1104 + 1 = 1105


Tytuł: Heretycy Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383380766

Liczba stron: 568

Ocena: 6/10


No więc tak… Co by tu napisać o tym… Mem w sumie dobrze opisuje moje główne odczucia.


Minęły kolejne tysiące lat od śmierci Boga Imperatora, teraz znanego głównie jako Tyrana. Bene Gesserit walczą o władzę z Tleilaxanami, a w tle pojawia się nowe niebezpieczeństwo pod postacią potężnych Dostojnych Matron.


Książkę czyta się dość lekko, a nowo wprowadzone postaci są całkiem interesujące. Nadal mam jednak problem z rozróżnieniem niektórych Matek Wielebnych. Rozpoznawałem która jest która bardziej po miejscu w jakim się znajdują, niż po ich zachowaniu, bo wszystkie wydają się być stworzone z tego samego wzorca.


W przeciwieństwie do poprzedniej części, akcji jest dużo i książkę do przodu ciągnie fabuła, a nie filozoficzne rozważania.


Generalnie, gdyby nie cały seksualny wątek, to byłaby bardzo dobra część cyklu.


#bookmeter #ksiazki #diuna #sciencefiction

7cce6c99-cdf7-420b-afc9-3ddf4c59ec21

Komentarze (18)

@TomAsh Widziałem coś podobnego na reddicie. To chyba jeszcze przede mną w "Kapitularzu".


W tym tomie nastoletni klon Jasona Momoy nie daje się opętać Matronie i przy okazji pierze jej mózg bo jest lepszy od niej łóżku.

@lukmar To tych prequeli jest więcej!? Czytałem tylko Dżihad Butleriański i Wojnę z Maszynami, i jak pisałem "meh". Czytać się da, ale to jednak nie to co oryginał.

@lukmar jak na razie też dobiłem do tej części i była spoko, tym bardziej po czwórce, która jest aczytalnym gównem bez fabuły.

Zaloguj się aby komentować