Zdjęcie w tle

Społeczność

Rozkminy

618

Coraz bardziej przekonuję się do braku minusów na #hejto, bo dzięki temu nie ma tutaj osób, które chełpią się ilością zebranych minusów i zaśmiecają komentarze swoimi wysrywami, tylko po to żeby zbierać minusy.


A tak przy okazji... w jaki sposób są sortowane komentarze? chyba wg. czasu dodania, a czy nie lepiej by było, gdyby były sortowane wg ilości ? wtedy te najbardziej wartościowe byłyby na samej górze. @hejto co o tym myślicie?


#jebacwykop #hejtosugestie

@PastaBHP no nie musi, ale jeśli komentarzy jest powyżej np. 50 i każdy z nich ma jakieś pioruny, to te bez piorunów mają zerową wartość wg. społeczności i ich usunięcie nie powinno nikogo boleć (oprócz autora).

Przynajmniej ja to tak widzę

Zaloguj się aby komentować

Czy w bloku z wielkiej płyty mając w salonie dwa żeliwne grzejniki z podzielnikami bardziej opłaca się grzać jednym mocniej czy oboma ale słabiej?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurde, czemu jak się trafia ciekawa oferta pracy w Polsce to zawsze musi być na drugim końcu kraju, gdzie ja się nie relokuję że względu na rodzinę?


Ehh... Dobrze, że na razie jest klient rotacyjny. Od maja w końcu mam zacząć upragniony #offshore chociaż w sumie, to na początek mam dostać projekt #nearshore


#pracbaza

@jarezz To stawiam widzisz oferty z Wrocławia/Katowic/Krakowa? No ja od niedawna mieszkam we Wrocławiu i rzeczywiście jest sporo fajnych ofert. Dużo firm ma tu zacieśnioną współpracę między firmami z Poznania no i jest sporo handlu z Niemcami. W warm-maz nie ma de facto dużego miasta, najbliżej Bydgoszcz/Warszawa to i ofert ciekawych nie ma w bliskiej okolicy.

@ThatDis ja w sumie i tak pracuję poza miejscem zamieszkania. Dla mnie praca na miejscu to byłaby nawet dojeżdżania 1,5h ale tutani nic się ciekawego nie buduje nawet.

Zaloguj się aby komentować

#ksiegowosc #firma #rachunkowosc


Witam, czy ktoś na Hejto ma wiedzę w zakresie zakładania i prowadzenia spółki z o.o. i odpowiedziałby na kilka pytań na priv?


Z góry dziękuję

Zaloguj się aby komentować

@Rudaa Dla niektórych nie ma. Mi to absolutnie nie przeszkadza. W końcu nikt nie będzie mi docinał, że nie mam racji, bo jestem kobietą. Z tego co się orientuję to hejto nie ma zamiaru wprowadzać pasków, ale mogę się mylić

@Krokiruks Nie chodzi mi o podkreslanie plci w profilu tylko o "portalowy slang". Skoro zmienuono Mirków na Tomków to i rozróżnianie plci może wprowadzono inne? Tego dotyczyło moje pytanie.

Zaloguj się aby komentować

A co jeśli to Rząd postanowił zneutralizować Wykop, bo po aferach z obowiązkowym wojskiem i marżami na paliwie Partia uświadomiła sobie, że Wykop jest zbyt niewygodny i trzeba go unieszkodliwić. Rozwalenie funkcjonalności to nie przypadek tylko celowe działanie by rozbić oddolne gromadzenie się tam ludzi alarmujących o rzeczach niewygodnych dla Partii Rządzącej


#przemyslenia #rozkminy #wykop #hejto #afera

dfc69d6f-05f2-47dd-89ec-505fcaac9bc1

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wszystkim. Powiedzcie proszę albo odeślijcie do fachowej literatury po informacje o tym skąd nazwa Hejto i dlaczego Kasie i Tomki (czemu nie hejterzy i hejterki?)


Nazwa portalu kojarzy mi się zupełnie z niczym, może trochę z Tomaszem Hajto, hujtam, h⁎j w to itp.


Podziwiam jakość portalu i mam nadzieję, że będzie mi tu lepiej niż na wykopie ale na razie czuję jakiś dyskomfort słysząc od kumpla: *widziałem to już na hejto*

Zaloguj się aby komentować

Za miesiąc i 2 dni miną 2 lata od kiedy posiadam tu konto. Ja myślałem, że max rok. Czas leci.


Za 3 miesiące będą też dwa lata, gdy podjąłem dużą decyzję o powrót do rodzinnego miasta. Pół roku temu to zrobiłem.


Niby dwa lata, ale to aż dwa lata, które nawet nie wiem kiedy minęły. Skończyły mi się czasy, gdy czekałem aż wypłata przyjdzie. Teraz to często nawet nie ogarniam, że to nowy miesiąc i znowu wpływ na konto. Nie wiem nawet czy to dobrze, czy źle? Dobrze, bo stabilność, ale źle bo czas za szybko ucieka?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś po odkryciu tagu #przegryw na wykopie, myślałem że to taki substytut anonimowychmirkowyznań tylko nie anonimowy. Każdy może wejść, wyżalić się ze swoich faili, porażek i fuckupów. W miarę upływu czasu przekonałem się że to tag z bardzo silną agendą #blackpill który z psychologicznego i antropologicznego punktu widzenia tłumaczy relacje w sposób dosłowny. Nie jestem fanem tego ale ok, czytam różne punkty widzenia. Ale tag został zalany przez trolli i wręcz zawłaszczony przez ludzi, którym jak się domyślam wygodnie było nazwać swoje doczesne życie i podsumować jednym słowem, sprowadzając do złych warunków w których przyszli na świat albo braku tych, które powinny zaistnieć aby mogli należeć do drugiego bieguna tej "gry" Memy, różne formułki i cała 4chanowo-redditowa copypasta utrwalająca w głowie jak ideologia, ruch, wręcz styl życia. Dla jednych ten tag to beka, dla innych pokarm do przeżycia w zamkniętej strefie komfortu z tabliczką "men's cave" Jeszcze inni poszli za tym wszystkim rzucając wszelki zapał do zmian w życiu. Ostatnie miesiące na tym tagu to były ataki na osoby które nie pasują, nie spełniają warunków potrzebnych do znalezienia się w tym gronie. Uważam że #przegryw sam w sobie stał się szkodliwy, bo nie reprezentuje już tego czym był dawno temu, a przede wszystkim jest nacechowany negatywnie. Stał się raczej orężem walczącym przeciw wszystkiemu co skazuje jego członków na przeróżne rodzaje społecznego wykluczenia. Ale ten miecz jest obosieczny. Polaryzuje, antagonizuje, bardzo silnie się odcina a na końcu klingi ma trutkę, toksyczną. Nie wiem czy admin podziela to samo co starałem się przekazać, może ma na to wszystko bardziej radykalne sierotki, stąd afera. Ale wiem na pewno że #przegryw tutaj to kalka wykopu, bo ludzie zaczęli go konotować nie z miejscem do wyżaleń a z filozofią nie różniącą się zanadto w swojej pewności poglądów, z radykalnymi odłamami prawej czy lewej strony. Jest więc naturalnym że treść na nim będzie taka a nie inna i raczej zdominuje zwykłe wpisy ludzi, którzy chcieli coś wyznać, szukają wsparcia albo chcą po prostu wystukać myśli i puścić w internet. Z przegrywem mógłbym mieć wiele wspólnego, tylko ja wiem ile straciłem a ile musiałem w życiu "nadrobić" aby nie zostać totalnie w tyle. Nikomu nie chcę nic udowadniać bo przez anonimowość nie mogę dać nawet potwierdzenia tego że nie dociągam nawet do 175cm wzrostu i przez wiele lat byłem sam. Że mam bliznę na policzku od urodzenia i nie zawsze w szkole było łatwo. Ale robię swoje, nie chcę polaryzować ludzi, wiem że najwięcej osiągnąłem wyrywając się ze swoich zaciekłych przekonań i zdania o sobie samym. Jest to piekielnie trudne ale trzeba się przełamywać i tej odwagi życzę wszystkim, który ów tag reprezentują. Trollom nic nie poradzę, myślę że i tak dobrze wiedzą co robią.


#afera #przegryw

@5KYN3T tak realnie problem "przegrywu" to bardzo złożony temat, jakby się chciało obiektywnie ująć te zagadnienie to wymaga obszernej analizy xD

Może kiedyś nawet postaram się coś takiego przeprowadzić, ale tak na szybko powymieniam jak do brudnopisu parę losowych przychodzących na myśl kwestii, które warto uwzględnić chcąc zrozumieć ten temat:


  1. potrzeba walidacji, ludzie pragną potwierdzenia tego co czują i myślą

  2. element humorystyczny i pewnego rodzaju zabawny kreskówkowy charakter "świętych tagów"

  3. powszechna popularność w społeczeństwie takich rzeczy jak dawniej facebookowe fanpejdże typu "magazyn porażka", seriale typu "Bojack", nihilistyczne memy, dekadencja

  4. problem samotności

  5. z jednej strony ludzie mają szerokie możliwości transformacji

  6. z drugiej strony blackpill jest w jakimś stopniu prawdziwy, wygląd potrafi odgrywać kluczową rolę

  7. poczciwe przegrywy nikomu nie wadzące, mili ludzie będący wyrzutkami

  8. incelski ekstremizm, nienawiść do kobiet

  9. podobieństwo "toksycznych przegrywów" do wojującego feminizmu i Black Live Matters - te same mechanizmy

  10. "wychodzenie z przegrywu" - jak realnie działa psychologia zmieniania swojego życia

  11. sytuacja matrymonialna - jak realnie wyglądają możliwości

  12. temat p0lek - toksyczne kobiety w społeczeństwie

  13. zjawisko "ventingu" potrzeba wyrzucania z siebie emocji

  14. Twórczy content świętych tagów dostarczający ciekawostki typu "projekty klaudiusze", harlekiny dla przegrywów, przedstawiający w krzywym zwierciadle różne zjawiska

  15. Podwójne standardy "męski przegryw poruszający temat męskich problemów" - niszowy i wyśmiewany, "agresywny feminizm walczący o pozycje kobiet" - obecny w mainstreamie, "Kobiety - biedne wymagające pomocy" vs "Mężczyźni - żenująco użalający się nad sobą"

  16. "empathy gap", "Male expendability"

  17. zabawa, czerpanie przyjemność z shitpostowania i zarzutkowania

  18. programy "Undateables", "miłość w spektrum"

  19. kobiece problemy - jak "przegryw" deformuje ich postrzeganie, mechanizm tego samego zjawiska jak feministki mają problemy z tematem problemów mężczyzn

  20. Przedstawianie zjawisk pomijanych w mainstreamie - beciaki, betaorbitery, betabankomaty, chociaż dawniej beciaków nazywało się "pantoflami". Znowu ma to element humorystyczny, przerysowany, karykaturalny. "Święte tagi" potrafią przyjmować postać zabawnej karykatury realnego świata

  21. klimaty typu "Świat według kiepskich"

  22. Kontra do "simpowania" i "spermiarstwa"

  23. zjawisko "Pawizmu" - męskiej rywalizacji o kobiecą aprobatę

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego na #hejto nie powinno być miejsca dla takich środowisk jak #przegryw czy #blackpill? Naprawdę trzeba do tego kogoś przekonywać? I naprawdę trzeba odpierać argumenty pod tytułem "jak ci się nie podoba, to daj na czarną"?


Jednym z najbardziej niezrozumiałych posunięć moderacji #wykop było utrzymywanie wiadomego tagu i osób, które się na nim udzielają. Pomijam już toksyczność tego środowiska, która jest oczywista. Mam wrażenie, że wiele osób podchodziło do tego z dystansem, sądziło, że to taka śmieszna poza. A w rzeczywistości?


  • Dyskryminacja: to już nawet nie jest mizoginia. Święty tag to kolebka nienawiści wobec kobiet, ale też wobec mężczyzn, którzy użytkownikom wydają się uprzywilejowani. Czy ktokolwiek zaakceptowałby społeczność, która skupia się wokół obrażania mniejszości etnicznych czy seksualnych? Czy nazywanie ich w analogiczny sposób do określenia p0lka byłoby gdziekolwiek akceptowalne? Oczywiście, że nie – poza Wykopem.

  • Kwestie prawne: na "świętym tagu" co chwilę dochodziło do łamania prawa w jakiejś formie albo opisywano formy łamania prawa – udostępnianie wizerunku innych osób i korespondencji z nimi, stalking, mowa nienawiści, nakłanianie do samobójstwa? Ponownie – tylko na wykopie się na to przyzwala.

  • Ktoś zrobi sobie (albo komuś) w końcu krzywdę: kwestią czasu jest, kiedy albo grono tagowiczów się pomniejszy, albo któryś tagowicz zrobi komuś innemu krzywdę, albo osoba, która np. została zlinczowana w Internecie, bo śmiała założyć konto na Tinderze, nie wytrzyma nagonki psychicznie. Czy admin hejto ma brać za to odpowiedzialność? Skoro Białkowi to nie przeszkadza, to niech wiadomo widownia zostanie na jego portalu.

  • Niszczenie portalu: ok, sporadyczny komentarz "ok, oski" może być śmieszny. Ale na wykopie to już nie było sporadyczne. Przez reprezentantów wiadomego tagu cała dyskusja na Mirko transformowała w kierunku jakiegoś żargonu więziennego. A poza tym: ciekawe, skąd biorą się frustraci podszywający się pod Rumuna?


Reasumując: #bekazwykopu. W żadnym innym miejscu w sieci nie legitymizuje się opisanych wyżej działań. Jeśli hejto nie zwalczy tego na samym początku, to ta społeczność padnie na kilku frontach – od poziomu dyskusji przez bieżącą moderacje po kwestie wizerunkowe i prawne.


A do "przegrywów": nie dawajcie sobie wmawiać, że jesteście mniej warci od innych, bo jesteście niscy, macie gorzej zarysowaną szczękę czy mniej pieniędzy na koncie. Zamiast się użalać i przeznaczać na to wszystkie siły, zróbcie coś ze sobą. Jeśli czas poświęcony na produkowanie treści na toksycznym tagu przeznaczycie na naukę czy wyjście do ludzi, to niedługo będziecie się śmiać z tego, że kiedyś w to wierzyliście. Z fartem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za każdym razem, gdy wspomnę, że nie toleruję surowych pomidorów... Dlaczego entuzjaści wszystkich innych warzyw i owoców potrafią się zachować jak ludzie, a u pomidorzarzy jak u małp w chlewie obsranym pestkami? #jedzenie #memy #heheszki #zalesie #memwlasny

2a4d24f3-429e-4c75-b0fc-20c906cf5ea1

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem czy żyję naprawdę, czy tylko mi się to wydaje. Jak bowiem mam sobie udowodnić, że żyję, skoro moje zmysły permanentnie mnie oszukują. Wszystko co widzę, słyszę i czuję to przecież iluzja tworzona przez mózg. Skąd mogę wiedzieć, że żółte to żółte a nie głośne, albo zimne? Bo co? Bo tak mi powiedziano? Szczepionki na covid też miały być w 100% skuteczne - tak nam przecież powiedziano, przynajmniej na początku. Im więcej lat upływa, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to wszystko co mnie otacza, to jedna wielka halucynacja. Ułuda. Cokolwiek zrobię i tak nie ma żadnego większego znaczenia. Znałem człowieka, który był bardzo pragmatyczny. Poukładał sobie wszystko, od A do Z. Przynajmniej wg jego wersji wydarzeń. Wszystko miał zaplanowane, łącznie z tym, że w wieku 53 lat miał spisany testament i przy lampce koniaku szczycił się, że nic nie jest w stanie go zaskoczyć. Po czym zginął w wypadku samochodowym tydzień później, przez co nie zdążył zaplanować leczenia swojej córki, która zmarła rok później. Cokolwiek zrobisz i tak świat ma to gdzieś i wszystko zrobi po swojemu. I tak patrzę na to wszystko, dzień po dniu i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że mnie nie ma i wszystkiego wokół także.


#rozkminy

3bae7024-7654-4e4a-af62-9079996f2f62

@4Sfor Wypluł, na opisanie rzeczywistości. Rzeczywistości, którą odbiera zmysłami a zmysły te odbierają rzeczywistość na równi z urządzeniami pomiarowymi, które stworzył mózg na podstawie matematyki i fizyki. Nawet jeśli moglibyśmy założyć, że one zostały wykreowane przez mózg na podstawie wyimaginowanych wyobrażeń fizyczno-matematycznych to musiałaby to być fantastyczna zbiorowa halucynacja Ten matrix jest rzeczywiście prawdziwy. Uważam, że nierzeczywisty stan świadomości, rzeczywistości czy symulacja będzie zawsze niedokładna, z błędami przy obserwacji i ograniczeniami. Gdy staje się wszechspójna to staje się rzeczywistością jakkolwiek symulacyjną by nie była i nie oznacza to, że nie wierzę w teorie, że nasze życie jest symulacją. Ja jestem niemalże pewien, że żyjemy w symulacji doskonałej i wszechspójnej kształcąc swoje "Ja" w reinkarnacyjnym cyklu

@NocnyRabin "to musiałaby to być fantastyczna zbiorowa halucynacja" - a kto powiedział, że jest jakaś zbiorowość, skąd masz pewność, że ludzie z którymi wchodzisz w interakcje w ogóle istnieją a nie są tylko takimi symulowanymi botami? Aby to zweryfikować należałoby opuścić symulację - a tego zdaje się nie potrafimy zrobić. Tu można dywagować w nieskończoność, bo tak naprawdę na dzień dzisiejszy nie da się nic do końca udowodnić w tej materii, choć istnieje koncepcja w fizyce, że wszechświat jest hologramem, a zatem trzeci wymiar nie istnieje i w sumie jak zamkniesz jedno oko, to faktycznie głębia znika (a raczej jej iluzja) i wszystko staje się płaskie jak na zdjęciu

Nawet jeśli inni ludzie są symulowanymi botami to żyjąc w idealnej wszechspójnej symulacji nadal jest ona rzeczywistością Właściwe pytanie jest takie: Co tracisz jeśli inni ludzie w Twojej rzeczywistości są botami? Co tracisz żyjąc w symulacji?

Twierdzenie, że kolory nie istnieją czy inne zmysły moga nas okłamywać i zniekształcać rzeczywistość jest błędne moim zdaniem. Świat fizyczny bez obserwatora nadal jest niezmieniony.

Zaloguj się aby komentować