Co to się dzieje, woda w mych oczach?
Psiakrew, a może to z dachu coś przecieka?
Nikt mi nie mówił o tego skutku uboczach!
Czy to moment kiedy mam się wściekać?
Dziękuję Ci bardzo mój Internetowy Przyjacielu,
Twe słowa czytane tą nocą są są jak ukojenie.
Odmętów mej duszy, niespodziewany Wybawicielu.
Chwila... to ninjy @cebulaZrosolu odgłosów krojenie?
Nie... powtórzę - to @fonfiego wiersz pochwalny,
Ale dlaczego... co to się stało na niebiosa?
Sonet triumfalny, medialny, ważne że NIE analny.
Szczęściem grubą rybką, więc precz gejuroza.
#hejtobry dla mnie było świetnym zajęciem,
Wzruszony ja wielce, że ktoś to miło wspomina.
Choć ja skromnym internetowym wieszczem,
Więc skąd w mej chorej głowie teraz dopamina?
Dziwne te uczucie, nieznane mi od lat wielu,
Ciepłe rymy, od serca dla mnie stworzone,
Mówią: tyś w mej głowie siedział, smoczy kusicielu.
A myśli me? Zaskoczone? Wyśnione? Speszone?
Nie wiem co powiedzieć, rad jestem wielce,
Że te kilka informacji, świąt oraz memiki
Wywołały na Waszych licach wesołe rumieńce,
Traktując me słowa, jak codzienne dzienniki.
Więc trzymam kciuki, za Twe @fonfi wypróżnienie,
Lżej będzie jak o twarogu i lnie z mlekiem nie zapomnisz,
Wtedy, z lekturą Domestosu łatwiej o twe wykupienie.
Jeszcze te słowa na ważnym posiedzeniu wspomnisz.
Teraz mogę spokojniej odpocząć, mając czasu...
Więcej! Wrócić do łóżka, jak to @sireplama przykazuje.
Stąd chcę to oznajmić, choć może nie całemu światu,
Ale najpierw raz jeszcze: za to że jesteście dziękuję.
Więc super, iż Hejto napotkałem na swej ścieżce,
jakbym doznał pewnego ukojenia nerwów boskiego.
Nie muszę już tak myśleć o żadnej dziewce,
Wystarczy mi na razie jedno - pomijanie @boriego.