#hejtoczyta

16
565

Cześć, z polecenia rodziny czytam książkę "Ostatnia arystokratka" czeskiego autora o mianie Evzen Bocek. Śmieszna i łatwa w odbiorze beletrystyka na poprawę humoru. W sumie są tego 3 tomy, ten jest pierwszym z serii.


W wielkim skrócie: rodzina o czeskich hrabiowskich korzeniach odzyskuje zamek i wraca z Ameryki do Czech. Reszty nie zdradzam by nie spoilerować. Narratorem jest młoda dziewczyna, której rodzice wpadli na pomysł powrotu na rodzinne śmieci. #hejtoczyta #ksiazki

6cf24835-7ae5-4363-90bb-5cb4ad165b02

@lavinka wydaje mi się że wyszło wiecej niż 3. Ogólnie jedna z lepszych książek na prezent dla nieczytającej rodziny xd

Zaloguj się aby komentować

Nastolatki kiedyś: Dostałam od matki karę za czytanie książki po nocy.


Nastolatki dziś: Matka kupiła mi ebooka w środku nocy, bo ją poprosiłam.




#hejtoczyta #nocnazmiana

@cyberpunkowy_neuromantyk Mnie było wolno czytać tylko do północy, chyba że mama brała prace zlecone i siedziała do drugiej. Ale często mnie tropiła z książkami i zabraniała czytać, dopóki nie zacznę się uczyć. Więc odpalałam wielki atlas do geografii i w nim ukrywałam książkę.

Zaloguj się aby komentować

770 opowiadań i 232 książki.


Tyle pozycji zawiera Lista Pomocnicza do Nagrody Zajdla, a to pewnie nie wszystko, co ukazało się w 2022 roku. A mowa głównie o wszelkiego rodzaju fantastyce.


Rocznie wychodzi tyle różnych książek i opowiadań, że nie da się tego wszystkiego ogarnąć. Dla porównania w 2022 roku przeczytałem 9 książek i 184 opowiadania - przy czym niewiele z tego należało do nowości.


Mam wrażenie, jakby było więcej piszących niż czytających.


#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #fantastyka

@cyberpunkowy_neuromantyk początkowo też mnie to w pewien sposób denerwowało - nigdy nie dojdę do końca, nigdy nie przeczytam wszystkiego co mnie interesuje. Po zastanowieniu doszłam jednak do wniosku że lepszy nadmiar niż niedobór. Poza tym nigdy wszystko nie trafi idealnie w nasze gusta

@ciszej


Jak najbardziej się zgadzam - lepiej mieć z czego wybierać niż ciągle czytać to samo. Fajnie jest rozwijać swoje „kompetencje czytelnicze” poprzez sięganie po książki, których na co dzień nie czytamy i tak dalej.


Bardziej chodziło mi o to, że rocznie wychodzi więcej tekstów niż jest głosujących na Zajdla. Głosuje jakieś 300-400 osób (gdzieś przeczytałem taką informację, nie pamiętam gdzie, więc mogę się mylić). Wątpię, żeby każdy z głosujących przeczytał wszystkie teksty - głosuje się raczej na pozycje szerzej znane lub w niektórych przypadkach na znajomych. :')


Ale taka jest właśnie bolączka plebiscytów. Wygra najpopularniejsze nazwisko.

@cyberpunkowy_neuromantyk Ah to rzeczywiście zmienia postać rzeczy i odbiór posta. Plebiscyty niestety są konkursem popularności a nie jakości, przykładem może być konkurs na książkę roku serwisu Lubimyczytać xd

W kategorii horror King zawsze będzie na podium, bo jest poczytny, ale jego odbiorcy to nie koniecznie fani horroru przez co dobre pozycje są często na końcu stawki

Zaloguj się aby komentować

87 + 1 = 88


Tytuł: Historia wewnętrzna: jelita - najbardziej fascynujący organ naszego ciała


Autor: Giulia Enders


Kategoria: popularnonaukowe


Wydawnictwo: Feeria Science


Liczba stron: 320


Ocena: 8/10


Typowa książka popularnonaukowa, w której jest ogrom podstawowej wiedzy, a do tego ciekawostki, statystki, badania i prosty humor, a wszystko podane w lekkiej i przyjemnej formie.


Książka głównie o jelitach i ich mieszkańcach, ale także ogólnie o układzie pokarmowym człowieka i nie tylko, bo autorka często tłumaczy różne aspekty na przykładzie myszy i innych zwierząt. Oprócz samej teorii jest też mnóstwo praktycznych porad jak dbać o swój mikrobiom oraz przekonywujący nacisk na to, że rzeczywiście warto o niego zadbać.


Bardzo przyjemnie mi się to czytało, a wiele rozdziałów chłonąłem z zafascynowaniem .


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #hejtoczyta #czytajzhejto

919a5ff2-3f0c-4f32-bee0-9cff45b7a299

Zaloguj się aby komentować

#dwanascieksiazek


1/12


Księga Rodzaju (w edycji Biblii Pierwszego Kościoła)


Coś co każdy zna i kojarzy, ale... Czytając tekst na świeżo, przypominając sobie co się biblijne działo od początków świata do osiedlenia Izraelczyków w Egipcie nasuwa mi się jedna konstatacja:


Kłamstwo i oszustwa (popełniane nawet na własnej rodzinie) są miłe Panu, o ile robisz je z jego błogosławieństwem lub by je zdobyć.


____________


Każdą kolejną przeczytaną książkę postaram się wrzucać w ten sposób z tytułem i krótkim komentarzem.


#ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #religia

@Sandrinia nieeee, to jak Jakub i jego synowie oszukiwali tak na przykład...


Najpierw Jakub podstępem odebrał błogosławieństwo, przebierając się za brata, następnie oszukał teścia na stadach, chociaż to teść chciał oszukać jego. A potem jego synowie wymordowali mężczyzn w Sychem.

@moll fakt, historia Jakuba dobrze to pokazuje. No, wymordowanie mężczyzn było za gwałt na siostrze, jednak nie zmienia to faktu że Bóg jakoś ich za to nie ukarał, a wręcz wynagrodził, gdyż plemiona Izraela nosiły nazwy od ich imion.

Zaloguj się aby komentować

67 + 1 = 68


Tytuł: Watchmen


Autor: Alan Moore, Dave Gibbons


Kategoria: komiks


Wydawnictwo: DC Comics


ISBN: 978-1-4012-3896-4


Ocena: 9/10


Prywatny licznik: 9/52


Klasyka komiksu. Dawno nic mi się tak bardzo nie podobało.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #komiksy #czytajzhejto #hejtoczyta

55ec921d-d071-4ae7-8baf-98ebab2aefc4

Zaloguj się aby komentować

Ach, kolejny po "Urobionych" i "Zapaści" Szymaniaka, oraz "Nie zdążę" Gitkiewicz solidny reportaż o Polsce naszych czasów


https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/dziury-w-ziemi


"Warunki mieszkaniowe w Polsce należą do najgorszych w Unii. Katalog patologii obejmuje między innymi absurdalnie małe metraże, fatalną jakość zabudowy, grodzenie osiedli, demolowanie przyrody i zabytków czy „dziką reprywatyzację”. Deweloperzy w Polsce rzadko zajmują się zaspokajaniem rzeczywistych potrzeb lokalowych, a rynek nieruchomości jest ukształtowany przez bezwzględne realia kapitalizmu i brak polityki mieszkaniowej z prawdziwego zdarzenia. Czym właściwie jest niesławna patodeweloperka? Dlaczego mieszkania w nowej zabudowie są tak drogie? I jakie niespodzianki mogą kryć się za często używanym w ogłoszeniach słowem „przytulne”?


Urbanista Łukasz Drozda analizuje sytuację na polskim rynku mieszkaniowym, rozmawia ze specjalistami z tej branży, a także szuka odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące problemów mieszkalnictwa w naszym kraju. Kreśli przy tym krajobraz współczesnej polskiej urbanizacji – od wielkich miast, jak Warszawa, Kraków i Wrocław, po mniejsze, jak Siewierz i Żory. Pokazuje, że niewydolny system kopie dziury sam pod sobą, wciągając do nich przyszłość kolejnych pokoleń."


Kent łejt


#ksiazki #patodeweloperka #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować

#nowosciksiazkowe


Dwie premiery w wydawnictwie Znak dla wielbicieli Wisławy Szymborskiej.


08.02 pojawi się książka Michała Rusinka Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej. Autor przez kilkanaście lat był sekretarzem polskiej noblistki.


22.02 pojawi się zbiór wszystkich wierszy Wisławy Szymborskiej.


#ksiazki #poezja #hejtoczyta #szymborska

c03b41c7-e33b-4de5-a315-cc68e48665b7

Zaloguj się aby komentować

Ach, jaram się, że Legimi biblioteczne działa także na Kindle'u. Teraz mogę dołożyć rocznie 120 książek do mojej kupki wstydu.


(Nie)stety, jest limit dziesięciu książek miesięcznie, ale to i tak o wiele więcej, niż jestem w stanie przeczytać w tym czasie.


#ksiazki #heheszki #czytajzhejto #hejtoczyta #chwalesie

43eb46f6-e010-4d64-b194-673d807799dd

@cweliat


Trudno mi się do tego odnieść. Do tej pory na Legimi przeczytałem jedynie Świat Dysku i parę innych książek, a przede mną jeszcze sporo różnych tytułów, które już dodałem na półkę. :')

Zaloguj się aby komentować

52 + 1 = 53


Tytuł:  Siedem śmierci Evelyn Hardcastle


Autor: Stuart Turton


Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller


Ocena: 8/10


Bardzo miłe zaskoczenie. W końcu coś świeżego w wyeksploatowanym gatunku.


Bohater codziennie budzi się w ciele innej osoby i na nowo przeżywa ten sam dzień pod koniec, którego za każdym razem zamordowana zostaje tytułowa Evelyn Hardcastle. Jego zadaniem jest znalezienie mordercy.


Każde z wcieleń ma inne zdolności i inaczej postrzega świat. Bohater widzi te same wydarzenia z różnych perspektyw za każdym razem dostrzegając nowe szczegóły istotne dla sprawy. Ciekawa koncepcja.


Najsłabszym punktem książki jest niestety zakończenie, ale na szczęście nie jest ono tak złe, żeby zniwelować jej zalety.


#ksiazki #hejtoczyta #bookmeter

741979c3-2aa5-42b9-bb2b-63b9e0d99487

@tbjoka


Kiedyś przeczytałem wywiad z autorem i wyznał, że prace nad książką prawie zniszczyły jego związek, tak wymagające i problematyczne było dla niego wymyślenie całej intrygi. Jak widać, efekty były warte tego „drobnego” poświęcenia.

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: Pewnego razu w Hollywood


Autor: Quentin Tarantino


Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆


Bardzo lubię produkcje kinowe Quentina Tarantino, choć akurat "Pewnego razu... w Hollywood" jeszcze nie widziałem. Kiedy dowiedziałem się, że reżyser napisał też książkę o tym samym tytule, stwierdziłem, że zacznę od lektury, zanim obejrzę film, mając nadzieję, że skoro autor tak dobrze radzi sobie z pisaniem scenariuszy, to i powieść będzie świetna. Niestety - rozczarowałem się.


Pierwszym, co rzuca się w oczy i przytłacza, jest mnogość tytułów filmów oraz nazwisk aktorów i reżyserów przytaczanych w dialogach oraz wspomnieniach bohaterów. Być może dla osób głębiej zanurzonych w kinematografii i znających wspomniane produkcje byłoby to mniej męczące, jednak mnie takie wymienianie ich oraz kreślenie pewnych zależności między nimi nużyło. A propos kina z perspektywy Tarantino, warto zwrócić uwagę na dużą zaletę, czyli głębsze spojrzenie na reżyserię i grę aktorską. W kilku przedstawionych sytuacjach jest to naprawdę ciekawie pokazane i daje wgląd za kulisy Hollywood.


Powieść jest napisana dobrze, czyta się to całkiem lekko, jednak oczekiwałem po Tarantino czegoś więcej. Nie ma tu zbyt wielu interesujących dialogów, a postacie są płaskie. Tym, co najbardziej zniechęciło mnie do książki, była ilość dygresji, wspomnień i wątków pobocznych, skakanie z sytuacji na sytuację, dużo zbędnych szczegółów przy jednoczesnym braku większego powiązania z główną historią. To wszystko sprawiło, że gdybym miał przeczytać całość, odpuściłbym sobie. Większość przesłuchałem jednak w formie audiobooka w czasie spacerów i ostatecznie zapoznałem się z całą treścią powieści. Ostatecznie kiedy już udało się zawiązać jakąś fabułę bez przywoływania co chwilę kolejnych wspomnień bohaterów, słuchało się tego naprawdę dobrze. Szkoda, że mniej-więcej połowa książki jest nijaka, nudna, a czasami wręcz męcząca.


#hejtoczyta #ksiazki


(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: 11.2021)

dd6adb08-d499-4071-9369-86ed3dad7c40

rzadko kiedy nie udaje mi się dokończyć książki, a tu nie dałam rady. choć Tarantino uwielbiam. pewnie głównie dlatego, że film widziałam najpierw.

@zranoI książki co prawda nie czytałem, ale po filmie mam podobne odczucia do Ciebie. Wydaje mi się, że kluczem do pełnego docenienia jest dobra znajomość amerykańskiego kina wczesnych lat powojennych, których duża część, z różnych zresztą powodów, do Polski nie trafiła. Jak patrzę na ten cheat sheet https://wiki.tarantino.info/index.php/Once_Upon_a_Time_in_Hollywood_References_guide to trochę mi szkoda, że nie mam odpowiedniego backgroundu filmowo-kulturowego, żeby w pełni to dzieło Tarantino docenić.


Edit: ten artykuł też warto przeczytać zdecydowanie https://www.furiouscinema.com/1969-entering-new-hollywood/

@zranoI film to straszny syf bez scenariusza, tylko zlepek losowych scen, w większości niezbyt ciekawych. I piszę to będąc fanem reszty twórczości Tarantino.

Zaloguj się aby komentować

#nowosciksiazkowe


Wydawnictwo Wielka Litera otwiera nową serię książek z gatunku true crime.


Na początek w połowie lutego książka o Gertrude Baniszewski (to ta matka znana z książki Jacka Ketchuma i filmu Dziewczyna z sąsiedztwa).


W kwietniu druga książka o Carlu Panzramie, mordercy, gwałcicielu z lat 20.


#ksiazki #hejtoczyta #truecrime

4ee77ae4-3fee-4ef4-abc4-3e26726e57f6

Zaloguj się aby komentować

42 + 1 = 43


Prywatny licznik: 7+1=8


Tytuł: Zapiski żołnierza


Autor: Raymond Fontanet


Kategoria: inne


Wydawnictwo: Claroscuro


ISBN: 9788362498178


Liczba stron: 96


Ocena: 8/10


Książka, którą w sumie trudno jest nazwać książką — bardziej to ślicznie oprawiony notes w postaci książeczki, będący zbiorem odręcznych rysunków i notatek autora, wysyłanych podczas I wojny światowej do swojej córki. Jako że wydawnictwo Claroscuro prowadzi sprzedaż swoich książek praktycznie wyłącznie bezpośrednio, jak robiłem większe zamówienie książek przez nich wydanych, przejrzałem wszystko, co wydali i kupiłem wszystko, co było możliwe i wydawało mi się wartościowe I tak oto takie cudeńko trafiło na moje półki


Jak już pisałem, to bardziej jest coś w rodzaju pięknie oprawionego notesu, wypełnionego odręcznymi rysunkami i fragmentami listów, mających tłumaczyć małej córeczce autora skąd wynika jego nieobecność w domu i jak wygląda jego codzienność na froncie. I muszę przyznać, że wygląda to absolutnie przepięknie, zamieszczę w komentarzach kilka wybranych obrazków i możecie zgadywać, co one przedstawiają Moim zdaniem fenomenalny pomysł, żeby zarówno w taki sposób przedstawiać dziecku brutalny świat, jak i żeby 100 lat temu to wydać i pokazać światu. A słowa zdecydowanie nie są w stanie tego odpowiednio oddać.


I gdyby nie cena, to bym to absolutnie polecił. Ale 33 PLN za kilkunastominutową przyjemność, to, cóż, trochę dużo. Ale z drugiej strony wiem, że przy niższej cenie nie opłacałoby się tego wydać. Cóż, taki mamy klimat wydawniczy. Mimo to cieszę się, że taki skarbek pojawił się na mojej półce.


#bookmeter #ksiazki #hejtoczyta #wojna

8904c5f2-73a6-44c6-88a0-0b54c7f22bc7

Ciekawe, trzeba przyznać Z drugiej strony smutne, że taka książeczka w ogóle powstała - wojna to jedna z najgorszych rzeczy jaka może się nam przytrafić.

Zaloguj się aby komentować

41 + 1 = 42


Prywatny licznik: 6+1=7


Tytuł: Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej


Autor: Anna Sawińska


Kategoria: reportaż


Wydawnictwo: Czarne


ISBN: 9788381914147


Liczba stron: 280


Ocena: 9/10


Lubię książki z Azji, to absolutnie bez dwóch zdań. Jeśli będzie to reportaż, to jeszcze lepiej. A jeśli do tego reportaż z Czarnego, to shut up and take my money. I nie inaczej jest tym razem, cóż za niespodzianka


Autorka jest znawczynią Korei Południowej, którą zajmuje się od wielu lat, wiele lat również w Korei spędziła i pracowała, ma także męża Koreańczyka, więc tą koreańskością przeniknęła do szpiku kości. W związku z tym temat dla autorki bardzo naturalny — rola kobiet w tamtejszym, bardzo mocno patriarchalnym społeczeństwie. Mamy zbiór 8 opowieści, bardzo szczerych i z przeróżnych warstw społecznych, które wydaje mi się bardzo dobrze obrazują, z czym muszą się zmagać córki, żony, matki, pracownice, szefowe, kobiety życiowo bardziej zależne, ale i niezależne. I jest to życie bardzo, bardzo ciężkie, naznaczone przez mnogość zasad, tradycji, założeń, schematów, które często wręcz mają miejsce nawet poza granicami geograficznymi Korei. Chyba każda historia niestety ma także w sobie wspólny pierwiastek przemocy, bo przecież wyższą pozycję w społeczeństwie trzeba zaznaczać, najlepiej siłą. Z dodatkowych wartości książki mamy także jedną opowieść imigrantki z Azji Południowo-wschodniej, która musiała się do tych norm dopasować, ponosząc przy tym duże osobiste koszty.


Jak wspominałem na początku, książki o tematyce azjatyckiej wręcz z zasady mają moją sympatię, ten reportaż zdecydowanie sprostał tej sympatii i dużo po sobie we mnie pozostawił. Rola kobiet w dalekowschodnich społeczeństwach zdecydowanie jest do głębszego zapoznania, szczególnie przez pryzmat zyskiwania przez Koreę Południową zainteresowania, jeśli chodzi o aspekty kulturalne. Ode mnie dodatkowy plusik za pobudzenie wspomnień z wyjazdu do Korei Zasłużone polecenie.


#bookmeter #ksiazki #hejtoczyta #korea

3d006441-c0c3-4fa1-b2af-747e660dd770

Zaloguj się aby komentować

40 + 1 = 41


Prywatny licznik: 5+1=6


Tytuł: Lato, gdy mama miała zielone oczy


Autor: Tatiana Țîbuleac


Kategoria: literatura piękna


Wydawnictwo: Książkowe Klimaty


ISBN: 9788366505247


Liczba stron: 148


Ocena: 7/10


Troszkę zaległości recenzji przeczytanych książek mi się narobiło, pora nadrabiać. Zacznę od przedstawicielki literatury rumuńskiej, mimo bliskości geograficznej dosyć rzadko spotykanej na polskim rynku. Choć trzeba zaznaczyć, że jakkolwiek to brzmi, rumuńskości w tej powieści nie uświadczymy.


Więc o czym jest książka? O relacji syna i matki, pisanej z perspektywy czasu, której opis zalecił terapeuta podmiotu literackiego. Relacji bardzo trudnej, bo naznaczonej głęboką nienawiścią, spowodowaną obojętnością matki, kiedy dziecko najbardziej potrzebowało wsparcia i obecności. Relacji, której jak by się mogło wydawać, nic nie jest w stanie zmienić, która skończy się tak, jak się tego można by spodziewać — odcięciem się i, patrząc na dojrzałość dorastającego syna, jeszcze większym zagubieniem. W końcu jaki jest lepszy plan na wakacje niż wyjazd z kumplami do Amsterdamu, by w końcu przestać być prawiczkiem?


A jednak okazuje się, że wakacje będą wyglądały zupełnie inaczej — bo nie w tętniącym życiem Amsterdamie, a na spokojnej francuskiej wsi. Nie w towarzystwie kumpli i przygodnie spotkanych dziewczyn, a znienawidzonej matki. Jak to się mogło udać? Jedynym przekupstwem był samochód i możliwość się nim przejechania. Za taką nagrodę można ten miesiąc czy dwa jakoś przeboleć. A jednak ten czas staje się być przełomem w relacji rodzinnej, ale również w życiu bohatera. I zamiast obrazu kobiety, która "była mała i gruba, głupia i brzydka. Najbardziej bezużyteczna ze wszystkich matek, jakie dotąd istniały. [...] sterczała przed bramą szkoły jak żebraczka. Zabiłbym ją odłamkiem myśli.", mamy oczy mamy. Oczy, które "były oknami szmaragdowej łodzi podwodnej; były muszelkami wyrosłymi na drzewach; były pąkami w oczekiwaniu". Wszystko odmieniły zielone oczy mamy.


Powieść muszę przyznać niespecjalnie zapadająca w moją pamięć na pierwszy rzut oka. Jak wróciłem do przypomnienia sobie o niej po jakichś 3 tygodniach, to w mojej głowie była pustka. Ale wystarczyło otworzyć książkę i zauważyć charakterystycznie i "odręcznie" napisane tytuły kolejnych części, by bardzo duża liczba obrazów zaczęła wracać. Napisana ślicznym językiem, obrazy francuskiej wsi podczas czytania same nasuwają się przed oczy, jest też polski smaczny akcent Po prostu przyjemnie spędzone 2 godziny z lekturą, choć nic przesadnie wybitnego.


#bookmeter #ksiazki #hejtoczyta #rumunia

23183f8a-fdad-4c64-ae03-154f298fdd6c

Zaloguj się aby komentować

@Grzes_wu Grafik robiąc okładkę dał z siebie całe 30% (gość zielony jak Hulk, ale jego lewa ręka to już niekoniecznie)

Zaloguj się aby komentować

Jakie komiksy nie-superbohaterskie polecacie? Jakieś frankofony? Najlepiej jednotomowe po angielsku i po polsku. Chodzi za mną "Grand Prix" od Egmontu, ale przyjmę wszystkie rekomendacje w tym stylu.


#komiksy #hejtoczyta #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Tytuł: Przestrzeń objawienia (cykl)


Autor: Alastair Reynolds


Gatunek: Space opera, s-f


Ocena: ★★★★★★★★☆☆


"Niesłychanie stare, podróżujące wśród gwiazd maszyny. Przez miliony lat skrywały się między gwiazdami, czekając, aż następna cywilizacja zakłóci wielką galaktyczną ciszę. Istnieją tylko po to, by wykrywać pojawiające się inteligencje i je dławić. Nazywamy ich Inhibitorami."


Przestrzeń objawienia to cykl s-f, a dokładniej z rozmachem rozbudowana space opera stworzona przez Alastair'a Reynoldsa.


Konstrukcja cyklu nie odsłania swoich tajemnic na starcie, a jego poszczególne części są wyśmienicie ze sobą splecione w futurystycznym uniwersum, dla którego czas i przestrzeń to sprawa jedynie umowna.


Nietuzinkowi bohaterowie cyklu, mimo wyraźnych różnic, zostają na długo w pamięci, a emocje jakie wywołują w czytelniku potrafią zaskoczyć nawet tych najbardziej przenikliwych.


Osoby gustujące w rozwoju technologii, modyfikacji ciała i umysłu, oraz kosmologii czy skrajnych prognoz dla ludzkości, znajdą tu obfitą i wyjątkowo smakowitą ucztę.


Zalecana przez autora kolejność czytania to:


  1. "Przestrzeń objawienia",

  2. "Arka odkupienia",

  3. "Otchłań rozgrzeszenia".


Tomy "Migotliwa wstęga", "Prefekt", oraz dwa zbiory opowiadań, czyli "Diamentowe psy. Turkusowe dni" oraz "Północ galaktyki" mogą być czytane w dowolnym momencie, nie są one ściśle związane z trzema wcześniejszymi książkami.


#czytajzhejto #hejtoczyta #sciencefiction #ksiazki

adee2680-6ed3-47c6-9034-34d64996612c
spawaczatomowy userbar

Tytuł: Krótka historia filozofii


Autor: Nigel Warburton


Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆


"Krótka historia filozofii" to niezły wstęp do przygody z tą nauką. W książce omówiono poglądy wszystkich najważniejszych filozofów w formie czterdziestu krótkich rozdziałów (każdy ma nie więcej niż 6-7 stron). Użyty język jest zrozumiały i przystępny, dzięki czemu mógłbym polecić tę pozycję nawet młodzieży.


250 stron nie wystarczy oczywiście do dokładnego omówienia każdej myśli. Niektóre spłycono i strywializowano, jest to jednak naturalne w przypadku takiej formuły. W związku z tym, że nie skupiono się stricte na filozofii, a jednak również na historii, często to fakty historyczne i biografie stanowią większą część rozdziałów. Pozwala to na zdobycie pewnego kontekstu, choć trzeba zachować dystans ze względu na sposób opisywania poszczególnych poglądów przez autora - trudno mówić tu o obiektywizmie i podejściu naukowym. Subiektywne spojrzenie miejscami powoduje wypaczenie myśli filozoficznych, czasami przedstawiane są kontrargumenty, a czasami nie - brakuje konsekwencji. Z kolei równy podział każdego z rozdziałów powoduje mocne skondensowanie i przelecenie po łebkach w przypadku bardziej płodnych filozofów (przykład - starożytność), przy jednoczesnym męczącym rozwlekaniu innych (wczesne chrześcijaństwo).


Brakowało mi też nieco szerszego spojrzenia na każdą z postaci i ich poglądy. Autor zwykle wybiera jedną myśl przewodnią i to na niej się skupia, co jest kolejnym elementem spłycającym. Konsekwencji brakuje niestety również w opisywaniu przyczyn powstawania danej myśli, inspiracji wcześniejszymi pomysłami. Całościowo jednak, jeśli potraktować tę książkę jako typową propedeutykę, powinna sprawdzić się ona dobrze.


(opinia zmigrowana, pierwotna data publikacji: 10.2021)


#hejtoczyta #ksiazki #filozofia

cf58d6c7-de61-46b3-a9c0-040b16f0e6ff

Zaloguj się aby komentować

Czytelnicza inicjatywa od Igi Świątek:


12 książek lub więcej. Wyzwanie #czytamzIGA w 2023 r. #igaczyta


.


Czas na coś, na co jestem bardzo podekscytowana odkąd na to wpadłam. Dołącz do mojego czytelniczego wyzwania na 2023 rok! W poprzednim roku przeczytałam 20 książek. Mogłoby być ich więcej, ale sami wiecie... Lubię bardzo grube książki jak "Przeminęło z wiatrem", a poza tym jestem... trochę zajęta na co dzień. Chcę motywować samą siebie do tego, żeby czytać jak najwięcej, bo czytanie pozwala mi utrzymywać równowagę między moim życiem a pracą. Chcę też dzielić się z Wami tą pasją i zachęcać do tego, żeby czytać więcej. Dlatego zdecydowałam się stworzyć to wyzwanie na 2023 rok, kiedy chcę przeczytać 12 książek lub więcej. Dołączacie? To tylko jedna książka na miesiąc.


.


Możecie liczyć na różne niespodzianki (na ile pozwoli mi czas), np. moje krótkie recenzje przeczytanych książek oraz różne konkursy z nagrodami, które i Was mają zmotywować do czytania więcej. Stay tuned!


.


IGA


#ksiazki #hejtoczyta #tenis

383fadf0-0a54-443a-9321-ab8a9e7b846f

@smierdakow byłam z tym pomysłem "pierwsza" na hejto


https://www.hejto.pl/wpis/juz-po-postanowieniach-noworocznych-wiec-moge-spokojnie-zaproponowac-szanownemu-

Zaloguj się aby komentować