Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

818

389 + 1 = 390


Tytuł: Ojciec chrzestny

Autor: Mario Puzo

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros i Audioteka

Format: audiobook

Ocena: 8/10


Czas trwania: 18h 54m

Czytali: Krzysztof Banaszyk, Janusz Gajos, Adam Woronowicz, Łukasz Simlat, Borys Szyc, Kamilla Baar, Tomasz Kot i inni


"Włosi mają takie powiedzonko, że świat jest tak twardy, iż człowiek musi mieć dwóch ojców, żeby się nim opiekowali i dlatego ma ojca chrzestnego."


Klasa. Historia znana od dekad, a mimo to słuchałem z zainteresowaniem i przyjemnością. Nie ukrywam, że nie wszystkie wątki były dla mnie równie interesujące, ale doceniam różnorodność i zróżnicowaną perspektywę. Wspaniała opowieść, złożone postaci, świetnie napisane sceny.


Jeśli chodzi o słuchowisko, to zostało przygotowane bardzo profesjonalnie. Rewelacyjnie spisali się przede wszystkim Krzysztof Banaszyk jako narrator, Janusz Gajos w roli Vito Corleone oraz Adam Woronowicz jako Tom Hagen, za to nie do końca mi pasował Borys Szyc jako Sonny, zapewne z uwagi na kontrast względem filmowej wersji.


#czytelniczebingo - książka, która sprzedała się w milionach


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

1d61ccff-7cb4-445a-9c2b-a1c8b2a7a349
715a66c7-a644-4267-b4f3-694c45c374a3

@saradonin_redux słuchałem ale na story tell czytane tylko przez jednego lektora, a to brzmi fajnie, muszę sobie kiedyś sprawdzić, może jakimś darmowym kodem na audioteke na parę dni.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 26.02.2026


Wydawnictwo ArtRage prezentuje okładkę do najnowszej książki Thomasa Pynchona. "Lewy bilet" zaplanowano na 12 października 2026 roku.

#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #literatura #artrage #thomaspynchon

35bf4194-377e-4afa-9ae9-987ed683498d

Zaloguj się aby komentować

387 + 1 = 388

Tytuł: Wrony

Autor: Petra Dvorakova

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Format: e-book

Liczba stron: 184

Ocena: 9/10

Ale to jest mocna rzecz. Książka jest krótka, ale bardzo intensywna. Przedstawia historię dysfunkcyjnej rodziny, a im głębiej ją poznajemy, tym robi się mroczniej. Śledzimy los dziewczynki, która uczy się świata, wkracza w dojrzewanie i próbuje rozumieć, że cierpienie, które ją spotyka, jest czymś normalnym.

Książka nie epatuje przemocą, zwłaszcza ta fizyczna jest opisywana dość subtelnie. To przede wszystkim powieść psychologiczna. Autorka trzyma czytelnika w ciągłym napięciu, współczuciu dla bohaterki, bezsilności. Myślę, że jeśli ktoś jest szczególnie wrażliwy na krzywdę dziecka, to może zostać pozamiatany.

Historia nie jest tylko o dziecku. Autorka buduje też bardzo ciekawy obraz całej rodziny - tego, jak nieudane małżeństwo przekłada się na dzieci, jak bałagan w głowie matki wpływa na rodzeństwo oraz jak egoizm pozwala nie dostrzegać cierpienia.

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

3741daa2-4733-4696-bf1f-ff4d61b71d76

Naprawdę świetna pozycja. Początkowo patrzyłam na matkę przez pryzmat zmęczenia rodzicielskiego, bo sama łapała się, że w rozmowie z córką wychodzi jej inaczej niż planowała. Niech pierwszy rzuci kamień ten, co zawsze dobrym rodzicem jest. Ale potem....

Mocna pozycja. Dala dużo go myślenia. Jest drugą część, ale boje się trochę czytać.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG podzieliło się planami wydawniczymi wobec kilku wybranych autorów:


Plany na kwiecień 2026 v4.0

---------------------------


Alastair Reynolds - "Przebudzenie Aurory"

Fonda Lee - "Dziedzictwo jadeitu"

Christopher Buehlman - "Wojna córek"

Deborah Harkness - "Wyrocznia czarnego ptaka"


Christopher Buehlman

---------------------------


Razem z premierą Wojny córek ukaże się dodruk "Czarnego języka" i nowe wydanie, już poza serią grozy, "Dwóch ogni"


Vernor Vinge

---------------------------


  • W tym roku pojawi się dodruk "Ognia nad otchłanią" i artefaktowa premiera "Głębi w niebie"

  • "Dzieci nieba" w 2027 roku


Scott Hawkins

---------------------------


  • Wydawnictwo planuje wydanie nadchodzącej książki "Blacktail"

  • "Biblioteka na Górze Opiec" dostanie nowe wydanie, również poza serią grozy


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

7fae7eb9-eb4f-453a-98e3-6f158c1ae755

Zaloguj się aby komentować

386 + 1 = 387


Tytuł: Kolor magii

Autor: Terry Pratchett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 206

Ocena: 4/10


Ze Światem Dysku miałem styczność bardzo dawno temu, gdy z ciekawości pożyczyłem z osiedlowej biblioteki “Straż, straż” i mimo niewielkiej objętości ledwie tę książkę wymęczyłem. Nie inaczej było i tym razem, mimo upływu wielu lat nadal mnie to nie bawi.


Kolor magii to bajka dość abstrakcyjna, wymagająca pewnego poziomu wyobraźni i to jest akurat fajne. Problem polega na tym, że Pratchett zamiast rzucić żartem tu i ówdzie, to za wszelką cenę stara się na siłę zabawny i niezwykły w dosłownie każdym zdaniu. Poświęca przy tym wszystko inne składające się na dobrą powieść. Stara się tak mocno, że zamiast składnej fabuły i ciekawych postaci dostajemy ciąg chaotycznych niedorzeczności i skeczów kabaretowych. Owszem, zdarzają się elementy, które jakimś sposobem działają, jak żywy Bagaż, magiczny miecz Kring albo Śmierć mówiąca wyłącznie WIELKIMI LITERAMI, a raz na jakiś czas trafi się dowcip bliższy Monthy Pythonowi, częściej jednak jest to poziom powtórki z mazurskiej nocy kabaretowej z widownią wypełnioną podchmielonymi wujkami lub wymysłami przekomarzających się pięciolatków naładowanych pod korek cukrem.


#czytelniczebingo - klasyk fantasy, którego nie przeczytałeś


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

12978f92-4d9d-4548-b498-a8632bc1e16b
fcc93f87-4bff-4e2a-aca5-a9e86bca3e6e

Zaloguj się aby komentować

385 + 1 = 386

Tytuł: Procesy imperium

Autor: Richard Swan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368069266

Liczba stron: 544

Ocena: 7/10


Niewiele wyróżniające się zakończenie niewiele wyróżniającej się trylogii. Powtórzę się, ale nie czuję chemii z żadnym aspektem tej serii; mam z tyłu głowy przekonanie, że wszystko jest "wytworzone" a nie "wykreowane", jeżeli wiecie, o co mi chodzi.


Wombat, ee, Vonvalt i spółka lwią część książki spędzają na gromadzeniu sojuszników tj. pogan na północy i psoludzi na południu do walki z Klakierem, ee, Claverem; z jednymi idzie łatwiej, z drugimi trudniej, ale w obu przypadkach swoje trzy grosze dorzucają siły z innych wymiarów. Niezmiennie nie jestem fanem obrania przez serię tego kierunku. Gdyby chociaż czuć było mroczny mistycyzm i aurę tajemnicy, to nie miałbym nic przeciwko, bo uwielbiam takie klimaty, ale tutaj niestety to autorowi nie wyszło. Są zamiast tego różne siły, które sobie działają, jedna zła, druga bezmyślna, trzecia chaotyczna, czwarta niepojęta, może z kimś przystają, może nie i tak to się toczy i kręci.


Zwłaszcza na początku, gdy bohaterowie co 10 stron znajdują się w beznadziejnej sytuacji i już godzą z bezapelacyjnie bezsprzeczną śmiercią, by jednak jakimś sposobem jej uniknąć, to wszelkie napięcie i waga wydarzeń odlatują w niebyt, a człowiek przestaje traktować takie sceny poważnie. Później występuje to w ilościach już strawnych dla tego gatunku, ale dalej zrealizowanych ze zbyt dużą przesadą. Bezsens i brutalność wojny zostają "dobrze" i w odpychający sposób ukazane, ale można odnieść wrażenie, że autorowi niekiedy zapala się lampka i wtedy z namiętnością pisze o hektolitrach lejącej się krwi, gówna i szczyn, zalegających później na podłodze lub ziemi.


Żeby nie trwać cały czas w negatywnym tonie: przemyślenia i problemy egzystencjalne, nawet jeżeli w podobnej formie były obecne w tomie poprzednim, tak dopiero w tym wybrzmiały jakoś dobitniej. Dowiedzieć się, że istnieje życie po śmierci, ale stanowi ono szarą nieskończoną udrękę - coś takiego nie da człowiekowi zasnąć, zwłaszcza biorąc pod uwagę inne aspekty historii mocno z tym związane, a których nie chcę zdradzać.


W scenie z szarżą autor sprytnie wyszedł naprzeciw oczekiwaniom zapewne wszystkich czytelników i zrobił coś innego, znacznie bardziej dobitnego. Nie można jednak nie zwrócić uwagi na pewne nieścisłości. Na wspomnienie zasługują również szachy 4D między czytelnikiem a twórcą w odniesieniu do intencji jednej z postaci. A może moje sprytne podejście paradoksalnie wystrychnęło mnie na dudka i widzę rzeczy tam, gdzie ich nie ma.


Samo zakończenie jest... zwyczajne. W sumie tego też się spodziewałem, bo za bardzo nie wiem, czego innego miałem. Wszystkie wątki zostają zamknięte, kto miał skończyć dobrze, skończył dobrze, kto źle, ten źle, zakichane przeznaczenie zostało spełnione, wszyscy żyli. A czy długo i szczęśliwie, to już nie wiem, bo autor, pomimo zamknięcia w sposób stosunkowo satysfakcjonujący całej historii, zostawił sobie na czarną godzinę jedną-dwie furtki do napisania sidequeli. Czy bym je kupił? Nie, bo i tak nikt ich u nas nie wyda. Kolejna książka autora, osadzona 200 lat później w tym samym świecie, z pewnością się u nas nie ukaże.


Znowu mam problem z ukierunkowaniem (anty)polecajki. Postacie z pewnością nie ustanawiają nowych standardów, do tego doświadczają dziwnych przemian, a sama historia nie powala na kolana. Odpowiem może dosyć standardowo: jeżeli wszystko co najlepsze już za wami, a na horyzoncie nie widać nic innego lub macie ochotę na n-tą wariację historii w świecie fantasy, to czemu nie. Dodatkowe punkty, jeżeli lubicie okazjonalną brutalność, notoryczne płakanie bohaterki i częste spotkania ze śmiercią.


#bookmeter #ksiazki #hejtoczyta #richardswan #mag #ksiazkicerbera

c49f0d54-ea0e-4cc6-88f7-beef1231be1c

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Rincewind odetchnął niemal z ulgą. Nie znał się na przekupstwie, kuszeniu czy apelach do lepszych stron natury. Ale groźby... Na groźbach znal się doskonale. Wobec gróźb wiedział przynajmniej, na czym stoi.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

384 + 1 = 385


Tytuł: Dewolucja

Autor: Max Brooks

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 373

Ocena: 6/10


Taka całkiem spoko historyjka w formie pamiętnika oraz wywiadów.

Do połowy mi się nużyła, ale jak pociekła pierwsza krew, zrobiło się ciekawiej.

Mieszkańcy mini wioski odizolowanej od świata gęstymi lasami, stają się jeszcze bardziej odizolowani kiedy nagle tracą dostęp do internetu i zasięg sieci komórkowej. Oznacza to dla nich brak dostaw zakupów oraz wszelkiej możliwej pomocy z zewnątrz. Jak na złość to nie jedyny ich problem. Okazuje się, że sasquatch aka Wielka Stopa to nie jedynie opowieść do straszenia dzieci, ale realna maszynka do zabijania, która zacznie po kolei mordować mieszkańców. Na szczęście nie każdy człowiek jest tu nieogarem i wkrótce dojdzie do krwawej wojny międzygatunkowej. Tak było, nie zmyślam.


#bookmeter

00ce65a7-d3f5-417b-a528-d49fe45a8c85

Zaloguj się aby komentować

382 + 1 = 383

Tytuł: Szczury z via Veneto

Autor: Piotr Kępiński

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

Liczba stron: 280

Ocena: 6/10

No trochę nie doczytałem, że to o południowych Włoszech, a nie samym Rzymie, to mnie pół książki niezbyt interesowało. Zbiór dość randomowych artykułów o różnych problemach południowych Włoch. Te o Rzymie całkiem ciekawe, o różnych brudach, problemach, zaniedbaniach miasta, mieszkańców, polityków.

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #wlochy

4a145fa0-6d16-4f68-90c2-95d98e849b84

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 25.02.2026


Wydawnictwo MAG ogłasza prequel Czarnego Języka. "Wojna córek" Christophera Buehlmana rozpocznie się w kwietniu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.


Zobaczyłam swojego pierwszego goblina tego samego dnia, co swój pierwszy wrak okrętu. Pod pełnymi żaglami zmierzałam na wojnę.

Płynęłam, by zakochać się w śmierci i w królowej. Płynęłam, by stracić wszystkich swoich przyjaciół i dwóch braci. Miałam ujrzeć, jak potężne miasto upada pośród krwi i ognia, zdradzone przez fałszywego boga. Później rozkazano mi, abym zginęła na wysokim kamiennym moście, ale nie dałam się nabrać. Niedobitki pierwszej lanzy Kruczych Rycerzy Jego Królewskiej Wysokości nie zawiodły.

To nie jest wesoła opowieść, ale prawdziwa.
Nie mam czasu na kłamstwa ani na kłamców.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #christopherbuehlman

5c096c38-d494-444e-9679-7446bb171668

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #anglia

"Anglia. Czas na herbatę"

Marta Dziok-Kaczyńska


Po tę książkę sięgnąłem ponieważ wykupiłem BookBeat, żeby dzieci mogły słuchać audiobooków i postanowiłem przy okazji coś przeczytać. A skoro tak, to chciałem sięgnąć po coś luźnego na weekend, co mnie nie zmęczy a jednocześnie będzie związane z tematyką, którą lubię. Cóż... nie jest to wielka literatura. Ni to reportaż ni zbiór tekstów, które sprawdziłyby się raczej jako luźne wpisy na blogu. Nie ma w tej książce jakiejś myśli przewodniej. Jest to przelot przez różne tematy od historii Wielkiej Brytanii, przez kulturę, rodzinę królewską, służbę zdrowia, szkolnictwo itp. Jest trochę ciekawostek, sporo informacji, ale nie ma tego czegoś za co można tego typu książki lubić. Brakuje głębi, jakiegoś większego pochylenia się nad omawianymi tematami. Mam wrażenie, że jest ich zresztą za dużo i autorka łapie kilka srok za ogon w konsekwencji czego dostajemy raczej książkę do luźnego przeczytania na weekend między obiadem a kawą. Ja tak właśnie ją czytałem i jako taka całkiem dobrze się sprawdziła. Aha... jak autorka napisała, że punk pojawił się w latach 80. to mnie zabolały zęby.

82465dd7-10bf-4735-8420-622df683ff80

Zaloguj się aby komentować

Że ja się tym szajsem z Fabryki Shitpostu zaczytywałem w gimnazjum, to większa krindżuwa niż przeciętna pasta o gimnazjalnej miłości xD

-byń inkwizytorem -wejdź na scenę morderstwa -wyruchaj świadkową -pomódl się -ból jak galeon o szkarłatnych żaglach -zesraj się i zerzygaj -weź Kostura czy jak mu tam było -ewentualnie bliźniaków z pociągiem do Zakopanego -idź zabić demona d⁎⁎y -udało się -wyruchaj świadkową jeszcze raz -powrót do status quo -Piekara fejs xD

A do tego wszędzie dookoła brud, smród i ubóstwo, kiła, mogiła, burdele, nasrane, Wielka Polska Narodowa i nieludzko niewykorzystany potencjalnie wspaniały worldbuilding xD Czytać w tym kraju fantastykę to jak być subem w Białymstoku xD

(od peja Historyczne memy)

#ksiazki #fantastyka #fabrykaslow #pasta

d6e948f8-eed4-43b5-a9a2-95534399d57e

@JapyczStasiek Lubiłem tę serię jak byłem młodszy. Ostatnio dostałem pod choinkę najnowszą część i nie mogłem uwierzyć, że to książka "dojrzałego" autora xD Dosłownie połowa treści to opis orgii i pijaństwa - i ok, można i tak. Ale opisane było to w porażająco nudny i wręcz niesmaczny sposób. Dodatkowo NIC nie wniosło to do fabuły. Druga połowa to intryga rodem ze Złotopolskich której rozwiązania można domyślić się po pierwszym rozdziale xD

Tam na koniec powinno być jeszcze:

- Zakończ książkę plot twistem z którego nie wiesz jak wybrnąć

- Olej kontynuację i zacznij masowo pisać jednakowe prequele

Zaloguj się aby komentować

**We Włoszech narodziła się nowa kasta. Kasta sędziów-pisarzy. Kryminałów, oczywiście.**

Dlaczego to właśnie sędziowie zabrali się do tej roboty. Dlaczego piszą? I to stadnie.

Z pomocą przychodzi mi Alberto, prawnik, który pyta mnie, czy w Polsce istnieje jakaś instytucja zajmująca się przekładaniem dokumentów sądowych z języka prawniczego na język ludzki. Nie wiem.

No właśnie. A we Włoszech tak. I to niejedna. To w zasadzie strony internetowe, na których można zobaczyć, jak interpretowana jest praca sędziów i prokuratorów, jak tłumaczy się ich dzieła.

Według Alberta to właśnie działalność takich grup sprawia, że sędziowie muszą dążyć do perfekcji i w produkowanych przez siebie dokumentach nie mogą sobie pozwolić na wodolejstwo czy brak konkretów. W efekcie nauczyli się pisać jak prawdziwi pisarze.

To jednak tylko hipoteza. Złośliwi, którzy sędziów nie lubią, mówią, że piszą oni książki, bo roboty mają za mało. Inni twierdzą, że w państwie analfabetów (w Italii w 2019 roku sześciu na dziesięciu mieszkańców nie przeczytało żadnej książki) tylko sędziowie potrafią czytać i pisać.

Ważniejszą rolę chyba gra to, ile na tym zarabiają. **Według Salvatorego Merla z gazety „Il Foglio” włoski rynek kryminałów wart jest około siedemdziesięciu milionów euro, z czego połowę wpływów generują sędziowie i adwokaci** – czyli wiedzą, jak robić pieniądze. I może głównie o to chodzi.

Alfonso Berardinelli, znany krytyk literacki, ironizuje: „Nasz kraj pełen jest specyficznych narcyzów. I każdy z nich chce być gwiazdą. Sędziowie pozazdrościli piłkarzom oraz wielkim dziennikarzom telewizyjnym i stali się gwiazdami”. Dodajmy: bogatymi gwiazdami.

(Fragmenty książki Szczury z via Veneto).

#ksiazki #kryminal #wlochy

Ostatnio w bibliotece szukając czegoś ciekawego szedłem w kierunku półek z kryminałami skandynawskimi i wiedziałem, że pojawiło się sporo książek kryminału włoskiego.


I tak pomyślałem, że muszę zrobić małe rozpoznanie co warto przeczytać i następnym razem może coś wypożyczę.

Zaloguj się aby komentować

380 + 1 = 381


Tytuł: Wyjarzmiona

Autor: Renata Bożek

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Marginesy

Format: książka papierowa

Liczba stron: 352

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5185077/wyjarzmiona


Chłopomania plus powieść łotrzykowska? Przecież tego nie da się popsuć. To musi być genialne. Prawda? Prawda...?


Mamy lata 30. XIX wieku. Rozalia żyje na lubelskiej wsi. W chwili, gdy ją poznajemy, jest dzieckiem, które przemierza pobliski las i obserwuje śmierć młodego panicza na bagnie. Obserwuje też wiele innych śmierci. Do części się przyczynia.

Rozalia, naturalnie, nie chce pozostać na wsi — brud, choroby, brak perspektyw skutecznie ją odstraszają. Zwłaszcza że liznęła trochę lepszego świata, gdy przez krótki czas towarzyszyła małej dziedziczce jako dziewczynka do towarzystwa. W swych dążeniach do poprawy losu kieruje się nienawiścią do wielu osób, które stanęły na jej drodze — w tym do tajemniczego hrabiego Starka, i pragnieniem zemsty.


...To tyle, jeśli chodzi o zamysł, bo książka ta ma sporo wad. Przede wszystkim nie spełnia swoich obietnic z okładki, co najbardziej mnie irytuje. Pod tytułem znajdujemy dopisek: "Czyli historia biednej dziewczyny ze wsi przez nią samą opowiedziana", co jest jawnym kłamstwem, bo przez 99,999% książki narrator jest trzecioosobowy. Blurb na tyle okładki obiecuje też formę podobną do "Hrabiego Monte Christo": że poznajemy początek losów bohaterki, po czym przeskakujemy parę lat do przodu i retrospektywnie dowiadujemy się, w jaki sposób toczyły się jej losy oraz jak znalazła się w miejscu, w którym jest — już jako bogata kobieta szukająca zemsty. A tak nie jest, bo fabuła jest niemal całkowicie liniowa.


To, co chyba irytowało mnie najbardziej, to próby stylizowania języka na gwarę lubelską. Kurczę, sporą część życia spędziłam na lubelszczyźnie, i... to nie tak ludzie tam gadają. Dużo tu mazurzenia. Ale co ja się tam znam. Ta gwara jednak utrudnia czytanie przez znaczną część książki, jako że również narrator nią mówi. Jeszcze bardziej irytujące są nieustanne "poprawki". gdy narrator w pewnym momencie zaczyna mówić coś w stylu: "ciosnek, tfu, czosnek", poprawiając się po losowych słowach. Okej, taki zabieg jest w porządku przez pierwszych kilka stron, ale towarzyszy nam niemal przez całą książkę. Do tego często musimy się domyślać, o co chodzi narratorowi i bohaterce, bo część wątków i sytuacji nie jest opowiedziana wprost.


I tak, zamiast skupić się na przyjemności czytania i losach bohaterki, mamy trochę nie wiadomo co napisane trochę nie wiadomo jak o nie wiadomo czym. I, jak to często bywa w takich przypadkach, końcówka napisana na odwal się.


Książka przyda się natomiast w ramach #czytelniczebingo, by zapełnić okienko "Nietypowy system magii lub technologia", bo mamy tu wielokrotne nietypowe czarowanie przy pomocy kołtunów i wierszyka po angielsku, którego nauczyła się główna bohaterka. Naciągane, ale skorzystam.


Prywatny licznik: 12/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto

6989d88a-bfcc-4894-90fe-e17ed2a08e6b
2929901b-4131-4b40-aab4-8a834f1df6b8
Wrzoo userbar

@Wrzoo

W swych dążeniach do poprawy losu kieruje się nienawiścią do wielu osób, które stanęły na jej drodze — w tym do tajemniczego hrabiego Starka, i pragnieniem zemsty.


Powinna przejść na służbę do Lannisterów, mają wspólnego wroga ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Rozdano Bestsellery Empiku. Nagrody okołoksiążkowe:

⭐ LITERATURA

Literatura piękna – **Szczepan Twardoch, "Null"**

Kryminał – Sławek Gortych, **"Schronisko, które zostało zapomniane"**

Literatura popularna – Suzanne Collins, **"Wschód słońca w dniu dożynek"**

Literatura polska dla dzieci – Yvette Żółtowska-Darska, Jacek Sarzało, **"Lamine Yamal. Złota nadzieja futbolu"**

⭐ AUDIO

Audiobook – Małgorzata Oliwia Sobczak, **"Błękit"**, czyta Marcin Popczyński

Superprodukcja audio – Robert Małecki, **"Rumor"**

⭐ ODKRYCIA EMPIKU

Literatura – Dorota Groyecka, **"Krwinki. Opowieść o stracie i nadziei”**

⭐ PISARZ ROKU

**Remigiusz Mróz**

⭐ BESTSELLER ZA NAJWYŻSZĄ SPRZEDAŻ KSIĄŻEK W OSTATNICH 10 LATACH

**Remigiusz Mróz**

#ksiazki #empik #audiobook

484cae16-7eee-4f2f-a87d-384e1101b908

@JapyczStasiek zastanawiam się co tu jest najgorsze i myślę, że chyba literatura polska dla dzieci wygrywa w moim osobistym zestawieniu

@KatieWee w pierwszej chwili też tak pomyślałem, ale oglądałem tę galę i po wypowiedzi autorów trochę zmieniłem zdanie

No bo piłka nożna jednak odgrywa ogromną rolę w życiu wielu dzieciaków, zwłaszcza w czasach internetu, gdzie piłkarze to ogromne gwiazdy, no i taka biografia motywująco-inspirująca w formie dla dzieci może ma nawet większą wartość niż historie Kici Koci czy innego Pucia

No ciekawe jak by to jakiś psycholog dziecięcy ocenił

@JapyczStasiek @KatieWee akurat mój starszy syn czytał chyba ze cztery biografie z tej serii. Jedną czytałem razem z nim, o Ronaldo. Jestem kibicem piłki nożnej, ale byłem sceptycznie nastawiony. Jednak zmieniłem zdanie. Te książki są nieźle napisane, nie nudzą, nie ma też w nich głupot. Klimat jest taki trochę gawędziarski a trochę motywujący, ale bez debilnego couchingu w wersji instagramowej. Mój syn czytał, dużo z nich zapamiętał a po lekturze miał nie tylko refleksje sportowe. W książce o Ibrahimoviczu było o problemach alkoholowych jego ojca, emigracji z Bałkanów itd. Później z synem rozmawialiśmy o wojnie na Bałkanach, o tym co pcha ludzi do decyzji o opuszczeniu swojego domu, o problemie nadużywania alkoholu. Ja więc oceniam to bardzo na plus.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Państwowy Instytut Wydawniczy przygotował wznowienie w Rodowodach Cywilizacji. "Księga wychodzenia za dnia" Mirosława Barwika ukaże się 10 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 264 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Zbiór formuł umieszczanych na staroegipskich papirusach wkładanych wraz ze zmarłymi do grobu zwykło się nazywać Księgą Umarłych. Sami Egipcjanie określali je mianem „Księga wychodzenia za dnia”, co było wyrazem nadziei, że zapisane zaklęcia umożliwią im po śmierci wyjście z mroków grobowca i krainy umarłych na światło dzienne. Sens tekstów Księgi Umarłych ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia religii starożytnego Egiptu.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #rodowodycywilizacji #ceram #miroslawbarwik #egipt #starozytnyegipt

0885b4dc-bcc2-4a51-9d3e-a5efcf2b840e

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– To głupie. Co właściwie wy, magowie, macie do kobiet?

Rincewind zmarszczył brwi.

– Właśnie nic nie powinniśmy mieć do kobiet. Na tym cala rzecz polega.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Zakładając, że czytacie e-booki na smartfonach, do jakiej aplikacji używacie?


Osobiście używam Librera FD I chciałbym go Wam przybliżyć.


Bez reklam.

W pełni foss (freenand open source). Polecam pobierać z fdroid.

https://f-droid.org/pl/packages/com.foobnix.pro.pdf.reader/

Wersja ze sklepu Play chyba płatna lub na reklamy.


Program wspiera formaty PDF, EPUB, MOBI, DjVu, FB2, TXT, RTF, AZW, AZW3, HTML, CBZ, CBR, DOC, DOCX.


Bardzo dużo opcji, wygodny w użyciu, konfigurowalny.


Kilka screenshotów jak to wygląda i co potrafi.


  • Przyjemna biblioteczka i dodawanie książkę do ulubionej półki.

  • Możliwość dostosowania tła tekstu; może być kolor lub tekstura (np obrazek stylizujący na stary papier),

  • Tryb nocny, aby nie raziło w oczy. Oczywiście też szeroko konfigurowalny.

  • Szybkie tłumaczenie słowa (zaznaczmy słowo i klikamy ikonkę Google translate aby od razu zobaczyć tłumaczenie).

  • Możliwość zmiany słów w całym tekscie. Np jeżeli zamiast kiedyś używanego "tedy" wolicie "więc",

  • Bardzo szybkie i wygodne dodawanie zakładek.

  • Auto przewijanie tekstu.

  • Tekst to speech. Czyli możliwość czytania lektorskiego przez system.


#ksiazki #ebook #epub

98006e4a-ec97-4bc7-9267-371a8d879a62
76ed1f91-cf1e-4b6e-a907-a4a2049aec71
b0058a04-c562-4624-9054-366a4cead07a
cbf369fc-d4cf-49bc-b233-ea409ab21dd9

@Majestic12 Moon Reader, nawet premium kupiłem, po czym okazało się że część ebooków wygląda tam jak gówno, więc wypróbuję to co polecasz bo i tak miałem szukać czegoś innego..

@Hilalum

Polecam. Ale z f-droid pobierz. Na Google Play sklepie wersja full jest płatna, a darmowa ma reklamy. Wersja z F-droid nie ma żadnych ograniczeń, zero reklam.


Trochę może wydawać się dziwna, ale to kwestia przyzwyczajenia. Ładnie skonfigurowana jest bardzo poręczna/praktyczna.

Zaloguj się aby komentować

377 + 1 = 378


Tytuł: Malowany ptak

Autor: Jerzy Kosiński

Kategoria: literatura piękna

Format: e-book

Ocena: 9/10


Jedna z najbardziej "mocnych" książek jakie czytałem. Wstrząsające przeżycia małego chłopca który tułał się od wsi do wsi. Zoofila, gwałty i wiele różnych dziwactw można spotkać.

Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to że pomiędzy rozdzielami nie było połączenia fabularnego - jak się znalazł w tej czy tamtej wiosce.

#bookmeter

#czytajzhejto

e23adb12-5019-40cf-923f-11357d453b25

@Majestic12 ciężko powiedzieć ale wcale bym się nie zdziwił jakby to wszystko mogło być prawda tym bardziej że rzecz dzieje się na wschodzie. Choć myślałem że w Polsce na początku gdy było wspomnienie o koziołku matołku xd

@Majestic12 @bscoop to jest całkowicie zmyślona historia. Dzięki pomocy księdza działającego w podziemiu oraz lokalsów rodzice Kosińskiego ukrywali się całą wojnę na wsi, gdzie stary Kosińskiego miał normalną pracę i rodzina żyła generalnie na poziomie niższej klasy średniej.

Nie przeszkodziło to jednak Kosińskiemu twierdzić na początku, że powieść jest autobiograficzna, co oczywiście znalazło poklask u nastawionych negatywnie do Polaków amerykańskich intelektualistów. Dopiero, kiedy wieści o tym, co napisał w Malowanym ptaku, przedostały się do Polski i trafiły do zainteresowanych osób i pojawiły się głosy wprost mówiące, że wszystko zmyślił, zmienił narrację i zaczął twierdzić, że książka nie ma nic wspólnego z faktami i wymyślił całą fabułę.


Generalnie to nie jest jedyny przypadek, że tak to łagodnie ujmę, nieuczciwości tego gościa. Jego powieść Wystarczy być jest plagiatem Kariery Nikodema Dyzmy. A i co do autorstwa Malowanego ptaka były wątpliwości, bo Kosiński opublikował powieść wkrótce po przyjeździe do USA, kiedy jego angielszczyzna pozostawała jeszcze wiele do życzenia. Ogólnie facet był podobnym mitomanem, co Janoszek, tylko Janoszek nie szkalowała nigdy kraju, rodaków czy już konkretnie osób, które jej pomogły w karierze na jakimś etapie.

@bscoop nie wiem. Całkowicie przypadkiem trafiłem na to książkę szukając całkowicie czegoś innego. O autorze wiem tyle że publikował po angielsku i popełnił samobójstwo w wannie i tyle

@TyGrySSek Trochę do "Malowanego ptaka", gdy Siedlecka udowadnia, kogo Kosiński oczernił w powieści. "Wystarczy być" nie stanowiła przedmiotu reportażu, Siedlecka skupia się tylko na życiu Kosińskiego pod kątem "Malowanego ptaka".

Zaloguj się aby komentować

W artykule o Odtwarzaczu audiobooków - FiiO JM21, pisałem, że nie działa na nim Audioteka, przez błąd:
"Wygląda na to, że Twój telefon jest niekompatybilny z aplikacją"


Dostałem właśnie odpowiedź od Supportu Audioteki, która możliwe, że rozwiązuje ten problem.


Błąd jest związany z włączonym Zoptymalizowanym odtwarzaniem w ustawieniach aplikacji, jeśli też macie z tym problem na urządzeniu z Androidem, to zalecenie jest, żeby je wyłączyć. Instrukcja na screenie.

#audiobooki #audioteka #fiio #czytajwujkiem #ksiazki

a1ba37b5-9622-436d-ab21-5b7d90175b9d
ae05e61a-8832-4813-b8fa-55b3727adc34

Zaloguj się aby komentować