W kwestii puszczania bąków można rzec, że jestem GigaChadem.

Od dzieciaka na okrągło nagazowany bez względu na typ prowadzonej diety.

U matki i jej ojca (mojego dziadka) to samo. Brzuch wywalony po byle łyku wody.

Pewnie jakieś SIBO, czy coś.

Jak pierdzę na przełomie roku to ludzie se myślą, że ktoś fajerwerki puszcza. Okropne.


#przegryw

c5a67afc-a176-4b36-86fc-59eacb75d711

Komentarze (5)

@Piwniczak1991 Też się z tym brandzluję od paru lat: SIBO, IMO , SIFO czy inne gówno. Gazy, wzdęcia, zaparcia i smród jak z kanalizacji. Czasem takie kanonady na kilkanaście sekund idą jednym ciągiem. Albo właśnie takie jednorazowe szybkie grzmoty, jakby ktoś korsarza do kibla wrzucił. Przewalone. Brałem dwukrotnie antybiotyki na to, ale poprawa była jedynie chwilowa.

Zaloguj się aby komentować