Zdjęcie w tle

Społeczność

Rowerowy Równik

114

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

194 388 + 12 + 102 + 8 + 8 + 1 + 201 + 32 = 194 752

Dobra pioruny poszły na poprzednie wpisy można zamieścić swój. Z tego tygodnia w czwartek zaatakowałem po 3 latach przerwy #200 km i się udało bez większych problemów. Od pewnego czasu czułem moc pojawiło się okno pogodowe więc wziąłem unż, syna do przedszkola i w drogę. Trasa mało wyszukana bo w sumie od Nowego Dworu Mazowieckiego do Mostu Północnego i dokręcanie. W sumie 95% samemu a tylko 5% z synem do przedszkola i z. Mentalnie trudno wytrzymać samemu tyle godzin po 120 km myślałem już tylko o celu. Następnego dnia zaliczyłem przypadkowo 100 km i nogi nic nie bolały. Bolała głowa ale piwko pomogło. Najlepsza forma od kilku lat w planach mam wypad nad morze ze stolicy na raz. Chory psychicznie pomysł ale kiedy jak nie ...

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

326e794a-04ab-4960-aada-c11d92cfc434

@mirek1512 Gratulacje! Chciałbym dojść do momentu, gdzie przypadkiem robię 100km xD


No i powodzenia w wypadzie nad morze

Dajcie spokój kolega po chorobie wraca na rower i pytał czy się nie dołączam. Mając dzieci żłobkowo - przedszkolne takie wypady, nieplanowane, są bardzo mile widziane. Ale udało się uzyskać zgodę i pykło

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

194 049 + 201 + 18 = 194 268


Wczorajsze 200 #gravel #kwadraty i przedwczorajsze na szybko, z braku czasu.



Pijcie ze mną kompot, wleciało to 200 w końcu. Pojechałem w sumie na pałę, bez większego planowania trasy. Przez późny wyjazd i powrót o północy nie bardzo miałem ani jak zrobić jakieś zdjęcia, ani sapnąć chwilę ;) Jak na 70 kilometrze stwierdziłem, że zrobię jednak to dwieście, to się skupiłem na jeździe. Wszak poleciałem na krótko i nie chciałem tak wracać o 3 w nocy.


Średnia fajna, 24,2km/h na takim dystansie to dla mnie bardzo dobry wynik. Kierunek intencjonalnie bez jakichś przewyższeń specjalnych, bo wyjazd w górki nie pasował mi czasowo. Traska mieszana, ale tylko kilka krótkich fragmentów ujebów, ogólnie w miarę dobre szuterki, asfalty i ścieżki.


Wsiadałem na rower 5 maja, minęło 75 dni, a licznik właśnie wskazał 5106 kilometrów zrobionych w tym czasie :) No te 2,5 miesiąca temu plan był raczej taki, żeby w ogóle móc jeździć, ale skoro wyszło że się da i kolano pozwala, no to korzystam.



Lipiec - 1535km



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

a8360447-929f-44aa-8267-54e40edcbea4

@onpanopticon kurde dobry strzał, a mi trudno znaleźć czas żeby 1000km w sezonie zrobić xD


Dzisiaj też mialem jeździć ale c⁎⁎j, nadgodziny, ehh ;/

@Stashqo Dlatego większość wyjazdów zaczynam po 18/19, bo ciężko mi za dnia złapać czas. Stąd jeżdżenie po nocach, ale akurat lubię.


Wczoraj w sumie też, obrobiłem się dopiero po 14, więc trochę późno jak na tyle kilometrów do zrobienia. No, ale jakoś trzeba sobie radzić xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

193 865 + 2 + 2 + 23 = 193 892

Po pierwsze dzięki za udział we wcześniejszej ankiecie ;) sakwy są na tyle wysokie, że jednak niżej będzie lepiej.


Dziś wyskoczyłem z kumplem, który kupił sobie nowy rower. Tempo spokojne ale poznałem takie uliczki i skróty w Sopocie o których nie miałem wcześniej pojęcia ;)


Przy okazji przetestowałem nową podsiodłówkę o pojemności 15 litrów pod bikepacking. Do środka zapakowałem ciuchy w kompresyjnym worku, który jest świetnym rozwiązaniem. Podczas jazdy ani przez chwilę nie czułem, że mam dodatkowy ciężar.


#rower #gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

98e75e4c-25e5-4065-8697-328116ac6cc3

rzy okazji przetestowałem nową podsiodłówkę o pojemności 15 litrów pod bikepacking

to ja tylko przypomnę o czym @nobodys mówił przy okazji tamtej ankiety - za pisiont złotych masz stabilizator podsiodłówki, montowany do siodła, na który jeszcze możesz bidony powiesić, i robi to robotę - jeździmy z kumplem po wędliny do podwrocławskiej wsi i jak zapierdolisz kilka kilo do takiej podsiodłówki to jest różnica.

1419d042-c8b7-41a6-b183-3190734de8d9

Tak jak @wonsz pisze stabilność podsiodłówki bardzo się poprawia (chociaż upycha ją się wtedy bardziej do tyłu niż na boki) @zed123 @Gigamesz gdyby ktoś potrzebował to mam coś takiego razem z uchwytami do bidonu do oddania za koszt przesyłki paczkomatu (gdyby ktoś był chętny to musiałbym sprawdzić jaki rozmiar). Kupiłem w 2021 roku ze strony sakwy-na-rowery i jest to poprawiona wersja, stalowa. Wiadomość od właściciela firmy:


Witam. Mamy już nowy uchwyt pod siodełko bardzo podobny do wcześniejszego tyle że stalowy nie z aluminium które czasami pękło, ten jest na lata


Nie robię już długich tras rowerem, więc dodatek leży tylko schowany w piwnicy. Dodatkowo uchwyty na bidony są z trochę wyższej półki niż te na zdjęciu, bo wcześniejsze (aluminium) potrafiły pękać. Całość trochę waży, ale na długich wycieczkach np. 200km+ nadal dużo ułatwiało.

a8dbb24b-cf7a-4bc6-af41-0d0fe0ad1be7
bca44aff-60b7-45c4-b06c-64ea1f45d029

@pingWIN dopiero wczoraj przyszedł coś strzela, jakby z napędu, myślałem, że jak zmienia przerzutki ale nie, tak z dupy po prostu, będzie musiał obserwować. Przed nim i tak jeszcze przegląd zerowy.

@Gilgamesh a może sztyca karbonowa strzela. Ja w swoim nowym Giantcie wymieniłem support i pancerze zanim ktoś mądry w internetach podpowiedział mi, że może to sztyca bo sklep przy składaniu pasty nie dał. Nawet serwis Gianta tego nie wydumał. No i problem strzykania wraca mniej więcej co rok i trzeba wyjąć, wyczyścić, nasmarować pastą do carbonu i dopiero cisza. (Chociaż ostatnio klin do sztycy się już wyrobił i grubsze akrobacje odchodziły, żeby się tych trzasków pozbyć)

Zaloguj się aby komentować

193 760 + 105 = 193 865


Dzień nr 4. Jeszcze jedna zmiana zaplanowanej trasy, która okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Oryginalnie w planach był przejazd przez Bovec i Passo Predil, ale to dałoby jakieś 2400m przewyższeń, co kolega skwitował serią dynamizatorów werbalnych. A zatem skierowaliśmy się do Gemony, przez absolutnie fantastyczne  szutrowo - polno - asfaltowe ścieżki pośród winnic, określanej jako Strada di Vino w regionie Fruli. Nie znałem, nie szukałem, ale wiem na pewno, że nie raz tam pojadę. 11/10.


Miałem jeszcze podsumować bardziej ogólnie , a więc proszę, wnioski kury nioski:

  • rower w wersji wyprawowej waży około 23kg, to nie jedzie tak szybko, szczególnie pod górę i po kamyczkach, tak więc 180km/ dzień to przegięcie\

  • Tym bardziej jak wasz towarzysz się miał się przygotować, a na miejscu okazało się, że trochę jednak nie\

  • Najlepiej planować trasy tak, by można było je skracać w razie potrzeby - zatem odległości między noclegami np 80km, ale trasa, lekko naokoło, np 120km. I co 3 dzień warto zrobić bardziej lajtowy\

4 dnia nie smakuje żaden żel ani baton, ani woda z elektrolitami, natomiast butelki z nierdzewnej robią robotę

  • #gravel #rower
fbefb5f7-25a3-4b18-84ec-4fbc5928feac
de9c5371-7977-49fe-ab0c-27bfc75fc8a3
5eff4ce9-1d8e-40d5-9b59-cc3ece5b2d83
39d29d35-9ff4-4951-9dc4-cee81ab9d18e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

193 621 + 110 = 193 731


Dzisiejszy wypadzik #gravel


Kolega @WysokiTrzmiel stwierdził wczoraj, że najlepszym miejscem na Jurze do hejtopiwa byłaby Góra Zborów. No to sobie pojechałem na tę górkę przypomnieć sobie jak tam ładnie ;) Rower jakoś wtargałem, bo podejście jest strome nawet na nogach.


Trochę dzisiaj przesadziłem z trasą i za bardzo mtb wyszła. W wielu miejscach na pewno nie powinienem zjeżdżać, bo skacząc po kamieniach więcej byłem w powietrzu niż na gruncie, więc hamulce też nie działają... co przy stromiznach nie było ciekawe. Po drugim razie gdy prawie wpadłem w drzewo, darowałem sobie. I parę razy zamiast zjazdu, było znoszone przez najgorsze fragmenty. Mtb też nie byłbym tutaj taki pewien. W tych rejonach same górale i raczej znosili.


Tak czy owak, bardzo fajnie ;) Polecam miejsce i Pan Wysoki Trzmiel ma rację, fajna miejscówka żeby walnąć ognicho :D


Lipiec - 1315km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

16de67d5-98a3-4dfd-9d7c-edab1e6acefa

Zaloguj się aby komentować

193 546 + 75 = 193 621


Dzień trzeci wymagał modyfikacji planów. Powody były dwa: zapowiadane deszcze oraz zmęczenie coponiektorych wczorajszą trasą. Tu nasunęło mi się parę wniosków natury ogólnej co do planowania tego typu tras, ale podzielę się tym na podsumowanie, czyli pewnie jutro. A dziś, i tak nas zlało okrutnie, momentami było 12C a trasa z Ljublany do Brje koło Novej Goricy wcale nie była łatwa, choć krótsza. Za to siedzimy w ogromnym apartamencie w winnicy, z pięknymi widokami i pysznym jedzeniem

#gravel #rower

7bffd4dd-83a2-4a6f-8bff-cb3ef4abf549
6ce29aee-3dc9-495f-89c4-823ff11b3d41
8450f422-6b58-484a-9e38-6068f80c64c3
02e70845-2a1d-416e-acc6-0d1f8fb3de28

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

193 011 + 181 = 193 192


Dzien drugi, w którym okazało się, że niektóre miejsca znajdują się dalej niż się wydawało, szczególnie jak odpowiedzialny za planowanie (ja) ma wywalone na detale; że trasa Maribor _ Nove Mesto jest absolutnie fantastyczna, i że pogoda była jeszcze lepsza. Bo co moze być lepszego od zapachów i dźwięków upalnego lipcowego południa, kiedy przejeżdża się przez lekko falujące pola pszenic i kukurydz. Nie wiem jak wy, ale ja zawsze liczę że zobaczę jakaś Południcę;)

#gravel #rower

6821dbfb-2455-4441-8488-7a755df1dfe8
6e3b17c3-6bd3-4257-a8aa-e2417a5d78f6
9743b9c9-47f3-47bb-a2cc-d4640323e177
4c8c2cce-4c06-4171-8176-8511f3c18dd5

Zaloguj się aby komentować

193 055 + 38 = 193 093

#rowerowyrownik #rower


Tak to jest umówić się z @Zielonywewszystkim na lajtowe 20km, bo w planach dzisiaj jest powtórka #bieganie 7km albo i 10 jak nogi poniosą. 20km strzeliło jak kręciliśmy kółka wokół zbiornika. A trzeba jeszcze wrócić.

Następnym razem umawiam się na 10km, a i tak wyjdzie 25.

667c8291-f30e-4b2d-a1d6-4118266ad874

@Precell Wiatr, prawie cały czas pod wiatr, mimo że kierunek jazdy się zmieniał.

Średnia prędkość nie jest za bogata, ale nie szczędziliśmy się.


Może też być sytuacja że zawyża mi jakoś.

Bo jak jeździliśmy wokół zbiornika to mi pokazywało po 165 mimo to normalnie się czułem i gadałem nie mając zadyszki, a Zielonemu opaska pokazywała 145.

Może czujnik coś źle mierzy przez pot i włosy jak u małpy.

@Precell jestem w stanie mieć średnie 165 podczas przejażdżki po płaskim lesie i asfalcie. Nie u każdego zakresy tętna są takie same.

Zaloguj się aby komentować

193 011 + 44 = 193 055


Dzisiaj praca, a wieczorem deszcze, więc krótki przejazd szuterkami.


To skoro nie mam nic o trasie, to ciekawostka. Nasz rodzynek na tegorocznym Tour de France, nie tylko urodził się w tym samym roku co ja, nie tylko urodził się na tym samym zadupiu co ja, ale także jest moim kumplem z klasy ;) Drogi się oczywiście dawno rozeszły, ale zawsze miło gdzieś tam zerknąć jak sobie Kamil radzi. Także ma się te znajomości xDD


Lipiec - 1205km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

b15342b6-0dcf-4f4e-a6fc-ead0147f7f8d

Znajomy kiedyś zostawił rower oparty o żywopłot przed domem. Akurat zbierali gabaryty, znalazł rower na PSZOK bo gość ze smieciarki sobie odłożył, w szoku był czego to ludzie nie wyrzucą.

Zaloguj się aby komentować