Jeżu, ja ostatnio ze spaceru wracalem i kilka metrow od domu cos pelzalo. Okazalo sie ze to padalec ale nie jestem ornitologiem by wiedziec ktory ruszajacy sie patyk jest wenszem a ktory jaszczurem xD
@CapraCrepa To akurat zaskroniec jest - niby nieszkodliwe ale jak mijasz to w odległości kilkunastu centymetrów, bo to jednak nie leżący śmieć, to ciśnienie skacze
Trochę mnie na tagu nie było. Natomiast treningi regularnie odbywane. Przy gorszej pogodzie ćwiczenia na siłowni - orbitrek. Ostatnio spodobały mnie się 8km czyli dwa kółka w parku ,bo trochę więcej niż ta standardowa piątka (tylko jedna pętla). No i cóż zbliżamy się wiosennie do cieplejszych dni także przyspieszamy nieco,bo dzień dłuższy i przyjemniej się biega. No i oczywiście szybciej rozgrzewamy mięśnie. #bieganie #sztafeta #biegajzhejto #trening
Dziś jest ten dzień, w którym poczułam zew dołączania do sztafety! Był to chyba mój najlepszy bieg w życiu - nie najdłuższy, nie najszybszy, ale subiektywnie najlepszy - czułam taką lekkość kroku i oddechu, nogi same mnie niosły wzdłuż wybrzeża Morza Koralowego, o samym świcie... Czysta przyjemność - zero cierpienia, które pamiętam z moich pierwszych prób biegania lata temu, zanim nauczyłam się poprawnie oddychać, trzymać prawidłową postawę, tempo itd.. Oczywiście jak to w życiu, nie może być idealnie, więc po tym arcy-przyjemnym biegu, mój Garmin Vivoactive wyzionął ducha... Na szczęście mój niebieski nie używa swojego Forerunnera i zgodził się mi go oddać, także będzie biegane i sztafetowane dalej :) Korzystając z okazji, zapraszam do wsparcia mojej zbiórki na ratowanie Rafy Koralowej, przy okazji półmaratonu, który biegnę w lipcu. Zostawiam link w komentarzu. Dzięki!
@pluszowy_zergling Oj nie, nie pierwsze! Coś źle przeczytałeś:) Z pierwszych biegów też pamiętam kolki i cierpienie, na początku to ledwo 3-4km robiłam! ;)
Trochę się pochorowałem, więc nie było co wstawiać. Jak już ruszyłem okazało się, że tempo spadło straszliwie... Cóż, powoli do przodu, czas odzyskiwać kondycję.
Dzisiaj wpadła bazunia na bieżni. W ramach heheszków ostatnie dwie minuty pobiegłem w tempie 3:15/km. Raz sikałem. Obejrzałem półtorej odcinka The Wire.
Przed biegiem natomiast wpadło 1,5h potężnej siłowni. Wszystko to w towarzystwie cudownej @Trypsyna乁( ʖ̯)ㄏ
Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!
W tym tygodniu kilometraż mniejszy, za to wspaniałe wydarzenia w sobotę i niedzielę \o/
We wtorek 6 km biegu ciągłego na bieżni z nachyleniem 1.5 stopnia, dosłownie nie wytrzymałem więcej, ale wspaniały impuls pobudzający dla organizmu w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach, polecam serdecznie, ale tylko raz w tygodniu, maks dwa.
W sobotę z rana #71 parkrun Młynówka Królewska i serduszek miljon, ponadto bezy z truskawkami na mecie
Później odebrałem swojego gravelka, także będzie na rowerowym równiku jeżdżone w 2025 również!
W niedzielę za to, clue tygodnia, 9 Krakowski Bieg Walentynkowy z ekipą Bronowice też Biegają, bieg do wzięcia i udało się minimalnie pobić życiówkę na 5-czkę, na dodatek w takim towarzystwie, że pizza po bieganiu
Wczorajsze i dzisiejsze biegi na taśmie. Myślałam że long run będzie bardziej wymagający pod kątem psychicznym a weszło na luzie :D Do tego testowałam żel z treca, fioletowy i bardzo mi podszedł. A po longu wleciał konkret trening siłowy z @scorp ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
@mordaJakZiemniaczek Niestety nie mam pewności czy bieżnia po której biegam jest odpowiednio skalibrowana (╯°□°)╯︵ ┻━┻ bo również mnie dziwi to tempo, ale fizycznie czuję że zasuwam szybciej więc idk - może fakt że mam dobre chłodzenie nad sobą sprawia że mi serducho dobrze pracuje w tych warunkach