Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zmieniłem pracę. W poprzedniej się mocno wypaliłem i nie żałuje decyzji. Jednak jak to w życiu bywa, trafiłem z deszczu pod rynnę. Niby minęło tylko dwa dni, a czuje się bardzo dziwnie. Zakład to typowy kołchoz widać to i czuć. Zmienić pracy tak szybko nie mogę. Szkoda, ze takie ujowe decyzje życiowe podejmuje. Czuje się choćbym stał pod ścianą i że nic już mnie dobrego nie czeka. I w pracy i poza nią.
#pracbaza #praca #przegryw #depresja #zalesie #gownowpis
@MxS89 no to czas w sam raz na zmiany
nie powinno się garować w jednym kołchozie >5 lat
to niezdrowie, bez względu na to jaka by to świetna robota nie była
a zazwyczaj jest chujowa
to już nie PRL i postprl że charowało się do usranej śmierci w 1 zakładzie pracy
każda zmiana jest dobra, nawet jeśli z deszczu pod rynnę, to tylko tymczasowy szczegół
@MxS89 dwa dni i już płaczesz? Ogarnij się. Ja prawie pół roku męczyłem się w nowej pracy zanim się nauczyłem wszystkiego co miałem, a w szczególności współżycia i współpracowania z moim szefem i innymi ludźmi. Daj sobie czas, a nawet jak to nie to, to wyciągnij naukę na przyszłość i potraktuj jako lekcję. Powodzenia.
@Budo Nie płacze, tylko się żale, a to duża różnica. Nie pierwszy raz zmieniłem pracę i gdybyś czytał powyżej, to byś wiedział. Pracowałem i po 7 lat w jednej firmie i 4 lata i 2 lata i za granicą. Po prostu ten zakład, gdzie, jestem obecnie trochę mnie przeraża. Mam porównanie jak powinno się robić czynność x, a jak wykonuje się tę samą czynność w zupełnie inny sposób i to nie koniecznie lepszy.
Zaloguj się aby komentować
Współczesny feminizm głosi całkiem ciekawe, ale w sumie sprzeczne narracje. Z jednej strony kładzie się nacisk na wyzwolenie seksualne kobiety i odrzucenie konserwatywnych konwenansów które nakazywały kobiecie ubierać się skromnie i tłumić nieczyste myśli. Stąd też pojawia się pochwała dla kobiet które ubierają się wyzywająco, uprawiają seks z przypadkowymi mężczyznami, są bi i pracują jako prostytutki. Wynika to z faktu, że dla nowoczesnej lewicy pojęcia takie jak silna, niezależna i wyzwolona są tożsame z nieskrępowaną seksualnością. Zresztą nowoczesna lewica inspirując się następcami Freuda sprowadza wszystko do seksu. Jednak tu pojawia się problem drugiej narracji feministycznej. Ostatnio Katy Perry stała się ofiarą krytyki gdy w swoim nowym teledysku występowała ubrana jak dziewczyna z plakatów mechaników samochodowych. Choć sam przekaz piosenki był feministyczny to i tak zarzucono jej próbę wpisania się męską fantazje. Feminizm krytykuje założenie gdzie kobieta musi się przypodobać mężczyźnie. Dlatego więc choć kobieta ma epatować seksem to też musi uważać by nie stała się przedmiotem męskiego zainteresowania.
Jakie więc wymyślono rozwiązanie tego problemu? Wymyślono body positivity. Od dziś kobieta nawet jeśli nie dba o siebie i jest mocno otyła to dalej może chodzić po ulicy półnaga i epatować swoim wyzwoleniem seksualnym. Ewentualnie jeśli kobieta chce dążyć do tego by czuć się atrakcyjna to namawia się ją do rozwinięcia swego rodzaju narcyzmu. Mówiąc krótko ma ona jedynie podobać się jedynie samej sobie i darzyć samouwielbieniem stojąc przed lustrem. Gdzie jest więc w tym wszystkim mężczyzna? Nigdzie. Choć feminizm teoretycznie ma przynieść równość obu płciom to przeciętny przedstawiciel płci męskiej jest tu często traktowany, albo jako toksyczny samiec i przedstawiciel kultury patriarchatu, albo jako ktoś niedojrzały mentalnie uzależniony od figury matki. Męskość jest odgórnie odrzucana jako coś negatywnego i mężczyzn akceptuje się jedynie sfeminizowanych. Nie chodzi tu dosłownie o zmianę płci, a bardziej o bycie bardziej emocjonalnym i miękkim. Mówiąc krótko gdy kobiety zachęca się do bycia bardziej dominującymi i sprawczymi to mężczyzn zachęca się do czegoś zupełnie odwrotnego. Najważniejszym jednak przesłaniem jest to, że mężczyzna ma nie być kobiecie potrzebny. Ma on być jedynie dodatkiem do życia kobiet, a nie czymś co miałoby dać kobiecie głębsze spełnienie w ramach romantycznej relacji. Do takich wniosków przynajmniej doszedłem czytając Krytykę Polityczną.
#revoltagainstmodernworld #feminizm #przegryw #polityka #logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chyba it's over dla chuopa, złapałem parę na Tinderze i ledwo co się przywitałem to laska usunęła eh... #przegryw #randkujzhejto #tinder
Zaloguj się aby komentować
W kwestii puszczania bąków można rzec, że jestem GigaChadem.
Od dzieciaka na okrągło nagazowany bez względu na typ prowadzonej diety.
U matki i jej ojca (mojego dziadka) to samo. Brzuch wywalony po byle łyku wody.
Pewnie jakieś SIBO, czy coś.
Jak pierdzę na przełomie roku to ludzie se myślą, że ktoś fajerwerki puszcza. Okropne.
#przegryw

@Piwniczak1991 Też się z tym brandzluję od paru lat: SIBO, IMO , SIFO czy inne gówno. Gazy, wzdęcia, zaparcia i smród jak z kanalizacji. Czasem takie kanonady na kilkanaście sekund idą jednym ciągiem. Albo właśnie takie jednorazowe szybkie grzmoty, jakby ktoś korsarza do kibla wrzucił. Przewalone. Brałem dwukrotnie antybiotyki na to, ale poprawa była jedynie chwilowa.
Zaloguj się aby komentować
https://www.youtube.com/watch?v=PGNiXGX2nLU
Kto pamięta wczesne internety w Polsce (chociaż wcale nie tak wczesne, ale przed 2010 rokiem...) ten powinien mieć w głowie tylko jeden obraz po usłyszeniu tej piosenki.
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Mając 33 lata na karku mam wrażenie, że rok trwa tyle ile trwał dla mnie kwartał za dziecka.
Cóż za dziwne uczucie.
#przegryw

@Piwniczak1991 Gdzieś czytałam, że dzieciom czas się dłuży bo ciągle robią coś nowego, następują w ich życiu zmiany. A im bardziej monotonne masz życie nie wypełnione żadnymi atrakcjami, tylko co dzień, tydzień to samo, praca, dom, praca to umyka nie wiadomo kiedy. Spróbuj oderwać się od rutyny i robić więcej innych rzeczy, niekoniecznie jakieś drogie podróże ale wypad na rower w nowe miejsce, odwiedzenie jakiejś wystawy, muzeum (mają jeden dzień w tygodniu za darmo), nowe hobby
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze kwartał i rok 2025... czas zapierdala jak skurwol po mięsnym.
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
#przegryw co tam chuopaki
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj już siódmy ziomal z neta urwał kontakt i słuch o nim zaginął.
Nie lubię jak ktoś kogo znam przez neta tak robi, zwłaszcza jak pisaliśmy codziennie
#przemyslenia #przegryw #gorzkiezale
#heheszki dla uwagi

Zaloguj się aby komentować
Chłop głupi bo zapomniał jak juz kiedyś kupił i kupił znowu. Nigdy k⁎⁎wa nie kupować mięsa w biedronce. Ja wiem ze pewnie spełnia jakieś tam standardy ale k⁎⁎wa to przecież wyglada i pachnie podejrzanie #przegryw

Zaloguj się aby komentować
Teraz zauważyłem że ten hostel co zamówiłem sobie w pradze to oni tam wieczorami jakieś zabawy integracyjne organizują XD. Ja się pewnie posram ze strachu jak będę musiał się integrować z anglojęzycznymi albo czesko języcznymi xD. Chociaż w sumie mogłoby to być dobre żeby nie zdziczeć, raczej wątpliwe że będzie tam ktoś kogo mogę spotkać w polsce więc jak bym coś odwalił to i tak każdy by miał w d⁎⁎ie a może mniej bym zdziczał. Ale i tak chyba to anuluje i wezmę coś normalnego.
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
O 9:00 rano wbijam dzisiaj 32 lata
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
Mam pytanie w sprawie subkultury przegrywów.
Czy każdy kto nie umie znaleźć wymarzonej dziewczyny należy do kategorii przegrywów, czy tylko ten u którego ten fakt wywołuje nienawiść do kobiet, czyli jest mizoginem?
Czy w ogóle każdy mężczyzna odrzucony przez kobiety których pragnie staje się mizoginem?
#przegryw
@Okapi22 dla mnie przegrywem jest ten, który nic ze sobą nie robi ( w miarę możliwości), a ciągle narzeka jakie to życie jest złe, kobiety są złe i k⁎⁎wa wszystko jest złe. Zamiast spojrzeć wewnątrz siebie i wyciągnąć pewne wnioski obarczają cały świat za swoje niepowodzenia. A co do ostatniego, nie, nie staje się.
@solly jacy kurwa wy? Op zadał pytanie o pewną interpretacje przegrywa to mu napisałem swoją. No to dobrze, że koles o ktorym wspominasz ma pretensje do siebie jesli rzeczywiscie powinien je miec. Jeśli wyciągnie z tego lekcje i coś zrobi w tym kierunku, żeby poprawić się następnym razem to dlaczego mam nazywać go przegrywem? I po co ta kurwa agresja KURWA MAĆ !!! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Okapi22 Przegryw to człowiek, który nie umie chodzić po wodzie. Prosta sprawa, każdy człowiek się tego uczy w dzieciństwie. Przegryw jednak tego nie umie i jest sfrustrowany tym, że próbował, a ciągle się topi. Jest zmęczony słuchaniem cennych rad typu: "po prostu stawiasz stopę na wodzie i idziesz", "to jest proste jak oddychanie, bro", "ale dlaczego nie spróbujesz? co jest z tobą nie tak?", "przyjdzie czas i będziesz śmigał, zobaczysz", "musisz innej wody spróbować, bo różne są" itd. itp. Jest przekonany, że jemu już się nie uda. Jest zły, bo wierzy, że go okłamywano. Jest pełen żalu i goryczy, bo nikt mu nie pomógł, śmiano się tylko i lekceważono albo zupełnie olano.
A wystarczyłoby, aby uwierzył i poszedłby. Rzeczywistość nauczyła jednak, jak Pawłow psa, że wiara nie ma wartości.
Przegrywa kobiety nie chcą, bo to człowiek okaleczony emocjonalnie. Półżywi weterani wojen, ci co powrócili bez ręki, nogi, oka, ci co sprzedawali medale za miskę kaszy w przytułku. Oni wrażenia na kobietach nie zrobili, nie mdlały na widok bohaterów moczących się w nocy po kolejnym koszmarze mimowolnych halucynacji o śmierci współbraci z okopu. Mierna renta i perspektywa utrzymania kaleki latami nie rozpala namiętności i nie sprzyja prokreacji. Dynamika w stadzie ludzkim się nie zmienia, reguły te same.
Ale może gdyby byli bardziej pewni siebie, bardziej życzliwi i otwarci na życie? Może gdyby odrobili lekcję od swoich władców i generałów, że serca kobiety nie zdobywa się wymówkami, ale umiejętną propagandą? Czym innym jest ta szpetna morda okaleczona bagnetem, ślepota i oparzenia od chloru, czy urwana granatem noga, jeśli nie sygnałem, potwierdzeniem, wyzwaniem rzuconym konwenansom, że nie to wygląd, a charakter niezłomny i serce palące miłością do ojczyzny to znamiona mężczyzny? Tylko nieliczne kobiety zdolne z godnością przyjąć ten dar, ten wielki ciężar możliwości zgłębienia własnej natury, poznania granicy wygrywu.
"Chyba cie powaliło człowieku z tą analogią" napiszesz. Taa, jest słaba. Niezbyt adekwatna. I w sumie nie w temacie. Przegrany argument.
Edit: Edytowałem ten post w sumie kilkanaście razy, na początku miało być smutno i poważnie, ale jakoś tak popłynąłem w pustosłowie i zbędną elokwencję, i efekt jest żenująco miałki. I choć moje poczucie żenady będzie miało jutro zakwasy, to jednak pouczającym doświadczeniem jest ilość autokrindżu, którego można samemu sobie zaaplikować i nadal to znieść.
Muszę tak robić częściej xD
@Okapi22 moim zdaniem przegryw to osoba, która czasem, nie ze swojej woli, wpadła w spiralę spierdolenia. Czasem triggerem jest niewyjściowy ryj lub autyzm, czasem po prostu życie rzuca kłody pod nogi. Czasem, bez pomocy* , osoba w spirali nie jest w stanie dojrzeć, że niedużo stopni dzieli ją do wyjścia z niej i zamiast tego schodzi w nią dalej. Ja bym nie wiązał braku baby z przegrywem bo to jakiś perk do życia po prostu, taki sam jak posiadanie fajnego hobby, zawodu czy majątku. Można mieć w babie soulmate'a albo kata, z którym dzieli się dom i dzieci, a te stany nie są stałe (no chłopu też może palma odbić by nie być jednostronnym), można być ruchaczem i zatracać się w gierkach i alkoholu (albo innych rzeczach, chodzi o tanią dopaminę generalnie i związane z tym uczucie utraty potencjału/czasu/życia), można być abstynentem seksualnym (albo mieć post przerywany ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i cieszyć się każdą chwilą. Jeśli chodzi o nienawiść do płci przeciwnej to już grubsza rozkmina myślę, generalnie spłycanie przegrywu do nieruchania i nienawiści porównywałbym do skwitowania, że depresje można wyleczyć samym bieganiem. Moim zdaniem przegryw jest jak kartka bingo, gdzie zaznaczenie X pól kwalifikuje cię do "przegrywu", nie ma tam wymaganego pola "nienawiść do bab".
*a generalnie chłop sam nie poprosi o pomoc i często nie jest to toksyczna męskość tylko myślenie, że samemu się rozwiąże problemy, tym bardziej, że sama pomoc terapeuty kosztuje. NFZtu nie oceniam bo nie wiem jak jest z dostępnością wizyt i jakością terapii, z tego co wiem to są często poradnie np. przy szpitalach psychiatrycznych i pewnie można próbować przez nie dostać terminy, psychiatra z tego co wiem też może przepisać wizyty
Zaloguj się aby komentować
Miałem dziś jechać 160 km do loszuniostwa, ale nie jadę, bo kiepsko się czuję no i gorońco w luj.
Pojadę jutro.
#przegryw
Zaloguj się aby komentować
#przegryw
> Wieczór, ciemno
> Otwarte okno, wlatuje jakiś owad i robi zamieszanie
> Wkurwia, bo lata tu i tam
> Gaszem światło
> W końcu cisza, pewnie wyleciało
> One eternity later...
> wciskam klawisz F4
Trzeba mieć pecha. Ta osa była prawdziwym pepe.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować