Cytat na dziś:
[Bibliotekarz] Miał twarz, którą mogłaby pokochać jedynie opona ciężarówki, w dodatku na zawsze zastygł na niej lekki uśmieszek.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
#uuk

Społeczność
Cytat na dziś:
[Bibliotekarz] Miał twarz, którą mogłaby pokochać jedynie opona ciężarówki, w dodatku na zawsze zastygł na niej lekki uśmieszek.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
#uuk
Porozmawiałbym sobie z Terrym.
Bibliotekarz to moja ulubiona postać. Gdy idę do mojej biblioteki, to wyobrażam tam sobie tego kochanego zwierzaka.
@Mr.Mars teraz pozostaje seans spirytystyczny...
Też go lubię, mój zawodowy idol
Zaloguj się aby komentować
1105 + 1 = 1106
Tytuł: Syreny z Tytana
Autor: Kurt Vonnegut
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: SF Masterworks
Format: książka papierowa
ISBN: 9781857988840
Liczba stron: 224
Ocena: 6/10
Wielokrotnie słyszałem że Vonnegut to klasyk SF. Pare miesięcy temu wpadł mi w ręce na lotnisku i… Nie zachwycił mnie.
Przeglądam teraz opinie w internecie i czytam o tym jakie to jest wspaniałe, filozoficzne spojrzenie na ludzką egzystencję. Rozważania na temat wolnej woli, religii, sensu życia i tak dalej.
I faktycznie - to wszytko się w tej książce znajduje. Niemniej, to co na mnie zrobiło największe wrażenie to sadyzm z jakim autor obnosi się ze swoimi bohaterami. Bardzo możliwe, że podchodzę do tego zbyt empatycznie i osobiście - przecież te postaci nigdy nie żyły nigdy naprawdę. Niemniej, odrzuca mnie jak z rozdziału na rozdział los głównych bohaterów przeistacza się w coraz gorszy koszmar.
Żeby nie było - książka ma swoje momenty. Szczególnie początek - do momentu pierwszego opuszczenia Ziemi - sprawiał mi szczególną przyjemność. Jest dużo absurdalnego humoru, który kojarzył mi się z Douglasem Adamsem i Terrym Pratchettem.
Mam problem z wystawieniem szczerej oceny. Bo czy to że książka wzbudza u mnie dyskomfort, koniecznie znaczy, że jest zła? Możliwe, że katorga głównych bohaterów była niezbędna do zobrazowania filozoficznych przemyśleń autora. Niemniej, lektura sprawiłaby mi dużo większą przyjemność, gdyby przedstawieni bohaterowie nie byli aż tak - w antycznym rozumieniu - tragiczni.
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

Rzeźnia numer 5 to jedna z moich ulubionych książek, ale Syreny mi też nie podeszła. Polecam Rzeźnię albo Kocią kołyskę
@pszemek i “Sinobrodego”
Zaloguj się aby komentować
1104 + 1 = 1105
Tytuł: Heretycy Diuny
Autor: Frank Herbert
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383380766
Liczba stron: 568
Ocena: 6/10
No więc tak… Co by tu napisać o tym… Mem w sumie dobrze opisuje moje główne odczucia.
Minęły kolejne tysiące lat od śmierci Boga Imperatora, teraz znanego głównie jako Tyrana. Bene Gesserit walczą o władzę z Tleilaxanami, a w tle pojawia się nowe niebezpieczeństwo pod postacią potężnych Dostojnych Matron.
Książkę czyta się dość lekko, a nowo wprowadzone postaci są całkiem interesujące. Nadal mam jednak problem z rozróżnieniem niektórych Matek Wielebnych. Rozpoznawałem która jest która bardziej po miejscu w jakim się znajdują, niż po ich zachowaniu, bo wszystkie wydają się być stworzone z tego samego wzorca.
W przeciwieństwie do poprzedniej części, akcji jest dużo i książkę do przodu ciągnie fabuła, a nie filozoficzne rozważania.
Generalnie, gdyby nie cały seksualny wątek, to byłaby bardzo dobra część cyklu.
#bookmeter #ksiazki #diuna #sciencefiction

Pierwsza diuna była super, potem mesjasz diuny mnie wymęczyl i się wkurwilem i dalem se spokój 😉
@lukmar jak na razie też dobiłem do tej części i była spoko, tym bardziej po czwórce, która jest aczytalnym gównem bez fabuły.
Książki Franka rewelacja, książki Briana z kolei to smutny temat.
Zaloguj się aby komentować
1103 + 1 = 1104
Tytuł: Vaterland
Autor: Robert Harris
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller, historia alternatywna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Format: audiobook
Czyta: Marcin Popczyński
Czas trwania: 12h
Ocena: 8/10
Rok 1974. 29 lat od zwycięstwa Trzeciej Rzeszy w IIWŚ. Władze Berlina oraz Rzeszy przygotowują się do obchodów 75. urodzin Hitlera.
Xavier March, weteran u-botów, jest zgorzkniałym detektywem policji kryminalnej. Rutynowe śledztwo wywraca jego życie do góry nogami, kiedy okazuje się że znaleziony w rzece topielec był w istocie wysokim dygnitarzem Rzeszy, a w jego środowisku pojawiają się kolejne trupy.
Bardzo solidna porcja alternatywnej historii. Wbrew niektórym opiniom, jakie znalazłem w internecie, świat stworzony przez Harrisa wydawał mi się spójny i logiczny. Trzecia Rzesza zajmuje w nim miejsce Związku Radzieckiego, stanowiąc przeciwny biegun dla Stanów Zjednoczonych.
Harris obszernie rzuca nazwiskami, datami i skrótami historycznych dokumentów. Na uwagę zasługuje posłowie, w którym autor skraca prawdziwe życiorysy postaci wykorzystanych w książce. Autor zapewnia też, że wszystkie wydarzenia historyczne do roku 1941 wiernie odwzorowują rzeczywistość.
Fabuła jest wciągająca i w żadnym wypadku nie stanowi pretekstu dla przedstawionego świata. March otwarcie (na ile pozwala mu na to wszechobecna cenzura i bezpieka) wyraża swoje rozczarowanie otaczającym go światem. Jako główny bohater wzbudza tym sympatię czytelników.
Audiobooka czyta niezastąpiony Marcin Popczyński. Słuchałem w jego wykonaniu fragmentów Millenium Larssona. Jego narracja doskonale pasuje do ponurego świata nazistowskiego Berlina lat 70’. Głosy są pełne emocji i mało kto tak pięknie rzuca mięsem jak pan Marcin.
#bookmeter #czytanie #ksiazki #alternatywnahistoria #iiwojnaswiatowa #hitler #audiobook

Zaloguj się aby komentować
1102 + 1 = 1103
Tytuł: Droga
Autor: Cormac McCarthy
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788308068687
Liczba stron: 272
Ocena: 9/10
Droga to przejmująca powieść autorstwa Cormaca McCarthy’ego, która opowiada o wędrówce ojca i syna przez pogrążony w ruinie, postapokaliptyczny świat. Jest on tłem dla surowej, a zarazem głęboko emocjonalnej historii o przetrwaniu, miłości i człowieczeństwie.
Droga zachwyca, Droga wzrusza, Droga zmusza czytelnika do refleksji.
Licznik prywatny: 9/12 #dwanascieksiazek
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

Właśnie powoli się za nią zabieram, ale coś zabrać się nie mogę xd
Mocna pozycja, po niej czytałem kilka innych, ale wszystkie mają ciężki klimat, film mi sie bardzo podobał
@xepo odkąd mam dzieci, to nie dam rady przejść przez takie pozycje
Zaloguj się aby komentować
Na 13.08.2025 wydawnictwo kropka zapowiada wydanie Atramentowej krwi Cornelii Funke
Podobnie, jak wcześniejszy tom, ten także doczekał się nowej szaty graficznej
https://wydawnictwokropka.com.pl/ksiazki/152-atramentowa-krew
#ksiazki #nowosciksiazkowe #zapowiedzi


@moll ehhh, nawet w tytułach robią błędy i zamiast tusz piszą atrament...
@pingWIN tuszowe serce jednak by tak dobrze nie brzmiało, sam przyznaj
Zaloguj się aby komentować
1101 + 1 = 1102
Tytuł: Lekcje greki
Autor: Han Kang
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: W.A.B.
Format: książka papierowa
Liczba stron: 232
Ocena: 7/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5163191/lekcje-greki
Czym są "Lekcje greki"? Są na pewno bardzo smutną książką, wprowadzającą czytelnika w melancholię. W sam raz na deszczowe dni, takie jak teraz.
Ona nie mówi. Pewne wydarzenia w jej życiu sprawiły, że przestała. On z kolei traci wzrok, wkrótce całkiem oślepnie.
On uczy starożytnej greki na zajęciach, na które ona przychodzi. Myśli, że może jest głucha. Ona zaś niespecjalnie wyprowadza ludzi z błędu — dużo jest w niej rezerwy.
Obydwoje są niezwykle samotni — on dlatego, że pozostawił rodzinę i bliskich w Niemczech, w których mieszkał od wczesnej młodości; ona dlatego, że zostawił ją mąż, który uzyskał prawo do opieki nad dzieckiem i zamierza wyprowadzić się z nim za granicę.
Przez trzy czwarte książki obserwujemy i wysłuchujemy obu postaci, poznajemy ich losy. Jednocześnie buduje się napięcie, bo wiemy, że ich losy silnie się splotą. I ciężko to opisać, ale ma się wówczas wrażenie, jakby się siedziało z dwojgiem bliskich sobie ludzi w ciasnym pokoju. Jakbyśmy stali się świadkami bardzo ważnego wydarzenia, które nas nie dotyczy.
Tym niemniej, jest to kolejna książka, która potwierdza, że koreańskie i japońskie powieści nie są moją ulubioną literaturą. To bardziej książka typu "vibe" — mam wrażenie, że przez to, że nie jestem osadzona w tym kręgu kulturowym, umyka mi bardzo dużo kontekstu do domysłu. Nie chodzi tu o znajomość realiów; raczej o takie domyślanie się, co dana postać rzeczywiście myśli, jakie ma intencje, i co chce powiedzieć przez słowa, które wypowiada, a które są oszczędne.
A tak poza tym, to duże marginesy, duża czcionka, duża interlinia. A, i duży minus za nazwanie skuwki pióra "nakładką". Tłumaczka chyba nie używała nigdy piór.
Prywatny licznik (od początku roku): 33/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto


@Wrzoo mi się strasznie ta oszczędna forma podoba, mimo że ogólnie to lubię kwieciście i potoczyście
@moll no to rzeczywiście może być też po prostu kwestia gustu.
...gorzej, jak ktoś woli dużo i szybko
@Wrzoo i takie zdania nie rozpraszają. Nie skupiasz się tak na formie, za to pozwala się skupić na przekazie, który za takimi zdaniami zwykle jest prosty. Przypomina to małą czarną - jest skromnie i gustownie
@Wrzoo ale jest hapi end i bum bum i tuli tuli?
@Opornik tak jest
@Wrzoo E.. to ok. Już chciałem cisnąć dalej, ale pokrzyżowałaś mi plany.
Ona nie mówi. Pewne wydarzenia w jej życiu sprawiły, że przestała. On z kolei traci wzrok, wkrótce całkiem oślepnie.
@Wrzoo ona sprzedała dłonie żeby kupić mu buty a on sprzedał swoje stopy żeby kupić jej rękawiczki, straszna tragedia
@owczareknietrzymryjski pewnie @ErwinoRommelo kupił
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk książki Philipa K. Dicka. "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha" wracają do księgarń 19 sierpnia 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 296 stron, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Bóg obiecuje życie wieczne. My je dajemy. - Palmer Eldritch.
Odkrywając niezależnie ścieżkę myślową, którą trzy lata wcześniej podążył Stanisław Lem w Solaris, Dick rezygnuje z naiwnego przekonania, że nasze ewentualne spotkanie z kosmitami musi przypominać kontakt przedstawicieli dwóch ludzkich kultur. Życie w kosmosie, jeśli istnieje, jest czymś Całkiem Innym – i dlatego właśnie zetknięcie z nim należy sobie wyobrażać raczej jako intelektualny paraliż, niemożność zrozumienia, nie zaś pokojowe współistnienie czy gwiezdne wojny… Ostatecznie nie będziemy nawet pewni, czy to, co widzimy, w ogóle jest życiem… - z przedmowy Jerzego Sosnowskiego.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #sciencefiction #scifi #philipkdick

O ja cię, prawie 4strony/zł, po⁎⁎⁎⁎ny przelicznik.
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Po niedawnej panice Biblioteka pozostała czujna i niespokojna, jak kot o długim ogonie w fabryce foteli na biegunach.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
#uuk
Kitku mądre. Raz mu wystarczy 😁
@moll A Biblotetekarz niewzruszony ciągłe je babany.
@Mr.Mars przecież się nie mogą zmarnować
@moll Ufff, dotarłem do cytata, aż cztery strony musiałem przewinąć, oj leniwy się robię.
@vredo okrutnie. Popraw się!
Zaloguj się aby komentować
1099 + 1 = 1100
Tytuł: Patogeneza. Jak zarazki ukształtowały historię świata
Autor: Jonathan Kennedy
Kategoria: nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Wydawnictwo: Filtry
Format: książka papierowa
ISBN: 9788368180367
Liczba stron: 392
Ocena: 10/10
Kurczę, jak ja się cieszę, że trafiłem na tę książkę.
A stało się to, jak zwykle przypadkiem, bo pojawiła się w moim salonie i ktoś ostatnio polecał ją na tagu chyba w tym wpisie: https://www.hejto.pl/wpis/1092-1-1093-tytul-patogeneza-jak-zarazki-uksztaltowaly-historie-swiata-autor-joh #pdk
A tak serio to skorzystałem z okazji, że @Wrzoo nie oddała jeszcze jej do biblioteki i postanowiłem przeczytać. Klimat bardzo jak z serii Na Ścieżkach Nauki Prószyńskiego (ta z czarnymi okładkami).
Mega mi się podobała, wciągająca. Autor komfortowo wprowadza czytelnika w każdym rozdziale w zagadnienie. Opowiada o tle historycznym, jakie były przyczyny danego stanu co na co oddziaływało, dlaczego i jakie były nastroje na świecie. A potem j⁎⁎ut opowiada jaką rolę miały w tym choroby, zarazki i dlaczego komary odwaliły większą robotę niż politycy i wojsko podczas wojny secesyjnej.
Autor daje subtelnie znać, że jest totalnym nerdem. Porównuje czasami jakieś sytuacje i historie do władcy pierścieni albo do gry o tron czasami wrzuci coś z monty pajtona.
W linkowanym wpisie były zarzuty o przypisy na końcu i o brzydką okładkę. Ja nie mam z tym problemu nie patrzyłem na jedno ani drugie. Nie obniżam punktacji.
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #patogeneza


czy to któryś z komiksów dema?
@dahomej xD na to wygląda
@dahomej kuce 💛
Zaloguj się aby komentować
1098 + 1 = 1099
Tytuł: Dziewczyna, która igrała z ogniem
Autor: Stieg Larsson
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: książka papierowa
Liczba stron: 704
Ocena: 6/10
Kolejna część trylogii Millenium, jak dla mnie trochę za długa. Autor okropnie rozwleka swoje opowieści, początek jak dla mnie był za długi o jakieś 200 stron. Jak akcja ruszyła było już dużo lepiej, ale osobiście męczył mnie motyw "Całego Zła" który był ukrywany w sposób "to Sallander nie będzie nigdy o tym myślała, no chyba że ktoś inny odkryje szokującą prawdę". Trochę słabe rozwiązanie. Ale jeszcze jedna część do ukończenia trylogii więc na pewno zakończę, szczególnie że książkę czyta się szybko i łatwo.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

@Endrevoir A mi akurat bardziej się podobała niż część pierwsza
Zaloguj się aby komentować
1097 + 1 = 1098
Tytuł: Wciąż żywa
Autor: Peter James
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skinnbok
Format: e-book
Liczba stron: 536
Ocena: 7/10
Wciąż żywa to ksiązka, która trzyma poziom całkiem solidnego Uścisku nieboszczyka i czuć, że autor znowu ma jakiś pomysł na bohatera i fabułę, a nie tylko odcina kupony jak Mróz w Chyłce.
Fabuła skupia się na ochronie gwiazdy pop, Gai Lafayette, która przyjeżdża do Brighton, żeby zagrać w filmie. Problem w tym, że ktoś ewidentnie chce ją zabić i prawie mu się udaje. W drugim prowadzonym równolegle śledztwie odnalezione zostaje ciało: korpus bez głowy i kończyn. Dodajmy do tego powracający wątek zagranicznego gangstera, osobiste problemy Roya, ciążę Cleo i sprawę jego "prawie" uznanej za zmarłą żony Sandy i mamy niezły pierdolnik.
Największy plus tej części to tempo - akcja rusza praktycznie od początku (jak w poprzednim tomie) i dość sprawnie się toczy. Poza tym, lubię te wątki, które dają nam poznać lepiej głównego bohatera - Roya - kiedy balansuje między pracą, a życiem prywatnym, w którym też się niestety nie nudzi.
Największy minus? Trochę za dużo tego wszystkiego. Fabuła miejscami się rozjeżdża, niektóre wątki są bardziej na siłę niż z potrzeby historii, a momentami zastanawiałem się, czy nie lepiej byłoby opowiedzieć to wszystko w dwóch osobnych tomach. Sama książka jest też około 100 stron dłuższa niż poprzednie tomy i jak zazwyczaj nie zwracam na takie rzeczy uwagi, to tu już to czuć.
Ale mimo wszystko, dobrze się czytało, nie miałem poczucia straconego czasu i to chyba najlepsze, co można powiedzieć o książce numer osiem w długiej serii. Jest to też ostatnia książka, wydana po polsku, w której mogłem się posiłkować audiobookiem i zmieniać formę w trakcie czytania, więc mój entuzjazm do sięgania po kolejny tom lekko opadł
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 112/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
1096 + 1 = 1097
Tytuł: Uścisk nieboszczyka
Autor: Peter James
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 448
Ocena: 7/10
Po dwóch słabszych tomach serii, Roy Grace wraca w lepszej formie, a Uścisk nieboszczyka (7 tom) to dla mnie książka, która przywraca nadzieję, że cykl Petera Jamesa jeszcze ma coś ciekawego do zaoferowania.
Punktem wyjścia jest tragiczny wypadek - ciężarówka potrąca rowerzystę na jednej z ulic Brighton. Rowerzysta wjeżdza na skrzyżowanie na czerwonym świetle, kierowca ciężarówki przekracza dzienny limit jazdy, oprócz tej dwójki są jeszcze kobieta kierująca osobówką - która jest pijana, a kierowca 4 pojazdu - dostawczaka - zbiega z miejsca zdarzenia. Niezły Meksyk, a jesteśmy dopiero w 1 rozdziale. Z pozoru banalne zdarzenie ze skutkiem śmiertelnym, jakich wiele na ulicach Anglii, ale szybko okazuje się czymś znacznie większym, gdy wychodzi na jaw, że ofiara to nikt inny, jak syn ojca chrzestnego nowojorskiej mafii. To wydarzenie uruchamia serię dramatycznych konsekwencji, bo dla mafii nie ma przypadków – a powód do zemsty jest ogromny.
Roy Grace zostaje wciągnięty w śledztwo, które sięga daleko poza granice Wielkiej Brytanii. Na szali są nie tylko lokalne porachunki, ale i bezpieczeństwo samego Grace’a oraz jego najbliższych. Atmosfera zagęszcza się z każdą stroną, a autor udanie buduje napięcie, przypominając, jak dobrze potrafi prowadzić wątki międzynarodowej intrygi.
Uścisk nieboszczyka daje satysfakcję z lektury, nie jest to lektura wybitna, ale cała ta seria od początku jest od tego daleka. Mamy tu wciągającą historię, sprawnie napisane dialogi, ciekawy punkt wyjścia i trochę oddechu po bardziej rozwleczonych tomach. Dla fanów serii z pewnością tom obowiązkowy.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 111/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
14 lipca 2025 jest datą 151 rocznicy urodzin Jerzego Żuławskiego. Z tej okazji wydawnictwo IX zapowiada dodruk Trylogii Księżycowej. "Na srebrnym globie", "Zwycięzca" i "Stara Ziemia" wrócą do sprzedaży w sierpniu 2025 roku. Wydania w twardych oprawach obejmują kolejno 440, 416 i 380 stron, w cenie detalicznej 200 zł za komplet. Poniżej okładki i krótko o wydaniu kolekcjonerskim.
Edycja, którą przygotowaliśmy ma wiele dodatkowych aspektów, które przedstawimy poniżej:
– dotychczas uznawana za wzorcową edycja powieści „Na srebrnym globie”, którą opublikowało Wydawnictwo Literackie, kompilując wydanie pierwsze z wydaniem poprawionym z roku 1946, pominęło kilka fragmentów wydania pierwszego, które przywróciliśmy w edycji obecnej, a których pominięcie nie wydało się nam zasadne;
– dołączyliśmy do wydania wszystkie oryginalne ilustracje oraz ikonografiki;
– każda z książek została opatrzona wstępem dr Emmanuelli Robak, z kolei „Na srebrnym globie” zawiera nigdy wcześniej niepublikowane archiwalne skany korespondencji Juliusza Żuławskiego z dr inż. Mieczysławem Bekkerem, który projektując łazik księżycowy dla programu Apollo inspirował się koncepcjami polskiego pisarza. Korespondencję tę opracował i wstępem opatrzył dr inż. Tomasz Barciński;
– obecne wydanie doczekało się również unikatowego hołdu dla twórczości Jerzego Żuławskiego. Jest nim album muzyczny "Commentarii Lunares: W Hołdzie Jerzemu Żuławskiemu", którego autorami są Przemysław Rudź, Roman Odoj, Norbert Palej, Wojciech Gunia i Michał Karcz. Płyta zawiera trzy utwory odpowiadające poszczególnym tomom "Trylogii Księżycowej".
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #sciencefiction #scifi #wydawnictwoix #jerzyzulawski

Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Rincewind, jako honorowy młodszy bibliotekarz, opanował zaledwie podstawy indeksowania i przynoszenia bananów.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
#uuk
Wiadomo, że młody ma najgorzej. Nie moze sie za dużo nauczyć, bo odbierze pracę.
Zaloguj się aby komentować
1093 + 1 = 1094
Tytuł: Narodziny Fundacji
Autor: Issac Asimov
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: e-book
Liczba stron: 306
Ocena: 6/10
Druga książka z cyklu "Fundacja". Fabuła powoli się rozkręca, ale biorąc pod uwagę to, że to już kolejna książka Asimova, którą czytam, zastanawia mnie, czy zdąży się rozkręcić przed końcem serii.
Nadal nie jest to seria, dla której warto zarwać noc (czy cokolwiek innego): czytam nie dlatego, że mnie wciągnęło, tylko dlatego, że uparłem się przeczytać całość. I (odrobinkę) dlatego, że wierzę, że w końcu może, może, coś się zacznie dziać. Póki co pan Asimov jest - pomijając pojedyncze fragmenty - nudny. Koncepcja na ten tom jest ciekawa: mamy główną oś i w każdej części tomu przeskakujemy o kilka-kilkanaście lat w przód, ale całość nadal brzmi jak przydługawe wprowadzenie do właściwej akcji.
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


@Statyczny_Stefek
zastanawia mnie, czy zdąży się rozkręcić przed końcem serii.
nie, ta seria ma trend spadkowy, czym dalej w las tym gorzej
Zaloguj się aby komentować
1092 + 1 = 1093
Tytuł: Patogeneza. Jak zarazki ukształtowały historię świata
Autor: Jonathan Kennedy
Kategoria: nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Wydawnictwo: Filtry
Format: książka papierowa
Liczba stron: 392
Ocena: 9/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5176551/patogeneza-jak-zarazki-uksztaltowaly-historie-swiata
Kurczę, jak ja się cieszę, że trafiłam na tę książkę.
A stało się to, jak zwykle, przypadkiem, bo pojawiła się na liście nowości książkowych w bibliotece. Dało mi to jednocześnie okazję do zwiedzenia filii naukowej, w której nigdy nie byłam. To chyba jedna z mniej uczęszczanych bibliotek w Gdańsku, a szkoda, bo kryją się w niej takie perełki.
O czym jest "Patogeneza"? W dużym skrócie, o historii świata, ludzkości, i chorobach. A że ciekawi mnie i medycyna, i historia, to jest to książka dla mnie idealna.
Co jest jej największą zaletą? Przystępność. Książka napisana jest prostym językiem, bez zbędnego komplikowania, bez wielokrotnie złożonych, nadętych, naukowych zdań (no dobra, autor/tłumacz pod koniec bardzo często używa słowa "leseferystyczny", co po czwartym zastosowaniu zaczyna być już zabawne). Mimo że to jego pierwsza książka, autor przekazuje wiedzę z naturalną łatwością, opierając się na danych naukowych (duuużo przypisów). Przechodzi po kolei przez epoki, począwszy od prehistorii, przed neolit, antyk, średniowiecze, epokę kolonialną (co się przyjemnie uzupełnia z "Bzikiem kolonialnym", który czytałam niedawno), industrialną, aż do czasów współczesnych i teoretyzując na temat chorób przyszłości. Mój ulubiony rozdział to, naturalnie, antyk — opisy dotyczące chorób i poziomu medycyny oraz dbałości o higienę w starożytnej Grecji i Rzymie są niezmiernie wciągające. Ale może nie jestem w tym obiektywna, bo po prostu jest to moja ulubiona epoka historyczna.
Minusy? Przypisy na końcu książki (DLACZEGO?!). Ponadto mam wrażenie, że nie została w ogóle rozpromowana — wydawnictwo Filtry jest dość niszowe. A szkoda, bo zarówno treść, jak i tłumaczenie są na wysokim poziomie i książka ma potencjał na popularnonaukowy bestseller. A, no i okładka jest szkudna — ta publikacja naprawdę zasługuje na coś lepszego.
Książka jest współczesna, autor wydał ją bodaj 2 lata temu. Z tego powodu uprzedzam, że zawiera przemyślenia na temat koronawirusa oraz kwestii nierówności społecznych wynikających z rasizmu (z wyczerpującym wyjaśnieniem przyczyn historycznych, bardzo na poziomie), które koronasceptyków i osoby zamknięte na dyskusję w temacie dyskryminacji odrzucą od tej pozycji.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #medycyna


@Wrzoo najpierw przeczytałem Partenogeneza
@Wrzoo kurde za dużo przez te Wasze wszystkie wrzutki z książkami mam kart naotwieranych, pora założyć konto na lubimyczytać i tam dodawać do jakiejś listy do przeczytania
@Wrzoo to jeśli ta pozycja Ci się podobała, to może idąc za ciosem: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5064634/strzelby-zarazki-i-stal-krotka-historia-ludzkosci
trochę dłuższa i momentami męcząca, jednak bardzo kompleksowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rith o tej książce autor też wspomina :) dzięki, sięgnę po nią!
Zaloguj się aby komentować
1091 + 1 = 1092
Tytuł: Wielkie lato
Autor: Pierdomenico Baccalario
Kategoria: literatura dziecięca
Wydawnictwo: Olesiejuk
Format: książka papierowa
ISBN: 9788327457714
Liczba stron: 224
Ocena: 7/10
Na sam koniec autor zaserwował coś, co chronologicznie nie jest związane z główną osią fabularną, czyli prequel skupiający się na przybyciu młodego Ulyssesa do Kilmore Cove oraz uformowaniu się paczki przyjaciół, których dobrze znamy z kart pierwszych książek.
Bodaj najistotniejszy wątek tej pozycji stanowi również, pod pewnymi względami, jej piętę achillesową; chodzi tutaj o znalezienie teoretycznego remedium na problemy młodego Moore'a i jego ojca w kwestii praw własności do Willi Argo. Samo pojawienie się tego rozwiązania przychodzi dosyć naturalnie, do tego jego tajemniczość dobrze wpisuje się w mitologię całego świata przedstawionego. Natomiast zastrzeżenia mam nawet nie tyle co do łatwości, z jaką paczka poprawnie wydedukowała kroki, jakie należy podjąć, ale do mrowia zdumiewających zbiegów okoliczności, wśród których niektóre "gotowały" się dobre kilkadziesiąt lat, by akurat w tym momencie przyjść odpowiednim osobom w sukurs.
Poza tym mamy też kilka rozdziałów bardziej przyziemnych, gdzie jesteśmy świadkami dobrych relacji bohatera z ojcem, a także formowania się nowych przyjaźni i spędzania czasu na różnych czynnościach zajmujących młode osoby głodne przygody (lub odrobiny prostej rozrywki).
Co ciekawe, klucze pojawiają się na dosłownie ostatniej stronie, a autor już zapowiedział kolejny tom poświęcony okresowi Wielkich wakacji.
Generalnie żadnych kontynuacji nie zamierzam już kupować, cały cykl idealnie mieści mi się na półce, więc nie ma sensu czegokolwiek dokładać. Ta książka była nie tyle powiewem świeżości, co powrotem jakichkolwiek przejawów rozsądku. Czytało się to całkiem przyjemnie, choć wspomniana wyżej nadmierna łatwość w czynieniu postępów z lekka mi nie pasowała, do tego Black dosyć często był bucem, jednakże jego przekomarzanie się z Leonardem było momentami nawet zabawne.
Podsumowując teraz wszystkie 18 tomów: seria zalicza zjazd gorszy chyba nawet od Cyklu demonicznego. Powtórzę się teraz względem poprzednich moich wpisów, ale pierwsze 6 tomów to wybitna literatura przygodowa dla dzieci, kolejne 6 z jednej strony odpowiada na masę pytań nowych i starych, do tego znacząco poszerza świat przedstawiony, przy czym niestety realizuje to - w mojej opinii - w sposób zdecydowanie zbyt przesadzony. Natomiast ostatnie 5 (nie licząc prequela) robi sieczkę dosłownie ze wszystkiego: starych postaci, wcześniej przedstawionych reguł świata przedstawionego, zdrowego rozsądku i mózgu czytelnika. Najlepiej przeczytać tomy 1-6, po 7-12 sięgnąć ewentualnie, o 13-17 zapomnieć. W razie czego polecam zerknąć na podsumowania przy wpisach dot. części 6., 12., i 17.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #pierdomenicobaccalario #ulyssesmoore #olesiejuk #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Na swoim fanpage Wydawnictwo IX przedstawiło wybór trzech wersji okładki do antologii "Insekcje".
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #sciencefiction #scifi #weirdfiction #horror

Pytanko w sprawie poprzedniego newsa
Skąd masz informację że MAG zakonczyło serię horrorów? Bo noe mogę detali znaleźć nigdzie na ich profilach
@spinacz-1 Od redaktora naczelnego wydawnictwa
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Jak już sugerowano, Biblioteka nie jest miejscem pracy dla zwykłego specjalisty od stempli i Uniwersalnej Klasyfikacji Dziesiętnej. Jakiś czas temu magiczny wypadek zmienił bibliotekarza w orangutana. Od tamtej pory opierał się wszelkim próbom przemiany powrotnej. Polubił wygodne, długie ramiona, chwytne stopy i prawo publicznego czochrania się. Najbardziej jednak podobało mu się, że wszystkie wielkie problemy egzystencji ustąpiły nagle przed zainteresowaniem, z której strony nadejdzie kolejny banan. Oczywiście, zdawał sobie sprawę ze szlachetności i tragizmu stanu człowieczego. Po prostu – jeśli chodzi o jego opinię – ludzie mogli się nimi wypchać.
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo
#uuk
I to jest zdrowy sposób myślenia!
@splash545 tak
Mój ulubiony bibliotekarz.
Kolejny dowód na to, że na ogół małpy mają mniej zmartwień ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować