#chlopskadyscyplina

52
764

Mam dzisiaj zakwasy.

Kucharz menda zrobił kulki rybne, bez krycia się wszyscy wyrzucali do śmieci. Obrzydliwe.


Zjadłem zupę (Meksykańska z kurczakiem, bardzo dobra), warzywa (kalafior, brokuł i marchewka) oraz dwa kotlety vege burger, które były naprawdę spoko.


  • Zjedzone: 2 850 kcal

  • Spalone: 3 320 kcal

  • Kroki: 13 200

  • Podciągnięcia: 5+5+5+2=17

  • Pompki: 25+25+25=75

  • Norweski: zaliczone


Kąpiel i zaraz spaciu. Chciałem iść na saunę ale nie mam już mocy.


#galaretkanomore

#chlopskadyscyplina

#odchudzanie #chudnijzhejto

e8b08c2d-78f4-4e94-b1b7-1843fd3e4240

Zaloguj się aby komentować

Po wczorajszej rozpuście dzisiaj ostro- trening, trzymanie kalorii i zaraz dokładam norweski. Dodatkowo dzień w pracy był intensywny.


  • Zjedzone: 2 200 kcal (nie rozumiem, nie jestem głodny)

  • Spalone: 3 270 kcal

  • Kroki: 15 200

  • Podciągnięcia: 5+5+5+5+5=25

  • Pompki: 25+25+25+25+20=120

  • Norweski: zaraz będzie


Z rzeczy zaliczonych w listopadzie:


  • spokojnie przeczytałem te 400 stron: "Córka łupieżcy" J. Dukaja (krótkie ze 130 stron); "Ilion" D. Simmonsa 626/744= około 750 stron.

  • Będąc w Norwegii, norweskiego uczyłem się prawie codziennie, w Polsce tylko dwa razy, ale jest to dla mnie zadowalający wynik bo sumarycznie jest to ładnych kilkanaście lekcji.

  • Utrzymywałem ładny deficyt kaloryczny i idę systematycznie do celu 85 kg, od którego dzieli mnie już kilogram.

  • Prawie codziennie zjedzona odpowiednia ilość białka: 170-180g.


Jestem zadowolony z samodyscypliny i systematyczności. Remont mnie wybił z rytmu i zabrał trochę czasu ale w końcu jest ładnie i ściany są czyste.

Zabrakło mi roweru.


#galaretkanomore

#chlopskadyscyplina

#chudnijzhejto #odchudzanie #czytajzhejto

10ddefa9-944f-4a36-ad72-f6eeb65fa9cd

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein ja się dzisiaj nawpierdalalem marchewki z groszkiem bo bardzo ją lubię a akurat mamuśka zrobiła na obiad :) i teraz jestem szczęśliwy :)

Zaloguj się aby komentować

Ten weekend jadłem na utrzymanie wagi, bo nawet pokazało mi się magiczne, wymarzone 85,9 kg na wadze, ale to musi być 85.0 kg.

Norweska dieta znacznie mi ułatwia osiągnięcie celu, więc powtórne ważenie za dwa tygodnie.


  • Zjedzone: 2 550 kcal

  • Spalone: 2 300 kcal

  • Kroki: 11 500


Od jutra również podciąganie i wracam do pompek.


#galaretkanomore

#chlopskadyscyplina #odchudzanie #chudnijzhejto

914d3c10-6258-4cc7-b37a-383e2491cfcc

Zaloguj się aby komentować

Już dzisiaj za wiele nie zrobię. Może gniazdka elektryczne pozakładam jak położę dzieci spać.


  • Zjedzone: 2 600 kcal

  • Spalone: 3 200 kcal

  • Kroki: 10 000

  • Rower: 32 km


#galaretkanomore #chlopskadyscyplina #chudnijzhejto #odchudzanie

d1a97b07-d1a9-4fd3-9a58-7d26141d79ef

Zaloguj się aby komentować

Skończyłem malowanie, zostały duperele typu założyć nowe kontakty, powiesić karnisze, obtapicerować krzesła. Się zrobi się jutro.


  • Zjedzone: 2 380 kcal

  • Spalone: 2 600 kcal

  • Kroki: 10 000


Jutro będę miał czas to albo na rower do lasu, albo trenażer.


#galaretkanomore #chudnijzhejto #chlopskadyscyplina #odchudzanie

3c58c57f-feef-4750-af9d-35ea0db205c6

@VonTrupka malowanie zajęło sporo bo przygotowanie do malowania to kupa roboty (wynieść rzeczy, przykryć folią co zostało, okleić wszystko, potem okleić drugi raz, sprzątnąć, wnieść).

Zaloguj się aby komentować

Niby tylko dwie ściany pomalować, ale...

Zdjąć książki z półki, pozdrjemować wszystko, wynieść do drugiego pokoju co przeszkadza, okleić taśmą (mamy już godzinę 10 a ja nawet kawy nie skończyłem więc dopijam kawę, banan na zagrychę), malowanie na raz. Po malowaniu zdjąć taśmy (jak nie zdejmiesz na mokro to farba będzie odchodzić z taśmą), pomalować wnęki okienne, ponownie okleić taśmą tam gdzie wcześniej zdjęte, pomalować na drugi raz.... Wróć 13.20 za dziesięć minut musisz odebrać młodego ze szkoły, więc rura po młodego, wracamy (Tata nudzi mi się. To się rozbierz i pilnuj swoich rzeczy hehe.) malowanie na drugi raz- kurdebela farby mi chyba nie starczy- zdjęcie taśm, malowanie wnęk drugi raz...

Farby na styyyyk.

Kurdebela 14.50 muszę jechać po młodszych do przedszkola- młody do dziadka, szybkie sprzątnięcie papierów, kabanosy do pyska i ruura na tramwaj bo samochód żona zostawiła pod przedszkolem (dojeżdża do pracy dalej tramwajem a ja odbieram karzełki).

W drodze powrotnej Agata Meble (sklep z kanapkami - inside joke hehe) nowa lampa kupiona, zagonić karzełki do samochodu i do domu... Odpocznij sobie - wróóóć. Karzełki bajka ja książki na regał (pal licho kolejność jak chcesz to sobie ułóż to kobieto! :D), krzesła do pokoju, inne duperele na swoje miejsce.

Powiesić lampę (brrr brrr o 19), karzełki kolacja, mycie zębów, piżamy, lululaaaj i spać.


Zjedzone: 1 998 kcal

Spalone: 3 550 kcal *

Kroki: 12 500

Książka: 100 (wczoraj)


*Mam dzisiaj 1500 kcal deficytu i czuję to, ale nie dobijam no wczoraj urodziny dziadka no i zjadłem karkówkę, tort, jedno ptasie mleczko i pół praliny bo dziecku nie smakowała (mi też nie xD). Więc myślę, że z tych dwóch dni wyrównuje się.


#galaretkanomore #chlopskadyscyplina #chudnijzhejto #odchudzanie

065cdc73-f721-4f75-8b66-5f3a317ff3bb

Zaloguj się aby komentować

Od rana ból głowy, a dzieciaki też miały jakiś gorszy dzień bo młody darł jape solidne 10 godzin od 6.30 jak wstał.


  • Zjedzone: 2 380 kcal (edit. -130 kcal bo jednak ta Fortuna smakuje jak jakaś najtańsza podróba coli to wylewam) - 130= 2 250

  • Spalone: 2 250 kcal (niestety wg Garmina dzisiaj 130 kcal na plusie edit. Jednak zero)

  • Kroki: 7 500

  • Przeczytane strony: 200


Muszę dzisiaj jednak mieć coś dla siebie i te kalorie na plusie to Fortuna Czarne bezalkoholowe, chyba, że będzie niedobre to wyleje.


Ciężko dzisiaj było, ale chociaż poczytałem. Nie każdy dzień musi być jednak sukcesem, a gdyby droga do boskości była prosta to każdy by nią szedł.

Jutro walka będzie trudniejsza bo do dziadka na urodziny.

Wpadło mi również 320 dni bez alkoholu!


#chlopskadyscyplina #galaretkanomore

#chudnijzhejto #odchudzanie


#dobranoc hejto!

a28c8c8c-d517-4afc-a7a8-e11a80d0d0ae

Zaloguj się aby komentować

Malowanie nie odpuszcza. Zrobiłem sufity na gotowo, jutro dam młodemu pochlapać na ścianę ale tam gdzie regał z książkami stoi xD


#chlopskadyscyplina #galaretkanomore

Na wadze rano było 87.1kg


  • Spalone: 2 800 kcal

  • Zjedzone: 2450 kcal

  • Kroki: 10 500


Czasu na trening nie było, siły na norweski nie mam.


W sumie to już

#dobranoc hejto


#chudnijzhejto #odchudzanie

f936d33c-8157-4803-8044-93bdcfcbf132

Zaloguj się aby komentować

Dzieci położyłem spać, aromatyzuje się olejkiem złodziei, więc mogę podsumować dzień z #galaretkanomore .


  • Zjedzone: 2 200 kcal (tak około, bo mam wrażenie jakbym czegoś nie policzył ale to tak ± 100 kcal).

  • Spalone: 2 600 kcal

  • Kroki: 10 000


Sufit wyszlifowany i tyle zdążyłem zrobić, bo z młodym byłem u lekarza, więc cały dzień był na głowie. Jutro malowanie sufitu w pokoju i przedpokoju.


No i jakiś trochę żałuję, że nie wziąłem gładzi na mokro, ale nie chciałem eksperymentować na suficie bo nie mam dobrej drabiny i z takich schodków robię.


Może wyrwę, gdzieś godzinę jak będzie farba schła i pójdę na trening jutro.


#chudnijzhejto #odchudzanie #chlopskadyscyplina

4bc134f1-9840-4a14-956f-579b186d0036

Zaloguj się aby komentować

Nabiegałem się dzisiaj po pokoju, nawyginałem pod sufitem a najbardziej mnie zmęczyła podróż po karzełki i 1.5 godziny w korku- jprdl.


  • Zjedzone: 2450

  • Spalone: 2850

  • Kroki: 10300

  • Treningu dzisiaj brak, języka brak, książki brak muszę sen nadrobić.


Ssie mnie głód.


Jutro szlifowanie dzisiejszej gładzi, dużo nie ma na szczęście i malowanie. Ciekawe jak to zrobię z młodym w domu.

¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

#galaretkanomore #chlopskadyscyplina #chudnijzhejto #odchudzanie


Kończę wszystko na dzisiaj, myję zęby i

#dobranoc hejto.

a67197e0-5560-42c1-adcd-5a94f8221b77

@AdelbertVonBimberstein


Ciekawe jak to zrobię z młodym w domu.


Naucz go roboty. Ja piętrze co pamiętam z budowlanki to panele ze starym układałem, jeszcze klejone były, nie było na zamek :D

Zaloguj się aby komentować

Wydaje mi się, że to co napisałem w komentarzu odnośnie mojej drogi ku boskości #galaretkanomore

warto wrzucić dla szerszej publiczności.


Wszystkie kalkulatory wyliczały mi zapotrzebowanie kaloryczne, z uwzględnieniem rodzaju mojej pracy oraz ilości aktywności, na ok. 2900 kcal. Na początku chciałem spożywać ok. 2200 kcal ale częściej mi się to nie udawało niż udawało bo deficyt był spory i przestałem się oszukiwać i jadłem ok. 2300-2400 kcal co dało mi początkowo około 4-5 kg miesięcznie w dół. Teraz jem podobnie i zamierzam trzymać się tego nie przejmując się jednak gdy trafi mi się 300 lub 200 kcal deficytu w ciągu dnia, licząc bardziej na bilans tygodniowy w okolicach 3000 kcal co daje około pół kilograma na wadze w dół. Mój cel to 85 kg obecnie a następnie lawirować pomiędzy 85-88 kg budując ciągle estetyczną sylwetkę. Plan na minimum trzy następne lata.


Alkoholu nie spożywam w ogóle i wydaje mi się, że to największy motywator i usunięcie najgorszej przeszkody w mojej kontroli nad wagą.


Ważę wszystko, każdy posiłek, wybieram jak najmniej przetworzone produkty, usunąłem kaloryczne sosy, słodycze, majonez, masło w ilości symbolicznej, pieczywo ok 50-100 gram i to nie każdego dnia.


Jem głównie twarogi, sery wiejskie, chude mięso i wędliny, warzywa w każdej ilości, banany, nie używam cukru.


Z aktywności to rower i siłownia naprzemiennie 3-4 razy w tygodniu.


Suplementy: kreatyna jako dodatek do wody, co sprawia, że pilnuję odpowiedniego nawodnienia, witamina D (4000j.), kwasy omega, włączyłem ostatnio także czasowo: chrom, magnez, cynk, żelazo po jednej paczce aż się skończą.


Witaminy c nie suplementuje bo uważam to za scam- lepiej zjeść jakiegoś cytrusa, truskawki lub kiszonki.


A propos kiszonek - ile razy mi ogórki kiszone ratowały wieczór to nie zliczę. 9kcal w 100 g, zjedz pół kilo i do snu dociągniesz.


Ważenie i liczenie kalorii daje jedno- świadomie rezygnujesz ze słodyczy. Bo jak stwierdzisz, że ten jeden batonik 250 kcal albo więcej, to odpowiednik pół kilo kalafiora i jak go zjesz to będziesz potem giga głodny- to wolisz zastąpić to owocem (batony proteinowe to gówno bo nie jadłem jeszcze takiego, który by smakował ok i nie miał cukru dodanego).


Jak mam spalone 3000 kcal a zjedzone 2200 (rzadka sytuacja raczej) to gwarantuje, że organizm będzie WOŁAŁ o te kalorie.


Bo nie ma odchudzania (to moja opinia) bez uczucia głodu. Możesz być mniej lub bardziej głodny w ciągu dnia, ale chudnąc generalnie będziesz częściej głodny niż syty. I cały myk polega na tym aby się do tego uczucia przyzwyczaić- widzieć cel- i odpowiednio balansować posiłkami, nie ładując pustych niesycących kalorii- tak aby głód najlepiej przespać.


I sen, jako czynnik regulujący całą gospodarkę hormonalna, w odpowiedniej ilości i jakości jest także kluczowy. U mnie było tak, że nawet niewielkie ilości alkoholu w tygodniu, podnosiły mi poważnie poziom kortyzolu i na własne życzenie, pozbawiłem się głębokiego snu na co najmniej kilka lat (aż zaczęły mi się w nocy halucynacje na granicy snu).


Dodam jeszcze, że warto zacząć od kompleksu badań: ogólnych oraz wybrać się do endokrynologa po skierowanie na testosteron, estriadol, prolaktynę, hormony tarczycy, lh,FSH itd. Zwłaszcza jak się ma te 30+ a całe życie prowadziło ale średni tryb życia i miało złe nawyki żywieniowe.


#chlopskadyscyplina #odchudzanie #chudnijzhejto #sen #suplementy #hejtokoksy

7feb470b-ab5a-4303-9c7c-36c4cae48703

Święte słowa z tym odczuciem głodu - suck it up i tyle.


Planujesz jakieś kardio? Dla mnie to był gamechanger z wagą.

Nie wspominasz nic o tłuszczach, a warto przypilnować, żeby trochę się ich pojawiło, jeśli ciśnie się głównie chude sery i mięsa.


Good luck ze skierowaniem na hormony, chyba jak się nie zapłaci, to nie ma szans. Ja już raz ściemniałem kilka tygodni, a jedyne co dostałem to podstawowa krew i witamina D3


Powodzonka!

@mordaJakZiemniaczek przeważnie 80-100 g tłuszczy wpada. Węglowodany mocno ucięte do 30-35% .

Z kardio to rower. i tak to jest game changer zwłaszcza, że go lubię a nie tak jak przy bieganiu zmuszałem się do ruchu. Turystyka rowerowa robi swoje.


Dostałem skierowanie do endokrynologa od ręki, fakt, że zrobiłem sobie sam testosteron i wyszedł mi wtedy poniżej normy, ale teraz mam już bardzo dobre wyniki.

Myślę, że endokrynolog da na hormony bez problemu, niestety rodziny nie może, co moim zdaniem jest błędem systemu. Zamiast iść do specjalisty z kompletem badań to trzeba dodatkowej wizyty, po skierowanie, znowu do specjalisty po interpretację.

Zaloguj się aby komentować

#chlopskadyscyplina #galaretkanomore


  • Spalone: 2800

  • Zjedzone: 2512

  • Kroki: 13 500

  • Norweski: dzisiaj nie robię siadam do beletrystyki.


Jak powiedziałem: przy wadze 87.5 kg zmniejszam deficyt do 300 kcal.


Zmęczony jestem, muszę dzisiaj odespać.


#chudnijzhejto #odchudzanie


#dobranoc hejto.

e55760d9-b41a-44ef-99aa-b29d947f7dc4

Mam chwilę przy śniadaniu dopiero teraz nas odpowiedź.


Wszystkie kalkulatory wyliczały mi zapotrzebowanie kaloryczne, z uwzględnieniem rodzaju mojej pracy oraz ilości aktywności, na ok. 2900 kcal. Na początku chciałem spożywać ok. 2200 kcal ale częściej mi się to nie udawało niż udawało bo deficyt był spory i przestałem się oszukiwać i jadłem ok. 2300-2400 kcal co dało mi początkowo około 4-5 kg miesięcznie w dół. Teraz jadłem podobnie i zamierzam trzymać się tego nie przejmując się jednak gdy trafi mi się 300 lub 200 kcal deficytu w ciągu dnia, licząc bardziej na bilans tygodniowy w okolicach 3000 kcal co daje około pół kilograma na wadze w dół. Mój cel to 85 kg obecnie a następnie lawirować pomiędzy 85-88 kg budując ciągle estetyczną sylwetkę. Plan na minimum trzy następne lata.


Alkoholu nie spożywam w ogóle i wydaje mi się, że to największy motywator i usunięcie najgorszej przeszkody w mojej kontroli nad wagą.


Ważę wszystko, każdy posiłek, wybieram jak najmniej przetworzone produkty, usunąłem kaloryczne sosy, słodycze, majonez, masło w ilości symbolicznej, pieczywo ok 50-100 gram i to nie każdego dnia.

Jem głównie twarogi, sery wiejskie, chude mięso i wędliny, warzywa w każdej ilości, banany, nie używam cukru.

Z aktywności to rower i siłownia naprzemiennie 3-4 razy w tygodniu.

Suplementy: kreatyna jako dodatek do wody, co sprawia, że pilnuję odpowiedniego nawodnienia, witamina D, kwasy omega, włączyłem ostatnio także czasowo: chrom, magnez, cynk.

Witaminy c nie suplementuje bo uważam to za scam- lepiej zjeść jakiegoś cytrusa, truskawki lub kiszonki.

A propos kiszonek - ile razy mi ogórki kiszone ratowały wieczór to nie zliczę. 9kcal w 100 g, zjedz pół kilo i do snu dociągniesz.

Ważenie i liczenie kalorii daje jest jedno- świadomie rezygnujesz ze słodyczy. Bo jak stwierdzisz, że ten jeden batonik 250 kcal albo więcej, to odpowiednik pół kilo kalafiora i jak go zjesz to będziesz potem giga głodny- to wpisz zastąpić to owocem (batony proteinowe to gówno bo nie jadłem jeszcze takiego, który by smakował ok i nie miał cukru dodanego).


Jak mam spalone 3000 kcal a zjedzone 2200 (rzadka sytuacja raczej) to gwarantuje, że organizm będzie WOŁAŁ o te kalorie.

Bo nie ma odchudzania (to moja opinia) bez uczucia głodu. Możesz być mniej lub bardziej głodny w ciągu dnia, ale chudnąc generalnie będziesz częściej głodny niż syty. I cały myk polega na tym aby się do tego uczucia przyzwyczaić- widzieć cel- i odpowiednio balansować posiłkami, nie ładując pustych niesycących kalorii- tak aby głód najlepiej przespać.


I sen, jako czynnik regulujący całą gospodarkę hormonalna, w odpowiedniej ilości i jakości jest także kluczowy. U mnie było tak, że nawet niewielkie ilości alkoholu w tygodniu, podnosiły mi poważnie poziom kortyzolu i na własne życzenie, pozbawiłem się głębokiego snu na co najmniej kilka lat (aż zaczęły mi się w nocy halucynacje na granicy snu).

@AdelbertVonBimberstein dzięki kolego za tak wyczerpującą odpowiedź :] Sprobuje stosować twoje rady, z tą rożnicą że w weekend z alko nie zejdę Mi apka pokazuje tak, więc na początek myślę że 2400-2600 wystarczy. Naprawdę szanuje za tak wyczerpującą rozpiskę. Dałbym więcej piorunów gdybym mógł

b4060414-2d53-4f71-89cc-4fd22990b6ce

Zaloguj się aby komentować

Kuszenie Adelberta w fabryce czekolady.


Zwiedziliśmy dzisiaj z karzełkami fabrykę Wedla w Warszawie. Bardzo polecam filiżankę gorącej czekolady (zwłaszcza, że pogoda dzisiaj zachęcała tylko do tego) w przyfabrycznej kawiarni. Samo oprowadzanie i wystawa- bomba, ale poza tym, że zachęcam to nie będę zdradzał szczegółów (sensoryczne wspaniała sprawa).


No ale wracając do #chlopskadyscyplina i #galaretkanomore


  • Zjedzone: ~2350 kcal

  • Spalone: 2450 kcal

  • Kroki: 11 000

  • Norweski: zaraz robię ale tylko słuchanie.


O samej Warszawie nie będę się za bardzo wypowiadał, ale jak na stolicę to to miasto stoi kilka poziomów poniżej wielu polskich miast, no i ten moskiewski vibe... Serio, tak jadą po Łodzi a w porównaniu do central city to ładne i czyste miasto.


#chudnijzhejto #odchudzanie


Idę spać po lekcji języka więc przy okazji

#dobranoc hejto.

9d43e556-a43d-4787-b44c-b76397205f5b

Zaloguj się aby komentować

Każda podróż wybija z rytmu i- nie ukrywam- przeszkadza w codziennej rutynie żywieniowej.


  • Zjedzone: 2 592 kcal (kebab zrobił swoje ale było warto).

  • Spalone: 2 500 kcal

  • Kroki: 9 000

  • Norweski: zaraz robię.

  • Deficyt tygodniowy (niedziela to podsumowanie): ~3 000 kcal


Dzisiaj bez ćwiczeń bo drążek spakowałem wczoraj.


Jutro pobudka o 5 i jedziemy z młodym do centrali na badania, co na nie rok czekamy, a ze starszakami idziemy do Muzeum Czekolady Wedla! Nic im nie mówiłem ma być niespodzianka.

Więc jutro też dzień w podróży.


#chlopskadyscyplina #dieta #chudnijzhejto #galaretkanomore

5222a2f0-c0a6-42d8-b3d3-5c6a23a57022

Zaloguj się aby komentować

  • Zjedzone: 2773 kcal

  • Spalone: 2775 kcal (jeśli dobrze wszystko policzyłem to dzisiaj mam zero).

  • Podciągnięcia: 5+5+5+5+5+5+5=35

  • Dipy: 10+10+10+10 (robiłem w pracy)

  • Norweski: zrobiony


Zeżarłem tabliczkę czekolady (90g) Ferrerro Rocher bo myślałem, że będzie dobra a była średnia.


Jutro jadę do domu, będę jeździł na rowerku, będę malował pokój i przedpokój je ja jee.


#chlopskadyscyplina #chudnijzhejto #odchudzanie

#galaretkanomore (to możecie sobie wrzucić na czarno albo co)


No i #dobranoc hejto.

4f63a8a3-5a0b-47d6-a0b4-244e9496cf0a

Zaloguj się aby komentować

Córka czasami robiła tak jak leżałem, że podbiegała i znienacka, podciągała moją koszulkę, trzęsąc mi brzuchem krzyczała: Galaretka, galaretka!


xD


Dzisiaj pyta podczas rozmowy:

-Jak tam galaretka?

-Prawie znikła.- odpowiadam.

-Łeeeeee wolę, żeby była.- mówi zawiedziona.- I tak już na zawsze?

-Na zawsze.- stwierdzam.


XD


Dzień odpoczynku, relaksu i delikatnego podjedzenia sobie bo w końcu był wyczekiwany KEBAB.


  • Zjedzone: 2600 kcal (tak równo wyszło ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

  • Spalone: 2900 kcal

  • Kroki: 12.5 k

  • Podciągnięcia: 5+5+5 (edit. Zrobiłem jeszcze 5 łącznie 20).


Tylko 300 kcal deficytu, ale taki czas niekiedy potrzebny bo nie można ciągle na najwyższych obrotach, a dodatkowo czułem, że organizm się domaga energii- bo naskakałem się sporo i zbudowałem ładnego wisielca (rusztowanie).


Jutro ostatni dzień w pracy i potem dwa tygodnie wolnego. Juhuu.


#galaretkanomore <- mój tag do blokowania tego dzienniczka (w końcu wymyśliłem).

#chlopskadyscyplina #odchudzanie #chudnijzhejto #dzieci

Zaraz idę spać więc

#dobranoc hejto.

f97dd7e7-d4e2-4ea0-ab33-06f7f59cf543

@AdelbertVonBimberstein Pięknie! Czasem trzeba wejść "na zero" jak się odchudzasz, nawet jak trenujesz czy chcesz się dociąć. Po prostu za bardzo brnie organizm w adaptacje do ciągłego deficytu i w końcu zacznie Ci coś nie domagać, albo kontuzja, albo faktycznie spotaniczna aktywność fizyczna Ci siądzie. Dobrze robisz, że się nie zajeżdżasz, mądrze!

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj robię też rozpiętki z gumami jakby co. : D


  • Zjedzone: 2290 kcal

  • Spalone: 2920 kcal

  • Podciągnięcia: 6+6+5+5 + 3 negatywy

  • Kroki: 17.5 k

  • Norweski: zrobiłem w pracy słówka i trening ze słuchania. Była luźniejsza ostatnia godzina, więc czemu nie skorzystać? I jeszcze jedna uwaga. Nikt ci nie powie złego słowa jak w momencie luzu uczysz się języka- ale za tik toka wy⁎⁎⁎⁎dolą. XD


Bardzo ładny sen był wczoraj 7 godzin 34 minuty.


Kreatyna mi się skończyła w poniedziałek i przez to za mało wody piję (a taka pyszna cytrynowa była ).


#chlopskadyscyplina #chudnijzhejto #odchudzanie #podciaganie


Kąpiu kąpiu i spać więc

#dobranoc hejto.

2cbfe60d-b177-459a-8719-9a0919fa8f59

Zaloguj się aby komentować

Dzień przerwy od ćwiczeń, zrobie zaraz norweski i idę spać. Dzisiaj chcę mieć pełne 8 godzin.


  • Zjedzone: 2298 kcal

  • Spalone: 2800 kcal

  • Kroki: 14.5 k

  • Norweski: zaliczam bo będzie za chwilę


Jutro w planie urwać się na chwilę i kupić pinnekjøt na święta, bo teraz jest tańszy.


#chlopskadyscyplina #chudnijzhejto #odchudzanie


Daj mi Panie 8 godzin snu.

#dobranoc hejto.


Edit: no i @SuperSzturmowiec mnie wkurzył to dodaję:

Podciągnięcia: 4+4+4+ 3(negatywy)

691ef9cc-b3ed-4bbc-82a0-ee416bc5561a

@Gepard_z_Libii do 85 zjeżdżam a potem mam zamiar być w przedziale 85-88.

Trening siłowy cały czas (nie wszystko co robię tu wrzucam), więc chcę palić tłuszcz a zostać na mięśniach i je budować.

Zaloguj się aby komentować

#chlopskadyscyplina a tak naprawdę po prostu dyscyplina nie odpuszcza.


  • Podciągnięcia: 6+6+4 (czuję, że potrzeba mi dwa dni przerwy), dodatkowo rozpiętki na gumach ale ja nie wiem czy to coś daje.

  • Zjedzone: 2323 kcal (miał być kebab a był dorsz więc nawet lepiej bo białka dzisiaj słabo tylko 116g- dostawa serka wiejskiego dopiero jutro, nie wiem co będę jadł na śniadanie, pewnie jajka ).

  • Spalone: 2850 kcal

  • Kroki: 19 k

  • Norweski- zrobiony


  • Wypastowałem robocze buty.

Robi się bardzo zimno w pracy, ale jeszcze tylko 4 dni i do domciu.

#tesknie


Idę pod prysznic a potem spać.


#dobranoc hejto

81513fc9-0e16-42fd-9061-9125cdfee367

@AdelbertVonBimberstein na liście powinno być jeszcze wygenerowanie obrazka do wpisu

A tak na serio to miło czytać, że się komuś chce nad sobą pracować, trzymaj tak dalej!

@AdelbertVonBimberstein Ja w sumie o wszystkie robocze i nie tylko dbam to jest pastowanie, impregnacja. Ale w pracy to mają mnie za świra bo po co o robocze dbać przecież niech prywaciarz daje następne. Także poza znajomymi z mundurówki nie znam nikogo kto o robocze dba .

Zaloguj się aby komentować