Zdjęcie w tle

Społeczność

Rowerowy Równik

114

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

192 805 + 206 = 193 011


#200km sprzed tygodnia, kiedy to pojechaliśmy z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) na niezbyt dalekie południe.


Pierwsze dziury i ujeby zafundowałam nam ja, bo zależało mi na kilku #kwadraty, które zdawały się być po drodze. Tym sposobem najpierw wylądowaliśmy na długiej brukowanej drodze zakończonej piachami (tam odpuściłam i zawróciliśmy), a następnie pod bunkrami w Podborsku. Do bunkrów dojechliśmy drogą , która składała się po równo z szutru i asfaltu, i trudno powiedzieć co było uzupełnieniem czego. Wyjechaliśmy natomiast po betonowych płytach - im dalej, tym gorszych. Czasu na zwiedzanie nie było, tylko szybki postój na zrobienie zdjęć i ucieczka przed wyjątkowo natrętnymi owadami. Reszta trasy miała być o wiele łatwiejsza i początkowo nawet była.


Na pierwszy popas w Tychowie dojechaliśmy drogą wojewódzką nr 169. Złapaliśmy trochę wiatru w plecy, na drodze spokój, jakieś nieliczne osobówki, za to motocykli - mnóstwo. Kawałek za Tychowem zjechaliśmy z DW, a mnie coraz bardziej zaczął dokuczać wiatr w mordę i ciepełko zdecydowanie większe niż lubię. Przejeżdżaliśmy sobie przez kolejne wsie i przejazdy kolejowe (trasa co chwilę przeskakiwała przez linię nr 404), Mordi zadowolony, a mi się dłużyło, bolało i żałowałam, że nie zostaliśmy na DW, żeby dojechać prosto do Bobolic.


Kilkanaście zapadłych wsi, dziurawych i wyboistych dróg później w końcu i tak tam dojechaliśmy, a na miejsce najdłuższego planowanego postoju wybraliśmy wspaniały bobolicki rynek w zaawansowanym stadium betonozy. Jeszcze nim wyruszyliśmy w dalszą drogę, zerwał się wiatr z przeciwnego kierunku niż dotąd, żeby nadal wytrwale wiać nam w mordy. Wspaniale. xD Do tego ciąg dalszy dróg w stanie wskazującym na zużycie.


Na pierwsze oznaki cywilizacji w postaci nowej, równej nawierzchni natrafiliśmy dopiero kawałek przed Cetuniem (ok. 50 km przed końcem), ale na tym etapie i tak było mi już wszystko jedno. xD Pomimo mojego nie najlepszego stanu (napie*dalało mnie już chyba wszystko, co mogło) postanowiliśmy, że jedziemy zgodnie z planem i nie skracamy. Bliżej domu tempo zrobiło się nawet bardziej żwawe, chociaż finalnie dojechaliśmy i tak sporo później, niż przewidywałam. Może i wszystko mnie bolało i byłam wykończona, ale za to następnego dnia się rozchorowałam. xD Drugie 200 km w tym roku i najgorsze w życiu zaliczone. ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


Max square: 14 x 14

Max cluster: 467 (+2)

Total tiles: 3280 (+43)


#rowerowyrownik #rower #szosa

0059f9c2-456b-475a-9794-bb2cd1d446b8
7917d43c-b7c5-49a9-8805-062f112ac8ad

Zaloguj się aby komentować

A daj pan spokój co się w Gdańsku odpierdala przez ten most to głowa mała

Trasę którą powinienem pokonać w 10 minut jechałem ponad godzinę bo dwie p⁎⁎dy na moście wantowym się zderzyły

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

192 600 + 107 + 24 = 192 731


Wczoraj krótko po kebsika i dzisiejsza stówka po pagórkowe #kwadraty #gravel


W końcu jakoś znośnie do pokręcenia. Przewyższenie przypadkiem, ale prawie idealnie wstrzelone :D


Po górkach jeździ mi się znacznie przyjemniej niż po płaskim. Jedyne co to nieznane tereny i trasa pod kwadraty sprawiło, że w wielu miejscach się nie poszaleje na zjazdach. Kręte wszystko, nie wiadomo co za zakrętem. Raz się przekonałem i mini gleba wpadła. Kaseta piach mieliła z godzinę. No i też kilka miejsc gdzie musiałem się wycofać w trakcie, bo wyszło że droga nie na gravela - trudne typowe gładkie jurajskie kamienie poukrywane pod piachem, w kompletnych ujebach. Ale na bank podjadę tutaj mtb, bo pod górala nadal trudno, ale kusząco. Zwłaszcza przy takich widoczkach.


Lipiec - 1161km



<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

303cfa1c-46fa-4f78-b78b-4c902fcd2dc9

@onpanopticon Niemal, bo to zaledwie pięćdziesiąt kilometrów XD

Ale znam, bo Jura to moja miłość. Od kilku lat rzadko bywam, ale było się tu i ówdzie.

Zaloguj się aby komentować

192 576 + 24 = 192 600


Szybka traska, bo późno wyjechałem. Udało się całkiem całkiem fajną kadencję utrzymywać (90-95) i zrobić średnią 84. Przynajmniej wg wahoo. No właśnie - komu ufać? Wahoo podaje, że średnia kadencja 84 i średnia prędkość 21,2km/h, a strava podaje średnią kadencję 83 i średnią prędkość 21,1km/h. Wiadomo, nie są to duże różnice, ale jednak są i się zastanawiam co powinno mieć realniejsze wartości.


#rowerowyrownik #rower #gravel

f59483d0-6065-467d-bd02-3ec3f8848c5d
83b2576b-17e6-4308-9965-9921c3fd7d49

Jeśli wahoo masz podpięte do czujnika, to jemu w kwestii prędkości. Nie zawracaj sobie jednak głowy takimi różnicami, równie dobrze to może wynikać z zaokrąglenia.

@Furto korzystam z czujnika kadencji podpiętego do wahoo, te dane przesyła do stravy, więc nie powinno być różnic w teorii. No i czasem dochodzi czujnik HR podłączony do wahoo, ale jego nie używam na godzinne trasy

@pingWIN tutaj raczej zaokrąglenia danych. Problem by był gdyby się to różniło o więcej niż 1/0,1. Bo wahoo rzecz jasna śle też track gps i czasami jest problem w synchronizacji tych danych i jest większy rozjazd, ale to w kwestii prędkości. Chociaż kadencje też mogłoby podać inną, jeśli ucięłoby ci trasę o metry. Bo odległość masz dokładnie taką samą?

Zaloguj się aby komentować

192530 + 2 + 2 + 2 + 2 + 38 = 192576


Pierwsza jazda od tygodnia, w dodatku dosyć rekreacyjna. Czemu? Sezon bez urazu, to sezon stracony. Idąc spać po ubiegłotygodniowej, poniedziałkowej orce, bolały mnie całe nogi. Rano pozostał już prawie wyłącznie ból ścięgna znajdującego się pod kolanem, od zewnętrznej strony łydki. Próbowałem się go pozbyć maściami chłodzącymi, żelowym kompresem i ibupromem. Czy dało to pożądany efekt? Czas pokaże, ale nie wiem czy przerwa nie była zbyt krótka. Zwłaszcza, że po piątkowym basenie, a szczególnie pływaniu żabką, znowu coś tam nie grało. Pozostały mi 3 ambitniejsze cele na ten sezon, z czego 2 przypadają jeszcze na lipiec, potem mogę się regenerować.


#rowerowyrownik

6634a5fb-2a90-4058-b4bc-65590bb33630

Zaloguj się aby komentować

192 392 + 148 = 192 530

Klagenfurt - Maribor doliną Drawy. Absolutne gravelowe piękno, trasa łagodna, górki dopiero na sam koniec, mój kolega który przyjechał z plaskopolski spoko dawał radę. Jeśli trasa wiodła drogami to takimi, którymi nikt nie jeździ, za wyjątkiem kawałka trasy D1 przed Mariborem, która wybraliśmy celem "szybciej bo burza"; akcja się udała, lać zaczęło 10 minut po przyjeździe


#gravel #rower #rowerowyrownik

1f60c0c9-ead9-4bad-be0e-06ed647beb17
b30ff738-32d1-41fb-b316-88cdce0604eb
55df04be-4e94-46e7-92d2-f1d407316799
4d4658c6-3859-4f72-8f31-23af2481fa13

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

192 069 + 67 = 192 136

Wybrałem się na swoją ulubioną ścieżkę nad Radunią a skończyło się totalnym przemoczeniem. Trzeba było porzucić zaplanowana trasę powrotną i gnać do domu najszybszą drogą.


Przy okazji, powinni montować jakieś wycieraczki do garmina, nie da się tego obsługiwać podczas deszczu xD już tęsknię za poprzednim licznikiem bez dotykowego ekranu ;)


#rower #gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

1d7a5d71-ad1e-4d1e-a1d4-dd78a2c037a3

Zaloguj się aby komentować

191 954 + 115 = 192 069


Dzisiejsze #kwadraty z panem #gravel


A skoro kwadraty, to i pierwszy prawdziwy test roweru. Trasa tak się ułożyła, że poznał i tragiczne płyty betonowe i piachy i leśne ujeby. Nawet i miał pierwsze noszonko, bo jedna "droga" była poprzecinana zawalonymi drzewami (pic).


Nocny powrót. Trochę źle obliczyłem zmrok i średnio mi się jechało nieznanym lasem 10km po zmroku. Jeszcze żeby droga była pewna, ale jednak trochę lipa, kamienie i błoto. Przez brak doświadczenia - tutaj trochę moje nadgarstki dostały, bo trudno mi było ocenić który fragment w miarę polecę, a gdzie wypadałoby zwolnić, bo miota jak szatan xd


Nie jest źle, jeszcze trochę i się rozjeżdżę. Znalazłem już sobie idealną pozycję, więc jedzie się komfortowo w opór. Teraz jeszcze wyrobić nawyki, bo przez przyzwyczajenia mtb - czasami mnie ponosi fantazja i dostaję szybkie odpowiedzi - uważej synek, uważej.


Lipiec - 1030 km


<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

90615541-d41d-4c4b-9442-bdc3d3d23104

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

191 763 + 31 = 191 794

#rowerowyrownik #rower

Wczoraj jebnąłem 51km, @Tomekku zastanawiał się jak z chodzeniem. No to mówię, zero dolegliwości. Dlatego machnąłem sobie teraz taką trasę. Dla zajeżdżenia smutków @Z_buta_za_horyzont

Miałem 28km i już byłem blisko domu, to stwierdziłem że źle to będzie wyglądało i dokreciłem jeszcze 3km.


Kształt tej trasy przypomina mi #kapitanbomba

691603fb-458b-4389-ac79-113e4e723630

@Tomekku Muszę siodełko inne kupić. Bo nogi nie bolą, ale dupa w miejscu kości miednicznych już tak.

Jakieś żelowe czy coś.

@myoniwy Dupa parę dni odpocznie i będzie jak ze stali. Potem już powinno być ok. Te żelowe to przereklamowane jak na moje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

191 705 + 26 + 25 = 191 756

#rowerowyrownik #rower

@myoniwy wraz z @Zielonywewszystkim kręcą wyniki po to żeby @Opornik mógł sobie smacznie pospać.

Walnąłem wczoraj sobie 25km, ledwie wróciłem do domu a Zielony pisze czy gdzieś jedziemy.

Mówię że dopiero zrobiłem 25km ale jeszcze z 10 mogę dołożyć. No to tak dołożyłem że wyszło 25km. Łącznie wczoraj ponad 51km.

9191eb15-9c3d-4abd-a021-f767d86d2654
4c553b58-d546-4e53-83ef-25eed7df5c9f

Zaloguj się aby komentować

191 621 + 84 = 191 705


Nienawidzę takiej pogody. Paruje po deszczach, więc parno i wilgotno, ale za to też chłodno. Co chwilę na zmianę, pada, chmury, słońce, pada, ciemno, pada, to zaraz pizga z losowej strony.


Nie wiadomo jak się ubrać, mokry i tak się będzie cały czas, czy od deszczu, czy się zapocisz, czy od tej wilgotności. To już wolę jak non stop leje, bo jest chujowo, ale przynajmniej stabilnie.


No i tak się trochę zmęczyłem tym dzisiaj. Raz mocniejsze padanie przeczekałem, to ostygłem, zanim się rozgrzałem to pół godziny mi zbetonowało nogi. Już lepiej było jechać w tej ulewie.


Straszne muchy w nosie dzisiaj przez te okoliczności. xd


Lipiec - 914km


#gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

ac5a0af5-b841-473b-86e8-22ec79e98cb3

Nienawidzę takiej pogody. Paruje po deszczach, więc parno i wilgotno, ale za to też chłodno. Co chwilę na zmianę, pada, chmury, słońce, pada, ciemno, pada, to zaraz pizga z losowej strony.

Kocham taką pogodę. Paruje po deszczach, więc można fajne ujęcia dronem kręcić i w lesie wilgotno więc będą grzyby. Co chwilę na zmianę, pada, chmury, słońce, pada, ciemno, pada, to zaraz pizga z losowej strony, więc ludzi w lesie nie ma, mogę przetestować nową kurtkę w różnych warunkach, a i człowiek się tak nie poci jak kamiński bez wódki.

@voy.Wu na rower nie lubię kolego, na rower Na wszystko trzeba patrzeć przez kontekst w jakim zostało to zawarte. Są zalety takiej pogody i również je widzę (w szczególności grzyby, bo uwielbiam łazić), ale to tak jakbyś wymieniał zalety ulewy, człowiekowi który rok czekał na urlop i na plażę patrzy se wkurwiony z okna hotelowego xd

Zaloguj się aby komentować

191 518 + 103 = 191 621


Hmm, strona sztafety wywala błąd 500 jak chce się dodać, to dodaję ręcznie.


No to jest i testowa jazda #gravel


Pierwsza jazda gravelem w życiu, więc nie wiedziałem czego się spodziewać. Ogólnie bardzo fajnie. Średnia prędkość 24,3km/h, czyli bardzo w porządku. Jazda tempem raczej luźnym, na swoim mtb dając tyle samo na tłoki miałbym średnią minimum 4km niższą. 


Zasięg troszkę wzrasta, więc trzeba będzie celować w dalsze kwadraty. Dzisiaj się tak pokręciłem wkoło komina, żeby w razie czego móc zjechać sprawnie do chaty. Jeszcze kwestia wygody i pozycji. Nie czuję w sumie różnicy. Oczywiście jest inaczej, ale odczucia te same. Nie licząc może pierwszych 10km i ciągłego odruchu szukania hamulców w innym miejscu


To jeszcze butki spd dokupić i można zrobić jakąś próbę szybszej jazdy. Bo faktycznie pociągnęłoby się też trochę tę korbę.


Lipiec - 831km


#rowerowyrownik

ce5d880f-9ee6-4dcb-9ef3-f04012b962c9

@Trypsyna nawet są korzyści, bo przez kolor bardzo widać, że brudny. Więc żeby nie wyglądał jak gruz, to zmusza mnie do częstego myju myju xd A przyznam, że nie zawsze mi się chce myć rowery.

@onpanopticon mycie roweru to przesądy i zabobony. Jedziesz ujebanym od góry do dołu to ludzie od razu widzą żeś pros szutrowy a nie leszcz jakiś nieheteronormatywny szosowiec xD


Tylko napęd ma lśnić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ładna średnia, a będzie tylko rosła :) Co do butów. Zanim zaczniesz przeglądać Centrum Rowerowe, Fiziki, czy inne bike-discount.de, zajrzyj na sportstore.pl

Zaloguj się aby komentować

191 433 + 35 +50 =191 518


śródtygodniowe treningi. dziś dużo wrażeń, bo testowałem słuchawki kostne i zaliczyłem pierwszą glebę z okazji niewypięcia. słuchawki zupełnie nie zakłócają dźwięków z otoczenia, muzyki się raczej nie da słuchać, bo brzmią jak stary kasprzak (kto wie co to?;) za to słuchanie audiobooków - o tak, idealne. O ile nie jedzie się za szybko, bo wtedy wiatr trochę przeszkadza. Test gleby - ogólnie nie polecam, no ale bez tego człowiek nie jest 100% kolarzem

#rower #szosa  #rowerowyrownik

853c7207-6247-4d97-b291-5e8b8e7efac2

Czy gleba była żyzna? Bo opisałeś, że test nie fajny, no ale jak wyszedł? Ja ostatnio kombinowałem przy "sprężynie" bloków i też się ratowałem w ostatniej chwili na światłach.

@austrionauta ja jeszcze nigdy nie wyglebiłem na klipsach i myślałem, że nigdy się nie zdarzy, ale skoro takiemu wyjadaczowi jak Ty się udało to widać wszystko przede mną xD

Zaloguj się aby komentować