinnej którą można zmieszać z ziołem by uzyskać ciekawe efekty.


Nie będę teraz wchodził w terpeny i ich działanie synergiczne z THC, tylko przedstawię Wam mojego obecnego faworyta. Nazwałem go "Podchmielony Damian". Proporcje: 50-60% zioła, 20-25% ziela Damiany, 20-25% mielonych szyszek chmielu.


Moje składniki (wagowo): 0,5g Lemon Haze, 0,25g Damiany, 0,25g szyszek chmielu.


Ten mix to zbalansowana kombinacja delikatnie euforycznego efektu Damiany oraz chmielowego i relaksu – sativowa baza z Lemon Haze dodaje energii i poprawia nastroj. Efekt: przyjemny fazkę z miękkim, kojącym lądowaniem.


Polecam bardzo. Bylibyście zainteresowani większą ilością takich postów, zawierających wiedzę na temat marihuany, propozycje mixów do skrętów itp.?


#narkotykizawszespoko #hejtojointclub #marihuana

70f1fb81-70ea-485c-a026-da291e9f3856

@dziki ale narobiłeś smaka

Bylibyście zainteresowani większą ilością takich postów

Byłbym zainteresowany zapoznaniem się z Podchmielonym Damianem, a nie postami..

żartuję, wrzucaj więcej

Zaloguj się aby komentować

Uwielbiam kiedy ciocia przyjezdza 🥰


Sour Diesel

Lemon Haze

Gods Gift

MAC aka Miracle Alien Cookies


#hejtojointclub #narkotykizawszespoko #marihuana

70d303fd-2cda-429c-a0d3-e1fdba5126c3

Zaloguj się aby komentować

Wyprawa do parku. Piękna pogoda na spliffa w plenerze ;) nie wiem czemu, nie umiem ukręcić dżosza tak, żeby się w ten sposób przy tipie nie zginał xD


0,75g Freakshow + 0,35g tytoniu


#hejtojointclub #narkotykizawszespoko #marihuana #dzikwsosne <- mój osobisty tag to czarnolistowania

6432badf-b50c-4138-bd1e-75ca7d23d7ee

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po całym dniu jeżdżenia, należy się odrobina relaksu.


A skoro mają moje ulubione Gelato dosłownie 100m od mieszkania, to po co chodzić gdzieś dalej?


Jakościowo to tutaj trawa jest lepsza niż w Holandii. A przynajmniej ja mam taki przeskok.


#podroze #tajlandia #hejtojointclub

7630fddc-1fa2-47d6-9e22-545c24122b80

@WilczyApetyt pozdro 600, jak bylem tam rok temu to tez chyba glownie gelato jaralem.

Z ciekawosci tez wzialem jakas odmiane za 80thb i sie zdziwilem mocno - wcale nie byla slaba, wrecz przeciwnie, wbilo mnie w posciel i musialem sie ratowac piwkiem z hotelowego baru, taki terror mi sie zrobil na bani xD

Tajlandia piekny kraj dla jaraczy, dobrze wspominam.

Jesli lubisz eksperymentowac, to obczaj sobie tez kratom - sprzedaja gotowe napary z dodatkiem miodu w butlach 1,5l - fajna, lekko opioidowa fazka do chillowania :)

@hesuss no ja się poznałem w jednym lokalu z ludźmi którzy tam pracują. To w głównej mierze rodzinny interes, sami hodują od podstaw, dlatego bardzo dbają o jakość, w przeciwieństwie do Holandii, gdzie odkupują trawę tak naprawdę od dilerów. Zbiłem nawet pione z ziomkiem, spod rąk którego wyszła ta odmiana.


Jeden z tych Tajów też mi tak z głową zrobil. 😆Ale ogólnie mega przyjaźni ludzie.

@hesuss raczej nie jestem zwolennikiem testowania narkotykowych produktów, aczkolwiek… podjechałem sobie dziś na wschód słońca na punkt widokowy Doi Pui i wracając zatrzymałem się na zajeździe na poboczu cyknąć jakąś fotkę, gdzie chillowało sobie 5 Tajów i zaproponowali kubeczek czegoś - zapytałem asekuracyjnie czy to alkohol i powiedzieli że nie. Jak już dostałem kubek do ręki, to jeden z nich pokazał mi na telefonie że to właśnie kratom. No cóż, wypiłem to sobie na spokojnie z nimi i… Fajnie się czuję, taki zrelaksowany, ale nie tak otępiały jak czasami po buszku. Nie wiem jakie tam było stężenie.

@John_polack nie. Prawnie zabronione jest sprzedawanie poniżej 20 roku życia i to respektują. Mają czas od czasu naloty policji (wczoraj byłem świadkiem jak policjant na skuterze zatrzymał się pod jednym, wszedł do środka, rozejrzał się, wyszedł i pojechał w siną dal - gdzie na odcinku 500m minął conajmniej 4 inne lokale), ale tak poza tym to sprzedają i można zapalić w lokalu. Nawet jeśli by Cię patrol gdzieś w miejscu publicznym zaczepił, to najprawdopodobniej grzecznie poproszą żebyś zgasił, zależy od okoliczności.

@WilczyApetyt @John_polack w Bangkoku jak siedzielismy z ziomkami w jakiejs bocznej alejce, palilismy bata i pilismo piwo, to nas jakis lokals zaczepil i powiedzial ze lepiej isc w jakies zatloczone turystami miejsce niz sie kitrac, bo w takich bocznych alejkach policja potrafi zatrzymywac i na huki brac turystow, zeby placili lapowki, bo niby palenie i picie na ulicy jest zabronione. W miejscach zatloczonych tego nie robia, zeby nie psuc interesu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od pana di... aptekarza dostałem grudę, której nie mogłem wyciągnąć ze słoiczka w jednym kawałku xD z 3 giety ma j⁎⁎⁎na


#narkotykizawszespoko #hejtojointclub

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po ciężkim dniu - tak, dziś był wyjątkowo ciężki - zamierzam sobie delikatnie ulżyć. Gelonade, bo tak nazywa się dzisiejsza propozycja, to krzyżówka jednej z moich ulubionych odmian - Gelato #41 - z odmianą której chyba (bo coś gdzieś dzwoni, ale ręki sobie nie dam uciąć) nie paliłem - Lemon Tree.


Jako, że pierwszy raz dopadłem w ręce tą odmianę, jakąś tam reckę dam wam później.


#hejtojointclub #narkotykizawszespoko #jaranko

2d3861d7-835a-4ea8-b14d-9bbb2c5c6f9d

@maximilianan a tego nie widziałem nigdzie jeszcze. Choć ostatnio miałem Blue Cookies, też widnieje w mojej ścisłej czołówce. No i zwykle nie trzeba tej odmiany wybitnie szukać.


A, no i nawzajem. 😄

Zaloguj się aby komentować