#chlopskadyscyplina

53
716

Ciekawy rok, sporo się zadziało w chłopskim życiu. Nie robiłem wpisów od świąt, bo poleciałem w tango z alko. (samotna świąteczna deprecha a później to jakoś samo poleciało) Życzę sobie w przyszłym roku wytrwałości w robieniu formy, zmiany pracy na bardziej dochodową (może wyjazdu za granicę, bo nic nie trzyma) i po prostu spokojnego życia bez stresu, którego jest za dużo. Czego i wam panowie i panie życzę. Szczęśliwego nowego roku, mniej stresu i po prostu uśmiechu z prostych rzeczy.

PS. Dziękuję za pioruny, wsparcie, komentarze. Budowało mnie to przez ten rok a w tym ostatnim okresie jeszcze bardziej ❤️

#chlopskadyscyplina #silownia #sylwesterzhejto

Zaloguj się aby komentować

Dziś spędzę sylwestra wybornie:


  • Będę pił alkohol (standardowa brandy Pliska 5 letnia 0,7 litra dla jego i Chilijskiego szampana)

  • Będę siedział przy kompie -standardowe zajęcie chłopskie.

  • Za chwilę o 11 pójdę na spierdotripa bardzo długiego - może i 3 godziny.

  • Trening odbyty wczoraj więc dziś tylko podciąganie na drążku (robię codziennie 2-3 serie) + spacer

  • Ugotuję sobie coś smacznego (makaron z mackami ośmiornicy (wędzone oliwki, anchois, dymka, czosnek, płatki chili, zapomniałem kupić kapary), na śniadanie jajecznica na maśle z szynką - nie przekraczam dziś 3000 kcal razem z alkoholem!!!

  • Ogólne obrządki na gospodarstwie mieszkaniowym (wyniesienie śmieci, pranie, odkurzanie i mycie podłóg NA MOKRO etc.)

  • Będę cały dzień pozytywnie myślał i planował nadchodzący rok - już mam większość zaplanowane


ament


#chlopskadyscyplina #wychodzimyzprzegrywu #pozytywnemyslenie #sylwesterzhejto

5d2ae7d6-adb8-4fc0-abeb-bf1d620826e4
ab72eb7e-5390-42db-8631-ee4490c2adb0
20ed5101-b31c-4ce5-9e62-0fcf95d25962

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (5 JUŻ) DLA JEGO

No nie piłem uguem (XD). Wstałem z rana, suplementy, kreatyna, bez śniadania bo już k⁎⁎wa po świętach bełtam na widok jedzenia. Sami widzieliście fotkę ze spierdotripu, ze 2h chodziłem po lesie i myślałem. Pierw było troszkę depresyjnie o tym w jakim miejscu się znajduje, ale miałem rację, las ostatecznie podniósł na duchu. Cisza (pomimo pobliskiej wycinki drzew xD) oraz szum liści, wpatrywanie się w spokojną taflę wody bardzo mnie uspokoiło i doszedłem do wniosku, że jak popracuję nad sobią, to za rok mogę być zupełnie innym huopem. Tylko trzeba wytrwać w DYSCYPLINIE.


HUOP NA SIŁOWNI (XD)

Poszedłem na SIŁOWNIE dzisiaj, wielu pewnie nie uwierzy, ale no byłem. Z 10 minut się motywowałem do wyjścia z auta i wyszedłem.. do żabki po wodę (XD). Kupiłem też energetyka bez cukru w ramach PRZEDTRENINGÓWKI (XDDDD). No i uderzam na siłownie, przebrałem się i zrobiłem siku, po czym na halę z ciężarami i w ogóle. K⁎⁎WA LEPIEJ NIE MOGŁEM TRAFIĆ. Wbijam na salę a tam mały ruch co prawda, ale SAME K⁎⁎WA OGROMNE SAMY SULEKI. 


No nic, wyjebane, najwyżej mnie zgwałcą. Robię rozgrzewkę kusząc ich swoim dziewiczym (jeszcze xD) dupskiem. Jak skończyłem to miałem przysiady, podbijam do stojaka i sobie zakładam OGROMNE 5KG KRĄŻKI na stronę (nie śmiać się k⁎⁎wa xD) i jazda. Starałem się robić to poprawnie, było ogólnie ciężko. Po pierwszej serii PODBIJA OGROMNY KOKS, SAM SULEK SAMÓW SULEKÓW, i pyta czy może ze mną. No k⁎⁎wa, jak odmówie to wpierdol i gwałt, tak sobie myślę. Mówię, że tak. No i on mi pomagał zdejmować ciężary a ja pomagałem mu zakładać, niby symbioza tylko ON K⁎⁎WA ZAKŁADAŁ TAM PO 20KG NA STRONE. Jak ja mu z jednej strony zakładałem ten krążek, to się modliłem żeby mi dysk nie wypadł.


Chłop do mnie mówi, ASEKURUJ MNIE (XD). Ja, że okej, chociaż jak by mu tam nie wyszło to bym spierdalał i się nawet w szatni nie przebierał. Na szczęście udało mu się. On jak za mną stał to mówił DAWAJ DAWAJ a ja k⁎⁎wa już miałem koniec serii, i tak oto nie mogę dzisiaj chodzić XD. Jak skończyliśmy, to poszedłem na chwile do kibla bo myślałem, że się zrzygam, zbełtam i spuszczę jednocześnie.


Wróciłem, i robiłem sobie dalej inne swoje ćwiczenia z planu. Wyciskanie (again 5kg na stronę XD), wiosłowanie, zamiast podciągania drążek ściągałem, hantle, no tak jak Św. Gymnazjos przykazał. Chłopy jak wchodziły to mi piątki przybijały, mówiły takim niskim tonem SIEMA, k⁎⁎wa dziwnie się czułem ale fajnie tak, pierwszy raz od dawna ktoś do mnie mówił SIEMA xD. 


Potem zostałem sam na siłowni, trening już praktycznie skończony, więc sobie testowałem różne maszyny bez obaw o wyśmianie mnie. I tym sposobem zrobiłem ponadprogramowy trening, zrobiłem sobie wznosy nóg, opuszczałem się na drążku kilka razy, zrobiłem sobie wznosy na łydkach z hantlami, allahy. Dotykałem (XDD) maszyny jak prawiczek k⁎⁎we, badałem sposoby w jaki działają, k⁎⁎wa no byście mnie zobaczyli to nic tylko hantlem j⁎⁎⁎ąć w ten durny łeb xD. Potem (jebałem) robiłem takie ćwiczenie co Sam Sulek pokazywał, że się nadgarstki zgina z lekkim hantlem na przedramiona (XD). Podniecałem się dotykając jak pracuje mięsień, i patrzę do lustra i sobie myśle "ale k⁎⁎wa zwierze" XDDD No odjebało mi fest.


Na koniec przebrałem się i poszedłem w pizdu, mówiąc do Pani przy recepcji, wzorem koksów SIEMA, i przyjebałem w drzwi. W drugą stronę się otwierały. Ogólnie nie czuję nóg, tricepsów, brzuch mnie na⁎⁎⁎⁎ia, pośladki, łydki, barki, plecy i dobrze że nie odbyt. Jutro znowu idę XDD


#przegryw #alkoholizm #gymcel #mikrokoksy #silownia #wychodzimyzprzegrywu #chlopskadyscyplina

09cff7ec-d8fe-497f-8384-ac334e6af646

@WiejskiHuop Mój ulubiony fragment:

Chłop do mnie mówi, ASEKURUJ MNIE (XD)


Ugułem dobrze jak nie pijesz bo są WPISY CHUOPSKIE częściej.


EDIT: A ten kawałek mi się nie podoba (・へ・) :

badałem sposoby w jaki działają, k⁎⁎wa no byście mnie zobaczyli to nic tylko hantlem j⁎⁎⁎ąć w ten durny łeb xD


EDIT2: Co to jest SAM SULEK? Coś jak Sam Drabulok?

@aberotryfnofobia Spoczko, taki styl mam że nie wszystko się podoba, ale cieszy mnie, że chociaż jedno się podobało xD Wpisz Sam Sulek na YouTube, gościu jest młody, OGROMNY i pije mleko czekoladowe litrami XD

Zaloguj się aby komentować

KOSZMAR SENNY DLA JEGO

Wczorajszego wieczoru (o 2:00 w nocy bo święta i wolne to sobie zarywam nocki) zażyłem 5mg melatoniny w celu wywołania ciekawych snów oraz lepszego wypoczynku przez noc. Oczekiwałem jakiegoś fajnego marzenia sennego ale przyśnił mi się najgorszy możliwy koszmar. Pewnie myślicie, że mnie ze skóry obdzierano ale nic z tych rzeczy. Śniło mi się, że PIŁEM ALKOHOL.


Sen polegał mianowicie na tym, że zakupiłem 2 ćwiartki wódki, z którymi wróciłem do domu. Chciałem je schować przed matką więc otwierałem szuflady, szafę i szukałem miejsca ale wszędzie były już puste/nadpoczęte ćwiartki z wódką. Na widok tych nadpoczętych cieszyłem się, że będzie większa najebka. Ogólnie we śnie czułem się pijany i to w taki zły sposób, taki już jak bym był w tygodniowym ciągu. Obudziłem się po nim i humor miałem przez chwilę okropny bo myślałem, że serio chlałem i mam kaca, ale po 15 sekundach do mnie dotarło, że ja nic nie piłem przecież (XD).


PORANNA RUTYNA HUOPSKA

Wstałem, umyłem się jak zawsze, do tego wpadła kawka na pobudzenie bo zmulony byłem, no i DELOADING ODBYTNICY. Przebrałem się w luźne ciuszki, zaraz łyknę suplementy i sobie odhaczę przypomnienie w telefonie o nich. Na biurku mam mandarynki i pomarańcze, w szufladach żadnych poukrywanych pełnych/pustych butelek z alko co daje takie poczucie spokoju jak mama mi wejdzie do pokoju. Pamiętam nie raz jak potrzebowała baterie do pilota, to wbiła, poprosiła mnie, a ja otwieram szufladę gdzie je mam a tam się pojawia ćwiartka.


Plany na dzisiaj? Jadę na saunę z mamą o ile nam się nie odwidzi, bo możliwe jednak, że weźmiemy się za ogarnianie troszkę domu po świętach. A tak poza tym to niedługo obiad czyli kurczaczek, potem jakieś konkuterowanie. Wczoraj grałem w Forze Horizon 5 i super jest to gra, dzisiaj też pogram, zamierzam znowu poczytać trochę książki, oraz zacząć się uczyć C#. Miał być Python, ale jednak będzie C#, nie robię tego w celach „przebranżowania” tylko tak o. Pogoda wietrzna i nieciekawa, znowu ciągle pada deszcz ale jutro ma być lepiej więc jutro pójdę na spierdotrip. No i od jutra szukanie pracy.


I tak to właśnie leci sobie, już praktycznie 4 doby bez alko. Czy są ciągotki? Nie ma jak na razie, wczoraj przez chwilę jednak była wieczorem myśl aby j⁎⁎⁎ąć kielona do Forzy, ale szybko wybiłem sobie to z głowy. Ostatnie dni spędzam na wpierdzielaniu jedzenia, ciast i owoców i mi z tym dobrze, w końcu można, nie?


#przegryw #alkoholizm #chlopskadyscyplina #wychodzimyzprzegrywu

fd949984-e33b-425d-9a70-c918cbe3456f

@WiejskiHuop ale to sobie wkrecasz, melatonina nie wplywa na sny, na wszystko ponad 1,9mg jesz bez podstaw bo wiecej sie nie wchlania. Melatonine wydziela twoj mozg kiedy jest ciemno, jest to taki naturalny zegar.

Zaloguj się aby komentować

POWIGILIJNY HUOP

Masakra, wczoraj zjadłem więcej niż normalnie jem przez 3 dni. Huop dostał MAŁPIEGO ROZUMU i opierdolił tyle, że nie będę wymieniał bo zajęło by to dwie kartki. Skończę na tym, że od rana coś żarłem, od OKURATNEGO ŚNIADANIA, przez mnóstwo owoców, słodyczy, kończąc na kolacji wigilijnej oraz okresie po niej gdzie w ruch poszły ryby, pierogi, barszcze, no wszystko leciało. Z 10k kcal chyba ojebałem w ciągu dnia.


PORANEK KOMPROMITACJI WIGILIACELA

Wstałem dzisiaj wyspany, wczorajsza melatonina zadziałała idealnie. Z samego rana poczułem już, że jestem masakrycznie ociężały i mimo wyspania spałbym dalej. Ruszyłem d⁎⁎ę bo kupsko, potężny balas został wypuszczony, ale wiem, że dalej w jelitach czają się takie dwa co najmniej. Umyłem się, zjadłem suplementy, wypiłem swoje elektrolity, no i do stołu. Jak siadałem do grzybowej to miałem dosyć, ale MAŁPI MÓZG kazał zjeść. Potem pieczeń rzymska z ziemniakami i oto jestem. Ociężały, objedzony w cholerę.


Czy żałuję? Ani troszkę, zamierzam podtrzymać stan obżarstwa swojego. Mam już 3 mandarynki, które na mnie czekają. Miałem iść dzisiaj na spierdotrip ale mi się zwyczajnie nie chce. Zamierzam poświęcić dzień na oglądanie filmów, gry, no takie piwniczenie idealne. Poczytam też książkę i tyle. Taki jest plan na dzisiaj, a jutro już troszkę aktywniej bo na saunę jadę wypocić grzechy świąteczne, no i powrót do siłowni nastąpi kolejnego dnia a z nim już wezmę się za nagrywanie vlogów huopskich.


KWESTIA OLKOHOLU

Udało się przetrwać wczorajszy dzień na trzeźwo, nic nie kusiło, skupiłem się po prostu na obżeraniu się. Dzisiaj nawet jakby mi ktoś nalał czegoś to bym odmówił, bo tak zmulony jestem, że no nie wypiłbym. Aplikacja pokazuje mi 3 doby prawie bez trunku. Nie ma ciągotek, nie jest sucho w pysku, w zasadzie to idzie bardzo łatwo jak na razie. Świąteczna otoczka nawet pomaga, bo sobie nic nie robię poza konkutrem i żarciem, to nie ma miejsca zbytnio na jakieś piwko nawet. Oby tak dalej.


No i tyle w sumie. Takie to życie bez alkoholu. Wysypiam się dobrze, samopoczucie 100x lepsze niż jak piłem, mimo wpierdalania jak świnia czuję się „zdrowszy” zarówno fizycznie jak i psychicznie. Mam jaśniejszy umysł po prostu.


#przegryw #alkoholizm #swieta #chlopskadyscyplina #alkohol #wychodzimyzprzegrywu

cde588a3-d199-4f3d-a876-64b36844b137

Zaloguj się aby komentować

WIECZORNE MĄKLE BĄKLE DLA JEGO

Pierw oczywiście przygotowania czyli wypróżnienie odbytnicy. Następnie użyłem preparatu do lewatywy, żeby wypłukać już wszystko z siebie, podmyłem dupsko pastą BHP no i gitara siema. Uszy przepłukałem z czopów woskowych (no zbiera mi się głębiej wosk to muszę płukać) i słyszę teraz jak sąsiad tarmosi KUCIAPKE.


Huop to taką CUMPIEL odwalił sobie, że hoho. Pierw została nałożona maseczka na huopski ryj, potem włosy umył huop w szamponie i nałożył odżywkę. Ciało huopskie obmyte zostało specjalnym mydełkiem o zapachu owocowym, no i jeszcze olejki były aromatyczne. Ahhh nawet pod napletkiem umyłem huopską jagodę by potem była czysta przy tarmoszeniu nocnym. Potem jeszcze nałożyłem na swoje huopskie ciało balsam odżywczy o zapachu słodkim takim.


CUMSUMPCJA BOŻA

No to czas na kolacje, a że poczułem zew HUOPA to odjebałem coś pięknego. 3 wspaniałe jajeczka na takie miękkie żółto żeby z musztardą zjeść, do tego 2 kanapki z dużą ilością sera, troszkę majonezu i masełko. No i CUMSZTYK czyli TOMAT OWOC ŻYWOTA JEGO. Słodziutkie tomaty wybuchały w chuopskim ryju smakiem. Serek rozpływał się a chlebek fajny mięciutki. No i jajeczko.. ahh to jajeczko. Masowałem się po jajach jak jadłem to.


Teraz zjadłem jeszcze 4 sztuki Ferrero rosze, czekają na mnie dwie pomarańcze, herbata, do⁎⁎⁎⁎dole resztkę suszonej kiełbasy z lodówki i jak jutro rano wstanę to nasram tak, że zapcham przydomową oczyszczalnię.


A no i wypiłem już 4 aktimele i dużą butelkę kefiru xD HUOP JEST DZIKI


#przegryw #gotowanie #jedzenie #foodporn #jedzzhejto #gotujzhejto #chlopskadyscyplina #dieta #swieta #sniadanie

4673fc92-0e87-4558-af84-0c481bd760d0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

30 768,97 + 5.36 = 30 774,33


Chłop zaczął dziś urlop i do pracki dopiero 3 stycznia 🥰 nie chciało mi się dziś nic robić oprócz siłowni ale zacząłem przerzucać drewno słuchając Rammstein i stwierdziłem, że idę biegać xD

Trzeba coś zjeść i za parę godzin siłownia.

Z fartem mordeczki

#chlopskadyscyplina #sztafeta

b0ab6b50-1655-443e-900b-58244ded5dc4

@Szoguniasty A słyszałeś nową płytkę Tilla - Zunge? Jeśli nie, to polecam. Dla mnie to bardzo vibe starego Rammsteina i męczę ją ostatnio.

No i chociaż nie mam dziś czasu na nic, to trochę mnie Twój post zmotywował i jebnąłem 5 marszobiegu w deszczu

Zaloguj się aby komentować

No siema.


Dzisiaj podsumowanko z ostatniego tygodnia+ moich przygod z jedzeniem i budowaniem sylwetki.


Hiszpania.


Oh, jak milo bylo spedzic te kilka dni w cieplym kraju. Miasto w ktorym bylem nawet o tej porze roku w ciagu dnia dobija do 20 stopni czasem, slonecznie i przyjemnie.


Zgodnie z planem jak mialem ochote to sie nie pilnowalem z dieta, i tak w ciagtu 4,5 dnia:

\

  • zjadlem 2 burgery z frytami\

  • zjadlem 2 rameny (z przystawkami)\

  • zjadlem duzy obiad na wigilii firmowej\

  • zjadlem sporo roznych tapasow\

  • zjadlem stejka z ziemniakami\

  • zjadlem 2 desery\

  • wypilem trzy szklamki Sangrii\

  • wypilem okolo 12 piw\

  • wypilem pol butelki wina\

  • wypilem 1 drinka:slightly_smiling_face:\

nie licze tutaj sniadan i 15 batonow proteinowych hehe


Waga skoczyla mysle okolo 1 kg, ale dokladnie ciezko powiedziec, ze wzgledu na rozny poziom wody.


Udalo sie rowniez skoczyc na silke 3 razy i zrobic raz cardio. i nienajgorzej sie wysypiac Hit. Glowa spokojna, dobrze spie:slightly_smiling_face:


Projekt Ares


Jak rozpoczalem na powaznie wierzyc w moja przemiane na samym poczatku nazwalem ja "Projekt Ares - grecki bog". Nie bez powodu, bo celem bylo osiagniecie idealnych proporcji wedlug starozytnych grekow i ich sztuki.

Chcialem byc jak rzezba grecka.


Calkowicie o tym planie zapomnialem w okolicach kryzysu w sierpniu. I najlepsze jest to, ze z marginesem bledu +/- 5% osiagnalem ten cel! (nie liczac bioder, budowa kosci mi to uniemozliwia - mam zbyt smukla, nic z tym nie zrobie hehe).


Jakim cudem? Bo nie przyszlo mi do glowy, ze mi schudnie 'nadgarstek', pomierzylem teraz -> 15,5 cm i policzylem proporcje od obecnej wartosci. Dla przypomnienia, lvl37, 175 cm wzrostu, w momencie wazenia 65,6kg. Po lewej grecki ideal, po prawej moje proporcje:


Chest: 101 centimeters | Moja wartosc: 102

Waist: 71 centimeters | Moja wartosc: 74

Hip: 86 centimeters | Moja wartosc: 78

Biceps: 36 centimeters | Moja wartosc: 36

Forearm: 29 centimeters | Moja wartosc: 29

Thigh: 54 centimeters | Moja wartosc: 51,5

Calve: 34 centimeters | Moja wartosc: 46

Neck: 37 centimeters | Moja wartosc: 37


Moze byc lepiej? W sumie tak! Moge na uda dobic, zeby ten centymetr dwa urosly i jeszcze troche zbic w pasie. I to jest swietny plan, bo wraz z czasem bede tylko wiekszy, i juz nie bede wstanie spelnic tych proporcji.


I to mnie cieszy, bo mam nowa motywacje i konkretny plan i cel. +2cm w udzie -3 cm w pasie.


Daje sobie czas do 31.01.2024.

Potem szukanie maitenanceu.


Za⁎⁎⁎⁎scie jest znowu czuc konkretny cel, rzezbimyyyy.


Elegancko i jedziemy dalej.


  • #dyscyplinacezara #dieta #hejtokoksy #silownia #chlopskadyscyplina #odchudzanie

#chlopskadyscyplina tym razem bez żarcia. W poniedziałek wziąłem obiad z niedzieli, później jakoś nie było czasu ani chęci. W tamtym tygodniu byłem 4 razy na siłce i raz na basenie. Biegać się nie udało ale za to spacery po 10-15km były kilka razy. Waga 69, widzę po sobie, że żre coraz więcej. Wygląda to coraz lepiej w lustrze ale daleka droga jeszcze. Z fartem chłopaki 😁

#silownia #hejtokoksy

@Szoguniasty z fartem sam muszę wrócić do ćwiczeń. Zaczynam flaczec poniżej klatki piersiowej xD pompki moga zrobić tylko ograniczona ilość dobrego

Zaloguj się aby komentować

MIAŁEM DZISIAJ ZACZĄĆ

No dzisiaj miałem rozpocząć PROJEKT DYSCYPLINA czyli cotygodniowe vlogi sprzed tygodnia. Nie potrafiłem się zebrać, nadal boli utrata pracy, szansy. No boli ogólnie. Zachlałem ostatnio (na hejto pisałem bo tu ban za prawde o p0lkach), od piątku wieczór nie piłem ale walczyłem z delirką, zimne poty, brak apetytu, no tragedia. Wyszedłem z etapu delirki, wczoraj już było git, dzisiaj też jest okej pod tym względem. No ale zostaje dołek, bo straciłem pracę. Nie żebym szukał drugiej, bo szukam i wysyłam SYBI, ale k⁎⁎wa mać, starzy to mnie zajebią jak powiem, że straciłem pracę i szukam drugiej.


PLAN

No jutro nadal nie mam pracy, ale wyjadę z domu tak jak do niej. Po co? Chcę się przekatować na je⁎⁎⁎ej siłowni. Spędzę tam ze 3h bo muszę to jakoś... nie wiem k⁎⁎wa. Kolejna sprawa to taka, że czekam na odpowiedź od typa z pracy z niemiec. Odpisze to tam idę, starzy nawet jak mnie z chaty wyjebią, to no bez dochodu gówno będę miał. Wyląduję na bruku, więc co by się nie działo muszę ogarnąć robotę w najbliższe dni. To jest priorytet.


Miałem robić te vlogi, o chłopskiej dyscyplinie, nie wiem, może jutro zacznę bo i tak prawie cały dzień wolny. Balansuje na krawędzi w zasadzie, i jednocześnie jest to motywacją ale też demotywacją. Mógłbym spierdolić z chaty gdzieś na robotę do holandii. Mam ofertę pracy na busie (no z moim alkoholizmem wolę się powstrzymać na ten moment od transportu). Nie chce mi się dzisiaj nic, zamierzam nie pić oczywiście. Zamierzam zrobić sobie jakieś jedzenie dobre i się nawpierdalać jak świnia. Jak mam zapijać smutki to wolę się ziemniakami nawpierdalać.


I jak już zjem, no to jutro wstanę o tej 7. Pójdę na siłownie mimo niechęci do życia. Coś muszę robić. Stanie w miejscu mi nie służy. I jutro zacznę to nagrywanie, bo nie mam już innego zajęcia na wtorek.


#przegryw #chlopskadyscyplina

@WiejskiHuop widzę że jest ciężko, trzymam kciuki. Za co poleciałeś z roboty? Masz coś co byś chciał robić zarobkowo w dłuższej perspektywie?

Zaloguj się aby komentować

Plan na dzisiejszy dzień niemal zrealizowany został tylko film o 22:00


Poniżej:

Steak chłopski z ziemniaczkami i winem

Spacer (spierdotrip) dla jego i psa jego


------------------------------------------------------------------------------------

9:00 - Pobudka

11:00 - Zakupy

12:30 - Siłownia

14:30 - Spacer z psem

17:30 - Pierwszy posiłek "Śniadanie chłopskie"

18-20:30 - komp, może coś poczytam i coś porobię w garażu

21:00 - Kolacja chłopska - zgadliście będzie stek z antrykotu, pieczone ziemniaczki i czerwone wino

22:00 - Film, jeszcze nie wiem jaki, może znów jakaś klasyka - "siedem lat w tybecie"???


#chlopskadyscyplina #chlopskidziennik #gotujzhejto

1ee5e474-ba0c-4c8c-bbf9-1357a6456735
ac51de9a-f76f-4861-b20b-b30bf7b7b769
d6145c35-a731-46f0-be0e-d49dcbaff2e3

Zaloguj się aby komentować

Mój plan na dzisiejszy dzień...


9:00 - Pobudka (zaliczone)

11:00 - Zakupy (zaliczone)

12:30 - Siłownia (właśnie idę)

14:30 - Spacer z psem

17:30 - Pierwszy posiłek "Śniadanie chłopskie"

18-20:30 - komp, może coś poczytam i coś porobię w garażu

21:00 - Kolacja chłopska - zgadliście będzie stek z antrykotu, pieczone ziemniaczki i czerwone wino

22:00 - Film, jeszcze nie wiem jaki, może znów jakaś klasyka - "siedem lat w tybecie"???


ps1.

Zdjęcie ze spierdotripu i steka oczywiście zamieszczę.

ps2.

Pies to wspaniałe stworzenie.


#chlopskadyscyplina #chlopskidziennik

7dff64c8-c6be-4f99-b557-003b28f48a07

@Sezonowiec tak stosuję IF i polecam


nie mam sztywnych godzin jedzenia, wczoraj jadłem obiad o 17:30 i teraz właśni jem śniadanie po 23 godzinach postu, czasem dwa posiłki dziennie czasem jeden czyli OMAD ale od dawna nigdy nie jadam przed 14:00

Zaloguj się aby komentować

Trening chłopski wtorkowy odbyty.

Posiłek chłopski wtorkowy potreningowy przygotowany i zjedzony.

Dalszych wpisów nie będzie do niedzieli bowiem chłop zamierza się oddać rozwojowi osobistemu i ciężkiej pracy.


Amen.


#chlopskidziennik #gotujzhejto #chlopskadyscyplina

c73407b5-f87c-475e-9310-a07a71f80e7b
3295fc9b-d117-47d1-98e1-5df469678b45
1089e547-29ad-4dce-81fd-2b05c29088e4
1cd90b9e-48cc-4a36-9dfa-1bf5b6e9c628
1587c027-60c2-4e31-aa12-bf31538345c0

Zaloguj się aby komentować

NO SIEMA.


Dzisiaj krotkie podsumowanko z poprzedniego tygodnia. Troche efektywniejsza dla mnie forma.


GŁOWA.


Jest generalnie git, powiedzmy 8/10. Zwiazku z jedna sprawa, ktora odkladam na pozniej ciagle. Jednak nie moge narzekac.


ORGANIZACJA.


Tutaj jest srednio, w porownaniu do lipca/sierpnia gdzie osiagnalem moj szczyt efektywnosci. W tym tygodniu bylo lepiej niz w poprzednim z drugiej strony, wiec wracam powolutku na prawidlowy tor!


AKTYWNOSCI.


Liczba treningow na silowni:


  • 5

Cardio:


  • 4x trenazer (50min,30min,30min,40min)

Dla mnie to byl tydzien z kategorii 'lzejszych', silka wporzadku, tylko 5 razy ze wzgledu na inne obowiazki, ktore rowniez nalezy wykonac. Jezeli chodzi o cardio, to malo, ale raz, nie chce spalac miesni, dwa -> inne obowiazki. Jest zima, redukcja dobry moment na obnizenie objetosci cardio.


AM AM i WAGA.


Zywieniowo bylo dobrze, nie idealnie, ale to nie jest mozliwe w miejscu gdzie obecnie sie zatrzymuje.


Waga schodzi powoli, mysle, ze musze wiecej cardio robic, te przynajmniej 6-7 razy w tygodniu po 30 minut. Chcialbym raczej sie trzymac kolo tychy 1% a nie 0,5% calkowitej masy ciala.


Jutro wyjazd do Hiszpanii, bedzie spore wyzwanie, nie chce wpasc w bing eating i popsuc forme przed Dexa. Biore ze soba ze 20 batonow bialkowych na wszelki i zyczcie mi powodzenia! Damy rade tego nie spier..


DANE (NA SCREENACH)


  1. Screeny z pomiarami z dzisiaj i sprzed tygodnia, widac tam zmiany.

  2. Dodatkowo jako bonus wrzucam wykres z calego mojego okresu odchudzania, ten szarpany - dane bezposrednie, gladki - dane z danego tygodnia (lub rzadziej jezeli akurat nie robilem regularnie - dotyczy tylko poczatku diety).


#dyscyplinacezara #dieta #hejtokoksy #silownia #chlopskadyscyplina #odchudzanie

6e2fde47-e9f0-4ab0-885b-5f208e7f9f47
4688f4e5-2c60-4a48-a859-8b3cc8b7b7ee
6c0db52d-da86-46e0-b4a5-711640455803
f007d5ef-b1a1-43a5-9fdc-3953f50fc2df

@e5aar łączę się w bólu jeżeli chodzi o organizację. Taki chaos jaki mi od jakiegoś czasu towarzyszy to aż w głowie się nie mieści. Ale powoli wychodzę na prostą

@tyci_koks Powodzenia! Dla mnie najważniejsze, żeby każdego tygodnia było odrobine lepiej, nie ma co się stresować, jeżeli jest postęp. Lepsze, wrogiem dobrego

Zaloguj się aby komentować

Kolejny tydzień #chlopskadyscyplina. W tamtym tygodniu była 3 razy siłownia, dwa razy bieganie i raz basen. Wagowo 67.5-68.5 kg. Kilka dni temu wjechało białko i uzupełniam braki. Żarcie na 4 dni. Łopatka wieprzowa, mix kasz i warzywa po turecku. Musiałem zrobić dwa z sosem, bo przy czwartym dniu jedzenia tego samego robi mi się nie dobrze xD

#gotujzhejto #silownia #chlopskadyscyplina

4d86f55c-5389-4067-ae88-d350ad49cdf9

@bagela chodzi Ci o przepisy na żarcie? Spontan. Baza to kasza/ryż /makaron z mięsa kurczak /świnia/krowa dodatki takie jak warzywa to albo gotowe mixy albo dobieram co mi pasuje. Miksujesz jak ci pasuje, przyprawy jakie ci aktualnie grają i tyle

@Szoguniasty waga jak dorosły kurczak. Więcej jajek jedz(gotuj se np), i na śniadanie wpychaj najlepiej mleko owies banan białko takiego szejka wypić litrowego. No i stejki, muszą być bo nie urośniesz. Z fartem

Zaloguj się aby komentować

Duże podsumowanie w ramach #wychodzimyzprzegrywu ostatnie było 2 miesiące temu, obiecałem wpis więc jest wpis. UWAGA najważniejsza część na końcu długie ale warto :


  • przez ostatnie pond 2 miesiące nie byłem ani razu na imprezie ani na mieście ani na jednej domówce. Byłem raz na kwadracie u kumpla gdzie tylko piliśmy wódkę, nawet nie tak dużo bo kumpel następnego dnia usiał wsiadac za kierownicę i jechać do rodzinnego miasta załatwiać sprawy.

  • ćwiczę i trzymam dietę (1-2 razy w tyg około dwugodzinny ciężki trening FBW) jakiś miesiąc temu znów zrobiłem życiówkę w wyciskaniu na płaskiej (poprzedni rekord tez tu wspominałem ok 2-3 miesiące temu) Rekord zrobiłem pomimo że nie ćwiczę na siłę, po prostu dalej jestem w życiowej formie.

  • Dla zdrowia psychicznego stara się w każdy weekend uciec z miasta i co najmniej raz w tygodniu iść na spacer z psem - ZIMOWE SPACERY SĄ LEPSZE OD LETNICH!

  • ciężko pracuje rozwijają firmę - nawet częściowo zmieniłem jej profil. I chyba jako otworzę druga firmę bo rodzice mają lokal który stoi pusty najemca zrezygnował. Chodzi mi też po głowie sklep internetowy.

  • wycieczka zagraniczna - kumpel kiedy ostatnio się widzieliśmy sam przeprosił że tak wyszło i zaproponował że poszuka jakichś fert i lecimy w styczniu albo gdzieś gdzie jest ciepło albo gdzieś gdzie można poimprezować.

  • skorzystałem z wyprzedaży jesiennych kolejnych ponieważ wiodę smutne samotne życię i wydałem mnóstwo pieniędzy na niepotrzebne rzeczy. Z takich rzeczy związanych z moim hobby (góry) i wychodzeniem z przegrywu to tylko upiłem sobie softshell/kurtkę/bluzę w decathlonie (169zł -50% żal nie skorzystać) i wypasione karbonowe kijki trekingowe ( za drogie ale co tam). Kupiłem sobie też uchwyt teleskopowy do monitora żeby mieć optymalnie ustawiony monitor i się nie garbić jak siedzę godzinami przy kompie - mała rzecz ale wpływa na zdrowie i samopoczucie jeśli się jest przegrywem uzależnionym od kompa ( był na promce na black week za 95zł).

  • UWAGA - SAM W TO NIE MOGĘ UWIERZYĆ. Odezwała się do mnie taka fajna dziewczyna. Typowa szaramyszka ( taka 10/10) trochę się z nią spotykałem (ale to nie był jakiś poważny związek) dużo i długo pisaliśmy. Teraz znów piszemy spotkaliśmy się dwa razy. Ponieważ ona nie ma teraz pracy wróciła mieszkać z rodzicami ale postanowiła za moją namową że ich przekona aby zgodzili się żeby się do mnie przeprowadziła po świętach. Mieszkała już w Warszawie (kiedy się poznaliśmy) w warszawie mieszka i studiuje jej siostra ale z siostrą nie chce mieszkać bo się nie lubią. Ja już jej wcześnie to proponowałem ale ona jest dosyć religijna a rodzice nawet bardzo religijni(o tym że ja jestem ateistą im nie mówiła xD). No i troszkę krzywo się patrzyli na nasz związek ze względu na różnicę wieku ale już im przeszło. Zobaczymy co z tego wyjdzie następny wpis pod koniec stycznia. W każdym razie ona ma sobie ogarną jakąś pracę a potem może pójdzie studiować tam gdzie siostra.


Link do poprzedniego wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/male-podsumowanie-ostatnie-bylo-2-miesiace-temu-bylem-przez-ostatnie-pond-2-mies


#chlopskidziennik #wychodzimyzprzegrywu #chlopskadyscyplina #przegryw #antyprzegryw

dd527d42-9c41-4058-ba70-449200a824d0
9c204076-2e1d-4513-896e-11f3d97a20c0
f97aa9c5-8be3-4e3c-b022-c99ce8b58f0a
5aa3db80-0eed-4b02-8bb7-f793d4c3129c

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak Miło się to czyta i dobrze słyszeć, że koliega z tagu brnie do przodu i się rozwija. Trzymam kciuki i powodzenia życzę.

Zaloguj się aby komentować

Tak spędzić weekend to dla chłopa sama przyjemność.

Muszę kiedyś się wybrać na taki prawdziwy weekend ala survival/bushcraft w lesie. W razie czego ciepły śpiwór i namiot mam. W sumie wszystko mam i sprzęt kempingowy i ciuchy odpowiednie aby przezimować na mrozie 3 dni.

Podobno teraz wystarczy zgoda od lokalnego leśniczego na nocleg w lesie.


https://www.youtube.com/watch?v=PwQTX8Zv8Jw&t=651s


#bushcraft #survival #weekend #chlopskadyscyplina

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak no to palisz ognisko z partyzanta jak nie chcesz na gazie. Wspomniałem o tym jako ciekawostke. Pozwolenia na palenie w środku lasu nie dostaniesz w całej Polsce. Jedynie w miejscach przygotowanych a te nigdy nie są w środku lasu tylko najczęściej przy parkingach.

@TuzZaRogiem no właśnie przy parkingu nie gdzieś w głuszy i takiego szałasu też nie zbuduje, to już lepiej kupić bilet do Szwecji za 400zł albo pojechać samochodem gdzieś w Karpaty rumuńskie. Tam można zakosztować prawdziwej dziczy.

Zaloguj się aby komentować

NO SIEMA.


Dzisiaj lecimy z ostanim podsumowaniem. Czyli co robie obecnie i jaki jest plan na grudzien. 


HOŁ HOŁ HOŁ.


Po powrocie z Polski pod koniec listopada zdecydowalem sie na ostatnia scinke (prawie 4 tygodnie). Wiedzialem juz, ze zaraz swieta i potem sylwester, gdzie wroce do Polski, wiec jest duza szansa, ze na koniec miesiaca waga bedzie taka sama jak na poczatku :)))) (pomimo scinki haha).


Jednak podstawy mialy juz byc inne, ze wzgledu na to, ze jestem obecnie bardzo szczuply, mozna powiedziec niezle dociety, nigdzie juz mi sie nie spieszy. Stad plan - 1% masy ciala na tydzien, czyli okolo 0,6 kg. Po drugie wykorzystam ten czas na obserwacje i odpowiednie manipulowanie cardio, wiedzialem, ze jak bede go robil za duzo, to skonczy sie dwojako:

\

  • za szybko bede chudl, traca znaczaco resztki masy miesniowej\

zmeczenie szybko wskoczy, zwieksze kalorycznosc i tez plan bedzie ciezko kontrolowac.


Pierwsze osberwacje byly dosc zaskakujace, moj metabolizm naprawde sie drastycznie zmniejszyl. Wydaje mi sie, ze z sama silka, moj maintenance jest na okolo 2100 kcal (:O), ma to tez sens, jestem szczuply, malo tluszczu, wiec nie potrzebuje organizm juz tyle energii. Jednak, pare nastepnych dni mi to zacznie potwierdzac, jak bede mial kolejny tydzien domkniety.


Dodatkowo, wypadl mi nie planowany z wyjazd w przyszlym tygodniu do Hiszpanii. Cel podczas wyjazdu to przytyc jak najmniej, ale na pewno musze przerwac samo odchudzanie, nie ma sensu sie zameczac. Zrezsta, jak mam plan, ze nie musze sie ograniczac, jest mi wtedy duzo latwiej sie ograniczac. Glupi ten mozg.


Nie mniej jednak mysle, ze do dnia celowego, czyli poranku 24 grudnia, tak czy siak waga pokaze mniej niz 01.12. Bedzie dobrze, jest dobrze. Pierwszy raz jak napne krate po bokach widze pojawiajace sie miesnie skosne. Sztos.


Dodatkowo 22.12 mam termin umowiony na Dexe, ciekawy jestem co wyjdzie, dlatego tez, nie chce, aby delegacja zaprzepascila ta ostatnia scinke. Tak, dobrze przeczytaliscie, ostatnia, po calym roku, gdzie planowao robilem tylko scinki, wrescie zdecydowalem sie wejsc w styczniu na mase. 


Wynika to z dwoch rzeczy, po pierwsze moje miesnie sa male i maja mala powierzchnie, co powoduje, ze komorki tluszczowe sa malo rozciagniete - wiec skuteczniejszym teraz bedzie zwiekszenie obwodow, zeby przy takim samym poziomie tluszsczu wygladac lepiej.

Druga sprawa to wlasnie ten niski metabolizm, zwiekszaja mase, bede mogl troche wiecej jesc przez co zyje sie po prostu wygodniej i latwiej, plus mozna robic ciekawsze jedzenie. Jednak na ten temat rozpisze sie innym razem.


Jest rowniez jedna istotna rzecz, ktora zmienilem w samej diecie pod wzgledem makrosow. To jest, zmniejszylem liczbe tluszczy..


I tutaj wchodzi kolejna lekcja...


ZAPOTRZEBOWANIE NA TLUSZCZE W DIECIE


Zaczne od tego, ze odpowiedni balans pomiedzy rodzajem tluszczy w diecie jest oczywisty, i nie o tym tu mowa, zakladamy, ze mamy prawidlowy. Pisze rowniez z perspektywy osob o duzej aktywnosci fizycznej, uprawiajacych sporty. To na czym sie chce skupic to sumaryczna liczba tlusczy w diecie. Przez wiekszosc czasu swojej redukcji jechalem na 60-80g tluszczy dziennie. Jednak, wraz z edukacja na temat odzywiania, olsnilo mnie, ze temat ten mocno przeoczylem i korzysci jakie moge miec z .. obnizenia tej wartosci.


Generalnie uwaza sie, ze optymalna ilosc tluszczy wedlug ogolnych estymacji to okolo 0,7g tluszczy na kazdy kg masy ciala. Zaokraglajac w gore, dla mnie przy 64 kg byloby to 45,5g. Niby o tym wiedzialem, ale jakos zapomnialem. Malo tego, wartosc ta jest totalnym zalozeniem i potrafi sie mocno roznic w zaleznosci od danej osoby, gdzie mozna zejsc jeszcze nizej. Sam postanowilem, ze bede sie trzymal mniej wiecej w przedziale 40-45g na ta chwile. Roznica nawet 15g, robi juz robote, poniewaz jest to okolo 135 kcal, ktore moge spozyc.. w postaci weglowodanow - a to juz jest ponad 30 g wegli. Zmiana ta wplynelo na moj komfort scinania diametralnie - jest to wystarczajaca ilosc, abym czul sie lepiej i mial wiecej energii. Nawet pompa podczas trenigow sie pojawila. 


Co ciekawe tak naprawade moglbym zjechac nawet nizej i do 10g tluszczy dziennie, obserwowac swoje cialo i to jak sie czuje, jezeli jest wszystko ok, kontynuowac. Jezeli jest inaczej podbic wartosc. Jednak, ze wzgledu na posilki ktore jem, juz upilnowanie 40g dziennie, zeby nie przekroczyc wymaga planowania i pewnych poswiecen. Stad tez i tylko dlatego, nizej zamiaru nie mam schodzic - dla komfortu gotowania i jedzenia.


Jednak sama roznica w moim przypadku jest odczuwalna i niezaprzeczalna, jak juz wyzej wspomnialem. Niedocenilem wartosci wegli w diecie. Dodatkowo, dopoki nie jestesmy na diecie keto, jedzenie wiekszych ilosci tluszczy niz te 0.7g (moze dla niektorych odrobine wiecej, pamietajcie, ze to estymacje, moze isc w gore jak i w dol u poszczegolnych jednostek) nie przynosi nam w praktyce zadnych korzysci, a te teoretyczne sa znikome, zwiekszenie wegli jest po prostu lepsza opcja. Jedynce co nam naprawde daje, to mozliwosc jedzenia po prostu pewnych produktow, ktore lubimy. Jednak zdrowie nasze nie jest lepsze, trening nie jest lepszy, nie ma zadnych korzysci oprocz zaspokajania walorow smakowych.


Dla mnie osobiscie to byl game-changer wplywajac mega pozytywnie na samopoczucie i trening. Ulatwi tez kontrolowanie diety, bo skoki glikogenu w miesniach przy cheat mealu beda znaczaco mniejsze.


To by bylo na tyle w tym odcinku, pamietajcie, zeby dac suba, napisac komentarz dla algorytmu i klinkac w dzwoneczek jak chcecie pierwszi dowiedziec sie o nowym wpisie (lol).


PS. Skupiam sie na weglach ktore daja jak najdluzszy efekt nasycenia, czyli po prostu produkty pelnoziarniste.


PS2. Chcecie, zebym napisal o czym konkretnym to smialo walcie w komentarzu, poswiecac mase czasu na edukcje w tych sprawach, to moge sie moimi odkryciami dzielic.. ZEBYSCIE WY NIE MUSIELI


#dyscyplinacezara #dieta #hejtokoksy #silownia #chlopskadyscyplina #odchudzanie 


PS3. Pokaz forme bedzie 23 lub 24 grudnia, zeby wam lepiej kolacja wigilijna wchodzila ;D


PS4xd. Na zdjeciu moje sniadanko, ktore glownie jem - platki nocne (overnight oatmeal) 500 kcal, 42 B, 12 Tl, 62 W.


Zrodlem moich informacji i wiedzy (oprocz empirycznych doswiadczen) sa glownie: Mike Israetel, Layne Norton, Jeff Nippard oraz Brad Schoenfeld, wspomne tez o Coachu Gregu, pomimo, ze to nie jest typowo naukowy content.

d8030785-1ddc-4dbb-a43c-4d41ca9e0010

Zaloguj się aby komentować

Życie jest piękne!


Mam wszystko wolność, kobietę (modelkę 17 lat młodszą, dziewicę) pieniądze, zdrowie, czego chcieć więcej?


Wychodzeni z przegrywu opłaciło się dla mnie, chlopskadyscyplina to droga do szczęścia i sukcesu!


#oswiadczenie #wychodzimyzprzegrywu #przegryw #chlopskadyscyplina #chlopskidziennik

7e8f4df7-e561-457b-8ee7-be322accfdcd

Zaloguj się aby komentować