
Społeczność
Wspinaczka
Społeczność zrzeszająca wspinaczkowych świrów i nie tylko.

Społeczność
Społeczność zrzeszająca wspinaczkowych świrów i nie tylko.
Wpadło kolejne 8C+. Zachęcam do rzucania okiem na filmik, na mnie wrażenie zrobił ten dynamik z wyjechaniem nóg i pilnowaniem żeby niczego nimi nie dotknąć.
#wspinaczka #bouldering
https://wspinanie.pl/2025/09/koreanczycy-gora-sosa-8c-dla-sungsu-lee

Zaloguj się aby komentować
Auć.
Gdyby ktoś pytał dlaczego to bouldering jest najbardziej kontuzjogenną odmianą wspinania.
#bouldering #wypadek #wspinaczka
https://www.facebook.com/wspinaniepl/videos/1687249441969853/?app=fbl

Zaloguj się aby komentować
Jednak bez regularności z każdego treningu będzie d⁎⁎a. Rok prawie chodzę na baldy, ale od kilku miesięcy stoję w miejscu i mój max w zależności od miejscówki to 4/5, często szarpane. Najlepiej żarło jak ostatnio udało mi się być 3 razy z przerwami trzydniowymi, ale wracam znów do jednej wizyty na tydzień i już czuję, że jest lipa, ech...
#wspinaczka #bouldering #baldy

Zaloguj się aby komentować
Akurat w temacie ostatniego naszego lingwistycznego niezrozumienia z @boogie
https://wspinanie.pl/2025/08/ojczyzna-polszczyzna-felieton-mechaniora/
#wspinaczka ale i #jezykpolski
Moja opinia, gdyby kogoś interesowała: wizja przedstawiona przez autora jest jak dla mnie zbyt pięknoduchowska i nieco przesadzona, tonem starszego pana, który chce coś skrytykować, ale jednocześnie pokazać, że wciąż łapie trendy.
Mnie też bolą takie makaronizmy, ale wynika to z faktu, że mój słowozbiór kształtował się w innych czasach, a do współczesnego słownika co najwyżej trafiam przez przypadek, a nie korzystam z niego jako formy bazowej. W szczególności w mocno zanglicyzowanym świecie internetu, gdzie zalewa nas morze filmów nagrywanych tylko w tym języku, komunikacja sprowadzona do pojęć używanych w tychże filmach wygląda na bardziej naturalną, niż przechodzenie przez język polski w rozmowie z osobą, która jest nauczona tej samej terminologii.
Czy nie rozumiem? Czasem tak i muszę się wtedy skupić.
Czy to źle? Nie wiem, zobaczymy jakie będziemy mieli zmartwienia lingwistyczne za 20 lat.

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj nadarzyła się okazja przykręcić drogę na pięknie odnowionej ściance w #bydgoszcz. Zawsze to frajda, gdy najczęściej ma się do czynienia z kręceniem boulderów, więc #chwalesie i zapraszam do weryfikacji wyceny 6.2, może jest łatwiej bo oceniane już na zmęczeniu 😀
#wspinaczka



Zaloguj się aby komentować

Rzućmy okiem na to, jak wyglądała #wspinaczka sprzed czasow kolorowych paneli, odlewanych chwytów w każdym kolorze i wszechobecnych filmów z każdej perspektywy. Technika wspinu (i ubrania) też nieco zmieniła się przez te prawie czterdzieści lat.
ciekawostki
Bogusia łoi gdzieś w krainie wiecznych turni... https://kw.warszawa.pl/zginela-bogusia-skierska
#gory #Warszawa
Zaloguj się aby komentować

Nie żyje Krystyna Palmowska – jedna z najwybitniejszych postaci polskiego alpinizmu. Wspinała się w Himalajach i Karakorum, zdobyła m.in. Broad Peak, Nanga Parbat i Rakaposhi. Zginęła w niedzielę w wyniku upadku w słowackich Tatrach. Informację potwierdził Polski Związek Alpinizmu oraz Fundacja...

18-letni Nima Rinji Sherpa zdobył w środę o godzinie 6:05 czasu lokalnego – wraz ze swoim partnerem Pasangiem Nurbu Sherpą – 8027-metrowy szczyt Shishapangma, ostatni z 14 wszystkich „ośmiotysięczników”, które według Międzynarodowej Federacji Związków Alpinistycznych wznoszą się na wysokość ponad 8...
XXXIV-XLVI (LXIX-LXXI) dzień #wspinaczka - tym razem #urlop wspinaczkowy.
Celem wyjazdu była Sardynia, byłem tam pierwszy raz. Nie powiem, że sama wyspa zrobiła na mnie wyjątkowe wrażenie - widoki jakie już zdarzyło mi się widzieć, plaże (nie, nie byłem na żadnym plażowaniu, co najwyżej przechodziłem) - takie jak to plaże: nad morzem i w ogóle, szlaki (dwa dni padało) miłe, przyjemne, ale nieuczęszczane, trochę było przedzierania się przez krzewy, trochę było omijania zwierzątek (stado byków pasących się na szerokiej hali robiło wrażenie). Więc gdybym miał tam przyjechać na urlop trekkingowy - chyba nie, za mało szlaków. Na rower... chyba jako część większego urlopu, po przeprawie promem z kontynentu. Na plażowanie - trzeba pytać ludzi, którzy to lubią.
Jeśli chodzi o wspinanie jednak... o, to jest inna bajka. Ogólnie było 13 dni akcji (plus dwa dni deszczowe, jak wspomniałem). Na jednym z sektorów byłem trzy razy, pozostałe - w trzech okolicach: Cala Gonone, Baunei i Ulassai/Jerzu zwiedziłem po jednym razie. Wspinanie wyjątkowo urozmaicone: od czujnych skradanek po połogach, przez pionowe płyty, do olbrzymich płyt w przewieszeniu, gdzie bywały drogi i po 9a. Tufy, okapy, dachy, różne rodzaje wapienia, ostre chwyty, wymyte chwyty - nawet w jednym miejscu jest granit (tam akurat nie udało się dotrzeć).
N i e s a m o w i t e .
Jeśli chodzi o moje założenia - nie miałem żadnych, więc wszystkie zrealizowałem. Poziomem i wytrzymałością czuję się usatysfakcjonowany - ściankowe 6b+/c RP przełożyło się na 6b+RP i 6b OS/FL, co w przypadku skały (a także mojej niechęci do powtarzania i patentowania dróg) uważam za sukces. 6b+ to skałkowo już mój limes, być może jakieś 6c byłbym w stanie zrobić, na świeżo i po zapatentowaniu, ale "wspinanie się na poziomie 6b" to dobre podsumowanie efektów treningu.
Wniosek mam jeden: trzeba doładować, pół-półtora stopnia wyżej niż to, co mam teraz w rękach i nogach zaczyna się istne błogosławieństwo, niemalże klęska urodzaju. Teraz jednak stałem zawsze przed wyborem sektora, który pozwoli na optymalną ilość wspinania bez biegania po kilometrowym obszarze z liną w płachcie i w uprzęży. Niemniej jednak i teraz czuję się owspinany po uszy. I siłowo, i technicznie. Nie zdarzyło mi się też do tej pory robić dróg po 40 metrów, trochę żałuję, że nie udało się zrobić żadnych wielowyciągówek, ale wyspy chyba nikt nie zamyka, jest szansa tam wrócić.
Mam w sobie teraz sporo motywacji do dalszego treningu chociaż pewnie zaraz mi przejdzie. Teraz jednak czas na odpczynek, niech wszystko się zagoi i na spokojnie dojdzie do siebie. Póki co #czujedobrzeczlowiek
Nie pamiętam, czy w poprzednim roku sumowałem wyjazdy do całkowitej ilości dni wspinaczkowych, ale w tym tak zróbmy, będę przynajmniej na koniec roku wiedział ile faktycznie dni poświęciłem na łażenie w pionie.




@Statyczny_Stefek
Dillosauro - Jurassic Park
https://www.planetmountain.com/en/routes/dillosauro-jurassic-park-tertenia.html
Ten czubek ma potencjał, żeby się ukruszyć za kilka/naście lat 😛
Zaloguj się aby komentować
#wspinaczka #rozwojosobisty #heheszki
https://www.instagram.com/reel/DG53PPRO6A1/?igsh=MTYxc3Bid2Jja3FqMQ==
Przepraszam za Insta.

Zaloguj się aby komentować
- Kim jesteś z zawodu?
- Profesjonalnym skakajłą.
https://www.youtube.com/shorts/01YVnWG-Bo0
#wspinaczka #bouldering
i trochę #heheszki a trochę bardziej #zazdrosc

@Statyczny_Stefek @ErwinoRommelo chłop jest po⁎⁎⁎⁎ny no po⁎⁎⁎⁎ny https://www.youtube.com/watch?v=d0t6MWT3eCw
@owczareknietrzymryjski A skoro jesteśmy już przy "pojebany", chociaż nie w tym samym znaczeniu słowa: https://www.instagram.com/reel/Cvip_JGNz-r/ (przepraszam za Insta, nie znalazłem na YT).
Zaloguj się aby komentować
Jedna z warszawskich ścian na swoim YT od jakiegoś czasu prowadzi serię filmów "o mało co", które pokazują osoby z solidnym doświadczeniem wspinaczkowym, które opisują swoje zdarzenia, które mogły mieć poważne konsekwencje. Jeden z nich - potencjalnie śmiertelny - tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=dOibZkkFGzc
Pozostałe filmy znajdziecie gdzieś tam na ich profilu .
Warto sobie przejrzeć, żeby dowiedzieć się jak łatwo można coś spierdzielić. I że rutyna potrafi zgubić. Ale jeśli będziecie mieli szczęście, to przejedziecie się na niej tylko raz
#wspinaczka

Zaloguj się aby komentować

Wyobraźcie sobie Andrzeja Bargiela, za którym biegnie przewodnik z butlą z tlenem w plecaku… Absurd, prawda? Jednak wzrost cen permitów na Mount Everest to nie jedyna zmiana, jaką w styczniu […]
#wspinaczka #himalaizm
https://youtube.com/shorts/aQUYgdLXY5w?si=kWqKnelQ2UCzJLbm
Burden of Dreams, 9a.
#wspinaczka #bouldering

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wieczorem 25 stycznia 2018 roku Tomasz Mackiewicz (Czapkins) i Elizabeth Revol zdobywają Nanga Parbat 8126 m n.p.m, dziewiąty co do wysokości szczyt świata.
Nie jest to pierwsze zimowe wejście na Nagą Górę. Tego dwa lata wcześniej, dokładnie 26 lutego 2016 roku dokonali Simone Moro, Muhammad Ali Sadpara i Alex Txikon.
Czapkins był jednak pierwszym Polakiem, który zimą stanął na szczycie Nangi. Wejściem tym zamknął usta wszystkim profesjonalistom, którzy z niego drwili i kpili....oni zimą Nangi nie zdobyli! Tomek dokonał tego w iście punkowym stylu, niemal alpejskim, bez wspomagania tlenem z butli, bez tragarzy, bez porządnej aklimatyzacji i częściowo nową drogą ( i to w okresie zimowym)!
Nanga Parbat była wielkim marzeniem Czapkinsa, postawił na niej stopę w swojej siódmej próbie jej zdobycia, (Eli Revol w czwartej) 25 lat po tym, jak upadł na samo dno, uzależniając się od heroiny i 7 lat po tym, jak ujrzał szczyt po raz pierwszy w pakistańskiej wiosce u jej podnóża.
Nie wiedział naturalnie, że już tam zostanie, bo "ludojad"- jak nazywana jest Nanga, znowu pochłonie ludzkie życie. Zginęło tam kilkudziesięciu himalaistów, wskaźnik śmiertelności wśród wspinających się na nią wynosi 21%, co czyni ją trzecią najgroźniejszą górą świata, po Annapurnie i K2.
Ale po kolei ...
Tomek w czasie ataku szczytowego był bardzo osłabiony, wcześniej nabawił się zatrucia, wszystko zwracał, dopiero na wysokości 6000 m npm zaczął normalnie jeść. Powyżej 7000m himalaisci nie jedzą już za wiele, organizm na tej wysokości nie przyjmuje tego, co powinien. Oprócz osłabienia nie zasłonił oczu okularami, nabawił się więc ślepoty śnieżnej.
Eli wcześniej pytała, jak się czuje, twierdził, że w porządku. Szedł wolno, ale zawsze tak było, w czasie innych wypraw również. Francuzka dopiero na szczycie zorientowała się, że jes źle, kiedy Czapkins powiedział do niej "Słabo Cię widzę,nie dostrzegam światła Twojej czołówki. Eli nie widzę Cię "
Próba zrobienia zastrzyku z deksametazonu nie powiodła się, złamała się igła, a drugiej nie miała, podała mu tabletki, które działają znacznie później.Tomek nie mógł oddychać, zdjął osłonę, zaczął zamarzać, ręce, stopy i nos zrobiły się białe, krew nie przestawała wypływać mu z ust. Symptomy opuchlizny będące konsekwencją przebywania na tej wysokości i niedotlenienia wskazywały już na niewielkie szanse przeżycia. Udało im się jednak zejść do wys. 7282m npm i Eli usłyszała ostatnie słowa "Jest mi zimno. Chce odpocząć". Już wcześniej wysłała sygnał SOS...zostawiła go w szczelinie, dając mu nadzieję, że helikopter po niego przyleci. Sama zeszła do obozu IV. Kiedy zostawiła Tomka była już w kiepskim stanie, z odmrożeniami palców rąk i stóp. Życie zawdzięcza uczestnikom Narodowej Wyprawy Zimowej na K2, głównie Adamowi Bieleckiemu i Denisowi Urubko, którzy ciemną nocą godzinami wspinali się pod szczyt i w błyskawicznym tempie 7 godzin doszli do wys.6000 m, gdzie czekała Eli. Na ratunek dla Tomka było za późno. Pogoda pogarszała się coraz bardziej, wiedzieli, że Eli nie przeżyje, jeśli ją zostawią, sami mogą zginąć, a Tomek najprawdopodobniej już nie żył....
Tą akcją ratunkową żyła cała Polska, pamiętam to czekanie, czekanie na cud, ale cud się nie zdarzył
Za datę jego śmierci przyjmuje się dzień 30 stycznia 2018 roku, taki akt zgonu wydały w marcu 2018 roku władze pakistańskie. W pakistańskich wioskach położonych w cieniu Nangi do dzisiaj wspomina się Tomka z czułością. Prości ludzie zapamiętali jego dobroć.
#wspinaczka #himalaizm #gory

Zaloguj się aby komentować
#bouldering ma w sobie wiele gracji jeśli jest robiony na sztucznym obiekcie, ale w terenie jakoś dla mnie traci wiele ze swojego uroku, a zaczyna się robić komiczny. Czym innym jest wejście nawet łatwym terenem na *nastometrową drogę ze sznurkiem, a czym innym jest mozolenie się tuż nad ziemią żeby sobie potrawersować albo żeby wyleźć w dziwny sposób na Duży Kamień .
Jakieś ta #wspinaczka robi się dla mnie odarta ze wspinania podówczas.

@Statyczny_Stefek ten trawers trochę dziwny (choć to zejście na piętę ciekawe), ale już wchodzenie na duże kamienie jest całkiem spoko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zwłaszcza jak są to kamienie gdzieś we Francji w lesie albo coś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Statyczny_Stefek e tam, pitolenie. Bouldering jest super! Pa na to https://youtu.be/R6Xl-pNAp3w .
Tu bardziej chodzi o to, żeby każdy ruch był trudny. I żeby mieć mocne palce i brzuch. Core trzeba trzymać zawsze.
Tak poza tym "Hochenrauch" zrobiłem pare lat temu i pamietam, że to nie było tak "tuż nad ziemią". Tam się troche leci.
@Passpy Wiem, że jest super od środka (chociaż bardziej super dla mnie jest czuć kilkanaście metrów powietrza pod dupą). Ale z zewnątrz - pomijając samą kwestię wysiłku i techniki - w swojej istocie jest dla mnie odrobinkę zabawne. Na pewno mniej zabawne niż analogiczny problem nakręcony w bulderowni.
@Statyczny_Stefek I dedicated years to climb rocks with funny names - jak to kiedyś Emil Abrahamsson powiedział xD.
btw. ja uważam, że baldering jest genialny w swojej prostocie, również na skałach. Zero "sprzętowych" przeszkód, żadnych wpinek, lin, nic, tylko sam ruch, czyli kwintesencja wspinania.
I odnośnie Twoich filmików - jeśli robi się go na brzydkich trawersach, albo mantluje tak nieporadnie, jak ten człowiek, to tak, wygląda to komicznie ;).
@fiszu
O panie, toż to temat na niekończące się rozmowy o tym co jest dla kogo kwintesencją wspinania.
Bouldering to jednak krótkie, mocne, siłowe ruchy. Nie ma tam długich, wytrzymałościowych dróg, nie ma tam długich, męczących sekwencji: rach-ciach i po problemie, w ten lub inny sposób.
Ale dopóki masz z tego frajdę - to chyba o to chodzi
Zaloguj się aby komentować
Marco Siffredi (22 maja 1979 – 8 września 2002) był francuskim snowboardzistą i alpinistą. Siffredi jako pierwszy zjechał na snowboardzie z Mount Everestu, dokonując tego wyczynu w 2001 roku przez kuluar Nortona. W 2002 roku zaginął po swoim drugim wejściu na Everest, gdy próbował zjechać na snowboardzie przez kuluar Hornbeina; jego ciała nigdy nie odnaleziono.
#wspinaczka #alpinizm #himalaizm #snowboard &źródło #deykuntiktok
Zaloguj się aby komentować