Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

815

1839 + 1 = 1840


Tytuł: Sposób na Elfa

Autor: Marcin Pałasz

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Literatura

Format: e-book

Ocena: 8/10


Super pozycja. Młody był zachwycony jak czytaliśmy. Jedyny minus tej książki jest taki, że jest za krótka. Teraz muszę poszukać kolejnych części


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1838 + 1 = 1839


Tytuł: Z tego się nie wyrasta. Kompendium ADHD

Autor: Jarosław Jóźwiak, Iwona Tarnowska-Ciosek

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Groomedia sp. z o. o

Format: e-book

Ocena: 6/10


Bardzo chaotyczny wywiad rzeka z Jóźwiakiem o ADHD. Ciekawe informacje, jednak forma do mnie nie przemówiła.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1837 + 1 = 1838


Tytuł: Pan Samochodzik i Templariusze

Autor: Zbigniew Nienacki

Kategoria: literatura młodzieżowa

Format: e-book

Ocena: 6/10


Gorsza pozycja od "Wyspy złoczyńców". Młodemu mniej się podobało.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1836 + 1 = 1837


Tytuł: The Notebook: A History of Thinking on Paper

Autor: Roland Allen

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Profile Books

Format: e-book

Ocena: 7/10


Ciekawa pozycja o tym jak ludzie wykorzystywali notatniki. Od księgowości, po zibaldone, pamiętniki, dzienniki podróży itd. Wiele informacji, bardzo ciekawie przedstawionych.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1835 + 1 = 1836


Tytuł: Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie

Autor: Frédéric Martel

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Agora S.A.

Format: audiobook

Ocena: 9/10


Pozycja długa i przeładowana informacjami. Czasami gubiłem się kto jest kim, bo autor omawia czterech papieży i ich świtę, niezliczoną liczbę kardynałów, biskupów i księży.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1834 + 1 = 1835


Tytuł: Żar

Autor: Sándor Márai

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czytelnik

Format: e-book

Ocena: 4/10


Przeczytana w ramach #klubczytelniczy Jak @Vampiress już pisała, przerost formy nad treścią.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1833 + 1 = 1834


Tytuł: Sześć światów Hain

Autor: Ursula K. Le Guin

Tłumacze: Danuta Górska, Lech Jęczmyk, Juliusz P. Szeniawski, Jacek Kozerski, Agnieszka Sylwanowicz, Łukasz Nicpan

Kategoria: science fiction

Format: ebook


Ocena: 9/10


Sześć książek upchali w jedną, więc ta moja hipsterska sekcja z tłumaczami trochę długa. xD

Dawno, dawno temu ludzie wywodzący się z planety Hain skolonizowali wiele światów, ale przez brak szybkiej komunikacji rozwinęły się tam bardzo różne społeczeństwa. No i ta książka to sześć opowieści z takich właśnie światów. Można je czytać w dowolnej kolejności i traktować jako osobne teksty.


Pani Le Guin miała i wspaniałą wyobraźnię i wspaniałe pióro. Zafascynowana antropologią porusza tu masę ciekawych i ważnych tematów dotyczących przeróżnych aspektów bycia człowiekiem, ale ani przez chwilę nie robi tego w nudny i smętny sposób. Wrzuca swoich bohaterów do fascynujących światów i okoliczności, miesza przeróżne klimaty i we wszystkich potrafi się odnaleźć.


Mamy tu i kosmicznego etnografa wykonującego questa z rycerstwem z epoki brązu na planecie zamieszkanej przez wiele inteligentnych gatunków i ciekawe zwierzęta, np. skrzydlate wielkie koty służące im za środek transportu. Psychodelę jak u Dicka o postapokaliptycznej Ziemi, gdzie ludzie żyją w małych społecznościach, planetą rządzą tajemniczy Shinga z kosmosu, a nasz główny bohater wychodzi z lasu z wymazaną tożsamością i pamięcią. Małych zielonych ludków z lasu walczących z kolonizatorami traktującymi ich jak zwierzęta (pan Cameron chyba sporo stąd zerżnął do swojej serii o dużych niebieskich ludkach xd). Planetę hermafrodytów będących aseksualistami poza okresem godowym, którą konserwa z Ziemi chce dołączyć do kosmicznej federacji, ale nie idzie mu to za dobrze z powodu różnic kulturowych. Mamy też system dwóch planet, gdzie jedna jest jak Ziemia - dużo zasobów, różne państwa, różne systemy, wojny, kapitalizm i socjalizm, a druga to anarchosyndykalistyczna utopia założona na jałowym księżycu 200 lat wcześniej. U pani Le Guin serduszko bije po tej drugiej stronie, ale zdecydowanie nie jest bezkrytyczna.


Podsumowując - bałem się że to będą nadęte pierdolety, a to jest tak napisane że się przez to płynie, nawet jak poruszane są ciężkie tematy. A o każdej książce można by napisać esej, a nie jedno czy dwa zdania. Do tego z powodu poruszanej tematyki teksty w ogóle się nie zestarzały, a niektóre nawet zyskały na aktualności.

#ksiazki #scifi #czytajzhejto #bookmeter

783ddf3c-8027-41fb-be69-c18e8c5ee600

ale ani przez chwilę nie robi tego w nudny i smętny sposób


to jest tak napisane że się przez to płynie


Śmiem mieć zgoła odmienne zdanie, ale cieszę się, że przynajmniej tobie się podobało.

Zaloguj się aby komentować

1832 + 1 = 1833


Tytuł: Ocean na końcu drogi

Autor: Neil Gaiman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Ocena: 8/10


Przeczytana w ramach #klubczytelniczy Taki Gaiman mi się podoba.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytamponocach

Zaloguj się aby komentować

1831 + 1 = 1832

Tytuł: Czerwony śnieg

Autor: Ian R. MacLeod

Kategoria: horror

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

ISBN: 9788374809016

Liczba stron: 272

Ocena: 8/10


Jeszcze jedno spojrzenie, a raczej kilka, na temat klątwy krwi (bo stricte stereotypowym wampiryzmem bym tego nie nazwał, choć wspólnych elementów jest dużo).

Pierwsze z nich, osadzone pod koniec i po Wojnie Secesyjnej, skupia się na przeżyciach studenta medycyny, zaciągniętego na czas konfliktu do woja jako medyk, po ostatniej potyczce naznaczonego rzeczoną klątwą przez szalonego starca. Obserwujemy jego (młodzieńca, nie starca) relacje z jedyną dwójką znajomych z czasów studiów - zamożnym rodzeństwem, dziewczyną i chłopakiem - te wcześniejsze w formie retrospekcji, a teraźniejsze na bieżąco. Właśnie wokół tego elementu kręci się pierwszy fragment, w którym nakreślona zostaje postać bohatera - biegłego umysłu, który zaprzęga go oraz wiedzę wyniesioną z uczelni do prób odkrycia właściwości nabytej dolegliwości.

Poznajemy jeszcze dwójkę innych postaci: młodą marksistkę, żyjącą w latach 20. XX wieku w Nowym Jorku oraz renowatora-artystę ze Strasburga końca XVIII wieku - jego można uznać za postać epizodyczną, której jednak nie sposób odmówić wagi dla fabuły. Losy całej trójki wiążą i mieszają się w sposób czasem bezpośredni, czasem nie, w stopniu większym lub mniejszym - zależy, gdzie spojrzeć. Więcej nie piszę, gdyż odkrywanie warstwa po warstwie tajemnicy oraz wzajemnej zależności stanowi jedną z zalet tej książki.

No właśnie: jednej z wielu. Kolejną z nich jest konfrontowanie postaci z rzeczami, które są sprzeczne z ich ideałami. Ponownie - nie zamierzam wchodzić w szczegóły, ale najbardziej pod tym względem podobała mi się przeprawa studenciaka - była po prostu różnorodna, a poza tym ścierała stare i nowe ze sobą.

Za kolejną zaletę należy uznać styl lub po prostu umiejętność kreowania sceny oraz tła pomiędzy istotniejszymi wydarzeniami. Do tego nie mogę powiedzieć, żebym uskarżał się na jakieś dłużyzny - jedynie ostatnie ok. 30 stron było ciężkostrawne i w większości niezrozumiałe.

Jest to kolejny w tym roku kontakt z Ucztą, który mogę zaliczyć do grona udanych: konkretne postacie, ciekawa fabuła i osadzenie jej w naszym świecie, sprawne pióro; najbardziej mógłbym się przyczepić do ostatnich stron, poza tym jest w porządku.


Jest to też jeden z tych przypadków, gdzie lekkie przyspoilerowanie znacznie ułatwiłoby mi robotę i uczyniło wpis odczuwalnie bardziej dynamicznym i interesującym. Nie zrobiłem jednak tego, gdyż książkę tę uważam za wartą przeczytania, ale tylko jeżeli macie ją już na półce (lub regale albo biblioteczce wstydu), bo w przeciwnym wypadku istnieje wiele innych rzeczy, na które lepiej przeznaczyć te niecałe 100zł.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #macleod #ucztawyobrazni #mag #ksiazkicerbera

bd5a647d-c504-4b8f-9fa3-3db28938660a

Zaloguj się aby komentować

1830 + 1 = 1831


Tytuł: Wielcy zboczeńcy

Autor: Elwira Watała

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Rytm

Format: książka papierowa

Liczba stron: 512

Ocena: 7/10


Pisana ciętym językiem, z lekką domieszką czarnego humoru, długa historia ludzkich zboczeń. Można podrzucić komuś, kto twierdzi że kiedyś tego całego lgbt nie byo, facet to tylko z babom, i w ogóle kiedyś to było.

Autorka odważnie i mocno obrazowo przerabia wszystkie seksualne żądze i całą problematykę. Znajdziemy tu takie tematy jak kult fallusa, choroby weneryczne, homoseksualizm, zdrady oraz z mocniejszych, gwałty, nekrofilia, pedofilia, zoofilia i wiele innych. Jest tu też kawał historii i dosadne opisy różnych tortur.

Zdecydowanie nie polecam osobom wrażliwym, bo autorka nie bierze jeńców i pisze jak jest, bez cenzury.


#bookmeter

e5224a81-fe8b-4ed5-8933-28b2cd676dda

Zaloguj się aby komentować

1829 + 1 = 1830


Tytuł: Meshi. Kulinarny przewodnik po kulturze Japonii

Autor: Katherine Tamiko Arguile

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-240-8685-6

Liczba stron: 410

Ocena: 7/10


Książkę otrzymałam jako nagrodę w hejtokonkursie na najlepiej ocenianą choinkę - pokazałam moją pracową choinkę, która może i była trochę specyficzna, ale się starała - co doceniliście, za co prześlicznie dziękuję :*


Autorka wraca myślami do swojego dzieciństwa, do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w Tokio i odtwarzając smaki oraz przepisy zapamiętane z tamtego czasu, opowiada nam swoją historię.

Przechodząc przez wszystkie pory roku, mówi o sezonowych przysmakach, festiwalach i świętach, wrażeniach, fakturach, zapachach i tym co było dla niej najważniejsze - rodzinie.


Czytałam tę książkę bardzo długo - nie da się jej czytać bez czegoś pysznego do podjadania


Polecam!


#bookmeter #ksiazki

cf3b8b5f-c789-4d39-95ab-521782dddb01

Zaloguj się aby komentować

1827 + 1 = 1828


Tytuł: Zbrojny pies czyli zestaw plotek

Autor: Szymon Kobyliński

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 83-08-00558-6

Liczba stron: 322

Ocena: 8/10


To jedna z tych niepozornych książek, które przypadkiem znajdujesz na półce, a które po otwarciu nie dają się odłożyć.


Szymon Kobyliński, w swoim cudownie gawędziarskim stylu, opowiada tysiące anegdot z życia swojego i innych - tych mniej i bardziej znanych - pisarzy, malarzy, naukowców, aktorów - pojawiają się na przykład pan Tuwim czy też pan Gałczyński. Opowiada o życiu w małych przedwojennych dworkach, o Kazimierzu nad Wisłą, o swoim ojcu - bardzo kochanym i wydaje się, że zbyt mało docenianym, o swoich podróżach, pasjach, synu, psach i wielu, wielu innych sprawach, a każda nowa historia wypływa płynnie z poprzedniej.


Sprawiła mi ta książka wiele radości, więc szczerze polecam!


#bookmeter #ksiazki

6effe02c-127b-469f-b76a-1c29331a8534

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1824 + 1 = 1825


Tytuł: Pegaz dęba czyli panopticum poetyckie w którym obejrzeć można niebywałe eksponaty i okazy, najrzadsze osobliwości i rarytasy, rymopotwory i wersyfikacje, salto mortalia poetyckie, wyższą szkołę jazdy na Pegazie, dziwy, cuda, ekwiwoki, i ekstrawagancje, monstra i curiosa, igraszki i łamańce, kunsztyki, androny, banialuki, figle, facecje, fidrygałki, firleje, faramuszki, paradoksy, sztuki i sztuczki, eksperymenty, fantasmagorie lingwistyczne, absurdy, kuglarstwa, szarlatanerie, karkołomne zabawy, figury magiczne, grafomańskie elukubracje, centony, palindromy, raki, akrostychy, tautogramy, lipogramy, ropalikony, chronostychy, makarony, melanże, carmina figurata, labirynty, serpentyny, tablice magiczne i setki innych parnaskich delicji, ze starych i rzadkich szpargałów na światło dzienne niepotrzebnie wydobytych i do druku podanych.

Autor: Julian Tuwim

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-244-0079-9

Liczba stron: 427

Ocena: 8/10


O tej książce przypomnieli mi koledzy @George_Stark i @fonfi podczas kawiarenkospotkania w Kielcach.

I bardzo dobrze, już zdążyłam zapomnieć jaka jest urocza, zabawna, śmieszna, ciekawa, interesująca i wręcz fascynująca - jak to często u pana Tuwima bywa.


Pan Tuwim rozbiera na części pierwsze różne fascynujące utwory - wiersze i wytwory wierszopodobne - a robi to z niesłychanym wdziękiem, talentem i ogromną erudycją.


Recenzja kolegi @George_Stark (sprzed ponad dwóch lat!) tutaj.


Dla osób, które wiążą rymom ogony w Kawiarni #zafirewallem pozycja może nie obowiązkowa, ale z pewnością szczerze polecana


#bookmeter #ksiazki

c92a4d8e-872e-4c54-930b-43f7a4d2e08f

Zaloguj się aby komentować

1823 + 1 = 1824


Tytuł: Ostatni gasi światło. Przypowieści o transformacji

Autor: Marta Madejska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8396-199-6

Liczba stron: 310

Ocena: 7/10


Lata dziewięćdziesiąte to czas, który całkiem nieźle pamiętam, łatwo mi więc śledzić tropy, a każdy nowy odnaleziony - czy to w pamięci, czy w literaturze lub popkulturze - jest dla mnie cenny i tworzy mój obraz historii i siebie samej.


Autorka opowiadając o czasach transformacji wylicza nam co straciliśmy, a co zyskaliśmy w czasie przemian, gdzie i dlaczego zgubiliśmy pewne części naszego życia. Mówi gdzie i dlaczego utraciliśmy nie tylko wielkie fabryki, ale też zaufanie do innych ludzi.

Brakowało mi w tej opowieści większej liczby opowieści, głosów zwyczajnych ludzi, dostaliśmy w zamian jednak fascynującą perspektywę osoby, która usiłuje pomóc innym w odnajdywaniu ważnych fragmentów przeszłości.


Polecam!


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

5243b5a6-33c3-44d8-81ee-db21b1cd722a

Zaloguj się aby komentować

1822 + 1 = 1823

Tytuł: Mój świat jest pierwszy i jedyny. Studia językoznawcze poświęcone Wiesławowi Myśliwskiemu w 90. rocznicę urodzin

Autor: Praca zbiorowa

Kategoria: Literaturoznawstwo

Wydawnictwo: Uniwersytet Jana Kochanowskiego

Format: e-book

Liczba stron: 160

Ocena: 8/10

Postanowiłem zakończyć rok nietypowo, bo publikacją analizującą twórczość jednego z moich ulubionych autorów - Wiesława Myśliwskiego, która ukazała się z okazji jego 90. urodzin.

Książka zawiera 5 artykułów, każdy z nich bierze na tapet inny aspekt i dzieło, które analizuje, a są to kolejno:\ 1. Agnieszka Rosińska-Mamej - Nie jesteśmy już ci sami, co w młodości. Tożsamość człowieka w powieści Ucho Igielne Wiesława Myśliwskiego

Esej Rosińskiej-Mamej odsłania jedną z najbardziej niepokojących prawd prozy Myśliwskiego: tożsamość nie jest czymś, co się zachowuje, lecz czymś, co się traci. Ucho Igielne nie opowiada o starości jako naturalnym etapie życia, ale jako o momencie, w którym człowiek zaczyna wątpić, czy ma jeszcze prawo mówić o sobie w liczbie pojedynczej. Autorka bardzo subtelnie pokazuje, że kluczowy sens tej powieści zawiera się w drobnych, niemal niewidocznych wyborach językowych. Różnica między "tym samym" a "takim samym" staje się różnicą ontologiczną. Stary bohater nie jest już "tym samym" człowiekiem, którym był w młodości - nawet jeśli nosi to samo imię i to samo nazwisko. Związek między dawnym "Ja" a obecnym "Ja" zostaje zerwany, a ciągłość życia okazuje się narracyjną iluzją.

2. Aleksandra Kasprzyk - Wybór i kreacja określeń metaforycznych obrazujących pamięć o osobach w powieściach Wiesława Myśliwskiego

W drugim tekście Aleksandry Kasprzyk pamięć zostaje odarta z sentymentalnej aureoli. Nie jest ona ani schronieniem, ani magazynem przeszłości. Jest mechanizmem metaforycznym, który nie przechowuje ludzi, lecz ich językowe reprezentacje. Esej pokazuje, że w prozie Myśliwskiego pamięć o drugim człowieku nigdy nie dotyczy "całości". Zapamiętujemy fragment: gest, głos, sposób chodzenia, przedmiot, część ciała. Człowiek zostaje rozbity na znaki, a te znaki żyją własnym życiem w języku narratora. To dlatego pamięć bywa u Myśliwskiego tak niepewna - nie dlatego, że zawodzi, lecz dlatego, że z natury jest konstruktem. Szczególnie istotna jest myśl, że pamięć nie należy wyłącznie do jednostki. Jest ona zawsze w jakimś stopniu zapożyczona, zbiorowa, ukształtowana przez cudze opowieści i społeczne oczekiwania.

3. Andrzej Kominek - Próba charakterystyki postaci Kaziunia z Widnokręgu Wiesława Myśliwskiego w świetle dwóch charakterystycznych kluczy interpretacyjnych (jurodstwa i autyzmu)

Tekst Andrzeja Kominka jest próbą odczytania jednej z najbardziej zagadkowych postaci Widnokręgu. Kaziuń zostaje tu pokazany jako figura graniczna - ktoś, kto nie mieści się w normie języka, rozumu i społecznej komunikacji. Kominek sugeruje, że Kaziuń jest kimś, kto nie uczestniczy w świecie na zasadach, które uznajemy za oczywiste. Jego "nieprzystawalność" nie jest brakiem, lecz alternatywną formą istnienia. W tym sensie Kaziuń demaskuje arbitralność normalności. Esej prowadzi do wniosku, że Myśliwski często umieszcza prawdę nie w centrum narracji, lecz na jej marginesach. To postacie dziwne, niepełne, niezrozumiałe mówią najwięcej o kondycji świata. Kaziuń nie interpretuje rzeczywistości - on ją zakłóca swoim jestestwem, a przez to odsłania jej ukryte reguły.

4. Aleksandra Kasprzyk - Pamięć o ciele kobiety w Ostatnim rozdaniu Wiesława Myśliwskiego

W czwartym eseju Kasprzyk wraca, ale w zupełnie innym rejestrze. Tym razem analizuje pamięć ciała kobiety w Ostatnim rozdaniu. To tekst niezwykle ważny, bo pokazuje, że u Myśliwskiego ciało nie jest ani erotycznym fetyszem, ani neutralną formą biologiczną. Ciało kobiety staje się miejscem zapisu relacji. Pamięć o kobiecie nie dotyczy jej "osoby", lecz cielesnych śladów obecności: spojrzenia, dotyku, fragmentu twarzy. Esej pokazuje, że erotyka u Myśliwskiego jest zawsze spóźniona, przesłonięta melancholią. Ciało nie prowadzi do spełnienia, lecz do wspomnienia. Jest tym, co zostaje, gdy relacja już nie istnieje. W ten sposób ciało wpisuje się w główną logikę całego tomu: wszystko, co ludzkie, istnieje po czasie, jako ślad bytności.

5. Aleksandra Ciarkowska - Językowa kreacja Jakuba w Pałacu Wiesława Myśliwskiego (wybrane zagadnienia)

Ostatni tekst skupia się na Pałacu i językowej kreacji Jakuba. To esej, który domyka cały tom, bo pokazuje, że ostatecznym organem istnienia u Myśliwskiego jest język. Jakub nie jest opisany psychologicznie - on wydarza się w słowach. Jego emocje istnieją o tyle, o ile można je nazwać, najczęściej poprzez metafory serca. Gdy język się rwie, rozpada się również podmiot. Esej Ciarkowskiej pokazuje, że kryzys bohatera jest w istocie kryzysem narracji. Język nie służy tu komunikacji ani porozumieniu. Jest narzędziem rozpaczliwej próby uchwycenia siebie. Bohater mówi, bo tylko mówiąc może jeszcze istnieć. Milczenie oznaczałoby zniknięcie.

Czytane razem, te pięć tekstów układa się w jedną opowieść:

O człowieku, który nie ma dostępu do siebie poza językiem, którego pamięć nie ratuje, ciało zdradza, a tożsamość rozpada się w czasie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 209/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

8c209243-bbe8-45fd-b1d1-dcaa16855413

Zaloguj się aby komentować

1821 + 1 = 1822


Tytuł: Rok w PRL. Codzienność na kartki

Autor: Łukasz Modelski

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Mando

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-277-3920-9

Liczba stron: 350

Ocena: 5/10


Korzystając z formuły kalendarza - różnego pochodzenia świąt, rocznic, dni tego i owego - autor przenosi nas w czasy PRL-u i opisuje fragmenty tamtej rzeczywistości - politykę, życie codzienne i niecodzienne.

Próbuje jednocześnie odbrązawiać różne postaci i zjawiska, wyważając przy tym otwarte już wielokrotnie przy innych okazjach drzwi.


Nie polecam jakoś za bardzo.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

b2ff673e-483c-46c2-8750-f91b0506a40a

Zaloguj się aby komentować

1820 + 1 = 1821


Tytuł: Wczoraj byłaś zła na zielono

Autor: Eliza Kącka

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Karakter

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-68059-15-1

Liczba stron: 286

Ocena: 7/10


Książkę świetnie zrecenzował kolega @George_Stark tutaj.


To książka o szukaniu wspólnego języka, o tworzeniu go ze skrawków, odłamków i miejsc, które są w jakiś sposób styczne dla dwóch wszechświatów - matki i córki. Wszechświaty te są sobie bliskie, ale porozumienie nie zawsze jest możliwe - z wielu, bardzo wielu względów.


Podobało mi się, więc polecam.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

165ac5a5-9d1d-42b2-8e15-95b03eb1caa7

Zaloguj się aby komentować

1819 + 1 = 1820


Tytuł: Grona gniewu

Autor: John Steinbeck

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382343687

Liczba stron: 672

Ocena: 10/10


Absolutne arcydzieło — idealne literackie zamknięcie roku 2025.


Steinbeck stworzył coś jednocześnie intymnego i na wskroś amerykańskiego, a przy tym boleśnie zrozumiałego daleko poza granicami USA. Literaturę, której słowa nie starzeją się, a zmieniają sobie adresata. Tylko wielka proza potrafi być tak uniwersalna — bez trywializowania, popadania w banał, moralizatorskiego zadęcia czy wyższości podsyconej klasizmem.


„Grona gniewu” opowiadają o świecie, w którym ziemia z miejsca do życia zamienia się w aktywo finansowe. Skąd my to znamy XD


O systemie, w którym decyzje ekonomiczne zostają brutalnie odłączone od ludzkich konsekwencji, a odpowiedzialność rozpływa się w procedurach, regulaminach i bezosobowych strukturach. Systemie, który przestaje widzieć człowieka — staje się moralnym ślepcem.


Powieść aż prosi się o współczesne analogie: do korporacjonizmu, lobbingu, świata, w którym zasady obowiązują słabych, a silni poruszają się ponad nimi, zasłaniając się koniecznością, rynkiem i „brakiem alternatywy”.


Jest tu także drugi, równie gorzki wymiar: bezimienne rzesze migrantów, ściąganych nie w imię humanitaryzmu, lecz w celu zwiększenia podaży taniej siły roboczej. Ludzi sprowadzonych jak byśmy dzisiaj powiedzieli do tabelki w Excelu — potrzebnych tylko wtedy, gdy da się ich wykorzystać (a na protestujących w polskim Valeo francuzi ściągną robotników z Afryki - to takie proste!).


To książka niewygodna, gniewna i uczciwa. Nie daje prostych odpowiedzi, nie daje pocieszenia, nie daje zakończenia jak w Edenie. Zostawia za to pytanie - ile z tego świata Steinbecka wciąż jest naszym światem?


Innym, absolutnie poruszającym aspektem jest pomnikowa rola matki. Jeśli miałabym wskazać jeden z najlepszych literackich archetypów „prawdziwej kobiety”, to matka u Steinbecka sięga absolutnych wyżyn. To ona spaja rodzinę, podejmuje decyzje w chwilach kryzysu, ale jednocześnie daje każdemu z jej członków solidne, ciche oparcie. Jej siła nie jest dominacją, nie krzyczy Go Girl! — jest trwaniem, miażdży swoją siłą mężczyzn.

To właśnie ona w finałowej scenie łączy swoje intencje z Rose of Sharon, przekazując dalej ciężar człowieczeństwa.

Mogłabym tu jeszcze pisać i pisać - ale lepiej przeczytać w tym czasie coś Steinbecka.


Dla mnie: 11/10 —Steinbeck żyje! Czy jesteśmy Kalifornią? Czy biednymi Oklakami?

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

c0601906-615e-48b7-8c3d-c07af2555440
ciszej userbar

@ciszej pierwsze 200 stron czytało mi się wspaniale, ale gdzieś bliżej 400 strony sposób myślenia bohaterów tak zaczął mnie drażnić, że zrobiłem dnf. Miałem zamiar kiedyś dokończyć ale było to już ponad 2 lata temu.

@splash545 część z nich też mnie irytowała - wujek który myślał tylko o grzechu, Al który uganiał sie za dupeczkami, Rose of Sharon i jojczenie xd ale jednak myślę ze całościowo było warto

Zaloguj się aby komentować

Czyżby Fabryka Słów pozwoliła na plagiat? A może wykupili prawa autorskie do serii „Thief”? W to drugie wątpię, ponieważ główny bohater nazywa się Gareth, gdy w grach był to Garrett. No chyba, że autor zrobił aż tak poważną literówkę, jednak na razie wszystko wskazuje na plagiat. xD


#gry #ksiazki #thief #fantasy #fantastyka

da196c04-e06f-443c-ac1f-3468abe9c48a

@cyberpunkowy_neuromantyk Literówki w ich grafikach nie są obce. Raczej mają licencję na książki z tego świata. Nie byliby aż tak głupi

@Whoresbane jakoś szczerze wątpię, że kupili licencje na stare, niszowe gierki żeby jakiś Polak mógł sobie napisać po latach fanfika xd

Zaloguj się aby komentować