Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

819

580 + 1 = 581

Tytuł: Zimny chirurg

Autor: Max Czornyj

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Filia

Format: audiobook/synchrobook

ISBN: 9788384027394

Liczba stron: 336

Ocena: 6/10

Książka napisana w formie pamiętnika/biografii gdzie cytowane są również protokoły przesłuchań, ponieważ główny „bohater” istniał naprawdę i robił naprawdę okrutne rzeczy. I taka jest ta książka miejscami brutalna, a czasem wręcz obrzydliwa. Jak to Czornyj.

Licznik prywatny: 17/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

6f132327-447f-4031-8fd0-e3b6fb3eba98

Zaloguj się aby komentować

Czy kojarzycie może co się stało z postami #bookmeter sprzed 10 stycznia?

Na stronie pierwszy wpis to recenzja @Hilalum książki "Zatruty Kielich" z 10 stycznia 00:18. Nic wcześniej nie ma.

Tak mi się wydawało, że spierdzieliło mi kilka książek, bo wczoraj stuknęło mi 68 książek na Goodreads, przy 2 polskich książkach, których GR nie ma, więc 70, a tu w liczniku mam 64 ¯\_(ツ)_/¯
#ksiazki

33bcaeae-4fa0-4409-ae0a-634c8985be7b

Zaloguj się aby komentować

578 + 1 = 579


Tytuł: Wojna

Autor: Michael McDowell

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 272

Ocena: 6/10


Czwarty tom sagi Blackwater przenosi nas do kolejnego etapu historii rodziny Caskeyów - momentu, w którym wcześniejsze konflikty zaczynają wygasać, a miasto Perdido powoli się zmienia za sprawą II Wojny Światowej. Pojawia się nowe pokolenie, nowe postacie i nowe napięcia, częściowo związane z wydarzeniami w Europie i napływem "świeżej krwi" do miasteczka. To książka bardziej rozciągnięta w czasie, trochę przejściowa, która prawdopodobnie ma przygotować grunt pod to, co wydarzy się dalej. I niestety to właśnie czuć najmocniej - że to tom pomiędzy.


Po bardzo udanym "Domu", gdzie w końcu dostaliśmy konkretną grozę i rozwinięcie nadprzyrodzonych wątków, "Wojna" wyraźnie zwalnia. Horror praktycznie schodzi na dalszy plan, a historia wraca bardziej w stronę sagi rodzinnej. Oczywiście nadal pojawiają się elementy niepokoju i pojedyncze sceny sugerujące coś więcej (właściwie tylko 1 porządna scena rodem z horroru i nie dotyczy Elinor), ale jest ich zdecydowanie mniej i nie mają już takiej siły jak wcześniej.


Największą wartością książki jest rozwijanie świata i postaci. Widzimy nowe pokolenie Caskeyów, ich relacje, ambicje i konflikty. To też moment, w którym udaje się rozwikłać kolejną rodzinną zagadkę i lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące tym światem. Problem w tym, że odbywa się to kosztem tempa i emocji - zamiast napięcia dostajemy raczej spokojne, mocno obyczajowe "układanie pionków na planszy".


To właśnie sprawia, że jak do tej pory jest to najsłabszy tom serii. Nadal czyta się go dobrze - McDowell ma bardzo lekki styl i potrafi prowadzić narrację tak, że strony same sie przewracają (rozdziały audiobooka przewijają) - ale trudno pozbyć się wrażenia, że to bardziej przygotowanie pod kolejne części niż pełnoprawna, samodzielnie mocna historia.


Najsłabszy jak dotąd tom sagi - ważny dla całości, ale wyraźnie ustępujący poprzednikom pod względem emocji i grozy. Dalej uważam, że ta saga powinna być wydana 1-tomowo, tak jak w USA, gdzie ten tom ma 800 stron.


Ostatnia ksiązka przeczytana w marcu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 64/128 - połowa celu na 2026

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

55f79d00-1b9a-4084-8400-d73bdc154123

Zaloguj się aby komentować

577 + 1 = 578


Tytuł: Projekt Hail Mary

Autor: Andy Weir

Kategoria: science fiction

Wydawnictwo: Muza

Format: e-book

ISBN: 9788328728905

Liczba stron: 512

Ocena: 8/10


To jedna z tych książek, które od pierwszych stron trafiają dokładnie w mój spierdzielony gust czytelniczy. Mamy samotnego bohatera, ogrom kosmosu i misję, od której zależy przetrwanie całej ludzkości i to działa praktycznie bezbłędnie. Ryland Grace budzi się na statku kosmicznym, nic nie pamięta, nie wie kim jest i dlaczego się tu znalazł i co robią zwłoki leżące niedaleko niego. Z czasem odkrywa, że jest jedyną nadzieją Ziemi w walce z zagrożeniem, które może doprowadzić do jej zagłady. My towarzyszymy my w tym odkrywaniu siebie i poznajemy historię z dwóch linii czasowych: tu i teraz oraz z odległych o 20+ lat wstecz przygotowań do misji na Ziemii.


To, co najbardziej mi się podobało, to właśnie ten rdzeń historii. Samotny astronauta mierzący się z problemami, które trzeba rozwiązać tu i teraz, często metodą prób i błędów - to jest dokładnie ten rodzaj sci-fi, który lubię najbardziej. Może jest w tym pewna dziecięca naiwność, bo wiele rzeczy sprowadza się do "rozwiążmy to nauką i sprytem", ale dla mnie to działało świetnie. Weir ma talent do pokazywania nauki w przystępny sposób - łączy dość zaawansowane koncepcje z lekkim humorem i dynamiczną narracją.


Książka bardzo przypomina Marsjanina, ale w większej skali. Tu nie chodzi tylko o przetrwanie jednostki, ale o uratowanie całej planety. Jednocześnie nadal czuć ten charakterystyczny styl autora: dużo logiki, kombinowania, eksperymentów i rozkładania problemów na czynniki pierwsze. Dla wielu czytelników to ogromna zaleta - dla innych może być momentami zbyt technicznie i nudno. Dostajemy tu też kosmitę, a kontakt z nim jest jednym z lepiej napisanych w książkach, które czytałem.


Nie wszystko jednak działa idealnie. Widać pewną schematyczność i momentami uproszczenia fabularne - część problemów rozwiązuje się trochę zbyt łatwo. Styl Weira bywa nierówny - świetny w pomysłach i scenach, ale mniej przekonujący w budowaniu głębszych postaci czy bardziej złożonych emocji.


Mimo to Projekt Hail Mary wciąga. To książka, którą czyta się dla przygody, dla pomysłu i dla tej specyficznej mieszanki nauki i survivalu w kosmosie. Dla mnie to świetne sci-fi o samotności, odpowiedzialności i ratowaniu świata - może trochę naiwne, ale właśnie dlatego tak dobrze się je czyta. Pozwoliło mi wrócić do dziecinnej naiwności, że każdy może być bohaterem.


Przedostatnia książka przeczytana w marcu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

dd4e54d0-13e4-4cdf-8417-bd7a76cdf1c9

@WujekAlien ze wszystkim w tej recenzji się zgadzam xD

Płytkość bohaterów trochę naprawili w filmie według mnie no i to co mi się osobiscie podobało to jak samotny bohater poznaje nowego kolegę i go nie napierdala na dzień dobry jak w innych tytułach scifi gdzie takie spotkania się dzieją xD

@entropy_ Sama warstwa próby zrozumienia "ciepłego" kolegi z kosmosu była super. Właściwie nie wiem, jak lepiej dało się to rozegrać. Pomysł z tym, żeby wyjaśniali sobie podstawy funkcjonowania w dwóch różnych światach i trochę otwierali na siebie swoje strefy komfortu, był świetny.

@WujekAlien no świetnie wyszło jak się poznawali a potem razem pracowali.

I nie przychodzi mi do głowy druga taka pozycja, gdzie w sytuacji jak się pierwszy raz spotykają nie zaczynają do siebie strzelać i rzucać jakimiś rakietami xD

No i super fajnie się skończyło, bardzo mi się podobało co główny bohater zrobił na samym końcu

@WujekAlien Po opisie mam wrażenie że to jest pierwowzór Space Mana z Adamem Sandlerem. Jeśli tak to polecam film, bo mimo że akcji tam może nie ma za wiele to jednak oglądało mi się go przednio.

@WujekAlien widzę że sporo ludzi pisze o skojarzeniach i porownaniach tej książki do innych dziel kultury - ale brakuje kluczowego: Robinson Crusoe.


Zżynka jest konkretna: rozbitek, Pietaszek, rozwiązywanie zagadek...

@ten_kapuczino coś w tym jest, tu też komunikacja odgrywa kluczową rolę, ale za to nie walczą o przetrwanie, przynajmniej nie swoje

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a! 


Drugi news / 01.04.2026


Dominik Broniek tworzy okładkę do nowego wydania pierwszego tomu Kronik Riyrii. Od piątego tomu będą wydania w dwóch wersjach okładkowych. "Wieża Koronna" Michaela J. Sullivana w 2026 roku.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantasy #michaeljsullivan

c6191ac5-e7f6-42c6-a673-482d8019e4c1

Zaloguj się aby komentować

575 + 1 = 576


Tytuł: Dewajtis

Autor: Maria Rodziewiczówna

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wolne Lektury

Format: e-book

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4872428/dewajtis


Klasyki literatury polskiej ciąg dalszy. Tym razem udajemy się z Marią Rodziewiczówną na Żmudź, czyli północno-zachodnią część obecnej Litwy.


Marek Czertwan jest pracowitym mężczyzną, który po śmierci ojca musi zająć się Poświciem — ziemią należącą prawnie do Orwidów, zaginionych przyjaciół jego ojca. Ojciec przysiągł im, że zapiekuje się ich włościami i nie doprowadzi do ruiny, a na łożu śmierci przekazał to zobowiązanie najstarszemu synowi.

Zobowiązanie to jest kulą u nogi, która nie pozwala Markowi realizować swoich pragnień i skupić się na swojej ziemi. Niemniej, zaciska zęby i w milczeniu godzi się na ten los... Do momentu, aż odnajduje się dziedziczka majątku.


Początki z tą książką były trudne — częściowo nie rozumiałam, co się dzieje w chwili, gdy ojciec Marka przekazywał swój testament, jednak z czasem fabuła stawała się coraz jaśniejsza.

Jest to powieść pozytywistyczna, mamy więc pochwałę pokory i pracy. Ale nie wieje nudą: nie brakuje barwnych postaci drugoplanowych i litewskich legend, które dodają kolorytu.


Dowiedziałam się przypadkowo, że powstała niedawno ekranizacja tej powieści — ciekawe, czy warta uwagi, bo książka jest naprawdę dobra.


Prywatny licznik: 18/52


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

cbbdf751-4792-4a9f-a768-4585cb0b3418
f9ad254e-f754-4ed5-ba2f-77b4ced5809b
Wrzoo userbar

@Vampiress dzięki za wyjaśnienie - ta kwestia własności Poświcia mi totalnie umknęła 🥲 Nawet nie wiesz, jak śmiechłam z tego żyda, który stał się Ruskiem xD ech, niby człowiek wiedział, jak to z tą ekranizacją będzie, a jednak się łudził…

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS ogłasza następny Wehikuł Czasu. "Nasze imię Legion, nasze imię Bob" Dennisa E. Taylora ma ustaloną premierę na 16 czerwca 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 410 stron, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Bob Johanson właśnie sprzedał swoją firmę informatyczną i już nie może się doczekać życia pełnego atrakcji - książek do przeczytania, filmów do obejrzenia i miejsc do odwiedzenia. Więc to trochę niesprawiedliwe, gdy po chwili śmiertelnie potrąca go samochód.

Budzi się sto lat później i stwierdza, że odmrożeńcy nie mają już żadnych praw, jest więc własnością państwa. Został przekopiowany do komputera i ma zostać inteligencją sterującą międzygwiezdną sondą kosmiczną, szukającą planet do zamieszkania. Stawka jest wysoka - co najmniej trzy inne państwa próbują pierwsze wystrzelić takie sondy, a nie grają czysto.

Najbezpieczniej mu będzie w kosmosie, jak najdalej od Ziemi. Ale tak mu się tylko wydaje. Bowiem wszechświat też jest pełen wrednych istot, które wcale nie lubią, gdy wkracza się na ich teren.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #wehikulczasu #sciencefiction #scifi #dennisetaylor

fd7d7cea-c656-46a7-b119-6689ca83779c

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Niektórzy sądzą, że to paranoja. Mylą się. Paranoicy tylko myślą, że wszyscy chcą ich dopaść. Magowie to wiedzą.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

574 + 1 = 575


Tytuł: Dziki, mroczny brzeg

Autor: Charlotte McConaghy

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia literacka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788384028193

Liczba stron: 336

Ocena: 5/10

Prywatny licznik: 10/30


Jest sobie mała, malownicza wyspa pomiędzy Australią a Antarktydą. Znajdują się na niej grupy badawcze oraz skrytka/bank na tysiące nasion roślin, w razie jakiejś katastrofy i gdyby trzeba było odbudować na nowo florę na naszej planecie. Niestety poziom wody podnosi się, wyspa powoli zaczyna zanikać. Pozostaje na niej tylko dozorca i jego rodzina, która oczekuje na statek, który ma ich ostatecznie zabrać z wyspy za kilka tygodni i pozostawić ją do zatonięcia.

Wtem, ocean wyrzuca na brzeg kobietę. Zarówno kobieta, jak i dozorca z rodziną skrywają przed sobą tajemnice.


No i powiem tak, zamysł podobał mi się. Sporo pobocznych wątków o ekologii. Przyjemny język, szybko mi się czytało. Jakieś małe zainteresowanie w związku z tajemnicami było. Koniec z plusów.

Przedstawienie postaci nie przemawiało do mnie. Nie czułam ich emocji. Po prostu takie meh.


Przeczytałam i po prostu jest ok.


#bookmeter #ksiazki

f6431363-0e0e-4c95-a3a9-d8bcce350bd3

Zaloguj się aby komentować

573 + 1 = 574


Tytuł: Ania z Szumiących Topoli

Autor: Lucy Maud Montgomery

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Format: książka papierowa

Liczba stron: 226

Ocena: 7/10


Kolejne 3 lata życia Ani, tym razem pracującej jako dyrektorka szkoły w Sumnerside.

Książka pisana w dużej części w formie listów do Gilberta, opisujących jej przygody i przemyślenia.

Wprowadzono tu wielu nowych bohaterów i fabuła skupia się głównie na ich perypetiach.

Mój odbiór tej części jest bardzo pozytywny, śmiałam się sporo, bo komicznych sytuacji nie brakowało, dużo ciepła dały pozytywne przemiany kolejnych bohaterów, a ci których zmienić się nie dało, przynajmniej dali się polubić 😊


Moim ulubionym bohaterem został kot Marcin i chyba mam już imię dla mojego kolejnego kota xD


#bookmeter

13611258-4f81-4754-bfdd-7867fd62aa05

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 31.03.2026

Wydawnictwo Vesper prezentuje wznowienie. "Omen" Davida Seltzera zaplanowano na 17 kwietnia 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.


Jeremy Thorn jest amerykańskim ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Jego cierpiąca na depresję żona, po latach bezowocnych starań o potomstwo i kilku poronieniach, w końcu rodzi dziecko. Gdy jednak ambasador zjawia się w rzymskim szpitalu, słyszy od pracującego tam księdza, że jego nowo narodzony synek nie żyje, lecz może przyjąć dziecko, jako własne, kobiety, która zmarła podczas porodu. Thorn zgadza się na propozycję duchownego, nikomu o tym nie mówiąc, nawet żonie. Chłopcu nadano imię Damien. Kilka lat później, podczas hucznej imprezy urodzinowej czteroletniego już Damiena, jego niania popełnia samobójstwo. To jedynie początek całej serii tajemniczych i złowróżbnych wydarzeń, które Thorn będzie próbował zrozumieć, aby zapobiec kolejnym nieszczęściom...


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #davidseltzer #omen

6d63f408-17af-4522-af8f-81bac6c7a1f9

Wydanie w twardej oprawie obejmuje 248 stron, w cenie detalicznej 54,90 zł.


Wołam grzmocących newsa:

@HerrJacuch @bori @Fafalala @Kaligula_Minus @Shagot @suseu @Kronos @Fly_agaric @cyberpunkowy_neuromantyk @fonfi @l__p @vredo @Endrevoir @bojowonastawionaowca @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować

572 + 1 = 573


Tytuł: Nic mnie nie złamie. Zapanuj nad swoim umysłem i pokonaj przeciwności losu

Autor: David Goggins

Kategoria: memoir

Wydawnictwo: Galaktyka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 16/48


Kto choć trochę łyknął motywacyjnego gówna z youtuba, ten na pewno słyszał o Gogginsie - byłym Navy Sealsie, który lubuje się w ultra (maratonach, triathlonach, etc.). Opisuje on swoje życie, od dzieciństwa, po dostanie się do jednostek specjalnych, pierwsze biegi ultra, aż do łamanie rekordu w podciąganiu się w 24h.


Ogólnie jest to książka motywacyjna, w której Goggins prezentuje swoje techniki - głównie "zesraj się, a nie daj się", jednak jest to zbyt duże uproszczenie. Proponuje on, m.in.:

- abyśmy zmierzyli się z swoimi ograniczeniami (historia z dzieciństwa, etc.),

- nie okłamywali się,

- wychodzili poza swoją strefę komfortu,

- wizualizowali sukces i drogę, która do niego doprowadza,

- stworzyli "słój z ciasteczkami", tj. wcześniejsze sukcesy, do których możemy wrócić w gorszych okresach.


Warta przeczytania


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

cb1d10c3-eb09-4a32-8bb9-32360fd6b10f

Zaloguj się aby komentować

571 + 1 = 572


Tytuł: Ja, robot

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 240

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 15/48


Zbiór opowiadań, połączonych ze sobą wspólnymi bohaterami, w których dr Susan Calvin opowiada historię robotyki. Wszystkie opowieści oscylują wokół Trzech Praw Robotyki i problemów jakie one mogą generować.


Wciągająca, dobrze napisana i bardzo przyjemna lektura!


#czytelniczebingo 12/25 - SF, w którym technologia jest moralnym problemem


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

609bc756-495e-47fc-a26a-8e0d305291e3
4dc0c10c-240d-4286-a425-fe75eb3a9b04

Zaloguj się aby komentować

570 + 1 = 571


Tytuł: Lew, czarownica i stara szafa

Autor: C. S. Lewis

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Media Rodzina

Format: e-book

Liczba stron: 184

Ocena: 5/10


Prywatny licznik: 14/48


Od dawien dawna chciałem przeczytać tę książkę - klasyczek fantasy. No i powiem wam, że gdyby młodemu się nie podobało, to zmarnowałbym czas xD Średnio mi się podobało, bo była to zbyt banalna opowieść jak dla mnie. Motywy chrześcijańskie zostawiały nieprzyjemny posmak na języku, jednak spodziewałem się, że będą bardziej nachalne.


#czytelniczebingo 11/25 - Klasyk fantasy, którego nie przeczytałeś/aś

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

504b9512-c8cb-4896-bfa7-847169cf08dc
cd64fef9-3469-4fcf-b380-2a0644c0553a

Zaloguj się aby komentować

569 + 1 = 570


Tytuł: Żmija

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: superNOWA

Format: e-book

Liczba stron: 250

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 13/48


Trzeba nadrabiać wrzucanie książek z marca, bo się kilka zebrało


To nie jest taka zła książka. Czytało mi się przyjemnie. Jednak jak na Sapkowskiego, to nie są to jego wyżyny. Miałem wrażenie, że miał on pomysł na dłuższe opowiadanie, a postanowiono z tego zrobić powieść.


#czytelniczebingo 10/25 - Powrót do autora, którego już lubisz


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

8b21809c-1923-4cc4-a89a-40c8dd79eb8f
38ce52de-132d-473b-9486-546fae24f560

@Vampiress oj nie zgodzę się. Sapek ma warsztat - tutaj wątki fantastyczno/historyczne zostały po prostu potraktowane po macoszemu. Wydaje mi się, że gdyby je bardziej rozbudował, to mielibyśmy lepszą książkę

Zaloguj się aby komentować

568 + 1 = 569


Tytuł: Święty Wrocław

Autor: Łukasz Orbitowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Świat Książki

Format: audiobook

ISBN: 978-83-8139-609-7

Liczba stron: 286


Ocena: 2/10


Moje drugie podejście do tej książki. Pierwszy raz dotarłem do 1/3, teraz udało się do połowy.


Książka, która wywołała u mnie poczucie, że już chyba nie umiem czytać. 286 stron, wrocławska tematyka, klimat późnych lat 2000. Osadzenie akcji wydawało się perfekcyjne, a tymczasem musiałem się zmuszać żeby to czytać.


Pomysł jest fajny, i w sumie za niego te "2". Pewnego dnia na jednym z wrocławskich blokowisk mieszkańcy odkrywają coś na ścianach. Nikt nie wie co to, ale przyciąga do siebie i pochłania. Pochłania ludzi, pochłania budynek, całą okolicę. Psy uciekają, koty umierają. W końcu materia zaczyna mieć swoich wyznawców i zaczyna być nazywana Świętym Wrocławiem, a wokół osiedla gromadzą się tłumy wiernych. Całe miasto powoli pogrąża się w atmosferze chaosu, oczekiwania, niepokoju. W tym wszystkim obserwujemy, z pozoru prozaiczną historię rodzącego się związku studenta historii i uczennicy liceum, która pewnego dnia zostaje przez koleżanki zaciągnięta do Świętego Wrocławia, a jej chłopak próbuje ją stamtąd wyciągnąć.


Nie pamiętam imion bohaterów. W tej książce jest tylu bohaterów i w sumie nie wiadomo, kto jest pierwszo-, kto drugo-, kto trzecioplanowy, że nie kojarzę kompletnie jak mieli na imię. Spodziewam się, że w dalszej części książki ich losy się jakoś splatają, albo wywierają na siebie jakiś znaczący wpływ, ale już nigdy się tego nie dowiem. Książka jest okropnie przeciągnięta. Poprzednim razem przestałem czytać, bo nie mogłem się doczekać jakiegoś rozwinięcia akcji. 30% za pasem, a tu nadal wstęp. Teraz dotrwałem do połowy i chyba zaczęło się rozwinięcie, ale ono się znów ciągnie tak długo i ma tyle dziwnych zwrotów akcji, że odpuściłem. Według mnie ta powieść lepiej sprawdziłaby się jako zbiór opowiadań - każde z bohaterów to nowe opowiadanie osadzone w ich kontekście, zamiast ich historii rozpostartych na 300 stronach, co 5 rozdziałów każda. Także pomysł fajny, ale narracja katastrofalna.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować

567 + 1 = 568


Tytuł: Paradyzja

Autor: Janusz A. Zajdel

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Aleksandria

Format: audiobook

Ocena: 9/10


Czas trwania: 5h 18m

Czytali: Mirosław Neinert, Jędrzej Hycnar, Przemysław Bawół, Paulina Holtz, Filip Kosior, Janusz Zadura, Jarosław Łukomski


“Nowy, równie wspaniały, ale o ileż tańszy świat”


Literat z Ziemi przybywa z wizytą na planetę Paradyzja - jedyną w swoim rodzaju sztuczną planetoidę orbitującą wokół większej planety Tartar - obfitującej w zasoby naturalne lecz niegościnnej jak na czeluści Hadesu przystało. Rajska, a jakżeby inaczej, Paradyzja, jest idealnym miejscem do życia, zarządzanym w 100% obiektywnie przez centralny system bezpieczeństwa. Nikt nie ma nic do ukrycia, własność prywatna nie istnieje, a o wszystkie potrzeby dba system.


Nie wiem jak ta książka przeszła cenzurę władz PRL, gdyż Zajdel ewidentnie drwi z socjalistycznych ideałów, inwigilacji i propagandy.


Znakomite dystopijne sci-fi dla ceniących wizje Orwella czy Huxleya, do których autor wyraźnie puszcza oko (Huxwell). Co szczególnie istotne, Paradyzja nie jest jedynie manifestem, ale jest również ciekawie opowiedzianą historią, może niezbyt zaskakującą, ale sprawnie utrzymującą napięcie i sprytnie wykorzystującą elementy poezji czy fizyki.


Na uwagę zasługuje również atrakcyjnie przygotowane słuchowisko ze świetnym narratorem uzupełnione subtelnymi efektami dźwiękowymi.


#bookmeter #ksiazki

bca4cfad-d63a-4ade-b552-3d6d4d39279e

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada nową książkę historyczną. "Słońce świeci dla Hitlera. Zwyczajne życie w III Rzeszy" Tillmanna Bendikowskiego ma zaplanowaną premierę na 20 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 576 stron, w cenie detalicznej 89,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Jak oswoić świat, w którym zbrodnia jest elementem codzienności?

Czy w państwie totalitarnym można żyć zwyczajnie i być szczęśliwym?

Tillmann Bendikowski zagląda pod powierzchnię nazistowskiej propagandy i rekonstruuje codzienność mieszkańców III Rzeszy: rytuały, pozornie błahe wybory i niewinne praktyki, które przyczyniają się do rozwoju dyktatury. Kult zdrowia i ciała, wezwania do wspólnoty, szkolne programy, organizacje młodzieżowe, obowiązki społeczne i osobiste ambicje – wszystko to splata się z przemocą i systemową zbrodnią.

Autor pokazuje, jak dyktatura organizuje życie codzienne i jak głęboko wnika w sferę prywatną: od wychowania dzieci, przez relacje międzyludzkie, po marzenia. Normalność nie znika – zostaje przejęta, uformowana i podporządkowana ideologii.

To książka o tym, jak zwyczajne życie staje się narzędziem zbrodni. I o tym, jak łatwo można się w takiej normalności urządzić.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #tillmannbendikowski #iiirzesza

da2b4faf-71b0-4897-a7ce-fa1527eaa7e8

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Śmierć znieruchomiał z osełką na ostrzu swej kosy. Skinął Rincewindowi głową na powitanie, jak jeden zawodowiec drugiemu. Potem podniósł kościsty palec do warg, czy raczej miejsca, gdzie znajdowałyby się jego wargi, gdyby je posiadał.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

566 + 1 = 567


Tytuł: Stosy kości

Autor: J.D. Kirk

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: audiobook

Liczba stron: 336

Ocena: 5/10


Pierwszy tom serii o inspektorze Jacku Loganie zaczyna się od bardzo klasycznego punktu wyjścia: zaginięcia dziecka. Problem w tym, że sprawa do złudzenia przypomina śledztwo sprzed lat, kiedy Logan "schwytał" seryjnego mordercę. Teraz jednak wszystko wygląda niemal identycznie - sposób porwania, tropy, nawet instrukcje dla rodziny - co rodzi pytanie, czy wtedy faktycznie oskarżono właściwego człowieka, czy może historia zatacza koło. A Jack zostaje przydzielony po raz drugi do "tej samej" sprawy.


Na papierze to naprawdę solidny pomysł. Powrót starej sprawy, trauma bohatera, seryjny morderca, który "nie powinien już działać" - to wszystko ma potencjał na mocny thriller. Problem w tym, że bardzo szybko zaczyna to być aż za bardzo przewidywalne. Kolejne elementy układanki układają się w znajomy schemat, a zamiast napięcia pojawia się raczej poczucie deja vu.


Największym minusem jest dla mnie właśnie ta sztampowość. Mamy tu praktycznie wszystkie znane motywy: policjant obciążony przeszłością, powrót starego złola, tykający zegar, nowy zespół, który musi najpierw obwąchać szefa zanim mu zaufa, wszędzie węszący dziennikarze, a do tego sceny, które aż proszą się o przewinięcie - jak klasyczne "jestem Rambo, idę sam na akcję, a później dostaję w głowę i tracę przytomność". To są rozwiązania, które widziało się już dziesiątki razy i tutaj nie dostają żadnego świeżego twistu. Nawet główny wątek - czyli powrót seryjnych zbrodni - zamiast budować niepokój, wydaje się zbyt oczywisty. Gdy wszystko jest "podejrzanie znajome", to zamiast intrygi pojawia się wrażenie, że książka trochę za bardzo polega na utartych, sprawdzonych schematach, zamiast je przełamywać. Na minus dorzuciłbym też fakt, że w książce giną owieczka i pies - zupełnie niepotrzebnie podbijając ciężar historii w sposób, który bardziej irytuje niż wzmacnia przekaz. Oba zwierzaki dostają po stronie dla siebie, wydłużając książkę o 2 strony, książkę, która mam wrażenie, że i tak jest za krótka. Może tego nie widać po ilości stron, ale audiobooka wciągnąłem w niecałe 3h, a książki z tego typu motywami starczają mi zazwyczaj na 4-5h


To nie jest zła książka - czyta się ją szybko, ma klimat i działa jako lekki thriller. Ale to też przykład historii, która miała potencjał na coś więcej, a ostatecznie zostaje w bardzo bezpiecznych, dobrze znanych ramach gatunku. Gdyby to był pierwszy kryminał w życiu, zanim przeczytałem dziesiątki podobnych książek i nie poznałem żadnego z oklepanych motywów, to dostałaby nawet 9/10, ale nie w obecnej sytuacji. Ta pozycja nie wnosi niczego nowego, absolutnie NICZEGO.


Na domiar złego, nawet tytuł jest spierdzielony - nie ma stosów kości, jest 1 stos i to spierdala się gościowi na łeb (sztampa po raz 1234).


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

04e28996-277c-4992-bee4-be4dabfb1a31

Zaloguj się aby komentować