Jak na dzień w podróży- bardzo dobra kontrola!
#galaretkanomore
-
Zjedzone: 4 000 kcal
-
Spalone: 3 550 kcal
-
Kroki: 19 000
-
Bieg: 10 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro coś sobie pobiegam w końcu na dworze.
#adelbertthemighty
Jak na dzień w podróży- bardzo dobra kontrola!
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 000 kcal
Spalone: 3 550 kcal
Kroki: 19 000
Bieg: 10 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro coś sobie pobiegam w końcu na dworze.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Podejrzewam, zobaczymy w domu na wadze, że chyba jednak ostatnio... Niedojadam. Możliwe, że w pracy spalam więcej niż zakładam. Stąd ten gorszy nastrój.
Dzisiaj wpadło więcej kcal przez tę czekoladę. Trudno.
#galaretkanomore
Zjedzone: 5 500 kcal
Spalone: 4 500 kcal
Kroki: 18 600
Rower: 12 km po zakładzie w pracy
Trening: push na siłowni+ ab wheel
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Miałem najcięższy, pod względem pracy, dzień tej rotacji. Nie zawsze buduję, dzisiaj wypadło mi noszenie, podawanie i wciąganie materiału liną (z kołowrotkiem) do góry, a do tego deszczowa pogoda więc z góry do dołu ubrany w sztormiaki- pod spodem sauna.
Myślę, że mogłem spalić nawet te 2k kcal, a może więcej bo miałem takie ssanie w żołądku, nawet po kolacji, że opędzlowałem całą czekoladę.
Nie ukrywam- jestem wykończony. Zrobiłem ten trening najlepiej jak mogłem ale z bieżni zszedłem po dwóch minutach bo to nie miałoby sensu. Pobiegam jutro jak się wyśpię.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Dobrze, że mam już w miarę opanowaną self-awareness to wiem, kiedy nadchodzi to wstrętne anxiety (polskie słowo- lęki, nie bardzo oddaje sens problemu), bo gdzieś podskórnie czuję wewnętrzny niepokój... To wynikowa braku/małej ilości słońca, średniej pogody i niecierpliwości (adhd ty łajzo) bo zaaplikowałem do Norwega bezpośrednio. Kurde, byłaby to fajna szansa na stałe zatrudnienie i rozwój, ale jak się nie uda to trudno. Będę dziobał to co sobie zaplanowałem dalej.
Na razie zrobiłem ze swojej strony wszystko, co mogłem- pogadałem z przyjacielem u góry i jak chcecie możecie też potrzymać za mnie kciuki.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 200 kcal
Spalone: 4 400 kcal
Kroki: 25 800
Rower: 10 km po zakładzie w pracy
Bieg: 12 km na bieżni
Norweski: był i włączam słuchanie
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Założenia na 2026: dalej pracować nad norweskim (Jeg snakker norsk bedre hver dag.), trochę podszlifować angielski w konwersacji, ruszyć temat z norweskim fagbrev, tj. takie jakby uprawnienia czeladnicze.
Napisałem - więc teraz musi się stać.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj jestem naprawdę zmęczony. Wracając z siłowni trochę wolno mi się szło. Dosyć aktywny dzień w pracy.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 400 kcal
Spalone: 4 600 kcal
Kroki: 21 600
Rower: 10 km po zakładzie w pracy
Trening: pull na siłowni+ weighted crunch + seated leg press
Bieg: 5 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Trochę mi brak tych longasów na świeżym powietrzu, a jutro ma padać więc nic tu nie zdziałam. Odbiję sobie w domu.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Dużo dzisiaj ogarnąłem, odpocząłem, chyba choróbsko się odczepiło, ale kolejnego dzisiaj na zwolnieniu widziałem, to już będzie... szósty.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 700 kcal
Spalone: 4 600 kcal
Kroki: 37 200
Spacer: 24.68 km
Trening: push + cable crunch (spokojnie, nie przemęczać po marszu)
Norweski: zrobię za chwilę
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro do roboty, jeszcze 3 dni pracy i do domu.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Robię ten wpis, obejrzę odcinek The Office i idę spać. Mam nadzieję jutro czuć się dobrze i ruszyć już do pracy.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 980 kcal (jak będę czuł głód to dobiję jeszcze ze 300 z bananów)
Spalone: 3 900 kcal (myślę realne)
Kroki: 26 200
Spacer: 15.86 km (po górkach)
Trening: leg + cable crunch
Rozciąganie: 30 minut
Norweski: zaraz zrobię
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jakbym leżał w łóżku cały dzień to by mnie rozłożyło, bo był już taki moment, w którym czułem, że jak się nie ruszę to już tak zostanę... Ubrałem termo z merino, na to gruby sweter wełniany, kurtkę przeciwdeszczową bo dobrze od wiatru chroni i poszedłem na spacer. Chciałem jeszcze z 5km i wejść tam gdzie jeszcze nie byłem ale zrobiło się już ciężko. Spociłem się jak diaboł, trochę na powrocie bolały mnie mięśnie w udach i stawy- ale to efekt zmęczenia i infekcji.
Wypiłem kawę, mocną, dwie w sumie, umyłem się ładnie i walnąłem bardzo fajny trening nóg i rozciąganie po tym. Z siłowni wyszedłem jak młody Twaróg. Jednak aktywność pomaga w początkowym stadium infekcji.
Generalnie to był piękny dzień.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj szybciej bo coś mnie rano trzymało, jakieś wirusy czy czort wie. Pewnie Łotysz co chory do roboty chodził - biały jak duch i głos stracił (ratowałem go octeanginem i jakby co to dla siebie nie mam
Więc dzisiaj zrobiłem chorobowe, wyspałem się fest, zjadłem potem, a jak mi przeszło trochę to poszedłem zrobić boost systemu odpornościowego: spokojnie 5 km na bieżni w ciepłym, przy zamkniętych oknach a potem rozciąganie. Pogoda jest do d⁎⁎y bo bym poszedł nad fiord na spacer...
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 300 kcal
Spalone: 3 000 kcal
Kroki: 10 000
Bieg: 5.22 km
Rozciąganie: 30 minut
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Zobaczymy jak rano będę się czuł, jak spoko to idę do roboty bo można jajo znieść w pokoju.
Surplus kaloryczny w mało aktywny dzień i wpadnie jeszcze kilka kcal z herbaty z miodem, bo nie trzymam się tak mocno założeń jak choroba krąży. Trzeba dać organizmowi energię dla tego nakręconego układu immunologicznego.
Zjadłbym twarogu ale dwie ostatnie kostki mi zostały na jutro... Ech...
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Aaa a wstawiłem jeszcze pranie. Rano wrzucę w suszarkę co trzeba resztę, której nie suszę rozwieszę po pokoju.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 250 kcal
Spalone: 4 200 kcal
Kroki: 20 700
Trening: pull na siłowni (obcinam wszystko do dwóch serii ale takich fest do upadku wszystko, bez oszustwa w głowie) + cable crunch (naprawdę do odcinki)
Bieg: 6 km na bieżni
Rower: 15 km po zakładzie w pracy
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Byłem jako kierowca z kolegą z pracy w aptece bo mu coś od zimna wywaliło na całą wargę, a sam w Meny kupiłem całkiem nieźle wyglądający Pinnekjøtt. Będzie na święta.
Po treningu pyszny Twaróg krajanka Krasnystaw z bananami i miodem. Zanim zrobiłem zdjęcie dobre to siem prawie zjadł.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Trochę luźniejszy wieczór, zrobiłem 36 minut regeneracji na bieżni i rozciąganie, z którego jestem zadowolony bo moja mobilność powoli wzrasta... a było bardzo źle. To już będąc grubasem byłem bardziej gibki. Jednak regularność i ciągłe doskonalenie umiejętności w tym zakresie, cały czas popychanie się ku rozwojowi, popłaca.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 000 kcal
Spalone: 4 000 kcal (zakładam, że w pracy wyszło ciut mniej niż wczoraj tak w ogóle)
Kroki: 19 700
Bieg: 5.28 km
Rower: 15 km po zakładzie w pracy
Rozciąganie: 30 minut
Norweski: rozmowa z Norwegiem i zaraz zrobię, krótko ćwiczenia
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Chciałem dzisiaj zostawić deficyt ale- nie. Nie mogę psychicznie nadal w nim być. Jem dużo, nie za dużo, zgodnie z szacunkami. Makro ogarnięte, bardzo dużo warzyw, staram się wybrać jak najmniej przetworzone posiłki. Myślę, że nie zabije mnie i nie uleje mały surplus (w ujęciu tygodniowym), a na pewno da głębi i pełni sylwetce.
Najgorsze jest jednak to, że trudno cyknać sobie satysfakcjonujące zdjęcie, bo o ile góra- super, to kicha zawsze wypchana.
Idę spać, rano trzeba wstać.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Cały dzień czułem się... średnio. Może to to zimno, a może to, że kolega chodzi już tydzień, kaszle, stracił głos ale ni cholery nie chce pójść na chorobowe, co tutaj jest łatwe bo trzy dni to ma ot tak- wystarczy, że zgłosi i normalnie płatne.
Z tego powodu doszedłem do wniosku- albo odpuszczę i zrobię dzień odpoczynku i jutro pewnie będę chory - albo sobie do⁎⁎⁎⁎dole jeszcze na koniec na wzmocnienie odporności.
Więc nie było letko.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 720 kcal (nie widziałem czym dobić węglowodany więc zjadłem po treningu 450g bananów z miodem- jakie to słodkie xD)
Spalone: 4 700 kcal
Kroki: 25 000
Bieg: 11 km na bieżni (chciałem 15 km ale zrobiłem fest mocny trening wcześniej)
Trening: push na siłowni (obciąłem ćwiczenia na nogi i brzuch ze względu na ten bieg oraz wszystkie ćwiczenia do dwóch serii - ale tak fest mocnych do upadku każda)
Rower: 15 km po zakładzie w pracy
Norweski: ćwiczeń już nie robię ale sporo rozmawiałem z Norwegiem i konsultowałem swoje wątpliwości więc to jest bardziej wartościowe niż moje ćwiczenia
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Powinienem się rozciągać ale nie mam czasu już, muszę się umyć i spać. Za to jutro zrobię bardzo krótki bieg i dużo rozciągania.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Dokonałem dzisiaj eksperymentu- stworzyłem aktywność kardio aby zmierzyć mniej więcej, spalone kalorie podczas pracy.
Na przerwach wyłączałem aktywność, włączałem wsiadając na rower aby dojechać na swoje miejsce pracy. Mierzyłem bez gpsa a z ciągłym pomiarem tętna.
Za pawie 8 godzin (z dwunastu) średnio do mało aktywnej pracy (mało budowania dzisiaj głównie kosmetyka rusztowania więc więcej schylania się i pracy na kolanach) wyszło 1590 kcal (samych aktywnych).
Czyli moje założenie wczorajsze było jak najbardziej wiarygodne... A wniosek jest taki, że przy aktywniejszym dniu musiałem faktycznie być ciągle w dużym deficycie. Myślę też, że stąd ten średni nastrój dwa dni temu, bo psychicznie nie jestem zorientowany na deficyt.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 408 kcal (i tutaj dzisiaj makro idealnie jak chciałem: 241 B, 128 T, 568 W)
Spalone: 4 330 kcal (a z tego powodu, że nie mam więcej kcal do spożycia ze sobą w pokoju, bo po prostu nie wziąłem z kantyny aż tyle, odpuściłem bieganie dzisiaj- pobiegam jutro ładnie)
Kroki: 15 300
Rower: 15-18 km po zakładzie w pracy
Trening: pull na siłowni+ seated leg press+ crunch (weighted), (ładny, mocny trening dzisiaj)
Norweski: robię z takim młodym ale kumatym Norwegiem to pogadaliśmy dzisiaj i stwierdził, że zrobi mi przyspieszony kurs ;), zaraz zrobię też ćwiczenia w speakly
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Pomimo, że było dzisiaj deszczowo, trochę zmokłem ze swojej winy (nie chciało mi się ubrać spodni od deszczaka w płonnej nadziei, że nie będzie padać) i na koniec dnia zmarzłem pieruńsko, to skończył się on dobrze, a ja sporo zrobiłem i nastawienie mam teraz fajne. Jutro dołożę sobie jeszcze ćwiczeń.
Twaróg zjedzony, brzuszek pełen, tyłek umyty, idę spać.
#adelbertthemighty

@bartek555 wiadomo, Garmin zawsze ucina mi sporo kcal na aktywnościach i jakbym się tylko tym kierował to bym się zaglodził.
Z tymi moimi dniami w pracy to jest zawsze duży strzał, ale konfrontuje swoje szacunki z różnymi źródłami: właśnie kcal z zegarka przy odpowiednich ustawieniach, a zwłaszcza wobec uczucia głodu- czy jest w ogóle, jak silne i czy pojawia się rano i jak silne.
Najlepiej byłoby się ważyć i wyciągać wnioski z całego tygodnia, ale nie mam tu wagi i na ostateczny sprawdzian muszę poczekać na powrót do domu.
Zaloguj się aby komentować
Spalone kalorie to moje duże szacunki. Na poprzedniej rotacji szacowałem mniej więcej okej- schudłem tylko pół kilo xD (a chcę zrobić masę).
Teraz trochę dodam. W dzień pracy taki jak ten, gdzie na koniec czułem już zmęczenie- zimno, sporo pracy (może takiej w intensywności 7.5/10), trochę jeżdżenia rowerem tu i tam, no i ostatnie 2 godziny naprawdę fest intensywne aż cały się zgrzalem- myślę, że 3 500 kcal nie jest przesadą, zwłaszcza jak porównam to do normalnych dni w domu. + Do tego aktywność.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 250 kcal
Spalone: 4 300 kcal
Kroki: 25 000
Bieg: 10.6 km na bieżni
Rower: 12-14 km po zakładzie w pracy
Norweski: zrobiłem
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Trochę mnie fizycznie męczy temperatura. Niski bodyfat jednak odbija się na komforcie termicznym. Dokładam warstwy ubrań. Radzę sobie robiąc około 3x 1L herbaty w butelkę i jak bardzo zimno a jeszcze stoję to wkładam pod bluzę i potem wypijam póki ciepła. Zatem płynów mi nie brakuje bo z kawą i wodą będzie grubo ponad 4 L.
Delikatnie dołożyłem węglowodanów, jutro również, postaram się utrzymać tak w granicach 450-500 g, przy minimum 240g białka. Muszę uciąć z 50g tłuszczy, aby mieć około 100g w takim razie. Spokojnie ogarnę.
Teraz myciu i spaciu.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Wojuje trochę ze sobą- biegać, czy dźwigać. Stwierdziłem, że zrobię jednak dzisiaj trening siłowy a jak będą jeszcze siły to 5 na bieżni. I tak też zrobiłem.
Jutro raczej bieg.
Mam ten czas, w którym uważam, że źle wyglądam. Trzeba powalczyć z grubasem w głowie. Jutro mu do⁎⁎⁎⁎dole.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 650 kcal
Spalone: 3 750 kcal
Kroki: 18 400
Trening: push na siłowni+ 2x ab wheel+ 2x leg press na maszynie, co trening będę dodawał jakieś ćwiczenie na nogi. Samodzielny trening nóg jakoś mi nie współgra z moim cardio więc muszę iść na jakieś ustępstwa.
Bieg: 5 km na bieżni
Rower: 12 km po zakładzie w pracy
Norweski: krótko dziś, za to popytałem Norwega o godziny
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
W sumie idę spać bo marzę tylko aby się dobrze wyspać.
Dobranoc.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Dni w pracy są trudne do oszacowania, ale założę, że przy takiej intensywności jak dzisiaj plus trening siłowy 4000 kcal to realna wartość (12 godzin w pracy, trochę skakania po rusztowaniu, dojazd rowerem na obszar) bo zjadłem na razie 3 600 kcal i żołądek ssie.
Dobiję do 4000 kcal zjedzonych.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 600 kcal
Spalone: 4 000 kcal (estymacja)
Kroki: 17.5 km
Rower: 12 km po zakładzie w pracy
Trening: pull na siłowni+ cable crunch
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Od jutra znowu ruszam z norweskim.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Niby dużo wypiłem bo będzie około 2.5-3 l, ale chyba przez to, że suche potrawy (rano mało bo 560 g twarogu, potem batony proteinowe, moje guilty pleasure sjokoladeboller i dużo kawy) to czuję się odwodniony i coś mnie głowa zaczyna cisnąć.
Robię więc myju, myju i idę spać.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 900 kcal (jak na dzień w podróży, które zawsze są trudne, to bardzo rozsądnie wyszło)
Spalone: 3 600 kcal
Kroki: 19 000
Bieg: 10.63 km
Książka: sporo czytane w podróży
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Szkoda, że to zima i ciemno bo te Haugesund mogłoby być całkiem ładne. A tak to zobaczyłem tylko wnętrze sklepów. Kupiłem 3 dorodne
Z resztą macie zdjęcie z kostką Twarogu dla skali.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Minimalnie spalonych kalorii jeszcze wpadnie bo nie idę jeszcze spać, muszę trochę pogarniać spraw przed wyjazdem. Jutro dosyć wczesna pobudka.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 500 kcal
Spalone: 3 250 kcal
Kroki: 12 500
Trening: push na siłowni (bardzo mocny trening dzisiaj) + cable crunch (2 serie do odcinki)
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Dużo ogarniania spraw w domu, trochę noszenia klamotów, dużo prania zrobiłem i wywiesiłem. Chciałem jeszcze jakieś 10 km biegu wrzucić ale żona późno wróciła więc odpuszczam- ten odpoczynek też się przyda.
Dorwałem Twaróg Półtłusty Hajnowski w Auchan taki jaki lubię najbardziej!
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Ze względu na wczorajsze popasanie dietetyczne, dzisiaj lekki deficyt.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 050 kcal
Spalone: 4 250 kcal
Kroki: 26 300
Bieg: 21.37 km
Rozciąganie: 30 minut (zrobię jak młody zaśnie)
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Może dam radę jutro na siłownię wskoczyć ale nie ukrywam, że średnio mi się chce bo pewnie będą tłumy. Zobaczymy.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Mam dzisiaj dzień rozpusty, bo zacząłem normalnie od swojej codziennej porcji Twarogu, a potem lekki obiad i dobiłem: rogal z białym makiem, porcja sernika (po Twarożemu), 4x cynamonka, mała porcja tortu, lekka kolacja.
Pewnie z 4.5-5 k kcal jest zjedzone ale młody ma urodziny to można. Biorę to za paliwo na jutrzejsze wybieganie.
Z aktywności dzisiaj tylko pół godziny w siodle, bo zanim ekipa się zebrała to się zrobiło ciemno.
#galaretkanomore
Zjedzone: 5 000 kcal (liczymy na grubo)
Spalone: 2 750 kcal
Kroki: 7 000
Jazda konna: 30 minut
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Mam nadzieję, że to mi odbuduje trochę glikogenu w mięśniach bo oklapłem lekko.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować