265 m wzniosu- i dzisiaj to czułem. Było wymagająco. Popełniłem kilka błędów żywieniowych (nie wziąłem pod uwagę, że mam zamiar biegać po pracy i za dużo tłuszczy a za mało węglowodanów), dodatkowo kumuluje mi się zmęczenie z pracy, biegów i lekko przykrótkiego snu. Jutro koniecznie odpoczynek i to nawet nic aktywnego, po prostu po kolacji mycie i sen.
Czołem truchtaczki i truchtacze, oraz biegaczki i biegacze \o/
W Maju czeka nas jedno bardzo fajne wydarzenie, może ktoś z Was się zamierza pobawić, zapraszam z całego serducha, da się to robić wirtualnie, a jest to globalny charytatywny bieg!
W tym miesiącu biegłem w dwóch mega fajnych wydarzeniach, w tym były też moje pierwsze zagraniczne zawody
Ponadto dużo kibicowałem i troszkę można się było nauczyć od Krzyśka Bodurki!
Brałem też udział w pierwszej edycji Krakowskiej Konferencji Biegowej, oby ta inicjatywa się rozwinęła z czasem, bardzo fajnie Bodurek prawił o tym jak trenować zdrowo i z głową!
Serdecznie zapraszam, aczkolwiek na nadchodzące wydarzenie 15 Maja może już nie być miejsc:
Z ciekawych wydarzeń, najpierw był bieg nocny, w Tym roku udało się około 46 minut pobiec, jak na gonienie przez cały bieg i "przepychanie się" przez pierwsze 1.5 km, spoko ^_^
Polecam Wam gorąco ten bieg, jest mega dyskotekowy i atmosfera wręcz niesie!
Kolejnego dnia spędziłem większość czasu na kibicingu podczas Cracovia Maraton, najpierw zaczęliśmy w okolicach 5go kilometra na błoniach blisko Cichego Kącika, następnie byliśmy w okolicach 24/34 km na skrzyżowaniu Lema i Al. Pokoju, no i na koniec nawrotka na rynek, pozytywny hałas się udało zrobić
Nie był to łatwy maraton, było zdecydowanie za ciepło, trzeba było część biegaczy bardzo wspierać.
No i wisienka na torcie w tym miesiącu, VII Sarajewo Maraton, wybraliśmy się z wielgachną ekipą 40 osób do Sarajewa, by pobiec 5k, półmaraton lub maraton w pięknych okolicznościach tego historycznego miasta, udało się przy okazji zwiedzić Hercegowinę i nie tylko
01.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - "Zabawa" Biegowa - 4'/1' tempo HM/trucht 3'/1' tempo 10k/trucht 2'/1' tempo 5k/trucht 3'/1' tempo 10k/trucht 4'/1' tempo HM/trucht
03.04 - Biegaj w Krakowie z BtB - Marcin Kunz - 6-10x200/200 tempo "najszybsza piątka w życiu ;)"
05.04 - Kicanie po mieście z uszkami zajączka - Rozbieganie, 10x200/przerwa marsz
06.04 - VI BMWielkanocny - Biegam Mimo Wszystko to taka inicjatywa kolegi Rączego Konia z ITMBW, potruchtane po Zakrzówku w fajnej atmosferze ^_^
07.04 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Podbiegi - 2x6x200m podbieg/200m trucht, w przerwie marsz na dół.
08.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 5-6x800m w tempie na 5k/200m trucht lub marsz
11.04 - Parkrun Młynówka Królewska #130 - Pośmigane 5k w okolicach I progu.
12.04 - Lazy Sunday Coffee Run - Luuuźny long z towarzystwem z Lazy, aż za luźny
14.04 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - Pobudzenie przedstartowe 2x6x200/200 w tempie 10k/HM z przerwą 3' między seriami
15.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - Miało być 3x4x100/100 a z kilkoma szalonymi kolegami zrobiliśmy 9x200/100 w niebotycznych dla mnie tempach, chyba na rekord na kilometr...
19.04 - Test ASICS Magic Speed 5 - Sprawdziłem buty z płytką, jestem zbyt ciężką biegową krową, by z tego korzystać, drogie te buty, serio wolę swoje Pegazy Jak bym miał testować to Saucony Endorphin lub Asics Sonicblast wydają się sensowniejszą opcją, którą faktycznie czuję...
19.04 - OSHEE Bieg Nocny na 10 km - Bardzo fajny bieg, chociaż nie udało się dopchać do grupy poniżej 50 minut, więc zaczynając przed zającami na 55 min spędziłem większość biegu mijając ludzi
28.04 - ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski - 6x2x400/200 tempo 10k/tempo około maratońskie (aktywna pauza)
29.04 - Decathlon Midweek Run - Radek Chojecki - 5-6x800 w tempie 5k/2'30'' przerwy, u mnie raczej tempo pomiędzy 10k a półmaratonem, ostatni zrobiłem z tempem 10k
Mój kilometraż za kwiecień to 185,30 jest git
Dużo zdrówka, zero kontuzji i fajnych startów w Maju, oby nie było za ciepło na bieganie!
No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami)
Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z zaliczeniem wizyty w paczkomacie. W środę niby miało być luźno a jakoś nie wyszło i ledwie minipapatonik czeski strzeliłem.
No ale dzisiaj już byłem zdeterminowany - i wstałem o 4:13, jakoś trochę niezbornie się pozbierałem, trochę się ponamyślałem czy brać opaskę na uszy i rękawiczki bo było -2°C, ale ostatecznie odpuściłem. Padła bateria w pasku HRM, więc machnąłem rękąi o 4:39 wystartowałem. Początkowo planowałem jakieś 16-18 km i dobicie reszty wieczorem, ale że dobrze mi się biegło to wycyrklowałem by strzelić papaton kończący się koło piekarni. Tam zakończyłem bieg, a potem jeszcze dobiłem kilometr z groszami do domu. Misja spełniona
Ostatnie bieganko miesiąca, pierwsze w nowych butach - Novablasty 5 powoli zostaną wycofywane z obiegu, a na ich miejsce wskoczy srebrny dziad, czyli Adidas Adizero EVO SL.
Całkiem spoko po pierwszej próbie, fajnie oddaje pod stopą, trzeba go zabrać na longa.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Trypsyna dziękuję. Myślę, że tak, ale to pewnie na jesieni. Bo moje wyniki zależą głównie od ograniczeń czasowych, a nie wydolnościowych. A w najbliższym czasie zamierzam wziąć się za pływanie na supie, który jeszcze mi coś z tego czasu uszczknie.
Kończę miesiąc tak jak zacząłem- poprzez #papaton. Miałem ambitny plan biegać w tym miesiącu tylko Święty Dystans- niestety infekcja (która nadal mnie trochę trzyma btw) zweryfikowała ten plan po czwartym.
Co do dzisiejszego biegu - cieszę się z tempa bo może nie jest to jakiś rekord a biegam też szybciej, ale dobre zarządzanie jedzeniem dzisiaj (ziemniaki w opór, pudding w opór i paczka Oreo po obiedzie xD) sprawiła, że po 12 godzinach zmiany i dosyć intensywnym dniu na rusztowaniach, zrobiłem papaton jeszcze z zapasem sił. W uczciwym tempie ciesząc się biegiem i widokami... A te mi dzisiaj Norwegia zaserwowała pierwszorzędne. Pogoda zagrała, noga zagrała, jedzenie zagrało i głowa gra dobrze.
Dzisiejszy bieg - powolny powrót do treningów po piątkowym teście. Do zawodów jeszcze 3 tygodnie ale dam widzę że dam radę zrobić najpierw 40 km rowerem z dobrym czasem a godzinę później polmaraton - moze uda mi się zejść pr,ynajmniej do dwóch godzin.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Ostatnie biegowe cegielki w tym miesiącu, wsumie 130km pękło, a na hejtowej tablicy wynikow 15 miejsce xD ale nie ma co narzekać, cieszę się, ze nam sie towarzystwo rusza:)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin