10 094,87 + 15,01 = 10 109,88 km


Dzień dobry!

Dziś jest ten dzień, w którym poczułam zew dołączania do sztafety! Był to chyba mój najlepszy bieg w życiu - nie najdłuższy, nie najszybszy, ale subiektywnie najlepszy - czułam taką lekkość kroku i oddechu, nogi same mnie niosły wzdłuż wybrzeża Morza Koralowego, o samym świcie... Czysta przyjemność - zero cierpienia, które pamiętam z moich pierwszych prób biegania lata temu, zanim nauczyłam się poprawnie oddychać, trzymać prawidłową postawę, tempo itd.. Oczywiście jak to w życiu, nie może być idealnie, więc po tym arcy-przyjemnym biegu, mój Garmin Vivoactive wyzionął ducha... Na szczęście mój niebieski nie używa swojego Forerunnera i zgodził się mi go oddać, także będzie biegane i sztafetowane dalej :) Korzystając z okazji, zapraszam do wsparcia mojej zbiórki na ratowanie Rafy Koralowej, przy okazji półmaratonu, który biegnę w lipcu. Zostawiam link w komentarzu. Dzięki!


#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

2e1f809f-f19b-47af-a225-598a183d06ac

Komentarze (13)

@pluszowy_zergling Oj nie, nie pierwsze! Coś źle przeczytałeś:) Z pierwszych biegów też pamiętam kolki i cierpienie, na początku to ledwo 3-4km robiłam! ;)

Zaloguj się aby komentować