Obraz dnia dzisiejszego przedstawia Galatykę spiralną znaną Meathook (hak rzeźnicki), a oficjalniej: PGC 21373, NGC 2442 lub NGC 2443. A dlaczego aż dwa numerki w katalogu NGC?
Ano pierwszy chłop co skierował w tę stronę teleskop (John Herschel) dostrzegł "dwa obiekty typu mgławicowego, pomiędzy którymi znajduje się gwiazda" - w tamtych czasach nie było czegoś takiego jak galaktyka (więc ramion galaktycznych też nie było).
Teraz już wiemy, że to galaktyka spiralna z poprzeczką, i że znajduje się w gwiazdozbiorze Ryby Latającej (niebo południowe). I że jest to galaktyka z aktywnym jądrem. Zawiera nieprzepuszczające światła pasma pyłu, niebieskie gromady młodych gwiazd oraz czerwonawe obszary gwiazdotwórcze otaczające jądro galaktyki, świecące żółtawym światłem starej populacji gwiazd (i stąd też numer w katalogu PGC)
Nie wiemy natomiast, czemu jest tak bardzo zniekształcona. Jeżeli doszło do jakiejś kosmicznej kolizji, to jej sprawca uciekł z zasięgu naszego wzroku i pozostaje niewykrywalny.
Wjeżdża nauka astronomii (a raczej mapy nieba) poprzez praktykę. Wyniki pracy tego urządzenia i moich obróbek pokażę jak tylko będzie czyste niebo i jakieś ciekawe obiekty po naszej stronie.
Seestar S50
Zdjecia podgladowe jumane z neta. Same urzadzenie i to, co może poczynić.
Chłop 33 lata w tym roku a takie fajne prezenty od taty dostaje Ostatecznie ma tym się bawić jego wnuk ale go nie ma bo sie nie urodził. W sensie jeszcze nie byl planowany
@Afterlife ciekawe obiekty są zawsze. Jest ich mnóstwo. Powodzenia i miłej zabawy. Jak opanujesz już sprzęcik to polecam zainteresować się trybem EQ (EQ mode). Daje trochę więcej możliwości temu maleństwu
@3t3r Cholernie proste w obsłudze i ma niski próg wejścia w przeciwieństwie do "klasycznej" astrofotografii. Imo, świetna sprawa zeby bezwysilkowo po pracy się nauczyć wielu aspektów tej sztuki. A potem - jak ktoś chce - ładować hajs i czas w konkretny sprzęt
@Afterlife no widzialem, ze ludzie nawet w dosyc mocno zanieczyszczonych swiatlem rejonach odpalaja je na wieke godzin i wychodza calkiem spoko rezultaty
Po 12h w pracy spakowalem sie na szybko i ruszylem z ambitnym planem zlapac zachod Slonca w gorach po jednej stronie Derwentwater, a potem wspiac sie na Sail po drugiej stronie Derwentwater i zlapac Droge Mleczna.
Mieszanka biegania, marszobiegu i skalek. Ostatnie 4km biegiem
Laczne przewyzszenie 900m, laczny czas w ruchu 2h:15min, balast jakies 12kg. Plan wykonany na 100%
Trafil sie tez czerwony wschodzacy ksiezyc i bylo widac perseidy
Autorzy: Lukasz Remkowicz i Marzena Rogozińska - pewnie Państwo tego nie przeczytają, ale szczere gratulacje!
Co tu dużo tłumaczyć - ubiegłoroczny deszcz perseidów 12/13.08.2024 spod Śnieżnika. A że fotografowie to profesjonaliści, to i Drogę Mleczną pięknie widać. A w niej mgławice: Kalifornia, Serce, Dusza, dwie jakieś których nazw nie pamiętam a nie chce mi się sprawdzać, Ameryka Południowa i Pelikan. A że zeszły rok pod tym względem był szalony, to i zorza polarna przyszła w odwiedziny do południowej Polski. Czego chcieć więcej? Międzynarodowa sława i uznanie też jest, i to od dawna :v
Czyli: zrobionych zostało 14200 zdjęć, co przekłada się na total materiał 118h 20m Z tego wybrano 150 do kompozycji.
W jednym pojedynczym zdjęciu ani DM ani gwiazdy nie są rozmazane
Po zebraniu materiału następuje właśnie stackowanie - czyli proces nakładania zdjęć na siebie i wzmacniania najsłabszego sygnału bez przepalania najjaśniejszych części. Wtedy zaczyna być widać niewdoczne na pojedynczym zdjęciu mgławice i zawijasy Drogi Mlecznej. Podczas stackowania zapewne też nałożono na jedno zdjęcie wszystkie te perseidy z pozostałych.
Ziemskie tło obstawiam że z jednego zdjęcia, zorza podobnie.
Sama selekcja i obróbka materiału zajęła autorom 60 godzin
@Oczk bardzo śliczne foto. Ciekawi mnie, że wszystkie perseidy zdają się wychodzić z jednego miejsca. Nie wiem, czy to akurat perspektywa, aczkolwiek dziwi mnie że nie ma jakiegoś skierowanego w drugą stronę, tzn. po lewej stronie idą w lewo, po prawej w prawo, ale nie ma jakiegoś zabłąkańca który zmierza wprost "do środka".
@Atexor nie ma tak skierowanego, bo wszystkie one lecą od strony gwiazdozbioru Perseusza (stąd nazwa roju), no a ten znajduje się mniej więcej w centralnej części kadru, skąd właśnie wylatują meteory
Drugie zdjęcie pochodzi z autorskiego opisu z astrobin, to nie ja go generowałem z pomocą AI
Mamy tutaj fragment nieba z okolic gwiazdozbioru Cefeusza, przedstawiający dwie ciekawe mgławice:
LDN 1089 to ciemna mgławica, oddalona o około 800-1000 l.ś. od nas. Te gęste chmury gazu i pyłu, przysłaniające nam gwiazdy "z tyłu", mogą stać się w przyszłości gwiezdnymi żłobkami - wystarczy trochę popychu od wybuchu supernowej w okolicy (albo w ogóle wiatru kosmicznego) i proces zacieśniania się chmur pod wpływem grawitacji przyspieszy. A miejsce ciemnej mgławicy zajmie jakaś jaśniejsza
Drugim obiektem, tym czerwonym, jest mgławica emisyjna Sh2-130. Oddalona ok 1900 l.ś., doszła już do tego etapu, gdzie w środku formują się nowe gwiazdy, rozświetlające, rozgrzewające i jonizujące okolicę. Kolor czerwony jest emitowany przez zjonizowany wodór, którego klasycznie jest najwięcej w takich mgławicach, i Wszechświecie ogólnie.
A dodatkowo możemy zobaczyć w tle całkiem sporo pięknych galaktyk.
Śliczny kadr, ale mogliby go obrócić do zdjęcia xD
W dniach 02-05.08.2025 zorganizowaliśmy I Zlot Astronomiczny w Sopotni Wielkiej naszego serwera Discord Astrofotografia Polska. Mimo że pogoda nocami nam nie dopisywała to udało się nam się kilka aktywności dopiąć.
Poniżej krótka relacja z wydarzenia, która zarazem jest startem naszego kanału na YT. Z czasem mamy nadzieję uda nam się stworzyć interesujący kontent.
Zapraszamy również na serwer naszej społeczności. Wiele osób na serwerze kiedyś udzielało się lód tagami #astrofotografia #astrofoto #astronomia #kruzdcontent
@dzangyl tak, ponieważ na pierwszy raz nie chcieliśmy porywać się na organizację niewiadomo jak wielkiego zlotu. Na to przyjdzie czas wraz z rozwojem społeczności.
Dzisiejszy apod przedstawia nam kosmiczną kolizję galaktyk NGC 4038 oraz NGC 4039, znanych pod wspólnym numerem Arp 244 jako Galaktyki Czułki (bądź Anteny). Około miliarda lat temu, dwie galaktyki spiralne z poprzeczką (czyli takie w typie Drogi Mlecznej) zaczęły na siebie wpadać. Takie zamieszanie spowodowało zagęszczenie się chmur kosmicznego gazu i doprowadziło do powstania milionów nowych gwiazd. Kilka z nich już nawet zdążyło wybuchnąć jako supernowe: do tej pory zaobserwowano ich 5 w latach:
1921 (przez samego Edwina Hubble'a i Johna Charlesa Duncana)
1974
2004
2007
2013
Proces łączenia jąder w jedno ma potrwać jeszcze ok 400 milionów lat. Kupa czasu i niby wiele się jeszcze może zdarzyć, ale grawitacji nie oszukasz. Dorzucam też zdjęcie wykonane przez teleskop Hubbla w 1997 roku, na którym najjaśniejsze obszary galaktyk tworzą kształt kosmicznego serca.
To zielone to nie ptak, nie samolot, nie Green Lantern, a jakiś randomowy perseid który wbił się w kadr przy foceniu galaktyki w Andromedzie. Ta aż się wywróciła z zaskoczenia.
A tak naprawdę to jest to prawdziwe położenie Andromedy względem ziemskiego obserwatora - mocnym teleskopem (albo bardzo dużymi oczami) zobaczylibyście ją dokładnie w takiej pozie. Ale zwyczajowo na zdjęciach odwraca się ją "do góry nogami" (zdefiniuj nogi galaktyki), bo wygląda wtedy ładniej, i paradoksalnie, naturalniej.
Jak patrzę na ten kadr to jakieś OCD mi się załącza, no nie mogę aż ciarek dostaję xD Ale meteor piękny, jeden z tych co świetnie je widać gołym okiem.
Obyśmy w tym roku mogli takich oglądać jak najwięcej!
NGC 6888, znana jako Mgławica Półksiężyc, to mgławica emisyjna w konstelacji Łabędzia, oddalona o około 4700 lat świetlnych od Ziemi. Została odkryta w 1792 roku przez Williama Herschela. Powstała w wyniku działania wiatru gwiazdowego emitowanego przez gwiazdę Wolfa-Rayeta WR 136, która wyewoluowała z masywnego nadolbrzyma typu O. Około 250 tysięcy lat temu gwiazda zaczęła zrzucać swoje zewnętrzne warstwy, co doprowadziło do powstania złożonych struktur mgławicy. Wiatr gwiazdowy zderza się z otaczającym gazem, jonizując go promieniowaniem ultrafioletowym. WR 136 znajduje się w końcowej fazie życia i prawdopodobnie wybuchnie jako supernowa w ciągu najbliższego miliona lat.
LDN43, znana jako mgławica Nietoperz, to ciemna mgławica w gwiazdozbiorze Wężownika. Ciemna mgławica to chmura chłodnego gazu, który przysłania ten bardziej rozgrzany czy gwiazdy znajdujące się za nim. Faktycznie widać tam na środku pyszczek nietoperza Do obrazu zbieranego kamerą mono z kolorowymi filtrami (LRGB) został dołożony materiał w paśmie H-alfa do koloru czerwonego, co mocno podkreśliło "ognistość" gigantycznego ssaka.
Fajna mgławica, sam nie znałem jej wcześniej, ale nie jest też zbyt popularna, przynajmniej przy naszych szerokościach geograficznych
Wczoraj @cebulaZrosolu męczył się na weselu a ja na kawalerskim.
Ostatni wpis był o zmęczeniu psychicznym.
Później poleżałem sobie na bujanym fotelu, Zielony zrobił muzyczny sabotaż i zmienił muzykę. Nikt się nie zczaił a jednak lepsza była.
Dorwaliśmy piłkę i zaczęliśmy grać w siatkówkę plażową 3x3, ostatni raz grałem może z 10 lat temu.
Niezła zabawa, i ten wysiłek poprawił mi samopoczucie. Mimo że przejebaliśmy w setach. Nawet skusiłem się na dwa kawałki kiełbasy z grilla, kolacyjka jak ta lala. Później zagraliśmy jeszcze jednego seta, ciemno już było i ciężko się grało. 0 22:30 zostawiłem towarzystwo i pojechałem do domu, bo jedyne co zostało im do roboty to walenie wódy, browarów i spać, a spać to ja wolę w domu, zwłaszcza że mam 30 min drogi.
Jak wróciłem to akurat zgasły lampy uliczne o 23 i został tylko widok gwieździstego nieba.
Postałem i patrzyłem tak z 10 minut.
I doszedłem do takich konkluzji:
Człowiek jest nic nie warty w ogromnej pustce kosmosu, ale jednocześnie ten ogrom kosmosu jest nic nie znaczący dla życia zwykłego człowieka.
Nawet udało mi się zrobić kilka nie rozmytych zdjęć gwiazd. #astrofotografia #kosmos
A teraz kończę szklaneczkę #codziennepiciu i idę się przebiec z 10km.
autor: Nico Carver - Pan do którego mam ogromny szacunek, bo jego kanał youtube NebulaPhotos wprowadzał mnie w tajniki astrofotografii, sprzętu i obróbki zdjęć https://www.youtube.com/c/nebulaphotos
Mgławica Pierścień, M57 lub NGC 6720 to druga poznana człowiekowi mgławica planetarna. Ten rodzaj chmur świecącego gazu (i pyłu) powstaje w wyniku odrzucania przez gwiazdę zewnętrznych warstw, kiedy to gwiazda zaczyna umierać i kończy się jej materiał do syntezy jądrowej. Sama zamienia się zazwyczaj w białego karła i tak sobie tkwi w środku swoich odchodów.
Nie inaczej jest tym razem. W centralnym punkcie Pierścienia mamy gwiazdę HD 175353, odkrytą w roku 1800 roku (21 lat po odkryciu samej mgławicy). Teraz wielkości planety, jest pozostałością podobnej, jednak prawdopodobnie nieco masywniejszej od Słońca gwiazdy. Teraz temperatura gwiazdy sięga 100 tysięcy K, jednak wkrótce zacznie stygnąć, świecąc jako biały karzeł przez kilka miliardów lat, po czym zakończy swój żywot jako czarny karzeł.
Co do samej mgławicy (z pomocą Wikipedii): Obecnie przyjmuje się, że M57 znajduje się w odległości około 2,3 tys. lat świetlnych od Ziemi i zbliża się z prędkością 19,2 km/s. Czyli według moich obliczeń, doleci do nas za 36 266 400 lat. To w sumie całkiem niedługo. To znaczy doleciałaby, ale do tego czasu pewnie już dawno się rozpierzchnie i gdzieś w okolicy krążyć będzie tylko jakiś karzeł.
Wymiary rzeczywiste to ok. 1,9 na 1,3 roku świetlnego. Znając aktualne wymiary obserwowane i szybkość ekspansji wiek mgławicy można z grubsza oszacować na około 6-8 tysięcy lat. Prędkość ekspansji mgławicy szacuje się na 20–30 km/s (prędkość ekspansji nie uwzględniona w obliczeniach z poprzedniego akapitu).
A co do samego zdjęcia, mamy tutaj całkiem oryginalne przedstawienie mgławicy. Użyta sostała kamerka mono i filtry wąskopasmowe, ale oprócz klasycznych Wodór-Tlen-Siarka, autor użył jeszcze filtru Argonu (AR III). I tak za kolorystykę odpowiadają: