#agenda2030 #wef #uk #anglia
Kilka tysięcy osób w Oxfordzie protestowało przeciwko miastom 15 minutowym, szury znowu miały rację
https://twitter.com/TomekNarkun/status/1627079789298475009?t=WsUsi6Cm90lzBZvLzW31ug&s=19
Zaloguj się aby komentować
@Kreciola Kto nigdy nie był z szemranej agencji w jakiejś Holandii albo Anglii to niestety nie zrozumie i odbierze to jako rasizm ale to naprawdę realistycznie oddaje jakim bydłem potrafią być rodacy. Sam chciał bym żeby było inaczej ale niestety często bezpieczniej jest u arabów niż w dzielnicy polskich pracowników sezonowych
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Akcja się dzieje w UK jakieś półtorej roku temu.
Przyjeżdżam taryfa z Lidla, zaczynam wypakowywac siatki z bagażnika. Nagle się otwierają drzwi obok - sąsiadki (totalna pijawka, wampir) patrzę na nią, a ta łzy w oczach, no i słysze - "Dobrze że jesteś, bo telewizor mi nie działa".
Jeblem jeszcze zakupów dobrze nie wyciaglem a ta już d⁎⁎ę truje swoim tv.
Cierpliwie mówię by poczekała bo muszę skończyć.
Wrzuciłem zakupy do domu i idę do niej, mówiąc na wejściu, że jak się zepsuł to nie naprawie, bo nie umiem.
Wbijam do niej, ta ryczy jak by ktoś umarł. Dekoder nie łapie sygnału, resetuje. A ta mówi do mnie "Nie płaciłam Sky (operator) przez dwa miesiące".
Myślę " na co liczysz tempa dzido, że będzie działał ?"
Mówię jej że jak nie płaciła to co się dziwi że nie działa - wyłączyli - proste. A ta na mnie z morda i płaczem - "ale no wczoraj działało".
Mówię no Sory nie pomogę bo nie da rady. Z jednej strony miałem już wyjebane w nią po tych cyrkach jak miałem covida w lipcu a ta d⁎⁎ę truła, że jej tv nie działa i kiedy będę zdrowy dopytywała, ale no nie zapytała czy czegoś nie potrzebuje czy coś.
Wybijam od niej mówię, Sory nie pomogę, idę bo muszę coś zrobić a ta płacz histeryczny - " to co ja teraz będę robić, jak mi tv nie działa" nosz k⁎⁎wa, co za ludzie...
#gownowpis #anglia #emigracja
@Nik-Czaj
UK to woogle dziwny kraj, dużo więcej tam ćpunów i jest to bardziej widoczne, u nas to co najwyżej zobaczysz żulika co siedzi na przystanku albo śpi w parku, pozostawiają po sobie co najwyżej niedopałki i małpki, ale tam to zobaczyć zużytą strzykawkę nie jest trudno, pamiętam że byłem w jakimś większym mieście (nie w jakiejś pojebanej dzielnicy, ale niedaleko centrum, miasto 500 000 osób) i to bardzo wpadło mi w pamięć, w Polsce ani razu nie widziałem czegoś takiego, a bywałem w różnych większych mniejszych miastach. Wogóle dość tam brudno
Zaloguj się aby komentować
Historia autentyczna z uk
Dwa dni przed wigilia w 2021 stwierdziłem z bratem że pora zrobić zakupy normalka. Zebraliśmy się wieczorem by uniknąć tłumów i kolejek. Koło godziny 20 dotarliśmy do centrum pierdolnika zwanym Nelson.
Żywego ducha nie widać, wszystko pozamykana prócz - pako-donaldach i Lidla na obrzeżach a w centrum Polski sklep, lokalna speluna zwana mordowanią i zakładami bukmacherskimi.
Ludzi mało co widać, zimno i cimno, pod polskim sklepem mały ruch, ktoś wchodzi ktoś wychodzi obok jest owa speluna gdzie lokalni pija browary widelcami.
Przechodzimy koło mordownii a tu nagle plask jak by ktoś dostał z liścia, obracam się za siebie a tu chłop leży krzyżem, a w nogach ma rower - BMX.
No za⁎⁎⁎⁎ście gość spadł z rowerka xD
Patrzymy idzie jakiś przechodzień no i będzie go mijał, może mu udzieli pomocy - temu co spadł z rowerka xD
Zapomnijcie - przeszedł bokiem jak ten kot co jak nie patrzysz to chodzi bokiem xDD
Idzie drugi też przeszedł nawet nie patrząc na leżącego krzyżem.
Pojawił się gość wypity i próbuje budzić leżącego, a ten dalej leży, podbijamy by Ew pomoc, lub dzwonić na pogotowie lub bagiety.
Od ratownika - j⁎⁎ie wóda, od spadnietego z rowerka wali wódą i chrapie... Ale no gościowi trzeba pomóc bo może się kończy i dlatego charczy.
Idziemy do speluny, by pogotowie wezwali bo pod ich drzwiami leży typ. Wyszło trzech muszkieterów lekko wypitych chcą budzić typa, by obyło się bez bagietmajsterow. Ten śpi, a obok niego leży nóż - na oko 10-15cm - mówię im weźcie dzwońcie na bagiety typ ma kose. ( Jak by ktoś nie widział Angole są nożownikami - krakowskie awantury to przy tym nic. W zeszły weekend 2-3 dzieci zostało podzganych przez inne dzieciaki)
Typy z baru olały moje złote rady i budzą typa, stawiają go na nogi. No to my z bratem się ewakuujemy, idziemy na zakupy.
Jesteśmy już pod Polskim sklepem, a tu z tyłu słychać awanturę - śpiąca królewna się obudziła, zamiast dziękować za pomoc - z łapami na swoich ratowników - bo go napadli xD ale w końcu dał się namówić na piwo w barze, ledwo gość stał na nogach - nie wiem jak on na tym BMX chciał jechać xD
Gdy wyszedłem z polskiego sklepu nie było nikogo xD
Po⁎⁎⁎⁎na akcja
Wczoraj mi znajomy podesłał najgorsze miejsca w UK do mieszkania moje okoliczne miejscowości to Burnley, Accrington, Blackburn i Nelson.
Fragment artykułu :
"Accrington, described as the 'Chernobyl of the North West', ranked 28th."
#uk #anglia #lancashire #gownowpis #heheszki #alkoholizm #patologiazmiasta
Zaloguj się aby komentować
Tuptam sobie jak zwykle w weekend. Lubię Roaches, bo można na nie wejść wieloma szlakami i nigdy mi się nie nudzą. Tym razem zaczęliśmy szlak z Wincle brewery. W sumie specjalnie po to, żeby na koniec wypić pół pinty i zabrać kilka butelek do domu
Wczoraj zrobiliśmy tylko kółko wokół jeziora Tittesworth (ok 8km) bo pospane było do 11, a poza tym mgły w górach i bezsensu było się pchać dalej w #peakdistrict
#uk #anglia


Zaloguj się aby komentować
O czym szumią wierzby
Burfurd, mała miejscowość w Oxfordshire.
#anglia

Zaloguj się aby komentować
Fragment dzielnicy Sheffield poddanej gentryfikacji.
#fotografia #uk #anglia #aparatfotograficzny #lato

Zaloguj się aby komentować
#motoryzacja #samochody #auta #anglia #londyn
Ech, stare czasy. Tam to były fury. Teraz są i u nas.


Zaloguj się aby komentować
#bookmeter 27+1=28
Tytuł: Wojny wikingów
Autor: Bernard Cornwell
Gatunek: powieść historyczna
Ocena: 9/10
#powieschistoryczna #czytajzhejto #bernardcornwell #wikingowie #anglia #normanowie #sredniowiecze
Moja normańska zajawka, która zaczęła się po grze AC Valhalla, pchnęła mnie ku lekturze ww. cyklu. Ponieważ z Cornwellem miałam już styczność jakieś dwa lata temu przy okazji Trylogii arturiańskiej, po pierwszy tom sięgnęłam z ekscytacją.
I nie zawiodłam się. Choć (jak to u Cornwella) trzeba przebrnąć przez gąszcz imion-czesto podobnych i nazw geograficznych, to jednak gdy już ogarnie się temat i rozgości w realiach Anglii przełomu IX i X wieku, chce się tam pozostać na długo i Cornwell nam to zapewnia, bo cykl liczy aż 13 tomów, a to ponoć jeszcze nie koniec.
Historia osnuta jest wokół życia głównego bohatera - Uthreda, który prowadzi nas przez trudny proces scalania Anglii, zapoczątkowany przez Alfreda Wielkiego. Dynamika powieści, obrazowe opisy walk i bitew, jak i wyrazistość postaci pozwala nam wartko płynąć przez fabułę.
Choć jestem dopiero w połowie cyklu pozwolę sobie zarekomendować cykl. Bardzo długo zwlekałam z czytaniem bo dużo tego, bo nie ma czasu itd., ale teraz żałuję, że tak późno się za to wzięłam.
Dla ciekawych - na bazie tej powieści powstał serial Upadek królestwa, który też polecam, choć serial w porównaniu do książki jest mocno spłycony i skrócony.

Zaloguj się aby komentować

Do przedziwnego zdarzenia doszło podczas wczorajszej transmisji studia Pucharu Anglii. W przerwie spotkań widzowie "BBC Sport" mogli usłyszeć dźwięki filmu pornograficznego, które zakłócały wypowiedź Gary'ego Linekera. Były piłkarz nie zdecydował się na przerwanie programu, zachował...
Dobra bo już nie mam cierpliwości a jak człowiek sie nie zna to głupieje totalnie
Mam problem taki:
UK (North West)
Temperatury spadły kilka stopni na minus, przez tydzien było spoko, i nagle wracam 3 dni temu z pracy i jeb nie ma wody.
Landlord mówi żeby sobie rury suszarką nakurwiać bo zamarzła woda
To samo na infolinii u dostawcy wody xD
I tutaj pytanie, czy ja czegoś nie rozumiem? Jak mam rure w domu pod zlewem to jak ta woda ma prawo tam zamarznąć Skoro w mieszkaniu nie ma bata żeby temperatura mi spadła mniej niż te 15 stopni. To jak ta woda ma do c⁎⁎ja zamarzać?
Jeszcze landlord nie chce wysłać inżyniera bo jesst -3!!!!!!!!!!!! I to na pewno zamarznięte rury i mówią mi że to moja odpowiedzialność.
Przecież jako landlord oni muszą mi zapewnić kuzwa dostęp do wody, skąd w ogóle mogą wiedzieć że to na bank zamarznięte rury skoro nikt tego nawet nie sprawdzał? Poza tym od dziś temperatuta na zewnątrz jest już +1 Do c⁎⁎ja pana. To jeszcze babka mi mówi że mnie obciążą kosztami jeśli sie okaże że to faktycznie tylko zamarznięty rury.
A nie ja dwa dni po 2 godziny stoja jak młot nie umyty 3 dzień z zuszarką przy rurce i nakurwiam powietrzemxD Przecież to jest jakiś j⁎⁎⁎ny trzeci świat.
Trzymajcie sie na tej emigracji bo nie jest kolorowo
#bekazemigracji
moja mordateraz:

Zaloguj się aby komentować
Jest -3 w nocy spada do -8 i armagedon k⁎⁎wa jego mać, woda w rurach zamarza, drugi dzień nie mam wody a ci j⁎⁎⁎ni idioci na infolinii mówią żebym sobie rury suszarką napierdalał XD Ten kraj to j⁎⁎⁎na parodia, czasem przechodzą samych siebie. Gołe nie izolowane rury, domy z dziurami że gwizda, zero trzymania ciepła grzejesz w opór a jak wyłączysz grzanie to temperatura w moment spada.
Ktoś ma podobny problem?
Zaloguj się aby komentować
Mniej niż połowa populacji Anglii i Walii określa się obecnie jako chrześcijanie.
To pierwszy raz, kiedy ta grupa religijna spadła poniżej reprezentowania większości.
Odsetek Brytyjczyków określających się jako biali spada o pięć punktów procentowych.
Zaloguj się aby komentować
Bardziej nie lubię aroganckich, zdradzieckich Angoli więc kibicuję USA. W zasadzie Angoli nie cierpię prawie tak bardzo jak Niemców. Idealną wizualizacją Anglii jest książę Jofrey z "gry o tron".

Zaloguj się aby komentować
W Anglii można wyróżnić 4 rodzaje nieruchomości:
flat czyli mieszkanie w bloku albo podzielonym na mieszkania domu,
detached house czyli dom wolnostojący,
semi detached house czyli dom typu bliźniak,
terraced house czyli dom w zabudowie szeregowej.
W kwestii prawa do użytkowania mamy 2 główne możliwości:
freehold czyli pełna własność nieruchomości włącznie z gruntem na której się znajduje,
leasehold czyli dzierżawa na okres od 0 do 999 lat, którą można przedłużać co wiąże się z zapłatą od kilku do nawet kilkudziesięciu tys. £ ekstra.
W zależności od tego jakie prawo do lokalu posiadamy obowiązywać nas będą różne...
Hejka, być może czytaliście mój mały artykuł o bonfire
https://www.hejto.pl/wpis/angielskie-palenie-styrty-lub-inaczej-bonfire-night-swieto-z-ogniskami-i-fajerwe
Chciałbym zameldować ŻE BYŁ OGIEŃ
To chyba moje ulubione święto zaraz obok sylwestra (jestem piromanem)
EDIT: Chciałem tylko dodać że to święto ma w sobie niezwykłą magię jakiej nie doznałem chyba nigdy w życiu poza tą datą.
Po prostu patrzenie się na wielki ogień w zasięgu ręki ma w sobie ogromną moc duchową (albo to ja jestem nawiedzony)
Majestatyczne przeżycie.
Jeśli mieli byście kiedyś wpadać na wyspy, to jeśli nie przeszkadza wam troche deszczu, to polecam wbić się w okolice 5th of November
Fun fact : w UK fajerwerków zdaje się być więcej w święto bonfire niż w nowy rok, a cały okres od bonfire do nowego roku to praktycznie fajerwerki wieczór w wieczór, zważywszy na ekstremalne ceny takich zabawek prochowych, robi to wrażenie.

Mieszkam w Północnej Irlandii i to "święto" to jest jakiś dramat ochraniany przez policję. Zbiera się w większości cała patologia i o ile na początku palą tylko sterte palet to później lecą stare kanapy czy inny śmieć. Wszyscy wdychają i się cieszą
Zaloguj się aby komentować
Kolejny przeczytany, kolejna recenzja.
Tym razem Raz & Na Zawsze , tom drugi, znowu od Non Stop Comics (lubię to wydawnictwo).
Jest to sprawnie narysowany przygodowy akcyjniak, z fajnym settingiem i fajną parą bohaterów. Babcia z wnuczkiem walczą we współczesnej Anglii z potworami obudzonymi z dawnych mitów arturiańskich zrodzonymi z ludzkich opowieści. Motyw ten pojawiał się już parę razy w różnych komiksach, ostatnio w fantastycznym Departamencie Prawdy
Jedyny zgrzyt - czasami dialogi brzmią nienaturalnie, nie wiem co jest przyczyną.
W każdym razie na lekki komiks - polecam!



Zaloguj się aby komentować