Zdjęcie w tle

Społeczność

NarkotykiZawszeSpoko

103

tu pisze tylko pozytywnie o narkotykach

Z obserwacji pacjenta, idea #psychiatria #narkotykizawszespoko jest taka, że różne środki zmieniają to jak działa Twój mózg. To jest z tego co rozumiem kwestia dość indywidualna jak ktoś zareaguje na dany środek, ale lekarz (albo diler) przeważnie posiada wiedzę i doświadczenie żeby wiedzieć jak wprowadzić klienta w pożądany stan.


W przypadku psychiatrii - chodzi o "zbliżenie tego co podpowiada Twój mózg do rzeczywistości". Przykład: mózg podpowiada ci, że wszyscy chcą Cię zabić. Nie mamy obiektywnych metod żeby temu zaprzeczyć. Ale mamy leki, które "robią tak że mózg spodziewa się miłej reakcji". Pacjent zyskuje odwagę do rozmowy z ludźmi, zbiera doświadczenia, być może z czasem jest w stanie się "przekonać" i odstawić leki.


Ale jak mawiał klasyk, to nie jest tak że jest dobrze albo niedobrze.


To co możecie zobaczyć na najnowszym filmie #gonciarz https://youtu.be/eR5mphIQYSk?si=N2U3aX9TcT9rAFfG to jest moim zdaniem super filmik do pokazania młodzieży w ramach kampanii antynarkotykowej.


Bo w narkotykach, to klient wybiera stan docelowy. A gość znajduje się w stanie, w którym wszystko stało się jednością. Jego czyny i słowa nie mają znaczenia, bo kosmos już zdecydował jaka będzie jego przyszłość, a cała przeszłość mogła nie istnieć, bo mamy po niej tylko wspomnienia.


Narkotyki nie rozjebią Wam życia "bo stracicie pracę", albo "bo co ludzie powiedzą". Moim zdaniem problem z narkotykami jest taki, że jak mawiał Marek Grechuta, "gubisz nagle sens".


W skali wszechświata rzeczywiście nie ma znaczenia, że Zapytaj Beczkę kształtowało poczucie humoru mojego pokolenia, a obecny Gonciarz będzie pokazywany dzieciom jako przykład "typa którego narkotyki zmiotły z planszy" a treść jego filmów nikogo nie będzie obchodziła.


Ciekaw tylko jestem czy młody Gonciarz też uznałby to za nieistotne.


#filozofia #gownowpis #tworczoscwlasna #gonciarzgate jeśli coś srogo pojebałem to przepraszam #medycyna nie krępujcie się mnie poprawić.

@wombatDaiquiri jestem chyba stary, "zapytaj beczkę" nie mówi mi nic, "gonciarz" - że to jutubowy mem.


Z perspektywy pacjenta jest chyba tak, że psychiatria dotyczy choroby psychicznej i zdrowia. Że to kwestia wieloczynnikowa. Że istnieje obszar wplywu substancji aktywnych na zdrowie psychiczne, jak i czynników - także zwiazanych ze sferą zdrowia psychicznego - przez które ktoś sięga po te substancje. Że do tego obszaru należy jak ktoś myśli i co robi z uczuciami, jak i relacje z ludźmi, zwłaszcza te trwałe, warunki w których - także dysfunkcyjnie- jednostka nauczyła się żyć.

@wombatDaiquiri tldr tego gonciarza bo myślałem, że chodzi o to że dymał jakieś małolaty, co to za wątek z narkotykami.


PS: Czy mówiłem już, że dochody patoyoutuberów powinny być opodatkowane bonusowo jako szkodliwe społecznie?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Funkcjonariusze z Puław podejrzewali, że mieszkaniec miasta może mieć w domu niedozwolone substancje.


Taa, podejrzewali. Siedzieli, myśleli i podejrzeli.


J⁎⁎⁎ni nieudacznicy, szkoda że do innych spraw z taką werwą nie podchodzą.

Zaloguj się aby komentować

Zainspirowany bullshitem jaki się pojawia w internecie odnośnie legalnych zamienników trawy, postanowiłem zrobić małe kompendium wiedzy. Oparte po części o moje doświadczenia, doświadczenia znajomych i delikatną znajomość chemii. Nawet przy małym odzewie będę miał materiał, do którego mogę odsyłać w momencie jak ktoś będzie rozpowszechniał mity. Lecimy.


  • Czy można kupić legalne produkty z THC, które klepią?

Tak, jak najbardziej. Można kupić olej konopny (nie mylić z olejem CBD, to inna para kaloszy), żelki, czekoladki, shoty z sokiem owocowym.


  • Jak to może działać, skoro tam jest 0,2% THC, a susz ma od 8 do 22%?

Bardzo prosto. Stężenie jest tylko jednym z parametrów. Jeszcze jest coś takiego jak zawartość wagowa. Można to obliczyć:


Kupujemy 20 ml oleju konopnego, o stężeniu THC 0,2%. Przyjmijmy, że 1ml = 1g, choć w rzeczywistości jest to trochę więcej. Ale pozwoli nam to skompensować niższe stężenie THC (zazwyczaj na poziomie ok 0,16%). Proste działanie:


20 g * 0,002 = 40 mg THC.


Powiecie, że to mała ilość. No nie bardzo. Przy otrzymaniu recepty na MM 20% THC, dawkowanie to 0,2g dziennie. To liczymy:


0,2g * 0,2 = 40 mg THC.


Czyli mamy taką samą ilość THC w obydwu produktach, mimo skrajnie innego stężenia. Ale to nie wszystko. Mianowicie THC przyjmowane drogą wziewną wchłania się inaczej niż drogą pokarmową. Trafia do krwioobiegu szybciej, stąd "faza" pojawia się szybciej, ale też szybciej znika. Dodatkowo, drogą wziewną tylko część THC zostanie przyswojone. W przypadku edibles ilość przyswojonego THC z tej samej ilość jest kilkukrotnie większa. No i faza trwa dłużej, często też jest silniejsza w szczycie.


  • Czy to oznacza, że mogę kupić susz, który ma 0,2% THC i poczuć fazę?

Nie, właśnie z powodów wymienionych w punkcie wyżej. Teoretycznie możesz to spalić i poczuć fazę, ale w praktyce musiałbyś spalić tego tyle, że prędzej się przekręcisz od substancji smolistych. Ale jak masz tego dużo i zrobisz edibles w domu, to już inna para kaloszy.


  • Gdzie i co kupić, żeby coś poczuć? Jak dawkować?

Nie zależy mi na jakimkolwiek promowaniu, jakiejkolwiek firmy (chociaż mam faworyta), dlatego jeśli ktoś chce rekomendacje konkretnych produktów, niech pisze na priv. Jeżeli chodzi o dawkowanie - pokaż mi swój produkt, a wykorzystam swoją wiedzę, żeby Ci pomóc.


Na razie to tyle. Jeżeli ktoś ma jakieś inne pytania (poza: kto Ci płaci za te kłamstwa; te można sobie darować), pytajcie w komentarzach. Służę wiedzą


#narkotykizawszespoko #thc #cbd #medycznamarihuana #marihuana #edibles

@Jarem a jest takie żeby nie klepało, albo jak najmniej, a żeby miało działanie przeciwbólowe i rozluźniające mięśnie? Pytam bo jest tego poprostu multum a nie chce eksperymentować:D

@Jarem  Ja próbowałem Irie Water i Miami Hize. Po 10 ml irie water weszła lekka faza i spowolniona reakcja. Byłem zadowolony z efektu. Co do Miami Haze to po 10 ml nie poczułem nic. Zamierzam zwiększyć dawkę ale na razie rozczarowuje. Byłem sceptyczny co do tych wynalazków ale coś w tym jest…

Zaloguj się aby komentować

ja pierdut, serio? to mi się kojarzy z czymś masakrycznym, z reklamami typu "meth - not even once" i ludźmi wyglądającymi jak chodzący zombie. mówię tu o kolegach, którzy żyją w miarę normalnie. walą zawsze donosowo, na drugi dzień wyglądają ok, chociaż szczerze mówiąc wiem, że temat grubo wkręca praktycznie każdego... myślałem, że to może mefedron.

Taki mefedron bez m to można sobie na upartego przyrządzić w domu. Przynajmniej wtedy człowiek ma świadomość co się ćpa. Tylko trzeba wiedzieć jak i mieć trochę cierpliwości oraz higieny, a nie na hurra, 15 minut i błoto w kanał.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować