#dwanascieksiazek

16
245

860 + 1 = 861


Tytuł: Na zachodzie bez zmian 

Autor: Erich Maria Ramarque 

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Dom wydawniczy Rebis

Format: e-book

ISBN: 978-83-7818-287-0

Liczba stron: 204

Ocena: 9/10


Prywatny licznik: 15/30


Brutalna, wstrząsającą, pokazującą praktycznie każdy aspekt I wojny światowej z perspektywy szeregowego żołnierza. 

Niektóre ze scen potrafią wryć się w pamięć. Podobało mi się, że w powieści nie brakowało refleksji i kładła spory nacisk na to co udział w wojnie potrafi zrobić z ludzką psychiką. Ciekawe były też opisy na jakim poziomie świadomości człowiek funkcjonuje w trakcie samej walki, gdzie znikają myśli i rządzą nim automatyzmy. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

25ee05ce-f6ad-47ac-a38f-9d9c17e0866c

Zaloguj się aby komentować

857 + 1 = 858


Tytuł: Yellowface

Autor: Rebecca F. Kuang

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788379649617

Liczba stron: 429

Ocena: 8/10


#dwanascieksiazek 12/12


Fabuła opowiada o młodej, niespełnionej pisarce Juniper, której droga zawodowa nie ma powodzenia. Natomiast jej bliska "koleżanka" z studiów Athena, osiąga niesamowity sukces pisarski już od startu działalności. Juniper jest świadkiem przypadkowej śmierci Atheny i postanawia ukraść jej szkic na nową książkę która otwiera dla niej nowy świat - świat sukcesu zawodowego i sławy.


Książka napisana bardzo przystępnym językiem. Dużo dookoła motywów związanymi z dzisiejszymi social media, hejtu i razizmu, które dodają realizmu powieści. Fajnie został przedstawiony rynek wydawniczy od kulis. Warto także zwrócić uwagę na wpływ świata wirtualnego na główną bohaterkę - rzadka sytuacja we współczesnej literaturze, a emocje jak najbardziej realne.


Jedynie końcówka lekko mnie zawiodła pod kątem fabularnym.

Okładka na duży plus. Prosta ale idealnie się wpasowuje do klimatu książki

Chętnie polecę tą pozycje. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Idealnie mi się wpasowała przy podróży pociągiem.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

fc98730c-3dee-40d8-ad88-2a3564bceef1

Zaloguj się aby komentować

856 + 1 = 857


Tytuł: Terytorium Komanczów

Autor: Arturo Pérez-Reverte

Kategoria: publicystyka literacka, eseje

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

ISBN: 9788374952712

Liczba stron: 130

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 23/24


Arturo Pérez-Reverte przez ponad 20 lat był korespondentem wojennym. Mi był znany głównie jako autor świetnych powieści - historycznych lub takich o zabarwieniu historycznym, zawsze przesyconych nawiązaniami do hiszpańskiej kultury.

Poza powieściopisarstwem i dziennikarstwem jest to także autor innej publicystyki - tak jak ten utwór, na granicy eseju i wspomnień.


Sama książka opowiada o wojnie, jednak tutaj na wojnę patrzymy oczami korespondentów wojennych. Wspomnienia - wiele nazwisk, miejsc, wydarzeń znanych i komentowanych oraz jednostkowych tragedii przeplata (a może jest przeplatane?) krótkim obrazem pracy ekipy dziennikarskiej, oczekującej na zburzenie mostu, do którego może nie dojść.


Książka bardzo ciekawa, niosąca duży ładunek emocjonalny. Stanowi dobre uzupełnienie Paragrafu 22 i Na zachodzie bez zmian - wraz z Terytorium Komanczów mogą stanowić swoisty "tryptyk wojenny", pokazujący okrucieństwo i bezsens wojny z różnych perspektyw. 


wojna jest jedna


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

5e8ddd9a-7b2b-41c5-95d8-17d4b9238a74

@moll "13 wojen i jedna" Millera idealnie pasuje do zestawienia, Krzysztof niestety się wychuśtał, bo za zaangażowanie w pracę którą żył przypłacił ptsd z którym sobie nie poradził. "Króla szczurów" Clavella czyta się lekko podobnie jak paragraf 22 ale przekaz jest tak samo mocny. Do tego "Rojsty" Konwickiego- starsza pozycja, kawał solidnego literackiego rzemiosła, Tadeusz był prekursorem literatury antywojennej, członkiem wileńskiego AK, więc obserwacje są z pierwszej ręki. No i jest jeszcze taka postać, również z wileńszczyzny jak Romuald Warakomski, za dużo o nim pisać, gość był nadczłowiekiem: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Romuald_Warakomski Napisał książkę "komórka legalizacyjna sztabu okręgu wileńskiego armii krajowej", czyta się to dość ciężko bo to jest jakby raport pracy połączony z autobiografią, ale kapitalnie opisuje to rzeczywistość wojenną na Kresach. Jeszcze "cienka czerwona linia" i masa innych tryptyk ogólnie ciekawy zmontowałaś, nieoczywisty.

Zaloguj się aby komentować

849 + 1 = 850


Tytuł: Rozmyślania 

Autor: Marek Aureliusz 

Kategoria: Filozofia

Wydawnictwo: Łukasz Tomys Publishing

Format: audiobook

Liczba stron: 171

Ocena: 9/10


Prywatny licznik: 14/30


Zdecydowanie przydaje się do praktyki stoickiej. Zyskuje przy kolejnym przeczytaniu(odsłuchaniu). Dobry lektor, bardzo klimatyczny.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz #dwanascieksiazek

#bookmeter

1155c855-9ab2-44ec-93fa-8a03fc45ea9b

Zaloguj się aby komentować

826 + 1 = 827


Tytuł: Opowieści niepokojące 

Autor: Joseph Conrad 

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: ISBN 978-83-7278-710-1

Liczba stron: 209

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 13/30


Zbiór pięciu opowiadań, w których zawarte jest trochę egzotyki, odrobina tajemnicy i garść załamań psychicznych. Opowiadania napisane fajnym stylem, jest trochę klimatu, no i tyle. Brakowało mi w nich jakiegoś wyraźnego wykończenia, czegoś co by mnie w nich urzekło, jakieś takie miałkie były. Jedno mi się w miarę podobało, dwa takie średnie i dwa słabe. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

113bfc06-2441-45ed-8f89-ffbbc3ffe381

Zaloguj się aby komentować

824 + 1 = 825


Tytuł: Na Zachodzie bez zmian

Autor: Erich Maria Remarque

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 9788375103908

Liczba stron: 192

Ocena: 9/10


Prywatny licznik: 22/24


W momencie kiedy wychodziła, musiała być wstrząsająca, przynajmniej takie mam odczucia, czytając to z pozycji "wygodnego fotela". Mimo upływu dekad, nadal robi wrażenie. Pewnie opisana brutalność nie na każdym (mimo wszystko łatwiej teraz o dostęp do drastycznych treści) aktualnie je zrobi. Jednak poza tym książka niesie uniwersalne prawdy i przemyślenia na temat pokoleń wojennych, na temat samej wojny, życia, ideałów, autorytetów.

To jest to, czego brakowało mi w Kolumbach Bratnego, a samo cisnęło się na myśl.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

44918e72-8955-4795-ac1e-38fcf9d54bbb

Zaloguj się aby komentować

816 + 1 = 817


Tytuł: Cukiernia w płatkach wiśni

Autor: Kuang Feng

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: MANDO

Format: e-book

ISBN: 9788327739681

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 21/24


Do tej pory nie miałam okazji czytać niczego rodem z Tajwanu, więc "utwór zapoznawczy" mogę uważać za udany.


Cukiernia to powieść obyczajowa, osadzona we współczesności. Ma w sobie coś "azjatyckiego", taki rys narracyjny, który przewijał się u innych autorów z tamtego zakątka świata. Jednak tutaj zdecydowanie na plus dialogi - są bardzo naturalne. Wszystkie opisy są ładnie poprowadzone, podobało mi się szczególnie odwołanie do barw, nasycenie ich symboliką i ich korespondencją do uczuć bohaterów. Nie narzucało się to, a harmonijnie współtworzyło klimat.


Sama książka to takie "ku pokrzepieniu serc" współczesnych, zagubionych, młodych ludzi. O poszukiwaniu sensu, pomysłu na siebie. O wolności i o poczuciu obowiązku. Ale też o tradycji, odkrywaniu na nowo tego, z jakiej kultury wyrastamy.


Dodatkowy atut, przynajmniej dla mnie, obok fabuły to to, że autorka w umiejętny sposób zapoznaje czytelnika z historią i kulturą ciastkarską Tajwanu i Japonii. Jest w tym trochę technikaliów, ale na tyle, by fabuła zachowała sens i umiar.


Taki dobry comfort book, ale z cukiernictwem w tle.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

8eea840d-ec65-4292-bc5d-018114ceb768

@moll dopiero co pisałaś, że starasz sie nie niszczyć cudzych planów czytelniczych recenzjami, a tu już muszę inwentaryzacje kupki zrobić bo mnie zaciekawiło

Zaloguj się aby komentować

807 + 1 = 808

Prywatny licznik: 6/12


Tytuł: Makbet

Autor: William Shakespeare

Kategoria: tragedia

Wydawnictwo: GREG

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7327-022-0

Liczba stron: 136

Ocena: 7/10


Makbet, tragedia w V aktach, która wcale tragiczna nie jest, a powiedziałbym wręcz, że jest odwrotnie. Czyta się bardzo szybko i sprawnie, nie dłuży się, czym prawdę mówiąc byłem dość zaskoczony, bo moje wyobrażenie o tej lekturze było takie, że pewnie podziała jak środek nasenny. Długość (czy może krótkość) utworu zdecydowanie na plus.


Ciekawie oglądało się upadek głównego bohatera, jego przemianę ze szlachetnego męża w pozbawionego skrupułów i znienawidzonego tyrana. Od początku wiadomo było, czym skończy się ta historia, jednak i tak ciekawość wzbudzało to, jak do tego dojdzie. Główni bohaterowie są wyraźni, historia jest raczej prosta, co jest dobre w przypadku utworu tworzonego z myślą o teatrze. Nie brak w nim jednak intrygujących rozwiązań i smaczków, których wyłapanie wymaga jednak jakiejś uwagi. Podobały mi się zwłaszcza echa pewnych słów, które rozbrzmiewały ironią w późniejszych aktach.


To, co najbardziej przypadło mi do gustu, to uwzględnienie elementów paranormalnych. Czarownice, mimo, że ich obecność na kartach jest raczej krótka, naznaczają nią całą opowieść, będąc katalizatorem tragicznych wydarzeń. Motyw obłędu, zarówno Makbeta jak i jego żony, również był przedstawiony w sposób pobudzający wyobraźnię. Walka, śmierć, władza, krew, okrucieństwo, podstęp, wyrachowanie - wszystkie te elementy plączą się ze sobą, łączą i mieszają wzajemnie. Fajna lektura, jestem zadowolony.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytanie #literaturapiekna #tragedia #dwanascieksiazek #czytajzhejto

679eb1a5-69d5-4acb-b3f2-869a4b716f8b

@Piechur zapuściłam sobie ostatnio Makbeta z Fasbenderem w roli tytułowej, ale chyba byłam zbyt zamulona żeby to oglądać bo niemiłosiernie mi się nudziło. Za to książkę omawialiśmy w liceum i pamiętam, że mi się podobała. Może nawet wrócę po lekturze twojej opinii

Zaloguj się aby komentować

804 + 1 = 805


Tytuł: Tektonika uczuć

Autor: Eric-Emmanuel Schmitt

Kategoria: utwór dramatyczny

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

ISBN: 9788324010349

Liczba stron: 142

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 20/24


Tektonika to dramat, ale napisany w taki sposób, że czyta się go przyjemnie. Dialogi są po prostu dobre, zaś didaskalia na tyle krótkie i literackie, że bardziej przypominają szkic powieści niż uwagi techniczne dla reżysera i scenarzystów.


Jeśli zaś chodzi o samą treść. Jest to książka o miłości. O intrydze. O pysze. Historia jest wciągająca i angażująca. I z ładnym, możne nawet zbyt ładnym i z lekka moralizatorskim zakończeniem. Ale mi się podobało.


Polecam serdecznie


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

3b10cea2-87d2-4a69-a85d-c3f1c5a3311a

Zaloguj się aby komentować

787 + 1 = 788


Tytuł: Lśnienie

Autor: Stephen King

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383523873

Liczba stron: 568

Ocena: 6/10


#dwanascieksiazek 11/12


Jeden z najbardziej znanych tytułów Kinga.


Autor po raz kolejny pozwolił mi jako czytelnikowi wniknąć w głowy bohaterów jego książki i obserwować nie tylko ich zmagania z tajemnicą czającą się w hotelu Panorama, ale również własną przemianą, czy też odkrywaniem jasnych i ciemnych stron swojego własnego i nieprzewidywalnego umysłu


Miałam trochę wyższe wymagania, natomiast pozycja była dla mnie po prostu dobra.

Klasycznie, rys psychologiczny postaci zrobiony świetnie oraz pokazanie to, jak zmieniały się ich głowy.

Bardziej niż grozę, czułam tutaj brutalność po prostu. Delikatnie mi się dłużyła ta powieść.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz\

#bookmeter

b1565406-0b28-4571-9552-785db097d6a9

Zaloguj się aby komentować

754 + 1 = 755

Prywatny licznik: 5/12


Tytuł: Cierpienia młodego Wertera

Autor: Johann Wolfgang Goethe

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: GREG

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7327-161-6

Liczba stron: 108

Ocena: 6/10


Historia nieszczęśliwej miłości Wertera do zaręczonej kobiety opowiedziana za pomocą listów, które bohater pisze do swojego przyjaciela Wolfganga (pierwsze dwie części), oraz noty "Wydawca do czytelnika", która zawiera w sobie informacje na temat ostatnich dni zakochanego przekazanych za pomocą narracji trzecioosobowej, a także urywków listów i notatek.


Staram się obecnie nadrobić zaległości z czasów szkolnych, gdy większą część obowiązkowych lektur omijałem szerokim łukiem. Nie mogę powiedzieć, że żałuję, iż nie przeczytałem Cierpień... wcześniej. Nie uważam się za człowieka pozbawionego romantyzmu i jakiejś wrażliwości na piękno, ale z Werterem trudno było mi się utożsamić, a ze względu na formę powieści trochę ciężko mi się ją przyswajało.


Werter jest bohaterem wrażliwym, porywczym, uczuciowym, spędzającym większą część czasu w swojej głowie, skupiając się głównie na uczuciach i odczuciach. Jest przy tym niezwykle naiwny, romantyzując na temat pracy chłopskiej, samemu będąc dość uprzywilejowanym i posiadającym aż nadmiar wolnego czasu. Jest raczej dobry, a przynajmniej lubi tak o sobie myśleć, jednak bez opamiętania wpycha się pomiędzy narzeczeństwo - Lotę i Alberta - stając się jednym z wierzchołków miłosnego trójkąta, choć dobrze zdaje sobie sprawę, że nie powinien tego robić. Możemy go sobie określić jako bohatera tragicznego, współczuć mu i żałować, co zresztą narracja z jego perspektywy ma chyba ułatwić, jednak czuję, że gdyby ktoś podobny pojawił się w moim otoczeniu, to zamiast na litość mógłby raczej liczyć na niezbyt przyjemne traktowanie (Albert był bardzo cierpliwy i wyrozumiały).


Co do samej formy, to uważam ją za interesującą - zarówno listy jak i powieść szkatułkową zamykającą dzieło. Wszystko zmienia się w miarę rozwoju uczuć bohatera, pojawiają się motywy cierpienia, beznadziei, obłąkania. Same listy czytało się raz lepiej, raz gorzej. Najcięższy fragment (na szczęście krótki) pojawia się pod koniec w formie pieśni Osjana, które są opowieścią w opowieści - nie mogłem się zorientować, co się właściwie dzieje i kto jest kim.


Ogólnie uważam, że Cierpienia młodego Wertera spokojnie można sobie odpuścić. Na ich korzyść działa mała ilość stron - nie wyobrażam sobie czytania tego dzieła, gdyby było choć dwukrotnie dłuższe. Nie mogę też powiedzieć, że czytało się to dzieło źle - niekiedy trochę mnie nudziło, ale w miarę zbliżania się do punktów kulminacyjnych nabierało tempa i mocy. Ale jako lektura obowiązkowa? Hmm...


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytanie #literaturapiekna #dwanascieksiazek #czytajzhejto

d12da0e9-81d7-4c6b-9478-ec79ea144322

To jest jedna z dwóch lektur, które mnie autentycznie pokonały i nie doczytałem do końca... jak podczas omawiania okazało się, że na koniec książki bohater umiera to się dość ekspresyjnie zacząłem z tego cieszyć... nie polecam nikomu

Zaloguj się aby komentować

735 + 1 = 736


Tytuł: Droga bez końca

Autor: Kamil Gopaniuk

Kategoria: powieść przygodowa

Wydawnictwo: Cyfryzacja Sp. z o.o.

Format: książka papierowa

ISBN: 9788397444607

Liczba stron: 448

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 19/24


Najtrudniejsza recenzja, którą przyszło mi publikować na #bookmeter. Łatwiej sobie pozrzędzić, gdy nie zna się autora. W tym miejscu pozdrawiam serdecznie kolegę @tosiu


Droga bez końca to powieść przygodowa, więc to, czego się po książce spodziewałam to odrobina rozrywki i w tym książka spełnia swoje zadanie. Nie jest to literatura szczególnie ambitna, ani wybitna. Za to przyzwoity z niej "zabijacz czasu". Taka książka do poczytania w poczekalni lub komunikacji miejskiej.


Powieść jest napisana lekko. Czyta się to w miarę dobrze i szybko, jak już się przywyknie do stylu autora. Fabuła jest z lekka naiwna, z początku trochę rozwleczona, nie do końca wiadomo gdzie ma to wszystko dobrnąć do końca. Więcej dynamiki mamy w drugiej części książki. Zakończenie mocno średnie, ale jest w tym jakaś konsekwencja. Pomysł na historię jako taką był całkiem fajny.


To, co gdzieś trochę zawiodło to od początku osadzenie powieści w czasie. Praktycznie przez ponad połowę książki nie wiedziałam, w jakich czasach rozgrywają się wydarzenia (nie miało to szczególnego wpływu na fabułę, po prostu poza umocowaniem w miejscu, lubię także znać czas). Nie zagrały też opisy, szczególnie przyrody - są rozwleczone, często "nieprzekonywujące", jest dużo powtórzeń, trochę tak jakby autor sam siebie próbował przekonać co do scenerii. Nie podobało mi się również wybiórcze wrzucanie "staropolszczyzny", która ewidentnie nie pasowała do całości warstwy językowej - tutaj poprowadzenie warstwy językowej współczesną polszczyzną spokojnie dałoby radę, byłoby też po prostu konsekwentne. Dialogi z lekka drewniane, nie wszystko brzmiało naturalnie, ale można przeboleć. No i wrzutki o zabarwieniu erotycznym - im bardziej szczegółowe tym bardziej nieporadne, książka nie straciłaby na pominięciu tej "maniery" współczesnego pisarstwa.


Podsumowując - książka średniaczek, ale jak na debiut jest całkiem przyzwoicie. Jeśli chcecie czegoś lekkiego, jak najbardziej się nada.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

3ed297c4-58a8-4bf5-b989-76f889ebe92b

@moll Też właśnie kończę, mam może lekko inne odczucia, ale z oceną na pograniczu 6-7 się zgadzam.

Nie planuję pisać recenzji. Kupiłem w pakiecie ebooka i papierowe wydanie, bo staram się wspierać niezależnych twórców, którzy chcą coś zmienić na naszym rodzimym poletku książkowym i doceniam wszystkie przejawy "chce mi się, choć wiem, że nie będzie łatwo".

Zaloguj się aby komentować

712 + 1 = 713


Tytuł: Diuna

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: REBIS

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381884082

Liczba stron: 784

Ocena: 6/10


#dwanascieksiazek 10/12


Sam wątek fabularny, jak i zamysł na grę polityczną, ekologiczną i zdrad bardzo ciekawy. Szczególnie ekologia i tematy wokół ekosfery Arrakis mnie ciekawiły, ale to dlatego że sama dosyć się interesuję biologiczną stroną nauk

Ale kurcze, jakoś język do mnie nie do końca trafił. Pierwszą połowę czytało mi się całkiem spoko, potem było już lekko wymęczone. Gubiłam się delikatnie w wątkach i nie znalazłam wszystkich odpowiedzi. Po przeczytaniu posiłkowałam się streszczeniem na youtube - aby mieć pewność że wszystko dobrze zroumiałam. Dodatkowo postacie, oczywiście w moim odczuciu, były mocno bezosobowe. Nie do końca czułam ich emocji. Działanie zero jedynkowe.


Może to dlatego, że dotąd miałam bardzo mało styczności z gatunkiem SF? Albo po prostu ta pozycja nie jest dla mnie. Raczej nie sięgnę po kolejne tomy.


Aczkolwiek po filmy (których nie miałam okazji jeszcze obejrzeć) bardzo chętnie sięgnę w niedalekiej przyszłości.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

4b74529c-163d-46b4-ba53-24d2e0e43a21

@Trypsyna Probówałem zmierzyć się z Diuną, ale mnie przerosła. Książka wydaje mi się przegadana, a bohaterowie bez wyrazu. Wymeczylem bez większego zrozumienia. Może w przyszłości spróbuję przeczytać tę książkę ponownie.


Nowej ekranizacji nie oglądałem. Wiem, że w latach 80. Lynch nakręcił pierwszą ekranizację Diuny, ale ten film nie cieszy się dobrymi ocenami.

Zaloguj się aby komentować

707 + 1 = 708


Tytuł: Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości

Autor: Michał Bilewicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: MANDO

Format: e-book

ISBN: 9788327736864

Liczba stron: 277

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 18/24


Trochę się rozczarowałam... Spodziewałam się po tej książce czegoś więcej. Dostałam w niej niewiele więcej niż sama zaobserwowałam, okraszone garścią nowej wiedzy, trochę spłyceń i uproszczeń oraz podprogowy przekaz własnych preferencji politycznych autora.

Nie była to książka zła, ale momentami nie była to książka komfortowa, chociaż z zupełnie innych powodów niż tytułowa trauma.


Chociaż nadal uważam, że dobry wstęp do podjęcia dyskusji o demartyrologizacji historii i społeczeństwa.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

a7de1c35-3498-425d-855b-3135aede58da

@Yes_Man spoko, drugi raz bym po to nie sięgnęła. W sumie najwartościowsza była pierwsza część o samej traumie

Autor trochę jak Harari - póki jest część historyczna/teoretyczna to się czyta dobrze, a im bliżej teraźniejszości, tym więcej treści "podskórnych"

@JapyczStasiek tak, tylko Transnaród to bardziej strona polityczna z tego co widzę, za to Traumaland o politykę zahacza, ale w ujęciu, jak polityka używa historii i socjotechnik do pracy traumą na swoją korzyść w sondażach i głosowaniach. Tutaj masz osadzoną w realiach psychologię

Zaloguj się aby komentować

705 + 1 = 706


Tytuł: Potęga teraźniejszości 

Autor: Eckhart Tolle 

Kategoria: Rozwój wewnętrzny 

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: e-book

ISBN: 978-83-7579-254-6

Liczba stron: 258

Ocena: 9/10


Prywatny licznik: 12/30


Książka z kategorii rozwój wewnętrzny/duchowy i poleciłbym ją osobom, które już mają jakieś doświadczenie w tym temacie. Bez tego, przez momentami dosyć spory bijący z niej mistycyzm, może być uznana w całości lub w jakichś jej częściach za dyplomatycznie mówiąc niezbyt zrozumiałą.


Książka skupia się na temacie teraźniejszości, uważności, obecności, istnienia, prawdziwego ja i ego. Znajdziemy w niej wiele odniesień do nauk Jezusa, Buddy, a nawet samego Marka Aureliusza. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autor w sposób prosty i zrozumiały tłumaczy sens ich nauk, który w oryginalnym tekście może być trudno uchwytny. Przy czym nie identyfikuje się z żadną filozofią ani religią, a te odniesienia pokazują, że ludzie w różnych nurtach dochodzili do bardzo zbliżonych do siebie wniosków.


 Nie było w niej nic czego już bym nie wiedział, lecz zawarte w niej słowa trafiały do mnie. Autor skutecznie kierował moją uwagę w stronę stanu skupienia i uważności. Niejednokrotnie, samoistnie załączał mi się mindfulness zarówno w trakcie czytania, jak i po lekturze. Książka dobrze ze mną rezonuje i jeszcze do niej wrócę.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

6f2145eb-e635-43d6-92e7-8a8efdfef8cc

@splash545 jest jeszcze wersja pod tytuem:"praktykowanie potegi teraźniejszości", tak samo E. Tolle, taka jakby sciagawka, streszczenie najwazniejszych rzeczy z glownej ksiazki, polecam, zeby czasami sobie przypomniec:)

703dc830-c6af-4544-aead-a1f6d0f11178

Zaloguj się aby komentować

687 + 1 = 688

Prywatny licznik: 4/12


Tytuł: Cyberiada

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-08-05528-1

Liczba stron: 503

Ocena: 7/10


Kolejna niezwykła pozycja w dorobku Lema i to w dodatku taka, z której sam był zadowolony. Istny kocioł, w którym autor miesza style, bawi się formą, językiem i doprawia to wszystko ogromną ilością rozważań filozoficznych i religijnych, okraszając je przy okazji sporą dawką humoru.


Cyberiada to zbiór opowiadań o różnej długości, których bohaterami jest dwójka znakomitych Konstruktorów w postaci robociej: Klapaucjusza i Trurla. Mierzą się oni z wyzwaniami, które sami sobie stawiają, chcąc udoskonalić świat lub dokonać rzeczy niezwykłych, a także z zadaniami stawianymi im przez władców odległych krain i planet. Forma dzieła przypomina nieco Dzienniki Gwiazdowe, a same opowiastki swój początek biorą z Bajek Robotów, w których autor dostrzegł duży potencjał.


W historiach mieszających w sobie elementy science-fiction oraz baśni Lem korzysta chyba ze wszystkich sztuczek ze swojego warsztatu literackiego. Jest sprytny, inteligentny i kreatywny do poziomu, który ciężko mi jest w ogóle pojąć. I to jest mój główny problem: wychodzi, że jestem na tę książkę za głupi. Fragmentami wymęczyła mnie potwornie, zwłaszcza opowieść szufladkowa zaprezentowana w Bajce o trzech maszynach opowiadających króla Genialona. Podczas lektury zacząłem odczuwać znaczny przesyt konceptów, słowotwórstwa i zagmatwania opowieści. Może błędem było czytanie tych opowiadań na raz - większość nie jest powiązana fabularnie, więc można je czytać jako samodzielne twory pomiędzy innymi książkami.


Do Cyberiady będę musiał jeszcze wrócić w przyszłości, gdy odetchnę nieco od klimatów science-fiction, bo czuję, że brak urozmaicenia w ostatnim czasie również mógł wpłynąć na mój odbiór tej książki. Wymaga ona skupienia, żeby móc w pełni docenić kunszt autorski Lema. Dla fanów jego twórczości powinna to być zdecydowanie pozycja obowiązkowa.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytanie #sciencefiction #dwanascieksiazek #czytajzhejto

843de871-b974-4f93-8293-850a24402de5

@Piechur Chyba najbardziej przystępne z twórczości Lema

Czytałem we wczesnym gimnazjum, potem Solaris, a potem to już z górki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@zuchtomek Według mnie najbardziej przystępne były Dzienniki Gwiazdowe Nie wiem, może to zwyczajnie zmęczenie gatunkiem i trochę autorem, ale Cyberiada wchodziła mi strasznie ciężko. Do tej pory gorzej czytało mi się tylko Wysoki Zamek, ale to autobiograficzna książka (swoją drogą przedsłowie do niej było świetne).

@Piechur No słowotwórstwo u Lema bardzo ciężkie, same koncepty zresztą też nie lada gimnastyka dla umysłu - w nadmiarze bywa ciężko

Zaloguj się aby komentować

684 + 1 = 685


Tytuł: Mnich z Mokki

Autor: Dave Eggers

Kategoria: literatura faktu

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381109840

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 17/24


Gdybym miała opowiedzieć w czterech słowach, o czym jest ta książka, mogłabym napisać: książka o amerykańskim marzeniu. Jednak chciałabym tą myśl rozwinąć.

Jest to literatura faktu. Dave Eggers opisuje w niej historię Mokhtara Alkanshaliego - Jemeńczyka, chłopaka z biednej dzielnicy San Francisco, który z dzieciaka, a w zasadzie młodego dorosłego bez przyszłości, zmienia się w wizjonera urzeczywistniającego coś, co wydawało się niewykonalne - wskrzeszenia pradawnej sztuki uprawy ziaren kawy w Jemenie, uczynienia z jemeńskiej kawy pożądanego, najwyższej jakości produktu na rynku.

I ta historia jest dobra, kompletna. Pokazuje zwykłego człowieka, nie kryształową postać. Pokazuje wzloty, upadki, wątpliwości, dyletanctwo totalne. Ale też pokazuje pasję, upór, konsekwencję w dążeniu do celu, wykorzystywanie okazji i kawał ciężkiej roboty. Sukces nie spada z nieba, chociaż nie zaszkodzi skorzystanie z pomocnej ręki, dobrych rad, czy wykorzystanie farta.

Jednak książka nie ogniskuje się tylko na postaci Mokhtara. Mamy tu bardzo wiele informacji o kawie, zebranych od krzaczka po parującą filiżankę. Mamy tu sporo i lekko strawnie podanych informacji na temat Jemenu, z mocnym oddaniem stanu bieżącego na czas akcji wydarzeń w książce (czyli głównie lata 2014-2016). Mamy tu plastycznie odmalowane realia życia w Stanach - dzielnice biedoty, absurdy wynikające z uprzedzeń rasowych.

Wszystko to jest napisane lekkim, wciągającym stylem. Gdyby komuś było mało, autor podał bibliografię, więc np. w temacie kawy można się jeszcze bardziej doedukować.

Sprawdziłam - firma Mokhtara Alkanshaliego istnieje naprawdę i nadal. Można sobie nawet jemeńską kawę online zamówić


Dla kogo ta książka? Dla wielbicieli literatury faktu, dla kawoszy (jeszcze jak!), ale także dla tych wszystkich, którzy nie mają na siebie pomysłu i twierdzą, że ich życie zakończyło się w wieku 24-25 lat, bo może jednak nie?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

6a7a0b3d-ec04-4404-b6d7-cff0ee023430

Zaloguj się aby komentować

671 + 1 = 672


Tytuł: Inwestowanie dla każdego

Autor: Mateusz Smakołyk

Kategoria: Biznes, finanse

Wydawnictwo: Inwestomat Mateusz Samołyk

Format: książka papierowa

ISBN: 9788396734808

Liczba stron: 480

Ocena: 10/10

#dwanascieksiazek 9/12


Książka dotyczy głównie inwestowania pasywnego

Rewelacyjna pozycja- wszystko, co potrzebne, żeby zacząć inwestować, zebrane w jednym miejscu, napisane zrozumiałym dla nie-finansisty językiem. Czyta się bardzo sprawnie. Sporo bardzo czytelnych wykresów. Widać sporo włożonej pracy.

Dla początkujących, zainteresowanych tematem ETF/obligacji pozycja godna polecenia.

Na pewno będę do niej wracać. Strategia już opracowana


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

6feb3222-e569-4e97-85c1-d12cc805ecbb

@Trypsyna strzelam że opracowana strategia to poprostu regularne dokupywanie wybranych etf i obligacji? Czy coś bardziej skomplikowanwgo?

Zaloguj się aby komentować

653 + 1 = 654


Tytuł: Myszy i ludzie 

Autor: John Steinbeck 

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Prószyński media

Format: e-book

ISBN: 978-83-8295-672-6

Liczba stron: 120

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 11/30


Po przeczytaniu pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, że to taka Zielona mila historia prawdziwa. Podoba mi się styl pisania Steinecka i póki co to tyle. Więcej na spotkaniu #klubczytelniczy .


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

895ff584-0bd0-4a29-a54c-d45d98ecc7e9

@splash545 nie wiem czemu ludzie się tak podniecają tą książką. Jest krótka, płytka i niedorobiona. Jak dla mnie to jest maks 6/10, bo szybko się czyta i przesłanie jest dość ciekawe, ale jednowymiarowe.

Zaloguj się aby komentować

636 + 1 = 637


Tytuł: Myszy i ludzie

Autor: John Steinbeck

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382950809

Liczba stron: 120

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 16/24


To moje pierwsze zetknięcie ze Steinbeckiem i muszę je uznać za satysfakcjonujące. Konstrukcja dobra, tłumaczenie też. Postaci nie polubiłam. Zakończenie uważam za wyjątkowo adekwatne i moja ocena całości wynika głównie z niego.


Książka to dobre dopełnienie lektury Orwella "Na dnie w Paryżu i w Londynie", choć inne realia, ukazuje taką samą mentalność ludzi znajdujących się na skraju (a może raczej na granicy?) ubóstwa.


Resztę przemyśleń zostawiam sobie na wspólną dyskusję nad tytułem


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek #ksiazki #czytajzhejto

badf82b0-340a-49f5-b0a7-460e10a60510

Zaloguj się aby komentować