@kolasz przecież matematycznie zawsze zaokrąglamy do góry W sensie jak jest ",50" i więcej. Ta precyzyjna strava pewnie nieraz Ci zakręt ścięła i zarazem odjęła metrów, więc następnym razem jak pani od matmy uczyła
Krótki wypad aby sprawdzić ten słynny sklep CentrumRowerowe.pl - faktycznie fajny jest i dobrze zaopatrzony.
Ale mimo wszytsko lokal nie jest przesadnie duży i przez ogromną ilość asortymentu jest tam dość ciasno. A no i masa dzieciaków jeździ po nim na rowerach i trzeba mieć oczy dookoła głowy.
Jak się okazało, przełęcz Croco Domini 1 892 m n.p.m nie jest zamknięta bez powodu xD.
Wjeżdżałem od strony nasłonecznionej i właściwie nie było śniegu. Przeniesienie roweru przez zaporę już było bardzo trudne. Z drugiej strony wyglądało to zgoła inaczej.
Sumując około przez 1km prowadziłem rower w śniegu. Do tego na drodze sporo jeszcze nieuprzątnietych kamieni/kamyków/głazów.
Brak napotkanej żywej duszy przez kilka godzin i zapory na drodze wprowadzały apokaliptyczny klimat. Było cudownie, ale trochę się bałem xd
Zostało mi 90km do lotniska. Wylot o 18:40, więc powinienem zdążyć nawet jeśli pudło na rower zniknęło z krzaków.
Za kilka dni na kanale yt pojawi się relacja video z tej mikroprzygody, zapraszam do subskrybowania.
@Wagabundowy niebywale. Miejsce zamknięte ale nie dla Polaka. Cyk rower i jeszcze w relacji napisze że zapory i brak żywej duszy. To jest kwintesencja polactwa dlatego u nas jest jak jest.
W sumie zacząłem trasę zmieniać w trakcie dnia, skończyło się to nocnym podjazdem +700m na jakąś przełęcz(~1300m.) i noclegiem w namiocie przy drodze na wysokości 900m. Za ciepło to nie było xd
Improwizacja trwa dalej i właśnie robię podjazd +1650m na przełęcz Croce Domini(1892m) Po zrobieniu +600m czekał mnie znak, że przełęcz jest zamknięta xD
W google info, ze zamknięta od listopada do maja. Zatrzymałem zjeżdżającego motocyklistę i powiedział, że na wysokości 1800m jest metrowa blokada, ale może dam rade rower przerzucić a śniegu jest mało.
No to oczywiście nie zawróciłem i jadę w górę. Jeszcze 7.2km +524m.
Już odechciało mi się MTB na ~23kg gravelu z torbami i odpuszczam dwa jeszcze większe podjazdy które miałem zaplanowane na kolejne dni xd. Trasa przypominała trochę Palenica Białczańska->Dolina Pięciu Stawów.
Jestem bardzo zadowolony jak mało rower wypychałem. Właściwie niewiele więcej to rower sprowadzałem, bo było tak stromo/takie gruzy, że nie byłem w stanie zjechać.
Po tym podjeździe ze zdjęcia, było ~4km płasko/w dół i podjazd na kolejny wierzchołek +300m w 5km.
@austrionauta na początku po zmroku jak przyleciałem schowałem pod mostem, ale było to ruchliwe miejsce. Rano wróciłem owinalem folią stretch i leży na widoku przy innych śmieciach.
@Wagabundowy no to mnie zaintrygowałeś, o ile sobie nie żartujesz. ja bym tam nie ufał aż tak bardzo włoskiemu bałaganowi. to jestem ciekaw dalszych operacji logistycznych:)
Po weekendzie z dziećmi wreszcie trochę kręcenia samemu. Uff, normalne ludzkie tempo, ulica i nokautujący #wmordewind. Żeby nie było zbyt nudno złapała mnie ulewa ale równie szybko jak zmokłem tak i potem wyschnąłem
@tufro A jak już pałacyk w Okuniewie zaliczyłeś, to może następnym razem poligon też? Polecam "mostek" na rzece Długiej w Mostach Kalińskich, urokliwe miejsce
Za 7 godzin samolot do Bergamo. Pierwszy nocleg pod dachem, bo zanim złożę rower i schowam pudło to już będzie ciemno i nieprzyjemnie będzie szukać miejsca na rozbicie namiotu.
Wytyczyłem sobie trasę ~400km wokół jeziora Como odbijająca w góry na trasy MTB, trzy absurdalne podjazdy +-1200m w ~20km. Bardzo możliwe, że się wycofam i pojadę płaskimi terenami przy jeziorze.
Bardzo fajne pudło na rower dorwałem, bo jest tak szerokie, że nawet nie musiałem pedałów demontować.
Postanowiłem wypróbować aplikację Komoot do wyznaczania trasy i ogólnie wyszło elegancko - zwłaszcza w mieście, gdzie uwzględnia po której stronie jezdni jest ścieżka rowerowa. Niestety w lesie już gorzej, bo nie bierze pod uwagę większości leśnych dróżek. Ale mimo to odkryłem kilka fajnych miejscówek, więc polecam
Siemka rowerowe świry. Przymierzam się do kupna swojego pierwszego roweru typu szosa/gravel z znanego sklepu o nazwie decathlon. Z racji iż ma być to tani, nie do zajechania sprzęt, na okazjonalne wypady na ścieżki rowerowe po mieście i okolicznych wioskach, to mój wybór padł na tribana rc100 ale w wersji damskiej, czyli easy. Czy wersja damska różni się czymś jeszcze od męskiej, niż szerokością kierownicy i siodełkiem? Wydaje mi się ze tak to, to jest oto ta sama geometria. Na plus w damskim ze są klamkomanetki i dodatkowe klamki hamulca na kierownicy. Pytam, bo w sklepie przemiałem się do męskiej M, a chce taki rozmiar damski i zastanawiam się czy można zamawiać w ciemno.
nie, nie chce używki za te pieniądze i nie chce dokładać do „lepszego” wyboru
Tez mam rc120 i Ci powiem, że porównywałem miesiącami, szukałem. Sam chciałem pierwotnie rc100 ale jeżeli będziesz nim jeździć by wykręcać kilometry a nie tylko do pracy czy po ziemniaki na ryneczek lidla to brałbym rc120 jak możesz dorzucić kasę. Pomiędzy nimi jest przepaść jakość=komfort.
@Michcic panie, żadne kilometry. Mam inny rower do zabaw, który pochłania mój czas. Ten to ma służy do przejechania się z dziewczyna po okolicy rowerem, z mega powolnym tempem, na zasadzie zwiedzania okolicy a nie walki o czasy
Pierwsza przejażdżka nowym rowerem- Esker 6- jestem mega zadowolony. Od czasu gdy ukradli mi z piwnicy trekinga Moongose Pro (czyli z jakieś 10 lat temu) jeździłem na góralu. Trasy różne, średnio po 40-60km, ale zdarzyła się i 120 (Kraków- Kato). Zapomniałem, jakie to przyjemne, gdy depniesz i rower sam jedzie.... musiałem gębę zamykać bo muchy wpadały, a nie mogłem się banana z twarzy pozbyć....
Rozgrzewka przed pracami na ogrodzie - wyjechaliśmy o 9 i już grzało a praktycznie zero rowerów, ludźmi dopieprzyło jak już wracaliśmy po zakupach wędlin w Rogożu. Wyłączam powiadomienia z tagu bo się będzie działo na weekend...
Miały być przyjemne asfalty na rozgrzewkę przed weekendem, ale nie przybliżyłem mapy dostatecznie i zaplanowałem atak na jeden z #kwadraty od d⁎⁎y strony, co skończyło się na kilku podejściach do gnoja i brodzeniu w błocie na polach. No ale nikt nie mówił że żywot kwadraciarza jest łatwy.
A tak przy okazji, bo może jestem w błędzie - pierwszeństwo pieszego dochodzącego do pasów dotyczy tylko puszkarzy czy spandeksiarzy też?
Bo dzisiaj pod koniec trasy barankowicz napierdalał dzwonkiem na dziewczynkę circa 12 lat, która już miała stawiać nogę na pasach na ścieżce, bo przecież ON k⁎⁎wa jedzie!!!
edit: pomijając niebieskie na mapie to trasa jest za⁎⁎⁎⁎sta, chyba moja nowa ulubiona...
@wonsz dotyczy kazdego uzytkownika ruchu, wiec nalezy mu sie mandat. U mnie w miescie juz sie za nich wzieli, mam nadzieje ze bedzie to akcja ogolnopolska. Milo sie patrzy jak ich łapią za jazde ulica bez pobocza obok ktorej jest DDR.
Milo sie patrzy jak ich łapią za jazde ulica bez pobocza obok ktorej jest DDR.
@Cybulion też jestem tego zdania...ale to nie jest takie proste. Wjeżdżałem dzisiaj do Kątów od strony Kilianowa i nagle po lewej stronie drogi jest zjebany CPR falujący na wjazdach do posesji. No nic, prawilnie zjeżdżam na lewo i kilkaset metrów dalej okazuje się, że jedyne co mogę z tego cpru zrobić to włączyć się do ruchu w drogę z (chyba) nowej wsi wrocławskiej, po czym próbować wjechać z podporządkowanej na drogę którą mogłem jechać mając w dupie zjebany CPR. Jeden z lokalsów był mądrzejszy i jebał jezdnią.
@wonsz nie no tutaj mowie o przykladzie idealnej drogi rowerowej z tych kostek co na rolkach sie plynie, 4km drogi prostej i płaskiej i drodze dla aut bez pobocza gdzie jest w huk ruch i jazda rowerem to powodowanie korka bo nie ma jak wyprzedzic. Najpierw płakali żeby byly te drogi rowerowe a potem i tak w tych za małych lajkrach cisna asfaltem.
Nie wiem jak ich policja nagradza ale po minach widać że dosadnie. A i kazdego rowerzyste biora na alkomat, od jakiegoś pół roku wielu znajomych mi nawija że po browarze tylko taksówka a na ryby pieszo bo ciachają
@moderacja_sie_nie_myje a możesz proszę podlinkowac źródło tych rewelacji? Serio, chcę być prawilnym uczestnikiem ruchu drogowego i jak się mylę to się z chęcią dowiem i podziękuję.
@wonsz piesi mają pierwszeństwo o ile są stosowne znaki pionowe a nie jedynie namalowane pasy. Wydaje mi się, że w wielu miejscach się za to wzięli, a w wielu nadal brakuje oznakowania stąd takie sytuacje