
Społeczność
Książki
Zaloguj się aby komentować
1749 + 1 = 1750
Tytuł: **Wilk stepowy**
Autor: **Hermann Hesse**
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Media rodzina
Format: e-book
Liczba stron: 246
Ocena: **6/10**
___ Lata międzywojenne. Książka jest strumieniem refleksji starego pierdziela, który nie może się pogodzić z tym, że on jest wyjątkowy, a wszyscy dookoła nie, że kiedyś to było, do tego walczy z depresją, myślami samobójczymi i alkoholizmem. No i jest też to obraz hipokryzji, bo bohater łazi i smęci nad prymitywnym światem do momentu jak zobaczy gołą babę, wtedy jednak goła baba ważniejsza niż wielkie idee i sztuka. Książka na dodatek kończy się bardzo kiepskimi wizjami narkotycznymi.
Napisane jest to bardzo zgrabnie, no ale co z tego, jak bohater bardzo ciężki, a refleksje niezbyt ciekawe.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1748 + 1 = 1749
Tytuł: Lotniskowce Sōryū i Hiryū
Autor: Grzegorz Barciszewski
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza CB
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7339-330-1
Liczba stron: 52
Ocena: 8/10
Licznik #dwanascieksiazek: 16/12
Monografia dwóch siostrzanych okrętów Dai-Nippon Teikoku Kaigun (Cesarskiej Marynarki Wojennej Wielkiej Japonii) - lotniskowców Sōryū ("Błękitny Smok") i Hiryū ("Lecący Smok"). Opowiada o genezie ich powstania, projekcie, konstrukcji, zwodowaniu (odpowiednio 1935 i 1937), działaniach wojennych aż po ich zatopienie w bitwie o Midway (4/5 VI 1942).
Zeszyt numer 237 z serii "Typy Broni i Uzbrojenia", wydawanej z przerwami od 1970 roku. Pozycja mimo niewielkiej objętości bogata w dane, ilustracje i zdjęcia. Duży plus za sporą ilość danych technicznych oraz rysunków samych okrętów, których w innych opracowaniach często mi brakowało. Na minus trochę słabe formatowanie tekstu.
#bookmeter #ksiazki #historia #iiwojnaswiatowa #lotniskowiec #japonia


Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada wznowienie pierwszej części piątego tomu Pieśni lodu i ognia. "Taniec ze smokami. Marzenia i pył" George'a R.R. Martina zaplanowano na przełom stycznia i lutego 2026. Wydanie w twardej oprawie obejmie 632 strony, w cenie detalicznej 74,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Varamyr, uwięziony w ciele wilka, obserwuje armię Innych. Stannis Baratheon przybywa do Czarnego Zamku. Bran Stark z towarzyszami dociera do jaskini dzieci lasu.
Daenerys Targaryen włada miastem zbudowanym na marzeniach i pyle, wspierana przez swe trzy smoki. Tyrion Lannister, zbiegły z Westeros po tym, jak wyznaczono nagrodę za jego głowę, zmierza do Daenerys, by wesprzeć ją w walce o Żelazny Tron. Jon Snow, dziewięćset dziewięćdziesiąty ósmy Lord Dowódca Nocnej Straży, staje przed największym jak dotąd wyzwaniem. Wrogów ma nie tylko w samej Straży, lecz także poza nią – pośród lodowych istot mieszkających za Murem.
Na całym świecie narastają gwałtowne konflikty, w których biorą udział banici i kapłani, żołnierze i zmiennoskórzy, szlachetnie urodzeni i niewolnicy. W czasach niepokojów fale przeznaczenia nieuchronnie prowadzą bohaterów ku największemu ze wszystkich tańców...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #georgerrmartin #piesnloduiognia #asoiaf

Zaloguj się aby komentować
1747 + 1 = 1748
Tytuł: Wczoraj byłaś zła na zielono
Autor: Eliza Kącka
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 9/10
#bookmeter
***
Miasta traktuje jak zadanie. Odrabia lekcję zachwytu. Wzrusza mnie, jak solennie wykonuje swoją pracę domową.
Od razu się przyznam, że podszedłem do tej książki z nastawieniem i nie było to bynajmniej nastawienie pozytywne. Wczoraj byłaś zła na zielono została uhonorowana tegoroczną nagrodą Nike, a mnie jest od jakiegoś z nagrodzonymi książkami zupełnie nie po drodze (choć akurat te, które zdobyły Nike zaskakująco często mnie pozytywnie zaskakują). I tak zabrałem się za czytanie z nadzieją, że, według naszych najlepszych wzorców narodowo-patriotycznych, utwierdzę się w przekonaniu, że tylko ku gorszemu idzie. Ze zdobędę kolejny dowód na to, że literatura nie zmierza w dobrym kierunku, że tylko pauperyzacja i degrengolada, a to, że moje dokonania na niwie literackiej w wymiarze obiektywnym nie są nawet mierne, bo ich po prostu zupełnie nie ma, to wcale nie jest wina moja, tylko jest to wina świata staczającego się po równi pochyłej. Tak, przed rozpoczęciem czytania byłem do tej książki mocno (choć, teraz widzę, że bezzasadnie) uprzedzony. I może dobrze, że podszedłem do niej z takim nastawieniem, bo to właśnie z tego powodu spotkało mnie ogromne zaskoczenie. Zaskoczenie bardzo pozytywne, zaskoczenie z gatunku tych, których życzyłbym sobie jak najwięcej w moim życiu, nie tylko tym czytelniczym.
Nie miałem pojęcia o czym jest ta książka, znałem tylko jej tytuł i wiedziałem o nagrodzie. Wczoraj byłaś zła na zielono – brzmi nieźle. Brzmi ciekawie, brzmi intrygująco, choć, jak na mój gust, brzmi trochę zbyt tajemniczo i zbyt nowocześnie. Brzmi jak tytuł, który można by nadać jakiemuś pseudoartystycznemu wypierdowi, wybieranemu do zachwycania się, zdaje mi się, w sposób losowy, przez snobistyczne czytelnicze elity; wypierd, który w zasadzie nie tylko jest o niczym, ale momentami brzmi jak zlepek przypadkowych słów, które nie tylko jako całość wydają mi się całkowicie pozbawione sensu (i nie mam tu na myśli linii fabularnej), ale też nawet nie brzmią dobrze, co dla mnie bywa nawet od linii fabularnej istotniejsze. Wczoraj byłaś zła na zielono, tytuł tej książki to nie jest jednak pseudoartystyczny zabieg, to słowa skierowane do matki przez Rudą, córkę pani Elizy Kąckiej, autorki tej książki.
Bo ta książka jest właśnie opowieścią o relacji matki z córką. Córką trudną, córką inną (albo nieprzeciętną), córką w spektrum autyzmu. Tak, ta książka jest pozbawiona linii fabularnej, a przynajmniej tę linię fabularną ma porozrywaną tak, że czytelnik sam sobie musi opisywane sceny umiejscowić w czasie, co nie zawsze jest łatwe, a często jest chyba niemożliwe, ale też i w niczym to nie przeszkadza, bo zwykle nie jest to czytelnikowi do niczego potrzebne. To nie jest reportaż, to nie jest książka o faktach. To jest książka o emocjach, jest to zapis wspomnień i forma tego zapisu, właśnie taka urywana i postrzępiona, doskonale przystaje do jej treści i, moim zdaniem, nie tylko dodaje jej autentyczności, ale wpływa też na jej odbiór. To nie była książka, którą czytałem rozumem, to rczej książka, którą się chłonie sercem albo duszą, zależy co tam kto w środku ma. I to jest jej ogromna zaleta. Czytając Wczoraj byłaś zła na zielono przypominałem sobie dwie inne wspaniałe książki o relacji dziecka z rodzicem: Rzeczy, których nie wyrzuciłem pana Marcina Wichy (Nike 2018) i Bezmatek pani Miry Marcinów (finał Nike 2021) i choć były one pisane z perspektywy dziecka, a nie matki, emocje przy ich lekturze przeżywałem bardzo podobne. Jest we Wczoraj byłaś zła na zielono wszystko: jest ona bardzo intymna, jest przepełniona miłością, uważnością, jest w niej silne skupienie na szczegółach, na małych wydarzeniach dnia codziennego, które urastają do wielkiej rangi nie tylko dlatego, że tego wymaga sytuacja, ale również dlatego, że to właśnie one wywołują silną reakcję emocjonalną i chyba właśnie z tego powodu tak głęboko zapadają w pamięć. Ale jest też w tej książce strach, niepewność, czasami bezradność. Jest brak zrozumienia i empatii (świetne interludia Rzeczy, które usłyszałam jako matka!), a wszystko to bez żalenia się i oceny, wszystko to wydaje się po prostu przedstawione tak, jak autorka to zapamiętała.
To, o czym jest ta książka, to jednak tylko jedna strona medalu. Drugą stroną, równie dla mnie ważną, jest to jaka ta książka jest. Jak jest ona napisana, a napisana jest wspaniale. Pani Kącka opowiedziała mi o Rudej językiem tak barwnym, tak pełnym pięknych, obrazowych porównań, tak płynącym, że nie potrafiłem się od lektury oderwać również z powodu wrażeń estetycznych. I, tak jak podałem tytuły książek, które wywołały we mnie podobne do Wczoraj byłaś zła na zielono wrażenia emocjonalne, tak wrażenia estetyczne były podobne do tych, które miewam w czasie lektury esejów pana Andrzeja Stasiuka (Nike 2005 za zbiór Jadąc do Babadag), momentami w czasie czytania twórczości pana Jerzego Pilcha (Nike 2001 za książkę Pod Mocnym Aniołem) czy pana Wiesława Myśliwskiego (Nike 2007 za powieść Traktat o łuskaniu fasoli), a w moim rozumieniu literatury jest to naprawdę zacne grono.
Wydaje mi się, że ta książka przybliżyła mi temat macierzyństwa ze wszystkimi jego blaskami i cieniami i to nie tylko macierzyństwa w sytuacji trudniejszej, w przypadku dziecka innego, ale macierzyństw w ogóle. Myślę, że wiele obrazków z tej książki we mnie zostanie (jak choćby relacja Rudej z Grubym Stasiem). I tylko jeszcze dwie rzeczy na koniec:
- ponieważ każda relacja zawsze jest dwustronna, bardzo bym chciał (to takie czytelnicze marzenie ściętej głowy chyba, ale pomarzyć zawsze przecież wolno, prawda?) przeczytać kiedyś wspomnienia tego okresu z perspektywy Rudej; kto wie? – być może byłaby to kolejna nagroda Nike w rodzinie?;
- z perspektywy mojego nastawienia do Wczoraj byłaś zła na zielono ogromnie się cieszę, że ta książka ma tak paskudną okładkę – skoro nie mogę się przyczepić do treści, to przynajmniej w warstwie wizualnej mogę dać sobie upust i krzyczeć o upadku i degrengoladzie polskiej literatury współczesnej; a teraz, kiedy już sobie ulżyłem, muszę jednak przyznać, że okładka, choć zupełnie mi się nie podoba, pasuje jednak do treści i nie umiałbym chyba wymyślić lepszej.

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 24.12.2025
Wydawnictwo MAG ujawnia okładkę do czarnej edycji trzeciego tomu Wampirzego Cesarstwa. Premiera "Cesarstwa świtu" Jaya Kristoffa w marcu 2026.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #fantastyka #jaykristoff #wampirzecesarstwo

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na I półrocze 2026 roku.
STYCZEŃ
---------------------------
Michael J. Sullivan - "Zdradziecki plan"
Michael J. Sullivan - "Pradawna stolica"
Octavia E. Butler - "Dzikie nasienie" (Artefakty)
Hiron Ennes - "Łapiduch" (seria grozy)
LUTY
---------------------------
Deborah Harkness - "Przemiana"
Fonda Lee - "Wojna o jadeit"
Sunyi Dean - "Zjadacze książek"
MARZEC
---------------------------
Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"
Jay Kristoff - "Cesarstwo świtu" (wydanie w obu wersjach)
Sheri S. Tepper - "Podnosząc kamienie" (Artefakty)
Roger Levy - "Platforma" (Uczta Wyobraźni)
KWIECIEŃ
---------------------------
Fonda Lee - "Dziedzictwo jadeitu"
Pierce Brown - "Light Bringer"
Deborah Harkness - "Wyrocznia czarnego ptaka" (wydanie w obu wersjach)
Christopher Buehlman - "Wojna córek"
MAJ - CZERWIEC
---------------------------
Ian Cameron Esslemont - "Krew i kość"
Michael J. Sullivan - "Drumindor"
Michael J. Sullivan - "Nolyn"
Octavia E. Butler - "Umysł mojego umysłu" (Artefakty)
Brandon Sanderson - "Isles of the Emberdark"
Yoon Ha Lee - "Fortel kruka" (Uczta Wyobraźni)
Steven Erikson - "Nie na marne"
Victoria Aveyard - "Królewska klatka"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

Zaloguj się aby komentować
1745 + 1 = 1746
Tytuł: Modlitwa o lepsze dni
Autor: Jennifer Clement
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Muza
Format: książka papierowa
Liczba stron: 320
Ocena: 7/10
Całkiem zgrabnie napisana opowieść o fikcyjnej nastoletniej Meksykance, bazowana na prawdziwych wydarzeniach.
W tle przemysł narkotykowy, handel żywym towarem i rozmaite problemy społeczne dręczące ten kraj.
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1744 + 1 = 1745
Tytuł: **Opowiedz im o bitwach, o królach i słoniach**
Autor: **Mathias Énard**
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: e-book
Liczba stron: 152
Ocena: **8/10**
___ Krótka, ale za to bardzo intensywna i wyjątkowa opowieść.
Na początku XVI wieku sułtan osmański chciał zbudować most w Konstantynopolu nad zatoką dzielącą miasto na dwie części. Chciał do tego zadania zatrudnić m.in. Leonarda da Vinci i Michała Anioła. Obaj się zadania nie podjęli, ale autor urządza zabawę "co by było gdyby" i przedstawia nam historię Michała Anioła, który przybywa do miasta by zaprojektować wspaniały most.
Książka, a raczej książeczka, ma krótkie rozdziały, które w bardzo barwny, emocjonalny sposób pokazują nam bogaty świat Konstantynopola oraz wrażliwość bohaterów na piękno otaczającego świata i sztuki. Brzmi nudno, ale język i tempo mocno wciągają i robi to wrażenie.
#bookmeter #ksiazki #artrage

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Znak ogłasza historyczne wznowienie. "Wilczyce. Królowe, które rządziły Anglią przed Elżbietą I" Helen Castor ponownie w sprzedaży od 28 stycznia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 512 stron, w cenie detalicznej 109,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
George R. R. Martin wzorował Grę o tron na burzliwej historii średniowiecznej Anglii – i trudno się dziwić. Zdrady, spiski i krwawe wojny były tu codziennością. Helen Castor zabiera nas w sam środek tego świata, gdzie walki o koronę prawie nigdy nie ustawały, a lojalność była towarem deficytowym.
Autorka z pasją i rozmachem opowiada o kobietach, które w epoce zdominowanej przez mężczyzn potrafiły przejąć stery. Od ambitnej Matyldy przez potężną Eleonorę Akwitańską po bezwzględną Izabelę Francuską tytułowe wilczyce torowały drogę dla Elżbiety I, pierwszej wielkiej królowej Anglii.
"Wilczyce" to fascynująca opowieść o władzy, ambicji i przetrwaniu – historyczny fresk, który czyta się jak najlepszą sagę.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #helencastor #anglia #sredniowiecze

Zaloguj się aby komentować
Witam,
Ostatnio limitowana edycja Klubu Dumas cieszyła sie dużym zainteresowaniem, więc wrzucam info o kolejnej książce, która jest limitowana, a jeszcze dostępna (na ten moment - kilka sztuk).
Wydawnictwo IX wydaje książkę Tadeusza Micińskiego "Xiądz Faust". Są do wyboru 2 wersje:
-
Zwykła w twardej okładce. Cena - 55zł
-
Limitowana numerowana edycja w twardej okładce z obwolutą i ilustracją Konstantego Zacharkiewicza. Oprócz książki dostajecie zakładkę oraz reprodukcje ilustracji Stanisława Ignacego Witkiewicza oraz Jana Rembowskiego. Cena - 80zł
#ksiazki #czytajzwujkiem #edycjalimitowana


Zaloguj się aby komentować
Ciekawy ebooczek w dobrej cenie
#ksiazki #artrage #hejtokindleklub

Zaloguj się aby komentować
1741 + 1 = 1742
Tytuł: **Proces**
Autor: **Franz Kafka**
Kategoria: literatura piękna
Format: książka papierowa
Liczba stron: 260
Ocena: **8/10**
___
Bardzo pozytywnie mnie ten Proces zaskoczył. Zazwyczaj ciężko mi się czyta te klasyczne pozycje, gdzie absurd goni absurd, a tu klimat i sposób opowiadania robią swoje.
Można to czytać pewnie na mnóstwo sposobów i pewnie to czyni tę powieść wielką, ale jak dla mnie to wciągająca historia z mrocznym nastrojem, którą się momentami czyta jakby to sen był i czuje się w niektórych scenach takie emocje, jak niekiedy w snach, gdzie panują dziwne zasady zachowania się i myślenia. Szkoda, że to niedokończone i końcówka trochę jest poszarpana, ale i tak bardzo fajne doświadczenie.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1740 + 1 = 1741
Tytuł: Tytuł: Władca Pierścieni Powrót Króla
Autor: J. R. R. Tolkien
Kategoria: fantasy, science fiction
Format: e-book
Ocena: 9/10
I tak oto dobrnąłem do końca wspaniałej przygody.
Ostatnie 20% zapowiadało się nudno - na szczęście pojawił się wątek szeryfów w kraju Hobbitów - i wielkie zaskoczenie kto był odpowiedzialny za ten stan.
Ocena wspólna dla 3 tomów 9/10
Jest coś ciekawego od Tolkiena lub innego autora z przygodami tak barwnymi jak te?
#bookmeter
#czytajzhejto

@TyGrySSek ja polubiłem te opowiadania https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4868669/opowiesci-z-niebezpiecznego-krolestwa są krótsze i bez takiego patosu jaki niesie ze sobą cykl Władcy Pierścieni. Dobre również dla młodszych czytelników jak masz dzieciaki.
@TyGrySSek oglądałeś filmy wcześniej, no nie? Bo też jestem na etapie czytania powrotu króla i póki co jestem strasznie zawiedziony ta trylogią. W sensie miałem oczekiwania, że z książek dowiem się duuuuuzo wiecej niz z filmów jak jest np. Z Harrym Potterem, a tu w sumie póki co niewiele zaskoczeń.
*Co może być mówić wiele o kunszcie filmów
@kjdm ogladałem ale bardzo dawno ze praktycznie nic nie pamietałem fabularnie poza ogólnikami . Na świeżo bym nie czytał bo bym zbyt dużo wiedział o wydarzeniach sam sobie bym spoilerował .
Na książce się nie zawiodłem - filmy takie sobie - jeśli chodzi o któreś tam podejście - za pierwszym razem robiły robotę - jeszcze jak się było w kinie to już wogóle sztos
. Teraz na raty będę sobie oglądał powrót króla .
Ogólnie nie miałem żadnych oczekiwań odnośnie książki
Zaloguj się aby komentować
1739 + 1 = 1740
Tytuł: Tarcza Gromu
Autor: David Gemmell
Seria: Troja - Tom2
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: e-book
Liczba stron: 452
Ocena: 7/10
Drugi tom przyspiesza. Po politycznych szachach w "Panu srebrnego łuku" dostajemy więcej mięsa: morskie rajdy Helikaona, zasadzki, olimpiadę, pojedynki honorowe i ruchy wojenne, które coraz śmielej zbliżają Troję do nieuchronnego konfliktu. To wciąż opowieść o władzy i sojuszach, ale tym razem Gemmell częściej wypuszcza bohaterów z zamkniętych pomieszczeń, na poodychanie świeżym powietrzem na pokładzie okrętu czy na polu bitwy.
Najmocniej grają postaci: Helikaon (wciąż rozdarty między powinnością, a miłością), Andromacha (przyszła matka "Tarczy Gromu" i dziecka króla) oraz Hektor (rozciągnięty między honorem, przeznaczeniem, a polityką swojego ojca Priama. Do tego Odyseusz (dostarcza błysku i ironii), Argurios (z piętnem twardego kodeksu i goryczy wygnania) - oni wszyscy budują świetny zlepek napięcia i emocji: czujemy, że wojna zaczyna się szeptów, zdrad i przeliczonych układów. A olimpiada, a właściwie jej zakończenie są ku temu idealnym przyczynkiem.
Tytułowa "Tarcza” działa bardziej jak symbol/proroctwo i karta przetargowa niż artefakt: spina wątki, podkręca mit i stawkę polityczną.
Ta książka jest lepsza od poprzedniego tomu, a przynajmniej takie wrażenie odniosłem czytając, ale nie umiem tego uzasadnić. Niby jest więcej akcji, ale ta akcja jest taka nijaka, emocje igrzysk gdzieś ulatują, poszczególne konkurencje są potraktowane po macoszemu. Sam ślub, to jakby go nawet nie było (a jestem facetem jednak). Wojna, gdy już się zaczyna nie jest pełnoskalową wojną, a zlepkiem małych szarż i to głównie na bezbronnych chłopów, którym palą wioski, gwałcą kobiety i mordują dzieci. Przyjaciele stają po przeciwnych stronach barykady i robią wszystko, by przeciw sobie nie walczyć. Niektóre sceny wydają się być zbyt filmowe, zbyt przewidywalne, dają za dużo wrażenia: "no nie, serio?". Jest to też tom powtórzeń, bo niektóre rozmowy jakby się już wcześniej odbywały.
Trochę czekam na rozwiązanie w 3 tomie, żeby sprawdzić, jak się ta cała partia szachów zakończy.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 201/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
1737 + 1 = 1738
Tytuł: Dzienniki kołymskie
Autor: Jacek Hugo-Bader
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
Liczba stron: 320
Ocena: 7/10
Relacja z podróży kołymskich sprzed kilkunastu lat.
Trochę od tego czasu minęło, ale w Rosji czas leci we własnym tempie.
Klimat jak właściwie w każdym z rosyjskich reportaży, które dane mi było czytać.
Z kartek wręcz bucha smrodem niestrawionej wódy, wszędzie ciemnota i zabobony, swoiste układy, nacjonalizm, niewyobrażalne mrozy, bieda i złote zęby.
Nawet cofając się w czasie, kiedy jeszcze nie było wojny, nie jestem w stanie zdobyć się na większą sympatię do tych ziem.
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1734 + 1 = 1735
Tytuł: Folwark zwierzęcy. Powieść graficzna
Autor: George Orwell
Kategoria: Nie wiem - komiks nie pasuje, powieść graficzna chyba będzie najbardziej odpowiednia
Wydawnictwo: Jaguar
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7886-869-1
Liczba stron: 175
Ocena: 9/10
Pomijając fakt że jestem fanem twórczości Orwella, a sam folwark czytałem już kilka razy to jest to naprawdę bardzo ciekawe wydanie. Czyta się to bardzo szybko (podobnie jak tradycyjne wydanie), przy czym grafika nie przytłacza i nie dominuje. Grafikę przygotował brazylijski artysta o pseudonimie Odyr i należy mu przyznać że świetnie oddał klimat noweli.
Polecam!
#ksiazki #bookmeter






Aha tluste komunistyczne swinie, nie to co tatus Orwella ktory stobie studiowal za sianko od tatusia, zarobione na chandlu opium zgrabionym w okupowanych indiach. A pradziadzius jeszcze lepiej niewolnikami chandlowal. A sam george po nachapaniu sie w administracji imperium chial imersji z plebsem, zarrudnil sie w fabryce? Kopalni wegla? Nie, w ksiegarni, cieplutka posadka w dzielnicy intelektualistow.
Zaloguj się aby komentować
1733 + 1 = 1734
Tytuł: Ja, Ozzy
Autor: Autobiografia
Kategoria: Autobiografie
Wydawnictwo: On Rock
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-64373-04-6
Liczba stron: 402
Ocena: 7/10
Recenzję dedykuję Tomeczkowi @wiatraczeg od którego otrzymałem książkę w ramach akcji rozdano.
Pozycja, którą i tak od dłuższego czasu chciałem nabyć i przeczytać.
Co do samej biografii - nie jest źle, dobrze się to czyta, jest kilka smaczków, ale dla fana Ozzy'ego i BS to trochę jak powtórzenie znanych faktów z życia frontmana Black Sabbath. Na uwagę zasługują barwne i humorystyczne opisy jego wypadków, perypetii zdrowotnych i rozmów z lekarzami.
Ktoś we wcześniejszych recenzjach zauważył, że książka jest bardziej pisana z perspektywy Sharon i zgadzam się z tym. Zresztą Ozzy już w pierwszych odcinkach swojego reality show kilka razy powiedział że jego mózg jest już jak galareta i nie wszystko pamięta.
Niemniej warto przysiąść, bo pomimo objętości czyta się tę pozycję zaskakująco szybko.
#ksiazki #bookmeter



Zaloguj się aby komentować
1732 + 1 = 1733
Tytuł: Zachowaj spokój. Stoicyzm w praktyce na dzisiejsze czasy.
Autor: Brigid Delaney
Kategoria: Poradnik
Wydawnictwo: Wielka Litera
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-8360-250-9
Liczba stron: 352
Ocena: 5/10
Książka którą najprościej opisać jako wprowadzenie i zarys filozofii stoickiej. Opowiada o podstawach tego wywodzącego się ze starożytności systemu filozoficznego, w oparciu o trzech najważniejszych filozofów: Epikteta, Marka Aureliusza i Seneki. Narracja jest prowadzona głównie z perspektywy autorki, jako osoby która sama stosuje stoicyzm w praktyce od wielu już lat.
Książkę przeczytałem zachęcony dobrymi recenzjami kolegów @splash545 i @Harpersy. Niestety moje wrażenia nie są aż tak pozytywne. W moim odczuciu jest ona lekko przeciągnięta, jakby autorce zależało na zwiększeniu jej objętości bez dodawania treści. Czytało się momentami ciężko, nie wiem na ile to kwestia języka, na ile tłumaczenia, a na ile samego tematu. Nie czuję się też jakoś bardziej po niej ubogacony, ale zapewne to kwestia tego że większość omawianych tematów była mi już mniej lub bardziej znana.
#bookmeter #ksiazki #poradniki #filozofia #stoicyzm


@bori możesz schudnąć jak będziesz robić codzienny przegląd siebie. ¯\_(ツ)_/¯ podcast 'Ze stoickim spokojem' - odcinek 5. Do tego polecam "Sztukę życia według stoików " Stankiewicza. Ja tak zaczynałem i @Harpersy też pisał, że po niej trochę bardziej mu się rozjaśniło w kwestii stoicyzmu.
W każdym razie jeśli chcesz efektów to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka, a teoria to tylko na dokładkę.
W moim przypadku była to pierwsza książka poświęcona stoicyzmowi. Wcześniej moja wiedza na ten temat była praktycznie zerowa, dlatego po jej lekturze oceniłem ją dość pozytywnie. Moja opinia o niej uległa jednak zmianie na mniej korzystną po zapoznaniu się z dodatkowymi książkamii i podcastami. Obecnie oceniłbym ją podobnie jak ty, choć nie żałuję jej przeczytania, bo to właśnie ta książka pozostawiła mnie z pytaniami bez odpowiedzi i "zmusiła" do sięgnięcia po więcej 😉
@Harpersy a mnie się podobała, ale ja ją czytałem wiedząc już bardzo wiele. Podobało mi się to, że autorka skupiała się na innych elementach stoicyzmu niż ja i dzięki temu mogłem ubogacić swoją praktykę. No ale widocznie ja już jestem mało obiektywny czytając rzeczy dla początkujących, więc będę musiał polecać wciąż tę Sztukę życia, którą czytałem gdy sam byłem początkujący i zadziałała w moim przypadku.
@splash545 to wciąż dobra książka, tylko w moim przypadku zostawiła mnie z jeszcze większą ilością pytań, niż miałem przed, co akurat jest na duży plus, więc na początek uważam, że to świetny wybór, tym bardziej, że moja pierwsza ocena była bardzo pozytywna. Po prostu zagłębiając się bardziej, znajduję materiały, które lepiej wyjaśniają wiele zagadnień. 😉Gwiazdor na święta obiecał mi "Twierdzę wewnętrzną", to mam nadzieję, że wtedy też coś podyskutujemy 😎
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na okres styczeń - marzec 2026 roku.
STYCZEŃ
---------------------------
Michael J. Sullivan - "Zdradziecki plan"
Michael J. Sullivan - "Pradawna stolica"
Octavia E. Butler - "Dzikie nasienie" (Artefakty)
Hiron Ennes - "Łapiduch" (seria grozy)
LUTY
---------------------------
Deborah Harkness - "Przemiana"
Fonda Lee - "Wojna o jadeit"
Sunyi Dean - "Zjadacze książek"
MARZEC
---------------------------
Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"
Jay Kristoff - "Cesarstwo świtu"
Sheri S. Tepper - "Podnosząc kamienie" (Artefakty)
Roger Levy - "Platforma" (Uczta Wyobraźni)
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

Zaloguj się aby komentować







