Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

819

357 + 1 = 358


Tytuł: Zapiski dla zabicia czasu

Autor: Yoshida Kenkō

Kategoria: esej

Wydawnictwo: Karakter

Format: e-book

ISBN: 978-83-66147-30-0

Liczba stron: 184

Ocena: 8/10


Autor, żyjący na przełomie XIII i XIV wieku w Japonii, w młodym wieku był dworzaninem na dworze cesarskim, niedługo zaś później został mnichem buddyjskim i zamieszkał w odosobnieniu. Dla zabicia czasu notował swoje wspomnienia i przemyślenia, które po jego śmierci zebrano, ułożono w miarę sensowną całość i wydano.


Autor wskazuje jak żyć - spokojnie, ciesząc się chwilą, nie odkładając rzeczy na później, bo później może nie być. Moralizuje przy tym i narzeka w niewielkim stopniu, raczej pobłaża niż piętnuje.


Ta książka jest urocza i zabawna, a jednocześnie głęboko mądra. Czy jednak polecam ją każdemu? No niekoniecznie. Mam wrażenie, że jednak pewien zasób wiedzy czytelnika na temat buddyzmu oraz historii i kultury Japonii jest niezbędny, przypisy nie zawsze tłumaczą co autor chciał przekazać, a co może być niejasne ze względu na czas i odległość jakie dzielą autora i czytelnika.


Czytelnicze bingo: Nowy autor, którego wcześniej nie czytałeś/aś

#bookmeter #ksiazki

6d82fb2b-f25c-40fb-881a-8014af42b88d

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Wydawnictwo Zysk i S-ka prezentuje dodruk trzeciego tomu Koła Czasu. "Smok odrodzony" Roberta Jordana wróci na sklepowe półki 10 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 862 strony, w cenie detalicznej 99,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Smok Odrodzony jest dawno już przepowiadanym przywódcą, który uratuje świat (choć jednocześnie zniszczy go), zbawcą, który oszaleje i zabije wszystkich mu bliskich. Teraz rozpoczyna bieg ku swemu przeznaczeniu.

Tylko on jest zdolny do dotknięcia Jedynej Mocy, ale nie potrafi jej kontrolować, nie ma też w swoim otoczeniu nikogo, kto mógłby go tego nauczyć, gdyż żaden mężczyzna nie potrafi robić tego od trzech tysięcy lat. Rand al'Thor rozumie tylko tyle, że musi stanąć twarzą w twarz z Czarnym... Ale jak?


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #koloczasu #wheeloftime #robertjordan

c32c9596-9391-4be3-ba3b-f7ce0ceec967

Zaloguj się aby komentować

354 + 1 = 355


Tytuł: Wrony

Autor: Petra Dvorakova

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Storybox

Format: audiobook

Ocena: 10/10


Czas trwania: 3h 19m

Czytały: Kaja Walden, Ilona Chojnowska


Krótka lecz dosadna opowieść o braku zrozumienia, samotności wśród najbliższych i dysfunkcyjnych wzorcach wychowawczych. Deptanie poczucia własnej wartości jest codziennością, “pocieszanie” jest wzbudzaniem poczucia winy w przebraniu, a dziecko nie ma prawa do dzieciństwa, bo przecież musi być poukładane, a najlepiej dokładnie takie jak ja chcę albo jak “syn koleżanki twojej starej”. Emocjonalnie wyczerpująca i bolesna jak rosyjski film. Najlepsze jest to, że nie jest jakoś bardzo przejaskrawiona, a prozaiczna i wcale niedaleko jej od “normalnego” dorastania w latach 90-tych.


Świetna robota duetu lektorek.


#czytelniczebingo - polecajka z hejto - książka podpatrzona u @WujekAlien - pomyślałem, że jak chłop tyle czyta i coś chwali, to może warto sprawdzić


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

ccdcf8da-2646-47b0-8130-858f49b54346
31416c96-c846-4e56-84f9-79a9d39a9cba

Zaloguj się aby komentować

352 + 1 = 353

Tytuł: Upadek

Autor: Albert Camus

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

Format: e-book

ISBN: 9788381961721

Liczba stron: 161

Ocena: 7/10

Niedawno czytałem Obcego Camusa i wydaje mi się, że te książki mają trochę wspólnego. Forma jest zupełnie inna, ale tu i tu mamy głęboki obraz jednego bohatera, który w przerysowany sposób zatraca się w swoim charakterze. Tam bohater zgubił się w obojętności, tu bohater gubi się w miłości do samego siebie i potrzebie atencji. Jest to najeżone mnóstwem refleksji i filozoficznego bełkotu, co momentami nie ułatwia czytania. W Obcym zdecydowanie bardziej nadążałem o czym jest właściwie mowa.

(Próbowałem czytać Mit Syzyfa i inne eseje - tam nie nadążałem ani trochę).

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

dea68ef2-17c4-4b71-9d90-af3b4b131b6b

Zaloguj się aby komentować

351 + 1 = 352


Tytuł: Opowieść podręcznej

Autor: Margaret Atwood

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wielka Litera

Format: e-book

ISBN: 978-83-8032-172-4

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Zawsze lubiłem antyutopię. Nie wiem czemu, ale fascynuje mnie to na ile rożnych sposobów może upaść ludzkość w imię "wyższych idei". Opowieść podręcznej opowiada nam historię o tym, jak w sytuacji problemów demograficznych spowodowanych zmianami środowiskowymi, chorobami, ale też antykoncepcją, USA stały się katotalibanem pod nazwą Gilead i jak z kobiet płodnych uczyniono niewolnice dla wysokich urzędników pod maską zapisów ze starego testamentu. Świat jest oczywiście bardziej przekształcony - mamy trwającą gdzieś wojnę, na którą wysyłani są młodzi mężczyźni, mamy strefy skażone, gdzie wysyłani są niegodni - stare i/lub bezpłodne kobiety, odstępcy od nowej wiary, mamy też upragniony raj - Kanadę, gdzie uchował się stary porządek świata. Natomiast o tym słyszymy tylko wzmianki, gdyż narratorka opowiada nam o tym, co ona widzi. A jest ona zamknięta w dawnym mieście akademickim, gdzie po szkoleniu wychowawczym została przydzielona jako surogatka (znaczy się podręczna) do rodziny Komendanta Freda. Z każdym kolejnym rozdziałem dowiadujemy się więcej, zarówno o świecie, o tym co dzieję się w otoczeniu Podręcznej, ale także o jej poprzednim życiu.


O "Opowieści podręcznej" usłyszałem pierwszy raz, jak wyszedł serial z Elizabeth Moss lata temu, jeszcze przed covidem. Pamiętam, że mi się bardzo wtedy podobał, ale obejrzałem tylko pierwszy sezon (dzisiaj się dowiedziałem, że tych sezonów powstało łącznie 6). Dzisiaj, po latach nadrobiłem pierwowzór literacki, a trzeba przyznać, że po drodze wydarzył się kilka rzeczy politycznych w naszym kraju, które niebezpiecznie korelują z tą książką.


Sama opowieść jest ok, bez szału bym rzekł. Denerwowało mnie trochę to, że bardzo płynnie skaczemy z teraźniejszość w przeszłość, ale rozumiem, że tak czasem wyglądają myśli osoby. Natomiast daje 7 ze względu na sam pomysł, ale przede wszystkim z powodu zakończenia, które jest otwarte. Niby w czymś w rodzaju posłowia mamy wskazanie, jak to się skończyło, ale to tylko domysły historyków po 200 latach od wydarzeń, więc nic pewnego. Trochę żałuję, że ten rozdział powstał, sama koncepcja zakończenia 100% otwartego byłaby lepsza moim zdaniem, ale ogólnie szanuje za to, że przez ponad 30 lat nie powstawała druga część.


Nie wiem czy przeczytam "Testamenty", mocno wątpię, że nadrobię serial. Także dla mnie chyba świat zamknięty. Cieszę się, że go poznałem literacko i mam nadzieję, że się opamiętamy jako ludzkość w realu.


PS. Wiem, że to złe, ale bardzo podoba mi się estetyka strojów w świecie, która była ukazana w serialu. Jakoś dziwnie mnie koi.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

06d446eb-e7dd-4534-8d3d-4c014faf0cc0

Mailem oglądać serial na podstawie tego. Ale w połowie pierwszego odcinka odpuściłem. Odnosiłem wrażenie, że autorzy chcieli przerzucić winę za losy kobiet tego fikcyjnego dzieła na męską część widowni...

¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

350 + 1 = 351


Tytuł: Shogun

Autor: James Clavell

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Vis-a-vis

Format: książka papierowa

Liczba stron: 1132

Ocena: 8/10


Po przeczytaniu Króla Szczurów, zachęcona przez @Budo postanowiłam zamówić Shoguna.

Pan Clavell ponownie mnie nie zawiódł, choć na początku martwiłam się czy ta cegła mnie zadowoli. Niepotrzebnie.

Styl pisania, kreowania postaci i wchodzenia im w głowę tworzy mocno unikalny klimat i na prawdę mocno wciąga.

Fascynująca była przemiana głównego bohatera i skomplikowane intrygi Japończyków. Mimo, że to Anglicy rozbici przy japońskich wybrzeżach nazywani byli barbarzyńcami, to jednak z mojej perspektywy to właśnie Japońcy nimi byli, tyle że czyści i pachnący xD

Końcówka książki nieco zasmuciła ale i dała zaskakująca odpowiedź na pytanie skąd wziął się tytuł, bo przez całą jej długość żadnego szoguna nie spotkałam. Ale dałam się zrobić w balona przez kłamliwych Japończyków, eh.

Polecam.


#bookmeter

88d33711-5568-4657-ba24-b03e4e6ac182

Zaloguj się aby komentować

349 + 1 = 350


Tytuł: Modyfikowany węgiel

Autor: Richard Morgan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: książka papierowa

Liczba stron: 542

Ocena: 7/10


Jest XXVI wiek, ludzkość zaczęła rozprzestrzeniać się po galaktyce, a śmierć przestała być ostateczna. Dzięki technologii wykorzystującej modyfikowany węgiel świadomość można zapisać w formie cyfrowej i przenieść do nowego ciała. Karę pozbawienia wolności fizycznej zamieniono na umieszczenie “cyfrowego człowieka” w przechowalni na dziesiątki, a nawet setki lat. Były agent sił specjalnych zostaje wynajęty przez wpływowego klienta do zbadania okoliczności jego rzekomego samobójstwa.


Na pewno na uwagę zasługuje świat przedstawiony. Choć poznajemy tylko niewielki skrawek rzeczywistości, to ma on ogromny potencjał. Świat jest przepełniony nowoczesną technologią, normą są latające taksówki, reklamy projektowane bezpośrednio do mózgu i hotele prowadzone przez autonomiczne AI. Jest też brutalny i wulgarny, pełen korupcji, seksu, narkotyków i przemocy. Mroczna atmosfera i wszechobecne papierosy przywodzą na myśl Neuromancera, a i forma opowieści balansuje na granicy kryminału noir i cyberpunka, tylko nastawionego nie tyle na budowanie atmosfery, co na akcję.


Bohaterowie są skomplikowani i wadliwi: cyniczni, skrywają wiele sekretów, kłamią, ćpają i ulegają wielu innym słabościom. Zdarzają się momenty żenujące, w których główny bohater mimo, że przeszedł wymagające szkolenie warunkujące i jest wspomaganym neurochemicznie kozakiem, to bywa targany przez hormony niczym pryszczaty nastolatek… albo James Bond z lat 60-80 śliniący się do każdej pary cycków. Mimo tych wad, a może po części dzięki nim, wydaje się ciekawie napisany, bez przesadnej doskonałości.


Natomiast fabularnie niestety momentami mamy wydmuszkę. Początek intryguje, ale potem przez pewien czas historia tak naprawdę niewiele się rozwija, kręci się w kółko i dopiero pod koniec dostajemy zakończenie podane na tacy. Objętość wypełniają liczne opisy, sceny przemocy, seksu i wspomnienia głównego bohatera. Finalnie wyszło jednak nieźle, a nawet dobrze, choć mogło być za⁎⁎⁎⁎ście, więc pozostało mi wrażenie nie do końca wykorzystanego potencjału.


#czytelniczebingo - książka nagrodzona - nagroda im. Philipa K. Dicka w 2003 roku


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

28df1da8-5d8a-4a1a-ba5b-cad9dc250506
6ead9027-b570-4871-b481-73dad96085b3

@A_a serial kiedyś oglądałem, ale kompletnie go nie pamiętam.
Pamiętam albo wyjątkowo dobre albo wyjątkowo złe, czyli musiał być nijaki i wymazał się z pamięci jako zbędny szum.

Sensem całości jest przedstawienie człowieka jako kartridża, tzw. stosu pacierzowego, który można wstawić w wyzerowane ciało.


To zmienia definicje człowieka, pozwala na powielanie i zrownoleglanie, znosi ograniczenia i zarazem sprawia, że byt człowieczy staje się tani.


Tak tani, że specjalnie pozbawieni ograniczeń człowieczeństwa ludzie, jak bohater, nie mają problemow psychologicznych po wsadzeniu ich w jednorazowe ciała o krótkoterminowej przydatności.


Jak np. żołnierz o dwutygodniowym czasie życia. Albo w pełni zdigitalizowany byt w infosferze statku kosmicznego.


Unikalność głównego bohatera to jego gotowość do funkcjonowania jako bardzo tymczasowy produkt. Jest oczywiście kompetentnym supermenem, ale to blednie przy jego absolutnej akceptacji umowności własnej tożsamości... I tylko w jednej powieści przeżywa szok, gdy okazuje sie, że jego przeciwnikiem jest znacząco mniej doświadczona i bardziej idealistyczna kopia samego siebie.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!  


Wydawnictwo Literackie zapowiada dodruk książki Jacka Dukaja. "Inne pieśni" ponownie w księgarniach od 25 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 528 stron, w cenie detalicznej 89,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Nie science fiction, nie fantasy, nie historia alternatywna – lecz rzecz dzieje się w innej Europie, w innym świecie, gdzie prawa rządzące rzeczywistością bliższe są domysłom Arystotelesa na temat Formy i Materii, aniżeli teoriom Newtona i Einsteina – pisał o Innych pieśniach Jacek Dukaj.

Ten niezwykły obraz świata rządzonego przez Formę, zbudowanego z pięciu żywiołów, podporządkowanego teoriom Empedoklesa i Arystotelesa, w którym nowożytna nauka jako pogląd z gruntu fałszywy nigdy się nie rozwinęła, przyniósł autorowi aż trzy prestiżowe nagrody. Książka do czasu premiery Lodu uznawana była przez krytyków i czytelników za najlepszą powieść w jego dorobku (pierwsze wydanie: 2003).


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoliterackie #jacekdukaj #dukaj

3812f22b-3078-4f6c-a1b5-cabae239c82d

Zaloguj się aby komentować

348 + 1 = 349


Tytuł: Historia złych uczynków

Autor: Katarzyna Zyskowska

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Znak Literanova

Format: audiobook

Liczba stron: 512

Ocena: 5/10


Tym razem Katarzyna Zyskowska zabiera nas w historię osadzoną na styku przeszłości i teraźniejszości - opowieść o winie, dziedziczeniu traum i o tym, jak bardzo cudze grzechy potrafią determinować nasze życie. Poznajemy bohaterów i bohaterki, których losy (z początku odległe) zaczynają się stopniowo splatać wokół wydarzeń z przeszłości, a odkrywane sekrety rodzinne prowadzą do coraz większego napięcia i pytań o odpowiedzialność za czyny poprzednich pokoleń.


Brzmi znajomo? I trochę niestety tak jest.


Po bardzo udanych Nocami krzyczą sarny, które oceniłem na solidne 7/10 i które świetnie operowały klimatem oraz emocjonalnym ciężarem relacji (Maria, Mereike i Marianna naprawdę niosły tamtą historię), "Historia złych uczynków" wypada zauważalnie słabiej. Przede wszystkim przez konstrukcję - książka sprawia wrażenie sztucznie rozciągniętej. Wątki mnożą się szybciej, niż wynikałoby to z realnej potrzeby fabularnej, a niektóre z nich nie wnoszą praktycznie nic poza objętością. Dlatego nie rozumiem sensu wydłużenia tej książki względem poprzedniej o ponad 100 stron.


Największy problem pojawia się jednak w momencie, który powinien być najmocniejszy, gdy zaczynamy rozumieć powiązania między bohaterami. To chwila, w której napięcie powinno eksplodować, relacje nabrać dramatyzmu, a stawka emocjonalna wzrosnąć. Tymczasem… niewiele się dzieje. Odkrycia, które teoretycznie mają zmienić wszystko, nie przekładają się na realne konsekwencje fabularne. Historia zamiast przyspieszać, zaczyna się wręcz rozmywać.


Nie pomaga też tempo - książka długo przygotowuje grunt pod kulminację, która ostatecznie nie wybrzmiewa z należytą siłą. W efekcie lektura przypomina momentami dreptanie do finału, który okazuje się bardziej konceptem niż wydarzeniem.


Książka nie bardzo też wie, czym chce być. Na początku miałem wrażenie bycia "Hańbą" Cotzee'ego, ale pisaną z kobiecej perspektywy. Później dostaliśmy wspominki z okrutnych czasów wojennych i prześladowań żydów. A do tego nietypowego zestawienia dołączyło nawet "50 twarzy Greya" z opisami seksu i przemocy. Generalnie mam wrażenie, że niewiele jest książek pisanych przez autorki, w których rola kobiety jest aż tak "spłycana".

I mam wrażenie, że "romantyczny" (tak, książka jest opisana jako romans) aspekt tej książki dobrze oddaje jeden z cytatów:

Dobry lekarz wychowa dobrego lekarza, dobry prawnik dobrego prawnika, zaś dobra k⁎⁎wa tylko dobrą k⁎⁎wę.


Szkoda, bo liczyłem na coś lepszego.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

c1570d3f-e2a4-44a6-b447-8eeee13bc5b9

Zaloguj się aby komentować

346 + 1 = 347


Tytuł: Dom zła

Autor: Jakub Rutka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

Format: audiobook

ISBN: 9788383671437

Liczba stron: 368

Ocena: 5/10


Pewnego dnia Jacek Gadowski, prezenter ostrołęckiego radia i podcaster true crime, otrzymuje podczas autorskiej audycji telefon, w którym słuchacz przedstawiający się jako Karol opowiada mu o potrójnym morderstwie, które zdarzyło się w mieście 30 lat wcześniej. Gadowski zaczyna się interesować tematem i miejscem zbrodni, domem przy ulicy Nowomiejskiej. Także Karol nie odpuszcza tematu i podczas następnych audycji informuje Jacka o niewyjaśnionych zgonach, które miały mieć miejsce w opuszczonym domu dokładnie w rocznicę potrójnego morderstwa, a także ostrzega prezentera przed kolejną tragedią i rzeczywiście, w ruderze przy Nowomiejskiej wkrótce dochodzi do zabójstwa młodej dziewczyny. Jacek rozpoczyna amatorskie śledztwo, w którym pomaga mu młoda policjantka z lokalnej komendy.


Topografia Ostrołęki wiernie oddana, Kurpsie moment przeżyty w pełni. Jako kryminał ta książka to średniak bazujący na oklepanych schematach, chociaż dość sprawnie napisany (mniej tu było wątków obyczajowych niż w "Wołaniu kukułki") i momentami nawet wciągający. Może nawet dałabym 6/10, gdyby nie ultrabanalny grande finale i parę wątków (choćby ten dotyczący porzuconego dziecka), których prawdopodobieństwo wzbudziło we mnie za duże wątpliwości.


Fanom kryminałów na pewno przypadnie do gustu, ja tego gatunku prawie wgl nie ruszam, bo mnie nudzi, więc nie skuszę się na kontynuację.


A teraz bonus: pod Ostrołęką rzeczywiście jest opuszczony dom, ochrzczony przez lokalsów jako nawiedzony. Na szczęście nie wiąże się z nim żadna makabryczna historia, ot pustostan, który przechodził z rąk do rąk i na którego zagospodarowanie kolejni właściciele nie mieli nigdy pomysłu. Inna taka rudera stoi we wsi Kołaki (po drodze z Ostrołęki do Warszawy). Myślę, że nawet dla fanów #urbex to nie będzie jakaś szczególna gratka, bo nigdy nie był wykończony ani zamieszkały. Więcej info znajdziecie w następujących artykułach:

https://ostroleka.naszemiasto.pl/wakacje-z-duchami/ar/c15-10104687

https://podroze.gazeta.pl/podroze/7,114158,22518435,wszedl-do-srodka-nawiedzonego-domu-podobno-wybudowano-go.html

https://kompendium-potworow.blogspot.com/2019/06/dom-za-zotowke-nawiedzony-dom-pod.html?m=1


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

35989cf6-7dd2-4be4-95aa-353a5f8767b2

Zaloguj się aby komentować

Księgarnia ZNAK, tym razem przynosi nam 3 promocje trwające do 28.02 do 23

2 ostatne promocje obniżają cenę okładkową


Książki objęte promocją znajdziecie z dopiskiem 3 za 69 zł lub CZARNE -47% lub FERIE - [% zniżki] % nad okładką.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe #znak

436a8300-647a-4f34-90b8-36f4b2213374
a6bfc3ae-52db-4348-b66f-e24267212a37
874bd9c4-2e86-496d-bc14-1e1f44f0c1ab

Zaloguj się aby komentować

345 + 1 = 346

Tytuł: Lotniskowce Yorktown (CV-5), Enterprise (CV-6) i Hornet (CV-8)

Autor: Grzegorz Barciszewski

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza CB

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7339-365-3

Liczba stron: 48

Ocena: 7/10

Licznik #dwanascieksiazek: 5/12

Krótka monografia amerykańskich lotniskowców typu Yorktown, począwszy od genezy projektu, poprzez budowę, służbę, działania w czasie walk na Pacyfiku aż po ich zatopienie (Yorktown i Hornet) lub złomowanie (Enterprise).

W mojej opinii lotniskowce typu Yorktown to były kluczowe okręty dla wojny na Pacyfiku, które pozwoliły USA przetrwać pierwszą jej fazę. Zaprojektowane i wybudowane jeszcze przed wojną, mimo ograniczeń narzuconych Traktatem Waszyngtońskim, stanowiły nowoczesną i udaną konstrukcję. To Hornet i Enterprise przeprowadził rajd zwieńczony bombardowaniem Tokio przez pułkownika Dolittle'a, to Yorktown brał udział w bitwie na Morzu Koralowym, to cała trójka brała udział w słynnej bitwie o Midway skutkującej zniszczeniem trzonu Kidō-butai, to Hornet i Enterprise pogromili flotę Nipponu koło wysp Santa Cruz.

Po utracie swojego "rodzeństwa" USS Enterprise walczył do końca wojny w pozostałych ważnych bitwach, takie jak te o Tarawę, Mariany, Truk, Filipiny czy Okinawę. Okręt przetrwał wojnę, ale mimo prób zachowania go jako muzeum, został złomowany. Za to do dzisiaj jego nazwa jest symbolem walk na Pacyfiku, a jego nazwa zarezerwowana dla najważniejszych lotniskowców USA.

Zeszyt numer 247 z serii "Typy Broni i Uzbrojenia", wydawanej z przerwami od 1970 roku. W tym przypadku muszę stwierdzić, że ze względu na obszerność tematu nie do końca sprawdził się ten format - problematyka jest zbyt obszerna jak na objętość zeszytu. W konsekwencji dostaliśmy ścianę tekstu, naładowaną szczegółami, z małą ilością zdjęć i ilustracji. A szkoda, bo były to naprawdę ciekawe okręty o przebogatej historii.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #iiwojnaswiatowa #okrety #lotniskowiec #usa

c0535e1d-02b2-4cac-8477-eeab51199b35
bori userbar

@bojowonastawionaowca Mógłbym prosić o korektę nazwiska autora? Zrobiłem literówkę, powinno być Barciszewski

Zaloguj się aby komentować

344 + 1 = 345


Tytuł: Instytut

Autor: Stephen King

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Ocena: 6/10


Czas trwania: 18h 12m

Czytał: Maciej Kowalik


Książka o dzieciach przejawiających zdolności telepatyczne lub telekinetyczne porwanych do tajemniczego instytutu, w którym są poddawane obserwacji, testom i tresurze.


Wybrałem jedną z nowszych powieści Kinga, ponieważ jego twórczością byłem zafascynowany w młodości, ale zatrzymałem się mniej więcej 20 lat temu i byłem ciekaw jak zmienił się po tylu latach. Chyba niewiele. Trzyma poziom. Główne cechy stylu pozostają takie same jak zawsze: akcja rozwija się powoli zmierzając do punktu kulminacyjnego pod koniec opowieści, a mocną stronę jak zwykle stanowią różnorodne i wiarygodne osobowości postaci budowane w sposób pośredni poprzez różne drobne codzienne czynności, dialogi i małe wybory.


Nie jest to przerażający horror, a raczej niepokojący dreszczowiec z elementami fantastyki, choć muszę przyznać, że dobrze opowiedziany, a wątki łączą się w przemyślany sposób. Lektura okazała się całkiem wciągająca i zarazem mało wymagająca, więc idealnie nadaje się do słuchania na spacerze czy podczas sprzątania.


#czytelniczebingo - powrót do autora, którego już lubisz, a konkretniej autora, którego uwielbiałem będąc nastolatkiem


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

b4deff53-ff64-400c-a931-5350c26444b4
4489b62f-70c9-43f9-9cb1-013691e98264

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 19.02.2026

Wydawnictwo Vesper zmienia okładkę "Pieśni krwi" Grega Beara. Premierę zaplanowano na 17 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 400 stron, w cenie detalicznej 69,90 zł.


Vergil Ulam to biologiczny geniusz. Pracując dla korporacji Genetron, stworzył coś, na co świat nie był gotów: myślące komórki zdolne do przebudowy ludzkiego organizmu. Gdy jego rewolucyjny program badawczy zostaje skasowany jako zbyt niebezpieczny, naukowiec podejmuje desperacką decyzję — wstrzykuje swoje dzieło do swojego krwiobiegu.

Początkowo inteligentne limfocyty czynią cuda: ciało Vergila odzyskuje zdrowie, zmysły się wyostrzają, a granice ludzkich możliwości przesuwają się dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Wkrótce jednak komórki zaczynają się mnożyć, organizować i przejmować kontrolę, budując złożone struktury. Vergil Ulam przestaje być człowiekiem. Staje się wszechświatem. Nowa inteligencja szybko odkrywa istnienie „zewnętrznego” świata — i dochodzi do wniosku, że nadszedł czas przemian. Nieodwracalnych.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #scifi #sciencefiction #wymiaryvesper #gregbear

9835fc0b-de87-47ee-a64a-028bbe62f48a

Premiera 13 marca 2026 roku


Wołam grzmocących newsa:

@Shagot @Fafalala @bori @BJXSTR @Grzesinek @Schecterro @fonfi @l__p @NiebieskiSzpadelNihilizmu @bojowonastawionaowca @dez_ @HerrJacuch @WujekAlien @cyberpunkowy_neuromantyk @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Insignis ogłasza nową książkę z uniwersum World of Warcraft. "Noc smoka" Richarda A. Knaaka ma ustaloną premierę na 11 marca 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie zawiera 376 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Grim Batol – mroczne dziedzictwo tego miasta-twierdzy sięga zamierzchłej przeszłości Azeroth. Większość zna tę fortecę przede wszystkim jako miejsce straszliwej tragedii – to tam nikczemni orkowie splugawili świeżo wyklute potomstwo szlachetnej Alexstrazy, Smoczej Królowej, czyniąc z nich narzędzia wojny. I choć drużyna bohaterów pod wodzą maga Krasusa zdołała pokonać orków i uwolnić zniewolone smoki, przeklęta góra pozostała kolejną blizną na mapie zniszczonego świata…

WORLD OF WARCRAFT.

Krasus, czyli czerwony smok Korialstraz w ludzkiej postaci, wyczuwa, że złowroga moc Grim Batol budzi się ponownie, zagrażając bliskim jego sercu. Teraz jednak chce zmierzyć się z tym złem w pojedynkę, zupełnie nie wiedząc, że ku Grim Batol wyruszają także inne wyprawy. Ich szlaki splotą się w obliczu przerażającej prawdy, która może nie tylko przypieczętować śmierć śmiałków, lecz także zapoczątkować nową straszliwą erę mroku i zagłady.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #insignis #worldofwarcraft #warcraft #wow #richardaknaak

0c304f09-d330-448b-bc7e-82f0d8ad8e3f

Zaloguj się aby komentować

342 + 1 = 343


Tytuł: Słońce w Chwale

Autor: Sharon Kay Penman

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: audiobook/ebook

ISBN: 9788377856710

Liczba stron: 484

Ocena: 4/10


Ci, którzy czytają moje wypociny, pamiętają zapewne, jak przy okazji recenzowania książek o królowych z czasów Wojny Dwóch Róż autorstwa Philippy Gregory pisałam, że chciałabym przeczytać wielowątkową serię historyczną o tym konflikcie. Zrobiłam wówczas mały research i odkryłam, że w języku angielskim opublikowano obszerną powieść o Wojnie Dwóch Róż, z licznymi POV, powszechnie chwaloną, zatytułowaną "The Sunne in Splendour". Dość szybko znalazłam jej polskie tłumaczenie i od razu wkurzyłam się na decyzję wydawnictwa Zysk i S-ka o podzieleniu książki na trzy części.


Jednak po przeczytaniu pierwszego tomu cieszę się, że zostało mi oszczędzone brnięcie przez ponad tysiącstronicową knigę.


Na pochwałę na pewno zasługuje dogłębny research, jaki wykonała autorka. Szkoda jednak, że w tym wydaniu burzliwe koleje konfliktu Lancasterów i Yorków stały się kanwą dla drętwej opowieści, bardziej przypominającej monografię, niż powieść historyczną. Niestety, jest to książka napisana zgodnie z zasadą "tell, don't show". Poza rozdziałami dotyczącymi bitw pod Burnet i Tewkesbury, akcji i intrygom brak dynamiki, przełomowe wydarzenia są opowiadane w formie rozwleczonych infodumpów, czy to ze strony narratora, czy samych bohaterów.


Osobiście zabrakło mi też w tej książce... krwi. Zachowanie bohaterów wydawało mi się za często zbyt ugrzecznione i stonowane, nawet główny antagonista tej części - earl Warwick - sprawiał wrażenie, jakby wcale nie chciał walczyć z Yorkami i tylko z rozpędu ciągnął wojnę. Jednak po bohaterach historii osadzonej w czasie wojny domowej oczekiwałabym więcej bezwzględności i skrajnych emocji, jak np. u Abercombiego.


Zirytowało mnie też trochę nierówne tłumaczenie, dokonane przez Jerzego Łozińskiego, autora wzbudzających w fandomach kontrowersje przekładów "Diuny" i "Władcy pierścieni". W "Słońcu w Chwale" imiona bohaterów raz były tłumaczone, raz nie (z jednej strony np. Jerzy i Ryszard York, z drugiej strony Isabel i Anne Neville), dodatkowo przydomek Warwicka "Twórca Królów" został przetłumaczony na "Królodzieja" wbrew polskiej historiografii.


Niestety, ta książka utwierdziła mnie w przekonaniu, które żywię od lektury "Korony śniegu i krwi", że kobiety zwyczajnie nie nadają się do pisania wielowątkowych sag historycznych, wypełnionych bezwzględnymi intrygami i krwawymi wojnami. Nawet utalentowane pisarki nie czują, zdaje się, klimatów gry o tron i odnoszę wrażenie, że przeciętny pisarz fantasy z Fabryki Słów lepiej poradziłby sobie z tą historią. Teraz już rozumiem, czemu Philippa Gregory wolała się skupić na POV pojedynczych bohaterek, zwyczajnie znała swoje limity.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

9ec8d5fb-54f6-4540-b7d4-2df9922d2f3e

Zaloguj się aby komentować

341 + 1 = 342

Tytuł: Wieża Jaskółki

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNOVA

Format: audiobook

Liczba stron: 488

Ocena: 8/10

Sapkowski nie schodzi ze swojego poziomu. No jest trochę gorzej bo akcja zdeczka przystopowała. W tej książce zdecydowanie najlepszy jest wątek Ciri, bardzo dobry szczególnie dzięki Leo Bonhartowi, wspaniały to sk⁎⁎⁎⁎syn. Wątku Geralta nie lubię tak bardzo ze względu na niewiadomo po co wprowadzenie Anguelme, nigdy jej nie lubiłem. Została ostatnia część ale nie wiem kiedy ją skończę bo Audioteka do tej pory nie zrobiła słuchowiska


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #Ksiazki #fantasy #czytajzhejto #sapkowski

b1ea8a46-4cf1-4217-b1f6-e1d2b2b532b9

Prawdopodobnie następnej nie będzie, skończyli nagrywać w 2019 roku, a aktor głosowy, który udzielał głosu Geraltowi umarł. I to nie audioteka robiła te słuchowiska.

@Mycha @Endrevoir były problemy prawne po upadku Fonopolis i ciągnęły się procesy sądowe dotyczące praw do tych audiobooków. Wieżę jaskółki mieli już nagraną w całości i fragmenty do Pani jeziora. Jak sie wyprostowało prawnie to przejęła to audioteka. Wydali Wieżę i mam nadzieję ze dokończą ostatni tom.

Zaloguj się aby komentować

340 + 1 = 341


Tytuł: Prawo Caine’a

Autor: Matthew Woodring Stover

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 480

Ocena: 7/10


Piąta i ostatnia część serii Akty Caina, rozpoczętej genialną 10/10 książką Bohaterowie Umierają, którą zresztą ponownie polecam bo jest totalnie samowystarczająca i można na niej przestać xd


Prawo Caina wyjaśnia bardzo dużo rzeczy które w poprzednich częściach były jedynie wspomniane, takich jak Końska Wiedźma, porozumienie z Piricantche (czy jak się to pisze), dużo lokalnej teologii, itp.


Problemem jest ponownie to że dialogi są prowadzone tak żeby czytelnik przypadkiem nie zrozumiał. Cain zdaje sobie sprawę z faktycznego znaczenia tego co usłyszał i mówi "ożesz w mordę" podczas gdy czytający to ja mam takię "hę?". Trochę to męczące. Co prawda finalnie (czasem nawet w tym samym dialogu) rzeczy jako tako się kleją do kupu, ale i tak było to lekko męczące.


Druga rzecz to sposób prowadzenia narracji. No więc akcja tutaj dzieje się na chyba kilkunastu liniach czasowych, z czego dodatkowo część w krainach niematerialnych, część nadpisuje historyczne wydarzenia, a większość nawet nie jest dobrze umiejscowiona w czasie. Wprowadza to ogrom chaosu. Widziałem na internecie komentarze że to największy wyraz kunsztu autora itp. No sorry ale ja sie totalnie nie zgadzam, to jest pierdolnik.


Analogicznie plany i motywy bohatera też są jakieś takie... Niezdefiniowane. Wiadomo, Cain to Cain, showman który lubi zaskoczyć (chociaż czy zaskoczenie nadal będzie zaskoczeniem skoro spodziewaliśmy się że musi tam być? I że musi być "w jego stylu"?).


Mimo tych wad utrudniających czytanie, książka była dobra. Było sporo jatki, sporo plottwistów, sporo wyjaśnień, zakrawających lekko o retcon, ale bardzo pasujących do tego świata.


Nadal mam ból d⁎⁎y że jedyny przyjaciel Caina z pierwszej części został w drugiej zamieniony w zwykłego gnoja, a w trzeciej zapomniany xd No ale widocznie zmieniła się wizja.


Całą serię oceniam na 8/10 albo i 9/10, gdzie pierwszą część będę polecał każdemu do przeczytania (ponownie: można na niej spokojnie skończyć!).


OK, OSTATNI AKAPIT: Miałem dać 6/10 ale jak tak kalibruje względem poprzednich moich ocen... To ta książka jednak serio była dobra, po prostu chaotyczna. Może to cecha nie wada. No i z raz czy dwa złapałem się na tym że mnie północ zastała z czytnikiem w rękach, na nudnych książkach tak nie mam xD Dobra, dam 7.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

4f5c9e4a-8ad7-498a-ac81-b78cf3714f35

@Barcol Właśnie kupiłem pierwszą część, po tych wszystkich zachwalaniach na Hejto, ogółem nie wiem czy źle szukałem ale ciężko było mi znaleźć i ostatecznie kupiłem w jakimś antykwariacie, z pozostałymi częściami jest tak samo? Ewentualnie gdzie szukać?

Zaloguj się aby komentować

#ksiazka #muzyka #punk #grunge

"Wszyscy kochają nasze miasto"


Książka ta jest zapisem wypowiedzi z ponad 250 wywiadów przeprowadzonych przez autora z muzykami związanymi ze sceną Seattle. Mamy tu m.in. muzyków Nirvany, Mudhaney, L7, Hole, Soundgarden, Melvins. Jest też dużo o kultowej wytwórni Sub-Pop. Nie jestem i nigdy nie byłem entuzjastą tego gatunku muzycznego, mimo że lata 90. kiedy nastąpiło wejście grunge'u do mainstreamu przypadł na moje czasy szkolne. Niemniej książka podana w formie historii mówionej jest tym, co bardzo lubię. Dzięki temu można zgłębić ten muzyczny fenomen, poznać historie zespołów i klimat samego miasta. Najbardziej interesujące wydały mi się wszystkie wypowiedzi dotyczące wytwórni Sub-Pop i perypetii jej założycieli oraz kapel, które wzięli pod swoje skrzydła. Na koniec ostrzeżenie - to jest pozycja dla muzycznych nerdów. Przeciętny czytelnik nie przebrnie przez mnogość nazwisk, miejsc i nazw kapel.

e08c758f-d21e-4afa-9b93-b82a98903a18

@A381 czytałem. Niezła, chociaż chyba spodziewałem się czegoś więcej. Na pewno na plus styl autora. Można przeczytać bez męczenia się nawet, jeśli nie jest się muzycznym świrem. Ja na szczęście jestem

Zaloguj się aby komentować

339 + 1 = 340


Tytuł: Poczta literacka, czyli jak zostać (lub nie zostać) pisarzem

Autor: Wisława Szymborska

Kategoria: Publicystyka literacka, eseje

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5117372/poczta-literacka-czyli-jak-zostac-lub-nie-zostac-pisarzem


Było sobie ponoć takie czasopismo, jak "Życie literackie". Sama go nigdy w rękach nie miałam (pewnie dlatego, że przestało być wydawane zanim się urodziłam). Było ono natomiast pismem dla tych, którzy lubią pisać (i czytać). Czytelnicy mogli nadsyłać doń swoje wiersze, nowelki, opowiadania, listy. Część z nich była publikowana, część odrzucana, a część... komentowana. W rubryce "Poczta literacka" zamieszczane były odpowiedzi na niektóre z tych listów.


Okazuje się, że znacznej części tych odpowiedzi udzieliła anonimowo Wisława Szymborska, która wraz z Włodzimierzem Maciągiem prowadziła tę rubrykę od lat 60. W tej książce natomiast zostały zebrane jej odpowiedzi. Nie wszystkie, naturalnie, ale te co ciekawsze.


I o rety, ta Szymborska to cięty język miała. Trochę jak w anonimowych komentarzach w internecie, dawała znać aspirującym pisarzom, żeby lepiej z pisaniem dali sobie spokój. Że z talentem literackim trzeba się urodzić. Że mogą być zamiast tego świetnymi czytelnikami.


Nie mamy, niestety, wglądu w listy samych autorów — nie możemy sami ocenić tego, co nadesłali (poza paroma cytatami wrzuconymi do odpowiedzi). I o ile miejscami rzeczywiście daje się poznać talent Szymborskiej, jej uwagi czyta się z zainteresowaniem, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest w tym miejscami jakiś bullying. I wtedy już przyjemność z lektury trochę opada. No ale, ocenia nas przecież noblistka.


Prywatny licznik: 11/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

52b698b9-17b1-4bc3-89db-224330b482ab
71ee386c-98b3-4fbd-b283-dde0cccc37b1
Wrzoo userbar

Zapożyczam listę wyzwań :) już nawet podepne Wrony pod książkę krótka acz intensywna.

Polecisz coś pod Nietypowy system magii lub technologia

@Wrzoo właśnie ta tematyka jest mi całkiem obca, pachnie mi romamtsami, których unikam z daleka. Ale spróbuję Hotel. Dzięki :)

Ale coś czuję, że będę zgrzytać zębami.

Zaloguj się aby komentować